Wigilia dawniej… – wywiad z Dziadkiem

- Dziadku, mógłbyś mi opowiedzieć jak dawniej obchodzono Wigilię?

- Oczywiście

- Jak dawniej przygotowywano się do tego wyjątkowego wieczoru?

- Zupełnie inaczej niż teraz. Dzisiaj robi się w tym dniu jeszcze zakupy brakujących towarów – kiedyś było to niemożliwe. Każdy domownik posiadał własne obowiązki. Ja razem ze swoim tatą z samego rana wyjeżdżaliśmy saniami po choinkę do lasu. Najmłodsza siostra Leokadia kompletowała wtedy własnoręcznie przygotowane ozdoby choinkowe.

- Jakie potrawy pojawiały się na wigilijnym stole?

- Nie mogło zabraknąć zupy grzybowej oraz smażonej ryby. Zawsze była również kasza gryczana z sosem grzybowym, kapusta faszerowana, kluski z makiem oraz pierogi z grzybami i śliwkami. Na środku stołu stał wielki dzban z kompotem śliwkowym.

- Jakie przepisy uważasz za najcenniejsze?

- Przepis na siemianotkę, który twoja babcia dostała od matki jej koleżanki ze Śląska.

- Ale wydaje mi się, że to danie nie gości u nas na Wigili?

- Tak, ponieważ jej przygotowanie jest mozolną pracą. Najpierw trzeba długo gotować ziarna konopi, później potłuc je na miazgę i kilkakrotnie płukać i przecierać, dlatego zrezygnowaliśmy z jej przyrządzania.

- Czy panowały w dniu Wigilii jakieś tradycyjne zwyczaje?

- Oczywiście. Tradycją jest, że do Wigilii zasiadamy po ukazaniu się pierwszej gwiazdki. U mnie w rodzinnym domu jak i teraz zastawiamy dodatkowe okrycie na stole. Zawsze do wieczerzy zasiadała parzysta liczba osób.

- Wiesz może Dziadku dlaczego?

- Tak, bo w przeciwnym razie ktoś z domowników mógłby umrzeć w nadchodzącym roku.
Czy istniały czynności których nie można było wykonywać w Wigilię?
Nie wolno było w tym dniu nic od nikogo pożyczać, ponieważ trzymano się zasady – jaka Wigilia taki cały rok.

- Czy przesądy odgrywały dużą rolę w dniu Wigilii?

- Ależ oczywiście. Już od wigilijnego poranka zwracano uwagę na ogół niepozorne wydarzenia
takie jak: szczekanie psa, kształt dymu z komina lub krakanie wron. Wszystko to miało swoje znaczenie i mogło dać możliwość odczytania wydarzeń w nadchodzącym Nowym Roku. Pamiętam, że najstarsi wierzyli, że w tą jedyną udaną noc w roku, woda we wszystkich studniach zamienia się na kilka sekund w wino. Zwracano też uwagę na wigilijną pogodę. Mróz i wyraźne gwiazdy na niebie zwiastowały dobry urodzaj, a obfity śnieg wróżył wspaniałe plony w sadach i ogrodach warzywnych.

- Jakie obrzędy zapadły ci w pamięć?

- W dniu Wigilii robiliśmy z ojcem ze słomy długie pasy i ocieraliśmy nimi pnie drzew w sadzie, śpiewając:

„Opase cię w złoty pas,
abyś miała śliwki w czas.
Będę miała, będę rodziła.
Ciężka zima była, kwiat mi upaliła.”

- Drugim obrzędem było robienie porozów ze słomy. Zawieszaliśmy je na suficie w Wigilię, a zdejmowaliśmy 6 stycznia. Zabieraliśmy je wtedy na pole i układaliśmy na kształt krzyża. Miały one zapewnić urodzaj.

- Dziadku, czy Wigilię zastępowano dawniej jakimś innym wyrazem?

- Tak, dawniej słowo Wigilia ludzie zastępowali: postnikiem,pośnikiem,wilią lub kutią.

- Dziadku, na koniec chce cię spytać jak ty oceniasz współczesną Wigilię?

- Uważam, że niczym się nie różnią od tych dawnych. Oczywiście na stołach panuje większy przepych, lecz idea pozostaje nadal ta sama.

- Dziadku bardzo dziękuję ci za udzielenie wywiadu.

- To ja dziękuję. Miło było wrócić pamięcią do tych wspaniałych chwil.

8 thoughts on “Wigilia dawniej… – wywiad z Dziadkiem

  1. Wspaniały pomysł, żeby przeprowadzić wywiad na temat obchodzenia Wigilii kiedyś. Pewnie większość internautów poszło by na łatwiznę i ściągnęło by informacje z Wikipedi.
    Ulka :-)
    grupauli ostatnio opublikował..Nowy rok!My Profile

  2. Patrycjo! Twój dziadek jest twoim kolejnym po babci skarbem! Dzięki twoim doskonale formułowanym pytaniom i jego wyczerpującym odpowiedziom powstał cenny materiał dotyczący tradycji wigilijnych w twoim regionie połączony z ciekawymi osobistymi historiami (np. o podziale obowiązków podczas przygotowań). Spisane przez ciebie przesądy, potrawy (w tym przepis na siemianotkę) oraz zwyczaj otulania drzew wraz z tekstem piosenki to iście badawcza zdobycz, która na pewno zaciekawi innych czytelników :) Nic nie trzeba dodawać oprócz gratulacji! Zamieściłam link do twojego tekstu na http://www.facebook.pl/etnolog, aby jak najwięcej osób miało okazję go przeczytać!

    Pozdrawiam ciepło,
    Dorota Marszałek
    dorotamarszalek ostatnio opublikował..Jeszcze więcej TIK!My Profile

  3. Dzięki Twojemu wpisowi dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy. Twój Dziadek to interesujący człowiek, ma wiele do opowiedzenia. Uważam, że świetnie sformułowałaś pytania – ujęłaś wszystko, co może zaciekawić i przedstawiłaś to w taki ciepły sposób. :)
    Mam nadzieję, że przeczytam więcej wywiadów z Tobą w roli prezentera. Trzymaj poziom, a na pewno nie zabraknie Ci czytelników. ;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

CommentLuv badge