Rzecz o głośnym czytaniu.

„Gdzie nie ma książki, tam w życiu człowieka czyni się zła pustka, której niczym wypełnić nie można(…). Człowiek więdnie bez dobrej książki, jak więdnie kwiat bez słońca…”  

 K. Makuszyński

 DSC02302 2 (2) 4DSC02304

Rozwijanie kompetencji czytelniczych oraz upowszechnianie czytelnictwa wśród dzieci                   i młodzieży to jeden z czterech priorytetów MEN na ten rok szkolny. Postulat ważny, bo niestety dzieci       i młodzież coraz rzadziej sięgają po książkę. Okazuje się, że dla młodych czytanie jest staromodne. Nasi nauczyciele na różne sposoby zapraszają do spotkania z książką na wszystkich lekcjach. To oczywiste, ze nie tylko trzeba mówić i czytać poprawnie na polskim,       ale na matematyce, muzyce i fizyce też. Najgorzej jak pani prosi o przeczytanie na głos przy całej klasie. Co by to nie było, czy redagowany tekt na informatyce, czy fragment preambuły Konstytucji Polski czy cokolwiek innego stres jest wielki. Nagle zasycha w gardle, język sie plącze…..No właśnie, zeby okiełznać stres uczniowie pani Agnieszki Ruty mieli  do przeczytania fragment powieści Henryka Sienkiewicza i przygotowanie relacji sportowej z pojedynku Zbyszka z Bogdańca              z Krzyżakiem. Radiowa  relacja miała  za zadanie, nie tylko uczyć sztuki pięknego mówienia, ale również umiejętności  redagowania sprawozdania sportowego zgodnie        z zasadami dziennikarstwa radiowego. To było zadanie klas pierwszych, które uczy  nasz polonista. Klasy drugie zaś miały inne zadanie. Musiały przygotować dźwiękową interpretację  Inwokacji  Pana Tadeusza. Okazuje się, że pierwsze i drugie zadanie nie było proste. Jednak nikt nie zrażał się, bo wiadomo, że trening czyni mistrza!                   W świecie,  w którym królują audiobooki może to być przymiarka do stworzenia w przyszłości własnego. Przede wszystkim na tym etapie chodzi o pracę nad własnym głosem, umiejętnością wypowiadania się, interpretacją tekstu i oswajaniem się                   z mikrofonem.

159

O prawach konsumenta.

Wos klasa IIII                                                             Lekcja wos- klasa IIIOd 14 do 20 marca br. trwała ogólnoeuropejska kampania Tydzień z Internetem, której koordynatorem w Polsce jest fundacja FRSI. W tym roku motywem przewodnim było świadome korzystanie z sieci  i bezpieczne e-zakupy.  Nasza szkoła także włączyła się do   tej akcji. Tym samym rozszerzyła swoje działania dotyczące bezpiecznego Internetu. Na przedmiocie wos przez okres lutego i marca, klasy III zwracały uwagę na prawa konsumenta, zjawiska popytu  i podaży. Dzieliły się swoimi doświadczeniami związanymi z zakupami w sieci, paragonami i płatnościami. Sporo ciekawych materiałów dostarczyła strona http://tydzienzinternetem.pl/materialy-edukacyjne-partnerow-kampanii/, książka przedmiotowa i pomoc edukacyjna MEN.  Analiza i interpretacja ustawy o prawach konsumenta i codzienne życie, to dwie różne rzeczy.  Okazuje się, ze prawo, prawem,  a nadal  część sprzedawców, wysyłająca zamówiony towar nie dołącza do niego paragonu. Nie mówimy tu o fakturze VAT, która jest wystawiana na życzenie, ale o paragonie z kasy fiskalnej, który jest podstawą do zwrotu czy reklamacji. Oczywiście  można i bez paragonu, pod warunkiem, że będziemy w stanie w inny sposób udowodnić fakt nabycia towaru u danego sprzedawcy, a nasz dowód np. nie zblaknie……( wymaganie sieci Carrefour do uznania reklamacji). No właśnie, sprzedaż internetowa to jedno, ale zdarzają się sklepy i punkty usługowe, które także tego nie robią.  Dopiero jak prosimy o paragon, to go dostajemy czasem z uśmiechniętą buzią sprzedawcy, a czasem nie. Niestety niewiedza kupujących, niechęć  sprzedawców, którzy muszą dokonać korekty sprzedaży zakupionej wcześniej rzeczy     i czasami brak uczciwości są elementami psującymi ten ładny obrazek. Zarówno konsumenci i sprzedawcy ale i ustawodawcy mają jeszcze sporo do  zrobienia!