Kiedy zieleń staje się szara

Czerwiec 3rd, 2012 by Kasia396

Marzec 2011 roku. Gdańsk. Park Jana Pawła II –  zielone tereny coraz bardziej przysłania beton powstających osiedli Awiator i City Park. Działania inwestorów spędzają sen z powiek mieszkańcom Zaspy. Co się zmieni? Kto na tym zyska, kto straci?

 

Architektura wysokich lotów

Awiator to kompleks czterech dziewięciopiętrowych budynków wielorodzinnych: ALFA, BRAVO, CHARLIE, DELTA. Nazwa, detale architektoniczne oraz aranżacja części wspólnych inspirowane były lotniczą historią pasa startowego (szklane zadaszenia jak skrzydła samolotu, przestrzenna struktura to kadłub), na którym powstaje osiedle. Inwestorzy przekonują nas, iż wnętrza będą dobrze doświetlone, a pomieszczenia proporcjonalne. Dodatkowo z wyżej położonych apartamentów można będzie podziwiać wspaniałą panoramę okolicy (las, plaża, morze).

(wizualizacja osiedla Awiator )

 City Park należy do firmy Inpro. Złożony z sześciu budynków mieszkalnych kompleks stanie tuż przy skrzyżowaniu Alei Rzeczypospolitej z Aleją Jana Pawła II (obszar ten do tej pory często zajmowany był przez objazdowe cyrki i wesołe miasteczka). Każdy z bloków będzie liczył 10 pięter.  Najniższe kondygnacje zajmą sklepy i lokale usługowe.  Mieszkania parterowe posiadać będą ogródki przydomowe.  Na terenie zajętym przez dewelopera mają powstać dwa boiska (nie wiadomo, czy będą one dostępne dla reszty mieszkańców Zaspy).

 

(wizualizacja osiedla City Park)

Firmy Allcon i Inpro zapewniają, iż wielką zaletą ich budynków jest lokalizacja. Zaspa to dzielnica z rozbudowaną siecią komunikacyjną i dostępem do ośrodków rekreacji i kultury. Tylko 2 km będą dzieliły przyszłych mieszkańców od gdańskiej plaży.

Dla porównania zamieszczamy zdjęcie z okolicy budowy zrobione w marcu br.(źródło: www.mistrzowie.org). Jak widać ta ,,rozbudowana sieć komunikacyjna” wymaga jeszcze dopracowania.

Mieszkańcy w sieci

Na każdym kroku spotykamy się z różnymi opiniami mieszkańców. Gdańszczanie są bardzo aktywni na forach internetowych.

Strony dotyczące miasta np.: dom.trojmiasto.pl czy  MojeOsiedle.pl aż kipią niezadowoleniem.

,, No to mamy PO parku JP!! Nawet mu imię papieża nie pomogło (skrawek z pomnikiem pewnie odgrodzą siatką i drutem kolczastym w wersji szczątkowej). A miała w tamtym miejscu powstać nowa Opera Bałtycka z zapleczem. (…) Pewnie nowa zostanie przewidziana na Oruni? Tak jak Filharmonia, do której nie można w rozsądnym czasie się dostać. Mamy SUPER planowanie przestrzeni miejskiej w Gdańsku.(…)” – Bezstronny

(Sprawdziłyśmy autentyczność słów Bezstronnego. Pracownicy Urzędu Miejskiego nie słyszeli nawet o takim pomyśle. Była to wyłączenie plotka krążąca po okolicy.)

,, Zabiera się nam jedyny kawałek służący do rekreacji i wypoczynku, bez naszej wiedzy i zgody na coś takiego. Jako mieszkaniec – protestuję! Należy napisać petycję do władz w tej sprawie.” – mieszkaniec Zaspy

_____________________________________________________________________

Reakcje (nie)kontrolowane

Łatwo wypowiadać się anonimowo na forum. W bezpośredniej rozmowie nie wszyscy są już tak odważni.

Wtorkowe popołudnie. Mróz i wiatr utrudniają utrzymanie w dłoniach długopisu. Ruszamy na sondę uliczną. Przed nami trudne zadanie. Jak przekonać ludzi do rozmowy, gdy każdy przechodzień z lekkimi drgawkami śpieszy się do ciepłego domu po zakończonej pracy? Uzbrojone w notatniki i ogromne pokłady ambicji wraz z naszą małą grupą  wsparcia ruszyłyśmy w teren. Z daleka wypatrujemy pierwszą „ofiarę”. Jest nią kobieta w średnim wieku spacerująca po osiedlu z psem. Przyśpieszamy tempa. Z uśmiechem na twarzy, starając się być uprzejmymi, przedstawiamy się i pytamy, czy zechciałaby odpowiedzieć nam na parę pytań. Po naszej prośbie kobieta osłupiała i po chwili refleksji odpowiada zdecydowanym głosem „ spieszy mi się”  i szarpie smyczą bawiącego się śniegiem psa.

Niezniechęcone pierwszym nieudanym podejściem próbujemy dalej. Reakcje ludzi na nasze pytania są różne. Naszą „miejscówką” jest plac supermarketu sieci „Biedronka”. Na drugi ogień zaczepiamy starszą kobietę obwieszoną siatkami, która wychodzi z marketu. Nie musimy zadawać dużo pytań. Rozmówczyni jest serdeczna i chętnie opowiada nam o swoich poglądach. Na Zaspę przeprowadziła się 32 lata temu ze względu na bliskość morza i zieleń, której z roku na rok w miastach jest coraz mniej. Mieszkanka opowiada o najbliższych inwestycjach dotyczących wszystkich mieszkańców Zaspy. Jak się dowiedziałyśmy, inwestorzy planują wybudować nową ulicę, co nie spodobało się nie tylko jej, ale także innym mieszkańcom – mówi pani Grażyna, która z niecierpliwości stuka obcasem kozaka o lód.

Następnym przechodniem jest pani Janina. Babcia, która wybrała się na spacer z wnukiem. Rozemocjonowana kobieta twierdzi: „Nowe osiedla są potrzebne jak wrzód na dupie!”.

Kolejna osoba to dzierżący laskę w dłoni mężczyzna w wieku ok. 50 lat. Z grzecznością powtarzamy kwestię „Czy możemy z Panem chwilę porozmawiać?”. Przyzwyczajone do odpowiedzi „przepraszam, śpieszy mi się”, na pytanie: „O sferze matrymonialnej?” reagujemy  lekkim zaskoczeniem. Nie udaje nam się uzyskać informacji dotyczącej Awiatora i City Parku, jednak już wiemy, że „Życie to życie i musi się toczyć”.

Wzbogacone o tę filozoficzną myśl podchodzimy do kolejnego mężczyzny. „Uważam to za beznadziejny pomysł. Ginie ostatni kawałek zieleni, a blok znajduje się na bloku. Mieszkam w Chinach w Szanghaju, więc ta sprawa mnie nie dotyczy.”- mówi pan Piotr z lekkim akcentem.

Chociaż nie było łatwo, zbierając informacje bezpośrednio ,,z ulicy”, poznajemy szczegóły, na które warto zwrócić uwagę.

Cyrk na kółkach

05.03.2012. z Gdańska odjeżdża Cyrk Europa. Jeden z najlepszych cyrków w Polsce do czasu zagarnięcia terenu przy Alei Jana Pawła II swoje pokazy przedstawiał właśnie na pasie startowym. Tegorocznym miejscem postoju jest parking przy hipermarkecie Real (patrz mapa). Ceny biletów wzrosły, a więc można podejrzewać, że zmiana punktu jest jednym z czynników wpływających na koszta. Niestety, pani w kasie nie jest w stanie udzielić mi odpowiedzi na pytanie dotyczące finansów, a nie ma możliwości skontaktowania mnie ze swoim przełożonym. Dowiedziałam się jedynie, że za bilet dla rodzica i dwójki dzieci należy zapłacić 50 zł (ciekawe, ile cena wyniosłaby kilka lat temu…)

 

Do trzech razy sztuka

Nareszcie udało nam się skontaktować z kierownikiem budowy osiedla City Park. Niestety, poprzednie próby nie były tak owocne.

Podejście pierwsze:

Przed wejściem na teren budowy przeczytałyśmy tablicę informacyjną i sfotografowałyśmy ją.  W tym czasie wychodzący z budowy robotnik zaczepił nas:

 

- Pracy szukacie? – zagadał.

 

- Nie, robimy reportaż do szkoły o tej budowie. – odpowiedziałyśmy zaskoczone pytaniem o pracę.

 

- Do szkoły? A to ja mogę was wszystkiego nauczyć! – odpowiedział, po czym śmiejąc się, dołączył do innej grupki wychodzących pracowników.

 

Potwierdził się stereotyp polskiego robotnika…

 

Podejście drugie:

Punkt 12.00 następnego dnia  jesteśmy pod bramą budowy.  Podchodząc do budki strażniczej, zauważamy robotnika rozmawiającego ze stróżem.  Ukłoniłyśmy się przez okienko,  robotnik nas zobaczył i powiedział żartobliwie:

 

- No, jakieś młode laski do ciebie!

 

Po raz kolejny podchodzimy do ochroniarza, przedstawiamy się, mówimy, jaki jest cel naszej wizyty i pytamy, czy jest ktoś, kto mógłby nam udzielić odpowiedzi na przygotowane przez nas pytania.

 

- W sobotę to tu nikogo z zarządzających nie ma. Jakbyście przyszły w poniedziałek, to co innego, ale nie dzisiaj.

 

- A pan może coś wie? – nie chciałyśmy znowu odejść z kwitkiem.

 

- Nie, ja tu tylko pilnuję, jestem tu co cztery dni. Spróbujcie w poniedziałek.

 

Nie możemy zrobić nic innego, jak podziękować. Chcemy jednak zdobyć jakiś materiał, więc postanawiamy udać się i zrobić zdjęcia tablicy informacyjnej drugiego osiedla – Aviator. Przechodzimy wokół całej budowy, mijając liczne ostrzeżenia z napisem „Teren budowy. Wstęp wzbroniony”,  jednak żadnej takiej tablicy nie znalazłyśmy.

 

(tablica informacyjna osiedla City Park)

Finał:

Ósmego marca, zaraz po lekcjach, idziemy na osiedle „City Park”. Standardowo przedstawiamy się panu ochroniarzowi i pytamy o kierownictwo.

 

- No, niestety, dzisiaj akurat go nie ma. Wyjechał poza miasto. – odpowiada szczerze.

 

- A może pan brygadzista mógłby nam pomóc? – nie dajemy za wygraną.

 

- No to idźcie do tej niebieskiej budki. Tam powinni być inżynierowie.

 

Niebieskich budek to tu nie brakuje, więc pukamy do pierwszej, niestety, bezskutecznie. Na szczęście obok właśnie przechodzi kilku robotników, którzy wskazują właściwe miejsce. Stukamy do drzwi i po chwili otwiera nam sympatycznie wyglądający pan. Spodziewałyśmy się zastać w środku prowizoryczne biurko i krzesło, ale pomyliłyśmy się. Wnętrze niczym nie różni się od pełnowymiarowego gabinetu. W pomieszczeniu oprócz pana, który nas wpuścił, siedzi jeszcze jeden mężczyzna – Rafał Szopiński. To właśnie do niego miałyśmy kierować nasze pytania.

 

- Robimy reportaż na temat powstających tu osiedli. Czy mógłby pan udzielić nam krótkiego wywiadu?

 

Na dźwięk ostatniego słowa nasz rozmówca wyraźnie się zawahał i powiedział:

 

- No dobrze, tylko tak sprawnie proszę.

 

- Oczywiście. A zatem dlaczego właśnie ta lokalizacja została wybrana na budowę?

 

- Ja tu jestem, żeby to zbudować, a takie pytania to komu innemu musicie zadawać. Najlepiej to w siedzibie firmy, na ulicy…

 

- Napiszcie tam, że to dobre miejsce jest i już. – wtrącił drugi pracownik – pan Zbigniew Mundzia.

 

- Dobrze, a wiedzą coś panowie na temat protestów mieszkańców? Czy coś takiego miało miejsce?

 

- Nie. Coś tam na początku, jakaś spółdzielnia…

 

- A to do prasy jest czy do szkoły? – zaniepokoił się pan Mundzia.

 

- Do szkoły.

 

- Jak do szkoły to możesz powiedzieć – zachęcał kolegę.

 

- Właściwie nie słyszałem nic o protestach – odparł wreszcie pan Szopiński.

 

- Kto będzie mógł korzystać z boisk rekreacyjnych, które powstaną obok budynków?

 

- Są one przeznaczone tylko dla mieszkańców osiedla. Nikt z zewnątrz nie będzie miał tu wstępu.

 

- Do której spółdzielni przyłączy się nowe osiedle.

 

- Do żadnej. Każdy budynek będzie tworzył osobną wspólnotę mieszkaniową.

 

- A czy mimo kryzysu są chętni, żeby kupować takie drogie mieszkania?

 

- Oczywiście! Zainteresowanie jest ogromne. Sprzedaliśmy już 90% apartamentów – odpowiedział z ożywieniem.

 

- No to faktycznie dużo. Widać, że praca idzie pełną parą, ale czy zdążycie na czas?

 

-Wszystko idzie zgodnie z planem. Nie przewidujemy żadnych opóźnień – odparł z uśmiechem na ustach pan Rafał.

 

- Bo to dobra firma jest, dobra firma, zapiszcie – dorzucił wesoło drugi mężczyzna.

 

Tym pozytywnym akcentem kończymy wywiad i żegnamy się z naszymi rozmówcami.

Chcieć nie zawsze znaczy móc

Izabela Krysiewicz – mieszkanka Zaspy –  bierze sprawy w swoje ręce i kieruje pismo do Urzędu Miasta. Podpisało się pod nim dwieście dwanaście osób. Autorka przedstawiła następujące argumenty:

a) przeludnienie dzielnicy,

b) brak terenów zielonych,

c) likwidacja części parku Jana Pawła II,

d) zwiększenie liczby samochodów (skutek- zanieczyszczenie powietrza),

e) pogorszenie warunków mieszkaniowych obecnych mieszkańców,

f) zakłócenie koncepcji urbanistycznej.

 

Petycja pani Izabeli nie została pozytywnie rozpatrzona i odmowę uzasadniono obszernym tekstem, z którego niewiele wynika. Jedyną ciekawostką odnalezioną w pozwoleniu na budowę jest adnotacja, która zobowiązuje inwestora do posadzenia pięciu nowych drzew za każde uprzednio ścięte.

 

Blaski i cienie

Żeby zasięgnąć fachowej opinii, skontaktowałyśmy się z panią Klaudią Moszczyńską-Brożyną – ekspertem do spraw zagospodarowania zieleni w Gdańsku.

,,Zabudowa Zaspy jest konsekwencją polityki rozwoju miasta do wewnątrz. Idea ta jest bardzo słuszna, ale zabudowa do wewnątrz musi być dobrze przemyślana. Nie każde miejsce nadaje się do zabudowy. Dogęszczanie nie powinno odbywać się kosztem istniejącej struktury. Nie powinno pogarszać warunków życia dotychczasowych mieszkańców.

Historia zabudowy pasa startowego: Tereny osiedla Awiator i City Park zostały sprzedane prywatnym inwestorom. Nigdy nie były traktowane jako część parku. Natomiast plany z 2000r.  zakładały głównie funkcje usługowe, ale to się teraz nie opłaca, więc zmieniono plan i w 2009r. uchwalono nowy, bardziej korzystny dla dewelopera.

Szczegółowe przepisy budowlane mówią, że nowopowstające budynki muszą zapewnić dostęp światła do już istniejących obiektów tylko przez 3 godziny w ciągu doby.”

Wyobraźmy sobie, że światło dociera do nas tylko przez minimalną ilość czasu. Postawmy się teraz w sytuacji mieszkańców Zaspy i już wiemy, dlaczego budowa osiedli budzi tyle negatywnych uczuć.

Dowiedziałyśmy się także, że coraz więcej osiedli powstaje kosztem terenów zielonych. Ten problem nie dotyczy jedynie Gdańska, chociaż tutaj sytuacja jest gorsza niż np. we Wrocławiu. Nasze miasto nie przyciąga ludzi aktywnych i kreatywnych, a wiąże się to z brakiem odpowiedniej polityki mieszkaniowej. Powinniśmy brać przykład z takich miast jak Melbourne czy Wiedeń, które zostały uznane za najlepsze na świecie miejsca do życia.

Mamy nadzieję, że polityka mieszkaniowa naszego miasta będzie szła w lepszym kierunku, a nowe rozwiązania nie będą budziły aż tylu zastrzeżeń. Po zakończeniu budowy przekonamy się, czy obawy mieszkańców Zaspy były słuszne. Nic jednak nie jest w stanie cofnąć czasu i Zaspa wkrótce zubożeje o kolejny, tak cenny, kawałek zieleni.

 

 

Anna Gnat

Katarzyna Grobelna

Julia Kossakowska

Maja Wilkowska

Ciężka sprawa

Kwiecień 11th, 2012 by Kasia396

Testy gimnazjalne już za 13 dni, jednak staramy się zapominać o naszym temacie. Bloki coraz wyższe, a wraz z nimi rośnie poziom informacji, które stale otrzymujemy. W dalszym ciągu jesteśmy w kontakcie z panią Klaudią Moszczyńską- Brożyną.

Jednym z głównych celi, który przyjęłyśmy na początku pracy nad reportażem było zdobycie planów zagospodarowania. To co otrzymałyśmy przeszło nasze najśmielsze oczekiwania.  Stwierdzam, że jesteśmy w posiadaniu statystyk mówiących m.in. o  stanie pokrycia miasta planami miejscowymi, średnich cen mieszkań, skuteczności polityki rozwoju, a także… Uchwały Rady Miasta Gdańska w sprawie uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Zaspa rejon Alei Jana Pawła II i Alei Rzeczypospolitej w mieście Gdańsku. 

Ale przecież nie wyciąga się wszystkich asów z rękawa. Parę zostawimy dla siebie i odsłonimy dopiero w reportażu :)

Miniony tydzień uważamy za bardzo owocny. Materiały od naszego eksperta wniosły wiele dla sprawy i z pewnością Was zaciekawią. Tak więc dźwigamy masę 8319 kilobajtów danych i zaczynamy pracę nad rzeźbą…


 

Podsumowanie

Kwiecień 10th, 2012 by Kasia396

Po długim okresie zbierania materiałów przyszedł czas na notkę z podsumowaniem. Na początku naszej pracy spisałyśmy wszystkie zadania, które chciałybyśmy zrobić, aby wyczerpać temat. Porównując nasze zamiary ze stanem rzeczywistym, możemy być z siebie dumne. Zrobiłyśmy wszystko, chociaż nie było łatwo. Dowiedziałyśmy się też kilku zaskakujących rzeczy, o których pewnie wiedziałyśmy, ale nigdy nie miałyśmy z nimi bezpośredniej styczności. Najwięcej trudności przysporzyło nam uzyskanie informacji od urzędników miejskich. Wiemy już, że chcąc dowiedzieć się czegoś od wyżej postawionych osób, trzeba się bardzo napracować, a przede wszystkim uzbroić w cierpliwość. Na szczęście nie zostałyśmy tak zupełnie spławione przez władze miejskie, a nawet uzyskałyśmy mailową odpowiedź na zadane wcześniej pytania. Mamy nadzieję, że zebrany materiał wystarczy, żeby powstał interesujący i wyczerpujący reportaż. Trzymajcie kciuki, a my zabieramy się za pisanie : ).

Globalny problem pod naszym oknem

Marzec 26th, 2012 by Kasia396

Do tej pory zbierałyśmy od każdej z zainteresowanych stron opinie i informacje o nowych blokach. Najpierw pytałyśmy mieszkańców potem kierownika budowy, a teraz kolej na eksperta w dziedzinie zagospodarowania terenów zielonych w Gdańsku. Niestety nikt w Wydziału Urbanistyki, Architektury i Ochrony Zabytków w Urzędzie Miejskim nie znalazł czasu, żeby udzielić nam jakichkolwiek informacji, ale udało się nawiązać kontakt z panią Klaudią Moszczyńską-Brożyną, która zna się na zagospodarowaniu przestrzennym jak mało kto. Oto ogólny wniosek z przeprowadzonej z nią rozmowy:

Prawdą jest, że coraz więcej osiedli powstaje kosztem terenów zielonych. Ten problem nie dotyczy jedynie Gdańska, chociaż tutaj sytuacja jest gorsza niż np. we Wrocławiu. Nasze miasto nie przyciąga ludzi aktywnych i kreatywnych, a wiąże się to z brakiem odpowiedniej polityki mieszkaniowej. Powinniśmy brać przykład z takich miast jak Melbourne czy Wiednia, które zostały uznane za najlepsze na świecie miejsca do życia. Dobra komunikacja miejska, ścieżki rowerowe i zadbane parki miejskie to niektóre ze stu czynników mających wpływ na warunki życia mieszkańców.

Jeśli chodzi o konkretne osiedla Awiator i City Park to faktycznie zajmują one część parku im. Jana Pawła II, ale co gorsze wysokość nowo powstałych bloków bardzo niekorzystnie wpłynie na krajobraz dzielnicy.

To tylko przedsmak tego co już niedługo będziecie mogli znaleźć w naszym reportażu.

Praca pełną parą

Marzec 15th, 2012 by Kasia396

Ostatnio nie dopisywało nam szczęście, jednak to się zmieniło. Nareszcie mamy wywiad z kierownikiem budowy, a co więcej – odkryłyśmy nowe wątki powiązane z tematem naszego reportażu. Na pewno umieracie z ciekawości, czego dowiedziałyśmy się na budowie, więc postanowiłyśmy zamieścić tutaj sprawozdanie z przebiegu naszej wizyty.

Ósmego marca, zaraz po lekcjach, poszłyśmy (po raz trzeci) na osiedle „City Park”, żeby uzyskać odpowiedzi na nurtujące nas pytania. Standardowo przedstawiłyśmy się panu ochroniarzowi i zapytałyśmy o kierownictwo.

- No, niestety, dzisiaj akurat go nie ma. Wyjechał poza miasto. – odpowiada szczerze.

- A może pan brygadzista mógłby nam pomóc? – nie dajemy za wygraną.

- No to idźcie do tej niebieskiej budki. Tam powinni być inżynierowie.

Niebieskich budek to tu nie brakuje, więc zapukałyśmy do pierwszej, niestety bezskutecznie. Na szczęście obok właśnie przechodziło kilku robotników, którzy wskazali właściwe miejsce. Zastukałyśmy do drzwi i po chwili otworzył nam sympatycznie wyglądający pan. Spodziewałyśmy się zastać w środku prowizoryczne biurko i krzesło, ale pomyliłyśmy się. Wnętrze niczym nie różniło się od pełnowymiarowego gabinetu. W pomieszczeniu oprócz pana, który nas wpuścił, siedział jeszcze jeden mężczyzna – Rafał Szopiński. To właśnie do niego miałyśmy kierować nasze pytania.

- Robimy reportaż na temat powstających tu osiedli. Czy mógłby pan udzielić nam krótkiego wywiadu?

Na dźwięk ostatniego słowa nasz rozmówca wyraźnie się zawahał i powiedział:

- No dobrze tylko tak sprawnie proszę.

- Oczywiście. A zatem dlaczego właśnie ta lokalizacja została wybrana na budowę?

- Ja tu jestem, żeby to zbudować, a takie pytania to komu innemu musicie zadawać. Najlepiej to w siedzibie firmy, na ulicy…

- No to może przejdziemy do kolejnego pytania?

- Napiszcie tam, że to dobre miejsce jest i już. – wtrącił drugi pracownik – pan Zbigniew Mundzia.

- Dobrze, a wiedzą coś panowie na temat protestów mieszkańców? Czy coś takiego miało miejsce?

- Nie. Coś tam na początku, jakaś spółdzielnia…

- A to do prasy jest czy do szkoły? – zaniepokoił się pan Mundzia.

- Do szkoły.

- Jak do szkoły to możesz powiedzieć – zachęcał kolegę.

- Właściwie nie słyszałem nic o protestach – odparł wreszcie pan Szopiński.

- Kto będzie mógł korzystać z boisk rekreacyjnych, które powstaną obok budynków?

- Są one przeznaczone tylko dla mieszkańców osiedla. Nikt z zewnątrz nie będzie miał tu wstępu.

- Do której spółdzielni przyłączy się nowe osiedle.

- Do żadnej. Każdy budynek będzie tworzył osobną wspólnotę mieszkaniową.

- A czy mimo kryzysy są chętni, żeby kupować takie drogie mieszkania?

- Oczywiście! Zainteresowanie jest ogromne. Sprzedaliśmy już 90% apartamentów – odpowiedział z ożywieniem.

- No to faktycznie dużo. Widać, że praca idzie pełną parą, ale czy zdążycie na czas?

-Wszystko idzie zgodnie z planem. Nie przewidujemy żadnych opóźnień – odparł z uśmiechem na ustach pan Rafał.

- Bo to dobra firma jest, dobra firma zapiszcie – dorzucił wesoło drugi mężczyzna.

Tym pozytywnym akcentem zakończyłyśmy naszą rozmowę i pożegnałyśmy się z naszymi rozmówcami.

 

Wywiad to cenny materiał do naszego reportażu, ale nie jedyny. W minionym tygodniu, przy okazji poszukiwania wszelkich informacji o naszych osiedlach, natrafiłyśmy na sprawę zabudowania wolnego placu przy ulicy Burzyńskiego na Zaspie. Temat jest dość świeży, a wśród mieszkańców budzi wiele kontrowersji. Założyli oni nawet stronę internetową gdzie ogłosili swój protest:

http://www.protest-zaspa.pl/

Wprawdzie „City Parku” i „Aviatora” już nie zatrzymamy, ale możemy przyczynić się do uratowania choć skrawka zieleni. Więcej na ten temat już niebawem ;)

Dowód fotograficzny

Marzec 5th, 2012 by Kasia396

Już dwa miesiące interesujemy się sprawą zaspiańskich osiedli. Najwyższa pora, aby pokazać dotychczasowe efekty starań panów budowlańców.

Pas startowy- widok z wiaduktu

Osiedle Awiator.  Pracujące dźwigi w dzień roboczy.

Tuż przed wejściem na budowę.

Już za tydzień ponownie staniemy w tym miejscu, aby po raz 3 spróbować przeprowadzić wywiad osobami zarządzającymi budową.  Życzcie nam powodzenia!

Dla porównania obecnego stanu osiedli z planami realizacji zalecamy cofnięcie się do naszej pierwszej notki.

Dzisiaj z Gdańska odjechał Cyrk Europa. Jeden z najlepszych cyrków w Polsce do czasu zagarnięcia terenu przy alei Jana Pawła II swoje pokazy przedstawiał właśnie na pasie startowym. Tegorocznym miejscem postoju był parking przy hipermarkecie Real (patrz mapa). Ceny biletów wzrosły, a więc można podejrzewać, że zmiana punktu była jednym z czynników wpływających na koszta. Niestety, pani w kasie nie była w stanie udzielić mi odpowiedzi na pytanie dotyczące finansów, a nie miała możliwości skontaktowania mnie ze swoim przełożonym. Dowiedziałam się jedynie, że za bilet dla rodzica i dwójki dzieci należy zapłacić 50 zł (ciekawe ile cena wyniosłaby kilka lat temu…)

Okazuje się, iż zagospodarowanie pasa ma większe znaczenie niż myślałyśmy. Czyje portfele schudną następnym razem?

Teren budowy! Kierownictwa brak!

Luty 25th, 2012 by Kasia396

W tym tygodniu po raz kolejny przekonałyśmy się, że praca reportera wymaga cierpliwości i wytrwałości.

Wybrałyśmy się na budowę osiedla City Park, by dowiedzieć się nieco o okolicznościach powstania nowego osiedla. W piątek poszłyśmy tam po lekcjach, trochę późno, ale miałyśmy nadzieję, ze ktoś udzieli nam odpowiedzi na nurtujące nas pytania. Niestety, na nadziei się skończyło.

Przed wejściem na teren budowy przeczytałyśmy tablicę informacyjną i sfotografowałyśmy ją.  W tym czasie wychodzący z budowy robotnik zaczepił nas:

- Pracy szukacie? – zagadał.

- Nie, robimy reportaż do szkoły o tej budowie. – odpowiedziałyśmy zaskoczone pytaniem o pracę.

- Do szkoły? A to ja mogę was wszystkiego nauczyć! – odpowiedział, po czym śmiejąc się, dołączył do innej grupki wychodzących pracowników.

Gdy skończyłyśmy fotografować tablicę, podeszłyśmy do ochroniarza z pytaniem, kto mógłby nam udzielić informacji o powstającym osiedlu. Po przedstawieniu się i podaniu powodu naszej wizyty pan ochroniarz, nie uchylając nawet okienka, odpowiedział nam zdawkowo, że dzisiaj to już nikogo nie ma, że mamy przyjść jutro.  Spodziewałyśmy się tego, więc zapytałyśmy:

- A jutro w jakich godzinach?

-Od rana … .

Na szczęście przechodzący akurat obok robotnik powiedział nam, że brygadzista powinien jeszcze być. Wskazał nam miejsce, podziękowałyśmy i poszłyśmy we wskazanym kierunku. Okna faktycznie nie były zasłonięte, więc zaczęłyśmy poszukiwania wejścia.  Po odnalezieniu drzwi w wąskim korytarzyku między blaszanymi ,,siedzibami”, zapukałyśmy i czekałyśmy cierpliwie na reakcję pana brygadzisty. Po trzeciej próbie, zrezygnowane stwierdziłyśmy, że przyjdziemy jutro, tak jak radził ochroniarz.

Punkt 12.00 następnego dnia byłyśmy pod bramą budowy.  Podchodząc do butki strażniczej, zauważyłyśmy robotnika rozmawiającego ze stróżem.  Ukłoniłyśmy się przez okienko,  robotnik nas zauważył i powiedział żartobliwie:

- No, jakieś młode laski do ciebie!

Po tych słowach nie miałyśmy już wątpliwości, że stereotyp robotnika wcale nie jest tak daleki od prawdy. Po raz kolejny podeszłyśmy do ochroniarza, przedstawiłyśmy się, powiedziałyśmy jaki jest cel naszej wizyty i zapytałyśmy się czy jest ktoś, kto mógłby nam udzielić odpowiedzi na przygotowane przez nas pytania.

- W sobotę to tu nikogo z zarządzających nie ma. Jakbyście przyszły w poniedziałek, to co innego, ale nie dzisiaj.

- A pan może coś wie? – nie chciałyśmy znowu odejść z kwitkiem.

- Nie, ja tu tylko pilnuję, jestem tu co cztery dni. Spróbujcie w poniedziałek.

Nie mogłyśmy zrobić nic innego, jak podziękować. Chciałyśmy jednak zdobyć jakiś materiał, więc postanowiłyśmy udać się i zrobić zdjęcia tablicy informacyjnej osiedla Aviator. Przeszłyśmy wokół całej budowy, mijając liczne ostrzeżenia z napisem „teren budowy, wstęp wzbroniony”,  jednak żadnej takiej tablicy nie znalazłyśmy.

Udałyśmy się jeszcze do spółdzielni mieszkaniowej ,,Młyniec”, by zdobyć informacje o tym, kiedy dyżurują radni od spraw zagospodarowania terenu. Wzbogacone o tę cenną informację wróciłyśmy do domu.

Mimo dzisiejszego niepowodzenia nie tracimy zapału do pracy. W następnych notkach postaramy się opisać wywiad z radnym i znaleźć odpowiedzi na pytania dotyczące budowy.

Co w betonie piszczy- reakcje (nie)kontrolowane

Luty 15th, 2012 by Kasia396

Nastał czas, aby sięgnąć po opinię na temat osiedli osób, które codziennie je mijają- mieszkańców Zaspy. Wtorkowe popołudnie. Mróz i wiatr utrudniający utrzymanie w dłoniach długopisu. Przed nami trudne zadanie. Jak przekonać innych do rozmowy, gdy każdy przechodzień z lekkimi drgawkami śpieszy się do ciepłego domu po zakończonej pracy? Uzbrojone w notatniki i ogromne pokłady ambicji  wraz z naszą małą grupą  wsparcia ruszyłyśmy w teren.Z daleka wypatrzyłyśmy naszą pierwszą „ofiarę”. Była nią kobieta w średnim wieku spacerująca po osiedlu z psem. Przyśpieszyłyśmy tempa. Z uśmiechem na twarzy, starając się być uprzejmymi przedstawiłyśmy się i zapytałyśmy, czy zachciałaby odpowiedzieć nam na parę pytań. Po naszej prośbie kobieta osłupiała i po chwili refleksji odpowiedziała zdecydowanym głosem „ Śpieszy mi się „ i szarpnęła smyczą bawiącego się śniegiem psa.
Niezniechęcone pierwszym nieudanym podejściem próbowałyśmy dalej. Reakcje ludzi na nasze pytania były różne. Naszą „miejscówką” był plac supermarketu sieci „Biedronka”. Na drugi ogień zaczepiłyśmy starszą kobietę obwieszoną siatkami, która wychodziła z marketu. Nie musiałyśmy zadawać dużo pytań. Rozmówczyni była serdeczna i chętnie opowiadała nam o swoich poglądach. Na Zaspę przeprowadziła się 32 lata temu ze względu na bliskie położenie do morza i zieleń, której z roku na rok w miastach jest co raz mniej. Mieszkanka opowiadała nam o najbliższych planach remontowych, które dotyczą wszystkich mieszkańców Zaspy. Jak się dowiedziałyśmy, inwestorzy planują wybudować nową ulicę, co nie spodobało się nie tylko Pani Grażynie, ale także innym mieszkańcom. Nasza informatorka powiadomiła nas o jutrzejszym spotkaniu które będzie miało miejsce w SP 48. Gospodarzami debaty będą zbuntowani i zbulwersowani „Zaspianie”- mówi pani Grażyna, która z niecierpliwości stuka obcasem kozaka o lód.
Następnym przechodniem była pani Janina. Babcia, która wybrała się na spacer z wnukiem. Rozemocjonowana kobieta twierdzi: „Nowe osiedla są potrzebne jak wrzód na dupie”.

Nadchodziła kolejna osoba. Był to dzierżący laskę w dłoni mężczyzna w wieku ok. 50 lat. Z grzecznością powtórzyłyśmy kwestię „Czy możemy z Panem chwilę porozmawiać?”. Przyzwyczajone do odpowiedzi „przepraszam, śpieszy mi się”, na pytanie „O sferze matrymonialnej?” zareagowaliśmy z lekkim zaskoczeniem. Nie udało nam się uzyskać informacji dotyczącej Awiatora i City Parku, jednak już wiemy, że „Życie to życie i musi się toczyć”.
Wzbogacone o tę filozoficzną myśl podeszłyśmy do kolejnego mężczyzny. „Uważam to za beznadziejny pomysł. Ginie ostatni kawałek zieleni, a blok znajduje się na bloku. Mieszkam w Chinach w Szanghaju, więc ta sprawa mnie nie dotyczy.”- powiedział pan Piotr z lekkim akcentem.

Dla takiego materiału warto było ubrać się „na cebulkę” i chwile pomarznąć. Jak widzimy, opinie mieszkańców są zróżnicowane, tak więc mamy w planie udać się na jutrzejsze zebranie. Mamy nadzieję na ciekawy rozwój akcji i dobry materiał, którym z czystym sumieniem będziemy mogły się z państwem podzielić.

Mieszkańcy w sieci

Styczeń 16th, 2012 by Kasia396

Po dogłębnym przeszukaniu zasobów Internetu odkryłyśmy pewne forum dyskusyjne dotyczące jednego z powstających na Zaspie osiedli. To tylko utwierdziło nas w przekonaniu, że sprawa zajęcia parku im. Jana Pawła II  jest warta nagłośnienia. Niektóre opinie internautów brzmią prawie jak apel o wolność:

,, Zabiera się nam jedyny kawałek służący do rekreacji i wypoczynku, bez naszej wiedzy i zgody na coś takiego. Jako mieszkaniec – protestuję! Należy napisać petycję do władz w tej sprawie.”

mieszkaniec Zaspy

„Trzeba coś z tym zrobić. Czy mieszkańcy nie mają nic do powiedzenia? Ten plan to beznadziejny pomysł. PROTESTUJĘ!!!!!!. Ludziom zabiera się każdy wolny zielony teren. Kto może pomóc, aby zapobiec tym głupim pomysłom?’’

Mieszkanka

Inne są przesiąknięte sarkazmem, pod którym kryje się ogromny żal:

,, No to mamy PO parku JP!! Nawet mu imię papieża nie pomogło, (skrawek z pomnikiem pewnie odgrodzą siatką i drutem kolczastym w wersji szczątkowej). A miała w tam miejscu powstać nowa Opera Bałtycka z zapleczem. (…) Pewnie nowa zostanie przewidziana na Oruni? Tak jak Filharmonia, do której nie można w rozsądnym czasie się dostać. Mamy SUPER planowanie przestrzeni miejskiej w Gdańsku.(…)”

Bezstronny

Zdarzają się też pozornie błahe stwierdzenia jak to: ,, I mój piesek nie będzie miał gdzie się załatwić:(’’, ale właśnie one oddają prawdziwe nastawienie ludzi do problemu, jakim jest budowa dwóch osiedli na pasie startowym. Jednak żeby zachować obiektywizm, trzeba także przytoczyć te, wprawdzie nieliczne, pozytywne opinie:

,, No cóż, chyba lepiej żeby to powstało w środku miasta niż na przedmieściach. Dzięki temu mieszkańcy będą mogli zrezygnować z kupowania 2 czy 3 samochodów na rodzinę i korzystać z komunikacji miejskiej (o ile im mentalność na to pozwoli…). Nie będzie też narzekania, że nie ma szkół w okolicy. Byle tylko nie przesadzić z rozkradaniem parku i będzie ok.”

Anonim

Wypowiedzi internautów dostarczają często ciekawych informacji (trzeba będzie się bliżej przyjrzeć sprawie nowej opery, która rzekomo miała powstać na terenie parku). Jednak czy mieszkańcy w rzeczywistości również okażą się tacy rozmowni? To wyzwanie dla nas na następne 10 dni. O rezultatach będziemy informować na bieżąco.

Wszystkie informacje pochodzą ze strony:

http://dom.trojmiasto.pl/City-Park-czyli-nowe-osiedle-przy-pasie-startowym-n42046.html?strona=1#opinie

Kiedy zieleń staje się szara…

Styczeń 9th, 2012 by Kasia396
Cofnijmy się do marca 2011 roku. Znajdujemy się w parku na gdańskiej Zaspie – zielonej wysepce na morzu bloków. To właśnie w tym miejscu już za miesiąc rozpocznie się budowa osiedla Awiator, a w maju City Park. Na podstawie powstałych projektów jesteśmy w stanie określić, jak będą one wyglądały.
 
 
 
 
 

 

 Awiator to kompleks czterech dziewięciopiętrowych budynków wielorodzinnych: ALFA, BRAVO, CHARLIE, DELTA. Nazwa, detale architektoniczne oraz aranżacja części wspólnych inspirowane były lotniczą historią pasa startowego (szklane zadaszenia jak skrzydła samolotu, przestrzenna struktura to kadłub), na którym powstaje osiedle. Inwestorzy przekonują nas, iż wnętrza będą dobrze doświetlone, a pomieszczenia proporcjonalne. Dodatkowo z wyżej położonych apartamentów można będzie podziwiać wspaniałą panoramę okolicy (las, plaża, morze). 
 

 

 

City Park należy do firmy Inpro. Złożony z sześciu budynków mieszkalnych kompleks stanie tuż przy skrzyżowaniu Alei Rzeczypospolitej z Aleją Jana Pawła II. Obszar ten do tej pory często zajmowany był przez objazdowe cyrki i wesołe miasteczka. Każdy z bloków będzie liczył 10 pięter.  Najniższe kondygnacje zajmą sklepy i lokale usługowe.  Mieszkania parterowe posiadać będą ogródki przydomowe.  Na terenie zajętym przez dewelopera maja powstać dwa boiska (nie wiadomo, czy będą one dostępne dla reszty mieszkańców Zaspy).

Wielką zaletą obu osiedli jest lokalizacja. Zaspa to dzielnica z rozbudowaną siecią komunikacyjną i dostępem do ośrodków rekreacji i kultury. Tylko 2 km będą dzieliły przyszłych mieszkańców od gdańskiej plaży.

Pojawienie się wyżej wymienionych obiektów budzi wiele kontrowersji. Jeśli chcecie się dowiedzieć, jakie są opinie gdańszczan, śledźcie nasze wpisy.

 

Zródła informacji:

www.trojmiasto.pl

www.youtube.com

www.inpro.com.pl *

www.gdansk-awiator.mojeosiedle.pl *

 

* strony inwestorów, z których pochodzą powyższe zdjęcia