Dzień jak co dzień?

Celina Chmura, lat 30. Na ręku niebieska opaska dawcy i wytatuowany znak nieskończoności. Coraz bardziej czuje, że jej młodzieńcze ambicje nie pokrywają się z otaczającą ją rzeczywistością. Męczy się w Warszawie. Po chwili relaksu na siłowni i w SPA czeka ją kolejna nudnawa impreza promocyjna w firmie. Kiepskie żarty prowadzącego mieszają się z zawistnymi spojrzeniami kolegów z pracy. Dzień jak co dzień.

Lato na wsi. Krzyki bawiących się dzieci budzą odsypiających sobotnie wesele muzyków. W kuchni dziwnie smutna kobieta przygotowuje obiad dla siedzących przed telewizorem przyjaciół. Przed chwilą sprawdzali oni czy pędzony w szopie bimber nadaje się już do picia. Dzień jak co dzień.

I tylko w pokoju obok, w trumnie na stole leży ciało zmarłej niedawno dziewczyny…

„Przedtem, potem” Edyty Sewruk to zawieszona między dwoma światami historia o przemijaniu. Niby nic takiego, w końcu temat ten poruszany był przez twórców setki razy. W tym przypadku reżyserka podjęła go jednak z zupełnie innej strony.

Krótki, 30-minutowy film zrealizowany w ramach programu „Trzydzieści minut” Studia Munka w dość nietypowy sposób daje nam możliwość zastanowienia się nad sztandarowym pytaniem o to, co jest w życiu naprawdę ważne. A odpowiedzi na nie w filmie nie brakuje. Nie trzeba być niezwykle uważnym widzem, aby usłyszeć w głosie na pozór zadowolonej z życia Celiny niepewność, a także tęsknotę za rodzinnym domem. Wymarzony powrót okazuje się jednak ciężką do połknięcia pigułką. Dziewczyna, niczym antyczny chór obserwuje znane otoczenie, komentując każdy krok domowników. Spotyka się przy tym z obojętnością bliskich, którzy tylko pozornie nie zwracają na nią uwagi zaabsorbowani swoimi codziennymi sprawami. I choć zderzenie z nieidealną rzeczywistością jest dla Celiny bardzo bolesne, to jest to dopiero początek tragedii, z którą przyjdzie jej się zmierzyć w rodzinnych stronach…

Najbardziej tajemniczą i zarazem symboliczną postacią w całym filmie jest kreowana przez Małgorzatę Pieczyńską Teresa. Stojąc samotnie w oknie zdaje się być kompletnie obojętna na działania innych domowników, a swoją uwagę poświęca jedynie zagubionej w nowej rzeczywistości Celinie. I do końca nie wiadomo, czy spokój wywołuje u niej różaniec zawieszony na nadgarstku, czy też może myśl o tajemnicy, którą skrywa?

Wykorzystany przez Sewruk w fabule „Przedtem, potem” oniryzm daje bardzo szerokie spojrzenie na poruszany problem przemijania i pożegnania. Ciekawe ujęcia  pozwalają widzowi płynnie przenosić się między dwoma światami. Tym samym ma on możliwość skonfrontowania wartości, które rządzą ukazanymi płaszczyznami i wyboru tej drogi, która być może zaprowadzi go do szczęśliwego końca. Pytanie tylko, którą opcję wybrać?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

CommentLuv badge