Dokąd prowadzą Święte Schody?

 

Z tym pytaniem w tyle głowy wysiadłem o szóstej rano z pociągu. Z Leszna odebrała mnie p. Teresa (nauczycielka i organizatorka warsztatów) oraz p. Dariusz (dyrektor Zespołu Szkół w Górze). Poranek był mglisty, co nie ułatwiło zadania – o Świętych Schodach nie wiedziałem praktycznie nic oprócz kilku podstawowych informacji, które pani Teresa wysłała mi w mailu.

Góra to piękna miejscowość w Dolnośląskiem. Pełno zabytków (znaczna część odnowiona), fantastyczne wiekowe kamienice, warowna zabudowa… Tylko gdzie te schody? Po kilku słowach wstępu, opowiedzeniu o warsztatach, zbudowaniu własnej definicji dobrego zdjęcia i opowiedzeniu sobie, czym jest fotokast i jak możemy go urozmaicić, jakie materiały musimy zebrać i jak fotografować, żeby mieć potem z czego wybierać – WYSZLIŚMY NA ZDJĘCIA. „Pokażcie mi te Schody!” – zażądałem.

To szczególne miejsce, o którym pisała mi pani Teresa okazało się leżeć na uboczu miasteczka. Kilkanaście minut szybkiego marszu i byliśmy na miejscu. Stary cmentarz, jeszcze starszy kościół (dziś kaplica pogrzebowa) i oddzielnie dobudowane, połączone z kościołem SCHODY:  drewniane, z górującym nad nimi zdobionym sklepieniem, prowadzące wprost do ołtarza umiejscowionego u szczytu. Po schodach wchodzi się na klęczkach. To zwyczaj praktykowany od wieków. Kiedyś było to miejsce pielgrzymek z całej Europy, dziś Schody udostępniane są odświętnie i utraciły dawny kult. Jak go wskrzesić? I czy warto?

Przepytaliśmy mieszkańców (rozmowy nagraliśmy na dyktafon) i zrobiliśmy im portrety. Dokładnie, z każdej strony i z każdej perspektywy sfotografowaliśmy zabytkowe stopnie Świętych Schodów, zdokumentowaliśmy malowidła i freski, nagraliśmy kilkadziesiąt minut wywiadów (video) z ludźmi, którzy mogli coś o Schodach wiedzieć. Powstało mnóstwo materiału, który następnie trzeba było przebrać, wyedytować i ułożyć w całość. Ustaliliśmy wszystkie wątki, które chcemy rozwinąć w fotokaście. Sprawdziliśmy co już mamy i czego jeszcze potrzebujemy. Czy schody muszą być na każdym zdjęciu? Może wystarczy opowiadać o nich bez nich? I tak naprawdę – po co robimy ten fotokast? Kto ma go oglądać?

Z tymi pytaniami będą musieli poradzić sobie uczestnicy warsztatów Kulthurra pod kierownictwem pani Teresy z Zespołu Szkół w Górze. Materiał jest (nawet za dużo!). Teraz drugi najważniejszy etap prac, czyli montaż.

Z niecierpliwością czekam na wieści i na efekt końcowy!

I dziękuję za świetny czas :)

KP


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

CommentLuv badge
css.php