Takie lato… jak jesień.

Wczoraj popołudniu razem z Maćkiem, mamą, Maksem (kolega z osiedla) i jego mamą, wybraliśmy sięna wycieczkę rowerową do Spręcowa. Spręcowo to mała, pobliska wieś. Świeciło słońce, a na niebie co jakiś czas pojawiały się chmury. Było chłodno, jak na czerwiec, ale przyjemnie.

Jechaliśmy spokojnym tempem i rozmawialiśmy ze sobą. Na przykład rozmawialiśmy o niedawnym festiwalu projektów w Warszawie:-) ale też o piłce nożnej. Umówiliśmy się, że mecz, który odbędzie się tego dnia o godzinie 18tej obejrzymy u Maksa (do tej pory kilka razy Maks przychodził oglądać mecz do nas:-).

Przejeżdżając obok koni pasących się na łące, zatrzymaliśmy się i zrobiliśmy sobie zdjęcie.

zdjęcie 1 (3)

Gdy dotarliśmy do wyznaczonego celu podróży, nagle chmury „zabrały” resztki słońca. Pomyślałem, że moje okulary przeciwsłoneczne przyciemniły świat. Bardzo się myliłem. Nie musieliśmy długo czekać by poczuć dlaczego jest tak ciemno… Po chwili z nieba spadł rzęsisty deszcz. Ale była zabawa! Lało jak z cebra.

W drodze powrotnej zatrzylaliśmy się obok naszych bliskich „kolegów” koni i zrobiliśmy drugie zdjęcie.

zdjęcie 2 (2)

Ja, Maks i Maciek, gdy woda przedarła się przez ochronę naszych kurtek, stanęliśmy na pedały i ruszyliśmy szybko do przodu. Było zimno i mokro, a na dodatek za 6 minut miał zacząć się mecz. Ostatnie 2 kilometry pokonaliśmy więc jak błyskawica. Dotarliśmy przemoczeni, ale zadowoleni.

To była cudowna wyprawa:-)

pozdrawiam

Michał

P.S. Mecz zakończył się wynikiem 1:0 dla drużyny z Belgii.

This entry was posted in Bez kategorii. Bookmark the permalink.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

CommentLuv badge