Koniec Projektu

I tym oto wpisem kończymy nasz projekt. Wiele się działo, wiele przeżyliśmy także przygód, lecz czas to zakończyć. Na zakończenie dorzucamy dwa filmiki,  a także zdjęcie. Żegnamy :)

Dwa filmiki:

Zdjęcie:

Wyjazd rowerowy szlakiem (zdjęcia)

Zgodnie z planem w dniu dzisiejszym o godzinie 8:30 wyjechaliśmy z Ełku szlakiem Michała Kajki. Na tym wyjeździe wreszcie mogliśmy zabrać rowery.

Było ciepło i pogoda nam dopisywała.W dniu wczorajszym wybraliśmy się na przejażdżkę samochodem, lecz dzisiaj mieliśmy dobre warunki do jazdy rowerowej i dlatego mamy bardziej szczegółowe zdjęcia trasy. Przedstawiamy je wam poniżej:

 

Wiersz Michała Kajki

W dniu dzisiejszym kolejna dawka wiersza Michała Kajki:

„- I co ja mam robić w taką pogodę? Czytać, spać, gapić się w telewizor, siedzieć w fotelu, być, wegetować. Smucić się, płakać, kapać, jęczeć, huczeć.
Ciągle pada, wciąż pada, cały czas pada, nie przestaje padać, mój blok zaraz zamieni się
w Arkę Noego. Pogoda kapie, płacze, jęczy, huczy. Jest smutna, niewesoła, biedna, samotna. Ma ochotę się ukryć, schować, nie pokazywać ludziom, zaszyć w ciemnościach.
- I co ja mam robić w taką pogodę?
Czytać, spać, gapić się w telewizor, siedzieć w fotelu, być, wegetować. Smucić się, płakać, kapać, jęczeć, huczeć.
- Nie mam ochoty.
Śmiać się, cieszyć, radować, weselić, być szczęśliwym.
- Na pewno nie.
Dlaczego?
- Bo nie.
To jest głupia, bezsensowna, pozbawiona sensu i składu, zbyt prosta, niegodna ciebie odpowiedź.
- Nieprawda.
Dlaczego nie chcesz normalnie pogadać, porozmawiać, pomówić, wyłożyć rzecz jak należy?
- Bo tak.
To jest głupia, bezsensowna, pozbawiona sensu i składu, zbyt prosta, niegodna ciebie odpowiedź.
- Daj mi spokój.
Nie mogę dać ci spokoju, zostawić w spokoju, nie mówić do ciebie, przestać się odzywać, zamknąć się.
- Właśnie, zamknij się.
Nie mogę, nie jestem w stanie, nie jest to możliwe, nie potrafię, nie zrobię tego. Dobrze o tym wiesz, czujesz to.
- O nie…
Ha! Hi! He! Czujesz to, odczuwasz, wiesz!!!!
- Nie… Daj mi spokój!
Niby jak? Jestem tobą.”

Wyjazd rowerowy szlakiem Michała Kajki

Właśnie w dniu dzisiejszym odbył się wyjazd szlakiem rowerowym Michała Kajki, lecz był to przejazd samochodem, z przyczyn technicznych. Jednak już w dniu jutrzejszym odbędzie się planowany wyjazd całą ekipą (02.05.2013) o godzinie 10:00.

Podczas tego wyjazdu mamy zamiar porobić kilka zdjęć szlaku, nas samych :) , a także całego przejazdu. Omówimy kilka kwestii dotyczących projektu i to będzie ostatni ruch w stronie dalszego tworzenia naszego projektu.

Wyjazd szlakiem Michała Kajki

W dniu 1 maja 2013 roku odbył się planowany już wcześniej wyjazd. Niestety nie mieliśmy warunków do jazdy rowerem, dlatego przejazd odbył się samochodem. Planowany wyjazd rowerami odbędzie się 2 maja 2013 roku o godzinie 10:00. Poniżej cała galeria z wyjazdu:

Pomnik Michała Kajki w Ełku:

Cmentarz Niemiecki (wiersz Michała Kajki):

Muzeum im. Michała Kajki w Ogródku:

W tym domu urodził się Michał Kajka:

Twórczość Michała Kajki

W tym wpisie przedstawimy kilka wierszy i twórczość Michała Kajki:

Tutaj pierwszy:

„Wy prześliczne jezior wody,
Wysrebrzone w swej ozdobie,
Podczas ciszy i pogody
Malujecie tedy w sobie
Łany, lasy i też wioski”

Tak swoje jeziora opisywał Kajka
albo dalej jak slicznie

„dźwięk ojczystej mowy
jako kwiatek lilijowy”

A tu drugi:

„-Jedziemy jutro, córeczko, do Kajki.
- Tak jest, tatusiu.
Nie trzeba było więcej słów. Z dawna wiedzieliśmy, że Kajka – to będzie nasz
ostatni pokłon tej ziemi.
Nazajutrz jedziemy drogami polnymi. I jeszcze raz polnymi, najpolniejszymi, bo
i te boczne drogi w naprawie. Szofer Niemiec klnie, autem rzuca po wertepach.
Wjeżdżamy w koleiny w glinie, z prawieków tunele drążone, trawy nam się polne
ukazują nad głowami na brzegach wąskich jarów.
Ogródki – wieś, w której mieszka Kajka, toną w zieleni sadów i odbijają się w
wodach jeziora. W taki zapewne czas stary Kajka pisał:
‚Wdzięczna lata ozdobo,
przyjemna wszej osobie
Słyniesz życiem, swobodą
Jak wdzięczny powab ku tobie…’
Dom Kajki ma ganeczek, ku ulicy zwrócony, ale całkiem zarosły dzikim winem. Ze
schodkami. Na głucho. Od lat widać tędy nikt nie wchodzi.
Idziemy do obejścia.
Na zydelku siedzi bardzo stara kobieta. Ma chustkę zawiązaną obyczajem
mazurskim pod brodą i schyloną głowę. Widzimy więc tylko ręce – niebywale
przejrzyste, wąskie, wychudzone ręce. Kobieta obiera ryby. Spod noża pryskają
łuski, migocąc w słońcu. Pod zydlem siedzi kot, chyhając na smaczne kęski.
Morgen – mówię – hier wohnt Herr Kajka?
Z wolna podnosi się głowa starej kobiety. Spod okapu chusty ukazują się przede
wszystkim oczy: wielkie, palące. Tkwią one w sinych torbielach na pergaminowej
twarzy.
Widzimy, że mamy przed sobą umierającą.
Głos słaby, drżący mówi po polsku.
- Nima Kajki …
- A wyście Kajkowa?
- Toć …
Ręka w śmiertelnym znużeniu opuszcza się wzdłuż fartucha.”

—————-

O czym najczęściej pisał Kajka?

Jego utwory to najczęściej opowiadania o jego otoczeniu, czyli o Mazurach (miejsce zamieszkania), a także jego najbliższej rodzinie.

Nasze pierwsze spotkanie

Pierwsze spotkanie odbyło się 5 marca 2013 roku. Na nim ustaliliśmy trasę, a także przeprowadzane były korekty treści, które przynieśliśmy dla pani o życiu i twórczości Michała Kajki.

W spotkaniu wzięło udział 5 osób i nasz koordynator: Jakub Królik, Adrian Zolnik, Daniel Burgraf, Artur Rowiński i Dawid Kozakiewicz, a także Patryk Jankowski. Na spotkanie przynieśliśmy materiały, które miały być sprawdzone przez pani Urszulę. Naniesiono wiele poprawek.

Trasa Rowerowa

Podczas spotkania organizacyjnego nie tylko dyskutowaliśmy o całym projekcie, lecz także ustalaliśmy trasę, którą mieliśmy się wybrać w przyszłym miesiącu. Niestety, plany krzyżowała nam zła pogoda. Poniżej przestawiamy zdjęcie całego materiału:

css.php