Nowa TIKowa miłość :)

 - by ajedryczko

Hmm, należałoby zacząć od Karoliny… Karolina ma jasne włosy, wesołe oczy, donośny śmiech i nazwisko na literkę „Ż”. Kim jest? Długo by wymieniać. Trudno tak definiować człowieka, więc wymienię tylko kilka Jej funkcji. Jest moderatorem Szkoły z klasą (i tak Ją poznałam). Jest twórcą bloga  Paczka (i tam zamieszcza inspirujące mnie wpisy). Dla mnie jest mistrzem Powtoon (i to jest owa-nowa-TIKowa miłość moja).

No i kopiąc tak w paczkowym blogu znalazłam wpis o tym niezwykłym narzędziu (w którym to wpisie autorka tłumaczy, jak pracować z tą aplikacją). Obejrzałam to, co wyczarowała Karolina. Zachwyciłam się, ale jednocześnie pomyślałam „To musi być bardzo skomplikowane”. Powtoon to aplikacja do tworzenia animowanych filmików-prezentacji. Potrzebna jest tylko głowa pełna pomysłów, trochę czasu, sieć. Strona daje bardzo duże możliwości w doborze postaci, ruchu, dźwięku, tekstu. Pozwala wyczarować piękne, wesołe i ciekawe dzieła, które urzekają swoją przystępnością i estetyką. Mają one opcję eksportu m.in. na Youtube.

Szybciutko zarejestrowałam się na stronie Powtoon.com i… wpadłam po uszy! :) Nie spostrzegłam, kiedy przyszła późna noc, a ja z niesłabnącą energią i pasją wypróbowywałam nowe możliwości programu. Przygoda z Powtoon nie okazała się wcale taka trudna, choć wiem, że dopiero raczkuję w tym temacie i jeszcze dużo muszę (i chcę!) się nauczyć. Jakkolwiek bardzo cieszy mnie pierwsza stworzona tam animacja, która na razie nie może zostać tu pokazana, ponieważ stanowi prezent mikołajkowy (ciiii…).

Absolutnie każdemu polecam zajrzenie na stronę Powtoon. Zostaniecie. Pokochacie :)

 

                                 zrzut ekranu – program Powtoon

 

Hasło na dziś, na jutro, na zawsze!

 - by ajedryczko

Nie będę dziś wiele pisać, wkleję tylko zdjęcie kolorowej karteczki, którą zobaczyłam dziś na jednej ze ścian w mojej szkole. Zupełnie mnie zachwyciła. Autorem jest jedna z uczennic młodszych klas.

              Photo: Anna Jędryczko

„Nasza szkoła nocą jest taka ładna!”*

 - by ajedryczko

Byliście kiedyś w nocy w Waszej szkole? Przechodziliście szkolnymi korytarzami np. o 23? Biegaliście po sali w piżamie? My – ja i moi uczniowie – tak! Polecamy!!!

Jako że moja szkoła realizuje pilotaż programu „Mistrzowie Kodowania”, w tym półroczu uczniowie klas IV – VI przychodzą na zajęcia z programowania w Scratchu. A jako że mają jeszcze mnóstwo innych zajęć dodatkowych, trudno jest znaleźć czas na to kodowanie. Musieliśmy jakoś sobie poradzić, dlatego też wpadliśmy na pomysł: nie mamy czasu  programować w ciągu dnia? Programujmy w nocy! No, może niekoniecznie w nocy, ale późnym wieczorem i wczesnym rankiem kolejnego dnia.

15 listopada, w piątek zebraliśmy się w szkole o godzinie 17. Uczniowie przyszli obładowani karimatami, śpiworami, kocami, torbami z rzeczami osobistymi. Pracowaliśmy nad Scratchem bardzo wytrwale, ale znaleźliśmy też czas na pizzę czy krótki wieczór filmowy. Największą atrakcją było jednak samo nocowanie w dwu salach lekcyjnych. Tylko nielicznym chciało się spać, inni mieli ochotę na opowieści o duchach i dowcipy. Graliśmy w ciekawe gry, słuchaliśmy muzyki, dużo rozmawialiśmy, w końcu późno w nocy – zasnęliśmy. Rano trudno było się zebrać, ale już o 8:30 kontynuowaliśmy tworzenie gier edukacyjnych. Przez cały czas trwania imprezy uczniowie mogli na jednej ze ścian zapisywać swoje wrażenia. Bardzo cieszy mnie to, że znajdują się tam tak pozytywne opinie :) Wszyscy pytają, kiedy zorganizujemy kolejną nocną imprezę… Muszę przyznać, że mam już kilka pomysłów, więc wierzę, że jeszcze w tym roku szkolnym będę miała możliwość pospacerować po cichej, spokojnej szkole w piżamce i kapciach :)

 

* Cytat pochodzi z opisanej powyżej ściany. Autorką jest Julka z IV klasy.

 

Zakurzony, samotny i smutny

 - by ajedryczko

Taki jest mój blog już od dawna… Bardzo mi przykro, brakuje mi tego regularnego pisania. Jestem w tym roku Bardzo Zajętą Panią, która wciąż zastanawia się, jak wydłużyć dobę, choćby o kilka godzin. Ktoś ma pomysły? Co najgorsze – trudno nawet odrzucić nieważne sprawy i zająć się tymi priorytetowymi, bo w zasadzie już tylko na takich się skupiam :( Nie będę jednak Wam marudzić. Plan jest następujący: wracam do blogowania! Czas pokaże, jak mi się to uda :)

„Nowa edycja to zawsze NOWY blog”

 - by ajedryczko

- przeczytałam na stronie „Szkoły z klasą 2.0″… Nie jestem zadowolona z tego wymogu, bo mój dotychczasowy blog w pełni mnie zadowala, kolejne wpisy przypominają mi ważne i znakomite momenty ostatniego roku szkolnego i bardzo nie mam ochoty na rozpoczynanie wszystkiego „od zera”. „Kobieta z klasą” to dla mnie pojemna skrzynia wypełniona moimi małymi skarbami, tymczasem muszę lekko ją przymknąć (na szczęście będzie blisko – wystarczy kliknąć na nazwę bloga widoczną po prawej stronie), chociaż wiele mogłoby się tam jeszcze zmieścić… Jakkolwiek – jestem. Nowy blog, choć stara, niezmieniona ja ;) . Starałam się, by wizualnie aktualna strona jak najbardziej przypominała poprzednią. Stąd minimalnie zmieniona nazwa, ten sam motyw i widgety. Jeśli jeszcze w to nowe miejsce przywędrują starzy blogowi znajomi, będę się czuła jak u siebie :D

css.php