NASZE RECENZJE

Recenzja Pauliny

BEJBI BLUES – Recenzja

 

Bejbi Blues to nowy film Katarzyny Rosłaniec – autorki znanych już „Galerianek” .Swoją droga, powinien nazywać się raczej „Dziecko techno remix” bo Bluesa w nim tyle co w disco-polo poezji…

Ale zacznijmy od początku. O czym właściwie jest film pani Rosłaniec? Już mówię. Nastoletnia Natalia (Magdalena Berus) zostaje matką, jak tłumaczy pani reżyser, po to, żeby „znaleźć sobie kogoś do kochania”. Okej, jedziemy dalej. Ojcem jest Kuba (Nikodem Rozbicki) , również nastolatek, maturzysta. Jaby to powiedzieć, Natalia nie za bardzo daje sobie radę z opieką nad maluchem. W międzyczasie poznaje Martynę, razem imprezują, dziecko podrzuca sąsiadce. Potem w mało chwalebny sposób zdobywa pracę. I jest problem, bo dzieciaka nie ma z kim zostawić. Nie zgadniecie co robi? Niesie niemowlaka na dworzec PKP i zamyka go w szafce na bagaż. Jak to zwykle dzieje się z dziećmi w szczelnie zamkniętych pojemnikach – chłopiec umiera. Natalię zgarnia policja, wściekły Kuba spuszcza jej wpierdziel, Natalia płacze, trafia do więzienia.. Ale ostatnia scena i tak bije wszystko na głowę.  Kuba ma widzenie z Natalią i wywiązuje się taki oto dialog:

-         Kuba, bo ja chce mieć jeszcze dziecko..

-         Teraz?

-         No… proszę.

-         Okej J

I Natalia zaczyna się rozbierać w tej salce… NO LUDZIE NO…

Tego filmu nie da się już chyba sparodiować, bo jest on parodią sam w sobie. Zacznijmy od kompletnie nierealistycznie przedstawionego świata. Czy tak wygląda Warszawa? Rozumiem, są indywidualności wśród ludzi, no ale… Popatrzy na tą Natalię, albo na ten dziwny futurystyczny sklep, w którym ekspedientki chodzą z pomalowanymi na niebiesko ustami. O, albo ta impreza w kościele  i opętany DJ, który właśnie tę potańcówkę prowadził. To jeszcze nie wszystko, jedziemy dale. A ciężkie narkotyki, dostępne jak dropsy i do tego chyba w tej samej cenie co dziecinne cukierki? Bądźmy szczerzy, takie rzeczy się nie dzieją.

Po drugie – sztuczna gra aktorska. Kubie mówimy trzy razy nie. Natalia cały film przetrwała z tym samym wyrazem twarzy. Ja oczywiście zdaję sobie sprawę, ze to młodzi aktorzy, że nie mają doświadczenia. Ale mogliby się trochę postarać. Moją ulubioną postacią jest ta pani grana przez Katarzynę Figurę. Ogólnie lubię tę aktorkę, więc trochę to podratowała.

Nie podobał mi się wcale ten film, więc mogę jeszcze trochę sobie powymieniać. Fabuła filmu, jako całość źle się prezentowała. Pomysł był taki na dwa z plusem na zachętę, ale wykonanie było… fu.  Ja zrobiłabym to lepiej, pozdrawiam serdecznie. Dajmy na to sceny, które nic nam nie wnoszą: Natalia zakłada w milczeniu rajstopy, Kuba jeździ na deskorolce, opętany DJ macha głowa…  Odniosłam wrażenie, że ktoś tu po prostu naciąga czas filmu i robi mnie w bambuko.  Drugą sprawą dotyczącą może nie tyle fabuły filmu co montażu są przejścia między scenami. Niby fajne rozwiązanie, ale po jakimś czasie wkurza. Wygląda to mniej więcej tak : SCENA I – Natalia i Martyna są najlepszymi przyjaciółkami <10 sekund czarnego ekranu> SCENA II – dziewczyny pokłócone na śmierć. I DOMYŚL SIĘ CZŁOWIEKU O CO CHODZI.

Kolejnym minusem jest to, że takie problemy w Polsce niemal wcale nie istnieją. Podobnie było ze wspomnianymi „Galeriankami” – film był, ale czy ktoś tak na dobrą sprawę widział takie dziewczyny łażące po galerii i bez skrępowania zaczepiające facetów. Oooo, widzę las rąk.  Nie mówię, ze problem patologicznej rodziny tworzonej przez dwoje nastolatków i noworodka nie istnieje, ale nie w takim dużym stopniu. Lepiej było już zrobić film o cyganach żebrzących na ulicy, bo tych jest na gęsto i może ktoś by wreszcie coś z tym zrobił.

Zostaję mi jeszcze jeden punkt: za dużo tego wszystkiego. Odwołam się do filmy „Trzy metry nad ziemią”, potem drugiej jego części: „Tylko Ciebie chcę” . Nie wiążą się fabułą, poza tym tamten się spoko oglądało. Chodzi o to, że zarówno w życiu Ache, jak i naszej polskiej Natalii dzieje się za dużo złego. Rodzi się dzieciak, zawala szkołę, matka wyjeżdża, Kuba robi problemy, z nią też nie do końca jest w porządku… Takie rzeczy nie dzieją się w normalnym życiu, nie ma ekstremalnych pechowców. Zawsze jest coś dobrego.

Podsumowując: jeśli jeszcze nie widzieliście „Bejbi blues”, to nic nie tracicie. Szkoda tracić pieniędzy na kupowanie DVD, ba, nawet szkoda czasu na oglądanie tego w sieci. Lepiej już po raz kolejny obejrzeć sobie jakąś kreskówkę. Po seansie człowiek nie wie czy ma się załamać, czy zacząć się śmiać z tej parodii życia przedstawionej w filmie. Ja osobiście byłam zażenowana, bo polskich twórców stać na dużo więcej, a takimi filmami przestawiamy poziom poniżej przeciętnej. A pani Rosłaniec życzę filmu o prawdziwych problemach, jeśli takie właśnie filmy chce kręcić…

 

Recenzja Kasi

Niemożliwe – Recenzja

 

Film Niemożliwe w reżyserii Juana Antonio Bayona obejrzałam chwilę po premierze w kinie. Zdecydowałam się na to, ponieważ słyszałam wiele przychylnych opinii w sieci na jego temat.

Słynna Polska dziennikarka, pisarka i podróżniczka Beata Pawlikowska (swoją drogą polecam czytanie i słuchanie tego, co od niej wychodzi ) streściła film w niezwykle ciekawy sposób i to dzięki niej ostatecznie zdecydowałam się po sięgnięcie po ten film.

Pierwsze minuty wbijają totalnie w fotel. Widzimy, jak nieświadomi niczego bohaterzy nagle znajdują się w centrum wielkiej katastrofy, która niesie za sobą wiele strat. Myślę, że będąc w kinie lub siedząc przed telewizorem nawet największemu twardzielowi zdarzy się uronić łzę. Ja z wielkim trudem powstrzymywałam się od płaczu, obserwując dzieje bohaterów. A warto wiedzieć, ze nie jestem osobą, która płacze z byle powodu.

Co do aktorów, to Naomi Watts gra jak zwykle realistycznie i przejmująco, a Evan McGregor – ostatnio mój ulubieniec -  ma tu mniejszą rolę, ale jak zwykle świetnie potrafi się w nią wczuć. A dzieciaki – zwłaszcza nastoletni syn, o którym można powiedzieć, że przechodzi podczas wydarzeń największą metamorfozę – spisują się też bardzo dzielnie.

Film jest prosty w odbiorze, bo widzisz i czujesz to, co czują postaci w filmie. Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że po obejrzeniu na pewno głęboko wryje się w pamięć odbiorcom. Widać, że sam reżyser wie co robi, film nakręcony z rozmachem i pomysłem. Muzyka również pomaga w odbiorze. Przejścia między scenami proste, jak i reszta filmu. Widać, prostotą wciąż można zjednać sobie serca widzów. Przynajmniej moje sobie ten hiszpański reżyser zjednał.

Efekty niesamowite. Jeżeli chodzi o mnie to na widok takiego żywiołu wodnego o mało zawału nie dostałam. Poza tym zniszczenia, chaos, zmarli, ranni, zagubieni, biedni ludzie… Byłam bardzo przejęta tym co widziałam na ekranie.

Historia na szczęście kończy się tak, że cała rodzina po długich poszukiwaniach jest cała i zdrowa, i co najważniejsze – w komplecie. Myślę, że na prawdę warto obejrzeć ten film, aby zrozumieć, że niemożliwe zawsze może być możliwe. Wystarczy aby chcieć.

 

 

 

Szczególiki odnośnie filmu.

A więc bierzemy się do roboty.

Role rozdzielone, scenariusz rozesłany, mamy nawet pianistę i psa przewodnika.

O FILMIE

Chłopak wyjeżdża na wakacje, z których nie jest zbytnio zadowolony. Poznaje tam niewidomą dziewczynę – Nadzieję. Nadzieja pokazuje mu jak widzieć świat nie oczami, a duszą. 

REŻYSERIA/SCENARIUSZ

Jako, że chcemy być sprawiedliwe, to „głównym reżyserem” zostanie Paulina, bo przy scenariuszu pracowała sama.

MONTAŻ/ROLA ŻEŃSKA

Tutaj wykaże się druga polowa grupy, czyli Kasia. Chciała spróbować czegoś nowego, od tego jest ten kurs :) Pomoże również Paulinie przy ogólnym wyrazie filmu.

ROLA MĘSKA

Tutaj mamy swoje nowe odkrycie, czyli naszego kolegę Marka, który odpowiedział na nasze facebookowe ogłoszenie. Mamy nadzieję, ze będzie nam się dobrze pracować :)

KAMERA

Przy nagrywaniu będą pracować trzy osoby. Paulina i Majka na zmianę, oraz Kasia, jeśli zajdzie taka potrzeba.

MUZYKA

Na pianinie zagra nam Jacek, któremu z całego serca dziękujemy :)

MIEJSCE

Będziemy kręcić w naszym Garbowie. Odpowiada nam opis miejscowości, znaleźliśmy wszystkie potrzebne nam miejsca. Nie możemy nagrywać daleko ze względu na pieska, który raczej dalekich samochodowych podróży nie lubi.

Teledyski

Brawo dziewczyny, jak zwykle czujne ;_; Przepraszamy za spóźnienie.

 

Trudny miałyśmy wybór tych naszych teledysków. Strasznie trudny. Ale w końcu udało nam się wybrać te zrobione z największym według nas rozmachem. NIE wykluczamy, że będziemy moderować jeszcze ten wpis, jak wpadnie nam coś nowego do głowy :)

1. I DON’T LOVE YOU – My Chemical Romance.

Jeżeli ktoś zna Paulinę to wie, ze podrzucenie tego teledysku było tylko i wyłącznie jej pomysłem. (hyhyhhyhyh :D ) Teledysk w tak krótkim czasie potrafi opowiedzieć piękna historię o nieszczęśliwej miłości. Mówi o tym, że bardzo łatwo po prostu zniszczyć druga osobę jednym prostym zdaniem „Nie kocham cię już tak jak wczoraj”

Film reżyserowany przez Marca Webb’a (i tu duży, duży pokłon w jego stronę)

YouTube Preview Image

 

2. THIS IS WAR – 30 second to mars

Teledysk jednym słowem o wojnie, a raczej o tym, że powinniśmy jej zaprzestać. Zrobiony z pomysłem, pienie, ładnie i z morałem. Myślimy, że wszyscy wyniosą z niego ten sam morał – musimy zaprzestać wojny. Do tego świetna muzyka, więc można śmiało włączyć :)

YouTube Preview Image

Paulina mówi o filmach.

Ostatnio, na moim asku dostałam pytanie, czy mogłabym polecić kilka filmów. Rozpisałam się, wiec postanowiłam dodać to również tutaj:) Jakby ktoś chciał zadać mi pytanie, zapraszam na: http://ask.fm/paulinazarzyka

 

Możesz polecić kilka dobrych filmów i opisać je pokrótce? :)

Odesłałabym cię do naszego vloga, ale niestety na razie mamy kryzys i musiałyśmy zablokować filmiki.

1. Requiem dla Snu – ogółem, film o uzależnieniach. Od leków, narkotyków, telewizji etc.. Gra w nim Dżared Leto. Warto zerknąć. Takie filmy powinno się gówniarzom puszczać w szkołach, byłoby mniej narkomanów.

2. Life on the Murder Scene – to akurat dokument o My Chemical Romance. Nie ma w internetach chyba polskich napisów, ale spoczi się ogląda po angielsku. Jak ktoś się chemikami interesuje, to polecam

3. The perks of being wallfloower – w Polsce znane jako Charlie (nie no serio, jak można tak to przetłumaczyć ;o) – Chłopak przychodzi do nowej szkoły, poznaje przyjaciół. Ogólnie, ma troche zrytą banię, potem wszystko się wyjaśnia dlaczego. Warto obejrzeć choćby dla genialnej Emmy Watson i LOGANA LERMANA (♥). Film bardzo ładny, polecam gorąco.

4. Angielski pacjent – film o wojnie, ogółem. Dziewczyna, sanitariuszka postanawia zaopiekowac się poparzonym, kalekim mężczyzną, razem z nim czekając na jego śmierc. W międzyczasie retrospekcje tegoż faceta. Dawnotemu oglądałam, ale mówię, warto przysiąść.

Ogólnie, ‚klasyki’ typu FORREST GUMP (♥) czy ZIELONA MILA

5. Wszystkie realizacje komiksów Marvela. Wszystkie Iron Many – kocham.

6. Czarny Łabędź – o baletnicy (Natalie Portman) dążącej ślepo do perfekcji. Tak dowiedziałam się, zę ten sam facet co robił Requiem dla snu robił też ten film, to zrozumiałam, dlaczego oba są tak zryte. Psychologiczny, to n pewno. Nie wierzę, zę nikt go nie oglądał. Przeciecz to HYT.

7. WSZYTSKO CO WYCHODZI SPOD RĘKI TIMA BURTONA JEST GODNE POLECENIA
- Ostatnio oglądałam Frankeweenie – kreskówka, o przyjaźni. Więcej nie spojleruję. Polecam oglądać po angielsku.
- Mroczne cienie, też ze świeżych – też dobre, o wampirach i miłość (NIE MYLIĆ ZE ZMIERZCHEM). Lubię poczucie humoru Burtona. Warto zobaczyć (gra Depp i Bohnam Carter)

- No i jeszcze dość nowa Alicja w Krainie czarów

8. O północy w Paryżu, Zakochani w Rzymie – dwie nowe (w miarę) komedie W. Allena – obie miłe do oglądania, z ładnym humorem. W pierwszej gra Owen Wilson, w drugiej Jesse Einzenberg

9. Skoro jestem przy Jessym Einzebergu, to polecam Adventureland : Chłopak szukając wakacyjnej pracy trafia to małego wesołego miasteczka, gdzie poznaje dziewczynę (Kristen Steward) , co potem się dzieje, zobaczycie. Będą romanse, podchodzące prawie pod pedofilię -.-’ Fajny, na 4+

10 PIRACI Z KARAIBÓW, HARRY POTTER, INSYGNIA ŚMIERCI – wszystko z tego warto obejrzeć

11 – już ostatnie – Wiecznie Żywy – trochę psuje moją wizję zombie. Aczkolwiek, godny polecenia. W internetach nie ma dobrej wersji, chyba, ze ktoś tak jak ja poświęci się i będzie oglądał po angielsku, a warto, bo gapiąc się w polskie napisy przegapiamy wiele fajnych angielskich gagów i gierek słownych. Ogółem, wilk o miłości (fu.) zombie do dziewczyny. Z czasem okazuje się, że dzięki tej lasencji zombiaki przemieniają się znowu w ludzi. Można doszukać się przekazu o akceptacji.

12 – kłamałam, to ostatnie. – Hotel Transylwania zrobił też na mnie spore wrażenie. Ładna bajeczka, niby o Draculi, próbującym wypędzić człowieka ze swojego hotelu. Aczkolwiek, widzimy w niej też opowieść o miłości, jaką można się nawzajem darzyć, o nadopiekuńczość, o akceptacji i o tym, że „zing” ma się tylko raz w życiu ;)

13 – jednak nie – Postanowiłam dopisać coś o krótkometrażówkach.

Polecam dwie. Jedną animowaną, drugą z aktorami:

1. PAPERMAN http://www.youtube.com/watch?v=2C76DPZzpS4

2.THE DESK http://www.youtube.com/watch?v=k_kIyihNd-A

 

TELEDYSK

Nakręcenie teledysku wcale nie jest takie proste, jak się wydaje. To taka sama forma sztuki jak film długometrażowy, animowany, czy z prawdziwymi aktorami. Teledyski są różne. Krótkie, długie, animowane (jedne z takich świetnych animowanych teledysków tworzone są do piosenek grupy Gorillaz)

My też postanowiłyśmy nakręcić swój teledysk. Wybrałyśmy piosenkę NUMB z repertuaru Marina and the Diamonds.

Zapraszamy do oglądania :)

YouTube Preview Image

Plany i Perspektywy.

Można by powiedzieć – to zadanie wprost dla nas. Można wziąć aparat i po prosty pstrykać. Jak się późnej okazało  zrobienie perspektywy „żabiej” przy użyciu nadpobudliwego modela nie jest wcale takie proste…

Wyniki pracy:

PERSPEKTYWA PTASIA

PERSPEKTYWA ŻABIA

ZBLIŻENIE

PLAN BLISKI:

TOP TEN naszych ulubionych reżyserów

Okeej, więc realizujemy nasze zadanie. Jak zwykle czujne, jak zwykle na czas… Wiemy, ze mogłyśmy zacząć wcześniej, obiecujemy (juz tym razem się wywiążemy, serio), ze następne zadania zrobimy z tygodniowym wyprzedzeniem.

Więc przejdźmy do rzeczy. Poniżej lista 10 najlepszych reżyserów, od 10 w dół. Nie było łatwo ja zrobić. Wiadomo, dwie osoby, dwa poglądy. Zapraszamy do przeczytania tego kompromisu J

10.

Jon Favreau

 

Nie wiecie kto to jest? My też nie wiedziałyśmy, do momentu sprawdzenia reżysera „Iron Mana”

I właściwie ten kumpel tylko za ten film zagrał tu pozycję. Mimo wszystko, Iron Man świetny.

Zajrzyjmy na wikipedię:

Jonathan Kolia Favreau (ur. 19 października 1966 roku w Nowym Jorku, w stanie Nowego Jorku) − amerykański reżyser filmowy, scenarzysta i aktor. Najbardziej znany z reżyserii obrazu Iron Man oraz jego sequela, Iron Man 2. Zdobywca nagrody Saturn za najlepszą reżyserię.

(poczytajcie tu http://pl.wikipedia.org/wiki/Jon_Favreau)

NAJWAŻNIEJSZE WG. NAS FILMY:

Iron Man

i Iron Man

… Iron Man…

9.

Quetin Tarantino

 

Chyba żadna z nas niezbyt lubi te filmy, w których ciało składa się ze skóry i krwi, ale trzeba przyznać, że Tarantino to już prawie klasyka. W Rankingu umieścić go trzeba.

Kim właściwie jest pan Tarantino? Zerkinijmy:

 

Quentin Jerome Tarantino urodził się 27 marca 1963 roku w Knoxville w stanie Tennessee w USA., amerykański reżyser, scenarzysta, producent i aktor filmowy. Jeden z najwybitniejszych twórców kina postmodernistycznego.

Można powiedzieć o nim, że z filmem związany jest od urodzenia. Bowiem imię nadane mu przez matkę, Connie Tarantino, pochodzi od postaci pół-Indianina Quinta (granego przez Burta Reynoldsa w serialu „Strzały w Dodge City”). Kariera Tarantino rozpoczęła się w roku 1988 od scenariusza „Urodzonych morderców”, który sprzedał Olivierowi Stone’owi. Scenariusz przerobiono, a Quentin obiecał sobie, że już więcej żadnego pomysłu nie sprzeda. Słowa nie dotrzymał, gdyż dwa lata później sprzedał scenariusz „Prawdziwego romansu”, a pieniądze pozyskane w ten sposób chciał wykorzystać na potrzeby produkcji „Wściekłych psów”.

(więcej przeczytacie na: http://fdb.pl/osoba/954-quentin-tarantino)

NAJWAŻNIEJSZE WG. NAS FILMY:

-Wściekłe psy

-Pulp Fiction

-Kill Bill

-Django

8.

James Cameron

Kto nie oglądał Tytanika ręka w górę!

Cóż… kto nie płakał na Tytaniku ręka w górę! <Paulina podnosi rękę>

 

Jakby na to nie patrzeć, James Cameron nie jest złym reżyserem. Ba, jest bardzo dobrym reżyserem. My tam byłyśmy pod wrażeniem, oglądając Avatar. Trochę przydługi, ale z rozmachem. Nakręcił też Terminatora, wspomnianego Tytanika i Piranię II (fu)

 

Biogram? Proszę bardzo:

Kanadyjski reżyser filmowy kina akcji. Urodził się w Kapuskasing, Ontario. Jego przedsięwzięcia są zwykle – pomimo przekraczania terminarza i budżetu – kasowe i odnoszą sukcesy komercyjne. Najczęściej poruszaną przez tego reżysera tematyką są relacje pomiędzy człowiekiem a światem maszyn i technologii. Często pojawiają się silne kobiece postacie (Ellen Ripley z „Obcych”, Sarah Connor z „Terminatora”). W większości jego filmów ukazany jest w jakiejś scenie wybuch nuklearny. Najsłynniejszym jego obrazem filmowym jest film Titanic (z 1997), który wyreżyserował według własnego scenariusza. Film zdobył 11 Oscarów, w tym za „Najlepszy film” i dla „Najlepszego reżysera”. Po „Titanicu” zaprzestał reżyserii filmów w ramach technicznych możliwości kina konwencjonalnego, skupiając się na podwodnych filmach dokumentalnych, tworzonych w technologii IMAX 3D. Dzięki nim przygotował się do połączonej realizacji aż dwóch filmów fabularnych w technologii IMAX 3D – „Avatar” (2009 r.) i „Battle Angel” (zapowiedziane na rok 2016).

 

Ciekawostka – pięciokrotnie żonaty (nieźle, nie?)

(http://fdb.pl/osoba/500-james-cameron-i)

 

NAJWAŻNIEJSZE WG. NAS FILMY:

-Avatar

-Terminator

-Titanic

 

7.

Steven Spielberg

Dlaczego stawiamy taki geniusz na 7. miejscu? Nie chcemy kłamać. Mamy po 15 lat (dużo jego filmów wyszło wtedy, kiedy nas jeszcze nie było, albo byłyśmy malutkie, nie nadrobimy niestety. To już nie to samo), oglądamy inne filmy, i cóż, podobają nam się bardziej niż te Spielberga. Nie chcemy lansować się na jakiś wyszukany (tudzież wszędzie kreowany) gust filmowy.  Aczkolwiek, bez wątpienia, ogień jest.

 

Filmografię ma strasznie rozbudowaną. Wiecie, zę asystowął nawet przy którejś z części STAR WARS? (Paulina szczęśliwa) Urodził się 18. grudnia 1946 roku, w Cincinnati, Ohio, USA.

Na filmwebie czytamy:

Jest uważany za najwybitniejszego reżysera naszych czasów. Na swoim koncie ma wiele ważnych dla światowej kinematografii filmów. Jest człowiekiem, o którym ludzie piszą książki i rozprawy naukowe. Spielberg nie uczył się reżyserii w żadnej ze szkół, jest samoukiem. Reżyser udowodnił, że na ekranie można pokazać wszystko. Publiczność na całym świecie zachwycała się filmami, które przedstawiały ich marzenia, opowiadały o przygodach i kosmitach. Dostarczały niesamowitych wrażeń wizualnych, ale i przeżyć natury duchowej.

 

(odsyłamy: http://www.filmweb.pl/person/Steven.Spielberg/biography#)

NAJWAŻNIEJSZE WG. NAS FILMY:

-Indiana Jones

-Park Jurajski

-Jurrasic Park

6.

Christopher Nolan

Batman! Batman! Tarararrarara!

Christopher Nolan urodził się w Londynie w 1970 roku. Filmy zaczął kręcić w wieku siedmiu lat, kiedy jego ojciec kupił mu kamerę 8 mm. Studiował literaturę angielską na University College London, tam też zaczął kręcić filmy kamerą 16 mm w ramach działalności w studenckim środowisku filmowym. Jego film „Larceny” został wyświetlony na Cambridge Film Festival w 1996 roku. Nakręcił także tą samą techniką surrealistyczny „Doodlebug”. Szerokiej publiczności Nolan jest znany z jego nowatorskiego „Memento” z Guyem Pearcem w roli głównej oraz z niekonwencjonalnego thrillera „Bezsenność” z Alem Pacino.

(http://fdb.pl/osoba/14213-christopher-nolan-i)

No i kochani,.. Incepcja, tak, to też jego film.

 

 

NAJWAŻNIEJSZE WG. NAS FILMY:

-Batman, później Mroczny ryceż

-Incepcja

-Bezsenność

5.

Peter Jackson

Pierwsze skojarzenie? LOTR, oczywiście. Cóż, jego filmografia nie jest jakaś olbrzymia, ale zrobił Władcę Pierścieni, King Konga i ostatnio Hobbita,  i to nam w sumie  wystarczy ;D

 

Można stwierdzić, że miłość do tworzenia filmów tkwiła w nim od dziecka, zwłaszcza do horrorów, urodził się w halloween. Nie skończył żadnej szkoły, porzucił edukację w wieku 17 lat. Jego pierwszym filmem był „Zły smak” nakręcony w 1987 wyłącznie z funduszy Jacksona. Prawdziwym przełomem okazały się jednak „Martwica Mózgu” w 1992 i słynne „Niebiańskie istoty”. Ten drugi film przyniósł mu nominację do Oskara za scenariusz. Chyba jednak każdy przyzna, że największe uznanie (jak dotąd) przyniosła mu ekranizacja powieści J.R.R Tolkiena – „Władca Pierścieni”. Przygotowywał się do tego kilka lat. Stworzył również remake „King Konga”, który planował zrealizować już wcześniej, lecz nie cieszył się wtedy tak dużą popularością jak obecnie i nie chciano mu powierzyć tego zadania. Jako aktora mogliśmy go już zauważyć we „Władcy Pierścieni”. W „Drużynie Pierścienia” jako pijaka pod Karczmą w Bree, a w „Dwóch Wieżach” jako członka plemienia Dzikich Ludów.

 

(http://www.filmweb.pl/person/Peter.Jackson)

NAJWAŻNIEJSZE WG. NAS FILMY:

-Władca Pierścieni

-King Kong

-Hobbit – niezwykła podróż

4.

Woody Allen

On jest tak pozytywny, zę aż zaraża optymizmem. Spójrzcie tylko na niego? Kto by nie chciał mieć takiego dziadka? XD Filmów Allena jest masa, my nie widziałyśmy wszystkich, więc na liście „najlepszych wg. Nas” odwołamy się do ostatnie dekady.

Woody Allen jest jednym z najoryginalniejszych artystów współczesnego kina. Tworzy filmy, które bez wątpienia można określić mianem autorskich. Karierę swoją zaczynał od pisania tekstów dla programu „Your Show of Shows”, a także dla takich gwiazd jak Ed Sullivan, Sid Caesar, czy Art Carney. W 1961 roku zaczął sam występować jako komik i w bardzo krótkim czasie zyskał popularność. W 1965 roku filmem „Co słychać koteczku?” zadebiutował na dużym ekranie jako aktor i scenarzysta Mimo, że Allen stworzył swój własny styl, to jego filmy nie są takie same. W wielu z nich można doszukać się odwołań do dzieł powstałych już wcześniej i pełne ich zrozumienie wymaga od odbiorcy pewnej wiedzy i przygotowania. W sumie artysta był około 20 razy nominowany do Oscara i trzy razy otrzymał statuetkę. Ma na całym świecie zarówno swoich wielbicieli, jak i przeciwników. Oprócz tworzenia filmów i sztuk teatralnych Woody Allen zajmuje się pisaniem książek, które dostępne są także na polskim rynku. Poza tym jest również uzdolnionym muzykiem. Od wielu lat raz w tygodniu grywa na klarnecie w nowojorskim jazz klubie Michael’s Pub.

 

(http://www.filmweb.pl/person/Woody.Allen)

NAJWAŻNIEJSZE WG. NAS FILMY:

-O północy w Paryżu

-Co nas kręci, co nas podnieca

-Wpadka

3.

Clint Eastwood

Tak jak Woody Allen, Quentin Tarantino jest również aktorem.

Go ahead, and make my day, to jeden z cytatów, który utkwił w pamieci, po obejrzeniu jednego z filmów z Clintem Eastwoodem. Filmy dają do myślenia, to na pewno, można i się pośmiać i popłakać, a na końcu i tak gapimy się jak idioci w napisy.

Clint Eastwood planował robić karierę sportową. Pasjonowała go lekkoatletyka, a aktorstwo traktował jako pracę dorywczą. Było tak do roku 1958, kiedy został zaangażowany jako odtwórca jednej z głównych ról w serialu „Rawhide”. Przyniosła mu ona sporą popularność a swoim oszczędnym sposobem gry aktorskiej zwrócił na siebie uwagę włoskiego reżysera Sergio Leone.Ten zaproponował Clintowi rolę rewolwerowca w filmie „Za garść dolarów”. Warto wiedzieć, że w owym czasie gatunek „spaghetti westernu”, to znaczy filmu opowiadającego o Dzikim Zachodzie, ale zrobionego za niewielkie pieniądze przez włoskich twórców, był bardzo popularny. . W 1971 roku wcielił się w postać Harry’yego Callahana, znanego bardziej jako „Brudny Harry”, która uczyniła z niego gwiazdę numer jeden. Później jeszcze cztery razy robił filmy opowiadające o przygodach inspektora. W tym samym roku Eastwood zadebiutował jako reżyser i w tym momencie oprócz kariery aktorskiej kontynuował również karierę reżyserską. W obu dziedzinach miał duże sukcesy. W 1993 roku za film „Bez przebaczenia” otrzymał dwa Oscary, dla najlepszego reżysera i za najlepszy film. Życie Eastwooda to nie tylko film. W 1986 roku został wybrany burmistrzem miasta Carmel w Kalifornii, gdzie prowadzi również restaurację. Był bliskim przyjacielem byłego prezydenta Stanów Zjednoczonych Ronalda Reagana. Clint Eastwood cały czas nas zaskakuje. Po osiągnięciu sukcesów jako aktor i reżyser zajął się komponowaniem muzyki.

(http://fdb.pl/osoba/167-clint-eastwood)

Więc, panie Eastwood, jest pan w czołówce.

NAJWAŻNIEJSZE WG. NAS FILMY:

-Gran Torino

-Za wszelką Cenę

(warto obejrzeć „Brudny Harry” w którym grał)

2.

Darren Aronofsky

Filmografia uboga, fakt. Ale za to jakie tytuły!

Dostał 2 miejsce na dwa filmy. Oba tak poruszające i zmuszające do myślenia, ze głowa mała. Mowa o Czarnym Łabędzi (z Natalie Portman) i Requiem Dla Snu (z Jaredem Leto)

Wychował się w Brooklynie i ukończył wydział filmu Uniwersytetu Harwarda. Jego film dyplomowy „Supermarket Sweep” był w 1991 roku nominowany do studenckiego Oscara. „Pi” jest jego debiutem fabularnym. Inspiracją do tego filmu były studia reżysera w Izraelu, gdzie chasydzi opowiedzieli mu o znaczeniu liczb w języku hebrajskim. Film ten przyniósł Aronofsky’emu nagrodę za najlepszą reżyserię na festiwalu w Sundance w 1998 roku.

(http://www.filmweb.pl/person/Darren.Aronofsky)

NAJWAŻNIEJSZE WG NAS FILMY

-Czaryn Łaędź

-Requiem dla snu

1.

1.

….

…..

……

…….

kogo się spodziewacie?

TIM BUTRON

(czytaj: geniusz)

A któżby inny mógłby stać na tym miejscu? Według nas nie ma lepszego reżysera. Ma niesamowite pomysły, nieograniczoną wyobraźnie, i do wszystkiego wciąż podchodzi na świeżo. Tylko zazdrościć talentu.

Po czym rozpoznamy film Burtona? Po Johnnym Deppie.

 

Tim Burton jest jednym z najoryginalniejszych reżyserów współczesnego kina. Dzięki swojemu specyficznemu, surrealistycznemu poczuciu humoru zyskał sobie na świecie całą rzeszę fanów. Swoją karierę rozpoczynał od pracy w studio Disneya. W 1982 r. zrobił sześciominutową kreskówkę, której narratorem był Vincent Price, opowiadającą o życiu małego chłopca z przedmieścia. Film, w którym wyraźnie widoczne są wpływy niemieckiego ekspresjonizmu, zdobył wiele nagród na całym świecie. Kolejny obraz „Frankenweenie”, zrobiony w 1984 r. uznany został przez szefów Burtona za tak odstający od tego, co studio Disneya wykonywało do tej pory, iż na premierę musiał on czekać aż do roku 1992. Pierwszym filmem fabularnym wyreżyserowanym przez Tima był „Sok z żuka”. Dzięki swojemu specyficznemu humorowi stał się on niekoronowanym przebojem roku. Kolejny obraz Burtona „Batman” uczynił z reżysera gwiazdę pierwszej wielkości. Film nie tylko stał się przebojem, ale wręcz wywołał „batmanię” w Ameryce. Następny obraz „Edward Nożycoręki” został owacyjnie przyjęty przez publiczność na całym świecie i ugruntował pozycję Burtona jako specjalistę od filmów „niekonwencjonalnych”. W 1994 r. Tim, jakby na przekór tym głosom, zrobił film osadzony w rzeczywistym świecie i opowiadający o autentycznych postaciach. Mowa tu o obrazie opisującym życie „najgorszego reżysera świata”: „Ed Wood”. Dwa lata później Burton powrócił do fantastyki i zrobił film będący pastiszem komiksów z lat 50. pt. „Marsjanie atakują!”

http://www.filmweb.pl/person/Tim.Burton

NAJWAŻNIEJSZE WG. NAS FILMY:

Frankenweenie

Mroczne cienie

Alicja w krainie czarów

Sweeney Todd: Demoniczny golibroda z Fleet Street

Charlie i fabryka czekolady

Gnijąca Panna Młoda

…WSZYTSKIE!

GRATULACJE DLA TYCH, KTÓRZY WYTRWALI :)

Dzień dobry :)

Witamy wszystkich serdecznie.

Na starcie mówimy, ze jesteśmy trochę onieśmielone. To chyba nasze pierwsze zadanie, które jest monitorowane przez tyle osób. Ba, chyba nigdy nie pisałyśmy sprawozdań z wykonanych ćwiczeń ;p Cóż, kiedyś trzeba zacząć.

Więc może najpierw się przedstawmy, będzie jakoś mniej krępująco.

Jak się nazywamy?

Grupa „Garbowski Kinematograf” liczy niewiele, bo tylko dwie osoby : Paulinę i Kasię. Obie mamy po 15 lat (‚rocznikowo’ już 16! :D ) i uczymy więc w tym samym gimnazjum. Pochodzimy z Gminy Garbów - jeśli ktoś miałby znaleźć ją na mapie wystarczy przejechać palcem po mapie od Lublina, w kierunku Warszawy.

Przyjaźnimy się już od kilku lat i zawsze wspólna praca dobrze nam wychodziła. Wiec pomyślałyśmy sobie, czemu nie spróbować i tym razem? :)

Zainteresowania mamy zgodne z tematem projektu. Obie uwielbiamy filmy, Kaśka jest wzorowym operatorem kamery i co ważniejsze potrafi to potem świetnie zmontować razem. Paulina z kolei jest dramaturgiem-amatorem i swoje wizje filmów i sztuk teatralnych przelewa na papier w formie klasycznych dramatów bądź luźnych zapisków/scenariuszy. Obie interesujemy się fotografią. Warto jeszcze wspomnieć, że sprawnie poruszamy się na platformie grafiki cyfrowej, wciąż mamy nowe pomysły na tworzenie komputerowych kolaży, takich małych dzieł sztuki :)

Nie jesteśmy idealne. Zdarza nam się (często) zachowywać się niepoważnie, dziecinnie. W końcu mamy tylko po 15 lat. Chociaż bardzo cię staramy, czasami każdej z nas wymsknie się jakieś niecenzuralne słowo. Cóż, jak chyba każdemu. Mimo wszystko, uroczyście przysięgamy, że tutaj będziemy jak najbardziej kulturalne i postaramy się nie zanudzić was, naszych czytelników.

 

Życzymy miłego dnia i dużo uśmiechów :)

Paulina i Kasia