Podsumowanie

W projekcie „Mazurski folklor w obiektywie” wzięli udział uczniowie klasy II D z Gimnazjum nr 2 W Ełku: Nicol Kurzynowska, Kamil Grabowski, Daria Trojgo, Aleksandra Kozikowska, Damian Sosnowski oraz Krzysztof Pierczyk. Nasza grupa pracowała pod przewodnictwem Pani Julii Kłoczko. Cały projekt, jak można domyślić się po tytule bloga, dotyczył różnych form mazurskiego folkloru zachowanego w naszym mieście. Odnaleźliśmy ciekawe miejsce, które zrzesza amatorów kultury tradycyjnej. Na ełckim Wąskim Torze zobaczyliśmy, jak wyglądało pszczelarstwo w dawnych czasach i jak wygląda dziś, obejrzeliśmy skład kolejki wąskotorowej, odwiedziliśmy artystów ze stowarzyszenia ESTiAN. W ramach projektu wykonaliśmy zdjęcia, obrobiliśmy je, ale także dowiedzieliśmy się wiele o przedmiotach, które fotografowaliśmy. Tworzenie całego projektu przebiegło bez większych problemów i dostarczyło nam sporej dawki wiedzy o pszczelarstwie, rzeźbiarstwie, różnych formach zdobienia etc. Ta wiedza poszerzyła nasze horyzonty i mamy nadzieję, że przyda nam się w przyszłości.

Ptaki

Nasz przewodnik po Skansenie Pszczelarskim zajmuje się także hodowlą niezwykłych ptaków – zarówno z kraju jak i ze świata.

Oto kilka z nich, które spodobały nam się najbardziej.

 

Maszyny oraz narzędzia

Przy okazji zobaczyliśmy kilka maszyn znajdujących się na terenie Skansenu ;)

Wiecie do czego one służą?

My już wiemy :)

Rzeźby i inne rękodzieła

 

Pisaliśmy już wcześniej o wizycie u artystów i twórców nieprofesjonalnych. Ich siedziba także mieści się  terenie stacji Ełckiej Kolejki Wąskotorowej.  Stowarzyszenie ESTiAN skupia utalentowanych i świetnie zorientowanych w kulturze tradycyjnej ludzi. Mieliśmy okazję do nich zajrzeć i ich poznać. To spotkanie wywarło na nas bardzo pozytywne wrażenie. W pracowni stowarzyszenia obejrzeliśmy wystawę przedmiotów stworzonych przez miejscowych artystów oraz nauczyliśmy się rzeźbienia w drewnie. Hafty i malarstwo tylko podziwialiśmy. 

Miejscowi pasjonaci rzeźby ściśle współpracują ze Skansenem Pszczelarskim, w którym to wystawione są ule, które wyszły spod ich dłuta :)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Pszczoły i pszczółki

„Księżyc miodem ocieka na ustach szalonych. Żarłoczne są tej nocy ogrody i domy.”/ Guillaume Apollinaire

Ule słomiane, drewniane i nie tylko ; )

 

Dnia 15.04 (poniedziałek) odwiedziliśmy ełcki Skansen Pszczelarski. Z początku nie wydawał się on zbyt interesujący, lecz w miarę zwiedzania i słuchania opowiadań właściciela, temat zaczął nas wciągać.
Pierwszą rzeczą, która rzucała się w oczy zaraz po wejściu były oczywiście przeróżne ule. Począwszy od zwykłych, takich jak przychodzą każdemu na myśl gdy słyszy słowo „ul”, na umieszczonych w rzeźbach lub robionych na podobiznę domów, kończąc. Nie zabrakło także uli „starej daty”. Najstarszy z nich, zrobiony ze słomy, miał ponad 220 lat! Kolejny pod tym względem było 180-letni ul wykonany z odciętej kłody. W przeciwieństwie do słomianego, ma on specjalne miejsca na umieszczenie plastrów. Jednym z rodzajów uli, które także znajdują się w skansenie, to tak zwane (co może poniektórych dziwić) uliki weselne. To właśnie w nich wychowywane są matki zanim trafią do nowego ula.
Ule to oczywiście najważniejsza rzecz w procesie wytwarzania miodu. Lecz co, gdy miód znajduje się już na plastrach? Trzeba go oczywiście stamtąd wydobyć. Aby to zrobić należy posłużyć się miodarką. Stare miodarki także znajdują się w skansenie. Różnią się one od tych nowych tym, że dziś zazwyczaj wszystko jest zautomatyzowane. Jednak wiele osób nadal  posługuje się zwykłymi ręcznymi maszynami tego typu.
Poza miodem od pszczół można pozyskać także bardzo przydatny wosk, którego używa się do produkcji świec. Lecz jak przetworzyć wosk aby się do tego nadawał? Jak się dowiedzieliśmy nie jest takie trudne. Służą do tego specjalne kotły zwane topiarkami. Procedura a także wygląd samych kotłów nie wiele się zmieniły w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat. Należy podgrzać wosk do temperatury około 120˚C, co wytworzy ciśnienie około 1400 hPa. W ten sposób właśnie wytapiało i wytapia się wosk. Potem należy go już tylko rozprasować na służących do tego maglach.
Chociaż skansen nastawiony jest głównie na pszczelarstwo, to nie zabrakło też paru eksponatów związanych z osami czy szerszeniami.  Są to głównie ich gniazda oraz zasuszone osobniki.  Nasz przewodnik wiedział wiele także o tych owadach i znakomicie je nam opisał.  Robił to w taki sposób, że naprawdę nas to zafascynowało i wciągnęło.
Podsumowując. Wszystko co umieszczone jest w muzeum, poza tym że jest bardzo ciekawe z samego wyglądu to jeszcze jest świetnie oprawione w bardzo ciekawe opisy właściciela całego przybytku. Zna on się bardzo dobrze na tym, czym się zajmuje i potrafi w bardzo interesujący sposób przekazać to młodym pokoleniom.

Święto miodu :)

Zainteresował nas temat miodu, więc dziś troszkę więcej na ten temat:
Rok temu a dokładnie 06.10.2012 w Ełckim Centrum Kultury odbyło się  „Regionalnego Święta Miodu”. Elementem  imprezy i odbywających się w jej ramach konkursów było kultywowanie, propagowanie i pogłębianie wiedzy o tradycjach kuchni regionalnej Warmii, Mazur i Powiśla. Oprócz tego promowana była żywność pochodzenia lokalnego, w tym oczywiście miód, mówiło się o ochronie regionalnego dziedzictwa kulinarnego oraz zachowaniu niepowtarzalnych smaków produktów żywnościowych. W trakcie Święta mieszkańcy Ełku i turyści mogli poszerzyć wiadomości na temat właściwości odżywczo-zdrowotnych miodów. Odbyły się również konkursy na najlepszy miód: rzepakowy, lipowy, gryczany i wielokwiatowy, w których do rywalizowali ze sobą pszczelarze z całego naszego regionu.
W tym Święcie brały także udział wszystkie gospodynie domowe, które chciały poszczycić się swymi wypiekami z dodatkiem miodu. Ponadto imprezie towarzyszył kiermasz produktów pszczelarskich.
W tym roku znów będziemy mieć okazję dowiedzieć się więcej o miodzie. W październiku 2013 r. miasto Ełk ponownie organizuje „Regionalne święto miodu”. Podczas tego „słodkiego” wydarzenia jury wyłoni laureatów konkursu na najlepsze miody w pięciu różnych gatunkach. Zwieńczeniem zmagań konkursowych będzie wyłonienie najlepszego ciasta z miodem.

Mazurski Folklor

Na mapie Ełku można odnaleźć niezwykłe miejsce: niby w centrum, a jednak na uboczu znajduje się przystań dla twórców ludowych, a także miłośników szeroko pojętej kultury tradycyjnej. Są tu rzeźbiarze, jest Skansen Pszczelarski, a także Ełcka Kolej Wąskotorowa. Opowiemy trochę szerzej o tym ciekawym miejscu. Skansen został założony i jest prowadzony przez pana Lucjana Różyckiego, z zawodu kolejarza. Można w nim podziwiać najbardziej unikalne barcie (ule): niektóre zostały wykonane przez miejscowych artystów-rzeźbiarzy, inne sprowadzone z różnych części Mazur, zaś najstarsze eksponaty pochodzą z terenów Wileńszczyzny.
Oprócz samych uli w ełckim skansenie zostały zgromadzone unikalne eksponaty, które dokumentują pracę bartnika i pszczelarza na przestrzeni lat. W zbiorach znajdują się między innymi: stare ule, kuszki, narzędzia pracy pszczelarza. Stała ekspozycja prezentuje różnego rodzaju ule wydrążone z pni drzew, zdobionych rzeźbą lub unikalnym kształtem nadanym przez naturę. Niektóre z nich mają niepowtarzalne słomiane dachy.
Skansen znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie Ełckiej Kolei Wąskotorowej.
100-letnia Ełcka Kolej Wąskotorowa jest jedyną czynną tego typu atrakcją turystyczną w regionie Warmii
i Mazur. Została wybudowana w latach 1910-1917, a dziś uznawana jest za cenny zabytek kultury technicznej. W roku 1992 wpisano ją do rejestru zabytków. Na miejscu znajduje się również Muzeum Kolejnictwa, można tu podziwiać halę lokomotywowni i taboru.
Na stacji Ełckiej Kolei Wąskotorowej znajduje się także pracownia Ełckiego Stowarzyszenia Twórców i Artystów Nieprofesjonalnych.
W pracowni na Wąskim Torze odbywają się warsztaty rzeźbienia w drewnie, malowania akwarelami, haftowania krzyżykiem, wyrabiane są różne ozdoby na kartkach okolicznościowych, serwetach czy obrazach. Dzięki uprzejmości rzeźbiarzy, mogliśmy zobaczyć rzeźby nowoczesne, płaskorzeźby, rzeźby tradycyjne, a nawet sami spróbować swoich sił w pracy z dłutem. Pan Stanisław Rudnik opowiedział nam o swojej pasji w niezwykle barwny i ciekawy sposób, za co jesteśmy bardzo wdzięczni

 

P.S. Dziękujemy naszej koleżance z 2C Dominice Walo za użyczenie zdjęć kolejki wąskotorowej.

Miód, wszędzie miód.

Najsłynniejszym gospodarstwem w naszych okolicach, które zajmuje się wyrobami z miodu to Gospodarstwo Pasieczne Bartnik Mazurski. Początki działalności Gospodarstwa Pasiecznego Bartnik Mazurski sięgają 1957 roku. Tajemnica sukcesu Bartnika Mazurskiego tkwi w tradycyjnym podejściu do produkcji oraz zaangażowaniu właścicieli. Praca z pszczołami wymaga cierpliwości i czasu; procesu powstawania naturalnego miodu nie da się w żaden sposób przyspieszyć. Na końcowy produkt warto jednak czekać, zwłaszcza, że w przypadku Bartnika Mazurskiego mamy do czynienia z miodem naprawdę najwyższej jakości, który w mijającym roku zdobył wiele prestiżowych laurów.

Pozostałe nagrody i wyróżnienia zdobyte przez miód Lipowy Bartnika Mazurskiego:
- Targi Produktów Regionalnych 2012, złoty medal w konkursie „Regionalia”, kategorii „Skarby natury”
- Produkt roku wyróżnienie I stopnia Gazety Olsztyńskiej
- Wyróżnienie I stopnia w tegorocznej, VIII edycji konkursu „Najlepszy Produkt i Usługa Warmii i Mazur”,
którego celem jest wyłonienie optymalnie najlepszych produktów w regionie, a także ich promocja na rynku lokalnym, krajowym i Unii Europejskiej.

Trochę zdjęć ze spotkania

Są to zdjęcia ze spotkań, na których omawialiśmy cel naszego projektu, oraz krótkie przedstawienie prezentacji. ; )

css.php