Astrofotografia. Poznajemy ludzi z pasją

Jest takie zacisze, jest taki stylowy lokal, w którym raz w miesiącu zasiadamy przy stoliku
i przy filiżance aromatycznej kawy lub herbaty wędrujemy po świecie.

Jaś Wędrowniczek, Rymanów Zdrój. W środę (17.01.18 r.) za sprawą fotografa Mariusza Świętnickiego żeglowaliśmy po gwiezdnym oceanie. Pan Mariusz Świętnicki ma wiele pasji, ale astrofotografia jest tą dominującą. To, co usłyszeliśmy i zobaczyliśmy, uruchomiło
w naszych głowach lawinę pytań. Piękne, profesjonalne zdjęcia Kosmosu „oprawione” fachową wiedzą, dały impuls do refleksji nad potęgą otaczającego nas Wszechświata. W pewnym momencie spotkania, planeta Ziemia z naszymi odwiecznymi problemami, zestawiona
z nieskończoną ilością Galaktyk „zmalała” i stała się niczym ziarenko piasku na Saharze.

img36_51 img36_52 img36_53

Wszechświat! Kosmos! Człowiek stanął na Księżycu, pobrał materiały do badań i pozostawił tam swój ślad. Przez potężne teleskopy zobaczył powierzchnię ciał niebieskich, wydedukował jak umiera gwiazda, opisał czym jest kometa, karzeł, kwazar, czarna dziura, pulsary…

O Wszechświecie człowiek wie bardzo dużo, ale czy jest to wiedza pełna? Czy ta nasza wiedza, w zestawieniu z niewiedzą, nie jest ziarenkiem piasku na Saharze, a może małym ziarenkiem wszystkich piasków na ziemi???

img36_55 img36_57 img36_56

Wracając do domu pytaniom nie było końca. Podziwialiśmy ogrom wiedzy Pana Mariusza Świętnickiego, który niczym Wołoszański (tak, tak, podobny tembr głosu, elokwencja), słowem i obrazem przenikał kolejne sfery gwiezdnego oceanu, odkrywając przed nami jego tajemnice.

Patrzę dziś na pamiątkowe zdjęcie Drogi Mlecznej i zastanawiam się, ile nieprzespanych nocy, ile zainwestowanych środków finansowych, ile przeczytanych książek, ile samozaparcia, ile pracy trzeba było włożyć, aby utrwalić ten piękny skrawek nieba. Piękna pasja.

Wszechświat. Mini przewodnik: Tutaj

Dorota Salamon

PS: Śledzę położenie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej na stronie: Tutaj

Kategorie Szkoła z klasą 2.0 - edycja 2012/13 | Tagi , , , , , , , | Zostaw komentarz

26. finał WOŚP i nasze dobre anioły

WOŚP to jest coś, co uratowało mojemu synowi życieMama Bartka

14 stycznia 2018 r. kolejny, już 26. finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy Dla wyrównania szans w leczeniu noworodków, my kwestujemy po raz czwarty. Wstajemy wcześnie rano (chociaż to niedziela), z uśmiechem na twarzy stawiamy się we Frysztaku
o 7.00, żeby od szefowej odebrać puszkę, dobre słowo i w drogę.

img36_42 img36_43 img36_44

O 7.30 rozpoczynamy kwestę w Hucie Gogołowskiej, tam kończymy po 8.00 i przejeżdżamy do Stępiny, gdzie kwestujemy do 9.15. Ruszamy w dalszą drogę i o 9.30 rozpoczynamy kwestę w Oparówce, a o 10.30 już kwestujemy w Kozłówku. Wracamy do Stępiny by kontynuować zbiórkę, ale patrzymy na zegarek i stwierdzamy, że mamy „luźną” godzinę – szkoda marnować czas – więc szybka konsultacja ze sztabem i jedziemy do Pstrągówki.

img36_47 img36_46 img36_45

O 11.40 planowo stawiamy się w Stępinie i tam kwestujemy do 12.30, wracamy do Frysztaka na rozliczenie oraz ciepłą herbatę. Wyznacznikiem naszej trasy były godziny odprawiania mszy świętej w poszczególnych miejscowościach, bo kwestowałyśmy przy kościołach. Sporo kilometrów, napięty grafik, ale warto docierać do małych miejscowości by każdy mógł dorzucić swoją cegiełkę i wesprzeć WOŚP. Tak wyglądał nasz dzień i chociaż na dworze było bardzo wietrznie i zimno, spotkałyśmy się z życzliwością, a ciepłe uśmiechy działały cuda. Szefowie Fundacji WOŚP przewidzieli, że będzie zimno i każdy wolontariusz dostał przed wyjściem ciepły komin i rękawiczki. W sztabie zyskałyśmy tytuł mobilnych wolontariuszek i ksywkę „objazdowe dziewczyny”. Do zobaczenia za rok, a my pomyślimy gdzie jeszcze dojedziemy.

img36_49 img36_50 img36_48

Ubiegłoroczny Finał: Tutaj

Tekst i zdjęcia: Agata Wojnarowska, Małgorzata Wojnarowska

„Jurek Owsiak wielu z nas doprowadza do białej gorączki z prostego powodu: niepokoi nasze sumienia. Grzebie w naszych portfelach, a ponieważ portfel jest zawsze blisko serca
i sumienia, nic dziwnego, że niejednego może rozwścieczyć” – tak w zeszłym roku jeden
z duchownych wytłumaczył to, co dzieje się wokół Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Czytam głosy krytyczne dotyczące Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, dobrze że takie są, ale nie podzielam tej argumentacji. Piękny polski fenomen: jednego dnia, bez względu na pogodę ludzie organizują się, mają tysiące pomysłów jak uaktywnić drzemiący potencjał grup lokalnych – Gogołów jest tego przykładem. Nasze wolontariuszki zasługują na WIELKI SZACUNEK!!!

Dorota Salamon

 

Kategorie Szkoła z klasą 2.0 - edycja 2012/13 | Tagi , , , , , , , | Zostaw komentarz

Refleksyjnie o życiu, oświacie i nowej hali sportowej w Stępinie

Obiekt ma służyć uczniom szkoły, a nie podstarzałym Panom
i Damom do uprawiania np. aerobiku  – anonimowy forumowicz

Jako podstarzała Dama właśnie dziś (08.01.18 r.) uprawiam aerobik na nowej hali sportowej
w Stępinie. Czy mam obiekcje, że mącę czyjeś postrzeganie rzeczywistości???

Nie, nie mam żadnych obiekcji. Będąc podstarzałą Damą – czytaj emerytką, w imię dobrze rozumianego patriotyzmu, muszę zadbać o swoje zdrowie. Muszę zadbać o siebie, bo:

  1. Zdrowy emeryt: mniejsze obciążenie budżetu państwa.
  2. Ćwiczący emeryt: motywacja dla młodych, że można, warto, trzeba.
  3. Pogodny emeryt: informacja dla innych, że starość do której każdy zmierza, może być piękna.
  4. Zadowolony emeryt: mniej protestów, żądań, wymagań, roszczeń.
  5. Aktywny emeryt: lepsze samopoczucie, kondycja, zdrowie – powracamy do pkt. 1.

W czasach, w których żyjemy, śmierć przycupnęła za dalszymi zakrętami naszego życia. Jeszcze nieco ponad sto lat temu średnia długość życia to były okolice 40-tki. Dziś światowa średnia to ponad 70 lat.

Życie przelatuje tak szybko jak wiatr. Gdy choroba nowotworowa gasiła moją świeczkę życia, rozpoczęłam targ o  5 – 10 – góra 15 lat życia. Dziś, gdy z każdym dniem odcinek wyproszonego czasu jest krótszy, zaczynam żałować, że o tak mało się targowałam, bo któż wie, może ktoś mnie wysłuchał i też zaczął odliczanie?
Życia nigdy nie mamy dość. W szpitalnych salach schorowani i cierpiący dziewięćdziesięciolatkowie każdego dnia z nadzieją czekają, co powie lekarz: jest jeszcze jakieś lekarstwo…, czy go już nie ma.

Cieszmy się więc życiem, niezależnie od tego jaki mamy pesel i ile zabaw sylwestrowych za nami; z naszym lub bez naszego udziału. A co najważniejsze, dbajmy o swoje zdrowie
i korzystajmy z ofert rekreacyjnych, bo na zabiegi fizjoterapeutyczne, refundowane
z budżetu państwa, czeka się pół roku.

Tak z ciekawości: prekursorką ćwiczeń ruchowych – aerobiku była Jane Fonda, która oprócz wyrzeźbienia pięknej sylwetki zbiła na tym pokaźny kapitał. Dziś ma 80 lat i super kondycję fizyczną.

img36_21 img36_36 img36_34

Tu, pod Górą Chełm, każdy z kim rozmawiam, nie ukrywa radości z faktu wybudowania i oddania do użytku nowej hali sportowej. Cieszą się uczniowie, młodzież, uaktywniają dorośli. Wieś wynowocześniła. Wynowocześniła szkoła. Każdy, kto przyjeżdża w te strony chwali inicjatywę. Pada też dość często stwierdzenie, że taka hala powinna być wybudowana już 10 lat temu, a dokładniej 14 lat temu. W roku 2003 zakończono generalny remont szkoły i odstąpiono od budowy hali sportowej. Były zamiary, zrobiony plan sali, zabrakło zaangażowania i determinacji.

img36_30 img36_31 img36_32

 Budowa sali: Film autorstwa PaJo Sima
Kolejny etap budowy:Tutaj

img36_24 img36_37 img36_39

Struktura społeczeństwa zmienia się. Obecny model rodziny to często 2+1+pies lub kot. Przybywa emerytów, rencistów, osób biernych zawodowo. Może przychodzi czas, że wiejska szkoła, oprócz funkcji edukacyjnej dzieci i młodzieży, których jest coraz mniej, przejmie rolę mentora i opiekuna kolejnej grupy społecznej? Jest przecież naszą własnością i to władze gminne decydują o jej kształcie i wykorzystaniu.

Oświata nigdy nie była skostniałym, zabalsamowanym kokonem. Kiedy w XVIII wieku Pestalozzi „ojciec szkoły powszechnej” domagał się reformy szkolnictwa i kształtowania u ucznia równolegle trzech sfer – intelektualnej, duchowej i manualnej nie przypuszczał, ile ukrytego potencjału drzemie jeszcze w człowieku. Gdy zaczęto kształtować mózg, rękę i serce (sprawność intelektualna, fizyczna, moralność), pojawili się nowi reformatorzy i zaczęli zadawać bardziej wnikliwe pytania dotyczące funkcjonowania dziecka w przestrzeni szkolnej.

Czy możemy wyobrazić sobie sytuację z 1888 roku, kiedy znany polski uczony, lekarz, pedagog, poseł na Sejm Henryk Jordan powraca ze Stanów Zjednoczonych i oznajmia Radzie Miasta Krakowa, że chce na 8 hektarach założyć plac zabaw dla dzieci i młodzieży!? Całkowite novum w europejskiej przestrzeni miejskiej. Pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę i dziś nie wyobrażamy sobie miasta, szkoły bez placu z zielenią i przyrządami sportowymi, czyli bez ogródka jordanowskiego.

img36_16 img36_17 img36_19

Moje pierwsze wrażenia?
Każdy, kto przyłożył rękę do powstania tego dzieła, zasługuje na naszą wdzięczność!  Dorota Salamon

Kategorie Szkoła z klasą 2.0 - edycja 2012/13 | Tagi , , , , , , , , , | Zostaw komentarz

Ważne, a nawet bardzo ważne!!!

Parę informacji ważnych dla naszego zdrowia przekazują poniższe plakaty:

img36_22 img36_23 img36_25

Ja należę do grupy fitnessowej, więc zachęcam do udziału w zajęciach, które odbywają się
w poniedziałki i czwartki - szczegóły na plakatach. Zajęcia prowadzi Pani Lilia Baran – magister wychowania fizycznego, dyplomowana instruktorka fitnessu, mająca spore doświadczenie w tej dziedzinie.
Co to jest fitness?
To system treningu opartego na intensywnej wymianie tlenowej, to ćwiczenia, które wykonywane odpowiednio długo i systematycznie wpływają na dobry stan serca i płuc.
Dzięki nim:

  • Serce się wzmacnia i staje się bardziej wydajne.
  • Zmniejsza się ciśnienie krwi.
  • Zwiększa się ilość endorfin.
  • Jesteś w stanie zmniejszyć i kontrolować swoją wagę.
  • Zmniejsza się ryzyko cukrzycy, chorób serca i otyłości.
  • Zmniejsza się ilość cholesterolu.
  • Rozwija się siła mięśni i elastyczność
  • Wzmacnia się odporność organizmu.
  • Poprawia się nastrój, zanika depresja, stres i uczucie niepokoju.
  • I szereg innych pozytywnych oddziaływań.

Warto, a nawet trzeba! – Dorota Salamon

Kategorie Szkoła z klasą 2.0 - edycja 2012/13 | Tagi , , , | Zostaw komentarz

Sylwester od kuchni

img36_1 img36_2 img36_3

Na jednej z zabaw sylwestrowych zlokalizowanych pod Górą Chełm było sporo przekąsek w formie zimnego bufetu. Co niektóre wyglądały tak:

img36_4 img36_5 img36_6
img36_7 img36_8 img36_10

Smakowały wybornie. Zabawa była szampańska i trwała do białego rana. Logistykę imprezy ogarniała Pani Krysia, Pani Agatka i Pan Marek za co serdeczne dzięki. Angażowali się też inni, ale niestety, aparat nie był używany często. Były ważniejsze sprawy.

img36_12 img36_13 img36_0

Tekst i zdjęcia: Dorota Salamon

Impreza ubiegłoroczna: Tutaj

Kategorie Szkoła z klasą 2.0 - edycja 2012/13 | Tagi , , | Zostaw komentarz

Rok 2017. Podsumowanie

Podsumowanie minionego roku rozpocznę od refleksji nawiązującej do rodzinnych wydarzeń:

Był rok 1903, gdy moja babcia, piętnastoletnia wówczas dziewczynka, stanęła na amerykańskiej ziemi na wyspie Ellis i postawiła trzy krzyżyki na liście paszportowej. W tym samym czasie mój dziadek zgłosił się do zakładu fotograficznego w Jaśle, by sportretować siebie i rodziców. Od tamtych wydarzeń przeminęło 114 lat. Trzy krzyżyki postawione na amerykańskiej ziemi nie poszły w zapomnienie – odszukali je prawnukowie. Mała fotografia dziadka z rodzicami przetrwała dwie wojny światowe i dziś jest cennym dokumentem rodzinnym. Historia uczy, że warto dokumentować rzeczywistość. Nie każdy pozostawiony ślad „zasypuje” wiatr historii.

img35_845 img35_834 img35_835

Pozostawmy po sobie ślad – taka jest idea wirtualnego dzienniczka Spod Góry Chełm

Dziękuję Wszystkim - ich nazwiska widnieją w bocznym menu – którzy w minionym roku pozostawili po sobie ślad: udokumentowali sekundę, minutę, godzinę, dzień… swojego życia.

Dziękuję Wszystkim, którzy kliknięciem myszki, dotknięciem palca otwierali witrynę
i poznawali nasze życie: myśli, marzenia, zainteresowania, zdarzenia, przeżycia. Poznawali skrawek naszej Małej Ojczyzny.

img35_836 img35_837 img35_838
img35_839 img35_840 img35_844

Blog nie zawiera reklam, nie ma na nim marketingowego lokowania produktu. Nie zarabiamy ani centa, ani wirtualnego bitcoina, każdy blogujący robi to bezinteresownie.

Po co?
Odpowiadam słowami piosenki Stanisława Soyki:

Na miły Bóg…
Życie nie tylko po to jest, by brać.
Życie nie po to, by bezczynnie trwać.
I aby żyć, siebie samego trzeba dać.

Z wyrazami szacunku i wdzięczności, z nadzieją na dalszą współpracę z każdym, kto chce słowem lub obrazem portretować rzeczywistość – Dorota Salamon

PS:
Jeśli przodkowie wywędrowali do Stanów, polecam stronę fundacji Ellis Island – czyli portu, gdzie imigranci wysiadali w Nowym Jorku i przechodzili odprawę. Teraz tam jest muzeum. Pełne listy pasażerów zostały wpisane do bazy danych, którą można przeszukiwać.

Strona: Tutaj

Kategorie Szkoła z klasą 2.0 - edycja 2012/13 | Tagi , , , , , , | Zostaw komentarz

Gdy choinka, kolędy, żłóbek…

Gdy choinka, kolędy, żłóbek –
w baśń grudnia nocy zaklęta,
a Maleńką witają Osobę
anioły, ludzie, zwierzęta.

Mario – złota poranku zorzo,
zdejm nam z oczu zasłonę,
niech się wszystkie drzwi serc otworzą,
choć klucze pogubione.

img35_831 img35_817 img35_825

Niech ten fragment bożonarodzeniowej kolędy Adama Żuchowskiego rozbudza motywację
do stawania się lepszym człowiekiem.

Wesołych Świąt!

Kategorie Szkoła z klasą 2.0 - edycja 2012/13 | Tagi , , , | Zostaw komentarz

III Wiejski Turniej Szachowy – podsumowanie

W ubiegłym tygodniu 16 grudnia 2017 roku w budynku wiejskim w Stępinie odbył się Trzeci Wiejski Turniej Szachowy, w tym roku padł rekord- przybyło 40 uczestników. Miło jest patrzeć jak rośnie grono szachistów wśród najmłodszych, brawa dla 7 letniej Izy, która
z odwagą siadała do szachownicy.
Stępina ma już swoich reprezentantów na turniejach wyjazdowych, gdzie promują swoją małą ojczyznę, lecz myślę, że dzieciaki najlepiej czują się na rozgrywkach w swojej miejscowości. Tutaj nikt nie wyszedł bez drobnego upominku. Wszyscy nie mogą być na pierwszym miejscu, ale uważam, że każdy kto wziął udział zasłużył na niespodziankę. W tym roku było dużo książek, które ucieszyły naszych graczy. Fundatorem nagród i pięknego pucharu był Pan Starosta Robert Godek. Zwycięzcą został obrońca tytułu z zeszłego roku Kamil Ziobrowski – gratulacje. Sędzia pan Marian Bysiewicz, który przeprowadził rozgrywki ufundował dla wszystkich czasopisma o tematyce szachowej – dziękujemy.
Udało się przygotować ciepły posiłek i coś słodkiego, to tylko drobne dodatki, ale najważniejszy cel, myślę, że został osiągnięty. W dobie, kiedy dzieci i młodzież niezbyt chętnie wychodzą
z domu od komputerów czy tabletów, nam udało się przekonać 40 osób, że warto się spotkać porozmawiać, zintegrować. Jeśli każdy zamknie się w domu w swoich sprawach to świat zrobi się „pusty”. Każda okazja by podarować coś z siebie innym jest dobra. Cieszymy się, że
i dorośli zaszczycili nas swoją obecnością. Wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób pomogli, by impreza była udana, serdecznie dziękuję. Pani Monice Marszałek za pomoc w zakupie nagród
i przygotowaniach, również pani Beacie Godek, wszystkim rodzicom za opiekę nad dzieciakami, sponsorom, Wam drodzy uczestnicy za wspaniałą postawę, gościom i oczywiście zarządowi Stowarzyszenia Góra Chełm.

IMG35_820 IMG35_819 img35_810
img35_811 img35_812 img35_814

I jeszcze drobna refleksja: Nasi uczestnicy zmarzli, cóż remiza jest jaka jest, ale mamy nadzieję, że piękna hala sportowa będzie stała otworem, by nasza młodzież mogła częściej się spotkać na rozgrywkach nie tylko szachowych. Mamy duży potencjał!
Grażyna Bysiewicz

III Wiejski Turniej Szachowy -Tutaj

Kategorie Szkoła z klasą 2.0 - edycja 2012/13 | Tagi , , , , , | Zostaw komentarz

Spotkanie z poetą

Wczoraj 14.12.2017 byłam na spotkaniu z poetą Wiesławem Zielińskim, który przyjechał
z Rzeszowa. Biblioteka Publiczna we Frysztaku zorganizowała to spotkanie. Pan opowiadał
o swoich wierszach dla dzieci, podróżach i odpowiadał na zadane pytania. Po spotkaniu można było poprosić pisarza o autograf.
Ja tak zrobiłam i mam już trzeci autograf w specjalnym notesie. Moja mama dostała autograf
w książce tego Pana.

img35_807 img35_808 img35_809

Paulina, kl.IV

Kategorie Szkoła z klasą 2.0 - edycja 2012/13 | Tagi , , | Zostaw komentarz

III Wiejski Turniej Szachowy o Puchar Starosty Strzyżowskiego

Stępina, 16.12.17 r.

Po raz kolejny Stępina staje się stolicą szachistów. Gdy piszę te słowa trwają zmagania zawodników w III Wiejskim Turnieju Szachowym o Puchar Starosty Strzyżowskiego. Uczestnicy w wielkim skupieniu pochylają się nad planszą i obmyślają najlepszą strategię gry. Puchar stoi na burku sędziego Pana Mariana Bysiewicza, ale już za moment trafi w ręce najlepszego szachisty turnieju.

img35_786 img35_785 img35_804
img35_794 img35_797 img35_802

Do zawodów stanęło ponad 40-stu zawodników. Najmłodszy zawodnik ma 7 lat, najstarszy 12 razy po 7 + 5 lat. Są rodzice wraz ze swoimi dziećmi, młodzież, są goście.

img35_781 img35_790 img35_782
img35_783 img35_784 img35_792
img35_793 img35_805 img35_798

Turniej integruje wielopłaszczyznowo. Jest okazją do zmierzenia swoich umiejętności podczas sportowej rywalizacji. Organizatorów mobilizuje do działania. Jest też okazją do odwiedzenia rodzinnych stron i spotkania w gronie znajomych. Gościem honorowym jest Pan Stanisław, który na turniej przyjechał aż z Raciborza. Z sentymentem wspomina młodzieńcze lata spędzone w Stępinie i szachowe zmagania już w szkole podstawowej. Tu, w Stępinie, zawsze grało się w szachy.

img35_799 img35_800 img35_803
img35_791 img35_795 img35_806

I najcudowniejszy fragment zawodów. Partię szachów rozgrywa początkujący szachista Kubuś. Za przeciwnika ma zawodnika z wielkim doświadczeniem. Walka jest zacięta, emocje wielkie. Ktoś musi jednak wypowiedzieć „Szach – mat” i zakończyć partię. Szachy to gra pokoju. Patrząc na ostatnią fotografię zwycięzcą został Kubuś, mimo, że…

Gratulacje dla wszystkich szachistów.

img35_788 img35_789 img35_796

17.12.17 r.: Puchar Starosty Strzyżowskiego trafił w ręce Kamila Ziobrowskiego. Wieeelkie gratulacje!

Tekst i zdjęcia: Dorota Salamon

Tak było rok temu:Czytaj
I Turniej: Tutaj

Kategorie Szkoła z klasą 2.0 - edycja 2012/13 | Tagi , , , , , | Zostaw komentarz

Wolność – cóż to właściwie znaczy?

Wolność: filozoficznie, poetycko i śpiewająco.

Do takiego spojrzenia na problem wolności zainspirował mnie głos koleżanki Grażyny, która pisze tak:

Co to jest wolność - no cóż, to coś najwspanialszego co może mieć człowiek, a więc możliwość wyboru. Człowiek jest bytem wolnym, ale wiąże się to niestety
z odpowiedzialnością za to co czyni. W każdej sferze życia człowiek jest wolny – ma wybór -  Czytaj dalej

img35_777 img35_778 img35_779

Prawie wszystko o wolności napisał i wyśpiewał Marek Grechuta:

Bo wolność – to nie cel lecz szansa by
Spełnić najpiękniejsze sny, marzenia.
Wolność – to ta najjaśniejsza z gwiazd
Promyk słońca w gęsty las, nadzieja – słowa piosenki

Piosenka Wolność

img35_774 img35_778 img35_779

Bard Krzysztof Daukszewicz też zmierzył się z tym problemem w piosence „Klasówka
z fragmentu wolności”:

Więc lały się przez cały czas krwi purpurowe strugi
Bo zawsze jednym bywa śmierć, by wolność była drugim – Słowa piosenki

Piosenka: Klasówka z fragmentu wolności

Wolność kocham i rozumiem
Wolności oddać nie umiem -Chłopy z Placu Broni: Wolność

Tekst: Grażyna Bysiewicz
Dobór piosenek i zdjęcia: Dorota Salamon

Kategorie Szkoła z klasą 2.0 - edycja 2012/13 | Tagi , , , , , | Zostaw komentarz

Ciesz się wolnością

10 grudnia 2017 roku

Po raz pierwszy w życiu przekraczam próg więzienia. Nie mam rąk skutych kajdankami, nie mam też wyroku ograniczającego moją wolność. Jestem tu jako gość. Cały czas towarzyszy mi POKORA i SZACUNEK do ludzi, których tu spotykam.

POKORA. Nigdy nie wiadomo, co czai się za zakrętem naszego życia i w jaką wiązkę zdarzeń splotą się decyzje, które będziemy podejmować. Nie wiadomo też kogo spotkamy na swojej drodze i jaki będzie miało to wpływ na nasze życie.

Jest rok 1971. Młody psycholog (Philip Zimbardo) przeprowadza kontrowersyjny „Eksperyment więzienny”. W podziemiach uczelni zamyka grupę studentów i każe im odgrywać role więźniów
i strażników. Ci szybko zapominają o swojej tożsamości i człowieczeństwie. Stają się brutalni
i źli. Wychodzą z nich bestie tak potworne, że planowany na dwa tygodnie eksperyment trzeba przerwać po niecałym tygodniu. Profesor Zimbardo udowodnia tezę, że normalny człowiek
w pewnych warunkach może stać się niezwykle brutalny.

img35_768 img35_764 img35_767

Znawcy tematu, w jednej z audycji stwierdzili, że więźniem może zostać każdy. Nie ma bowiem „profilu psychologicznego więźnia”, czyli zespołu konkretnych cech, które popychają człowieka do popełniania przestępstw. To czynniki zewnętrzne są decydujące i to one słabą jednostkę niejednokrotnie potrafią omamić i zwyciężyć. Toteż za kratami możemy zobaczyć cały społeczny przekrój: lekarze, prawnicy, nauczyciele, byli ministrowie, dyrektorzy spółek
i pospolici złodzieje.

img35_766 img35_763 img35_765

SZACUNEK. Nikt z nas nie może powiedzieć, że jest bezwarunkowo dobry lub zły. W każdym z nas drzemie pierwiastek dobra i zła. Niekiedy zło bierze górę i… mamy problem. Więzienie które odwiedzam daje skazanym szansę na powrót do normalnego życia. Można skorzystać
z terapii, można się dokształcać na kursach, można również podjąć pracę w jednym
z zakładów produkcyjnych. Taką szansę dostaje 180 skazanych. Ja jestem pełna optymizmu. Wierzę że ci, których dzisiaj spotykam: ojciec dwóch ślicznych córeczek, stateczny dziadziu, którego odwiedza żona i wnuczka, biznesmen siedzący przy stoliku obok oraz znajomi, będą mieć dość siły, by rozpocząć nowe i lepsze życie.

Gdy zamykam metalowe drzwi więzienia, uświadamiam sobie, jaką wielką wartością jest WOLNOŚĆ.

img35_769 img35_770 img35_771

W jednej z gazet przeczytałam, że w 2012 roku aż 171 osobom niesłusznie aresztowanym musiano wypłacić znaczne kwoty odszkodowań. Zadośćuczynienie za niesłuszne oskarżenie wypłacono 23 osobom, a za aresztowanie i zatrzymanie – 286 osobom.

Jeśli więc na pytanie:
- Za co siedzisz? – usłyszymy odpowiedź:
- Za niewinność! – może to być prawda.

Nie osądzajmy!!!

Tekst i zdjęcia: Dorota Salamon

Kategorie Szkoła z klasą 2.0 - edycja 2012/13 | Tagi , , , , , | Zostaw komentarz

Biało

Drzewa w śniegowych kołpakach,
miast chodników zaspy głębokie,
ani przechodnia, ni ptaka -
to zima zagląda do okien.

img35_753 img35_756 img35_757

Niebo – jak szara płachta,
dzień krótki – życie utrudnia,
a nic dziwnego w tych faktach,
toć przecież połowa grudnia.

Kalendarz wskazuje datę 4 grudnia. Jest poniedziałek. Świat za oknem wygląda dokładnie tak jak w przytoczonym fragmencie wiersza. Za oknem biało.

img35_754 img35_758 img35_755

Tylko dzieci zima nie straszy,
radość ich serca krzepi,
ale suchy śnieg – jak garść kaszy,
bałwana się nie da ulepić! – Adam Żuchowski

Śnieg jest lepki, mokry, temperatura dodatnia więc zimowym pięknem przyrody nie nacieszymy się długo. Dziś jest baśniowo.

Tekst i zdjęcia: Dorota Salamon

07.12.17 r.: Było biało. Po śniegu pozostały tylko wielkie kałuże wody.
09.12.17 r.: Znowu biało. Wraca zima.

Kategorie Szkoła z klasą 2.0 - edycja 2012/13 | Tagi , , , | Zostaw komentarz

Zmienia się świat…

Już nie grzech – chleb na ziemię cisnąć?
Że nie koń orze?
Że nim gwiazdy na niebie błysną -
blask lamp w oborze?

Strzecha dachu – nie dla głów osłony,
dla stóp – klepisko,
powiał wiatr od zachodniej strony
i znikło wszystko... – Adam Żuchowski

img35_747 img35_744 img35_722
img35_723 img35_734 img35_740
img35_729 img35_737 img35_743

Na naszych oczach dokonał się cud postępu i zmienił się świat. Upewniliśmy się o tym podczas pieszych wycieczek po ościennych wioskach: Jaszczurowa, Brzeziny. Cywilizacja wyparła
z wiejskiego krajobrazu zabudowę drewnianą; domki dwuizbowe połączone z obejściem gospodarczym. Jeszcze nie tak dawno królowały w wiejskiej przestrzeni, wszystkie podobne, dawały schronienie licznej, wielopokoleniowej rodzinie. Tętniły gwarem rodzinnego życia. Dziś stoją przygarbione w dolinach, opustoszałe, bez numeru, adresu, elektryczności; ukryte wśród konarów starych drzew, dzikiego bzu i ostrężyn, tak jakby wstydziły się tej swojej staroświeckości.

img35_749 img35_724 img35_735

Teraz w tych izdebkach z klepiskiem mieszka pustka, spleśniałe powietrze i… leśne zwierzątka. Tu znalazła bezpieczny azyl sowa, która „relaksowała” się na dachu jednego z domów, a widząc nadchodzących intruzów skryła się w kominie. Od czasu do czasu z wizytą wpadnie psotny wiatr; zastuka w okno, zbije szybę, poszarpie zmurszałe drewno, wywróci płot…

img35_741 img35_738 img35_721
img35_745 img35_746 img35_742

Wioski, które odwiedziliśmy są piękne i zadbane. Mieszkańcy budują okazałe, nowoczesne domy. Okiem aparatu uchwyciłam interesujący mnie fragment starej zabudowy drewnianej oraz poniższe obiekty oświatowe.

img35_750 img35_751 img35_752

Opis trasy - W krainie pól i brzóz

Tekst i zdjęcia: Dorota Salamon

Kategorie Szkoła z klasą 2.0 - edycja 2012/13 | Tagi , , , , | Zostaw komentarz

Gdy słabość staje się siłą*

Poniedziałek, 20 listopada: Z nieba lecą mokre płatki śniegu. Sypie pierwszy śnieg. Po raz pierwszy też odwiedzamy kino Helios w Krośnie. Na ekranie film w reżyserii Łukasza Palkowskiego, „Najlepszy”, w roli głównej Jakub Gierszał. Z opisu filmu dowiaduję się, że głównym bohaterem jest Polak, który zachwycił świat, a który u nas, do dziś, pozostaje osobą praktycznie nieznaną.To fascynująca (…) historia inspirowana życiem Jerzego Górskiego, który ukończył bieg śmierci oraz ustanowił rekord świata w triathlonowych mistrzostwach świata, zdobywając tytuł mistrza na dystansie Double Ironman. 

Ten słynny Double Ironman w USA to mordercze zawody, w których zawodnicy muszą sprostać wyzwaniom: 8 km pływania, 360 km jazdy rowerem i 84 km biegu. 3 września 1990 roku w Alabamie zwycięzcą został Jerzy Górski uzyskując czas 24h:47min:46sek.

Ale wcześniej było 14 lat narkotykowego ciągu i uzależnień. Był też Marek Kotański, który wyciągał ręce do naćpanych, pijanych i bezdomnych ludzi, budował domy i ośrodki, dzięki którym mogli wracać do normalnego życia.

Rok 1981 i wrocławskie więzienie. Jerzy Górski odsiaduje kolejny wyrok. Przez więzienny radiowęzeł usłyszałem zapowiedź reportażu radiowego poświęconego problemowi narkomanii w Polsce. Po raz pierwszy usłyszałem wtedy głos człowieka, który za kilka lat miał całkowicie odmienić moje życie. Marek Kotański opowiadał o tym, że narkotyki zabierają wolność. Zainspirował mnie. Mówił, że w Monarze, tam gdzie on leczy ludzi z uzależnienia, nie ma kitli, nie ma lekarzy. Lekarstwami są tam prawda, szkoła i sport. Nie przypuszczałem wtedy, że będę kiedykolwiek biegał.

img35_712 img35_713 img35_714

Warto wesprzeć polską kinematografię i zobaczyć dobry film. Łukasz Palkowski podejmuje trudne tematy, filmy są wartościowe, jak sam je definiuje – zawierają szerokie spektrum emocji.
W poniedziałek 20 listopada film obejrzało 2 widzów.

Dorota Salamon

*Cytaty i zdjęcia pochodzą z książki: Łukasz Grass „Najlepszy. Gdy słabość staje się siłą”
i z internetu.
Film jest od lat 15-stu i tej wersji należy się trzymać.

Kategorie Szkoła z klasą 2.0 - edycja 2012/13 | Tagi , , , , , , , , , | Zostaw komentarz

Mały bojownik

Sebastiana poznałam parę lat temu. Siedział bezradnie na wózku inwalidzkim i mimiką twarzy komunikował swoje emocje: zadowolenie, smutek, radość, złość.

Kiedy po pewnym czasie zobaczyłam go ponownie, trudno było mi uwierzyć, że widzę to samo dziecko. Sebastian stał wśród rówieśników, poruszał się samodzielnie, pokonywał nawet schody. Pomyślałam wtedy, że w okresie naszego niewidzenia zdarzył się cud.

img35_704 img35_707 img35_705

Tak wielki skok w rozwoju był możliwy dzięki postępowi medycyny, determinacji Rodziców i walecznemu sercu małego bojownika – Sebastiana.
Ten mały bojownik cały czas walczy o życie, walczy o jakość swojego życia. Mając 14 lat „stoczył” już 16 walk na sali operacyjnej; bo każda operacja to bój z życiem i śmiercią, to ból i cierpienie.

img35_709 img32_40 img35_708

Rodzice Sebastiana zwracają się z prośbą o zbieranie plastikowych nakrętek: „Sebuś jest po 16-stu operacjach, a początkiem grudnia czeka go kolejna, tym razem bardzo skomplikowana, ryzykowna i wielogodzinna operacja kręgosłupa. Niestety deformacja jest już tak duża, że uciska na jelita i pozostałe organy wewnętrzne i jest to ten moment kiedy nie możemy już dłużej czekać.
Po operacji będzie go czekać intensywna rehabilitacja, będzie musiał uczyć się poruszać od nowa, gdyż zmieni się całkowicie jego postawa, będzie potrzebny dodatkowy sprzęt ortopedyczny…
Dlatego zwracam się z prośbą o zbieranie plastikowych nakrętek.

Pieniądze ze sprzedaży trafiają na indywidualne subkonto w Fundacji i przeznaczane są na leczenie i rehabilitację Sebastiana.
Dziękujemy serdecznie za zaangażowanie i prosimy o dalsze zbieranie. :) Trzymajcie wszyscy kciuki, wspierajcie modlitwą, aby lekarzom ręka nie zadrżała i operacja się udała”. :)

Wykaz placówek, gdzie można oddać nakrętki

O Sebastianie pamiętają także w Zespole Szkół w Stępinie i Szkole Podstawowej w Cieszynie. W tych szkołach również zbierane są nakrętki.
Wszyscy już dziś zaciskamy piąstki – te małe i te duże – życząc samych dobrych wiadomości.

Los plastikowej nakrętki

Dorota Salamon

Wykorzystałam materiały ze strony: Sebastian Machoś

Kategorie Szkoła z klasą 2.0 - edycja 2012/13 | Tagi , , , , , | Zostaw komentarz

Mieć pomysł

Niektórzy członkowie mojej rodziny pracę i dach nad głową znaleźli w… Azji. Na krótką chwilę życia Wietnam stał się ich domem.

Inny kraj, kultura, nawyki, wyznania, klimat, mentalność; inne myślenie i szereg innych „inności”. Wymiana informacji i zdjęć utwierdza mnie w przekonaniu, że mimo tych wielorakich różnic, każdy z nas potyka się o te same problemy: BYĆ i MIEĆ.

Gdy w jednym miejscu obok siebie żyje 8 milionów ludzi życie wymusza niestandardowe rozwiązania, ot, chociażby problemów komunikacyjnych. Niestandardowe, ale jakże praktyczne i ekonomiczne. :)

img35_698 img35_696 img35_692
img35_694 img35_693 img35_699

Mimo tej naszej inności z zasady człowiek jest przyjacielem człowieka, a mocnym spoiwem jest kultura.

„Siedzę na lotnisku Noi Bai w Hanoi. Przysiada się staruszek, pomarszczony jak suszona śliwka. Patrzy na mnie i myśli. Każde zdanie pieczołowicie mieli w głowie, zanim je wypowie:
- Skąd taka ładna dziewczyna przyjechała?
- Ba land, Polska.
Suszona Śliwka rozpromienia się uśmiechem:
- Ba Land! Chopin!
Siostrzenica pana Śliwki gra koncert fortepianowy w Singapurze. I gra Chopina. Pan Śliwka bardzo lubi Polskę. Mały świat”.

Dorota Salamon – najserdeczniejsze pozdrowienia dla całej Grupy Polaków.

Kategorie Szkoła z klasą 2.0 - edycja 2012/13 | Tagi , , | Zostaw komentarz

(…) każdy świętej pamięci umiera więc żyje*

Z każdym dniem zacierają się twarze pamięci.
Głosy tych co odeszli są coraz to cichsze,
Jak liście, kiedy nagle wiatr nimi zakręci,
Tak oni odlatują od nas w Wielkim Wichrze.

img35_685 img35_683 img33_582

Pytasz o nich…
Na czole dorosłych zaduma:
- Pani z kiosku umarła…
- Staruszek też umarł…

img35_686 img35_682 img35_684

Co znaczy słowo umarł?
Czym jest śmierć?

Podróżą,
Z biletem bezpowrotnym, który każdy ma raz.
Dorośli na ten temat nie chcą mówić dużo – Ryszard Marek Groński

img35_689*Ks. Jan Twarowski Jest taki uśmiech…

Dorota Salamon

Kategorie Szkoła z klasą 2.0 - edycja 2012/13 | Tagi , , , | Zostaw komentarz

Chełm zaprasza

Rozpoczynam dzień od uruchomienia komputera i spojrzenia na Górę Chełm. Niejednokrotnie wzrok zatrzymuję na dłużej, bo ta tajemnicza i majestatyczna góra przyciąga moją uwagę. Dziś jej wierzchołek utonął w oparach gęstych mgieł. Nie zawsze tak bywa.

img35_672 img35_677 img35_676

Podczas ostatniego weekendu (21 i 22 .10. 17 r.) Góra Chełm była w centrum uwagi wielu osób.

Najpierw w sobotę zjawili się DOBRZY LUDZIE z farbą i pędzlem. Wykonali kawał dobrej roboty – oznakowali szlak turystyczny ułatwiając turystom marsz, a może nawet ratując ich życie. Poruszamy się dość często w obcym terenie, gdzie przewodniem i przyjacielem jest znak namalowany na drzewie, kamieniu, słupie. Patrzysz na te kolorowe plamy i masz poczucie bezpieczeństwa. Przypominam sobie wędrówkę po sudeckim szlaku. Słońce chyliło się ku zachodowi. W nieznanym lesie zboczyliśmy ze szlaku i w pewnym momencie zabrakło przewodnika – tej kolorowej plamy na drzewie. Po ciele przeszedł dreszcz. Zaczęliśmy błądzić, spierać się, bo nadchodzi noc i co dalej? Wyszliśmy z lasu. Dookoła łany uprawnych pól. Dobrze, że gdzieś w oddali zamajaczyły wierzchołki dwóch fabrycznych kominów. Był azymut, w kierunku którego skierowaliśmy swe kroki.

Oznakowane szlaku: Czytaj

W niedzielne popołudnie na Górę Chełm wyruszyła grupa z paciorkami różańca. Podczas marszu: modlitwa różańcowa, na szczycie: poświęcenie odrestaurowanej kapliczki.

W jesiennej scenerii, 22 października br., kapliczka została poświęcona. W uroczystości poświęcenia wzięli udział leśnicy, przedstawiciele władz samorządowych, osoby które przyczyniły się do wykonania odbudowy, a także lokalni mieszkańcy – Przeczytaj

img35_673 img35_674 img35_675

Teraz tylko dobre buty, plecak, odrobina chęci… Chełm czeka!!!

Dorota Salamon

Kategorie Szkoła z klasą 2.0 - edycja 2012/13 | Tagi , , , , | Zostaw komentarz

Buki płoną – bieszczadzki krajobraz malowany naturą

Nasza wyprawa w Bieszczady rozpoczęła się już w sobotę (14.10.17 r.), kiedy to rezerwując miejsce noclegowe zapytałam właściciela:
- A co słychać w Bieszczadach???
- Buki płoną!!! – odpowiedział rozmówca, a w jego głosie wyczułam parę nut zachwytu.

I wyruszamy w Bieszczady. Ja podczas wirtualnego spaceru „spotykam” Jerzego Harasymowicza, który w jednym z wierszy publicznie wyznał: „w górach jest wszystko, co kocham”, mąż ogarnia logistykę.

W górach jest wszystko co kocham
Wszystkie wiersze są w bukach
Zawsze kiedy tam wracam
Biorą mnie klony za wnuka

img35_630 img35_636 img35_652
img35_644 img35_637 img35_643

Zawsze kiedy tam wracam
Siedzę na ławce z księżycem
I szumią brzóz kropidła
Dalekie miasta są niczem (…) Jerzy Harasymowicz- Wiersze

Bieszczady jesienią. Piękne, ciche, tajemnicze, nostalgiczne, baśniowe. Tu nikt nie przyjechał, aby dyskutować, martwić się finansami, lekarskimi diagnozami, spierać się: „moja prawda – twoja prawda”, nikt nie słucha medialnego bełkotu. Te problemy zostały w dolinie, gdzieś daleko, daleko poza bieszczadzkim zasięgiem.

img35_632 img35_633 img35_635
img35_665 img35_634 img35_646

Na połoninach rządzi wiatr. Lekarz wiatr, który przegania spleśniałe myśli, filtruje i ożywia przywiędnięte płuca, zrywa kapelusze z głów, osusza mokre plecy, kołysze obolałe serca, wzmacnia duszę i ciało.

img35_647 img35_653 img35_648
img35_656 img35_654 img35_631

W górach jest wszystko, co kocham.

Wszystko co kocham…, a więc co…??? Odpowiedź na pytanie przychodzi w najmniej oczekiwanym momencie.

Na Przełęczy Wyżnej, gdzie znajduje się symboliczny pomnik poety: symboliczny, gdyż jego prochy rozsypano nad bieszczadzkimi połoninami, spotykamy dwójkę młodych ludzi, których połączyła miłość i… góry. Ona w ślubnej sukni, on w eleganckim garniturze. Na nogach wygodne turystyczne buty. Plecak, a w nim porcje wody, energetyczne batony – to wszystko, co w górach najważniejsze i co wystarczy nawet w takim dniu jak dzisiejszy. Właśnie wychodzą na Połoninę Wetlińską, by tam na wysokości 1228 m n.p.m., na styku nieba z ziemią przyrzec sobie dozgonną miłość. Otuleni połonińskim wiatrem popatrzą przed siebie i zobaczą piękny i wspaniały świat. 

img35_642 img35_638 img35_639
img35_640 img35_641 img35_655

Opis trasy: Nad wysoką połoniną
Wołosate

Tekst i zdjęcia: Dorota Salamon

Kategorie Szkoła z klasą 2.0 - edycja 2012/13 | Tagi , , , , , , , | Zostaw komentarz

Moja Mała Ojczyzno

A Ty – moja Mała Ojczyzno – Frysztaku, moja rodzinna wiosko,
ongiś miasteczko (a nie marzę, by w miasto prawdziwe wyrosło),
pozostań – jak jesteś, na Księżej Górce, takie podkarpackie, boże,
w dziecięcą pamięć wpisane… bo przyznaję, że o twój los się trwożę,
byś przez ludzką zachłanność nie wybujało kiedyś ponad miarę,
zatracając poczciwość swoich Ojców, ich serc dobroć i ufność, i wiarę.

img35_615 img35_613 img35_616

Nie. Ja do lamp naftowych, do izb z klepiskiem nie chcę powrotów,
że Cię jutro piękniejszym zastanę – przyjąć wszak jestem gotów
i tylko gdzieś z głębi pamięci – taka stara „fotograficzna klisza”:
idącego tą szosą dawniej – tu polne wierzby witały przybysza,
zaś gdzie teraz uliczka „Schodki” zbiegało się na łeb, na szyję,
a z dołu – zagroda, wiatrak i pastwiska strome, bezużyteczne, niczyje.

img35_617 img35_605 img35_619

Gdzie teraz stadion, basen – orne pola złocone żytem, orkiszem,
tam dalej – szum Wisłoka; nocą, we śnie całkiem wyraźnie go słyszę,
most, ale chłopskie furki omijały go często, jeżdżono brodem,
chyba że rzeka wezbrała groźnie, mieszkańcom doliny na szkodę.

img35_627 img35_618 img35_620

W kościele – witraże, posadzka z kolorowych, ceramicznych płytek,
w rynku – studnia na korby, taki pewnie jeszcze poaustriacki zabytek,
przykościelne lipy, które ścięto, nowe domy, większe i mniejsze zmiany.
Wyliczyć je – trud daremny, na mojej kliszy ich ślad źle wywołany,
a w dodatku ludzka pamięć zawodna – to taki kiepski utrwalacz
i w tamte miejsca – nawet zakochanemu powrócić już nie pozwala…

img35_603 img35_628 img35_607
img35_608 img35_602 img35_611
img35_604 img35_610 img35_606

Autorem zamieszczonego we wpisie wiersza „Stara klisza” jest Pan Adam Żuchowski, który w jednym z wierszy pisze o sobie: ja – frysztacki, wojenny wygnaniec.

Na moim biurku leżą tomiki Jego poezji. Wzruszam się mocno podczas ich czytania, ale nie brak i wierszy, które wywołują uśmiech. Z jakiego powodu? – to w innym wpisie.

Większość wierszy to sentymentalny powrót do naszej Małej Ojczyzny, to odtworzone
w pamięci i utrwalone na białej kartce frysztackie krajobrazy. Gdzieś na szczecińskiej ulicy,
w zaciszu domowej izdebki Pan Adam Żuchowski tęskni za tym, co dla nas tak oczywiste, naturalne, banalne, proste…

img35_624 img35_623 img35_622

Strony moje rodzinne

Zdjęcia i wpis: Dorota Salamon

Kategorie Szkoła z klasą 2.0 - edycja 2012/13 | Tagi , , , , , | Zostaw komentarz

Popatrz w niebo

Warto wieczorem oderwać głowę od spraw przyziemnych i popatrzeć w niebo. W październiku na naszym niebie sporo atrakcji.

Gdy zapadnie zmrok możemy obserwować przelot Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Bardzo ciekawe zjawisko. Wyobraźmy sobie, że nagle nad naszym domem przelatuje olbrzymi statek kosmiczny, szeroki niczym boisko do piłki nożnej, zbudowany z ogniw słonecznych. Ten obiekt możemy obserwować  bez większego wysiłku nieuzbrojonym okiem. Stacja jest na tyle duża, a jej moduły baterii słonecznych odbijają tyle światła słonecznego, że jest widoczna z Ziemi jako bardzo jasny obiekt poruszający się po niebie. A gdy wyobrazimy sobie, że w tym obiekcie nad naszymi głowami szóstka astronautów wiedzie normalne życie i przygotowuje się do trzech spacerów w kosmosie: 5, 10 i 18 października – wrażenie jeszcze bardziej ekscytujące.

Aktualne położenie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej: Tutaj

img35_578 img35_597 img35_595
img35_582 img35_589 img35_590

Nasz mini przewodnik po Wszechświecie: Tutaj

Dorota Salamon

Kategorie Szkoła z klasą 2.0 - edycja 2012/13 | Tagi , , , | Zostaw komentarz

Jubileusz, jakiego dotąd nie było!!!

29 września 2017 roku jest bardzo ważną datą w historii naszej gminy i powiatu. Dzisiaj Pani Helena Legęza z Cieszyny obchodzi 103. rocznicę urodzin. Tak, tak, to nie pomyłka! Pani Helena Legęza z Cieszyny obchodzi 103. rocznicę urodzin.
Przeżyć sto lat!!! To dla większości z nas wiek nieosiągalny. Marzymy o tym wszyscy śpiewając zawsze na urodzinach: „Sto lat niech żyje nam”.

Pani Helenie los dokłada kolejne lata.

Przeżywszy tyle lat zdobywa się mądrość życiową, której nie znajdziemy w żadnym poradniku. Każda opowieść Szacownej Jubilatki to ogromna skarbnica wiedzy dla nas i kolejnych pokoleń. To życiowe doświadczenie jest pięknym dziedzictwem naszej gminy.

img35_570 img35_565 img35_561
img35_558 img35_557 img35_555

Gdy Pani Helena przychodziła na świat był początek XX wieku, pontyfikat rozpoczynał Benedykt XV. Za życia Pani Heleny na Stolicy Piotrowej zasiadało dziewięciu papieży: Benedykt XV, Pius XI, Pius XII, Jan XXIII, Paweł VI, Jan Paweł I, Jan Paweł II, Benedykt XVI i obecny papież Franciszek.
Dwie krwawe wojny przetoczyły się przez świat i bezpośrednio wpłynęły na dalsze losy rodziny przynosząc ból, cierpienie i głód.

W czasie długiego życia, Pani Helena umiała stawić czoła niełatwym problemom. Po wysłuchaniu wielu opowieści, myślę sobie, że ta mądrość życiowa to trzy filary na których Szacowna Jubilatka oparła swoje życie:

  • Optymizm: Nie poddaj się – nie ma sytuacji bez wyjścia!

Jest II wojna światowa. W domu czwórka maleńkich dzieci. Żandarmi zabierają ostatnią krowę. Krowę żywicielkę. Bez niej dzieciom grozi śmierć. Pani Helena trzy dni po porodzie wstaje z łóżka, zabiera dzieci i idzie do Stępiny. Niemieckiemu przedstawicielowi władzy przedstawia swoją trudną sytuację i prosi o zwrot krowy. I wtedy zdarza się cud. Ten każe odwieść Panią Helenę wraz z dziećmi do domu. Żandarmi przyprowadzają również krowę.

  • Szukaj oparcia nie tylko w tym, co ludzkie, materialne!

W życiu nie cierpi tylko człowiek bez sumienia i dobroci*

Gdy życie sypnęło piachem w oczy, problemy przygniotły do ziemi pozostawała modlitwa i zaufanie Bogu. I tak jest do dziś. Pani Helena przesuwa paciorki różańca w dzień i w nocy, z uwagą słucha audycji w katolickich stacjach radiowych, i jak sama mówi, dowiaduje się wielu rzeczy, o których dawniej nikt Jej nie mówił.

  • Miej pasje!

Tak, Pani Helena przez całe swoje życie miała pasję – kwiaty. Jeszcze niedawno wychodziła przed dom, by zadbać o przydomowy ogródek, nacieszyć się pięknem kwiatów, których historię i życiorys doskonale zna do dziś: kiedy kwitły, jak kwitły, od kogo przyniesione, kiedy przymarzły, itd.

img35_560 img35_574 img35_572
img35_573 img35_566 img35_562
 img35_563 img35_568 img35_569

Droga Pani Heleno, Babciu Heleno! Niech łaskawy los dokłada kolejne godziny, tygodnie, miesiące i lata. Wszystkiego najlepszego!!!

Recepta na długowiecznośćPrzeczytaj

Tekst i zdjęcia: Dorota Salamon

*Cytat z książki „Chłopiec z latawcem” – Khaled Hosseini

Kategorie Szkoła z klasą 2.0 - edycja 2012/13 | Tagi , , , , | Zostaw komentarz

Zrób coś dla siebie. Przyjdź na zajęcia fitness!

W Domu Ludowym w Stępinie prowadzone są zajęcia ruchowe. Zajęcia prowadzi Pani Lilia Baran – magister wychowania fizycznego, dyplomowana instruktorka fitnessu mająca spore doświadczenie w tej dziedzinie. W chwili obecnej nadal dokształca się. Nie zapamiętałam dokładnie, ale jakiś Hip-hop, tańce latynoamerykańskie. :)

Zapraszamy każdego: dzieci, młodzież, dorosłych. Miejsce zamieszkania nie ma znaczenia – zaproszeni są wszyscy, którzy czują potrzebę zadbania o swoje zdrowie.

Zajęcia odbywają się we wtorki i piątki. Początek zajęć: godzina 18.30. Przyjdź! Warto!

img34_301 img35_551 img35_549

Wczoraj, 26.09.17 r., w zajęciach uczestniczyła spora grupa osób (nie wszyscy ćwiczący są na foto). Każdy, kto studiuje i poznaje tajniki ludzkiego ciała mówi wprost: Dbaj o siebie już od najmłodszych lat. Niezależnie od tego ile masz lat, najlepszym „paliwem” dla twojego organizmu jest RUCH!

img35_549 img35_550 img35_547

Tak było w roku ubiegłym: Czytaj

Tekst i zdjęcia: Dorota Salamon

Kategorie Szkoła z klasą 2.0 - edycja 2012/13 | Tagi , , , | Zostaw komentarz

Najcenniejszy dar – oni uratowali nasze życie

Mija powoli lato – czas upragnionych wakacji, wypoczynku i szaleństw. Tylko ze szpitali słychać głosy, że wakacje to czas, kiedy bardzo brakuje najcenniejszego leku – krwi. W organizmie dorosłego człowieka znajduje się jej około 5 litrów. Gdy tracimy ją podczas wypadków czy skomplikowanych zabiegów staje się ona jedyną szansą na uratowanie życia. Na wakacjach wielu dawców robi sobie przerwę ze względu na urlop, wyjazdy czy inne wskazania medyczne. Lato to niestety okres wielu wypadków, chociażby na drodze czy w gospodarstwach rolnych.

img35_536 img35_535 img35_534

W naszej gminie organizowane były akcje poboru krwi, gdzie zgłaszało się wielu ludzi, by podzielić się tym cennym darem. Dopiero, kiedy znajdziemy się po stronie biorcy możemy zrozumieć czym jest krew.

Kilka lat temu byłam osobą potrzebującą krwi. Kiedy traciłam przytomność, do moich żył popłynął ten cudowny lek, a z każdą kroplą wracało życie. Nie zapomnę dramatu, gdy szpitalowi zabrakło krwi mojej grupy. Musiałam czekać dwa dni na dostawę z innego szpitala. W życiu na nic tak nie czekałam jak wtedy na te kilka worków życiodajnego daru.

Myślałam wtedy o ludziach dobrej woli, którzy uratowali moje życie. Nie znam ich, ale chcę powiedzieć wszystkim honorowym Krwiodawcom: JESTEŚCIE WSPANIALI! NIECH WAS STRZEGĄ DOBRE ANIOŁY!

My biorcy życzymy Wam dużo zdrowia i zapewniamy, że to co robicie ma wielki sens. Dziękujemy!

Grażyna Bysiewicz

img35_533 img35_532 img35_531
img35_529 img35_530 img35_528

Był rok 2012, gdy lekarz wydał diagnozę:
- Pani mąż ma sepsę! Świat runął na głowy najbliższych. Przetaczanie krwi było podstawowym elementem leczenia. Czyjeś czerwone kropelki życiodajnej cieczy uwalniały się z kolejnych worków i wpływały do krwiobiegu chorego dając nadzieję na życie. I udało się. Ktoś z Was – honorowych dawców krwi dał życie mojemu mężowi. Za darmo. Dziękujemy.

Jest rok 2013. Co 3 tygodnie jestem na oddziale hematologii onkologicznej. Naszym problemem są schorzenia krwi i układu krwiotwórczego. Każdego dnia po wizycie lekarskiej oprócz standardowych leków pielęgniarki przynoszą wielu chorym worki z krwią i preparatami krwiopochodnymi: osocze, płytki krwi. Gdyby nie te worki z czerwoną lub żółtawą cieczą (osocze krwi) większość z nas nie miałaby szans na poradzenie sobie z chorobą, mimo postępu medycyny i bardzo dobrych i drogich leków. Chemioterapia niszczy i złe i dobre komórki, a Wasza krew stawia ludzi na nogi i pozwala wygrać walkę o życie. Patrząc wtedy na te worki z tym bezcennym darem pomyślałam: Świat wcale nie jest zły!!!

Dorota Salamon

PS: 15.09.17 r.: Dzisiejszego ranka w wielu polskich szpitalach ktoś usłyszy podobne diagnozy, na bloku operacyjnym Wasza krew przywróci czyjeś życie, ktoś wyczerpany i osłabiony chorobą otrzyma krew, płytki, osocze…, a ktoś usłyszy najpiękniejszą wiadomość: Znaleźliśmy genetycznego brata bliźniaka i będzie przeszczep szpiku kostnego!”. Dzięki Wam dzisiejszy dzień będzie piękny, a dla wielu NAJPIĘKNIEJSZY!

Zdjęcia zaczerpnęłam z internetu. Dokumentują piękną akcję poboru krwi zainicjowaną przez Ochotniczą Straż Pożarną w Gogołowie.

Patronem medialnym jest Frysztak24.pl

Przeprowadzone akcje poboru krwi w naszej gminie:  Tutaj

 

Kategorie Szkoła z klasą 2.0 - edycja 2012/13 | Tagi , , , , , , , , | Zostaw komentarz

Czerwony kapelusz, wysmukła nóżka…

Las jesienny grzybem pachnie
w trawie nęci kurka, kania
Nadszedł wrzesień pora właśnie
zacząć sezon grzybobrania - MikaRouz

Idę do lasu (09.09.17 r.), by podziwiać piękno i różnorodność grzybów. Zabieram ze sobą też koszyk, gdyż sezon grzybobrania w pełni.

Wartość odżywcza grzybów budzi kontrowersje. Niektórzy dietetycy twierdzą, że dostarczają one potrawom smaku i aromatu, i to wszystko. Ale są tacy, którzy przypisują im zdrowotne walory.

img35_482 img35_492 img35_493
img35_495 img35_508 img35_513
img35_514 img35_488 img35_485

Muchomorze, mój panie, już ty w lesie zostaniesz!
Rośnij sobie, mój kochany, w kapeluszu nakrapianym!
Bo ja pięknie dziękuję, za grzyb taki – co truje! – Maria Kownacka

Co roku kilka osób umiera na skutek zatrucia grzybami. Wśród  blaszkowatych znajdują się najwięksi truciciele. Najbardziej znanym bohaterem tych smutnych statystyk jest muchomor sromotnikowy, mylony z młodą kanią. Niejednokrotnie grzybiarza gubi rutyna. Nigdy nie wolno stracić czujności. Zbieramy tylko te grzyby, do których mamy 120% pewności. :)

img35_509 img35_502 img35_505

Będąc w lesie wkraczam w świat różnorodności i piękna grzybów blaszkowych: wilgotnice i wodnichy, grzybówki, twardzioszki i lakówki, pieniążki, lejkówki, gąsówki, ciemnobiałki, podblaszki, gąski, czubajki i czubajeczki, krowiaki, klajki i inne - zobacz. W naszych lasach rośnie ponad 2 tysiące gatunków tych grzybów. Ja zobaczyłam tylko niewielką cząstkę grzybowego świata.

img35_486 img35_487 img35_484
img35_517 img35_498 img35_500
img35_501 img35_504 img35_489
img35_503 img35_506 img35_507
img35_510 img35_518 img35_511
img35_524 img35_491 img35_519

Bezpiecznie jest ograniczyć się do zbierania grzybów rurkowatych: prawdziwków, borowików, koźlarzy, maślaków, podgrzybków. Tych w tym roku pod dostatkiem.

img35_515 img35_520 img35_544

Tekst i zdjęcia: Dorota Salamon

Kategorie Szkoła z klasą 2.0 - edycja 2012/13 | Tagi , , , , , | Zostaw komentarz

Tajemnice Góry Chełm

Na portalu społecznościowym (Facebook) Nasza Stępina pojawił się następujący wpis:

„Koniec czasów I Rzeczypospolitej rozpoczął się w 1772 r., kiedy 5 sierpnia w Petersburgu przedstawiciele władców ówczesnych Prus, Rosji i Austrii podpisali traktaty rozbiorowe naszego państwa. Wojska austriackie przekroczyły granicę już 14 maja 1772 r. Do sierpnia zajęły zapewne także nasz teren, który na 146 lat stal się częścią prowincji Galicji i Lodomerii w państwie Habsburgów. Po przegranej wojnie w latach 1756 – 1763 cesarzowa Maria Teresa zarządziła sporządzenie dokładnych map topograficznych ziem całej monarchii, co zlecono Sztabowi Generalnego Kwatermistrzostwa. Przyjęto wówczas skalę 1:28800 a od 1765 r. zadanie to nadzorował współrządzący cesarstwem Józef II. Tak powstała m.in. „Mapa topograficzna Królestwa Galicji i Lodomerii” (niem. Originalaufnahme des Königreiches Galizien und Lodomerien) dostępna do dzisiaj w Archiwum Wojennym w Wiedniu. Pracami terenowymi i kartograficznymi wykonywanymi na naszym terenie w latach 1779 – 1783 dowodził w większości ppłk Friedrich von Mieg i od jego nazwiska znana jest w Polsce jako tzw. mapa Miega. Jest to niezwykłe dzieło kartograficzne, obecnie dostępne m.in. w internecie pod adresem: Tutaj
Na mapie tej przedstawiono z dużą dokładnością m.in. nasz teren u schyłku I Rzeczypospolitej. Widoczne są nasze wioski, a przez Chełm przebiega droga, na szczycie zaś – pozbawionym drzew – oznaczony jest wyraźnie kościół i jeszcze inny element architektury religijnej…”.

img35_460 img35_461 img35_462

W sobotni poranek (02.09.17 r.) wyruszamy na Górę Chełm. Tam zaszła zmiana.

img35_478 img35_469 img35_465

Trwa renowacja starej kapliczki. Na nasze oko wygląda to tak: stara kapliczka została całkowicie rozebrana, na jej miejscu postawiono nową, ciut jakby węższą – oko może jednak mylić*

img35_465 img35_466 img35_467
img35_473 img35_472 img35_471

Wybierając się na wycieczkę obowiązkowo należy zabrać ze sobą kosz na grzyby. Las obficie wynagradza trud marszu „rozsypując” przy szlakach prawdziwki malowane leśnym pędzlem, kanie kołysane wiatrem, borowiki podlewane ranną rosą. Warto pójść…, zobaczyć…, dotknąć…, nazbierać…, odpocząć.

img35_474 img35_475 img35_476
img35_480 img35_479 img35_477

*Oko myli, pod nowym gontowym szalowaniem jest stara konstrukcja – sprawdzone - taką informację przesłał Pan Witold Grodzki. Wielkie dzięki za cenną uwagę.

Tekst i zdjęcia: Dorota Salamon
Wykorzystałam materiały ze strony Facebooka „Nasza Stępina”

 

Kategorie Szkoła z klasą 2.0 - edycja 2012/13 | Tagi , , , , , , , | Zostaw komentarz

Pożegnanie lata

Pożegnanie lata  – to impreza sportowo-rekreacyjna pod schronem, która w niedzielne popołudnie (27 sierpnia 2017 r.) zgromadziła sporą rzeszę mieszkańców gminy. Byli też goście z innych rejonów.

img35_454 img35_432 img35_430
img35_438 img35_434 img35_431

Uczestnicząc w imprezie miałam możliwość śledzić zmagania uczestników zawodów sportowych, posłuchać ludowej muzyki w wykonaniu Kapeli Ludowej Gogołowianie, której szefuje pan Kazimierz Jantoń, człowiek – społecznik. Był też konkurs plastyczny, w którym uczestnicy angażując swoje emocje za pomocą obrazu pokazali świat idealny, świat, w którym nie ma miejsca na alkohol, papierosy, dopalacze, narkotyki i tym podobne zagrożenia. Świat bez nałogów jest piękny!!!

Były też inne konkursy, ale mnie już nie było. :(

img35_435 img35_436 img35_437
img35_439 img35_442 img35_452

Za sprawą pań z Kół Gospodyń Wiejskich, Stowarzyszenia „Góra Chełm” i strażaków były też smaki lata i naszego dzieciństwa: słodycz domowych wypieków, ogród zamknięty w słoiku, pachnące bochenki chleba…

img35_443 img35_444 img35_445
img35_441 img35_446 img35_447
img35_449 img35_453 img35_457

Lato odchodzi zabierając ze sobą żar słońca, śpiew ptaków, kolory i zapachy kwiatów, piękno ogrodów, sielankę wakacyjnych dni.
Lato odchodzi pozostawiając wspomnienia. Już dziś z sentymentem przywołuje je widoczny na poniższych fotografiach gość, który na rowerze przemierza turystyczne szlaki, dziennie nawet 150 km. Najpiękniejsze wrażenia: wyprawa rowerowa z Rzeszowa do Wilna. Opowieść o rowerowych wyprawach to piękne przeżycia tego i poprzednich lat. Wywołują uśmiech na twarzy i radość w sercu. Świat bez nałogów jest piękny!!! A gdy masz pasje – jeszcze piękniejszy!!!

img35_456 img35_433 img35_440

Tekst i zdjęcia: Dorota Salamon

Galeria fotograficzna:Pan Paweł Matusz: Tutaj

Kategorie Szkoła z klasą 2.0 - edycja 2012/13 | Tagi , , , , , , , , | Zostaw komentarz

Kajakowe szaleństwa: Mistrz i amatorzy

To niesamowite: przeżyć trzydobowy sztorm o sile 8-9-10 st w skali Beauforta w kajaku! Nikomu nie polecam takich wrażeń – Aleksander Doba

My takich problemów nie mamy. Kajakiem pływamy po wodach Czarnej Hańczy, jeziora Wigry i Zalewu w Solinie. Cały czas pogoda jest naszym sojusznikiem: delikatny wietrzyk muska twarz, palące słońce przyciemnia skórę. Wystarczy jednak lekkie wzburzenie fal na solińskim akwenie i skóra cierpnie nam na plecach.

img35_404 img35_406 img35_407

Moi Drodzy! Podliczyłem, że na Atlantyku spędziłem ponad rok. Pierwsza Transatlantycka wyprawa kajakowa z Afryki do Ameryki Południowej zajęła mi 99 dób. Druga Transatlantycka wyprawa kajakowa z Europy do Ameryki Północnej to 167 dób. Trzecia Transatlantycka wyprawa kajakowa z Ameryki Północnej do Europy do dziś 84 doby – 3/4 trasy.
Rejs jachtem po kajak Portugalia – Brazylia – Francja 90 dób. Rejs statkiem Szczecin – Tema (Ghana w Afryce Zachodniej) – Szczecin 40 dób.
A w tym tygodniu szykuje mi się wielki jubileusz! (…) Prawdopodobnie w środę 9 sierpnia przepłynę 100 000 km kajakiem! – Aleksander Doba

A nasze dokonania? W kajaku spędzamy tegoroczne wakacje. Po wielu latach separacji z wodą na nowo odkrywamy jej czar i piękno. Nasze obliczenia są znacznie skromniejsze. Przepłynęliśmy przy sprzyjającej pogodzie i po spokojnych wodach, może ze setkę kilometrów.., a może mniej. Wiemy, że warto zanurzyć wiosło, odbić się od brzegu i płynąć dalej, dalej i dalej…

img35_413 img35_405 img35_417
img35_415 img35_416 img35_414

Gdy w dzień przygotowywałem kajak do sztormu robiąc ucho awaryjne dryfkotwy blisko rufy usłyszałem – ja głuchy – dwa głośne wydechy. 20 m ode mnie dwa wale, około 12 m długości przepływały sobie głośno wydychając powietrze. Nie zdążyłem do aparatu – nie pokazały się więcej – Aleksander Doba

Płyniemy kajakiem po wodach Czarnej Hańczy i jeziora Wigry mając aparat fotograficzny na szyi. Nic nie mąci nam ciszy. Lekkie uderzenie wioseł o fale płoszy ławice ryb, łabędzia mama zaniepokojona naszą wizytą wzmocnia czujność i pilniej strzeże bezpieczeństwa dorosłych dzieci. Perkoz dał nura pod wodę i ślad po nim zaginął. Jedynie ważki i stada kaczek nie lękają się naszej obecności. Sielanka.

img35_411 .img35_412 img35_418
img35_421 img35_423 img35_424

No bo ja emeryt mam urlop ciągły do końca życia! Wesołe jest życie staruszka! 09.09. – kończę 71 lat -  blog – czytaj

I w tym miejscu łapiemy wspólny mianownik: Mistrz i amatorzy wodnej przygody. Też mamy pasje żeglarskie na miarę naszych możliwości zdrowotnych i finansowych, też rozpoczęliśmy wieczne wakacje, też przeżyliśmy trochę lat, :) i też twierdzimy, że w życiu należy wykorzystać to, co się ma, bo życie mamy tylko jedno.

Życie to przygoda: Obejrzyj – warto!!!

Mistrzu! Płyń! Płyń bezpiecznie do portu – amatorzy żeglarstwa, którzy przyjęli Twoje zaproszenie i 9 sierpnia wysłali na Ocean Atlantycki garść pozytywnej energii.

 Dorota Salamon

Opis naszego szlaku: Tutaj

Kategorie Szkoła z klasą 2.0 - edycja 2012/13 | Tagi , , , , , | Zostaw komentarz

Strony moje rodzinne…

Strony moje rodzinne – wyśnione marzeniem,
do was sercem powracam, powracam wspomnieniem,
bo choć tu niebo modre i łąka zielona,
chociaż drzew ponad głową misterna korona
i pszczoły w lipach grają koncert na rój skrzypiec –
tam jest prawdziwe lato i słońce, i lipiec! – Adam Żuchowski

Dzisiaj (14.08.17 r.) schron kolejowy w Stępinie odwiedził Pan profesor Adam Żuchowski.

Wizyta była okazją do spotkania z miłośnikami poezji. W spotkaniu uczestniczył sołtys wsi Chytrówka Pan Paweł Matusz, zaangażowany społecznie na rzecz naszej Małej Ojczyzny, a daje temu wyraz poprzez publikacje pięknych zdjęć i filmów. Po spotkaniu obiecał, że napisze wiersz. :)

img35_380 img35_379 img35_381

Gdybym był białym obłokiem,
gdybym miał skrzydła ptaka –
leciałbym nad Wisłokiem,
co płynie u stóp Frysztaka.

img35_382 img35_383 img35_384

Śniłem Frysztak. Wszystko było snu kurtyną zakryte,
tylko Dworku biel, lip starych zieleń miła
i rzeka – płynąca bystro dziwnym, dwoistym korytem,
taka – jaką nigdy za mej pamięci nie była.

img35_387 img35_386 img35_385
img35_390 img35_391 img35_388

Tak do szczęścia potrzeba niewiele:
ciepła izba z kaflowym piecem,
stół, kanapa, krzesła lub fotele,
lampa – którą wieczorem zaświecę- Przeczytaj wiersz

img35_387 img35_392 img35_393

I dlatego zawsze wracał będę,
gdzie marzeniu i sercu blisko:
do pagórków, co przysiadły rzędem
nad doliną, gdzie w wiklinach WisłokPrzeczytaj wiersz

img35_395 img35_394 img35_396

We wpisie zacytowano fragmenty wierszy Adama Żuchowskiego

Zdjęcia z facebooka: Zobacz

Wpis: Dorota Salamon

Kategorie Szkoła z klasą 2.0 - edycja 2012/13 | Tagi , , , , , , | Zostaw komentarz

Puszcza Białowieska i jej czarny bohater – kornik drukarz

Białowieża, 05.08.17 r.

Puszcza Białowieska rozbudza naszą ciekawość. Wycinka drzew wywołuje wiele emocji w całej Polsce, głośno o niej nawet w Europie. Jaka jest prawda…? Prawda o KORNIKU, prawda o kontrowersyjnej wycince ponad miliona świerków. Najlepiej pytać u źródła. Wyjeżdżamy więc do Białowieży, serca Puszczy Białowieskiej.

img35_362 img35_235 img35_361
img35_244 img35_254 img35_248
img35_250 img35_233 img35_234

Dwa dni pieszych wędrówek po prastarym lesie, przetuptany ponad 40-sto kilometrowy dukt wiekowego lasu, i wnioski: PUSZCZA JEST PIĘKNA. Tu każdy żywy organizm ma swoje miejsce i swój czas, a starość jest tak samo ważna jak rodzące się życie. Na starym wyrasta nowe. I tak jest od wieków. Wizyta w muzeum przyrodniczym pozwala lepiej poznać mechanizmy i prawa rządzące leśnym światem – puszczą.

img35_249 img35_245 img35_241
img35_243 img35_372 img35_239

A co z kornikiem? Obecność kornika jest faktem. Ponad milion uschniętych świerków to też fakt. Przechodzimy przez takie fragmenty puszczy, w których stoją tylko martwe drzewa, pod nimi wyschnięta trawa. Wrażenie przygnębiające. Gdyby wywrócić te drzewa i zostawić – też byłby przygnębiający widok. Jak twierdzą ekolodzy, takie rozwiązanie jest najlepsze.

Przechodzimy przez teren, gdzie prowadzona była wycinka. I też obraz przygnębiający. Ciężki sprzęt dokonał strasznego dzieła zniszczenia!!! Taka wycinka to barbarzyństwo.Wycięte drzewa przygotowano do wywózki pozostawiając całą resztę: przeorany harwesterami teren, galimatias gałęzi i resztki kory wraz z kornikiem.

img35_247  img35_375 img35_373
img35_256 img35_238 img35_255

Rozmawiam z wieloma ludźmi. Różnorodność poglądów sprawia, że opuszczamy Puszczę nie mając określonego zdania, ale problem nurtuje mnie dalej: wycinać…, czy nie wycinać??? I wtedy przypominam sobie badanie w zakładzie medycyny nuklearnej, w którym pielęgniarka wstrzykuje mi w żyłę substancję radioaktywną – izotop promieniotwórczy. Na moje pytanie:
- Czy to nie jest szkodliwe dla zdrowia? – pani doktor odpowiada:
- Wybieramy mniejsze zło.
Myślę więc… wycinka jest tym mniejszym złem.

img35_364 img35_363 img35_365

Wyjeżdżając z Puszczy Białowieskiej zaglądamy jeszcze do protestujących ekologów. Tu spotykam ludzi, którzy wierzą w określone idee związane z ochroną przyrody. Takich ludzi darzę szacunkiem, bo sama zachwycam się pięknem świata. Do grona protestujących dołącza właśnie trójka bardzo młodych ludzi. Chcą pozostać w obozie, muszą opłacić miejsce za parking, ale akceptują regulamin. Wierzą, że wycinka jest zbrodnią.
- Czy ktoś z ministerstwa rozmawia z wami? – pytam.
- Nikt – odpowiada pani, która udziela nam informacji. Nie ma rozmów na argumenty, jest tylko argument siły – harwester, który dziennie może wyciąć 200 drzew.

30 pytań o kornika – siła argumentów: Przeczytaj

img35_369 img35_366 img35_370

Jaka jest prawda…? Głównym bohaterem sporu nie jest kornik – kornik drukarz. Po wycince nadal pozostaje w puszczy, w podobnej populacji jak przed wycinką. Kiedy nie wiadomo o co chodzi, chodzi zapewne o pieniądze.

Nasz spacer po Puszczy: W krainie żubra

Tekst i zdjęcia: Dorota Salamon

Kategorie Szkoła z klasą 2.0 - edycja 2012/13 | Tagi , , , , , , | Zostaw komentarz

Niebo pełne tajemnic

8 sierpnia 2017 r.

Oto gwiazdę, co spada, lećmy chwycić w ramiona, lećmy, lećmy ją żegnać, zanim spadnie i skona (…) – Kazimierz Przerwa-Tetmajer

Obserwacje nocnego nieba uzmysławiają człowiekowi, że poza naszą planetą, istnieje coś, co nas przerasta, coś, co od wieków w różny sposób porusza ludzką wyobraźnię. Rozgwieżdżone niebo. Ten magiczny składnik naszego życia rzadko bywa dziś dostrzegany. W natłoku przyziemnych spraw, przywaleni ziemskimi problemami rzadko podnosimy głowę, rzadko spoglądamy w górę, by zobaczyć przepełniony gwiazdami niebiański firmament przedzielony Drogą Mleczną na dwie połowy.

img35_258 img35_259 img33_173

Sierpień jest tym miesiącem, w którym warto zatrzymać się, zostawić trzy kroki za sobą problemy dnia, uruchomić wyobraźnie i spojrzeć w niebo. Cóż tam zobaczymy???

Bardzo dobrze widoczny był przelot Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Rewelacyjne zjawisko: zza czarnego i majestatycznego Chełmu wyłania się (2 sierpnia) bardzo dobrze oświetlony obiekt i dość szybko przesuwa się nad naszymi głowami. Uruchamiam wyobraźnię i widzę w hermetycznie zamkniętej kapsule szóstkę astronautów różnej narodowości i zazdroszczę im, że mogą podziwiać piękno Wszechświata, którego my nie dostrzeżemy z Ziemi.

Godziny i daty przelotów stacji – kliknij

img35_360 img35_219 img33_238

Nocą na niebie duży ruch: albo zamruga do nas kolorowymi światłami lecący powoli samolot, albo satelita. Mając odrobinę szczęścia i duszę romantyka zobaczymy też „spadające gwiazdy”, czyli meteory z roju Perseid. Największa ich liczba spadnie w nocy z 12 na 13 sierpnia i wtedy obowiązkowo patrzymy w niebo!!!

Księżyc – ten największy, najjaśniejszy, najsympatyczniejszy i najpopularniejszy nocny „spacerowicz” całkowicie  zdominował moją wyobraźnię. Wczoraj wieczorem ktoś „nadgryzł” mu prawy róg (było zaćmienie Księżyca). Oglądam jego podziurawioną powierzchnię, ciemne plamy i jak Dyzio Marzyciel… marzę.

Wszechświat: mini przewodnik -Przeczytaj

Dorota Salamon

Kategorie Szkoła z klasą 2.0 - edycja 2012/13 | Tagi , , , , , , , , | Zostaw komentarz

Wakacyjne podróże – wyjazd do Chorzowa

W dniu 14 lipca pojechaliśmy do Chorzowa. Pogoda tego dnia dopisywała, więc mieliśmy dobre humory, a co ważne, podróż minęła spokojnie i przyjemnie. Pierwszym celem naszej wycieczki był Śląski Ogród Zoologiczny. Chodziliśmy po ZOO i oglądaliśmy zwierzęta. Widzieliśmy takie, których nie moglibyśmy zobaczyć w naszej okolicy.

img35_228 img35_227 img35_226
img35_222 img35_225 img35_221

Byliśmy również na Gwieździe Dużej, czyli na diabelskim młynie. Pod tą atrakcją były bardzo ładne kwiatki w rozmiarze XXL. Po kilkugodzinnym pobycie w wesołym miasteczku udaliśmy się w drogę powrotną. Wróciliśmy w nocy. Ta wycieczka była bardzo fajna i wszystkim polecam udać się w te miejsca.

img35_223 img35_224 img35_220

Tekst i zdjęcia: Hubert – od września uczeń kl. VII

Kategorie Szkoła z klasą 2.0 - edycja 2012/13 | Zostaw komentarz

Do lasu nie tylko po grzyby…

24.07.17 r.

- Rosną grzyby! – taką wiadomość przekazują ostatnio grzybiarze. Wybieram się więc do lasu, aby zweryfikować te informacje. Niestety, grzybów dziś nie ma, kosz mam prawie pusty.

img35_214 img35_213 img35_215

Natura nagradza moje rozczarowanie brakiem pięknych prawdziwków i po wyjściu z lasu mam możliwość podziwiać jedne z najpiękniejszych stworzeń na świecie.

Motyle – symbole piękna, ulotności chwil, doskonałości formy. Ich życie jest krótkie: niektóre żyją tylko parę godzin, inne parę tygodni, a cytrynek – najdłużej żyjący motyl ze wszystkich – potrafi przeżyć 10 miesięcy.

img35_208 img35_207 img35_206
img35_205 img35_202 img35_204

Czytam, że w Polsce występuje ponad 3 tysiące gatunków motyli, a co roku odkrywane są nowe gatunki. Ich życie jest bardzo skomplikowane: Samica składa jaja. Wykluwają się z nich gąsieniczki, które istnieją tylko po to, by jeść, rosnąć i gromadzić rezerwy tłuszczu – często na całe motyle życie. Poczwarka to kolejne stadium rozwoju motyla. Gąsienica przestaje przyjmować pokarm, opróżnia przewód pokarmowy, zrzuca z siebie oskórek i zmienia się w nieruchomą formę. Z pozoru można uznać ją za martwy organizm, tymczasem we wnętrzu formuje się dorosły motyl i po wyjściu z kokonu zachwyca nas swoim pięknem.

img35_203 img35_201 img35_200
img35_216 img35_198 img35_197

Polskie motyle dzienne najczęściej można spotkać od maja do sierpnia. Odżywiają się nektarem. To królewskie pożywienie znajdują w kwiatach – na których ich widzimy – piją nektar, a przy okazji przenoszą pyłek zapylając rośliny.

Piękny cud natury pod Górą Chełm!!!

img35_210 img35_196 img35_194

Tekst i zdjęcia: Dorota Salamon

Kategorie Szkoła z klasą 2.0 - edycja 2012/13 | Tagi , , , , | Zostaw komentarz

Czy moje dziecko jest zdolne?

Nasruddin został ministrem króla. Pewnego razu, kiedy przechadzał się po pałacu, zobaczył po raz pierwszy w życiu królewskiego sokoła. Do tej pory Nasruddin nigdy nie widział takiego g o ł ę b i a. Wziął więc nożyce i poprzycinał pazury, skrzydła i dziób sokoła. – Teraz wyglądasz na ptaka jak należy – powiedział – Twój opiekun się wcale o ciebie nie troszczył - przypowieść:”Królewski gołąb”

Każdy rodzic chciałby usłyszeć, że ma mądre i inteligentne dziecko.

Testy sprawdzające IQ (iloraz inteligencji) wykazują, że badany jest albo „mądry”, albo „normalny”, albo „wadliwy”. Zdarza się, że ten „wadliwy” w życiu osiąga sukces, a „mądry” niekoniecznie wspina się na szczyt. To jednowymiarowe spojrzenie na dziecko zburzył amerykański profesor Howard Gardner, który w 1983 roku opublikował Teorię Wielorakiej Inteligencji, uznaną za najbardziej odkrywczą ideę w ramach nauk humanistycznych XX wieku.

Inteligencje wielorakie – Przeczytaj

W szkole uczącej sposobem tradycyjnym najbardziej przydatna jest inteligencja matematyczna i językowa. Tymczasem, Gardner twierdzi, że ludzie posiadają wiele inteligencji, które są względnie niezależne, a jak rozwinie się  dana inteligencja jest w dużym stopniu uzależnione od edukacji oraz kultury, w której się wychowujemy. Gardner wyróżnił początkowo 8 rodzajów inteligencji, ale jest to lista otwarta na nowe odkrycia.

Inteligencje nie są rzeczami, które można zobaczyć czy policzyć. Inteligencje są potencjałami – przypuszczalnie neurologicznymi, – które można rozwijać. Od środowiska oraz decyzji podejmowanych przez rodziców,nauczycieli i samą jednostkę zależy rozwój drzemiącego potencjału.

O tym, że każdy rodzaj inteligencji jest ważny, Gardner argumentuje tak: Kiedy wsiądziemy do samochodu, żeby przejechać przez Warszawę to inteligencja matematyczna i językowa nie będą potrzebne, bardziej przydatna będzie inteligencja wizualno – przestrzenna.

Zdaniem Gardnera każdy z nas rodzi się mając inteligencję lingwistyczno-werbalną, logiczno-matematyczną, kinestetyczno-ruchową, muzyczną, wizualno-przestrzenną, interpersonalną, intrapersonalną, przyrodniczą i egzystencjalną. Różnimy się jednak między sobą wrodzonymi predyspozycjami do ich rozwijania. I oczywiście nie po równo nas obdzielono, ale jakiś typ inteligencji jest dominujący u każdego z nas.

img35_188 img35_189 img35_187

Mając np. większy potencjał inteligencji muzycznej i koncentrując się tylko na jej rozwoju, dziecko nie osiągnie sukcesu w tradycyjnej szkole. Nie zda matury, nie pójdzie na studia. Ale czy nie ma szansy na sukces? Jeśli będzie pracować ciężko, aby rozwijać talent, ma szansę robić w życiu to, co sprawia mu przyjemność, tak jak w przypadku sławnych muzyków bez matury: Agnieszka Chylińska, Edyta Górniak, Robert Gawliński, Zbigniew Hołdys czy Maciej Maleńczuk.

img35_191 img35_192 img35_193

W myśl współczesnych trendów edukacyjnych, apel rodzica: Marzy mi się szkołą, gdzie absolutnie każdy uczeń będzie miał swój „Wielki Dzień”, własny medal lub dyplom. Gdzie rodzic każdego ucznia otrzymuje list gratulacyjny, wychowawcy zadają sobie trud poznania wychowanków, a pedagodzy próbują znaleźć w każdym z dzieci dobre i mocne strony – jest jak najbardziej słuszny - Czytaj dalej

Tekst i zdjęcia: Dorota Salamon

We wpisie wykorzystałam slajdy ze strony: Tutaj

Kategorie Szkoła z klasą 2.0 - edycja 2012/13 | Tagi , , , , , , , | Zostaw komentarz

Nasza klasa

Dzisiaj (06.07.17 r.) w Gminnym Ośrodku Kultury i Wypoczynku w Wielopolu Skrzyńskim miała miejsce ważna uroczystość: zakończenie kursu języka angielskiego.
W klasie szkolnej zgromadzili się ludzie bierni zawodowo, ale aktywni w życiu codziennym. Kurs umożliwił nabycie umiejętności językowych, dał okazję do poznania nowych przyjaciół, miejsc, wymiany doświadczeń, spędzenia czasu w ciekawym i miłym towarzystwie. Uczestnicy kursu stworzyli grupę, w której dominował duch twórczej i koleżeńskiej współpracy. Na tę okoliczność powstało sporo wierszy, gdyż paru kursantów ma poetyckie zacięcie. We wpisie cytuję skromny fragment powstałej twórczości, dziękując jej autorom – Marysi i Andrzejowi – za wysiłek twórczy.

By mieć większe możliwości
i poszerzyć wiadomości,
wyruszamy do Skrzyńskiego,
by się uczyć angielskiego.

img35_175 img35_174 img35_177
img35_180 img35_179 img35_182

Szkoła to nie prosta sprawa,
w klasie stoi długa ława,
każdy uczeń to się wie,
do nauki aż się rwie.

img35_171 img35_178 img35_170
img35_186 img35_185 img35_164

Lecz nadejdzie taki dzień
kurs też minie niczym sen.
Każdy jedzie w swoje strony,
angielskiego wyuczony.

I dzisiaj właśnie nadszedł ten dzień. Żal było mówić „goodbye”- już pięknie po angielsku, ale niestety: „The end” – koniec jest faktem.
Teraz pozostaje tylko codzienne szlifowanie nabytych umiejętności, aby na pytanie: Do you speak English? odpowiedzieć twierdząco, a o to zadbał uczeń Wiesław stwarzając program do nauki języka angielskiego – Tutaj

img35_172 img35_168 img35_169
img35_162 img35_166 img35_176

Nasza klasa

Drodzy moi Państwo, to jest nie nowina,
że jedno się kończy a drugie zaczyna.
Kończy się nauka, zaczyna się praca,
a co za tym idzie to i większa płaca.

Moi drodzy Państwo, czas na pożegnanie,
no i na króciutkie  nas podsumowanie.
Ale moi mili…
Czytaj dalej…Nasza klasa

Tekst i zdjęcia: Dorota Salamon

 Zobacz także: Atrakcje turystyczne w Wielopolu

Kategorie Szkoła z klasą 2.0 - edycja 2012/13 | Tagi , , , | Zostaw komentarz

Szlakiem katyńskich cmentarzy cz. I – Bykownia koło Kijowa

Bo tylko księżyc niemowa,
Płynąc nad smutną mogiłą,
Mógłby zaświadczyć poświatą
Jak to naprawdę było…

img35_161 img35_150 img35_159

Bo tylko świt, który wstawał
Na kształt różowej pochodni
Mógłby wyjawić światu
Sekret ponurej zbrodni…

img35_152 img35_158 img35_159

Bo tylko drzewa nad grobem
Stojące niby gromnice
Mogłyby liści szelestem
Wyszumieć tę tajemnicę…

img35_151 img35_153 img35_154

Bo tylko ziemia milcząca,
Kryjąca jenieckie ciała,
Wyznać okrutną prawdę
Mogłaby – gdyby umiałaMarian Hemar

img35_156 img35_155 img35_160

W dniu 26 czerwca 2017 roku, w strugach rzęsistego deszczu, Pan Rafał Jaworek dotarł na cmentarz w Bykowni koło Kijowa. Wiosną 1940 roku Sowieci w bestialski sposób zamordowali kilka tysięcy oficerów, policjantów, urzędników,  ogromną rzeszę inteligencji polskiej okresu II Rzeczypospolitej. Cmentarz znajduje się w lesie wielkości gminy Frysztak i w nim rozsiane są  mogiły zbiorowe. Żeby dojść do centralnego miejsca trzeba pokonać 2-3 km.

Pan Rafał przybył w to miejsce, aby jak pisze: oddać hołd oficerom WP, funkcjonariuszom PP oraz wszystkim pozostałym. Tym, których historie poznałem przy okazji opracowywania rozdziałów wojskowych albumu „Frysztak i okolice”.

Relacja i zdjęcia: Rafał Jaworek

Kategorie Szkoła z klasą 2.0 - edycja 2012/13 | Tagi , , , , | Zostaw komentarz

Podróż ze starą fotografią – promocja książki

W Gminnej Bibliotece Publicznej we Frysztaku odbyła się (01.07.17 r.) promocja książki „Frysztak i okolice. Podróż ze starą fotografią”. Sporo było o fotografii, niech więc i tu do czytelnika przemówi obraz utrwalony w pamięci współczesnego aparatu:

img35_121 img35_140 img35_142
img35_143 img35_141 img35_147
img35_145 img35_146 img35_144

Książkę stworzyli ludzie z pasją i włożyli w to dzieło kawałek swojego życia. Słuchając opowieści o tym, jak powstawał album, utwierdziłam się w przekonaniu, że historia naszej Małej Ojczyzny jest bardzo ciekawa i jest równie ważna jak historia świata. Ten album powinien znaleźć się w każdym domu.
Ocalone od zapomnienia

img35_129 img35_138 img35_135
img35_127 img35_133 img35_136
img35_128 img35_134 img35_123

Dorota Salamon

Kategorie Szkoła z klasą 2.0 - edycja 2012/13 | Tagi , , , , , , , , | Zostaw komentarz

Wakacyjne życzenia

Jeśli wybierasz się w podróż niech będzie to podróż długa
wędrowanie pozornie bez celu błądzenie po omacku
żebyś nie tylko oczami ale także dotykiem poznał szorstkość ziemi
i abyś całą skórą zmierzył się ze światem – Zbigniew Herbert

img35_112 img35_115 img35_114

Z okazji tak pięknej jak nadchodzące WAKACJE przesyłamy całej Społeczności szkolnej najserdeczniejsze życzenia. Podczas wakacyjnych podróży do plecaka włóżcie: garść wspomnień, 3 łyżki porannej rosy, butelkę morskiej bryzy zmieszaną ze szczyptą wolności, garnek marzeń, 4 kubki górskich widoków, termos gorących wrażeń, reklamówkę dobrego humoru, pudełko pozytywnej energii, karimatę z pachnącej trawy ozdobioną złotymi jaskrami, śpiwór z muślinowych nici pajęczyn. W bocznej kieszeni niech nie zabraknie bidonu napełnianego radosnym zmęczeniem i nowymi przyjaźniami, a po każdym zakończonym dniu zachłyśnijcie się pięknem świata i doceńcie wartość życia.

Dorota i Wiesław

img35_113 img35_116 img35_117

Zdjęcia: Dorota Salamon

Kategorie Szkoła z klasą 2.0 - edycja 2012/13 | Tagi , | Zostaw komentarz

Ty też możesz zostać żeglarzem

Marzenia to moja siła napędowa, więc wszystkim powtarzam – nie bójcie się marzyć! – Aleksander Doba

- Jestem emerytowanym inżynierem. Data w dowodzie mówi, że w tym roku skończę 70 lat, ale coś Wam zdradzę – czuję się czasami jak nastolatek. Chyba licznik mi się zaciął i mój duch się nie starzeje, choć wygląd zdradza, że już trochę żyję na tym świecie – tak o sobie pisał rok temu Aleksander Doba kajakarz, zdobywca tytułu „Podróżnik Roku 2015”, który jako pierwszy człowiek w historii samotnie przepłynął kajakiem Ocean Atlantycki z kontynentu na kontynent wyłącznie dzięki sile mięśni. W jednym z wywiadów dodaje: Staram się ludzi nakręcać, no bo skoro taki stary Polak może, to ty nie możesz?

img35_93 img35_98 img35_97

Każdy z nas ma jakieś marzenia. Niektóre są tak wysublimowane czy zakręcone, że boimy się nawet o nich mówić, myśleć i pisać. Akademia Żeglarska GOSiR Frysztak daje możliwość urzeczywistnienia marzeń – żeglarskich marzeń.

„W dniu 09.12.2016 r. w sali audiowizualnej Gminnego Ośrodka Sportu i Rekreacji we Frysztaku odbyło się spotkanie organizacyjne mające na celu powołanie Akademii Żeglarskiej GOSiR Frysztak. Celem nowej inicjatywy GOSiRu i Klubu Wodnego ze Strzyżowa jest zachęcenie mieszkańców gminy Frysztak do uprawiania żeglarstwa oraz propagowanie bezpiecznego wypoczynku nad wodą. W ramach działalności sekcji będzie można uczestniczyć w nieodpłatnych wykładach i wziąć udział w zajęciach praktycznych nad Soliną. Nowi żeglarze będą się uczyć etykiety żeglarstwa jachtowego, budowy łodzi, meteorologii, teorii żeglowania, węzłów oraz kunsztu sterowania łodzią. W programie nie zabraknie także prac bosmańskich i wspólnego śpiewania szant” – tak o powstaniu Akademii i jej działalności pisze dyrektor GOSiR we Frysztaku Pan Marek Armata.

img35_107 img35_89 img35_106
img35_100 img35_104 img35_11

Pracować po to, żeby dorobić się garnków, a potem szybko umrzeć, nie ma sensu. Życie trzeba mieć – Aleksander Doba

Od prawie roku jestem na emeryturze. Data w dowodzie wskazuje, że wiek 50+ jest faktem, ale dowód nie jest mi potrzebny – wszędzie wierzą na słowo. :) Pół wieku minęło, pora pokosztować życia – odgrzebać uśpione marzenia, które na swoją realizację czekały ponad trzy dekady. Żeglarstwo jest tą przyprawą, która ma dodać smaku naszemu życiu. Nie jakieś tam wyczynowe żeglarstwo, ale takie, które zaspokoi potrzeby poznawcze, estetyczne, kulturalne, rekreacyjne.

img35_101 img35_102 img35_99

Nasuwa się podstawowe pytanie, co za siła pcha ludzi na wodę, po co rozwijają żagle i płyną ryzykując czasem własne życie.

Po co żeglujemy…?  Żeglarz Marek Szurawski odpowiada tak:
„Aby po rejsie z cichą radością w sercu, uścisnąć dłoń i pożegnać przyjaciela, do niedawna zwykłego znajomego. I aby zaznać radości powrotu do domu od którego odpływa się czasem tak daleko, aby zrozumieć jak bardzo bliski…(..). Żeglowanie uczy robić dobrze rzeczy proste, skupiać się na sprawach elementarnych i cieszyć się nimi jak kubkiem gorącej herbaty…(…). Tam łatwiej klarują się nawet trudne sprawy i same wracają do właściwych proporcji. Na lądzie wszystko jest zniekształconym zwierciadłem, na wodzie człowiek ma wrażenie, że myśli prawidłowo. Bo czuje się wolny…”
I ta odpowiedź trafnie odzwierciedla nasze pierwsze doświadczenia z wodą i żaglami.
Solińskie klimaty

Dorota Salamon

Kategorie Szkoła z klasą 2.0 - edycja 2012/13 | Tagi , , , , , , , | Zostaw komentarz