Kręta reporterska droga do innego świata

Czerwiec 2nd, 2012 by Klio

Za pięć piętnasta pod C.H. „Manhattan” zbiera się spory tłum. Mamy ciepłe, marcowe popołudnie. Przez szyby wpadają promienie słońca i delikatnie łaskoczą nasze rozemocjonowane twarze. Coś wisi w powietrzu. Ekscytacja. Zadowolenie. Zniecierpliwienie. Tak, to już za moment. Już za chwilę. Jeszcze tylko 5 minut i dostaniemy się do krainy marzeń, wyobraźni i nowoczesnych technologii. Oaza czeka za szybką i kusi, kusi ludzi swoją doskonałością. Mediateka otwiera podwoje.Na chwilę przed otwarciem

Klikanie na sukces

W internecie znajduje się mnóstwo informacji. Czasem aż za dużo. Jak tu można skupić się na wyszukiwaniu wieści o Mediatece, jeśli co chwilę wyskakują reklamy nowych frytek w McDonaldzie albo przecen w Reserved?

Wreszcie jednak poznałyśmy fakty o pierwszej na Pomorzu elektronicznej bibliotece. Za siedzibę wybrano Manhattan we Wrzeszczu. Na 800 metrach kwadratowych powierzchni znajduje się ok. 50 tys. egzemplarzy, m.in. książek, audiobooków, płyt z muzyką oraz filmów. Dodatkowo  każdy, kto posiada kartę,  ma możliwość wypożyczenia różnych gier oraz potrzebnego sprzętu do domu. Ta informacja bardzo nas ucieszyła, gdyż niestety żadna z nas nie ma  tego typu urządzenia. Elektroniczna biblioteka  przyciąga całe rodziny, gdyż każdy  ( bez względu na wiek i zainteresowania) znajdzie coś dla siebie. Mediateka spełnia oczekiwania najbardziej wymagających klientów. Obok bogatego księgozbioru wiele miejsca zajmują nowości wydawnicze.

Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie

-Tak, z chęcią odpowiem na wszystkie wasze pytania- ekspedientka spojrzała na nas zachęcająco. Szkoda tylko, że nie wszyscy okazali się tacy uprzejmi. „ Nie wolno mi rozmawiać w pracy”- tego typu stwierdzenia słyszałyśmy najczęściej.  Możliwe, że część pytanych przez nas osób miała po prostu zły humor. Trudno jest nawiązać kontakt z innymi ludźmi, kiedy na dworzu panuje mróz. Wszyscy z pewnością wiemy, że styczeń to jeden z najchłodniejszych miesięcy w roku. Pocieszała nas jedynie myśl, iż do otwarcia Mediateki zostały niecałe dwa miesiące.

Oglądając grymasy na ludzkich twarzach, dosyć szybko przekonałyśmy się na własnej skórze, iż media nie są zbyt dobrze traktowane.

-Dzień dobry, czy możemy zadać kilka pytań? – wyszczerzyłyśmy zęby w powitalnym uśmiechu.

Zielonooka pani za kasą rzuciła nam szybkie spojrzenie. Odgarnęła włosy z czoła i westchnęła.

- O czym chcecie rozmawiać? – głos miała piskliwy.

- O Mediatece.

-Nie mam czasu- rzekła z pogardą.

 

Trudno jest współpracować z kimś, kto owej współpracy odmawia. Zapewne właśnie dlatego oddaliłyśmy się. Zaczynałyśmy czuć irytację. Właśnie wylewałyśmy swe żale, kiedy dostrzegłyśmy nowy cel. Niczego nieświadomy ochroniarz spacerował z założonymi rękami obok sklepu „H&M”. Podeszłyśmy zdecydowanym krokiem.

Ochroniarz  zwrócił ku nam swą sympatyczną twarz i… uśmiechnął się. Jego reakcja zbiła nas z tropu. Byłyśmy gotowe stoczyć następną słowną batalię, więc chwilę nam zajęło podjęcie głównego tematu.

Na początku pan był trochę nieufny. Kiedy jednak dowiedział się, że nie pracujemy dla „Gazety Wyborczej” ani „Dziennika Bałtyckiego”, rozluźnił się. Dostarczył nam wielu użytecznych informacji. To dzięki niemu wiedziałyśmy, że otwarcie nastąpi 09.03.2012 roku.

Ruszyłyśmy dalej. Pytania, pytania, pytania… Jest was tak wiele, tylko czemu pozostajecie bez odpowiedzi?

Po paru krokach dogonił nas ten sam pan ochroniarz. Tym razem to on zabawił się w reportera. Interesowało go, z jakiej szkoły jesteśmy.

-Cieszę się, że młodzież jeszcze pamięta, jak się czyta książki. Ja osobiście nie mam na to zbyt wiele czasu- mężczyzna uśmiechnął się lekko.

Spoglądałyśmy, jak zdecydowanym krokiem oddala się, delikatnie  kręcąc głową.

 

Przedzierając się przez zasłony

Zima nie była naszym sprzymierzeńcem. Przeciwnie: chyba z nami konkurowała. Tak czy siak, po raz kolejny stałyśmy pod Manhattanem. Mróz szczypał w oczy, a nosy rezerwowały sobie wyjazd na Hawaje. Piętnaście stopni poniżej zera nie sprzyjało opalaniu się, więc weszłyśmy do środka.

Poszłyśmy tam tylko w jednym celu. Stanęłyśmy pod Mediateką. Uchyliłyśmy zasłonę i szybko zrobiłyśmy zdjęcie. Dosyć niewyraźne, ale odzwierciedlało stan robót. W dodatku miało aspekt psychologiczny. Skoro udało nam się uchylić rąbeczek tajemnicy, to czemu nie spróbować odsłonić całego rąbka?

Zapukałyśmy w szybkę. Jeden z robotników przyjrzał się nam uważnie. Ta chwila przypominała moment, kiedy bokserzy stoją naprzeciwko siebie na wadze i mierzą się wzrokiem. Taka niema walka. Nie wiadomo, kto z nas wygrał ten pojedynek, ale fakt faktem robotnik w końcu do nas podszedł i otworzył drzwi. Po omówieniu problemu zawołał swojego kolegę.

Wnętrze Mediateki w styczniuDrugi robotnik podszedł do nas, wycierając ręce.  Był rozmowny i pomocny. Opowiedział nam całą historię ich pracy nad stanem technicznym pomieszczenia. Z remontem uwinęli się całkiem szybko. Po niecałym miesiącu wszystko było gotowe i panowie tylko dokręcali śrubki w swym dziele.

Cisza przed burzą

Wyraz twarzy niektórych osób czekających na uchylenie nieba bram mówi: „ Wpuście nas w tej chwili!” albo „Czy to już…?”. Co prawda, znajdujemy również mniej optymistyczne miny. „ E  tam, bez sensu. Pewnie i tak nie zdobędę najnowszej części Eragona”- zdaje się mówić młody chłopak ostrzyżony na łyso i z kolczykiem w uchu.

W Mediatece panuje już duży ruch. W środku pracownicy uśmiechają się z dumą. My natomiast w końcu poznajemy uczucie towarzyszące więziennym skazańcom, którym jawi się koniec wyroku. Euforia, lekkie drżenie rąk i nóg. Głęboki oddech. To nadejdzie zaraz. Trzeba poczekać. Pytanie tylko, ile czasu? Jak tak  można mieć coś tuż pod nosem, na wyciągnięcie ręki, a jednak nie móc tego zdobyć?

ZasłonyZa minutę piętnasta. Kłębowisko rąk i nóg powoli sunie w stronę drzwi. Jakiemuś chłopcu upada lizak. I od razu rozpoczyna serenadę:

-Łeeee, mój lizak, łeeee!

-Siedź cicho- szepcze słodkim głosem jego mamusia, uśmiechając się z rozbrajającym zażenowaniem- Bo dostaniesz w tyłek!- dodaje przez zaciśnięte wargi.

W jakże przyjemnej i bezstresowej atmosferze niecierpliwie drepczemy w miejscu.  Jeden kafelek, drugi kafelek, trzeci kafelek… Trzeba sobie jakoś urozmaicić czas. 15:02. Podnosi się biała roleta. Powoli, powoli… Stoimy pod samym wejściem. Mamy zaszczyt przekroczyć ten próg jako pierwsze.

Ogólna euforia

-Chciałbym was serdecznie powitać na otwarciu gdańskiej „Mediateki”-  wysoki pan w czarnym garniturze ukazuje szereg białych zębów. Widać, że lekko się denerwuje. Żywo gestykuluje rękoma i co chwilę poprawia włosy. Niestety, nie potrafi zwrócić na siebie uwagi. Przed sceną zgromadziły się cztery osoby. Pozostali biegają z dzikim błyskiem w oku między regałami.

-Patrz, patrz, Marysia, patrz, co tu jest!- krzyczy jakaś rozemocjonowana dziewczyna.

Marysia zerka i oczom nie wierzy! Zadowolona rozpoczyna rozmowę z koleżanką. Nie tylko one ulegają euforii. Cieszą się starzy i młodzi, ładni  i brzydcy, grubi i chudzi, kobiety i mężczyźni. Wyjątków brak. Obok nas przemykają tłumy tajemniczych postaci. W pędzie nawet nie da się ich rozpoznać.

Aerosmithowskie klimaty

Perkusja elektrycznaNasz wzrok pada na coś niesamowitego. Perkusja elektryczna! Gitara!  To marzenie każdego rockowca. Stoimy przed instrumentami z wytrzeszczonymi oczami, a one tylko czekają, aby je wziąć we władanie. Jak można oprzeć się pokusie tak wielkiej…? Przecież to perkusja… Nie da rady. Pożyczamy pałeczki od pani bibliotekarki i rozpoczynamy dręczenie ( ale jakże przyjemne) bębenków. Pam, pam, pum, pam! W telewizji to wyglądało łatwiej. Wrażenie jednak nie do opisania.

W tym samym pomieszczeniu znajduje się stoisko z grami. Wygląda bardzo interesująco. Raz się żyje. Też postanawiamy zagrać. Ustawiamy się w kolejce. Przed nami stoi horda dzieciaków wraz z opiekunką. Pędraki skaczą, śmieją się, biegają, pani z włosami upiętymi w kok krzyczy, że wszystko robią źle i ona wie lepiej, jak wygrać… W końcu przychodzi nasza kolej. Aż wstyd przyznać, że targają nami emocje podobne do uczuć przedszkolaków.

 

Muzyka dźwignią handlu

-Tak, postawienie w Mediatece  gitary i perkusji to oczywiście swego rodzaju prowokacja.- dyrektor uśmiecha się z zadowoleniem.- Chcemy pokazać, że ktoś, kto lubi czytać książki, może mieć także inne zainteresowania.

Nasza rozmowa z panem Pawłem Braunem,dyrektorem Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej w Gdańsku , przebiega w wyśmienitej atmosferze. Zdobywamy wiele informacji. Ze zdziwieniem słyszymy, że koszt budowy Mediateki wyniósł około miliona złotych. To niewiele jak na tego typu inwestycję. Pan dyrektor przyznaje, iż zarząd Manhattanu zaproponował niewysoką cenę. Znacznie niższą niż Galeria Bałtycka.

Veni, vidi, rzucilici

Przyglądamy się rzędom książek. Odnosimy wrażenie, że literki się do nas uśmiechają. Spoglądają zalotnie z półek, po czym zawstydzone spuszczają wzrok. Nam jednak więcej nie potrzeba. Jak zahipnotyzowane podchodzimy do regałów. Ostrożnie wyciągamy ręce. Mamy! Gra wstępna zakończona. Teraz możemy już tylko czytać. Oczywiście, zakładając, że ta ogromna kolejka do kasy nas nie połknie.

Książki- one tylko czekają...

 

Rachunek sumienia

Kwiecień 4th, 2012 by Klio

Ta notatka ma charakter szczególny. Zamierzamy w niej stwierdzić, czy udało nam się zrealizować zamierzone cele.

Naszą pracę zamierzałyśmy oprzeć na wywiadach z różnymi ludźmi: odpowiedzialnymi za projekt Mediateki i zwykłymi ludźmi. Musimy przyznać, że… udało nam się doskonale! Chciałyśmy porozmawiać z dyrektorem Manhattanu, realizatorem projektu powstania Mediateki, ochroniarzami, sprzedawcami i przypadkowymi przechodniami. Z wszystkich wymienionych osób nie skontaktowałyśmy się tylko z dyrektorem Manhattanu, czego powodem było stwierdzenie, że wystarczy nam rozmowa z  dyrektorem Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej w Gdańsku. Czerpałyśmy również wiadomości z prasy czy z internetu. Mało tego! Udało nam się zajrzeć do Mediateki od kulis!

Jesteśmy całkowicie zadowolone z pracy, którą wykonałyśmy. Jak widać, jeśli ktoś chce, to może wiele- i tego się trzymajmy!

Wywiad

Marzec 26th, 2012 by Klio

Podczas otwarcia Mediateki udało nam się porozmawiać z panem Pawłem Braunem, dyrektorem Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej w Gdańsku.

My: Skąd pomysł na instytucję typu Mediateka?

Pan Dyrektor: Inicjatywa nie jest tak do końca moja, ponieważ istnieją już inne Mediateki w Polsce. Ponadto funkcjonują także za granicą.

My: Dlaczego akurat te filie zostały umieszczone w Mediatece?

PD: Wrzeszcz jest dzielnicą, w której do tej pory funkcjonowało aż 6 filii. Biorąc pod uwagę fakt, że w niektórych dzielnicach jest tylko po jednej. Filie wrzeszczańskie były dosyć małe, a że nadarzyła się okazja,żeby przenieść je do jednej, od razu skorzystaliśmy z takiej oferty.

My: A jakie były koszty?

PD: Około miliona złotych.

My: A dlaczego Manhattan?

PD: Po pierwsze ma dosyć spokojną lokalizację, a po drugie zaproponowano nam korzystne warunki.

My: Jest pan zadowolony z otwarcia?

PD: Tak, jestem zadowolony, nie sądziłem , że przyjdzie aż tyle ludzi. Liczyłem na zainteresowanie samą Mediateką, natomiast tego się nie spodziewałem.

My:Dlaczego na otwarcie zaproszono akurat pana Prokopa czy pana Hołownię?

PD: Dlaczego oni? Bo wielu mieszkańców Gdańska chciało się z  nimi spotkać, chcieliśmy, żeby to były nazwiska rozpoznawalne. Ponadto są oni celebrytami i napisali  ostatnio dobrze sprzedającą się książkę.

My: A planuje pan tutaj różne imprezy, spotkania?

PD: Oczywiście. Mediateka to przede wszystkim miejsce, które ma działać. Różne warsztaty, spotkania będą się odbywać od poniedziałku do soboty.

My: A skąd taki pomysł, żeby w Mediatece, która kojarzy się głównie z czytaniem książek, umieścić perkusję czy gitarę?

PD: To jest oczywiście pewnego rodzaju prowokacja, ma pokazać ,że Mediateka to nie miejsce, gdzie można się nudzić, tylko dobrze bawić.Ma pokazać, że osoba  lubiąca czytać może także mieć inne zainteresowania.

My: Dziękujemy za wywiad.

PD: Dziękuję również.

Elektryk,perkusja i książki

Marzec 16th, 2012 by Klio

Dnia 09 marca 2012 roku zakończył się czas oczekiwań. O godzinie 14.59,czyli minutę przed  oficjalnym otwarciem, wokół Mediateki zgromadził się tłum ludzi. Razem z nim niecierpliwie odliczałyśmy sekundy ,obserwując przy okazji naszych współtowarzyszy. Ze zdumieniem odkryłyśmy, że przyszli tu ludzie w każdym wieku.Kątem oka dostrzegłyśmy również dziennikarzy.

 

Tlum

Tłum

 W końcu nadszedł upragniony moment. Dziki tłum wbiegł do Mediateki i gorączkowo rozpoczął poszukiwanie swych ulubionych książek.  Z utęsknieniem spojrzałyśmy na przepełnione regały. Prawdę jest, że Mediateka została świetnie wyposażona.Książki, audiobooki, komiksy praktycznie przemawiały do czytelników.Pozostałe atrakcje okazały się jeszcze wspanialsze.Zauważyłyśmy bardzo nowoczesne komputery, wygodne kanapy, pokój czytelnika oraz mały plac zabaw dla dzieci.Oszołomione tym wszystkim skorzystałyśmy z poczęstunku: krówek i babeczek. Po chwili dostrzegłyśmy coś jeszcze. Owe coś wyłoniło się bardzo niespodziewanie.Stojąc w dziale komiksów, zauważyłyśmy wyrwę w ścianie. Zaciekawione podeszłyśmy do niej i… oniemiałyśmy. W oddzielnym pokoju znalazły się perkusja elektryczna i nanjnowszej generacji sprzęt do gier. Każdy mógł z radością poskakać i  pobiegać, wczuwając się w postać na ekranie.

Udało nam się również porozmawiać z zastępcą dyrektora ds. merytorycznych, panią Bożeną Orczykowską. Dowiedziałyśmy się, że projekt ten został sfinansowany ze środków Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej w Gdańsku, która ( jak zastrzegła pani dyrektor) otrzymuje dotacje od Urzędu Marszałkowskiego i Urzędu Miasta. Rozmowy w sprawie elektronicznej biblioteki rozpoczęły się w lutym zeszłego roku. C.H. Manhattan zaproponowało najlepsze warunki i największą powierzchnię, dzięki czemu wygrało przetarg. Tak oto powstała Mediateka. Pani dyrektor z entuzjazmem patrzyła na bardzo długą kolejkę czytelników. ” Nie spodziewałam się, że na otwarcie przyjdzie aż tak dużo zainteresowanych osób”-mówiła. Możliwe, że oprócz książek przyciągnęła je tu obecność znanych osób. Mediatekę odwiedziła Wanda Chotomska oraz Marcin Prokop z Szymonem Hołownią.Dlaczego akurat tych dwóch panów? ” Szukaliśmy osób , które wydały ostatnio ciekawą książkę”. Obaj mężczyźni są w dodatku celebrytami, więc ich wizyta zapewne przyciągnęła rzesze fanów. „Bóg,kasa i rock’n'roll” ich autorstwa ostatnio bije rekordy popularności.

Impreza ta była fascynująca. Mediatekę doprawdy warto odwiedzić. W następnej notatce opublikujemy wywiad z panem Pawłem Braunem- dyrektorem Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej w Gdańsku.

Komputery

Komputery

 

Kącik

Kącik

 

 

Perkusja

Perkusja

Fanfary na start!

Marzec 5th, 2012 by Klio

Po długim czekaniu i pytaniu „kiedy?” wreszcie wiemy. Oficjalne otwarcie nowoczesnej biblioteki odbędzie się 9.03.2012 roku! Oczywiście wybieramy się na nie. Już o godzinie 15 możemy korzystać z Mediateki, więc zapraszamy! Tego dnia dużo będzie się działo. W programie są warsztaty komiksowe i logopedyczne, wystawa prac maratonu komiksowego Światowego Archiwum Uśmiechu. Na wszystkich czekają niespodzianki. Ciekawe jakie? Jeśli nie przyjdziemy, to nie poznamy odpowiedzi na to oraz inne nurtujące nas pytania. Odbędzie się także spotkanie z Wandą Chotomską oraz z Szymonem Hołownią i Marcinem Prokopem. Od 10 marca będzie można wziąć udział w turnieju gier na konsolach Wii i Xbox. To miejsce z pewnością nie będzie nudną, zwykłą biblioteką. Jeszcze raz zapraszamy, do zobaczenia!

Komiksowo wita

Luty 25th, 2012 by Klio

Minęły trzy tygodnie od naszej wizyty na Manhattanie. Wszystkie prace remontowe odbywają się zgodnie z planem. Kontynuowałyśmy więc zbieranie informacji na temat Mediateki.

Wciąż szukamy odpowiedzi na pewne  pytania. Czy ktoś będzie chciał z nami rozmawiać o powstającej bibliotece? Czy dowiemy się o niej czegoś dobrego?

Kolejny raz przemierzałyśmy korytarze centrum handlowego i szukałyśmy osób, które  chciałyby z nami porozmawiać. Pierwszą osobą  była starsza, uśmiechnięta kobieta z małym dzieckiem. Wychodziła ze sklepu z zabawkami. Na zadane pytanie : ” Co pani sądzi o powstającej Mediatece?” udzieliła  następującej odpowiedzi: „Takiego rodzaju nowe eksperymenty mnie nie interesują. Wolę korzystać z tradycyjnych bibliotek, ponieważ komputery są dla mnie zbyt skomplikowane”.Po tej krótkiej wypowiedzi powiedziała, że bardzo się spieszy, gdyż musi przygotować obiad dla dziecka. Mówiąc to, była zdenerwowana i szybkim krokiem udała się w kierunku wyjścia. Zmartwione ruszyłyśmy na dalsze poszukiwania.

Po chwili naszą uwagę zwróciła grupa studentów. Przechodząc koło Mediateki, rozmawiali o niej.Zdecydowanym krokiem  podeszłyśmy i zadałyśmy im kolejne z  przygotowanych  pytań. „Czy jesteście  zainteresowani otwarciem  Mediateki?”-zapytała Ania. Chłopak, z szerokim uśmiechem na ustach, powiedział, że nie może się już doczekać, ponieważ uwielbia czytać komiksy, a w zwykłych bibliotekach publicznych jest ich niewiele. W Mediatece  będzie oddzielny dział  z czasopismami.Podobne zdanie mieli jego koledzy. Dwie dziewczyny  stojące obok nich powiedziały,że  dopiero kilka dni temu  dowiedziały się o powstającej na Manhattnie   nowoczesnej bibliotece. Jedna z nich stwierdziła,że to będzie idealne miejsce do zdobycia wiedzy, a także do odpoczynku w gronie znajomych.

Podziękowałyśmy naszym rozmówcom za szczerą rozmowę.Jak widać, nie tylko my czekamy na otwarcie Mediateki.

Na granicy tajemnicy

Luty 15th, 2012 by Klio

Na dworzu -15*C. Jak miło stać w ciepłym sklepie, nawet jeśli zadanie do wykonania nie należy do najłatwiejszych. I pojawia się pytanie: w jaki sposób uchylić rąbek tajemnicy? Podnieść po prostu zasłonę, przypatrzeć się, zrobić zdjęcia i zniknąć?

Niezdecydowane krążyłyśmy po Manhattanie. Nagle zauważyłyśmy pewien niepokojący szczegół. W otchłani monotonii ludzi i sklepów objawił się nam mężczyzna. Ogolony na łyso. Barczysty. Ubrany w czerń. Z wzrokiem utkwionym tylko w jeden punkt: w nas. Zlęknione zmieniłyśmy swój rewir i poszłyśmy pod samą Mediatekę. Wówczas powróciło pytanie: wejść czy nie wejść? Zasięgnęłyśmy rady u miłej pani ze sklepu obok, która tchnęła w nasze zagubione umysły zdecydowanie.Kości zostały rzucone.

Zapukałyśmy w szybę. Pan robotnik nie okazał wtedy zbytniego zadowolenia.  Odegnał od siebie muchy ( ruchem ręki dziwnie przypominającym nieme pytanie: czego?!) i otworzył nam drzwi. Po przedstawieniu sprawy zawołał swojego kolegę odpowiedzialnego za prace remontowe. Z rozmowy przeprowadzonej w ośmioro oczu uzyskałyśmy cenne informacje. Otóż robotnicy pracują w pocie czoła od początku stycznia i planują otwarcie na pierwsze dni marca. Pan był na tyle miły, że pozwolił nam zdobyć dowody rzeczowe.

Zdjęcia wyszły interesująco.

Patrząc na wnętrze Mediateki, nie do końca wierzyłyśmy, że zostanie rychło otwarta. Co prawda, ściany już pomalowano, położono posadzkę, posprzątano, ale nasza natura niedowiarków miała wątpliwości. Jednak nie doceniłyśmy osób za Mediatekę odpowiedzialnych. Już w 2 tygodnie po naszej wizycie znalazły się tam regały, telewizor, stoiska i inne wyposażenie. To jeszcze tylko książki i…możemy zaczynać!

Medateka 2 tygodnie temu...

Mediateka 2 tygodnie temu...

„Nie wolno mi rozmawiać w pracy”

Luty 11th, 2012 by Klio

Meteorolodzy zapowiadali mróz. Zdrowy rozsądek również zapowiadał mróz. Właściwie wszystkie znaki na niebie i ziemi zapowiadały mróz. Jednak prawdziwy reporter nie ugnie się przed niczym, więc i my postanowiłyśmy stawić czoło niebezpiecznemu, zdradliwemu wrogowi, jakim jest pogoda iście arktyczna. Takim to cudem w sobotę 28 stycznia stanęłyśmy pod Manhattanem, czując werwę i zapał. Spojrzałyśmy na szyld, rozmroziłyśmy nosy, głęboko odetchnęłyśmy. Weszłyśmy do jaskini lwa.

Mediateka

Miejsce Mediateki

Postanowiłyśmy popytać ludzi, co sądzą o tak wiekopomnym dziele jak Mediateka. Rozpoczęłyśmy poszukiwanie odpowiednich ludzi. Dotarłyśmy do pana ochroniarza. Na niewinne pytanko, brzmiące: ” Co pan wie o Mediatece?”, uzyskałyśmy bardzo dziwną odpowiedź. Otóż zapytany rzekł (podobnie jak i kilka następnych osób), iż pytamy niewłaściwą osobę, bo on nic na ten temat nie wie. Poza tym mężczyźnie chyba było zimno, bo cały czas pocierał ręce i nerwowo poruszał nogami. W dodatku cicho mówił. Na szczęście jego kolega po fachu okazał się trochę bardziej rozmowny. Dzięki niemu dowiedziałyśmy się, iż Mediatekę otworzą najprawdopodobniej 9 marca, ale termin nie jest pewny. Mężczyzna podszedł do nas również po dwóch minutach i wówczas zamieniliśmy się rolami: to on pytał, a myśmy odpowiadały. Szczególną ciekawość wzbudziła w nim informacja, czy ktoś nas wynajął, czy pracujemy same dla siebie.

Ogólny wniosek? Przeprowadzanie wywiadów nie należy do zadań lekkich i przyjemnych. Co prawda, spotkałyśmy ludzi chętnych do udzielania informacji, miłych i uprzejmych, ale część potraktowała nas jak liść, który przyczepił się do buta.

Kątem oka

Fragment Mediateki

Festina lente, a może się doczekasz…

Styczeń 20th, 2012 by Klio

Cały czas z wielką niecierpliwością czekamy na otwarcie mediateki, które odbędzie się na początku marca. Póki co zebrałyśmy niewiele informacji, lecz wkrótce wybieramy się do Wrzeszcza aby przeprowadzić wywiady. Trzymajcie za nas kciuki! Z pewnością nie jest to proste zadanie, ale miejmy nadzieję, że sobie poradzimy. Mediateka będzie skupiał w sobie cztery biblioteki m.in. filie nr 1, 21, 38 i 8. Duża nowością stanie się Pracownia Komiksów, która również znajdzie tam swoje miejsce. Centrum Manhattan, od czasu kiedy wokół pojawiły się inne galerie handlowe opustoszało,

a takie miejsce może wzbudzić większe zainteresowanie wśród społeczeństwa. Mediateka będzie niezwykła wypożyczalnią publiczną, zarówno dla dorosłych, dzieci, jak i młodzieży, którzy coraz rzadziej udają się do tego typu miejsc jak biblioteka. Ludzi posiadający taką pasję, jak czytanie gazet, również pragniemy gorąco zaprosić. Znajdzie się dla nich niezwykły kącik nazywany: „czytelnią prasy”. Czytelnia multimedialna to doskonałe miejsce do wypoczynku dla każdego,

z darmowym dostępem do internetu, odtwarzania DVD oraz audiobooków.  Naszym zdaniem jest to bardzo dobry pomysł, aby wolną przestrzeń wykorzystać do rozwoju intelektualnego ludzi. Na stronach internetowych można znaleźć jednak inne opinie na temat nowoczesnej biblioteki.

Chciałybyśmy przytoczyć jeden przykładowy komentarz, który nas bardzo zdziwił:( Zaczerpnięty z :http://kultura.trojmiasto.pl/Multimedialna-biblioteka-w-centrum-handlowym-Manhattan-n47133.html

„Mam pytanie ile to będzie kosztowało miesięcznie z moich podatków?”. Cóż, czytając takie wypowiedzi, można dojść do wniosku,że potrzeby moralne homo sapiens  stoją na bardzo niskim poziomie…

Cierpliwi zostaną nagrodzeni…

Styczeń 10th, 2012 by Klio

Ostatnio odkryłyśmy, że pisanie reportażu to bardzo ciężka sztuka. Pomijając trudy związane
ze znalezieniem informacji na interesujący nas temat, nawet coś tak teoretycznie banalnego
jak przeprowadzenie wywiadów okazuje się wręcz syzyfową pracą. W dodatku weźmy pod uwagę
fakt, iż na razie nie próbowałyśmy rozmawiać z „grubymi rybami”, które zajmują się całym
ogromnym przedsięwzięciem, jakim jest Mediateka. My jedynie rzuciłyśmy niewinne pytanka
naszym znajomym! Niestety, uzyskałyśmy bardzo frustrujące odpowiedzi. Większość pytanych
nie miała pojęcia, o czym mówimy, a co dopiero, gdyby mieli stwierdzić, czy im się ten pomysł podoba.
Taki rezultat wstępnego rozeznania się w temacie tylko utwierdził nas w przekonaniu,
że pisząc ten reportaż, wyświadczamy światu (a przynajmniej gdańskiej oświacie) przysługę, walcząc
o jako taki poziom wiedzy społeczeństwa.
Z niecierpliwością czekamy na otwarcie Mediateki. To doniosłe wydarzenie ma nastąpić już w marcu! Pozostaje czekać i mieć nadzieję, iż organizatorzy nie zmienią terminu otwarcia…”