Nieznajoma

Link

Na kursie wybraliśmy drogę „młodego reżysera”. Szkoliłyśmy w ten sposób swój warsztat filmowy. Każdy w naszej ekipie miał wydzielone swoje obowiązki. W związku z końcem kursu chciałyśmy podzielić się naszymi poczynaniami na planie filmowym i przedstawić Wam nasz krótki film. Jego tytuł to „Nieznajoma”. Życzymy miłego oglądania. Mamy nadzieję, że się spodoba. :)

https://www.youtube.com/watch?v=JvHVo6_Jctw

/Wiola.

MAF

Jak co miesiąc wybraliśmy się na MAF, czyli Małą Akademię Filmową.

Jest to już ostatnie w tym roku szkolnym nasze wyjście na Małą Akademię Filmową. W tym miesiącu wybrano polski film „Wymyk”.

http://1.fwcdn.pl/po/71/43/587143/7401316.6.jpg?l=1353210499000Film opowiada historię dwóch braci – Alfreda i Jerzego. Ich życie nagle się zmienia po brutalnej bijatyce w pociągu. Jerzy zauważa w pociągu, jak kilku mężczyzn napastuje młodą kobietę. Mężczyzna chce jej pomóc i staje naprzeciw napastnikom. W wyniku nieoczekiwanych zdarzeń zmienia się całe jego życie. Alfred widząc całe zajście, nie reaguje i pozwala na katowanie własnego brata. Historia opowiada o miłości, zazdrości, rywalizacji.

Uważam, że film jest godny polecenia. Jeden z lepszych polskich filmów.

                                                                                                                                       /Wiola

Anna Tomaszewska Anna Tomaszewska

Matka Alfreda i Jerzego

gatunek:
produkcja:
premiera: 8 czerwca 2011 (świat)
reżyseria:
scenariusz:

Teledysk

Link

Teledysk

Miałyśmy umieścić teledysk, ale że jest nas Piątka, to umieścimy więcej teledysków, które z pewnością motywują do myślenia.

Pierwszy teledysk jest zrealizowany do piosenki Castle of Glass zespołu Linkin Park, promuje grę komputerową Medal of Honor: Warfighter. Wyreżyserowali go Drew Stauffer i Jerry O’Flaherty.
http://www.youtube.com/watch?v=ScNNfyq3d_w

Drugi teledysk jest stworzony z fragmentów filmu Podziemny krąg (Fight Club), którego reżyserem jest David Fincher. Piosenka, którą słyszymy w teledysku to You’re Going Down zespołu Sick Puppies.
 https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=WLNkIM7pcYE

Trzeci teledysk to Space Bound Eminema, który mnie osobiście niezwykle skłania do przemyśleń. Wyreżyserował go Joseph Kahn.
http://www.youtube.com/watch?v=JByDbPn6A1o

                                                                        /Żoli

Świat musicali

Kilka miesięcy temu podjęłam się napisania scenariusza filmowego do musicalu. Moja praca została wysłana na konkurs i zajęła drugie miejsce. Scenariusz w załączniku poniżej.

SCENARIUSZ

Serdecznie polecam również przesłuchanie utworów podanych w scenariuszu.

Śliwka

SYNOPSIS

SYNOPSIS

Jakiś czas temu nauczycielka z języka polskiego zadała nam zadanie domowe. Pani podała nam temat i  mieliśmy napisać synopsis. Dobraliśmy się po kilka osób, w naszym przypadku w składy Julia, Julia i Wiola oraz Dominika i Magda. Pani z polskiego wyróżniła 4 prace, które poddała głosowaniu w innej klasie. Skład Julia, Julia i Wiola otrzymał 15/19 głosów. Otrzymałyśmy szóstki i byłyśmy bardzo szczęśliwe z tego powodu. Oto logline: „Kierowca zdezelowanego autobusu, chcąc rzucić pracę buntuje się i porywa niczego niespodziewającą się piękną pasażerkę na kurs poza wyznaczoną trasą poza miasto aby zmienić jej i swoje życie. „

Synopsis Julek i Wioli:

    Był zimny styczniowy poranek. Eryk właśnie poszedł do swojej pracy w zajezdni autobusowej. Mijając pokój roześmianych sekretarek, dostrzega wreszcie duże mahoniowe drzwi swojego pracodawcy, którego chce prosić o kilkudniowy urlop. Ten oczywiście go wyśmiewa i każe mu spadać, gdzie jego miejsce. Mężczyzna posłusznie idzie do swojego starego, rozpadającego się autobusu. Jest godzina 5:59, za minutę rozpoczyna się kurs autobusu numer 32. W pojeździe straszny chłód, w tym roku sroga zima w Zgorzelcu i nieodśnieżone drogi. W autobusie już w zeszłym roku wysiadło ogrzewanie, ale co to kogo obchodzi. Kończąc swój kurs po wytyczonej w najdrobniejszych szczegółach drodze, Eryk dotarł wreszcie do przedostatniego przystanku. Zdziwiło go to, że ktoś z tyłu próbuje wgramolić się do autobusu, ponieważ przez cały swój kurs nie spotkał żywego ducha. W lusterku nad kierownicą zobaczył piękną brunetkę o jasnoniebieskich oczach. Nie szła zbyt prosto, była pijana. Trochę zmarnowana życiem, ale ciągle niezła sztuka. Na oko jakieś 22 lata. Kierowca przez jakiś czas się jej przyglądał. Nagle autobus zaczął zbaczać z kursu, a dziewczyna, kiedy tylko się zorientowała, że coś jest nie tak, zaczęła bełkotać jakieś niezrozumiałe słowa i doczołgała się do kierowcy. Eryk przeprosił i odpowiedział spokojnie, że ma się nie denerwować, ponieważ tylko się pomylił. Dziewczyna usiadła i zasnęła na twardym, zimnym fotelu.

 

     Natasza obudziła się w ciemnym, wilgotnym i starym pokoju. Przetarła lekko oczy, by się lepiej przyjrzeć. Cała sceneria przyprawiała ją o dreszcze. Nic nie pamiętała. Pomyślała, że za dużo wypiła poprzedniej nocy. Po jakimś czasie zaczyna nieco bardziej kontaktować
i orientuje się, że siedzi w kącie ogromnego pokoju na brudnym, śmierdzącym materacu. Lewa ręka przypięta była kajdankami do zimnego, wręcz zamrożonego kaloryfera. Tak minęło kilkanaście godzin, ale sama już straciła rachubę czasu. Przemarznięta do kości widzi wreszcie światło dobiegające z uchylonych drzwi. Eryk wszedł i uśmiechnął się. Przyniósł tacę z bułką i kilkoma przydatnymi produktami. Natasza pomyślała, że ten facet w wieku jej ojca może naprawdę ją skrzywdzić. Zaczęła krzyczeć, ale mężczyzna nawet nie zareagował. Nucił pod nosem jakąś piosenkę z lat 80. i przygotowywał jedzenie dla Nataszy. Podszedł do niej. Dziewczyna prosiła go, by ją wypuścił. Jednak Eryk ciągle powtarzał, że bardzo ją kocha i nigdy nie pozwoli jej odejść. Przychodził codziennie. Natasza nie wiedziała nawet ile dni, miesięcy upłynęło. Straciła nadzieję na odzyskanie wolności. Eryk uwielbiał całować ją i dotykać, czasem był bardzo delikatny, jednak, kiedy był zdenerwowany, potrafił ją pobić do nieprzytomności. Sprawiało mu to wielką przyjemność. Natasza nie miała siły, by go odepchnąć czy nawet krzyknąć.

 

     Pewnego dnia Eryk przyszedł do tej obskurnej nory szczęśliwy jak nigdy dotąd. Wyznał Nataszy, że dzisiaj się jej oświadczy. Dziewczyna nawet nie kiwnęła głową. Kiedy wyszedł, postanowiła uwolnić się. Od kilku nocy była tak wykończona, że Eryk jej nie przywiązywał. Nataszy udało się uciec. Wbiegła na drogę i próbowała zatrzymać jakiś samochód. W końcu trafiła do szpitala. Po odzyskaniu sił zmieniła adres i wciąż z nie najlepszą kondycją psychiczną próbowała wrócić do normalnego życia. Policja odnalazła Eryka, który trafił do szpitala psychiatrycznego.

 

     Mijały kolejne miesiące. Z pomocą rodziny i przyjaciół kobieta powoli zapominała
o swojej okropnej przeszłości. Wreszcie odnalazła swoje szczęście. 25 czerwca 2013 roku miała ostatnią wizytę u psychologa. Zabrała ze sobą swoją ulubioną torebkę, kluczyki od samochodu i portfel. Jeszcze tylko ostatnie poprawki przed lustrem i mogła wyjechać.
W gabinecie krzesło było odwrócone tyłem, dopiero po dłuższej chwili zobaczyła swoją psycholog leżącą na podłodze w kałuży krwi, a na krześle uśmiechniętego Eryka…

 

 

 

A tutaj drugi synopsis Magdy i Dominiki:

 

     Kierowca autobusu, chcąc zmienić swój dotychczasowy harmonogram dnia, postanowił wprowadzić nieco szalony plan w życie. Na stole zostawił podpisane papiery rozwodowe, które dzień wcześniej wręczyła mu jego małżonka. Ubrany w hawajki i pomarańczową koszulę poszedł do pracy. Jeździł po mieście, ale nie zatrzymywał się na żadnym przystanku. Dopiero, gdy zobaczył młodą, ładną kobietę stojącą na poboczu, zatrzymał pojazd. Kobieta elegancka, z neseserem w jednej i telefonem w drugiej ręce nawet nie zareagowała na to, że jakieś dziecko upadło i się zraniło. Nawet kazała mu się zamknąć. Mężczyzna, nie mogąc na to patrzeć, najpierw pomógł maluchowi, a później siłą zaciągnął zdezorientowaną kobietę do autobusu. Kierowca zamknął wszystkie drzwi, a kobiecie zabrał telefon i teczkę. Ruszył z piskiem opon poza granice nie tylko swojej trasy, ale również miasta. Nie zwracał uwagi na docinki kobiety, a jedynie włączył głośno radio i śpiewał jakieś kultowe piosenki. Pierwszym przystankiem okazała się mała wioska, w której był dom dziecka. Mężczyzna się w nim wychował. Nie opuścili jednak pojazdu i wszystko kobieta mogła zobaczyć jedynie przez szybę. Kobieta nie rezygnuje, uderza w szybę, woła o pomoc. Drugi przystanek to jedna z najbiedniejszych dzielnic w okolicy. Mężczyzna, jak się dowiadujemy, tam dorastał. Kobieta zaczyna w końcu go słuchać, chociaż robi to niechętnie. Dużą uwagę zwraca na pogodne twarze wszystkich wokół. Od tamtej pory zaczynają być ścigani przez jeden radiowóz. Przystanków nie ma, ale mężczyzna dalej „otwiera oczy” młodej bizneswoman. Ta siada jak najbliżej niego i ignoruje syreny policyjne. Autobus rozpędza się coraz bardziej i jazda staje się niebezpieczna. Powodują mała kolizję, ale autobus dalej jedzie. Znikąd pojawia się helikopter, w całym kraju jest głośno tym porwaniu, które transmitowane jest na żywo. Kobieta okazuje się być szefową jednej z najlepiej prosperujących firm developerskich. Pokonują kolejne kilometry i wyjeżdżają ze wsi. Kiedy zbliżają się do miasta, mężczyzna wskazuje osoby podobne właśnie do kobiety. Nieczułe na krzywdę ludzką, na nic, co się dzieje wokół. Każdy biega, duży tłok, samochody im ustępują, a ludzie uskakują na chodniki. Ktoś zamieszcza informacje, że mężczyzna chce ich zabić. To jest nieprawda. Kobieta wie o tym, że muszą dostać się na jeszcze jeden przystanek. Rozumie mężczyznę, gdyż poznała jego historię. Zauważyła, jak bardzo pragnie zmienić swoje życie, jak chce osiągnąć coś więcej, nie tracąc swojego człowieczeństwa. Ostatnim przystankiem jest plaża. Wtedy to mężczyzna wypuszcza kobietę, a policja chce go aresztować. Ona jest przeciwna. W podzięce za „otwarcie oczu” daje mu propozycję pracy w jej firmie, w której zmienia również zasady. Pierwszym telefonem, jaki wykonuje, jest telefon do małej córeczki, z którą postanawia spędzić resztę tego pełnego wrażeń dnia. Zdezelowany autobus zostaje odrestaurowany i służy jako mała kawiarenka, która stoi obok firmy developerskiej. Kobieta mianowała go symbolem początku nowego życia.

 

 

Wiola.

Wygrałyśmy!

Miła niespodzianka

Jakiś czas temu na języku polski dostałyśmy specjalne zadanie domowe: przygotować prezentację multimedialną lub nagrać spot filmowy pod tytułem „Adam Mickiewicz „Dziady” część III – lubię to!”. Nagrałyśmy film w składzie: Julia, Julia i Wiola razem z naszą koleżanką z grupy Krytyków – Karoliną, za który zostałyśmy nagrodzone szóstkami z polskiego.
http://www.youtube.com/watch?v=Ubt3Wn-iXao&feature=youtu.be

Nasza praca została wysłana na konkurs „Adam Mickiewicz – lubię go!” organizowany przez MOZ NSZZ „Solidarność” oraz Gimnazjum nr 5 im. Władysława Webera w Rybniku. W poniedziałek poszłyśmy na rozdanie nagród i okazało się że dostałyśmy I miejsce. Jesteśmy mile zaskoczone i szczęśliwe.
                                                                                                              Żoli

„Nieulotne”

http://1.fwcdn.pl/po/40/69/584069/7515772.6.jpg?l=1357908451000

„Nieulotne” reż. Jacek Borcuch

Dzisiaj chciałabym wspomnieć o polskim filmie „Nieulotne”. Szczerze powiedziawszy kiedy wybierałam się na ten film byłam nastawiona pesymistycznie. Jak się okazało film nie był taki zły i nie zgadzam się z negatywnymi opiniami na jego temat. Może pokrótce opowiem o jego fabule. Więc tak, film opowiada o dwójce młodych studentów. Karina i Michał wyjeżdżają na wakacje do Hiszpanii. Pracują, bawią się, prowadzą dość beztroskie życie. Cały ich romans przerwany zostaje drastycznymi wydarzeniami. Od tego czasu ich życie przechodzi ogromną metamorfozę. Tym razem Jacek Borcuch postarał się o drastyczne zwroty akcji i zapewne wielu ludzi wychodziło z kina z otwartą buzią, nic nie rozumiejąc. Nie jest to bardzo porywająca historia, ale zaskakuje widza. Wydaje mi się, że to dość ważne, by nie wkradła się w film monotonia. Całą kompozycję obrazów dopełnia gra aktorska. Aby dowiedzieć się czegoś więcej odsyłam do obejrzenia filmu „Nieulotne”. Ważne jest to, żeby poddać go własnej ocenie i nie sugerować się opinią innych.

Wiola z Piątki.

Jeden Dollar,a może tak wiele.

Większość z Was pewnie wdziała ten krótki filmik. Był on swego czasu bardzo popularny w sieci.  Pomyślałam,że watro do niego wrócić,gdyż niesie ze sobą proste i szczere przesłanie. Warto pomagać i mieć otwarte serce na innych. Łamie tez pewien stereotyp człowieka bezdomnego, który każde zdobyte pieniądze przeznacza na alkohol. Jest to droga jednego Dollara,który tak wiele był w stanie odmienić.

http://www.youtube.com/watch?v=9DXL9vIUbWg

Śliwka