Recenzja filmu „Tango”

Tango” to dość specyficzny film. Postacie wykonujące w kółko te same czynności skłaniają do refleksji. Są ludzie, którzy w trakcie oglądania tego filmu zastanawiali się: O co w nim chodzi? Co Zbigniew Rybczyński miał na myśli? Aż w końcu do chodzili do wniosku, że film ten jest bezsensowny, gdyż nie przekazuje żadnych wartości. Jednak nie dostrzegli w nim drugiego dna.

Ja jednak odnalazłam jego sens. Postacie robiące cały czas to samo są symbolem monotonii życia, która dotyka wszystkich ludzi. Autor chciał otworzyć oczy widzów na ten problem, gdyż może on doprowadzić innych nawet do obłędu czy depresji, ale to już w bardzo poważnych przypadkach. W filmie można również zauważyć, że osoby tam występujące nie stykają się ze sobą. To natomiast może oznaczać, że każdy ma jakąś inną rolę do spełnienia w życiu lub to, że jesteśmy tak zabiegani w dzisiejszym świecie, że nie mamy czasu zwrócić uwagi na inne osoby. Jednak przede wszystkim pokazuję różne etapy życia – mogliśmy tam zauważyć niemowlę, dziecko w okresie przedszkolnym, chłopca z piłką, młodzież, już dorosłych ludzi, starszą panią itp. Bardzo ważną rolę w tym filmie odegrała muzyka Janusza Hajduna. To ona wprowadzała nas w odpowiedni nastrój. Grała naszymi uczuciami i emocjami, które odczuwaliśmy w trakcie oglądania. Była naprawdę rewelacyjna.

Mam nadzieje, że teraz każdy po obejrzeniu tego filmu będzie potrafił odnaleźć w nim sens, bo przekazuje on ważne wartości. Najpiękniejsze w nim jest to, że jest ponadczasowy i mimo że minęły już 34 lata to nadal jego przesłanie jest aktualne i sądzę, że nawet za 100 lat nadal takie będzie.

Joanna Kobylarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

CommentLuv badge