Cześć,
tak to znowu ja :3
Jestem zainspirowana i wykorzystując fakt że mam psa codziennie wychodzę na spacerki :) Zima idzie, a nie można dopuścić, aby nagromadziła się następna warstwa ocieplacza!
W piątek Pani Anetka ćwiczyła z nami nasze zgrabne tyłeczki! :p
W sobotę ciężko było mi wstać przez zakwasy :(
Mam nadzieję, że dziewczyną także!
Ale za to bardzo Panią kocham, że ma cierpliwość, chęci i za to, że poświęca nam swój cenny czas. Bo dzięki tak wspaniałej osobie jaką jest Pani robimy coś dla siebie, coś czego ciągle się wyrzekamy. Czemu? Przecież każdy z nas chce się czuć dobrze w swoim ciele, chce się podobać innym, pozbyć się kompleksów.
Mówimy „od jutra zacznę” i gryz czekolady, „będę ćwiczyć regularnie” i kolejny gryz, „muszę coś ze sobą zrobić” i gryz, aż w końcu nadejdzie koniec czekolady.
Ale po co odkładać na jutro coś, co możemy zrobić dziś?
Ja także tak mam i mimo, że rozum podpowiada, przestań, to jest złe, zrób coś, co da Ci prawdziwe szczęście, te nasze słodkości, ciasteczka wygrywają :’(
Tym razem spróbuje się nie poddać. Tym razem chcę wiedzieć, jak to jest dać radę.
Trzymajcie kciuki za mnie, a ja trzymam je za Was.
Buzka :*

A to my pracujące na zajęciach :p

Karolina :)

Kochani,
Pamiętacie słynnego „Łysego”, naszego zwariowanego nauczyciela wf’u?
Tak wiem, ciężko zapomnieć :P
Chciałabym się na początku pochwalić za Pana Tomasza, ponieważ w tym roku szkolnym został on opiekunem SU! Gratulacje! :)
Ale to koniec sukcesów, nasz opiekun pozostał również hojnie obdarzony tytułem: „Mistrz nas mistrzami” przez społeczność uczniowską :) również gratulacje i brawa! :P
Dobrze, a teraz przejdę do sedna, ponieważ to nie do końca to co chciałam przekazać :)
Jeszcze rok temu serdecznie nienawidziłam siatkówki. Twierdziłam, że to beznadziejna gra, która polega na odbijaniu piłki do góry, a następnie zwaleniu winy na gracza obok, twierdząc, że nieodbita piłka to jego wina. I tak w kółko: serwis, odbicie, przejście, serwis, odbicie, przejście…
A teraz? Siatkówka stała się moim ulubionym sportem, za sprawą Pana Tomasza.
To właśnie on rzucił mnie na głęboką wodę i przekonał do gry z chłopaki, co naprawdę wydawało mi się koszmarem. Ale teraz krok po kroku, z dnia na dzień jestem coraz lepsza! Metodą prób i błędów, za które płacę przysiadami (przynajmniej pośladki będą fajne) widzę w sobie zmianę, a zarazem motywacje, aby pokazać, że ja też potrafię.

Dlatego Wszystkim czytającym chcę powiedzieć, że naprawdę warto nad czymś pracować, nie zniechęcać się, włożyć serce, siebie, swoją duszę, a efekty przyjdą!
Jak nie jutro – to za tydzień, nie za tydzień – za miesiąc, nie za miesiąc – za rok, ale przyjdą! Ja jestem bardzo dumna z siebie i czuje się spełniona:3
I życzę tego również Wam! To wspaniałe uczucie, wiedzieć, że jestem coraz lepsza :)
I każdy z Nas może być, wystarczy się odważyć, przełamać bariery i powiedzieć:
„Teraz moje pięć minut, patrzcie i podziwiajcie, bo ja daje sobie radę, robię krok w przód”

I właśnie w tym momencie, chciałabym bardzo podziękować Panu Tomaszowi za motywacje, chęć współpracy, nieustającą pomoc i wiarę we mnie :)
To wiele dla mnie znaczy, że pomimo wszystko jestem akceptowana, również przez wspaniałych chłopaków, z którymi mam przyjemność grać!
Dziękuję, z całego serca, mam nadzieję że nie zawiodę :)
Przysiad!

 

Karolina :)

Wiecie czym jest miłość?
Jak Wasza Pani od fitnessu daje Wam wycisk, a Wy z utęsknieniem czekacie na kolejne zajęcia. A kiedy ten dzień nadejdzie, czekacie całe 7 godzin lekcyjnych, aby przyjść i dostać kolejny wycisk :P
We wtorek miałyśmy wspaniałe zajęcia, po których wciąż mam zakwasy. Ćwiczyłyśmy rączki i klatkę piersiową. Ja nie mam bladego ani innego koloru pojęcia jak Pani daje radę wykonywać taką ilość ćwiczeń bez przerwy! Kiedy ja męczę się po 3 powtórzeniach Pani robi ich miliony :O A wiecie co było wspaniałe? Że nie tylko ja marudziłam na tych zajęciach, ale moje kochane towarzyszki także :P w końcu nie czułam się osamotniona!
Ale również usłyszałyśmy jeszcze jedną fenomenalną wiadomość!
Albowiem, zajęcia będą odbywać się również w piątek !!
Czyli teraz będziemy się spotykać (poza wf) 2 razy w tygodniu! :) :) :)

A oto nasze wtorkowe zmagania:

To do zobaczenia!
Karolina :)

Cześć Wszystkim,

To mój pierwszy wpis tutaj, więc proszę o wyrozumiałość :) Jestem Karolina, najwspanialsza uczennica Pani Anetki oraz Pana Tomasza ;p

Wraz z moimi kochanymi koleżankami i fantastyczną Panią Anetką ćwiczymy, aby pozbyć się tego i owego. Spotykamy się w każdy poniedziałek i ciężko pracujemy. Przynajmniej dziewczyny i Pani Anetka, bo ze mną to różnie bywa, ale za to moja wspaniała nauczycielka mnie wciąż motywuje! :)
Każdy by chciał wyglądać jak Ewa Chodakowska, czy Mel B, ale, jak zdążyłam się przekonać, to tyle roboty, że najlepsi wymiękają. Nawet myślałam, czy lepiej by nie było po prostu pokochać swoich krągłości… Ale, moje kochane motywatorki wciąż dają mi energię i siłę, by pracować nad sobą!
Kolejny poniedziałek już niebawem. Szczerze mówiąc to nie mogę się doczekać kolejnych zajęć. Ta atmosfera, ludzie, śmiechy… Wtedy docenia się chwile :)
Dla takich ludzi, warto czasami się pomęczyć.
Więc wszystkim czytającym życzę ludzi, którzy będą Was motywować i dawać porządnego kopniaka na zachętę. Ludzi, przy których będziecie czuć się szczęśliwi.
Takich ludzi, z którymi ja widuję się w każdy poniedziałek :)
Do usłyszenia!

Na zdjęciu:
tuż po zajęciach,
na czarno najwspanialsza Pani Anetka
W białej bluzce Karolina
I w kosmicznej bluzie, ja we własnej osobie

Karolina :)

Choszczeńskie bieganie

18 września 2015 roku na choszczeńskim Placu Witosa odbyła się kolejna, już VIII edycja Choszczeńskiego Biegu Terenowego. Imprezę zorganizowało choszczeńskie Centrum Rekreacyjno-Sportowe.

O tym, że nasze choszczeńskie bieganie ma się dobrze, świadczy chociażby udana próba wskrzeszenia Choszczeńskiej Dziesiątki, której podjął się nasz ambasador Królowej Sportu medalista Mistrzostw Świata, Paweł Czapiewski. Fakt, że coraz częściej spacerowicze przemieszczający się naturalną formą ruchu (szybciej lub wolniej) wokół naszego jeziora Klukom, coraz częściej dają „wolną ścieżkę” tym, którzy już są na wyższym poziomie wtajemniczenia, również o tym świadczy. Te okoliczności  cieszą wszystkich, którym zdrowie naszego narodu leży na sercu ogólnie, a szczególnie naszą społeczność lokalną. Do tej grupy należy również społeczność naszej szkoły.

Tradycyjnie już pod wodzą pana Andrzeja Zakrzewskiego młodzież naszej szkoły w licznej grupie przyłączyła się do choszczeńskiego biegania. Zjawili się na miejscu o czasie założonym przez naszego Guru. Pan Zakrzewski w krótkich żołnierskich słowach przedstawił założenia taktyczne i plan minimum,  przeprowadził rozgrzewkę wśród tłumnie przybyłych zawodników z terenu całej gminy. I…. wystartowali. Po biegnących nie było już śladu, bowiem wszystko przesłaniał  tuman kurzu wzniecony przez szybko umykające podeszwy butów. Było co oglądać.

Rywalizacja odbyła się w szerokim zakresie kategorii wiekowych. Nas najbardziej interesowała rywalizacja w dwóch kategoriach tj. klas trzecich gimnazjalnych i pierwszych ponadgimnazjalnych gdzie w rywalizacji dziewcząt zwyciężyła Magda Naskręt z klasy I TH, a jej koleżanka z klasy Patrycja Kiełbik znalazła się tuż za podium, na miejscu czwartym. Nasi chłopcy w tej samej kategorii wiekowej, również sprawili się na medal, a szczególnie Kamil Michalak z klasy I TB, który zajął miejsce drugie. W kategorii klas drugich i trzecich szkół ponadgimnazjalnych Nasi sportowcy również nie zawiedli i wypełnili założenia taktyczne naszego opiekuna. W kategorii dziewcząt Agata Węgrowska z klasy II LOa minimalnie przegrała rywalizację o miejsce trzecie, ale chłopcy dali czadu i nasz faworyt Oskar Jackowski nie dał szans rywalom i pewnie zwyciężył, natomiast Jan Pierzak z klasy III A zajął trzecie miejsce. Naszym biegaczom gratulujemy i dziękujemy za dostarczenie mega pozytywnych emocji.

Wyniki są super, ale inicjatywa imprezy i nasz w niej udział jeszcze bardziej są super. To cieszy i motywuje do pracy na przyszłość.