Przemknęli jak wiatr

4 lipca z Sanoka wyruszył 29. Międzynarodowy Wyścig Kolarski Solidarności
i Olimpijczyków.
Ponad 120 kolarzy w ciągu 4 dni przejedzie trasę liczącą ponad 700 km. Finisz w Łodzi zaplanowany jest na najbliższą sobotę. W drugim dniu kolarskich zmagań sportowcy przemknęli przez gminę Frysztak. W Cieszynie kibicowali im duzi i mali.

img36_450 img36_432 img36_449
img36_434 img36_435 img36_436
img36_437 img36_438 img36_439
img36_440 img36_441 img36_442
img36_445 img36_447 img36_448

Dorota Salamon

Kategorie Szkoła z klasą 2.0 - edycja 2012/13 | Tagi , , , , | Zostaw komentarz

Cieszyna – skrawek historii

Najbardziej znanym polonezem jest utwór Michała Kleofasa Ogińskiego Pożegnanie Ojczyzny. Przy dźwiękach tego poloneza wielu rozpoczynało bal studniówkowy. Każdy z nas słyszał te mistrzowsko poskładane dźwięki, z których ulatuje melancholia, smutek i tęsknota za utraconym światem.

Ale ilu z nas wie, że córka Michała Kleofasa Ogińskiego wraz ze swoją rodziną przez 14 lat mieszkała w Cieszynie???

Ja dowiedziałam się o tym niedawno po przeczytaniu książki Hieronima Wysockiego „Przemówiły stare listy”. Ale po kolei:

Emma, córka Michała Kleofasa Ogińskiego, w 1844 roku wyszła za mąż za Antonina Wysockiego. Antonin miał 48 lat, ona 35, unieważnione małżeństwo, dwójkę dzieci. Jak na tamte czasy był to związek, który wprawił całą arystokratyczną rodzinę w wielkie zakłopotanie. Na podstawie zachowanych listów, prawnuk Hieronim, z detalami odtworzył ich codzienny trud podczas 14-letniego pobytu w cieszyńskim dworku.

Do Cieszyny przybyli w 1859 roku. Antonin ukończył sześćdziesiąt trzy lata. Nie był to
z pewnością wiek, w którym łatwo jest rozpoczynać nowe życie w diametralnie innych warunkach i otoczeniu –
zauważa autor książki.

Emma była kobietą niezwykłą. Przez jakiś czas wychowywała się we Włoszech. Wyrosła na osobę światową: o świetnym wychowaniu, ślicznej francuszczyźnie, z biegłą znajomością języka angielskiego, włoskiego. Niezwykle wrażliwa, pracowita, odważna i postępowa. Byli dobranym małżeństwem. Antonin, wielki talent malarski, społecznik, domator, miłośnik przyrody. Człowiek anioł. Niestety, tutaj w Cieszynie nie mieli łatwego życia. Choroby, kosztowna edukacja dzieci i wiele innych przeciwności, o których dowiadujemy się z zachowanych listów, zmusiły Wysockich do powrotu do Krakowa.

Wiosną 1874 roku rozpoczęła się likwidacja domu w Cieszynie. (…) Amelia zerwała jeszcze
w ostatniej chwili kilka kwiatów z ogrodu, by je zasuszyć na pamiątkę. Przetrwały do dziś –
cytat z książki.

img36_422 img36_424 img36_426
img36_425 img36_423 img36_429
img36_428 img36_427 img36_420

Książkę kupiłam na allegro. Każdy, kto interesuje się historią przeczyta ją z zaciekawieniem.
A gdzie stał dworek Wysockich oraz co po nim pozostało… – o tym już niedługo.

Dorota Salamon

Aby rozwiać wątpliwości, że chodzi o naszą Cieszynę, cztery wymowne cytaty:
1. „Podczas jednego ze spacerów wykryto, że dworska krowa o pięknym imieniu Frysztakówka weszła w szkodę i pasie się najspokojniej w chłopskiej koniczynie. (…) Chłopcy z pomocą ulubionego psa Wisłoka wypędzili krowę ze szkody i doprowadzili do stada – (s.124).
2.Chodziła (Emma) kąpać się do Wisły, i to niekiedy dwa razy dziennie. Nie była jednak z tej rzeki zadowolona pisząc do Amelki, że nie ma to jak nasza Stępinka – (s.137).
3. Oto nowy ksiądz we Frysztaku odprawił mszę świętą w ornacie ofiarowanym przez Emmę dla tamtejszego kościoła – (s.138).
4. W 1873 roku sfinalizowana została sprzedaż Cieszyny. Kupił ją Franciszek Mycielski, właściciel sąsiadującej z Cieszyną Wiśniowej” – (s.254)

Kategorie Szkoła z klasą 2.0 - edycja 2012/13 | Tagi , , , , , , , , , , , , | Zostaw komentarz

Rower i aparat

04.06.18 r.: Przeglądam zdjęcia z wycieczki rowerowej do Frysztaka i zaczynam doceniać dwa popularne wynalazki, które dawno temu „zameldowały się” w naszych domach.
1. Rower. Dzięki niemu odkrywam nowe możliwości i uroki podróżowania.
2. Aparat fotograficzny – wierny towarzysz każdej wyprawy, portretuje to, co sama wybieram z otoczenia i co wzbudza mój zachwyt.

Każda podróż, nawet ta, wydawałoby się banalna, bo tylko do Frysztaka, to emocje, obrazy, spotkania. Przeżycia przechowujemy w pamięci – dłużej lub krócej, ale jeśli mamy aparat fotograficzny, jest szansa, że czas odbije pieczęć i zachowa wspomnienie na dłużej.

Filozoficzne spojrzenie na epidemię pstrykania trafnie przedstawia Wiesław Myśliwski w książce „Ostatnie rozdanie”:

Człowiek, który nie ma aparatu fotograficznego i nie pstryka bezustannie, wydaje się nie z tej epoki. Gdziekolwiek się pojedzie, ma się wrażenie, że te nieprzebrane tłumy przelewają się
z miejsca na miejsce, żeby tylko pstrykać. Na wszelkich szlakach, w miastach
i miasteczkach, w górach i dolinach, na lądzie, morzu, w powietrzu, na ślubach, pogrzebach, w chorobie i zdrowiu pstrykają i pstrykają.

A czasu nie da się zatrzymać, czas ma za nic nasze zdjęcia.

img36_397 img36_398 img36_399

Może to odwieczny lęk człowieka, że w ogóle jest na świecie, legł u podstaw wynalezienia aparatu fotograficznego. W każdym razie doczekał się człowiek wreszcie wynalazku, który zaszczepił w nim wiarę, że istniał, istnieje i będzie istniał. Wielka to przewaga zdjęć nad życiem.

img36_400 img36_401 img36_402
img36_403 img36_404 img36_407

Człowiek powinien być wszędzie, wtedy wie, że jest. Chociaż powiem ci, że gdyby nie aparat fotograficzny, nigdzie bym nie jeździł. Po cholerę. (…) Bo co z tego, że gdzieś byłeś, jeśli nie mógłbyś zobaczyć tego na zdjęciu. A tak wyjmę sobie i widzę, byłem. Nie wydaje mi się, byłem, o, dalej jestem. Tu siedzę z tobą, a tam tak samo jestem. Wydawałoby się, zwykły aparat fotograficzny, a to wielka łaska. Biedni ci wszyscy, co żyli, gdy go jeszcze nie było. Proch po nich ani pamięć ni ślad – Wiesław Myśliwski

img36_409 img36_406 img36_405

Zwykła wyprawa rowerowa do Frysztaka. Patrzę na zdjęcia i znowu tam jestem, rozmawiam
z Panią Elą, widzę zabieganych mieszkańców, majestatyczną sylwetę kościoła, zadbane obiekty sportowe, grabową alejkę i nasz mały świat z codziennymi problemami i niezwykłym pięknem.

Opis trasy: Tutaj

Dorota Salamon

Kategorie Szkoła z klasą 2.0 - edycja 2012/13 | Tagi , , , , | Zostaw komentarz

Silniejszy pomaga słabszemu

Mój głos na temat osób niepełnosprawnych być może niewiele znaczy, ale wobec drwin i ironii
z którą się zetknęłam, postanawiam publicznie zaprezentować swoje stanowisko.

Na pewno wstrząsnęła nami śmierć małego chłopca Alfiego z UK. Decyzją Pana Czasu, Życia
i Śmierci ten dzielny chłopczyk jest już w miejscu, w którym jest szczęśliwy.

Na jednym z portali natknęłam się na zagorzałego obrońcę Alfiego. Pan, krzyczący wcześniej, aby nie odłączać Alfiego od aparatury, w ironiczny i obraźliwy sposób odnosi się do strajkujących rodziców i opiekunów osób niepełnosprawnych w Sejmie. Kpi z postulatów
i porównuje je do żądań alkoholików. Argumenty, że trzeba zrozumieć sytuację rodziców skazanych na całodobową opiekę nad chorymi czy niepełnosprawnymi dziećmi nie przemawiają. Jeden pan pisze wprost: „Trzeba doprowadzić do tego, aby nie rodziły się niepełnosprawne dzieci, o to walczcie, macie doświadczenie i odpowiednią wiedzę, mieliście wiele nieprzespanych nocy do przemyśleń”. Podobnych, aroganckich wypowiedzi jest wiele.

img36_393 img36_394 img36_395

Jak można rodziców winić za chorobę czy niepełnosprawność swoich pociech? Już uczeń podstawówki wie, że na zdrowie, wygląd, cechy osobnicze składa się wiele czynników. Geny dziedziczone od wielu pokoleń „miksują” się jak chcą i nigdy nie wiadomo jakiego „figla” spłata nam los.

Był już system, który swoje bestialstwo uzasadniał czystością rasy – przeszkadzali chorzy, inni pod względem psychicznym czy fizycznym, rasowym. Spartanie też dokonywali selekcji osób nienadających się do życia w społeczeństwie. Uznanych za „nieużytecznych” zostawiano na pewną śmierć. Czyniono to, by naród przetrwał, a pomimo tych działań, nie zdołali ocaleć. Czy tylko silniejsi mają szansę i przetrwają?

Historia mówi NIE.

Matka przy niepełnosprawnym dziecku nie pracując nie podniesie PKB. Także to chore dziecko nie będzie pracować na dorobek materialny kraju. Ale co jest miarą naszego człowieczeństwa, godności, kultury naszego narodu?

Lansowany „kult jednostki”, pięknego ciała nie zostawia wiele miejsca na altruizm. Żyjąc
w pięknym i cywilizowanym kraju, standardem i oczywistością musi być pomoc, także ta materialna, dla tych, którzy są mniej uprzywilejowani od NAS.

Prośba odrzuconych – wiersz

Tekst: Monika Marszałek
Zdjęcia: Dorota Salamon

 

Kategorie Szkoła z klasą 2.0 - edycja 2012/13 | Tagi , , , | Zostaw komentarz

Łączy ich pasja

img36_379 img36_380 img36_381

20 maja 2018 roku pod schron kolejowy w Stępinie zjechali ludzie z pasją. Ludzie, którzy spełnili swoje marzenia, i w zależności od grubości portfela, stali się właścicielami ścigaczy, krążowników i całej reszty jednośladów.

Po co Ci mo­tocykl? 
Za­bijesz się!
Wa­riat!

Niektórzy chcieli­by og­ra­niczyć nasze marzenia.
Niektórych og­ra­nicza strach przed nimi.
Mnie og­ra­nicza tyl­ko prędkość, a pcha do przo­du miłość,
którą zro­zumieją ludzie z pasją. 

img36_382 img36_386 img36_383
img36_384 img36_385 img36_390

Mieć marzenia

Najbardziej znanym marzycielem był Wojtek, który chciał zostać… strażakiem!  Mimo wielu przeciwności, udało mu się zrealizować marzenia. :)

Dziś marzenia są inne. Wielu, niezależnie od wieku, marzy, aby zostać… motocyklistą. Podczas niedzielnego spotkania wielu odnalazło maszynę, na widok której mocniej zabiło serce, a jej obraz pod powieką zachował się do dzisiaj.

Wszystkim, którzy są lub będą motocyklistami, dedykuję poniższe spostrzeżenia:

Mo­tocykl, mniej - więcej:
Dwa ra­zy mniej kół,
Dwa ra­zy więcej wolności,
Dwa ra­zy więcej pokus,
Dwa ra­zy więcej zagrożeń,
Dwa ra­zy więcej odpowiedzialności!!!

Życzę realizacji marzeń!

img36_392 img36_389 img36_391

Ubiegłoroczny zlot: Tutaj

Tekst i zdjęcia: Dorota Salamon
W tekście wykorzystałam intelektualne przemyślenia motocyklistów zamieszczane na forach.  Ja wolę jednak rower. :)

Kategorie Szkoła z klasą 2.0 - edycja 2012/13 | Tagi , , , , , | Zostaw komentarz

Akacja sypnęła kwieciem

„A po obu jej stronach rosły akacje. Dzisiaj zostało we wsi trzy może cztery akacje. Pościnali, jak zaczęli nową drogę budować. Bo akacje dawniej na wozy się sadziło. Miałeś akację przed chałupą, to miałeś i wóz. A na koła to już nie ma lepszego drzewa od akacji. Nawet z dębu się nie równają. Za twarde i lubią pękać. (…)
No, i tych akacji szkoda. Żal za gardło ściskał, gdy się takie stare drzewa waliły pod piłami jak patyki. Człowiek się urodził z nimi, rósł z nimi, to myślał, że i umrze z nimi” – Wiesław Myśliwski, Kamień na kamieniu

img36_372 img36_375 img36_371
img36_373 img36_376 img36_374

Nazywam ją akacją, ale jej właściwa nazwa to: robinia akacjowa. Pochodzi z Ameryki Północnej i najlepiej czuje się na glebach piaszczystych, dlatego rozpanoszyła się w okolicach Pilzna, gdzie piachu pod dostatkiem.
W XVII wieku sprowadził ją do Europy francuski ogrodnik Jean Robin – stąd nazwa. Ze względu na swoje piękno przekraczała granice kolejnych państw i dziś jest obecna w całej Europie. Niektórzy uważają ją za złe drzewo – szybko wytwarza podziemne odrosty i w ciągu kilkunastu lat może opanować całą okolicę.

Podczas rowerowej wycieczki (12.05.18 r.) zachwycam się pięknem kwietnych gron, które
w wielkiej obfitości, niczym białe sople, zwisają z drzew.

Ciekawy szlak rowerowy: Tutaj

Dorota Salamon

Kategorie Szkoła z klasą 2.0 - edycja 2012/13 | Tagi , , , , , , , | Zostaw komentarz

Stępina: w świecie azalii i różaneczników

Odwiedzamy dziś (14.05.18 r.) naszych znajomych w Stępinie i jesteśmy pod wielkim wrażeniem, gdyż trafiliśmy do świata wielobarwnych rododendronów i azalii. Wizyta zmusiła mnie do poszukania informacji na temat tych pięknych krzewów.

img36_345 img36_346 img36_347
img36_348 img36_350 img36_349

Gatunki i odmiany o zimozielonych, skórzastych liściach nazywane są rododendronami lub różanecznikami, natomiast azalia ma miękkie, lekko owłosione liście, które zrzuca na zimę. Krzewy te przywędrowały do nas z dalekiej Azji, a ojczyzną większości z nich są Chiny.

img36_369 img36_351 img36_355
img36_352 img36_354 img36_353
img36_356 img36_370 img36_368
img36_366 img36_357 img36_363

Zdjęcia: Dorota Salamon

Kategorie Szkoła z klasą 2.0 - edycja 2012/13 | Tagi , , , , | Zostaw komentarz

Było żółto

img36_334 img36_335 img36_342

W pierwszy majowy weekend podziwiamy nasze krajobrazy z rzepakiem w roli głównej. Wędrujemy przez Szufnarową. Wszędzie żółto, spokojnie, bajecznie. Żyje wiatr, który pędzi gwiżdże, świszczy i śpiewający nad głową skowronek. Kraina pól, lasów i dobrych dróg. Na poboczu jednej z nich pan oczekuje na przyjazd sklepu na kółkach. Kierowca nie zawsze jest punktualny. Zamiast patrzeć na zegarek, odliczać minuty opóźnienia – odrobina relaksu i zadumy w ten piękny dzień.

img36_332 img36_336 img36_341
img36_333 img36_338 img36_339

Opis szlaku: Tutaj

Dorota Salamon

Kategorie Szkoła z klasą 2.0 - edycja 2012/13 | Tagi , , , , , , | Zostaw komentarz

Cuda przyrody: Niebieski Las

img36_318 img36_310 img36_311
img36_319 img36_314 img36_322

Ten magiczny las – Hallerbos – znajduje się w Belgii, niedaleko miasteczka Halle. Od końca kwietnia kilkanaście hektarów lasu pokrywa dywan stworzony z milionów błękitnych hiacyntów. Kwiaty kwitną przez trzy tygodnie i wtedy zjeżdżają tu turyści z całego świata, by podziwiać ten unikatowy cud natury.

O niebieskim belgijskim lesie przeczytałam zeszłej wiosny i nawet przez myśl mi nie przeszło, że będę spacerować jego krętymi ścieżkami, cieszyć oczy baśniowymi widokami i chłonąć intensywne zapachy.

Gdyby ktoś też miał taką okazję, warto z niej skorzystać. Najłatwiej dotrzeć tam z Brukseli, pokonując ok. 30-minutową drogę na południe, w kierunku miejscowości Halle. My skorzystaliśmy z transportu kolejowego. Władze miasta zatroszczyły się o turystów i na miejsce dotrzemy bezpłatnym autobusem kursującym w weekendy co 15 minut. Wejście do rezerwatu jest bezpłatne.

img36_323 img36_328 img36_320

 

img36_317 img36_326 img36_324

Zdjęcia: Dorota Salamon

Kategorie Szkoła z klasą 2.0 - edycja 2012/13 | Tagi , , , , , , | Zostaw komentarz

Wiosna pod Chełmem

Ile wiosna barw rodzi,
Ile błysków, odcieni,
Kiedy w stawie się co dzień
Nowym świtem rumieni?

Gra z pączkami w zielone,
Kwiatom główki rozchyla,
Wydobywa z osłonek
Wzorzystego motyla …

img36_220 img36_221 img36_222

Ile wiosna ma głosów?
Czy je kiedy kto zliczył?
Gwizdów szpaków i kosów,
I pośpiewów słowiczych?
(…)

img36_219 img36_232 img36_239

Ile wiosna ma woni,
Jakim wiatrem powiewa?
Pachnie płatkiem jabłoni
I listkami na drzewach,
Świeżą ziemią, strumieniem,
Kaczeńcami na łące.

Pachnie światłem czy cieniem?
Kroplą deszczu – czy słońcem?

img36_226 img36_237 img36_231
img36_224 img36_230 img36_227

Ile wiosna ma wzruszeń,
Czy kto zliczył właściwie?
Westchnień lekkich jak puszek,
Kolorowych zdziwień?

Jak wyrazić ją prosto
W barwie, w nutach i w słowie?
Ile odmian ma wiosna?
Kto wie, niechaj odpowie*

img36_228 img36_223 img36_233
img36_234 img36_241 img36_236

* H. Łochocka – Wiosna
Zdjęcia: Dorota Salamon

Kategorie Szkoła z klasą 2.0 - edycja 2012/13 | Tagi , , , , | Zostaw komentarz

Śpieszmy się kochać… życie!

28.03.18 r.

Wielkanoc. Czas chłonięcia mądrych słów. Czas refleksji i zadumy nad tym co zniszczalne, przemijające. Czas prawdy o ludzkim życiu.

Siedzę w szpitalnej sali. Sala pooperacyjna. Plątanina kabli, rurek, wężyków. Biel. Pokój tonie
w bieli. Pacjenci umęczeni bólem, strachem i narkozą śpią. Zawieszeni pomiędzy niebem
a ziemią.

Monitor. Pan i władca. Bóg tej sali. Patrzę w jego ekran i uświadamiam sobie, jaką walkę toczy dzisiaj trzech pacjentów jednego ze szpitalnych oddziałów. Życie przysnęło. Monitor drga, migoce różnymi kolorami świateł. Liczby, wykresy. One „oddychają” i żyją życiem pacjenta. Patrzysz w ekran i wiesz wszystko. Serce przygasa – głośny alarm i zaczyna się walka. Dziś nie jest groźnie. Większa dawka tlenu przywraca elektronicznego stróża ludzkiej egzystencji do normalności.

Na korytarzu stukot szpitalnego wózka. Pani rozwozi kolację.
- Czy ja dostanę kromkę chleba? – słyszę prośbę jednego z pacjentów. Narada. Grad pytań: jaki zabieg, kiedy, rodzaj znieczulenia, itd, itd. Czas płynie. Trwają konsultacje. Zapada decyzja: Tak, może pan zjeść kromkę chleba z masłem!
Wyobrażam sobie jak smakuje kromka tego chleba.

img36_209 img36_210 img36_208

Wychodzę na miasto. Inny świat. Piękny, wielobarwny, głośny, ruchliwy. Otoczenie woła
i zachęca do kupna rzeczy nieodzownych. Wszędzie promocja. Do wyczerpania zapasów. Trzeba się spieszyć. Ktoś kupuje doniczkę ozdobioną świątecznym zajączkiem, ktoś gadżety związane ze świętami, ktoś idzie do przymierzalni z naręczem firmowych ciuchów, ktoś je pyszne lody. Z głośnika sączy się muzyka. Świat wielkiego dobrobytu.

W drodze powrotnej zderzam ze sobą te dwa światy. Kto dziś pokochał życie i poznał jego wartość…???

Ja widzę pana. Pana i dwie kromki chleba na jego stoliku.

img36_213 img36_212 img36_211

W szpitalach ogólnych w 2016 r. przyjęto 7,8 mln pacjentów leczonych stacjonarnie. Działało 957 stacjonarnych szpitali ogólnych.

Tekst i zdjęcia: Dorota Salamon

Kategorie Szkoła z klasą 2.0 - edycja 2012/13 | Tagi , , , , | Zostaw komentarz

Ktoś tutaj był i był,

a potem nagle zniknął
i uporczywie go nie ma – Wisława Szymborska

Każdy z nas w najodleglejszych zakamarkach swojego serca przechowuje epizody z życia, sekrety, których się wstydzi. Ja też do tych osób należę.
- Nie przejmuj się tym, co mówią ludzie. Prawdę znasz tylko ty! – mówi bohater jednego
z filmów.

Wczoraj (15.03.18 r.) przeczytałam nekrolog i ogarnęło mnie wzruszenie. Zmarł Pan Eligiusz Marcinkowski. Myśli momentalnie przesunęły się parę dekad do tyłu. Widzę dawną aptekę (dzisiejszy ośrodek rehabilitacji), w której mieszczą się biura administracji szkolnej. Podpisuję umowę o pracę. Dłoń, młodej wówczas dziewczyny, ściska Pan Eligiusz Marcinkowski, życząc szczęścia na nowej drodze. I są to życzenia szczere, bo na edukacyjnej ścieżce zawsze towarzyszyło mi szczęście.

Dziś na moim biurku leżą trzy opasłe tomiska, których autorem jest Pan Eligiusz Marcinkowski. Zgłębiałam Jego słowa odciśnięte na białych kartkach papieru. Trzy opasłe tomiska naszej historii; tej odległej, i tej bliskiej. Kompendium wiedzy o nas; obiektywnej, bez zabarwień
i retuszu. Podziwiam Jego tytaniczną pracę, obiektywizm, wnikliwe i dogłębne spisanie wszystkiego, co nas dotyczy. Niezwykle skromny, perfekcjonista, po prostu Mistrz. I kiedy po raz kolejny sięgnę po Jego książki, te myśli będą mi towarzyszyć.

Odszedł Ktoś wielce zasłużony dla naszej Małej Ojczyzny. Odszedł, ale pozostanie w pamięci potomnych, bo miniony czas nie był czasem pustym.

img36_207 img36_201 img36_200
img36_197 img36_196 img36_202
img36_199 img36_203 img36_204

Tekst i zdjęcia: Dorota Salamon

Kategorie Szkoła z klasą 2.0 - edycja 2012/13 | Tagi , , , , , , , | Zostaw komentarz

Cieszyna – tu są napiękniejsi

8 marca 2018 roku:

Patyk Mularski – Misterem Polski UK & Ireland 2018

Pan Patryk Mularski pochodzi z Cieszyny. Pierwsze wrażenia przekazane z samego rana, tuż po gali w Londynie: Dałem z siebie tyle, ile tylko mogłem. Spełniłem cel – najpiękniejszy prezent dla mojej kobiety na Dzień Kobiet. Czuję się zmęczony, ponieważ spałem tylko dwie godziny. Dziękuję wszystkim za wsparcie.

Wybory Mister Polski UK & Ireland 2018: Tutaj

img36_107 img36_185 img36_186

- Za wygraną na Wyspach i w Irlandii automatycznie jestem półfinalistą Mistera Polski 2018 – informuje Pan Patryk.

Cieszymy się i gratulujemy sukcesu!

Dorota Salamon

Kategorie Szkoła z klasą 2.0 - edycja 2012/13 | Tagi , , , , , , | Zostaw komentarz

Powrót do Narnii

Było raz czworo dzieci: Piotr, Zuzanna, Edmund i Łucja. Ich przygody w Narnii – krainie istniejącej równolegle do rzeczywistego świata – śledziliśmy kiedyś…, przewracając wieczorami, tuż przed zaśnięciem, kolejne kartki powieści.

Czytaliśmy głośno swoim dzieciom, jak Edmund otwiera drzwi zaczarowanej szafy, przepycha się między płaszczami, dostrzega blade światełko i wydostaje się z ciemności na otwartą przestrzeń w środku lasu. Zawitał w Narnii.

Pod stopami chrzęści mu suchy, sypki śnieg, który pokrywa też gałęzie drzew. Nad nim jaśnieje bladoniebieskie niebo, takie, jakie zdarza się w piękne zimowe poranki. Naokoło panuje głęboka cisza, jakby był jedyną żywą istotą w tym kraju. Wśród drzew nie dostrzega choćby drozda czy wiewiórki, a las rozciąga się w każdym kierunku tak daleko, jak tylko może sięgnąć wzrokiem*.

W Narnii jest zima, i to od tak dawna!

img36_159 img36_160 img36_161
img36_154 img36_155 img36_158
img36_149 img36_179 img36_151

Ale pewnego dnia będziesz dostatecznie stara, aby znowu do bajek wrócić*

Może dziś jest ten dzień…, dzień powrotu do zaczarowanego świata bajek? Świata, w którym może wydarzyć się wszystko, byle tylko dostatecznie w to wierzyć…?

Dukielski las przywołał wspomnienia. Wkroczyłam do Narnii, która wygląda dokładnie tak, jak opisał ją Edmund. Cisza i piękno.

Jest niedzielny poranek ostatniej niedzieli lutego. Trójka wędrowców zatapia się w las, podziwia jego majestat, łapczywie chłonie i zapisuje wrażenia. Ktoś wziął niebotyczne ilości białego kleistego puchu i dokonał rzeczy niemożliwych – przemalował świat. Jakaś niewidzialna magiczna siła strąca na czapki, kołnierze białe drobinki tego cudownego puchu, ktoś maluje rumieńce na twarzach, szczypie w palce i policzki, a od czasu do czasu leśna driada zaskrzypi w pniu drzewa, przypominając wędrowcom, że znaleźli się w bajkowej krainie. Wędrują już trzy godziny, przecierają szlak, brną w śniegu po pas, a z każdym krokiem odkrywają nowe piękno rejonu, do którego zawitali.

Pustelnia św. Jana z Dulki. Tu podążają wędrowcy.

img36_165 img36_153 img36_176
img36_168 img36_166 img36_152

Wynurzają się z zarośli z głowami przepełnionymi ogromną kolekcją obrazów narnijskiego świata, który pozostał za plecami, i do którego drugi raz się nie powraca. Malutka smużka dymu ulatująca z domku pustelnika, informuje, że to już tylko obrzeża bajkowego lasu,
a podróż dobiega końca.

Ciszę przecina miły głos i podróżni słyszą zaproszenie na kubek ciepłej herbaty.

Duszpasterz na Puszczy św. Jana z Dukli o. Bolesław, kiedyś ksiądz biznesmen – budowniczy kościołów, katecheta, kapelan więźniów, dziś radość daje mu minimalistyczne życie, minimalistyczny świat.

Ciekawe spotkanie, interesująca rozmowa, której kwintesencją jest wniosek, że żyjąc bez telewizji, bez internetu, bez zbędnych dodatków, rozpraszających istotę naszego bytu, dostrzec można więcej.

img36_169 img36_170 img36_171
img36_173 img36_172 img36_174

Ot, chociażby prawdę zawartą w piosence, której współautorem jest spotkany na naszym szlaku o. Bolesław:

Piękne są góry i lasy – I róże zawsze ciekawe,
Lecz z wszystkich cudów natury – jedynie poważam trawę,
Bo ona deptana niziutka – bez żadnych owoców, bez kłosa,
Trawo, siostrzyczko moja – pokorna zielonowłosa.

Opis trasy – Tutaj

Tekst i zdjęcia: Dorota Salamon

*We wpisie wykorzystałam cytaty z książki „Opowieści z Narnii”.

Kategorie Szkoła z klasą 2.0 - edycja 2012/13 | Tagi , , , , , , , , , | Zostaw komentarz

Historia przysypana śniegiem

Rymanów-Zdrój przywitał nas gościnnie i z wielką pompą – wszystkie atrakcje nakryte białymi czapami śniegu. Ciepłe promienie słońca przebiły się przez chmury i będą wędrować wraz z nami rozjaśniając nam drogę.

Dziś (17.02.18 r.) podążamy szlakiem kurierów beskidzkich „Jaga-Kora”. Prowadzi nas odbity na drzewach znak Polski Walczącej.

img36_133 img36_136 img36_129

Wyobraźnia przenosi nas w czasy II wojny światowej. Wróblik Szlachecki. Gdzieś w oddali słychać gwizd lokomotywy i pociąg wjeżdża na stację. Wysiadający z pociągu nie wyróżniają się niczym szczególnym. Niektórzy z nich, pozornie spokojni, opanowani, uśmiechnięci, skrywają tajemnice, za które płaci się cenę najwyższą – w razie wpadki więzienie, tortury
i śmierć.

Jednym z wysiadających jest Jan Łożański – beskidzki kurier. Przyjechał z Warszawy i ma dostarczyć do Budapesztu ważne dokumenty, pieniądze. Musi też przeprowadzić przez zieloną granicę zbiegów z obozów, ochotników do oddziałów zbrojnych. Nocleg w domu Franciszki Różowicz. Wczesnym rankiem wyruszą w drogę.

img36_127 img36_125 img36_137

Zanurzają się w beskidzkie lasy. Czy są już bezpieczni? Nie. Wraz z nimi wędruje strach.
W każdej chwili może wytropić ich przygraniczny patrol. Uciekinierzy zaufali kurierowi. Powierzyli mu swoje życie. Dla nich wszystkie drzewa są takie same. Jak, w tak gęstym, mrocznym lesie znaleźć drogę, obrać właściwy kierunek? Sekret zna Jan Łożański. Dla niego nie ma dwóch takich samych drzew, każda polana, zagłębienie, strumyczek, kępy mchu, paproci są drogowskazami do celu. Zapada noc. Krótki odpoczynek. Posłaniem jest igliwie, poduszką pień drzewa. Sen nie chce przyjść. Uciekinierzy patrzą w niebo i w wyobraźni lepią lepszy świat. Lepią nowy świat ze swojego wielkiego marzenia.

Jan Łożański 45 razy pokonał trasę Warszawa – Budapeszt.

img36_138 img36_124 img36_128

Trasa godna polecenia. Idziesz i masz świadomość, że las zna niejedną historię wojennego czasu, o których ty dowiadujesz się z książek. Zimową porą może zaglądnąć do oczu strach. Pustkowia, zasypana droga, brak kontaktu ze światem. Dla nas pojawienie się bratniej duszy na szlaku to wielka radość. W czasie wojny było inaczej…

img36_140 img36_126 img36_131
img36_134 img36_135 img36_132

Opis szlaku: Tutaj

Tekst i zdjęcia: Dorota Salamon

Kategorie Szkoła z klasą 2.0 - edycja 2012/13 | Tagi , , , , , , , , , | Zostaw komentarz

Zagłosuj na naszego rodaka!

Czwartek, 11 lutego br. Każdy, kto rozpoczął dzień od czytania internetowej prasy natrafił na wiadomość związaną z naszą Małą Ojczyzną. Frysztacki portal informacyjny przekazał informacje, że:

Patryk Mularski mieszkaniec Gminy Frysztak a dokładnie Cieszyny startuje na mistera Polski UK&Ireland 2018. Patryk obecnie mieszka w Anglii dokładnie w Londynie. Patryk to jeden z 11 kandydatów na mistera, najmłodszy ma 18 a najstarszy 28 lat. Pochodzą z różnych miast Polski i różnych miast w UK – angielskich wysp”.

img36_110 img36_107 img36_108

Pan Patryk jest trenerem personalnym, dietetykiem, prowadzi firmę w Londynie – odnalazł swoje miejsce na europejskim rynku pracy. Branża, w której pracuje promuje zdrowy styl życia i w chwili obecnej dynamicznie się rozwija. Stąd udział w konkursach jest uzasadniony -
a nawet konieczny.
- Aktualnie biorę udział w konkursie Mister Polski, 5 maja planuję wystartować w zawodach PC POLAND, kat. męska, sylwetka, które odbędą się w Łodzi, a tydzień później w Birmingham
w UK – to plany na najbliższe miesiące.

Życzymy powodzenia!

 Możesz oddać głos na Pana Patryka – Tutaj

Głos oddajemy raz dziennie. Zakończenie konkursu: 8 marca br.

img36_109 img36_105 img36_106

Dbanie o urodę nie jest niczym nowym, a na przestrzeni wieków zmieniały się kanony męskiego piękna. W starożytnej Grecji dbano o ciało i atletyczną sylwetkę. Te trendy doskonale odzwierciedla rzeźba Myrona Dyskobol. Patrząc wstecz zobaczymy facetów
w rajtuzach, a to dlatego, że przyszła moda na umięśnione łydki, i żeby je pokazać, mężczyźni wkładali pończochy. Był czas, że mężczyźni nosili peruki. Im była większa, tym wyższy był status społeczny właściciela. Mężczyźni rozjaśniali twarz, nakładali kilogramy pudru, malowali pieprzyki, usta. Takie modowe nowinki prezentowane były przez elity społeczne od dworów królewskich poczynając. Przeczytałam również, że pod koniec XIX wieku mężczyzna
z okazałym brzuchem był uważany za niezwykle pociągającego. Wynikało to z zarysowanych różnic klasowych. Tylko majętni włodarze mogli pozwolić sobie na częste uczty – stąd okazały brzuszek był wskaźnikiem dobrobytu.

Dziś, kiedy na naszym talerzu leżą dania wszystkich kuchni świata i znamy medyczne zalecenia, niejednokrotnie okazały brzuszek świadczy o lenistwie i słabej woli jego właściciela.
Z najnowszych danych Światowego Indeksu Bezpieczeństwa Żywnościowego wynika, że aż 25,2 proc. Polek i Polaków jest otyła. To o 2,9 proc. więcej, niż wynosi średnia europejska.

Aby mieć ciało ateńskiego dyskobola – które znowu zaczyna się podobać – trzeba nie lada wysiłków i samodyscypliny.

Dorota Salamon

Kategorie Szkoła z klasą 2.0 - edycja 2012/13 | Tagi , , , , | Zostaw komentarz

Karnawałowe wspomnienia

11 lutego br. w Domu Ludowym w Stępinie odbyła się zabawa karnawałowa dla najmłodszych. Nie wszyscy chętni mogli brać udział w imprezie, gdyż epidemia ospy, grypy nie ominęła naszego środowiska. Ci, którzy skorzystali z zaproszenia bawili się wyśmienicie. Atrakcji było sporo. Dzięki uprzejmości Pana Rafała Jaworka możemy zobaczyć co się działo.

img36_92 img36_91 img36_104
img36_96 img36_95 img36_100
img36_90 img36_102 img36_98
img36_99 img36_97 img36_94
img36_103 img36_101 img36_88

Dorota Salamon

Kategorie Szkoła z klasą 2.0 - edycja 2012/13 | Tagi , , , , | Zostaw komentarz

Magura – nasze Himalaje

Życia nie mierzy się sumą oddechów, a ilością chwil, które zapierają dech

Pierwszy wtorek lutego. Rtęć w termometrze spada poniżej 15-stu kresek. W taki mroźny dzień najlepiej podkręcić ogrzewanie i robić tylko to, co bezwarunkowo konieczne do życia.

Niestety, nas nęci przygoda. Podejmujemy trud wyprawy, której celem jest zdobycie najbliższego szczytu Beskidu Niskiego. Magura – 829 m n.p.m.- sto razy niższa od najwyższych szczytów świata. Od czegoś jednak trzeba zacząć. :)

img36_59 img36_77 img36_65

Wydawało mu się, że dopóki wola jest silna, to ciało pójdzie

Żyjemy w cieniu wydarzeń dochodzących z najwyższych gór – radosnych i tych smutnych. Polscy himalaiści próbują zdobyć K2 – drugi co do wysokości szczyt świata, najtrudniejszy ośmiotysięcznik niezdobyty do dziś zimą, pomimo podejmowania wielu prób. Himalaje zabrały bardzo sympatycznego i dobrego człowieka Tomka Mackiewicza. Pytanie: „Po co człowiek idzie w góry?” pada dość często z naszych ust.

Odpowiedzi jest tyle, ile osób wspinających się na szczyty. Dla jednych góry są sposobem na życie, ucieczką przed problemami dnia codziennego. Są miejscem poznania i sprawdzenia samego siebie, swoich możliwości tych fizycznych i psychicznych. Na pewno są drogim sercu wspomnieniem, wieczną tęsknotą za czymś lub za kimś. Są areną sportowych wyzwań
i ustalania granic ludzkich możliwości.

Dla nas są miejscem zachwytu nad urodą świata.

img36_66 img36_67 img36_74
img36_81 img36_72 img36_73

Jedziemy w góry, by żyć piękniej

Magura zimową porą – to nasze Himalaje. Doświadczamy namiastki tego, z czym zmaga się człowiek mając do pokonania sto razy wyższy szczyt. Uświadamiamy sobie, że ta namiastka ich problemów – himalaistów – to nasz Everest. Brniesz w sypkim śniegu kilometr, dwa, trzy…, wokół pustka, cisza…
Mija kolejna godzina – wierzchołka nie widać, a ty opadasz z sił, dopada cię zwątpienie, idziesz przed siebie, nie silisz się na rozmowę, bo serce wali jak młot, łapiesz hausty powietrza
i powoli, bardzo powoli pniesz się wyżej i wyżej. Nogi tracą moc, dopada cię strach i zaczynasz walkę: iść, zatrzymać się, zawrócić. Czy dojdziesz na szczyt zdecyduje nie tylko kondycja. Zdecyduje walka jaką toczysz z samym sobą. Pokonać musisz nie górę, ale swoje słabości
i swój strach. Tu kształtuje się siła charakteru.

img36_83 img36_75 img36_76
img36_78 img36_80 img36_82

Podczas dzisiejszej wędrówki spotykamy ludzi niezwykłej pasji - tarnowskich morsów. Morsy są ludźmi normalnymi – tylko nieliczni rezygnują z sandałów dopiero po pierwszych śniegachtak z humorem piszą o sobie. Otrzymujemy nawet zaproszenie na niedzielną kąpiel
w przerębli,
którą mijamy po drodze. Też nietypowa pasja łącząca ludzi mocnych charakterów.

img36_64 img36_63 img36_71

Możemy nie rozumieć ekstremalnych pasji, ale ludzie ci zasługują na wielki szacunek. Dzisiaj przekonaliśmy się o tym, że warto podejmować wysiłek. Świat jest piękny.

Opis szlaku: Tutaj

Tekst i zdjęcia: Dorota Salamon

Kategorie Szkoła z klasą 2.0 - edycja 2012/13 | Tagi , , , , , , | Zostaw komentarz

Zaproszenie na zabawę karnawałową

STOWARZYSZENIE ROZWOJU LOKALNEGO I POMOCY SPOŁECZNEJ „GÓRA CHEŁM”
ZAPRASZA

uczniów Zespołu Szkół w Stępinie
oraz ich rodzeństwo i rodziców

DO DOMU WIEJSKIEGO W STĘPINIE
na zabawę karnawałową
11.02.2018 r od godz. 15:00 do 18:00

img36_60 img36_61 img36_62

w programie:
gry i zabawy taneczne oraz sportowe, konkursy z nagrodami, malowanie twarzy, pizza, napoje, karnawałowe słodkości

Koszt: 5 zł od dziecka

ZAPRASZAMY RÓWNIEŻ NAJMŁODSZYCH Z SOŁECTW STĘPINA I CHYTRÓWKA NIE UCZĘSZCZAJĄCYCH JESZCZE DO SZKOŁY

RODZICOM OFERUJEMY:
kawę, herbatę, faworki oraz spędzenie niedzielnego popołudnia w miłej atmosferze

WSPÓŁORGANIZATORZY:
Sołectwo Stępina
Sołectwo Chytrówka

INFORMACJE I ZAPISY do piątku 09.02.2018 r. Pod nr telefonu 782273803

Kategorie Szkoła z klasą 2.0 - edycja 2012/13 | Zostaw komentarz

Ocalić od zapomnienia!!!

Pan Rafał Jaworek, pasjonat historii, społecznik, zbiera materiały dotyczące najodleglejszej historii naszej Małej Ojczyzny. Poszukuje starych fotografii, dokumentów, naocznych świadków tamtych wydarzeń. Wszystkie udostępniane materiały po zeskanowaniu wracają do właściciela. Pan Rafał jest współautorem cennej książki albumowej „Frysztak i okolice”.

img34_563 img34_560 img34_562

Apel Pana Rafała: Jeśli ktoś dysponuje takimi materiałami – niech nawiąże kontakt.

„Witam wszystkich serdecznie. Prace przy gromadzeniu i opisywaniu materiałów dobiegają końca. To całe zamieszanie związane jest z powstającą publikacją upamiętniającą pierwszą burzliwą połowę XX wieku i przypadającą tak przy okazji w tym roku okrągłą rocznicą odzyskania niepodległości. Czas biegnie, niestety starsi ludzie odchodzą, a wraz z nimi przeszłość popada w niebyt. To ostatni zatem dzwonek … Zawartość książki będzie stanowiła kompilacje zdjęć, dokumentów, wspomnień, zarówno tych mundurowych jak i tych społecznych, urzędowych w okresie wojennym, międzywojennym i krótko po wojnie, na terenie gmin po obu stronach Bramy Frysztackiej. Jak do tej pory udało mi się zebrać arcyciekawy, niekiedy wręcz nieprawdopodobny materiał, często mozolnie niczym puzzle składany w całość. W paru przypadkach perypetie podczas wojennych wędrówek i osobiste przeżycia mogłyby obdzielić scenariuszem niejeden film, w kilku program nauczania na lekcjach historii. Losy smutne i wesołe, mniej lub bardziej zamożnych czy znanych z nazwiska. Każdy znajduje i znajdzie tutaj swój kąt, ,,wielkie historie” tuż za rogiem w miejscach niekiedy zapomnianych nieraz trudno dostępnych, którym należy się pamięć. Udało mi się przy tej okazji poznać całkiem sporo przychylnych i życzliwych ludzi, ciągle licząc na więcej… Tak, więc niech nikogo nie zdziwi jeszcze w lutym widok mój na progu domu czy w ogrodzie z psem uczepionym o nogawkę. Nie prowadzę żadnej kampanii, nie handluję garczkami, nie jestem oszustem matrymonialnym ani rozbójnikiem. Szukam historii w słowie i obrazie, jakiejkolwiek, którą uda się w pewnym sensie uratować. Często spoglądając na fotografię, dokument czy inną pamiątkę, słuchając relacji, jestem w stanie szybko i fachowo na miejscu (staram się) udzielić informacji z czym mamy do czynienia. Podzielić doświadczeniem na tym polu w zasadzie nabywanym od dzieciństwa. Oprócz tego zawsze też mogę w inny sposób pomóc np. odśnieżając drogę czy zwyczajnie pogadać :) w zamian za chwilę poświęconą mej skromnej osobie. Oczywiście wolę kontakt osobisty, ale tutaj też liczę na wszelkie przejawy zainteresowania z góry dziękując. W połowie roku planuję wydać efekt pracy…. nawet kosztem wypraw na wschód. No… może poza jedną dalszą… służbowo-książkową. Stepy i hory poczekają, są ważniejsze sprawy: ). Przepraszam, za ewentualny styl, marszu, na kolanie. Pozdrawiam Rafał.
P.S na chwile obecna opracowanych ok 400 wojskowo urzędowych zdjęć nie licząc dokumentów i wspomnień”.

Śladami katyńskich cmentarzy – fotorelacja Pana Rafała – Tutaj

Dorota Salamon

Kategorie Szkoła z klasą 2.0 - edycja 2012/13 | Tagi , , | Zostaw komentarz

Astrofotografia. Poznajemy ludzi z pasją

Jest takie zacisze, jest taki stylowy lokal, w którym raz w miesiącu zasiadamy przy stoliku
i przy filiżance aromatycznej kawy lub herbaty wędrujemy po świecie.

Jaś Wędrowniczek, Rymanów Zdrój. W środę (17.01.18 r.) za sprawą fotografa Mariusza Świętnickiego żeglowaliśmy po gwiezdnym oceanie. Pan Mariusz Świętnicki ma wiele pasji, ale astrofotografia jest tą dominującą. To, co usłyszeliśmy i zobaczyliśmy, uruchomiło
w naszych głowach lawinę pytań. Piękne, profesjonalne zdjęcia Kosmosu „oprawione” fachową wiedzą, dały impuls do refleksji nad potęgą otaczającego nas Wszechświata. W pewnym momencie spotkania, planeta Ziemia z naszymi odwiecznymi problemami, zestawiona
z nieskończoną ilością Galaktyk „zmalała” i stała się niczym ziarenko piasku na Saharze.

img36_51 img36_52 img36_53

Wszechświat! Kosmos! Człowiek stanął na Księżycu, pobrał materiały do badań i pozostawił tam swój ślad. Przez potężne teleskopy zobaczył powierzchnię ciał niebieskich, wydedukował jak umiera gwiazda, opisał czym jest kometa, karzeł, kwazar, czarna dziura, pulsary…

O Wszechświecie człowiek wie bardzo dużo, ale czy jest to wiedza pełna? Czy ta nasza wiedza, w zestawieniu z niewiedzą, nie jest ziarenkiem piasku na Saharze, a może małym ziarenkiem wszystkich piasków na ziemi???

img36_55 img36_57 img36_56

Wracając do domu pytaniom nie było końca. Podziwialiśmy ogrom wiedzy Pana Mariusza Świętnickiego, który niczym Wołoszański (tak, tak, podobny tembr głosu, elokwencja), słowem i obrazem przenikał kolejne sfery gwiezdnego oceanu, odkrywając przed nami jego tajemnice.

Patrzę dziś na pamiątkowe zdjęcie Drogi Mlecznej i zastanawiam się, ile nieprzespanych nocy, ile zainwestowanych środków finansowych, ile przeczytanych książek, ile samozaparcia, ile pracy trzeba było włożyć, aby utrwalić ten piękny skrawek nieba. Piękna pasja.

Wszechświat. Mini przewodnik: Tutaj

Dorota Salamon

PS: Śledzę położenie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej na stronie: Tutaj

Kategorie Szkoła z klasą 2.0 - edycja 2012/13 | Tagi , , , , , , , | Zostaw komentarz

26. finał WOŚP i nasze dobre anioły

WOŚP to jest coś, co uratowało mojemu synowi życieMama Bartka

14 stycznia 2018 r. kolejny, już 26. finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy Dla wyrównania szans w leczeniu noworodków, my kwestujemy po raz czwarty. Wstajemy wcześnie rano (chociaż to niedziela), z uśmiechem na twarzy stawiamy się we Frysztaku
o 7.00, żeby od szefowej odebrać puszkę, dobre słowo i w drogę.

img36_42 img36_43 img36_44

O 7.30 rozpoczynamy kwestę w Hucie Gogołowskiej, tam kończymy po 8.00 i przejeżdżamy do Stępiny, gdzie kwestujemy do 9.15. Ruszamy w dalszą drogę i o 9.30 rozpoczynamy kwestę w Oparówce, a o 10.30 już kwestujemy w Kozłówku. Wracamy do Stępiny by kontynuować zbiórkę, ale patrzymy na zegarek i stwierdzamy, że mamy „luźną” godzinę – szkoda marnować czas – więc szybka konsultacja ze sztabem i jedziemy do Pstrągówki.

img36_47 img36_46 img36_45

O 11.40 planowo stawiamy się w Stępinie i tam kwestujemy do 12.30, wracamy do Frysztaka na rozliczenie oraz ciepłą herbatę. Wyznacznikiem naszej trasy były godziny odprawiania mszy świętej w poszczególnych miejscowościach, bo kwestowałyśmy przy kościołach. Sporo kilometrów, napięty grafik, ale warto docierać do małych miejscowości by każdy mógł dorzucić swoją cegiełkę i wesprzeć WOŚP. Tak wyglądał nasz dzień i chociaż na dworze było bardzo wietrznie i zimno, spotkałyśmy się z życzliwością, a ciepłe uśmiechy działały cuda. Szefowie Fundacji WOŚP przewidzieli, że będzie zimno i każdy wolontariusz dostał przed wyjściem ciepły komin i rękawiczki. W sztabie zyskałyśmy tytuł mobilnych wolontariuszek i ksywkę „objazdowe dziewczyny”. Do zobaczenia za rok, a my pomyślimy gdzie jeszcze dojedziemy.

img36_49 img36_50 img36_48

Ubiegłoroczny Finał: Tutaj

Tekst i zdjęcia: Agata Wojnarowska, Małgorzata Wojnarowska

„Jurek Owsiak wielu z nas doprowadza do białej gorączki z prostego powodu: niepokoi nasze sumienia. Grzebie w naszych portfelach, a ponieważ portfel jest zawsze blisko serca
i sumienia, nic dziwnego, że niejednego może rozwścieczyć” – tak w zeszłym roku jeden
z duchownych wytłumaczył to, co dzieje się wokół Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Czytam głosy krytyczne dotyczące Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, dobrze że takie są, ale nie podzielam tej argumentacji. Piękny polski fenomen: jednego dnia, bez względu na pogodę ludzie organizują się, mają tysiące pomysłów jak uaktywnić drzemiący potencjał grup lokalnych – Gogołów jest tego przykładem. Nasze wolontariuszki zasługują na WIELKI SZACUNEK!!!

Dorota Salamon

 

Kategorie Szkoła z klasą 2.0 - edycja 2012/13 | Tagi , , , , , , , | Zostaw komentarz

Refleksyjnie o życiu, oświacie i nowej hali sportowej w Stępinie

Obiekt ma służyć uczniom szkoły, a nie podstarzałym Panom
i Damom do uprawiania np. aerobiku  – anonimowy forumowicz

Jako podstarzała Dama właśnie dziś (08.01.18 r.) uprawiam aerobik na nowej hali sportowej
w Stępinie. Czy mam obiekcje, że mącę czyjeś postrzeganie rzeczywistości???

Nie, nie mam żadnych obiekcji. Będąc podstarzałą Damą – czytaj emerytką, w imię dobrze rozumianego patriotyzmu, muszę zadbać o swoje zdrowie. Muszę zadbać o siebie, bo:

  1. Zdrowy emeryt: mniejsze obciążenie budżetu państwa.
  2. Ćwiczący emeryt: motywacja dla młodych, że można, warto, trzeba.
  3. Pogodny emeryt: informacja dla innych, że starość do której każdy zmierza, może być piękna.
  4. Zadowolony emeryt: mniej protestów, żądań, wymagań, roszczeń.
  5. Aktywny emeryt: lepsze samopoczucie, kondycja, zdrowie – powracamy do pkt. 1.

W czasach, w których żyjemy, śmierć przycupnęła za dalszymi zakrętami naszego życia. Jeszcze nieco ponad sto lat temu średnia długość życia to były okolice 40-tki. Dziś światowa średnia to ponad 70 lat.

Życie przelatuje tak szybko jak wiatr. Gdy choroba nowotworowa gasiła moją świeczkę życia, rozpoczęłam targ o  5 – 10 – góra 15 lat życia. Dziś, gdy z każdym dniem odcinek wyproszonego czasu jest krótszy, zaczynam żałować, że o tak mało się targowałam, bo któż wie, może ktoś mnie wysłuchał i też zaczął odliczanie?
Życia nigdy nie mamy dość. W szpitalnych salach schorowani i cierpiący dziewięćdziesięciolatkowie każdego dnia z nadzieją czekają, co powie lekarz: jest jeszcze jakieś lekarstwo…, czy go już nie ma.

Cieszmy się więc życiem, niezależnie od tego jaki mamy pesel i ile zabaw sylwestrowych za nami; z naszym lub bez naszego udziału. A co najważniejsze, dbajmy o swoje zdrowie
i korzystajmy z ofert rekreacyjnych, bo na zabiegi fizjoterapeutyczne, refundowane
z budżetu państwa, czeka się pół roku.

Tak z ciekawości: prekursorką ćwiczeń ruchowych – aerobiku była Jane Fonda, która oprócz wyrzeźbienia pięknej sylwetki zbiła na tym pokaźny kapitał. Dziś ma 80 lat i super kondycję fizyczną.

img36_21 img36_36 img36_34

Tu, pod Górą Chełm, każdy z kim rozmawiam, nie ukrywa radości z faktu wybudowania i oddania do użytku nowej hali sportowej. Cieszą się uczniowie, młodzież, uaktywniają dorośli. Wieś wynowocześniła. Wynowocześniła szkoła. Każdy, kto przyjeżdża w te strony chwali inicjatywę. Pada też dość często stwierdzenie, że taka hala powinna być wybudowana już 10 lat temu, a dokładniej 14 lat temu. W roku 2003 zakończono generalny remont szkoły i odstąpiono od budowy hali sportowej. Były zamiary, zrobiony plan sali, zabrakło zaangażowania i determinacji.

img36_30 img36_31 img36_32

 Budowa sali: Film autorstwa PaJo Sima
Kolejny etap budowy:Tutaj

img36_24 img36_37 img36_39

Struktura społeczeństwa zmienia się. Obecny model rodziny to często 2+1+pies lub kot. Przybywa emerytów, rencistów, osób biernych zawodowo. Może przychodzi czas, że wiejska szkoła, oprócz funkcji edukacyjnej dzieci i młodzieży, których jest coraz mniej, przejmie rolę mentora i opiekuna kolejnej grupy społecznej? Jest przecież naszą własnością i to władze gminne decydują o jej kształcie i wykorzystaniu.

Oświata nigdy nie była skostniałym, zabalsamowanym kokonem. Kiedy w XVIII wieku Pestalozzi „ojciec szkoły powszechnej” domagał się reformy szkolnictwa i kształtowania u ucznia równolegle trzech sfer – intelektualnej, duchowej i manualnej nie przypuszczał, ile ukrytego potencjału drzemie jeszcze w człowieku. Gdy zaczęto kształtować mózg, rękę i serce (sprawność intelektualna, fizyczna, moralność), pojawili się nowi reformatorzy i zaczęli zadawać bardziej wnikliwe pytania dotyczące funkcjonowania dziecka w przestrzeni szkolnej.

Czy możemy wyobrazić sobie sytuację z 1888 roku, kiedy znany polski uczony, lekarz, pedagog, poseł na Sejm Henryk Jordan powraca ze Stanów Zjednoczonych i oznajmia Radzie Miasta Krakowa, że chce na 8 hektarach założyć plac zabaw dla dzieci i młodzieży!? Całkowite novum w europejskiej przestrzeni miejskiej. Pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę i dziś nie wyobrażamy sobie miasta, szkoły bez placu z zielenią i przyrządami sportowymi, czyli bez ogródka jordanowskiego.

img36_16 img36_17 img36_19

Moje pierwsze wrażenia?
Każdy, kto przyłożył rękę do powstania tego dzieła, zasługuje na naszą wdzięczność!  Dorota Salamon

Kategorie Szkoła z klasą 2.0 - edycja 2012/13 | Tagi , , , , , , , , , | Zostaw komentarz

Ważne, a nawet bardzo ważne!!!

Parę informacji ważnych dla naszego zdrowia przekazują poniższe plakaty:

img36_22 img36_23 img36_25

Ja należę do grupy fitnessowej, więc zachęcam do udziału w zajęciach, które odbywają się
w poniedziałki i czwartki - szczegóły na plakatach. Zajęcia prowadzi Pani Lilia Baran – magister wychowania fizycznego, dyplomowana instruktorka fitnessu, mająca spore doświadczenie w tej dziedzinie.
Co to jest fitness?
To system treningu opartego na intensywnej wymianie tlenowej, to ćwiczenia, które wykonywane odpowiednio długo i systematycznie wpływają na dobry stan serca i płuc.
Dzięki nim:

  • Serce się wzmacnia i staje się bardziej wydajne.
  • Zmniejsza się ciśnienie krwi.
  • Zwiększa się ilość endorfin.
  • Jesteś w stanie zmniejszyć i kontrolować swoją wagę.
  • Zmniejsza się ryzyko cukrzycy, chorób serca i otyłości.
  • Zmniejsza się ilość cholesterolu.
  • Rozwija się siła mięśni i elastyczność
  • Wzmacnia się odporność organizmu.
  • Poprawia się nastrój, zanika depresja, stres i uczucie niepokoju.
  • I szereg innych pozytywnych oddziaływań.

Warto, a nawet trzeba! – Dorota Salamon

Kategorie Szkoła z klasą 2.0 - edycja 2012/13 | Tagi , , , | Zostaw komentarz

Sylwester od kuchni

img36_1 img36_2 img36_3

Na jednej z zabaw sylwestrowych zlokalizowanych pod Górą Chełm było sporo przekąsek w formie zimnego bufetu. Co niektóre wyglądały tak:

img36_4 img36_5 img36_6
img36_7 img36_8 img36_10

Smakowały wybornie. Zabawa była szampańska i trwała do białego rana. Logistykę imprezy ogarniała Pani Krysia, Pani Agatka i Pan Marek za co serdeczne dzięki. Angażowali się też inni, ale niestety, aparat nie był używany często. Były ważniejsze sprawy.

img36_12 img36_13 img36_0

Tekst i zdjęcia: Dorota Salamon

Impreza ubiegłoroczna: Tutaj

Kategorie Szkoła z klasą 2.0 - edycja 2012/13 | Tagi , , | Zostaw komentarz

Rok 2017. Podsumowanie

Podsumowanie minionego roku rozpocznę od refleksji nawiązującej do rodzinnych wydarzeń:

Był rok 1903, gdy moja babcia, piętnastoletnia wówczas dziewczynka, stanęła na amerykańskiej ziemi na wyspie Ellis i postawiła trzy krzyżyki na liście paszportowej. W tym samym czasie mój dziadek zgłosił się do zakładu fotograficznego w Jaśle, by sportretować siebie i rodziców. Od tamtych wydarzeń przeminęło 114 lat. Trzy krzyżyki postawione na amerykańskiej ziemi nie poszły w zapomnienie – odszukali je prawnukowie. Mała fotografia dziadka z rodzicami przetrwała dwie wojny światowe i dziś jest cennym dokumentem rodzinnym. Historia uczy, że warto dokumentować rzeczywistość. Nie każdy pozostawiony ślad „zasypuje” wiatr historii.

img35_845 img35_834 img35_835

Pozostawmy po sobie ślad – taka jest idea wirtualnego dzienniczka Spod Góry Chełm

Dziękuję Wszystkim - ich nazwiska widnieją w bocznym menu – którzy w minionym roku pozostawili po sobie ślad: udokumentowali sekundę, minutę, godzinę, dzień… swojego życia.

Dziękuję Wszystkim, którzy kliknięciem myszki, dotknięciem palca otwierali witrynę
i poznawali nasze życie: myśli, marzenia, zainteresowania, zdarzenia, przeżycia. Poznawali skrawek naszej Małej Ojczyzny.

img35_836 img35_837 img35_838
img35_839 img35_840 img35_844

Blog nie zawiera reklam, nie ma na nim marketingowego lokowania produktu. Nie zarabiamy ani centa, ani wirtualnego bitcoina, każdy blogujący robi to bezinteresownie.

Po co?
Odpowiadam słowami piosenki Stanisława Soyki:

Na miły Bóg…
Życie nie tylko po to jest, by brać.
Życie nie po to, by bezczynnie trwać.
I aby żyć, siebie samego trzeba dać.

Z wyrazami szacunku i wdzięczności, z nadzieją na dalszą współpracę z każdym, kto chce słowem lub obrazem portretować rzeczywistość – Dorota Salamon

PS:
Jeśli przodkowie wywędrowali do Stanów, polecam stronę fundacji Ellis Island – czyli portu, gdzie imigranci wysiadali w Nowym Jorku i przechodzili odprawę. Teraz tam jest muzeum. Pełne listy pasażerów zostały wpisane do bazy danych, którą można przeszukiwać.

Strona: Tutaj

Kategorie Szkoła z klasą 2.0 - edycja 2012/13 | Tagi , , , , , , | Zostaw komentarz

Gdy choinka, kolędy, żłóbek…

Gdy choinka, kolędy, żłóbek –
w baśń grudnia nocy zaklęta,
a Maleńką witają Osobę
anioły, ludzie, zwierzęta.

Mario – złota poranku zorzo,
zdejm nam z oczu zasłonę,
niech się wszystkie drzwi serc otworzą,
choć klucze pogubione.

img35_831 img35_817 img35_825

Niech ten fragment bożonarodzeniowej kolędy Adama Żuchowskiego rozbudza motywację
do stawania się lepszym człowiekiem.

Wesołych Świąt!

Kategorie Szkoła z klasą 2.0 - edycja 2012/13 | Tagi , , , | Zostaw komentarz

III Wiejski Turniej Szachowy – podsumowanie

W ubiegłym tygodniu 16 grudnia 2017 roku w budynku wiejskim w Stępinie odbył się Trzeci Wiejski Turniej Szachowy, w tym roku padł rekord- przybyło 40 uczestników. Miło jest patrzeć jak rośnie grono szachistów wśród najmłodszych, brawa dla 7 letniej Izy, która
z odwagą siadała do szachownicy.
Stępina ma już swoich reprezentantów na turniejach wyjazdowych, gdzie promują swoją małą ojczyznę, lecz myślę, że dzieciaki najlepiej czują się na rozgrywkach w swojej miejscowości. Tutaj nikt nie wyszedł bez drobnego upominku. Wszyscy nie mogą być na pierwszym miejscu, ale uważam, że każdy kto wziął udział zasłużył na niespodziankę. W tym roku było dużo książek, które ucieszyły naszych graczy. Fundatorem nagród i pięknego pucharu był Pan Starosta Robert Godek. Zwycięzcą został obrońca tytułu z zeszłego roku Kamil Ziobrowski – gratulacje. Sędzia pan Marian Bysiewicz, który przeprowadził rozgrywki ufundował dla wszystkich czasopisma o tematyce szachowej – dziękujemy.
Udało się przygotować ciepły posiłek i coś słodkiego, to tylko drobne dodatki, ale najważniejszy cel, myślę, że został osiągnięty. W dobie, kiedy dzieci i młodzież niezbyt chętnie wychodzą
z domu od komputerów czy tabletów, nam udało się przekonać 40 osób, że warto się spotkać porozmawiać, zintegrować. Jeśli każdy zamknie się w domu w swoich sprawach to świat zrobi się „pusty”. Każda okazja by podarować coś z siebie innym jest dobra. Cieszymy się, że
i dorośli zaszczycili nas swoją obecnością. Wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób pomogli, by impreza była udana, serdecznie dziękuję. Pani Monice Marszałek za pomoc w zakupie nagród
i przygotowaniach, również pani Beacie Godek, wszystkim rodzicom za opiekę nad dzieciakami, sponsorom, Wam drodzy uczestnicy za wspaniałą postawę, gościom i oczywiście zarządowi Stowarzyszenia Góra Chełm.

IMG35_820 IMG35_819 img35_810
img35_811 img35_812 img35_814

I jeszcze drobna refleksja: Nasi uczestnicy zmarzli, cóż remiza jest jaka jest, ale mamy nadzieję, że piękna hala sportowa będzie stała otworem, by nasza młodzież mogła częściej się spotkać na rozgrywkach nie tylko szachowych. Mamy duży potencjał!
Grażyna Bysiewicz

III Wiejski Turniej Szachowy -Tutaj

Kategorie Szkoła z klasą 2.0 - edycja 2012/13 | Tagi , , , , , | Zostaw komentarz

Spotkanie z poetą

Wczoraj 14.12.2017 byłam na spotkaniu z poetą Wiesławem Zielińskim, który przyjechał
z Rzeszowa. Biblioteka Publiczna we Frysztaku zorganizowała to spotkanie. Pan opowiadał
o swoich wierszach dla dzieci, podróżach i odpowiadał na zadane pytania. Po spotkaniu można było poprosić pisarza o autograf.
Ja tak zrobiłam i mam już trzeci autograf w specjalnym notesie. Moja mama dostała autograf
w książce tego Pana.

img35_807 img35_808 img35_809

Paulina, kl.IV

Kategorie Szkoła z klasą 2.0 - edycja 2012/13 | Tagi , , | Zostaw komentarz

III Wiejski Turniej Szachowy o Puchar Starosty Strzyżowskiego

Stępina, 16.12.17 r.

Po raz kolejny Stępina staje się stolicą szachistów. Gdy piszę te słowa trwają zmagania zawodników w III Wiejskim Turnieju Szachowym o Puchar Starosty Strzyżowskiego. Uczestnicy w wielkim skupieniu pochylają się nad planszą i obmyślają najlepszą strategię gry. Puchar stoi na burku sędziego Pana Mariana Bysiewicza, ale już za moment trafi w ręce najlepszego szachisty turnieju.

img35_786 img35_785 img35_804
img35_794 img35_797 img35_802

Do zawodów stanęło ponad 40-stu zawodników. Najmłodszy zawodnik ma 7 lat, najstarszy 12 razy po 7 + 5 lat. Są rodzice wraz ze swoimi dziećmi, młodzież, są goście.

img35_781 img35_790 img35_782
img35_783 img35_784 img35_792
img35_793 img35_805 img35_798

Turniej integruje wielopłaszczyznowo. Jest okazją do zmierzenia swoich umiejętności podczas sportowej rywalizacji. Organizatorów mobilizuje do działania. Jest też okazją do odwiedzenia rodzinnych stron i spotkania w gronie znajomych. Gościem honorowym jest Pan Stanisław, który na turniej przyjechał aż z Raciborza. Z sentymentem wspomina młodzieńcze lata spędzone w Stępinie i szachowe zmagania już w szkole podstawowej. Tu, w Stępinie, zawsze grało się w szachy.

img35_799 img35_800 img35_803
img35_791 img35_795 img35_806

I najcudowniejszy fragment zawodów. Partię szachów rozgrywa początkujący szachista Kubuś. Za przeciwnika ma zawodnika z wielkim doświadczeniem. Walka jest zacięta, emocje wielkie. Ktoś musi jednak wypowiedzieć „Szach – mat” i zakończyć partię. Szachy to gra pokoju. Patrząc na ostatnią fotografię zwycięzcą został Kubuś, mimo, że…

Gratulacje dla wszystkich szachistów.

img35_788 img35_789 img35_796

17.12.17 r.: Puchar Starosty Strzyżowskiego trafił w ręce Kamila Ziobrowskiego. Wieeelkie gratulacje!

Tekst i zdjęcia: Dorota Salamon

Tak było rok temu:Czytaj
I Turniej: Tutaj

Kategorie Szkoła z klasą 2.0 - edycja 2012/13 | Tagi , , , , , | Zostaw komentarz

Wolność – cóż to właściwie znaczy?

Wolność: filozoficznie, poetycko i śpiewająco.

Do takiego spojrzenia na problem wolności zainspirował mnie głos koleżanki Grażyny, która pisze tak:

Co to jest wolność - no cóż, to coś najwspanialszego co może mieć człowiek, a więc możliwość wyboru. Człowiek jest bytem wolnym, ale wiąże się to niestety
z odpowiedzialnością za to co czyni. W każdej sferze życia człowiek jest wolny – ma wybór -  Czytaj dalej

img35_777 img35_778 img35_779

Prawie wszystko o wolności napisał i wyśpiewał Marek Grechuta:

Bo wolność – to nie cel lecz szansa by
Spełnić najpiękniejsze sny, marzenia.
Wolność – to ta najjaśniejsza z gwiazd
Promyk słońca w gęsty las, nadzieja – słowa piosenki

Piosenka Wolność

img35_774 img35_778 img35_779

Bard Krzysztof Daukszewicz też zmierzył się z tym problemem w piosence „Klasówka
z fragmentu wolności”:

Więc lały się przez cały czas krwi purpurowe strugi
Bo zawsze jednym bywa śmierć, by wolność była drugim – Słowa piosenki

Piosenka: Klasówka z fragmentu wolności

Wolność kocham i rozumiem
Wolności oddać nie umiem -Chłopy z Placu Broni: Wolność

Tekst: Grażyna Bysiewicz
Dobór piosenek i zdjęcia: Dorota Salamon

Kategorie Szkoła z klasą 2.0 - edycja 2012/13 | Tagi , , , , , | Zostaw komentarz

Ciesz się wolnością

10 grudnia 2017 roku

Po raz pierwszy w życiu przekraczam próg więzienia. Nie mam rąk skutych kajdankami, nie mam też wyroku ograniczającego moją wolność. Jestem tu jako gość. Cały czas towarzyszy mi POKORA i SZACUNEK do ludzi, których tu spotykam.

POKORA. Nigdy nie wiadomo, co czai się za zakrętem naszego życia i w jaką wiązkę zdarzeń splotą się decyzje, które będziemy podejmować. Nie wiadomo też kogo spotkamy na swojej drodze i jaki będzie miało to wpływ na nasze życie.

Jest rok 1971. Młody psycholog (Philip Zimbardo) przeprowadza kontrowersyjny „Eksperyment więzienny”. W podziemiach uczelni zamyka grupę studentów i każe im odgrywać role więźniów
i strażników. Ci szybko zapominają o swojej tożsamości i człowieczeństwie. Stają się brutalni
i źli. Wychodzą z nich bestie tak potworne, że planowany na dwa tygodnie eksperyment trzeba przerwać po niecałym tygodniu. Profesor Zimbardo udowodnia tezę, że normalny człowiek
w pewnych warunkach może stać się niezwykle brutalny.

img35_768 img35_764 img35_767

Znawcy tematu, w jednej z audycji stwierdzili, że więźniem może zostać każdy. Nie ma bowiem „profilu psychologicznego więźnia”, czyli zespołu konkretnych cech, które popychają człowieka do popełniania przestępstw. To czynniki zewnętrzne są decydujące i to one słabą jednostkę niejednokrotnie potrafią omamić i zwyciężyć. Toteż za kratami możemy zobaczyć cały społeczny przekrój: lekarze, prawnicy, nauczyciele, byli ministrowie, dyrektorzy spółek
i pospolici złodzieje.

img35_766 img35_763 img35_765

SZACUNEK. Nikt z nas nie może powiedzieć, że jest bezwarunkowo dobry lub zły. W każdym z nas drzemie pierwiastek dobra i zła. Niekiedy zło bierze górę i… mamy problem. Więzienie które odwiedzam daje skazanym szansę na powrót do normalnego życia. Można skorzystać
z terapii, można się dokształcać na kursach, można również podjąć pracę w jednym
z zakładów produkcyjnych. Taką szansę dostaje 180 skazanych. Ja jestem pełna optymizmu. Wierzę że ci, których dzisiaj spotykam: ojciec dwóch ślicznych córeczek, stateczny dziadziu, którego odwiedza żona i wnuczka, biznesmen siedzący przy stoliku obok oraz znajomi, będą mieć dość siły, by rozpocząć nowe i lepsze życie.

Gdy zamykam metalowe drzwi więzienia, uświadamiam sobie, jaką wielką wartością jest WOLNOŚĆ.

img35_769 img35_770 img35_771

W jednej z gazet przeczytałam, że w 2012 roku aż 171 osobom niesłusznie aresztowanym musiano wypłacić znaczne kwoty odszkodowań. Zadośćuczynienie za niesłuszne oskarżenie wypłacono 23 osobom, a za aresztowanie i zatrzymanie – 286 osobom.

Jeśli więc na pytanie:
- Za co siedzisz? – usłyszymy odpowiedź:
- Za niewinność! – może to być prawda.

Nie osądzajmy!!!

Tekst i zdjęcia: Dorota Salamon

Kategorie Szkoła z klasą 2.0 - edycja 2012/13 | Tagi , , , , , | Zostaw komentarz

Biało

Drzewa w śniegowych kołpakach,
miast chodników zaspy głębokie,
ani przechodnia, ni ptaka -
to zima zagląda do okien.

img35_753 img35_756 img35_757

Niebo – jak szara płachta,
dzień krótki – życie utrudnia,
a nic dziwnego w tych faktach,
toć przecież połowa grudnia.

Kalendarz wskazuje datę 4 grudnia. Jest poniedziałek. Świat za oknem wygląda dokładnie tak jak w przytoczonym fragmencie wiersza. Za oknem biało.

img35_754 img35_758 img35_755

Tylko dzieci zima nie straszy,
radość ich serca krzepi,
ale suchy śnieg – jak garść kaszy,
bałwana się nie da ulepić! – Adam Żuchowski

Śnieg jest lepki, mokry, temperatura dodatnia więc zimowym pięknem przyrody nie nacieszymy się długo. Dziś jest baśniowo.

Tekst i zdjęcia: Dorota Salamon

07.12.17 r.: Było biało. Po śniegu pozostały tylko wielkie kałuże wody.
09.12.17 r.: Znowu biało. Wraca zima.

Kategorie Szkoła z klasą 2.0 - edycja 2012/13 | Tagi , , , | Zostaw komentarz

Zmienia się świat…

Już nie grzech – chleb na ziemię cisnąć?
Że nie koń orze?
Że nim gwiazdy na niebie błysną -
blask lamp w oborze?

Strzecha dachu – nie dla głów osłony,
dla stóp – klepisko,
powiał wiatr od zachodniej strony
i znikło wszystko... – Adam Żuchowski

img35_747 img35_744 img35_722
img35_723 img35_734 img35_740
img35_729 img35_737 img35_743

Na naszych oczach dokonał się cud postępu i zmienił się świat. Upewniliśmy się o tym podczas pieszych wycieczek po ościennych wioskach: Jaszczurowa, Brzeziny. Cywilizacja wyparła
z wiejskiego krajobrazu zabudowę drewnianą; domki dwuizbowe połączone z obejściem gospodarczym. Jeszcze nie tak dawno królowały w wiejskiej przestrzeni, wszystkie podobne, dawały schronienie licznej, wielopokoleniowej rodzinie. Tętniły gwarem rodzinnego życia. Dziś stoją przygarbione w dolinach, opustoszałe, bez numeru, adresu, elektryczności; ukryte wśród konarów starych drzew, dzikiego bzu i ostrężyn, tak jakby wstydziły się tej swojej staroświeckości.

img35_749 img35_724 img35_735

Teraz w tych izdebkach z klepiskiem mieszka pustka, spleśniałe powietrze i… leśne zwierzątka. Tu znalazła bezpieczny azyl sowa, która „relaksowała” się na dachu jednego z domów, a widząc nadchodzących intruzów skryła się w kominie. Od czasu do czasu z wizytą wpadnie psotny wiatr; zastuka w okno, zbije szybę, poszarpie zmurszałe drewno, wywróci płot…

img35_741 img35_738 img35_721
img35_745 img35_746 img35_742

Wioski, które odwiedziliśmy są piękne i zadbane. Mieszkańcy budują okazałe, nowoczesne domy. Okiem aparatu uchwyciłam interesujący mnie fragment starej zabudowy drewnianej oraz poniższe obiekty oświatowe.

img35_750 img35_751 img35_752

Opis trasy - W krainie pól i brzóz

Tekst i zdjęcia: Dorota Salamon

Kategorie Szkoła z klasą 2.0 - edycja 2012/13 | Tagi , , , , | Zostaw komentarz

Gdy słabość staje się siłą*

Poniedziałek, 20 listopada: Z nieba lecą mokre płatki śniegu. Sypie pierwszy śnieg. Po raz pierwszy też odwiedzamy kino Helios w Krośnie. Na ekranie film w reżyserii Łukasza Palkowskiego, „Najlepszy”, w roli głównej Jakub Gierszał. Z opisu filmu dowiaduję się, że głównym bohaterem jest Polak, który zachwycił świat, a który u nas, do dziś, pozostaje osobą praktycznie nieznaną.To fascynująca (…) historia inspirowana życiem Jerzego Górskiego, który ukończył bieg śmierci oraz ustanowił rekord świata w triathlonowych mistrzostwach świata, zdobywając tytuł mistrza na dystansie Double Ironman. 

Ten słynny Double Ironman w USA to mordercze zawody, w których zawodnicy muszą sprostać wyzwaniom: 8 km pływania, 360 km jazdy rowerem i 84 km biegu. 3 września 1990 roku w Alabamie zwycięzcą został Jerzy Górski uzyskując czas 24h:47min:46sek.

Ale wcześniej było 14 lat narkotykowego ciągu i uzależnień. Był też Marek Kotański, który wyciągał ręce do naćpanych, pijanych i bezdomnych ludzi, budował domy i ośrodki, dzięki którym mogli wracać do normalnego życia.

Rok 1981 i wrocławskie więzienie. Jerzy Górski odsiaduje kolejny wyrok. Przez więzienny radiowęzeł usłyszałem zapowiedź reportażu radiowego poświęconego problemowi narkomanii w Polsce. Po raz pierwszy usłyszałem wtedy głos człowieka, który za kilka lat miał całkowicie odmienić moje życie. Marek Kotański opowiadał o tym, że narkotyki zabierają wolność. Zainspirował mnie. Mówił, że w Monarze, tam gdzie on leczy ludzi z uzależnienia, nie ma kitli, nie ma lekarzy. Lekarstwami są tam prawda, szkoła i sport. Nie przypuszczałem wtedy, że będę kiedykolwiek biegał.

img35_712 img35_713 img35_714

Warto wesprzeć polską kinematografię i zobaczyć dobry film. Łukasz Palkowski podejmuje trudne tematy, filmy są wartościowe, jak sam je definiuje – zawierają szerokie spektrum emocji.
W poniedziałek 20 listopada film obejrzało 2 widzów.

Dorota Salamon

*Cytaty i zdjęcia pochodzą z książki: Łukasz Grass „Najlepszy. Gdy słabość staje się siłą”
i z internetu.
Film jest od lat 15-stu i tej wersji należy się trzymać.

Kategorie Szkoła z klasą 2.0 - edycja 2012/13 | Tagi , , , , , , , , , | Zostaw komentarz

Mały bojownik

Sebastiana poznałam parę lat temu. Siedział bezradnie na wózku inwalidzkim i mimiką twarzy komunikował swoje emocje: zadowolenie, smutek, radość, złość.

Kiedy po pewnym czasie zobaczyłam go ponownie, trudno było mi uwierzyć, że widzę to samo dziecko. Sebastian stał wśród rówieśników, poruszał się samodzielnie, pokonywał nawet schody. Pomyślałam wtedy, że w okresie naszego niewidzenia zdarzył się cud.

img35_704 img35_707 img35_705

Tak wielki skok w rozwoju był możliwy dzięki postępowi medycyny, determinacji Rodziców i walecznemu sercu małego bojownika – Sebastiana.
Ten mały bojownik cały czas walczy o życie, walczy o jakość swojego życia. Mając 14 lat „stoczył” już 16 walk na sali operacyjnej; bo każda operacja to bój z życiem i śmiercią, to ból i cierpienie.

img35_709 img32_40 img35_708

Rodzice Sebastiana zwracają się z prośbą o zbieranie plastikowych nakrętek: „Sebuś jest po 16-stu operacjach, a początkiem grudnia czeka go kolejna, tym razem bardzo skomplikowana, ryzykowna i wielogodzinna operacja kręgosłupa. Niestety deformacja jest już tak duża, że uciska na jelita i pozostałe organy wewnętrzne i jest to ten moment kiedy nie możemy już dłużej czekać.
Po operacji będzie go czekać intensywna rehabilitacja, będzie musiał uczyć się poruszać od nowa, gdyż zmieni się całkowicie jego postawa, będzie potrzebny dodatkowy sprzęt ortopedyczny…
Dlatego zwracam się z prośbą o zbieranie plastikowych nakrętek.

Pieniądze ze sprzedaży trafiają na indywidualne subkonto w Fundacji i przeznaczane są na leczenie i rehabilitację Sebastiana.
Dziękujemy serdecznie za zaangażowanie i prosimy o dalsze zbieranie. :) Trzymajcie wszyscy kciuki, wspierajcie modlitwą, aby lekarzom ręka nie zadrżała i operacja się udała”. :)

Wykaz placówek, gdzie można oddać nakrętki

O Sebastianie pamiętają także w Zespole Szkół w Stępinie i Szkole Podstawowej w Cieszynie. W tych szkołach również zbierane są nakrętki.
Wszyscy już dziś zaciskamy piąstki – te małe i te duże – życząc samych dobrych wiadomości.

Los plastikowej nakrętki

Dorota Salamon

Wykorzystałam materiały ze strony: Sebastian Machoś

Kategorie Szkoła z klasą 2.0 - edycja 2012/13 | Tagi , , , , , | Zostaw komentarz

Mieć pomysł

Niektórzy członkowie mojej rodziny pracę i dach nad głową znaleźli w… Azji. Na krótką chwilę życia Wietnam stał się ich domem.

Inny kraj, kultura, nawyki, wyznania, klimat, mentalność; inne myślenie i szereg innych „inności”. Wymiana informacji i zdjęć utwierdza mnie w przekonaniu, że mimo tych wielorakich różnic, każdy z nas potyka się o te same problemy: BYĆ i MIEĆ.

Gdy w jednym miejscu obok siebie żyje 8 milionów ludzi życie wymusza niestandardowe rozwiązania, ot, chociażby problemów komunikacyjnych. Niestandardowe, ale jakże praktyczne i ekonomiczne. :)

img35_698 img35_696 img35_692
img35_694 img35_693 img35_699

Mimo tej naszej inności z zasady człowiek jest przyjacielem człowieka, a mocnym spoiwem jest kultura.

„Siedzę na lotnisku Noi Bai w Hanoi. Przysiada się staruszek, pomarszczony jak suszona śliwka. Patrzy na mnie i myśli. Każde zdanie pieczołowicie mieli w głowie, zanim je wypowie:
- Skąd taka ładna dziewczyna przyjechała?
- Ba land, Polska.
Suszona Śliwka rozpromienia się uśmiechem:
- Ba Land! Chopin!
Siostrzenica pana Śliwki gra koncert fortepianowy w Singapurze. I gra Chopina. Pan Śliwka bardzo lubi Polskę. Mały świat”.

Dorota Salamon – najserdeczniejsze pozdrowienia dla całej Grupy Polaków.

Kategorie Szkoła z klasą 2.0 - edycja 2012/13 | Tagi , , | Zostaw komentarz

(…) każdy świętej pamięci umiera więc żyje*

Z każdym dniem zacierają się twarze pamięci.
Głosy tych co odeszli są coraz to cichsze,
Jak liście, kiedy nagle wiatr nimi zakręci,
Tak oni odlatują od nas w Wielkim Wichrze.

img35_685 img35_683 img33_582

Pytasz o nich…
Na czole dorosłych zaduma:
- Pani z kiosku umarła…
- Staruszek też umarł…

img35_686 img35_682 img35_684

Co znaczy słowo umarł?
Czym jest śmierć?

Podróżą,
Z biletem bezpowrotnym, który każdy ma raz.
Dorośli na ten temat nie chcą mówić dużo – Ryszard Marek Groński

img35_689*Ks. Jan Twarowski Jest taki uśmiech…

Dorota Salamon

Kategorie Szkoła z klasą 2.0 - edycja 2012/13 | Tagi , , , | Zostaw komentarz

Chełm zaprasza

Rozpoczynam dzień od uruchomienia komputera i spojrzenia na Górę Chełm. Niejednokrotnie wzrok zatrzymuję na dłużej, bo ta tajemnicza i majestatyczna góra przyciąga moją uwagę. Dziś jej wierzchołek utonął w oparach gęstych mgieł. Nie zawsze tak bywa.

img35_672 img35_677 img35_676

Podczas ostatniego weekendu (21 i 22 .10. 17 r.) Góra Chełm była w centrum uwagi wielu osób.

Najpierw w sobotę zjawili się DOBRZY LUDZIE z farbą i pędzlem. Wykonali kawał dobrej roboty – oznakowali szlak turystyczny ułatwiając turystom marsz, a może nawet ratując ich życie. Poruszamy się dość często w obcym terenie, gdzie przewodniem i przyjacielem jest znak namalowany na drzewie, kamieniu, słupie. Patrzysz na te kolorowe plamy i masz poczucie bezpieczeństwa. Przypominam sobie wędrówkę po sudeckim szlaku. Słońce chyliło się ku zachodowi. W nieznanym lesie zboczyliśmy ze szlaku i w pewnym momencie zabrakło przewodnika – tej kolorowej plamy na drzewie. Po ciele przeszedł dreszcz. Zaczęliśmy błądzić, spierać się, bo nadchodzi noc i co dalej? Wyszliśmy z lasu. Dookoła łany uprawnych pól. Dobrze, że gdzieś w oddali zamajaczyły wierzchołki dwóch fabrycznych kominów. Był azymut, w kierunku którego skierowaliśmy swe kroki.

Oznakowane szlaku: Czytaj

W niedzielne popołudnie na Górę Chełm wyruszyła grupa z paciorkami różańca. Podczas marszu: modlitwa różańcowa, na szczycie: poświęcenie odrestaurowanej kapliczki.

W jesiennej scenerii, 22 października br., kapliczka została poświęcona. W uroczystości poświęcenia wzięli udział leśnicy, przedstawiciele władz samorządowych, osoby które przyczyniły się do wykonania odbudowy, a także lokalni mieszkańcy – Przeczytaj

img35_673 img35_674 img35_675

Teraz tylko dobre buty, plecak, odrobina chęci… Chełm czeka!!!

Dorota Salamon

Kategorie Szkoła z klasą 2.0 - edycja 2012/13 | Tagi , , , , | Zostaw komentarz

Buki płoną – bieszczadzki krajobraz malowany naturą

Nasza wyprawa w Bieszczady rozpoczęła się już w sobotę (14.10.17 r.), kiedy to rezerwując miejsce noclegowe zapytałam właściciela:
- A co słychać w Bieszczadach???
- Buki płoną!!! – odpowiedział rozmówca, a w jego głosie wyczułam parę nut zachwytu.

I wyruszamy w Bieszczady. Ja podczas wirtualnego spaceru „spotykam” Jerzego Harasymowicza, który w jednym z wierszy publicznie wyznał: „w górach jest wszystko, co kocham”, mąż ogarnia logistykę.

W górach jest wszystko co kocham
Wszystkie wiersze są w bukach
Zawsze kiedy tam wracam
Biorą mnie klony za wnuka

img35_630 img35_636 img35_652
img35_644 img35_637 img35_643

Zawsze kiedy tam wracam
Siedzę na ławce z księżycem
I szumią brzóz kropidła
Dalekie miasta są niczem (…) Jerzy Harasymowicz- Wiersze

Bieszczady jesienią. Piękne, ciche, tajemnicze, nostalgiczne, baśniowe. Tu nikt nie przyjechał, aby dyskutować, martwić się finansami, lekarskimi diagnozami, spierać się: „moja prawda – twoja prawda”, nikt nie słucha medialnego bełkotu. Te problemy zostały w dolinie, gdzieś daleko, daleko poza bieszczadzkim zasięgiem.

img35_632 img35_633 img35_635
img35_665 img35_634 img35_646

Na połoninach rządzi wiatr. Lekarz wiatr, który przegania spleśniałe myśli, filtruje i ożywia przywiędnięte płuca, zrywa kapelusze z głów, osusza mokre plecy, kołysze obolałe serca, wzmacnia duszę i ciało.

img35_647 img35_653 img35_648
img35_656 img35_654 img35_631

W górach jest wszystko, co kocham.

Wszystko co kocham…, a więc co…??? Odpowiedź na pytanie przychodzi w najmniej oczekiwanym momencie.

Na Przełęczy Wyżnej, gdzie znajduje się symboliczny pomnik poety: symboliczny, gdyż jego prochy rozsypano nad bieszczadzkimi połoninami, spotykamy dwójkę młodych ludzi, których połączyła miłość i… góry. Ona w ślubnej sukni, on w eleganckim garniturze. Na nogach wygodne turystyczne buty. Plecak, a w nim porcje wody, energetyczne batony – to wszystko, co w górach najważniejsze i co wystarczy nawet w takim dniu jak dzisiejszy. Właśnie wychodzą na Połoninę Wetlińską, by tam na wysokości 1228 m n.p.m., na styku nieba z ziemią przyrzec sobie dozgonną miłość. Otuleni połonińskim wiatrem popatrzą przed siebie i zobaczą piękny i wspaniały świat. 

img35_642 img35_638 img35_639
img35_640 img35_641 img35_655

Opis trasy: Nad wysoką połoniną
Wołosate

Tekst i zdjęcia: Dorota Salamon

Kategorie Szkoła z klasą 2.0 - edycja 2012/13 | Tagi , , , , , , , | Zostaw komentarz