EPILOG

Nasz ostatni czerwcowy wpis kończyliśmy słowami: „Tym spotkaniem (chodziło o szkolne podsumowanie naszego projektu) zakończyliśmy realizację naszego projektu.” Wtedy wydawało Nam się ,że tak jest, ale jak się okazało życie nie po raz pierwszy dopisało ciąg dalszy. W lokalnym tygodniku „Czas Ostrzeszowski” dnia 10 grudnia 2013 roku ukazało się sprawozdanie z ostatniego posiedzenia Rady Miejskiej Ostrzeszowa, w którym można przeczytać; „Nieco dyskusji i zapytań wywołała treść uzasadnienia uchwały, gdzie między innymi czytamy: ”Związek Gmin Wyznaniowych Żydowskich wnosi o umieszczenie w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego zasad postępowania na terenie cmentarnym zgodnych z regułami żydowskiego prawa religijnego oraz wykazania funkcji podstawowej cmentarnej”. Burmistrz przyznał, że z początku Gmina Żydowska chciała odzyskać teren po cmentarzu, później jednak żądania nie były tak wielkie-skończyło się na umieszczeniu dwóch tablic, przypominających o istniejącym kiedyś cmentarzu. Jedna zawiśnie na murze budynku oddanej w tym roku świetlicy socjoterapeutycznej „Bartek”- dawny dom pogrzebowy na żydowskim cmentarzu. Druga najprawdopodobniej na stojącym od lat kamieniu przed szkołą muzyczną. Treść napisów ma przygotować strona żydowska” Tyle notatka prasowa. Nie chcemy powiedzieć, że to całkowicie nasza zasługa, ale trochę na pewno. Po zakończeniu projektu sami napisaliśmy artykuł do wymienionego wcześniej tygodnika, a na początku września naszą pracą zainteresowało się inne lokalne czasopismo i na podstawie naszych informacji i rozmowy z naszym świadkiem historii na swoich łamach opublikowało artykuł o losie pamiątek pożydowskich w naszym mieście. Tak więc to trochę przez Nas sprawa zaczyna zmierzać do pomyślnego zakończenia. Kiedy pojawią się wymienione tablice jeszcze nie wiemy. Ale skoro zajęli się tym radni to myślimy, że wkrótce. Jak tylko się pojawią to oczywiście o tym napiszemy i opublikujemy zdjęcia. Nie będzie to trudne, gdyż nasza grupa projektowa pomimo tego ,że jest już w innych szkołach nadal się spotyka. I to jest chyba jeszcze jeden pozytywny skutek naszego projektu. A kamień nie będzie już może zapomniany?

Koniec końca…

Dziś zorganizowaliśmy lekcję otwartą, na której zjawiły się różne osoby m.in. dyrekcja, część grona pedagogicznego oraz wybrani uczniowie, którzy realizowali projekty w ubiegłych latach z naszymi opiekunami. Opowiedzieliśmy o podsumowaniu w Warszawie, o przebiegu prac nad projektem i o naszych świadkach. Wydaje nam się, że było dobrze, nikogo nie zanudziliśmy… ;) Tym spotkaniem zakończyliśmy realizację naszego projektu…
Kończy się też nasza przygoda w gimnazjum. Ze smutkiem opuścimy mury tej szkoły. Pozostawimy wiele wspomnień, i tych dobrych, i tych złych.
Ale jeszcze wiele przed nami!

PS Za tydzień wybieramy się jeszcze na lody, więc ostateczne pożegnanie upłynie przy konsumpcji naszych ulubionych specjałów.

Warszawa pełna wrażeń!

Drugi dzień na podsumowaniu! :D
Ogólnie to jest fajnie, sympatycznie, miło i wgl :D
Ładny hotel, przyjemna atmosfera, dobre jedzenie, organizacja na wysokim poziomie!
Dziś był najbardziej stresujący dzień: panel ekspertów i rozmowa z ekspertem. Nasz projekt wzbudził niemałe zainteresowanie. Padło wiele miłych słów i pochwał, ale pozyskaliśmy troszkę konstruktywnej krytyki i parę wskazówek. Teraz wiemy jak robić, żeby wszystko było niemal perfekcyjne! :)
A tak ogólnie to odpoczywamy wszyscy razem, rozmawiamy, a nasza dwójka pisze ten wpis :D

No dobra, to tyle na dziś!

I znowu rogaliki! :D

To już chyba nasze ostatnie robocze spotkanie. Za tydzień już się nie spotkamy ze względu na święto, a potem to już Warszawa…
Praca wre, szpiki latają, zdjęcia, brystol…
Ostatnie przygotowania przed wyjazdem! Przyszedł nam nawet pomóc Konrad, który rzadko bywał na naszych spotkaniach :)
Umililiśmy sobie czas zjadając przepyszne rogaliki z dżemem malinowym i ciasto francuskie z białym serem i brzoskwinią! Same przyjemności…

Nie możemy doczekać się wyjazdu do Warszawy! :D
Do zobaczenia!

 

Koniec tuż, tuż..

Dzisiejsze spotkanie wyjątkowo nie odbyło się w szkole, lecz w domu naszego kolegi, gdyż przystąpiliśmy dziś do złożenia materiału filmowego. Już 3 rok z rzędu gościliśmy w domu Państwa Giemza i jak zwykle zostaliśmy bardzo mile przyjęci i uraczeni pysznym, domowej roboty ciastem oraz kawą. Praca była bardzo owocna i wykonana w krótkim czasie. Została także przygotowana krótka zapowiedź naszego projektu, który będziemy prezentować w całej okazałości w Warszawie. Teraz pozostało nam przygotowanie tablic do naszego stanowiska i oczekiwanie na wyjazd :)

Bliżej końca niż początku

Na dzisiejszym spotkaniu została przedstawiona transkrypcja z dwóch wywiadów. Z tekstu wybraliśmy interesujące nas fragmenty, co pomoże nam w montażu filmu, który jest zaplanowany na przyszły tydzień. Zebraliśmy także potrzebne nam zdjęcia i inne materiały. Teraz zostało tylko montować!

P S Już wiemy, kto pojedzie na podsumowanie do Warszawy! To do zobaczenia! :) )

Nostalgiczny spacer…

Przyszła wiosna. Wybraliśmy się więc na spacer po naszym mieście w poszukiwaniu śladów  po życiu Żydów w Ostrzeszowie. Byliśmy w miejscu gdzie kiedyś znajdował się cmentarz żydowski, w którego pobliżu znajdował się dom pogrzebowy. Mieliśmy jednak problem z identyfikacją odpowiedniego budynku, gdyż nie wiedzieliśmy, że został on wykupiony i wyremontowany.Potem udaliśmy się w kierunku Sądu Rejonowego , który powstał na fundamentach zniszczonej synagogi. Obejrzeliśmy i sfotografowaliśmy także dom Rabina. Chcemy jeszcze udać się na ulicę Sikorskiego, aby zobaczyć macewy które pozostały po cmentarzu. Niestety nie wiemy, gdzie dokładnie się one znajdują, musimy poczekać na informacje od pani kustosz naszego muzeum.
Po niezwykle interesującym poszukiwaniu udaliśmy się na deser w postaci lodów. :)

Croissanty i dżem malinowy ♥

Spotkaliśmy się dzisiaj, aby zredagować notatkę do CEO. Napisaliśmy, co udało nam się dowiedzieć o świadkach oraz podaliśmy informacje, które udało nam się zgromadzić. Przedstawiliśmy również swoje plany. Spotkanie upłynęło w bardzo sympatycznej atmosferze, gdyż mama naszej koleżanki Nataszy zatroszczyła się o nas, przynosząc świeżutkie rogaliki, dżem malinowy oraz sok jabłkowy. Było pysznie! Niestety nie było  z nami naszej ulubionej polonistki, pani Beaty. Nasz smutek był głęboki jak jezioro Bajkał, ale słodycz rogalików      i dżemu umożliwiła nam konstruktywną pracę. :)
A tak poważnie przed nami najtrudniejsza praca czyli transkrypcja i montaż filmowy.

Dać świadectwo… Rozmowa z panem Janem Taylorem.

Dzień po rozmowie z panią Narożną dowiedzieliśmy się o możliwości skontaktowania się z osobą, która mogłaby dostarczyć nam jeszcze więcej informacji. Tą osobą był pan Jan Taylor, który jest posiadaczem dużego zbioru książek i pamiątek związanych z historią Żydów. Pan Jan przekazał nam ogrom ogólnej wiedzy historycznej o okolicznych Żydach, sięgającej XIX w. Mieliśmy także okazję do obejrzenia macewy (płyty nagrobnej), którą w posiadaniu ma pan Taylor. Po ciekawej rozmowie przyszła pora na zebrania wszystkich materiałów i rozpoczęcie pracy.

Dać świadectwo… Rozmowa ze świadkiem historii.

Dnia 21 marca br. udaliśmy się z wizytą do pani Florentyny Narożnej, która przybliżyła nam obraz życia Żydów w Ostrzeszowie. Swoją wiedzę czerpała z opowieści swojej nieżyjącej już siostry, której przyjaciółką była Żydówka- Trutka Mychlowitz oraz z własnych przeżyć. Jej pełne emocji wypowiedzi wzbudzały w nas niemałe zainteresowanie.
Dowiedzieliśmy się, gdzie mieszkali Żydzi, czym się zajmowali, gdzie znajdowała się synagoga, cmentarz oraz co stało się z tymi obiektami. Teraz pozostała nam praca z zebranym materiałem. ;)