Drewniane zabawki

Kiedyś wśród Lasowiaków popularne było zabawkarstwo, czyli wyrób drewnianych zabawek dla dzieci. Każde dziecko miało ich przynajmniej kilka. Część kupowano na targach i jarmarkach, niektóre robiono samodzielnie w domu.

kurki i koguciki

W sansenie w Kolbuszowej jest wystawa poświęcona zabawkom drewnianym. Do dzisiaj działają rzemieślnicy tej specjalności. Chociaż częściej kupujemy plastikowe zabawki w slepach, nie zapomnijmy o przepięnych drewnianych cudeńkach, które wyrabiają wyobraźnię i poczucie estetyki u dziecka. Drewniane zabawki  Lasowiaków można i dzisiaj kupić na targach i jarmarkach.

Gry i zabawy naszych rodziców i dziadków


Jeszcze gdy nasi rodzice byli dziećmi, czyli zanim zaczęła się era internetu i telewizji satelitarnej,  więcej czasu spędzali na świeżym powietrzu organizując sobie różne zabawy.  Najczęściej bawili się w zabawy ruchowe, np.: w podchody (gra wymagała znajomości różnych znaków, ułatwiających odnalezienie właściwej drogi), w ganianego, w chowanego, w pięć cegiełek, gąski, gąski do domu, figurki zmieniajcie się, ciuciubabkę. Gry, które wymagały rysowania określonych figur, np.: klasy, chłopka,  w państwa (wywołuję wojnę), owoce- warzywa , w kapsle. Zabawy ze skakanką, np. :misiu- misiu, dziesiątki, ołóweczek, aniołek- fiołek. Gry i zabawy z piłką, np. kolory, w zakutego, w dwa ognie, hali, hali dom się pali, odbijanie piłki o ścianę-dziesiątki. Dziewczynki skakały w gumę, a chłopcy grali w scyzoryk. Były też zabawy nieco spokojniejsze, np. :w pomidora, w zegarmistrza, głuchy telefon.

W zimne lub deszczowe dni  dzieci zbierały się w czyimś domu i bawiły się wspólnie. Bardzo popularne były gry karciane i planszowe. Grano w bierki lub pchełki, państwa – miasta, statki, kółko – krzyżyk. Dziewczynki bawiły się lalkami, którym szyły ubranka, a chłopcy bawili się żołnierzykami, których mieli całe armie lub sklejali modele samolotów i statków. W pogodne dni zimowe razem lepili bałwany na podwórkach, budowali igloo, aby zaraz urządzić bitwę na śnieżki. Jeśli w pobliżu była nawet niewielka górka wspólnie zjeżdżali na sankach.

W szkole lub świetlicy wiele zabaw było połączonych ze śpiewaniem piosenek,np.: „Stoi różyczka w czerwonym wieńcu”, „Nie chcę cię znać…”, „Dwom tańczyć się zachciało…”, „Stary niedźwiedź mocno śpi”, „Mam chusteczkę haftowaną”, „Chodzi lisek koło drogi”,”Budujemy mosty”,  „Mało nas do pieczenia chleba”, „Kółko graniaste”, „Rolnik sam w dolinie”, „Baloniku mój malutki…”,„Ojciec Wirgiliusz”, „Uciekaj myszko do dziury!”.

W niektóre z tych zabaw bawimy sie jeszcze i my, niektóre zostały zapomniane. Po wakacjach spróbujemy przybliżyć koleżankom i kolegom  te, które poznaliśmy dzięki wywiadom i rozmowom z rodzicami i dziadkami, ciekawe czy im się spodobają? Nam się podobały. Wkrótce dołączymy zdjęcia i wywiady.

Wianki w Chorzelowie

W oktawę Bożego Ciała do kościoła przynosi się małe wianki, często związane kokardką, które po poświęceniu zawiesza się nad oknami,nad drzwiami, u wrót stodoły lub obory, by zapobiegały burzom, piorunom, gradobiciu. Wkładano je pod fudamenty nowo budowanego domu, zakopywano w rogach pól, jako ochronę przed szkodnikami. Wyjeżdżając po raz pierwszy w pole, wkładano wianek pod pierszą skibę, kładziono w stodole pod pierwszy przywieziony snop zboża, okadzano nimi również dzieżę do wyrabiania  chleba. Dawniej wierzono, że mają również moc leczniczą, uśmierzają bóle, nie tylko ludzi, ale i zwierząt domowych.

Wianki wito przede wszystkim z ziół o znaczeniu leczniczym: macierzanki, mięty, rozmarynu, wrotycza, rozchodnika, lubczyku, podbiału, bławatków, stokrotek, bylicy, dzikiej róży, koniczyny.

Wideo-relacja z kolędy

Udało nam się umieścić w internecie video-relację z kolędy pt. „My z kolędą do waszmości”, którą przedstawiliśmy emerytom, nauczycielom, pracownikom naszej szkoły oraz zaproszonym gościom.

Zostaliśmy ciepło przyjęci i nagrodzeni gromkimi brawami. Szczególną atrakcją był Żyd zabierający ciastka z nauczycielskiego stołu :) .

Filmik:

YouTube Preview Image

Strój lasowiacki

Na zdjęciach widać strój męski i kobiecy srój wdowi -z czarnym haftem, fragment stroju panny – haft czerwony.

Więcej informacji na naszej stronie:

http://www.na-przetacku.yoyo.pl/stroj.html

Boże Ciało

W naszej parafii, p.w. Wszystkich Świętych, w uroczystość  Bożego Ciała odbywa się procesja  do czterech ołtarzy ustawionych pod gołym niebem. Ołtarze ubiera się młodymi brzózkami i kwiatami. Prowadzony przez mężczyzn ksiądz, niesie monstrancję, dzieci posypują drogę kwiatami, a mali chłopcy dzwonią dzwoneczkami. Przy każdym ołtarzu odśpiewywana jest  ewangelia i odmawia się modlitwy. Gdy tylko procesja rusza dalej,  ludzie staraja się zabrać do domu gałązkę brzozy, którą wtyka się w domu za święty obraz, aby chroniła dom od złego.  Dawnej gałązki wtykało się między zboże, aby chronić je od gradobicia.

Dziewczynki sypiące kwiaty często mają  wianki na głowach. Według dawnych wierzeń uwite wianki z ziół i polnych kwiatów: macierzanki,mięty,rozmarynu,niezapominajek, wrotycza, rozchodnika, lubczyku, podbiału, stokrotek, bławatków i rumianków, poświęcone przynosi się do domu i wiesza je w oknach lub na zewnątrz domów, by w czasie burzy chroniły od piorunów, zapobiegały chorobom i wszelkim nieszczęścim.

wiosenne przysłowia

Przysłowia związane z wiosną

 

- Kiedy żurawie wysoko latają, prędkiej się wiosny ludzie spodziewają.

- Jak drozdy śpiewają na wierzchołkach drzew, wiosna wnet, a jak między gałęziami, to jeszcze het.

- Wczesne kaczki z żurawiami znaki wiosny i z ciepłami.

- I wiosna by tak nie smakowała, gdyby przedtem zimy nie było.

- A jak wiosna liście splata, puszczaj zimę, czekaj lata.

- Skowronka pieśń, to o wiośnie wieść.

- Gdy przyjdzie wiosna hoża, pójdzie zima do morza.

 

Święci:

§  Na Jana Chrzciciela już kwiecia wiela

§  Na świętego Jana zabierz się do siana

§  Już przed Janem warto zająć się sianem

§  Na świętego Jana pierwsze kopy siana

§  Gdy święty Jan łakę kosi,byle baba deszcz uprosi

§  Gdy Jan ochrzci wszystkie wody, już nie zrobią nikomu szkody

§  Wlał do wód święty Jan święconej  wody dzban

Święta:

·         W Wielki Piątek – dobry siewu początek

·         Jeżeli w Wielki Piątek kropi – radujcie się chłopi

·         W Wielki Piątek zrób początek, a w Sobotę kończ robotę

·         W Wielki Piątek jasno – to w stodole ciasno

·         Gdy deszcz na Zielone Świątki, da Bóg wielkie sprzątki (dobry zbiór siana)

·         Deszcz w Zielone Świątki jeśli pada, wielką biedę zapowiada

·         Na Boże Ciało siej proso śmiało

·         O Bożym  Ciele siej tatarkę śmiele

·         W Boże Ciało z Boską chwałą słowo nam się chlebem stało,nie tnij zboża ni kapusty, bo odnajdziesz w niej rdzeń pusty.

                                                         „Polskie tradycje świąteczne”  Hanna Szymanderska

Marzec

Marzec: czy słoneczny, czy płaczliwy – listopada obraz żywy.

Na świętego Grzegorza (12 marca) idzie zima do morza.

Nie ma w marcu wody, nie ma w kwietniu trawy.

W marcu – gdy grzmot na lody spada, w lecie grad zapowiada.

W marcu gdy kto siać nie zaczyna – dobra swego zapomina.

W marcu jak w garncu.

A po lutym marzec spieszy, koniec zimy wszystkich cieszy.

Gdy dzika gęś w marcu przybywa, ciepła wiosna bywa.

Kto w marcu zasieje, ten się na wiosnę śmieje.

Na marzec narzeka każdy starzec.

W marcu śnieżek sieje, a czasem słonko grzeje.

Święty Józef Oblubieniec, otwiera wiośnie gościniec.

Co w marcu urośnie, w maju zamarznie.

Z wiosną nadzieje rosną, nastanie lato, wszędzie bogato…

Kwiecień

Na świętego Wojciecha pierwsza wiosny pociecha.

Ile razy przed Wojciechem (23 kwietnia) zagrzmią pola, tyle razy po Wojciechu zabieli się rola.

Kwiecień co deszczem rosi, wiele owoców przynosi.

Kwiecień, gdy deszczem plecie, maj wystroi kwieciem.

Kwiecień plecień, bo przeplata trochę zimy, trochę lata.

Suchy kwiecień, mokry maj – będzie żyto jak gaj.

Choć już w kwietniu słonko grzeje, nieraz pole śnieg zawieje.

Gdy w kwietniu słonko na dworze, nie będzie pustek w komorze.

Jak przygrzeje słonko, przyjdzie kwiecień łąką.

Jeśli w kwietniu pszczoły nie latają, to długie chłody się zapowiadają.

Kwiecień plecień, bo przeplata trochę zimy, trochę lata.

Kwiecień gdy deszczem plecie, to maj wystroi w kwiecie.

Pogody kwietniowe – słoty majowe.

W kwietniu gdy pszczoła jeszcze

Gdy kwiecień chmurny, a maj z wiatrami, rok żyzny przed nami.

nieruchliwa, mokra wiosna zwykle bywa.

W kwietniu łagodne kwiatki, w grudniu śnieżne płatki.

 Maj

 Gdy w maju plucha, w czerwcu posucha.

Grzmot w maju sprzyja urodzaju.

Majowe błoto, więcej niż złoto.

Grzmot w maju nie szkodzi, sad dobrze obrodzi.

Maj zieleni łąki, drzewa, już i ptaszek w polu śpiewa.

Witaj nam maiczku, ze słowiczkiem w gaiczku.

Wody w maju stojące szkodę przynoszą łące.

 Czerwiec

Czerwiec stały – grudzień doskonały.

Grzmoty czerwca rozweselają rolnikom serca.

Gdy czerwiec z burzami – staw rybny, a las grzybny.

Grzmot w czerwcu głosi, że dużo zboża nosi.

  •  Czasem w marcu zetnie wodę w garncu.
  • Czego nie dokaże marzec, dokaże kwiecień
  • Czterdziestu męczenników jakich, b ędzie czterdzieści dni takich.
  • Gdy bocian na święty Józef przybędzie, to śniegu już nie będzie.
  • Gdy marzec  mglisty, w lecie czas dżdżysty.
  •  Gdy na Józka bociek siędzie, mrozu więcej już nie będzie.

http://ansze04.blox.pl/2009/02/Przyslowia-ludowe-

 Z kalendarza rolnika:

Ø  W wstępną środę zapuść brodę, a żurek staw namurek.

Ø  W Wielki Piątek, gdy deszcz hojnie doliny zleje, że dużo mleka będzie, są pewne nadzieje.

Ø  Wiosna piękno kwiotkami, a jesiyń snopkami.

Ø  Kto sieje jęczmień na Urbana, będzie pił piwo ze dzbana.

Ø  Mały maj, krowie daj, a kie przyńdzie wielgi maj, to jom w pole gnaj.

Ø  Gdy bliżej świętego Jana kukułka zakuka, nadzieje zbóż sprzedarzy pewnie nas oszuka.

„Przysłowia są mądrością narodu”, tak mówi nasz opiekunka, zawierają przestrogi i pouczenia. Dawniej pomagały zapamiętać czas czynności, które rolnik musiał wykonać. Dzięki przysłowiom łatwiej było  przewidzieć pogodę, a ta w życiu rolnika była bardzo ważna, gdyż od niej zależało jakie będą plony.

p

Warsztaty z etnografem

Dnia 27 kwietnia 2012r. w naszym gimnazjum w Chorzelowie odbyły się warsztaty z etnografem – panią Małgorzatą Czyżewską , która przyjechała do  naszej szkoły  z Centrum Edukacji Obywatelskiej, w ramach realizacji programu „EtnoLog – Zaloguj się na ludowo!”. Celem programu jest odkrywanie, dokumentowanie, utrwalanie i popularyzowanie kultury regionu, w którym młodzież mieszka.

Głównym zadaniem pani etnograf było zapoznanie nas z pracą metodą projektu  na temat kultury i twórczości ludowej. W  czasie warsztatów pracowaliśmy metodami aktywnymi. Wyprawa na wyspę Korodinga, wejście w rolę antropologa lub tubylca, nauczyła nas sposobów  niekonwencjonalnego porozumiewania się w celu zdobycia niezbędnych, dla badacza tradycji, informacji. Każdy z nas musiał odpowiedzieć sobie na pytania: – Jaka postawa jest ważna przy spotkaniu z inną kulturą? – Do czego prowadzą stereotypy?  Wiele pozytywnych emocji wzbudziła zabawa ,, Wszyscy, którzy”, która zachęcała do wykazania się znajomością terminów z zakresu kultury ludowej. Podczas ćwiczeń „Jedno zdjęcie” puściliśmy wodze fantazji, wymyślając  historię, która mogła być związana ze zdjęciem, jakie otrzymaliśmy. Opracowaliśmy również plakaty na temat pojęć: etnografia, dziedzictwo, folklor,tradycja.

     Mimo, że warsztaty trwały cztery godziny zegarowe, świetnie się bawiliśmy.  Pracując w grupach, nauczyliśmy się , jak ważna jest współpraca, umiejętność wymiany poglądów i wypracowywanie wspólnego stanowiska. Warsztaty z etnografem pozwoliły nam zrozumieć przedmiot badań etnologa i metody, którymi pracuje. Uświadomiły wszystkim,  jak bardzo  cenne jest dziedzictwo kulturowe naszego regionu.

Warsztaty będą pomocne w czasie realizacji tego i innych projektów. Ćwiczenia , które robiliśmy , to doskonały drogowskaz do odkrywania kultury ludowej naszej miejscowości. Na zajęcia zaprosiliśmy koleżanki  i kolegów z VI klasy, którzy interesują się  historią i obyczajami naszej okolicy,  gdyż w przyszłym roku, oni również będą pracować metodą projektu.

                                                                                                  

Dzień wiosny w naszej szkole

W naszej szkole dzień wiosny również został dostrzeżony , chociaż jego powitanie odbyło się nieco z opóźnieniem, bo 27 marca. Został przygotowany przez naszą grupę realizującą projekt edukacyjny „Etnolog- zaloguj się na ludowo”. Sami (wraz z opiekunami projektu) przygotowaliśmy scenariusz, wykonaliśmy dekoracje i opacowaliśmy występ taneczny.

 Zgodnie z zapowiedzią, dzień ten przeżyliśmy na ludowo. Wszystkie konkurencje, wiersze i tańce były związane z obrzędami ludowymi. Tak jak z końcem zimy cała przyroda budzi się do życia, tak samo cała społeczność uczniowska  żywo angażowała się w część artystyczną. Wszystkim przecież znane są przyśpiewki ludowe, więc  nauczyciele i wychowankowie włączali się do wspólnego śpiewu.

 Uczniowie sprawdzali swoje wiosenne przebudzenie , biorąc udział w ciekawych zadaniach . Pierwsze z nich polegało na barwieniu  pisanki świątecznej ,oczywiście z ludowymi motywami, drugie- na zaprezentowaniu przebrania klasowej  Marzanny lub Stracha na wróble, natomiast trzecie- na pokazaniu kreacji wiosennej w stylu etno . Uczniowie zaskoczyli nas swoimi pomysłami. Stroje były przepiękne i inspirujące. W tym dniu nie mogło zabraknąć także wiosennych konkurencji zręcznościowych (np. wyścig z pisanką). Na zakończenie grupa projektowa „Na przetacku” zatańczyła  kilka tańców ze suity Lasowiackiej.