Coming soon…

16 lipca 2011

wkrótce opublikuję moje wrażenia z VII flisu wiślanego- szkoły życia jaką przeszłam żeby po raz kolejny udowodnić sobie, że potrafię :)

Podsumowanie Festiwalu

23 czerwca 2011

Wakacje, słodkie wakacje. Dla mnie to czas, kiedy rodzą się we mnie wielkie idee, mam ochotę napisać kolejne rozdziały mojej książki, tworzę nowe rysunki i chodzę bardzo późno wstć, bo szkoda mi dnia. Tym sposobem śpię po 6 godzin, ale i tak mam siłę cieszć się każdą, nawet najdrobniejszą chwilą. ..

Wreszcie mam czas, aby opisać naszą wycieczkę do Warszawy.  A było to tak:

Wstałam o godzinie 4 rano, aby znaleźć legitymację szkolną. Ten wątek teraz pominę, aby przejść do ważniejszych aspektów całej sprawy :) Tak więc,  zjadłam w 5 minutek śniadanie, ubrałam się i pobiegłam na dworzec, gdzie wszyscy już na mnie czekali. O 4.58 wsiedliśmy wszyscy do pociągu. Początkowo zdawało się, że każdy poświęci 4 godziny jazdy na słodkiej drzemce, ale szybko okazało się, że to wyśmienita okazja, do prowadzenia ciekawych rozmó z nauczycielem. Pani profesor Magdalena Tomaszek podzieliłą się z nami swoim doświadczeniem macierzyńskim jak również przeszłością taneczną. Rozmyślaliśmy także o możliwości wystawienia w przyszłym roku innch musicali takich jak Metro czy Chicago. Jedynym zdawałoby się problemem była kwesrtia sponsora, ale także koszty strojów i techniczne rozwiązania kwiestii latania.  Nawet nie zauważyłam, kiedy dojechaliśmy na miejsce. Może to przez słodkie ciasteczka, którymi nas poczęstowano w trakcie jazdy? ;)

Wysiedliśmy z pociągu i skierowaliśmy się na przystanek. Pierwszy raz w życiu widziałam automat do biletów i jechałam tramwajem. Warszawa wzbudziła we mnie negatywne uczucia-smutek, zakłolopotanie i lęk związany z ograniczoną przestrzenią. Wszędzie masa ludzi na sobie, tłok, hałas, spaliny i szare budynki, zasłaniajace piękne niebo.  Ale dość o tym. Skierowaliśmy się w stronę mostu i tam odkryliśmy, że nie wiemy którędy iść. Dostrzegliśmy w dali panów policjantów, którzy byli tak mili, że wskazali nam kierunek drogi. Po 20 minutach dotarliśmy na miejsce. Kolejki przed wejściem sugerowały, że będzie sie dużo działo i ten mój wniosek nie był mylny…

Po wypełnieniu formularzy, przebrałam się z Pauliną w czerwone sukienki, które miały symbolizować nasz musical.  Z uwagi na fakt, że nie zabrałam sobie do mojej butów, przez 5 kolejnych godzin paradowałam w skarpetkach po centrum, ale chyba nikt tego nie zauważył, a ja nie czułam z tego powodu jakiegoś dyskomfortu :D

Może dlatego, że uwielbiam być niekonwencjonala, a moje motto brzmii: ‚Potrzeba niekonwencjonalnych metod aby panowała równowaga w przyrodzie”. Wracając do Festiwalu, powiesiliśmy na stelażach plakaty, których przygotowanie zajęło mi i mojej przyjaciółce Monice 3 dni (po 3 godziny). Na stoiku przed nami ustawiliśmy ulotki i laptopa, którego obsługą zajął się Paweł. Przez cały czas zastanawiałam się,  co powiem na temat naszego projektu. Ledwo przygotowaliśmy nasze stanowisko pracy, a już „porwał” mnie i Paulinę do wywiadu pan z radia polskiego. To nowe doświadczenie sprawiło mi taką radość iż naładowałam akumulatory na cały dzień. Produkowałyśmy sie chyba przez 30 minut, ale nawet nie wiem, czy ta audycja doszła do skutku. Po oficjalnym wystpąpieniu organizatorów, czekaliśmy z niecierpliwością już na naszym stanowisku na ekspertów. Ciągle któs prosił nas do zdjęcia i smiało mogę powiedzieć, że w ciągu godziny nikt nie zrobił mi nigdy tylu zdjęć :0 Opinie ekspertów okazały sie bardzo rzeczowe i ku mojemu zdumieniu wychwalające. To zmotywowało nas do pracy na przyszły rok, ale o tym kiedy indziej. Kiedy nasza pani profesor udała sie do sali obok wysłuchać zebrania ekspertów, ja z |Pauliną i  z Pawłem dałam wywiad do Gazety Wyborczej, który to bardzo okrojony i nie dokońca naszymi słowami ukazał sie we środę, nad czym ubolewam, bo moje słowa dobierałam precyzyjnie i bardzo profesjonalnie jak na mój wiek. Chciałam nasze intencje działania i myśl przewodnią projektu „Yes, we KEN” naświetlić bardzo dokładnie i zachęcić tym samym innych ludzi, do realizowania rzeczy pozornie niemożłiwych…

Zwiedzanie Centrum Nauki Kopernik było fantastycznym przeżyciem.  Zabawa na pulpitach, oglądanie olbrzymich baniek mydlanych, wypróbowanie siebie w przemóweniach politycznych, tego nie da się zapomnieć. Niestety z uwagi, na to, że spałam w nocy 3 godziny, po 1,5h byłam tak zmęczona, że „poległam” w bufecie z

Pauliną przy ciastku i wodzie niegazowanej. Postanowilismy szybciej wrócić do Bielska. Na dworcu straciliśmy godzinę, najperw na staniu w kolejce do kasy, potem czekaliśmy na jedyny pociąg z wolnymi miejscami. Odwiedziliśmy Złote Tarasy, gdzie byłam pod wrażeniem ilości butów w jedym ze sklepów. Odezwała się we mnie zakupocholiczka, szybko zgaszona przez głodną Agnieszkę ;) .

Po powrocie do Bielska  (dzięki Paulinie  i jej tacie, który odebrał nas z Katowic)  zastała mnie miła niespodzianka- przyjaciele i moja siostra  czekali na mnie na mieście.

Opowiedziałam im cały mój dzień, nieco obszerniej niż tutaj, wiadomo z jakich względów. W domu czekała na mnie mama z obiadem, a warto zaznaczyć ,że była już 23.30. Z wrażenia nie mogłam zasnąć, co u mnie jest normalne. …

Na Festiwalu poznałam nowych ludzi, miałam możliwość porozmawiać z ekspertami oraz przekonałam się, że uwielbiam dawać wywiady ^^


Festiwal Projektów!

19 czerwca 2011

Mój kolega wypowiedział się już na temat festiwalu projektów, na którym byliśmy,  pozwolę sobie go zacytować:

Mam przyjemność uczestniczyć w Festiwalu Projektów CEO „Szkoła z klasą 2.0″ oraz „Młody Obywatel”. Muszę przyznać, że wydarzenie to, choć jeszcze się nie zakończyło, wywarło na mnie pozytywne wrażenie. Widać dużą ilość ciekawych pomysłów, projektów, z różnych dziedzin. Od „pi-sznej matematyki” po wykorzystanie komputerków „classmate” do rejestracji ćwiczeń na lekcjach Wychowania Fizycznego. W pasji, którą można znaleźć w uczniach – ze szkół podstawowych, gimnazjów i liceów widać duży potencjał. Choćby idea „Free Wifi”, wolny dostęp do Sieci w szkołach jest dobrym pomysłem, czy też budowa tablicy interaktywnej za około 170zł, niźli cztery tysiące za tablicę sprzedawaną komercyjnie.

My prezentujemy nasz projekt, o głównej idei „Yes, we KEN!”, którego kluczowym przedsięwzięciem jest adaptacja musicalu „Romeo i Julia” z teatru Buffo – dzięki uprzejmości panów Janusza Józefowicza oraz Janusza Stokłosy, którzy udostępnili nam scenariusz i muzykę. Oczywiście do użytku niekomercyjnego – spektakl wystawialiśmy już kilka razy, żadnych biletów nie było.

Nie da się ukryć – chwalimy się, może zarazimy kogoś naszą ideą i ktoś jeszcze uzna, że „Yes, everybody KEN!”, tak – bo każdy może, tylko musi chcieć – my już to wiemy,  niechaj każdy spróbuje i zrozumie to, że nie ma rzeczy niemożliwych!

Szerzej rozpiszę się w weekend, jak wrócę do domu i odeśpię – w końcu wstałem dzisiaj wpół do czwartej aby się dostać na to spotkanie.

Paweł Kazimierowicz, 17 czerwiec, godzina 14:27


:)

14 czerwca 2011

Tak się cieszę! Nie spodziewałam się w ogóle tego, że wygram także w kategorii „blog autorski”! Ten sukces naprawdę „dodał mi skrzydeł” – bardzo dziękuję za wyróżnienie!

Chciałabym także wspomnieć wobec tego o jednej ważnej rzeczy:  sama nie mam dostępu do internetu. To dla mnie duże uniedogodnienie, a jest mi tym trudniej, że często ciężko mi znaleźć czas – zdarza się, że piszę późnym wieczorem. Tym bardziej więc się cieszę z powodu wygranej. Tego bloga prowadzę, korzystając z komputerów w szkole i komputerów przyjaciół. Im też więc należą się podziękowania za wsparcie i umożliwianie mi korzystania z sieci.

Plakaty prawie gotowe, przygotowania do Festiwalu Filmowego trwają :)

Zwycięstwo!

13 czerwca 2011

Nie mogę w to uwierzyć,  584głosy na mojego bloga!  Ta magiczna wiadomość nie pozwoliła zasnąć mi przez całą noc. Wiedziałam, że mogę liczyć na moich przyjaciół i znajomych, którzy tak jak i ja wykorzystali wszystkie środki na telefonie, aby przekazać wiadomość o Plebiscycie dalej. Byli też tacy, którzy cały wczorajszy dzień siedzieli na komputerze, obserwowali konkurencję i dzwonili, żebym była na bieżąco. Jest tyle ludzi, którym chciałabym podziękować… Nie da się ich zliczyć ani wymienić. Z resztą oni wiedzą jak ich kocham i ja już znajdę sposób aby im podziękować za wsparcie.

To nie ja wygrałam, to my wygraliśmy!

Należą się wyrazy szczególnej podzięki dla nauczycieli z mojej szkoły, którzy zachęcali do głosowania swoje klasy i rodziny oraz dyrekcji szkoły, bowiem to dzięki komunikatowi pani dyrektor większość uczniów dowiedziała się o Plebiscycie. Szczególnie chciałabym podziękować pani mgr Magdalenie Tomaszek, która jako mój opiekun zwalniała mnie z lekcji ( abym mogła projektować, drukować i wieszać plakaty), zawsze służyła dobrą radą, była otwarta na moje pomysły i pozwalała wykazać mi się w wielu przedsięwzięciach…

Wczorajszego dnia emocje sięgały zenitu. Każda godzina przynosiła niepokój o stan głosów., gdyż były momenty, kiedy w klasyfikacji byłam w tyle, ale teraz jest już po wszystkim. Jednakże to nie koniec mojej pracy w projekcie…

Zbliża się piątek, a wraz z nim Festiwal Filmowy w Warszawie. To doskonała okazja, aby opowiedzieć o naszym musicalu, promować nasze liceum i miasto. Dzisiaj spędziłam z przyjaciółką Moniką 3 godziny na robieniu plakatu, a jeszcze sporo pracy przed nami. Z naszej wycieczki do stolicy na pewno zdam  relację, tymczasem czas świętować z przyjaciółmi zwycięstwo!

Akcja ratunkowa!

12 czerwca 2011

Ostra rywalizacja trwa. Udaje mi się utrzymać w czołówce, ale sonda pokazuje, ze wszystko jest możliwe, dlatego już od wczoraj poczyniłam odpowiednie kroki ku zdobyciu większego poparcia. Napisałam do wszystkich znajomych, przyjaciół, kuzynów, rodziny, a nawet do nieznajomych. Próbowałam nawet dotrzeć do Radia Bielska. Ciekawe czy odczytali mojego maila?

Moim asem w rękawie jest projekt Comenius, w którym KEN uczestniczy od wielu lat.  Zawiązaliśmy w ten sposób przyjaźnie na całym świecie. Liczę na to,  że nasi zagraniczni towarzysze pozytywnie odpowiedzą na mój apel i przyczynią się do naszej

wygranej.

Akcja- Do dzieła!

8 czerwca 2011

Jest środa,  dzień, jak co dzień. Każdy z Was poszedł do pracy czy szkoły. Każdemu mija spokojnie godzina za godziną, ale u mnie nie. Od rana biegałam po całej szkole, aby wydrukować plakaty, napisać komunikat dla Pani Dyrektor. Osobiście również na lekcjach apelowałam do koleżanek i kolegów o wsparcie. Liczę na nich i na Was.

To moment kiedy uświadamiamy sobie, że tworzymy jeden organizm. Jezeli reszta organów dobrze funkcjonuje, to cały również. Tak więc, jeżeli społeczność KENOWSKA wspomoże mnie głosami, cała szkoła zyska na tym. :D

Ja osobiście jestem podekscytowana i nie mogę doczekać się wyników sondy.

Bitwa na głosy

8 czerwca 2011

Plebiscyt na bloga publiczności

7 czerwca 2011

Azaliż nie rozkosz usłyszeć, że twój blog został mianowany w plebiscycie bloga publiczności? :d

Czuję się bardzo wyróżniona tą nominacją. Widzę, że moja praca w projekcie nie poszła na marne. Rozpoczęła sie teraz istna „Bitwa na głosy”. Będę potrzebowała dużego wsparcia. ..

Nie poddam sie i zawalczę oten tytuł. ” Młodości dodaj mi skrzydła!”

Filmowy szał!

6 czerwca 2011

http://www.youtube.com/user/LO4BB

Proszę państwa, oto film w całości, życzymy miłego oglądania! :)

css.php