Pokaz filmowy

Oto zdjęcia z naszego pokazu filmowego

Schism

W ramach kursu zaproponowano nam podzielenie się ze światem dowolnym teledyskiem, który uznajemy za inspirujący. Od razu nasunął mi się zespół, który darzę szczególnym szacunkiem – są to prawdziwi filozofowie muzyki, którzy w swoich kompozycjach reprezentują naprawdę wysoki jak na swój gatunek poziom. Ich utwory są bardzo ambitne, zarówno muzycznie, jak i treściowo. Mowa tutaj o zespole Tool.

Początkowo miałam zamieścić tu teledysk do utworu „Right in two”, który jest mi szczególnie bliski. Dotarłam jednak do informacji, że do tego utworu nie powstał oficjalny teledysk, a jedynie połączono muzykę z filmem „The Gloaming”. Twórcą filmu  jest Niko Nobrain; naprawdę warto zapoznać się z jego twórczością.

Tutaj film w roli teledysku:

YouTube Preview Image

Tutaj z kolei „The Gloaming” w wyjściowej formie:

YouTube Preview Image

Postanowiłam mimo wszystko zostać przy Toolu opisując inny ich teledysk – tym razem już oficjalny, stworzony w 1993 roku przez Freda Stuhra. Video poniżej.

YouTube Preview Image

Zdecydowanie skłania do przemyśleń. Oto jak ja odczytuję ten utwór.

Video już od pierwszych sekund jest niepokojące i przytłaczające. Odbiorca odczuwa silnie czas, który bezlitośnie upływa wokół niego. Teledysk nie pozwala, by go zignorowano; chwyta widza w swe sidła i nie wypuszcza aż do końca; kto wie, może i dłużej.

Stuhr wzorowo oddał nastrój i przekaz zespołu, czy tego konkretnego utworu. Humanoidalne istoty zamknięte w klaustrofobicznej, surrealistycznej rzeczywistości, wyniszczone i pogrążone w obezwładniającej bezradności, są w stanie jedynie błądzić w swoich lękach jak dzieci, obserwując co dzieje się wokół nich i starając się ostatkami nadziei ratować siebie nawzajem.

Nie bez znaczenia jest fakt, że postaciom nadane zostały cechy płciowe, wskazujące na ich żeńską i męską naturę. Zwraca to nasza uwagę na kwestie relacji międzyludzkich, które w dużej mierze stanowią główny temat utworu; nie jest to jednak ograniczający interpretatora zabieg. Płciowość można bowiem równie dobrze traktować jako znamię odmienności, pewnego dualizmu, czy dopełnienia. Energia żeńska i męska, światło i ciemność, cielesność i duchowość, strefa sacrum i profanum, moc i słabość… Zostają nam stworzone doskonałe warunki do wniknięcia wgłąb siebie.
Przejmująca jest bezradność, jaką reprezentują postacie. Ich działania wydają się być irracjonalne, często zezwierzęcone. Są umieszczeni w środowisku zniszczenia i pustki, która je wyniszcza. Zespół wielokrotnie uzmysławia nam przyczynę takiego stanu rzeczy – brak komunikacji. Efekt wzmacnia zrośnięcie ust, czy pozbawienie postaci ucha. A jednak wokalista wciąż uparcie powtarza, że te kawałki doskonale do siebie pasują, że wystarcza je połączyć, przerwać zimną ciszę, która prowadzi do martwicy.
Ten zamysł także zostaje świetnie oddany przez reżysera, w scenie, w której kobieca postać, dotąd bezradna nie mogąc dotrzeć do partnera, w końcu nawiązuje z nim kontakt. „Wyrywa” z niego tkwiące w nim zło, przywracając mu mowę. Sama naraża się przy tym na niebezpieczeństwo wobec tego zła, jednak po połączeniu ze swoim kochankiem, oboje stają się niezniszczalni, odporni na przeciwności. Do ich świata przedostaje się łuna ognia, światła, czy energii, którą wkrótce stają się oni sami. Groźba upływającego czasu traci wtedy swą moc, bo części, które doznały rozłamu, ponownie stały się jednością.

 

Jako bonus zamieszczam swoją propozycję tłumaczenia. Gorąco zachęcam do zapoznania się z twórczością tych wspaniałych ludzi, którzy stanowią zespół Tool.

 

Schizma”

 

Wiem, że te części do siebie pasują, skoro widziałem ich rozłam.

Tlące się i spleśniałe. Pogrążone w zasadniczych niezgodnościach.

Zestawione ze sobą czyste intencje wprawią w ruch dusze dwojga kochanków.

Rozpad, w miarę swojego postępu, poddaje próbie naszą komunikację.

Światło, które zasilało nasz płomień, wypaliło między nami wyrwę;

Nie możemy teraz sięgnąć kresu, okaleczając naszą komunikację.

 

 

Wiem, że te części do siebie pasują, skoro widziałem, jak upadają.

Żadnej winy, nikogo do obwinienia – co wcale nie znaczy, że nie chciałbym

Wytknąć tego drugiego palcem i go oskarżyć; przyglądać się, jak świątynia się wali

By później pozbierać części do kupy, odkryć komunikację na nowo.

 

Ta poezja stworzona w procesie wspólnego przycinania

I kreślenia idealnych okręgów jest tego wszystkiego warta.

Odnalezienia piękna w dysonansie.

 

Był czas, gdy części do siebie pasowały, ale widziałem jak się rozpadły.

Tlące się i spleśniałe, stłamszone w naszych żądzach.

Kalkulowałem wystarczająco długo, by znać niebezpieczeństwo ponowncyh wyliczeń.

Przeklęci, skazani na rozpad, póki nie wzrośniemy i nie wzmocnimy naszej komunikacji.

 

Lodowata cisza

Ma tendencję

By prowadzić do zaniku

Wszelkiej empatii

Między rzekomymi kochankami.

 

Wiem, że te części pasują.

 

TOP reżyserzy

Za namową twórców kursu, zastanowiliśmy się wspólnie nad naszymi ulubionymi, najbardziej godnymi podziwu i szacunku reżyserami, których produkcje znamy. Twórcy sugerowali, by ułożyć listę Top 10, jednak praktyka, pokazała nam ze jest to praktycznie niemożliwe… :D Wobec tego, w kolejności zupełnie przypadkowej, prezentujemy nasze typy : )

10 Wspaniałych

StanleyStanley Kubrick

W jego filmach urzeka nas bogata scenografia, oraz to że jak nikt potrafi robić długie,  statyczne ujęcia nie nudząc przy tym widza. Jego filmy są bardzo enigmatyczne i tajemnicze. Nie można koło nich przejść obojętnie.

 

QuentinQuentin Tarantino

Przez niektórych uważany za geniusza, a przez innych za świra. Uczucia na temat jego filmów są bardzo mieszane. Zapewne przez to że jego dzieła są okraszone dużą dawką przemocy. My jednak doceniamy go za świetne dialogi, fabułę oraz podejście do kina w sposób niekomercyjny.

Lars

 Lars von Trier

Zdecydowanie urzekła nas jego umiejętności oryginalnego ujęcia rzeczywistości i spojrzenia na istotne społecznie kwestie. Warto docenić także jego erudycję i odwagę w ukazywaniu swojego spojrzenia na świat.

 

KrzysiuKrzysztof Kieślowski

Twórca filmów ambitnych, skłaniających do refleksji nad otaczającym nas światem – znakomite są zarówno te fabularne jak i dokumentalne. Ponadto jest mistrzem portretów psychologicznych -potrafi jak nikt zagłębić się w zakamarki ludzkiej psychiki.

JanekJan Svankmajer

Najprościej można go określić słowami – czeski geniusz animacji. Jego filmy przekazują ważne prawdy o świecie i ludziach w sposób niezwykle nietuzinkowy. Urzekają swoją prostotą w której zawarta jest groteska, surrealizm i ogromna wyobraźnia.

Spotkanie z Markiem Koterskim i twórcami filmu "Baby s¹ jakieœ inne"Marek Koterski

Twórca świetnej serii o Adasiu Miauczyńskim, która potrafi bawić w bardzo inteligentny sposób. Szczególną uwagę zwraca kultowe „Nic Śmiesznego” i „Dzień Świra” które jak żadne inne filmy ironicznie przedstawiają codzienne ludzkie problemy i są genialne w swoim przekazie.

 

christoph-waltz-and-amy-adams-to-star-in-next-tim-burton-project-131660-a-1365057698-470-75Tim Burton

Mistrz operowania właściwym sobie eleganckim stylem groteski, o czarującym poczuciu humoru.

 

sir-peter-jackson_reuters_1200-peter-jackson-to-be-honored-with-a-star-on-the-hollywood-walk-of-fame Peter Jackson

Mimo, że można go nazwać „reżyserem jednej serii”, nie zmienia to faktu, że jest to produkcja o niesamowitym klimacie, wierna zamysłowi i stylowi Tolkiena. Trudno wybaczyć mu ostatnią ucieczkę w komercję, jednak sentyment zadecydował, że zalazł swoje miejsce w naszym poście

 

1-F-365-157Stanisław Bareja

Jeden z najpopularniejszych polskich twórców filmowych, wybrany głownie dzieki ogromnemu sentymentowi do jego produkcji. Kultowe, absurdalne PRL-owskie komedie niezmiennie nas urzekają.

 

spielbergSteven Spielberg

Twórca zasługujący na miano wybitnego. Niezwykle wszechstronny, zważywszy na to że jest samoukiem. Jego produkcje zawsze realizowane są z ogromnym rozmachem. Praktycznie każdy jego film jest absolutnym klasykiem kina, który na stałe zapisał się w historii.

 

Nazwa bloga

Witam w kolejnym wpisie

Dziś o nazwie naszego bloga, gdyż dla niektórych może być ona nieco enigmatyczna. Dotyczy ona jednego z naszych ulubionych filmów – Mechaniczna pomarańcza. W tym filmie był bar o takiej nazwie. Serwowali tam mleko z różnymi narkotykami. Stąd też hasło tego bloga, gdyż można powiedzieć, że film jest dla nas takim uzależnieniem jak narkotyk:)

Paulina

Witamy

Witamy – z tej strony grupa z Mławy w składzie Filip, Patrycja i Paulina.

Na początek każdy z nas opisze trochę siebie:

Paulina – Nazwanie się człowiekiem renesansu to może było by zbyt wiele, ale mam wszechstronne zainteresowania, oprócz filmu moją pasją jest muzyka – uwielbiam słuchać starego, dobrego, a także trochę nowego rocka. Fascynują mnie też gra na instrumentach, lecz niestety nie mam w tej dziedzinie znikomego talentu lubię sobie czasami pobrządąkać – obecnie uczę się gry na ukulele ;) oprócz tego rysuję, najchętniej mangę, a czasami zdarzy się napisać do szuflady jakiś wiersz… Jeśli chodzi o kino uwielbiam twórczość Stanleya Kubricka, a także czeskiego alchemika surrealizmu Jana Svankmajera…z polskich reżyserów Kieślowski – oprócz tego wiele, wiele innych, jak pewnie w przypadku większości z nas, nie starczyło by miejsca, by wymieniać tytuły ;)

Patrycja – O mnie należy napisać chyba tylko tyle, że tytanicznie dążę do poznania prawdy o świecie i doświadczania wszelkich przejawów piękna, a ich zgłębianie to mój sposób na życie. Jeśli chodzi o zainteresowania, całe moje życie obracało się wokół muzyki i sztuki. Zajmuję się śpiewem klasycznym, gram na fortepianie, kiedyś odświeżę także porzuconą z wielkim żalem gitarę. Zagłębienie się w muzykę klasyczną i operę zaszczepiło we mnie miłość do sztuki rozgrywającej się w czasie rzeczywistym – to z kolei doprowadziło do mojego rozkochania się w teatrze. Uwielbiam filmy utrzymane w konwencji teatralnej. Nigdy nie mogę także przejść obojętnie obok pięknych zdjęć, dbałości o kolorystykę i scenografię. W filmie kluczowa jest dla mnie kompozycyjna spójność i treść, podana w niemożliwej do zignorowania formie. Od zawsze fascynowała mnie ludzka psychika, stąd cenię dbałość o szczegóły jeśli chodzi o portrety psychologiczne. Aktualnie staram się gruntownie poznać klasykę kina, co uznaję za swój obowiązek jako potencjalnej przyszłej reżyserki.

Filip – Staram się w życiu spróbować czego się da. Interesuję się militariami, sprzętem komputerowym (i nie tylko), samoobroną no i aktualnie mocno siedzę w filmie. Gram na gitarze elektrycznej/akustycznej, kocham Airsoft, oraz uniwersum fantasy, przez co jeżdżę ze znajomymi na różne konwenty. Kręci mnie klimatyka postapo. Do filmu podchodzę bardziej od strony technicznej. Amatorsko zajmuję się reżyserią, montażem i posprodukcją filmową. Staram się rozwijać sowje doświadczenie w programach do obróbki nakręconego materiału. Przy możliwych okazjach robię prace na konkursy filmowe. Jestem indywidualistą, dlatego większość moich prac robię od początku do końca sam, wliczając w to przygotowanie scenariusza, scenerii i sprzętu, po późniejszy montaż, obróbkę i postprodukcję.
Jestem wzrokowcem i nie mam dobrej pamięci do nazwisk aktorów, reżyserów czy tytułów filmowych, dlatego realizuję się bardziej w tym kierunku. Nie mniej jednak te najlepsze ujęcia, sceny, charaktery czy motywy zostają mi w głowie i potem z nich korzystam. Jedną z ważniejszych dla mnie rzeczy w filmie jest kamera, a dokładnie jej ruch, od którego najcześciej zależy cała głębia filmu. Bo czym jest genialna fabuła przy nic nie wartych ujęciach? Najbardziej lubię tworzyć w skrajnościach: filmy albo mocno skupione na dynamice, albo wręcz przeciwnie wolne, oddające pełnię scenariusza, mające w sobie głębszy sens. W planach mam rozkręcenie własnego kanału/strony z moimi krótkometrażowymi produkcjami.

A tak wyglądamy – collageAFNASDNAS