Recenzje filmów :)

Naszym kolejnym i ostatnim zadaniem na kursie było napisanie recenzji. Maciek i ja (Kinga) je napisaliśmy, lecz Justyna nie. Mamy nadzieję, że mimo jednej brakującej recenzji, to zostaną zaakceptowane.

Recenzja Maćka:

Wybrałem film pod tytułem ,, Hydrozagadka” , ponieważ zaciekawił mnie jego tytuł i bardzo chciałem się dowiedzieć dlaczego tak się nazywa. Film został wyprodukowany w 1970 roku, a zaś do premiery doszło rok później.

Ten film został wyreżyserowany przez pana Andrzeja Kondriatiuka, jest dosyć znanym reżyserem, scenarzystą, aktorem oraz operatorem filmowym. Kręci on filmy niskobudżetowe. Scenariusz stworzył między innymi  znany już nam pan Andrzej Kondriatiuk oraz pan Andrzej Bonarski. Muzyka została napisana przez pana Waldemara Kazaneckiego, który był znakomitym pianistą, dyrygentem i kompozytorem. Niestety nie żyje już od 23 lat. W tym filmie role otrzymałe osoby takie jak: Józef Nowak, który zagrał główną rolę As-a, pan Wiesław Michnikowski zagrał Profesora Milczarka, zaś Doktora Plamę zagrał Zdzisław Maklakiewicz.

Film mówi o tajemniczym braku wody w kranach, po pewnym czasie okazuje się, że za wszystkim stoi nie kto inny ja Doktor Plama, zaplanował on złowieszczy plan sprzedaży wody. Profesor Milczarek próbujący rozwikłać tą zagadkę, zwraca się o pomoc do Asa, który ma nadludzkie zdolności. Cała tą sytuacje uratował Jan Walczak (As), lecz jego przeciwnicy nie trafili w ręce stróży prawa i niestety dalej planują złowieszcze czyny.

Film jest dosyć ciekawy  lecz jego efekty nie są dobrze dopracowane, ale myślę że  wynika to  z braku odpowiedniego sprzętu. Uważam, że ta realizacja filmowa jest ,,sztuczna” , ale wynika to z tego, że jest on jak opowieść komiksowa. Komedia utrzymana w formie groteski i parodii.

Ale ogólnie uważam, że film jest nie za bardzo ciekawy, może wynika to z tego że prawie pół wieku temu były inne gusta. Dużym minusem jest to, że jest czarno- biały, bardzo przydała by się wersja kolorowa, może wtedy wpłynęłoby to na moją ocenę. Pod czas gdy było PRL, ciężko było zdobyć jakikolwiek komiks i na przykład ten film ukazał wielu tysiącom ludzi co to jest historia rysunkowa.

 

 

Recenzja Kingi:

Gry uliczne to film trzymający w napięciu jego oglądaczy. Pochodzi z gatunku polityki i sensacji. Jedni widzieli w nim wtórną i aktorsko nieudaną próbę zastosowania polityki w kinie. Inni zaś nie wahali się stwierdzić „Gier…” jednym z ciekawszych filmów o polskiej współczesności. Zarzutom o kolejne powielanie wzorców amerykańskiego kina akcji towarzyszyły głosy o tym, że film „mówi kawał prawdy”, przejmująco ukazuje rosnący dystans między dawnymi opozycjonistami a nowym pokoleniem, wreszcie dokumentuje zgodność i zrozumienie panujące bez względu na wiek w „obozie morderców” i ich sojuszników. Główną rolę w „Grach ulicznych” zagrał Redbad Klijnstra - absolwent warszawskiej PWST, wywodzący się z polsko-holenderskiej rodziny. Młody aktor blisko dwadzieścia lat spędził w Amsterdamie i nie obciążała go żadna wiedza o życiu w PRL-u. Zdobywał ją razem ze swym filmowym bohaterem. W postać jego przyjaciela, operatora Witka, wcielił się Robert Gonera, który błysnął wcześniej w poruszającej ,,Samowolce” Feliksa Falka.

Janek Rosa (dziennikarz) i jego przyjaciel Witek (operator) robią gorące reportaże dla pewnej prywatnej telewizji. Są profesjonalistami – rozpracowują siatkę handlarzy semteksem, materiałem wybuchowym używanym przez terrorystów. Ktoś nieznajomy podrzuca Jankowi kasetę video. To donos: chowajacy się w cieniu mężczyzna oskarża znanego polityka – Makowskiego – że w 1977 roku był tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa o pseudonimie „Ketman” i ponosi odpowiedzialność za śmierć swego przyjaciela Stanisława Pyjasa, studenta Uniwersytetu Jagiellońskiego, działacza opozycji. Dla Rosy i Witka śmierć Pyjasa – prawdopodobnie zamordowanego przez SB – to archeologia. Odległe, małoznaczące wydarzenie. Nie chcą brać w tym udziału. Po pewnym czasie arogancja senatora Makowskiego prowokuje ich do działania. Przystępują do dziennikarskiego dochodzenia.  Z czasem zamordowany w 1977 roku student przestaje być dla nich kimś odległym. Janek i Witek dostrzegają w nim kogoś bardzo podobnego do siebie samych – młodego człowieka, który tak jak oni miał marzenia i plany, ale nie dano mu szansy by je zrealizować. Z każdym dniem chłopcy wiedzą więcej. Wiedzą może za dużo… Ginie ważny świadek. Wątek sprawy Pyjasa zaczyna krzyżować się z semteksową aferą. Życie Janka i  Witka jest w niebezpieczeństwie.

Film bardzo mi się spodobał.  Utrzymuje nas w napięciu przez ponad półtorej godziny. Lubię oglądać filmy związane z polityką, bo z nią chciałabym połączyć moją przyszłość. Polecam obejrzeć film „Gry uliczne”,  bo to film godny uwagi.

 

 

Dziękujemy za przeczytanie :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

CommentLuv badge