Aparat fotograficzny

Aparat fotograficzny, który posiadam pochodzi z I połowy XX wieku. Jest bardzo stary i zniszczony. Niestety już nie można nim wykonywać zdjęć.  Składa się z dwóch elementów.; z dwóch „skrzyneczek”.   Środkowa wykonana jest z metalu. Natomiast zewnętrzna z twardej tektury obklejonej czarną skórą.  W moim aparacie można  dostrzec  jedynie mały obiektyw. Całość  zapinana jest metalowymi klamerkami.

Aparat waży około 2 kg. Należy do moich rodziców.

Magdalena Smoła kl. VI

Lampa naftowa 

Lampa naftowa wykonana jest z lekkiej blachy. Składa się z dwóch części. W dolnej znajduje się zbiorniczek na naftę. W środku zbiorniczku umieszczony jest knot. Z dolnej części zbiorniczka wychodzą dwie boczne ramy, które łączą się z górnym elementem  lampy. W lampie znajdują się druty, które podtrzymywały szklaną zasłonę. (w naszej lampie brak tego elementu) . Lampa posiada dwa uchwyty, jeden do przenoszenia, drugi do zawieszania lampy. Rozmiar: wys. 24 cm, szer. 10 cm, waga 0,5 kg. Lampa znajduje się w szkolnej izbie pamięci.

Kamila Naja kl. V

Opis ruchomych zabytków!

 Żelazko z duszą

 

Kształt żelazka przypominał stopę, z trójkątnym zakończonym czubem z jednej strony
i z płaską krawędzią . Żelazko składa się z dwóch części, które nakładamy na siebie
i zabezpieczamy metalowym haczykiem. Górna część posiada uchwyt ( w tym żelazku brak drewnianej rączki). Środek żelazka jest pusty.  Żelazko wykonane jest z metalu. 

Udoskonaleniem żelazka była konstrukcja, na której umieszczono małe palenisko na węgiel drzewny co umożliwiało umieszczenie kawałków żaru podtrzymujących wysoką temperaturę żelazka bez konieczności  odstawiania go na kuchenną płytę. Później węgiel drzewny zastąpiono żelazną sztabą rozgrzewaną na palenisku.  Temperatura cieplnego boku  pozwalała na utrzymanie temperatury dostatecznie wysokiej, aby prasowanie było skuteczne. Po ostygnięciu żelazka trzeba było go ponownie podgrzać przez postawienie na piecu .

Eksponat liczy około 80 lat, waży 3 kg. Żelazko znajduje się w naszej szkole w Izbie Pamięci. Brakuje drewnianej rączki.

Materiał przygotowała Andżelika Biernat z klasy V.

Zwyczaje weselne!

Dawne zwyczaje weselne w opowieściach mojej prababci

Wywiad przeprowadził Ireneusz Pieniek uczeń klasy V z prababcią Marią Cisło, lat 92.

- Jak za Twoich czasów wyglądały przygotowania do wesela?

- Przed weselem odbywały się zmówiny poświęcone posagowi, który otrzymywała panna młoda od swoich rodziców.

- Czy zasobność majątkowa była głównym czynnikiem zamążpójścia?

- Owszem, ważną rolę odgrywało posiadanie ziemi czy też lasu.

- Jak długi okres poprzedzał planowany ślub?

- Trzy miesiące, wcześniej do domu panny młodej przybywał swat, najczęściej
z krewnymi pana młodego, wtedy też przedstawiano sobie  przyszłych współmałżonków.

Babciu, a kim był swat?

- Swat to był osoba, która wodziła rej na  weselu, czyli  była pierwszym gościem. Bez swata nie mogło odbyć się żadne wesele. Jak już wcześniej wspominałam, młodzieniec nie prosił sam rodziców o rękę panny młodej, tylko wysyłał w swoim imieniu swata. Zwyczaj ten już dzisiaj nie istnieje.

- Co było celem wizyty swata?

- Powód wizyty nie był wcześniej zapowiedziany, odbył się pod różnymi pretekstami np. w celu kupna świni, gęsi itp. Kiedy dochodziło do prawdziwego powodu  wizyty , wtedy najważniejszym tematem były majątki. Targowano się o każdą morgę „ Jak jedni mało dawali, to często i do wesela nie doszło”, jak mówiono „wesele się rozwiało”. Wtedy to rodzina dziewczyny decydowała
o wydaniu córki za mąż.

- Czy wówczas panna młoda miała coś do powiedzenia?

- Raczej nie. O wszystkim decydowali jej rodzice.

- Jeżeli rodzina dziewczyny poparła kandydaturę przyszłego męża co było dalej?

- Wtedy swat stawiał przyniesioną wódkę i opijano zmówiny.

- Czy dawniej podobnie jak dziś odbywały się zaręczyny?

- Nie mówiono w tamtych czasach o oficjalnych zaręczynach. Oczywiście, odbywały się one po zmówinach, ale wyglądały nieco inaczej jak dzisiejsze. Podczas zaręczyn narzeczeni składali sobie przyrzeczenie zawarcia małżeństwa. Odbywało się to zawsze w obecności świadków. Ojciec panny młodej   prowadził parę młodą 3 razy dookoła stołu, na którym leżał bochenek chleba lub słomiana kukła. Młodzi  podawali sobie ręce, następnie kładli je na chlebie, które ojciec panny młodej zawiązywał chustą, po czym pytał trzykrotnie rodzinę dziewczyny „z wolą czy z niewolą związana?”. Kiedy krewni młodej odpowiadali  że „z wolą” wtedy starosta rozwiązał ręce młodym, przełamywał chleb na pół i dawał narzeczonym. Oni zaś zjedli po kęsie i dawali pozostałym uczestnikom obrządku. Później wymieniali się wiankami. Po czym panna młoda darowała młodemu własnoręcznie uszytą koszulę, narzeczony zaś dawał jej chustę oraz dwie pary trzewików, które rzucała w kierunku drzwi, na znak  że gotowa jest odejść z domu do pana młodego. Po tym obrządku młodzi stawiali się narzeczonymi, czyli byli już ”po słowie”, którego nie wolno było zerwać.

- Kiedy zaś ustalano datę ślubu?

- Po wszystkich ceremoniach, najczęściej trzy tygodnie przed ślubem narzeczeni zgłaszali się do księdza i dawali  na zapowiedzi w kościele. Jeżeli dali należną ofiarę, to ksiądz wygłaszał przez trzy niedziele z ambony „zapowiedzi” . Narzeczeni mieli obowiązek  zgłoszenia się do księdza na tzw. „pacierz”. Podczas takiego spotkania ksiądz „sprawdzał czy narzeczeni są pobożni” , czyli pytał katechizmu. Po przejściu tych formalności ogłaszano datę ślubu .

- W jaki sposób zapraszano gości?

- Na kilka dni przed weselem, drużbowie odświętnie ubrani, jeździli konno do domów i zapraszali gości na uroczystość zaślubin. Najczęściej odbywało się to w niedzielę.

- Jak odbywał się starodawny ślub?

- Przed wyjściem do kościoła rodzice zasiadali na ławce. Młodzi podchodzili do nich i przed nimi klękali. Całowali w ręce i za wszystko przepraszali. Potem matki i ojcowie kładli im dłonie na głowach i udzielali błogosławieństwa: „Niech Cię Pan Bóg błogosławi.”, następnie dawali krzyżyk do pocałowania. Podczas tej ceremonii muzykanci grali pieśń „Serdeczna Matko, Opiekunko ludzi”.

Po udzieleniu błogosławieństwa orszak weselny siadał na drabiniaste wozy zaprzężone
w konie, które były przyozdobione zielenią. Natomiast drużbowie jechali na koniach.

Zwyczajowo dawniej śluby odbywały się bez mszy. W kościele zapalano świece, młodzi w obecności księdza i gości składali sobie przysięgę i udawali się do domu panny młodej na przyjęcie weselne.

Kiedy dostęp od techniki stał się już łatwiejszy i na wsi zatrudniano przy weselu fotografa, który robił tradycyjnie pod kościołem pamiątkowe zdjęcia.

Ustawiali się do niego najczęściej młodzi, rodzina i goście weselni.

Po powrocie z kościoła matka z ojcem wychodzili przed próg . Wręczali młodym bochen chleba z solą i mówili: „ Macie, spożywajcie, ale na nas się nie oglądajcie, tylko się o swój starajcie”. Potem częstowali ich wódką, po wpiciu której młodzi rozbijali kieliszki o ziemię i zaczynało się wesele.

- Jakie potrawy podawano na uczcie weselnej?

- Przyjecie weselne odbywało się w domu. Gości sadzano na ławach przy stołach. Bardzo często panował tam duży ścisk. Na dawnych weselach nie było obiadów, zstępowały go pieczone bułki. Po powrocie z kościoła jeszcze ciepłe wyjmowano z pieca i stawiano na stołach. Były tam też „baryły” masła, kawałki sera. Krojono chleb i smarowano masłem. Do tego podawano kawę zbożową.
W późniejszym czasie na stołach weselnych pojawiały się tzw. „omielaki” czyli kukiełki z mąki pszennej i  jaglanej. Ciasto pieczono na dużych blachach, krojono w kromki i kładziono na talerzach.  W bogatszych domach częstowano rosołem z fasolą, pojawiało się mięso, kapusta z grochem. Gości weselnych częstowano też alkoholem robionym przez samego gospodarza ze zboża
i ziemniaków. Przygotowywano również piwo w dębowych beczkach.

 - Jakie instrumenty muzyczne uświetniały uroczystości weselne?

- Do tańca przygrywali muzykanci. Zazwyczaj w każdej wsi „organizowały się muzykalne ludzie i grały po weselach” . W takiej orkiestrze były przeważnie: skrzypce, akordeon, trąbka czy też klarnet. Tańczono: walczyki, polki, oberki, chodzone. W czasie wesela śpiewano bardzo dużo przyśpiewek.

Czy o północy podobnie jak dzisiaj odbywały się oczepiny?

- Owszem o północy drużki sadzały pannę  młodą na środku izby na dzieży. śpiewały różne przyśpiewki i pieśni oraz  zdejmowały jej z głowy welon,
a zakładały czepiec. Od czasu do czasu ktoś z gości lał nowożeńcom pod nogi wodę co miało świadczyć o ich płodności. Panna młoda tańczyła  również
z wszystkimi kawalerami, którzy rzucali pieniądze do talerza na czepek. Czasami też częstowano gości „korowalem” czyli drożdżowym kołaczem pieczonym i przynoszonym na wesele  przez starościnę, która kroiła go na kawałki i częstowała gości.