MUZEUM MARII KONOPNICKIEJ W ŻARNOWCU

Koło naszej miejscowości w Żarnowcu jest dworek, w którym mieszkała poetka Maria Konopnicka. Ludzie przekazali jej tej dworek z okazji 25-lecia pracy pisarskiej. Przybyła ona tam w 1903r. z Marią Dulębianką. Teraz w dworku znajduje się muzeum poświęcone Marii Konopnickiej.

2014-06-04 15.30.24

Muzeum utworzono w 1957 r. Składa się na nie zabytkowy dworek z XVIII wieku, przebudowany z końcem XIX wieku oraz zabytkowy park. To tu pisarka spędzała wiosenno-letnie miesiące, prowadziła szeroką działalność społeczną i pisarską. Stąd razem z Marią Dulębianką podróżowały do Austrii, Francji, Niemiec, Włoch i Szwajcarii. 2014-06-04 15.36.08

Dulębianka miała w dworku swoją pracownię malarską. Dworek w Żarnowcu od 1910 do 1956 pozostawał w posiadaniu jej rodziny. Przebywały tu córki poetki: Zofia Mickiewiczowa i Laura Pytlińska – aktorka. W czasie okupacji Zofia udzielała schronienia i pomocy materialnej partyzantom. Dworek w Żarnowcu był przez pewien czas siedzibą Inspektoratu AK Krosno. Jej mąż Adam Stanisław Mickiewicz został aresztowany przez gestapo w 1942 i zginął w Auschwitz-Birkenau. Po wojnie Zofia Mickiewiczowa przyjaźniła się z aktorką Wandą Siemaszkową, która w październiku 1945 przyjechała do Żarnowca. W 1956 Zofia oraz inni spadkobiercy poetki ofiarowali dworek i park narodowi polskiemu na muzeum biograficzne. W 1957 Ministerstwo Kultury i Sztuki powołało do życia Muzeum Marii Konopnickiej w Żarnowcu. Otwarcia ekspozycji muzealnych dokonano w 1960 roku po przeprowadzeniu prac remontowych i konserwatorskich. W 1991 oddano do użytku budynek lamusa (dawniej spichlerz), w którym mieści się część ekspozycji.

Dworek_muzeum_Mari_Konopnickiej

Oprac. Anna Głowacka i Angelika Pudło, kl. I TEa

Muzeum Podkarpackie w Krośnie

Muzeum Podkarpackie (wcześniej Okręgowe, popularnie nazywane też Muzeum Lamp Naftowych) mieści się na terenie starego miasta w dawnym Pałacu Biskupim. Skąd w Krośnie, które ani w przeszłości, ani w czasach współczesnych nie było stolicą biskupstwa, zachowała się rezydencja biskupia ? Otóż, początki tego obiektu sięgają końca XIV w. Drewniany dworek w Krośnie zakupił wówczas Eryk z Winsen, pierwszy biskup przemyski.

Muzeum już od ponad półwiecza, chroniąc polską tradycję i dbając o edukację patriotyczną, gromadzi i udostępnia dobra kultury związane z historią regionalną, ale również i unikalne na skalę europejską zbiory.  Zdecydowana ich większość tworzy wyjątkowe ekspozycje, prezentowane w zabytkowych wnętrzach Pałacu Biskupiego.

Muzeum posiada działy: archeologiczny, historyczny, artystyczny, historii oświetlenia, historii szkła i przemysłu szklarskiego, oświatowo-promocyjny, administracyjno-gospodarczy, finansowo-księgowy oraz bibliotekę.

muzeum 4

W Muzeum Podkarpackim możemy zobaczyć zabytki kultury naszego regionu. Znajdują się tam ekspozycje takie, jak : 

  • Historia oświetlenia – największa w Europie kolekcja lamp naftowych,

  • Pradzieje Podkarpacia – wystawa archeologiczna

  • W kręgu twórców krośnieńskich XIX i XX w. – galeria sztuki krośnieńskiej,muzeum 1muzeum 2   

Zwiedzanie krośnieńskiego muzeum to piękna lekcja historii na temat życia naszych przodków w Krośnie i okolicach od czasów średniowiecza; również dla tych, którzy nie są przekonani do historii jako przedmiotu w szkole.

 muzeum 3

oprac. Patrycja Ostrowska i Amelia Niezgoda

Relikty murów obronnych

Wiele razy przechodzimy przez ulice Krosna, mijając otaczające go mury. Raczej nie zwracamy na nie uwagi i nie zdajemy sobie sprawy, że są to mury obronne, które powstawały już od lat 60-tych XIV wieku. Do początku XV stulecia powstał pierwszy, wzmocniony prostokątnymi basztami i dwoma bramami (Krakowską i Węgierską) murowany obwód obronny. W ciągu wieku XV umocnienia te były rozbudowywane i naprawiane, wzmocnione fosami i wałami ziemnymi. W latach 1531-1565 od strony południowej i zachodniej miasto zostało wzmocnione drugą murowaną linią fortyfikacji – powstał zewnętrzny mur miejski. Fakt to niezmiernie istotny – świadczący o wyjątkowej pozycji miasta w połowie wieku XVI – bowiem drugie obwody obronne posiadały tylko najznaczniejsze miasta dawnej Rzeczypospolitej. Wiek XVIII przyniósł ostateczny kres funkcjonowania fortyfikacji murowanych typu średniowiecznego. Od końca tegoż stulecia krośnieńskie mury były stopniowo rozbierane, a umocnienia ziemne niwelowane.

Z potężnego niegdyś obwodu warownego pozostały do dzisiaj jedynie skromne resztki – wchłonięte na ogół przez późniejszą zabudowę – odkrywane sukcesywnie podczas prac archeologicznych. Wielokrotnie podnoszona inicjatywa choćby częściowej rekonstrukcji umocnień jak na razie nie doczekała się realizacji. W tym kontekście doniosłe znaczenie ma odsłonięcie i konserwacja odcinka XIV-wiecznego muru obronnego i fragmentu baszty prostokątnej, zachowanych na dziedzińcu dawnego Pałacu Biskupiego.

Bezprecedensowe prace wykonano pod kierunkiem naukowców z Pracowni Archeologiczno-Konserwatorskiej Państwowych Zbiorów Sztuki na Wawelu. Podobna, jednak nieco mniej udana, próba miała także miejsce w przypadku odkrytego ostatnio muru zewnętrznego przy ul. Podwale. Historyczna linia przebiegu umocnień została na kilkudziesięciometrowym odcinku uczytelniona w murze oporowym skarpy staromiejskiej przez zastosowanie odmiennego wątku kamiennego.

 Relikty murów obronnych- ul.Podwale

Szkoła, która była pałacem

    Nieopodal mojej miejscowości znajduje się bardzo ciekawe miejsce…Nietutejszym trudno byłoby się domyślić, że jest to Liceum Ogólnokształcące im. M. Konopnickiej w Jedliczu.

Pierwotnie był to pałac ziemiański należący do rodziny Stawiarskich. Dzisiaj uczniowie czują się wyróżnieni, że mogą codziennie przebywać w zabytkowym budynku. Wnętrze wcale nie przypomina zwyczajnej szkoły, chociażby dlatego, że na podłodze znajdują się zabytkowe dywany i chodniki.

 lo jedlicze

Pierwsi właściciele pałacu, Stawiarscy, zamieszkiwali jedynie w jednej czwartej pomieszczeń. Piętro pałacu (9 pokoi) było przeznaczone dla gości. Trzy duże sale znajdujące się na parterze użytkowane były tylko podczas przyjęć. Obecnie budynek przeżywa „drugą młodość”, jest w pełni użytkowany. Nie jest zapomniany tak, jak wiele zabytkowych obiektów.

Sadzę, że będąc w Jedliczu warto zwrócić uwagę nie tylko na pałac, ale również na otaczający go park. Domeną parku są liczne drzewa, w szczególności duże skupienie dębu szypułkowego. Najokazalszy z nich ma 700 cm obwodu, co wskazuje na jego wiek. Okazałe są graby pospolite, jesiony wyniosłe, lipy szerokolistne, a zwłaszcza klon jawor.

Jak w takim niepozornym miejscu znalazł się taki pałac? Kto go zbudował? Poszperajmy trochę w historii. W XIX w. Jedlicze było posiadłością rodziny Stawiarskich. Byli oni właścicielami rafinerii i budynków przemysłowych w okolicy. W 1925r. lwowski architekt zaprojektował dla Waleriana i Zofii Stawiarskich pałac. Został on wybudowany na miejscu nieistniejącego już pałacu Karnickich. Wzniesiono budowlę imponującą rozmiarami i wyglądem, co miało podkreślać rangę jego właścicieli. W tamtych czasach budowla była bardzo nowoczesna i zachwycająca. Dzisiaj miejsce to dalej przykuwa uwagę. Stawiarscy w pałacu nie mieszkali długo, oboje zmarli kilka lat po jego wybudowaniu. Byli bezdzietni. W czasie wojny mieszkali tutaj Niemcy i Rosjanie. Przyczyniło się to do popadnięcia pałacu w ruinę. Po wojnie mieszkańcy Jedlicza chcieli zbudować w swojej miejscowości szkołę. Podsunięto pomysł, żeby nie budować nowego budynku, ale przebudować istniejący pałac. W ten sposób pałac stał się szkołą.

Opr. Estera Jakubiec, kl. I TEa

 

Izba Regionalna w Jaszczwi

Izba Regionalna w Jaszczwi jest miejscem bliskim mojemu sercu. Warto tu zobaczyć eksponaty i rękopisy ukazujące dawne funkcjonowanie wsi.

Pomysł na założenie Izby Regionalnej przy Bibliotece Publicznej w Jaszczwi zrodził się pod wpływem poszukiwania cennych wartości związanych z tradycją i obrzędowością okolicy, powstał z inicjatywy Pani Janiny Twaróg na bazie darowizn i depozytów przekazanych przez mieszkańców Jaszczwi i okolicznych miejscowości.  

Izba Regionalna jest także próbą utworzenia lokalnego archiwum społecznego, inicjującego odpowiednie działania ratunkowe mające przywrócić nam świadectwa obrazujące wydarzenia z przeszłości w postaci fotografii, dokumentów urzędowych i rękopisów.

Izba podlega organizacyjnie pod Gminną Bibliotekę Publiczną im. Kaspra Wojnara w Jedliczu. Z dniem 1 września 2010 r. weszła w struktury Biblioteki Publicznej w Jaszczwi. Izba Regionalna mieści się w dawnym dworku Stojowskich, obecnie Domu Ludowym w Jaszczwi. 

oprac. Zofia Burek, kl. I TEa

izba 3izba 4izba 1izba 2

Kościół w Łękach Strzyżowskich

   W Łękach Strzyżowskich w powiecie krośnieńskim znajduje się kościół p.w. Podwyższenia Krzyża Świętego i Matki Boskiej Bolesnej.

Jest to miejsce, w którym w każdą niedzielę spotykają się niemal wszyscy mieszkańcy wioski. Ma on długą historię. Powstał już w 1397 r.. Niestety, w 1800 r. po pożarze przestał istnieć. Dopiero w 1980 r. został wybudowany ponownie. Jest bardzo ważnym miejscem dla wszystkich mieszkańców Łęk. Przebywanie w nim daje mi poczucie szczęścia. Od najmłodszych lat tak właśnie spędzam swoją niedzielę. Nie mogłabym sobie wyobrazić bez tej budowli rodzinnej okolicy.

Świątynia wybudowana jest w stylu neogotyckim z 1902 roku. W ołtarzyku przetrwała z 70-tych lat XIV wieku drewniana rzeźba – pieta.

img_0001

 

Obok kościoła znajduje się plebania i park. Kościół otaczają drzewa, które sprawiają, że miejsce ma w sobie niewyrażalny urok, jest idealne do modlitwy, do zastanawiania się nad własnym życiem. W pobliżu znajduje się też dwór, który powstał w drugiej połowie XIX wieku. Zmierzając do kościoła, przechodzę obok mojej podstawówki i biblioteki.

W każdej miejscowości niewątpliwie potrzebna jest świątynia. Niestety, w ostatnich czasach coraz mniej młodych ludzi uczęszcza do kościoła, bo uważa to za stratę, jakże współcześnie cennego, czasu. Mogę mieć tylko nadzieję, że „kościół sam się obroni” i wiara okaże się silniejsza. Łęki Strzyżowskie bez kościoła nie byłyby tym samym miejscem, którym są dzisiaj. Wierzę, że nigdy nie przekonam się, jakby wyglądały bez niego.

img_0002

Oprac. Gabriela Gałuszka, kl. I TEa

Pustelnia św. Jana z Dukli

Są na świecie miejsca, gdzie w ciszy i spokoju można odetchnąć od zgiełku codzienności. Dla mnie takim miejscem jest pustelnia św. Jana. Mieści się ona na górze Zaśpit. W Pustelni oprócz chaty, w której według legend przebywał św. Jan z Dukli, jest także kościółek i źródełko mające uzdrawiającą moc.

Jest to miejsce szczególne dla wielu, gdyż nie bez powodu Sejm Rzeczypospolitej Polskiej ogłosił rok 2014 Rokiem św. Jana z Dukli, Patrona Polski.

Jan urodził się w Dukli na początku wieku XV. Dokładnej daty jego urodzenia nie znamy. Wiadomo jednak, że dożył sędziwego wieku, a zatem musiał urodzić się na początku wieku XV. O jego rodzicach wiemy tylko tyle, że byli mieszczanami. Nie możemy także nic konkretnego powiedzieć o młodości Jana. Zapewne uczęszczał do miejscowej szkoły, potem udał się do Krakowa. Legenda głosi, że tam studiował. Według miejscowej tradycji miał już od młodości prowadzić życie pustelnicze w pobliskich lasach u stóp góry zwanej Cergową. Do dziś w odległości kilku kilometrów od Dukli znajduje się pustelnia i kościółek drewniany, wystawiony pod wezwaniem św. Jana z Dukli na miejscu, gdzie miał on samotnie prowadzić bogobojneżycie.

Odnowiony w ostatnich latach kościół jest celem licznych pobożnych peregrynacji. W usytuowanej u podnóża świątyni grocie skalnej znajduje się źródło św. Jana. Woda z niego wypływająca, według tradycji przybywających licznych pątników z Polski i zagranicy, przynosi ulgę w wielu dolegliwościach i chorobach.

Lubię to miejsce. Wędrując po górach, zawsze przedkładamy upór i wytrwałość w dążeniu do ustalonego celu nad czystą siłę. Wiemy, że każda wysokość, każdy krok muszą być pokonane cierpliwością, ciężką harówką, i że pragnienia nie mogą zastąpić wysiłku. Wiemy, że trzeba się zmierzyć z wieloma trudnościami. Cieszymy się wspaniałymi scenami rozgrywającymi się przed naszymi oczyma: cudownymi wschodami i zachodami słońca, pięknem wzgórz, dolin, jezior, lasów i wodospadów. Kto idzie w góry, musi podjąć się wysiłku. Ale z wysiłku przychodzi siła. Powracamy do codziennych zajęć lepiej przygotowani do boju w walce życia i do pokonywania przeszkód na naszych drogach, wzmocnieni i podniesieni na duchu wspomnieniami o minionych wysiłkach.

Zapewne takimi „zasadami” kierował się św. Jan. Taką siłę daje mi pustelnia św. Jana. Polecam ją wszystkim, którzy potrzebują chwili wytchnienia i odpoczynku od codziennego pospiechu.

Oprac. Magdalena Kurdyła, kl. I TEa

pustelnia św. Jana z Dukli 3 Pustelnia św. Jana - góra Piotruś pustelnia św. Jana z Dukli 1 pustelnia św. Jana z Dukli 2