wywiad z prababcią

         Wywiad  z prababcią Janiną Nowak 88 lat na temat:
„Jak dawniej spędzano wolny czas”

      – Prababciu czy mogłabym przeprowadzić z Tobą wywiad na temat jak kiedyś ludzie spędzali wolny czas późną jesienią i zimą?

-Postaram ci się pomóc. Będąc dzieckiem dużo czasu spędzałam na świeżym powietrzu na zabawie. Razem z bratem lubiliśmy się bawić w wymyślone przez  siebie zabawy.

   -Kiedy skończyłaś szkołę, jak spędzałaś wolny czas?

- Lubiłam tańczyć i śpiewać. W wolnych chwilach układałam własne wiersze,
z których wszyscy się śmiali. Nie były one za cudowne.

-Lubiłaś śpiewać. Czy rozwijałaś swoją pasję?

-Wtedy nie było takich możliwość jak teraz. Śpiewanie sprawiało mi dużą przyjemność, więc śpiewałam dla siebie, najczęściej gdy wykonywałam jakieś prace domowe.

-Jak upływał ci dzień?

-Raz na jakiś czas odwiedzała nas ciotka Hela. Wtedy  moja mama i ja gotowałyśmy obiad. Składał się on z dwóch dań. Zawsze na pierwsze był rosół, ponieważ ciotka Hela go uwielbiała. To była taka nasza mała tradycja. Po obiedzie razem z ciotką rozmawiałyśmy w ogrodzie. Wieczorem wymyślałyśmy dziwne historyjki i wszyscy się przy tym śmiali. Kiedy było późno razem z bratem i ciocią chodziliśmy do pokoju gościnnego i opowiadaliśmy straszne historie.

- Co robiliście w długie jesienne wieczory.

- To były całkiem inne czasy niż obecne. Nie było telewizora, więc ludzie odwiedzali się wzajemnie, wolny czas spędzali na długich rozmowach. Do jesiennych tradycji można zaliczyć kiszenie kapusty.

- Jak wyglądało kiszenie kapusty?

- Do nas przychodzili znajomi. Do obowiązków  kobiet należało przygotowanie kapusty czyli obranie z wierzchnich liści i wycięcie twardych środków tzw. „głębi” i podzielenie kapusty na części. Mężczyźni zaś tak przygotowaną kapustę szatkowali specjalną szatkownicą. Poszatkowaną kapustę wrzucono do dębowej beczki, a jedna osoba ( najczęściej mężczyzna) ugniatał ją bosymi nogami w beczce.

- A inne ciekawe zajęcia w zimowe wieczory? Czy je pamiętasz?

- Tak. U mojej sąsiadki odbywało się tzw. „darcie pierza”. Kilkanaście kobiet i dziewcząt i przez kolejne wieczory darły pierze, które później było wykorzystywane na robienie pierzyn, poduszek, a resztę sprzedawano.

-Ciekawe historie babciu pamiętasz. Rzeczywiście tamte czasy różniły się zdecydowanie od współczesnych

-Dziękuję ci za wywiad.

- Ja tobie też.

 

 

Materiał przygotowała Kamila Naja kl. V


5 thoughts on “wywiad z prababcią

  1. Kamilo,

    Udało Ci się przeprowadzić unikatowy wywiad i zdobyć bardzo personalnie nacechowany kawałek historii dotyczący zimowych wieczorów. Brawo! Zafascynowały mnie także dołączone do wywiadu zdjęcia – czy są to beczki do kiszenia kapusty? Co znajduje się w beczce na drugim zdjęciu? (chleb? kamień?) Do czego służył?

    Pozdrawiam Cię serdecznie,
    Dorota Marszałek
    dorotamarszalek ostatnio opublikował..Tworzymy materiały edukacyjneMy Profile

  2. Tak to beczki do kiszenia kapusty. W beczce na drugim zdjęciu znajduje się kamień, który zawsze znajdował się na kapuście w beczce i ją przygniatał.
    Kamila

  3. Pingback: angelophany annunciatory beryciform

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

CommentLuv badge