Opowiadanie babci Danuty o Zaduszkach

Moja babcia Danuta mieszka na wsi niedaleko Radomia.  Opowiadała mi, że dawnej ludzie też odwiedzali groby bliskich, stroili kwiatami, jedliną i zapalali znicze. Ludzie wierzyli, że w noc przed Dniem Wszystkich Zmarłych dusze zwolnione z czyśćca wracają na ziemię, błądzą po drogach i cmentarzach wołając o pomoc, modlitwę oraz o ofiary. Babcia mówiła, że pamięta jak starsi ludzie opowiadali, że takie dusze czują głód i pragnienie, potrzebują wypoczynku i bliskości krewnych. Dlatego też żywi przygotowywali dużo potraw, które wraz z wódką zostawiali na stole by nie obrazić czy rozgniewać dusz. Złe dusze mogły wyrządzić szkody i nieszczęścia, straszyć albo sprowadzić śmierć. Wieczorem przed Świętem Zmarłych nie wolno było również wykonywać żadnych gospodarskich prac, nie wychodzono wieczorem do sąsiadów. Babcia mówiła, że nie można było nigdzie jeździć, bo dusze zmarłych straszyły. Dlatego gospodarze zostawiali uchylone na noc drzwi, a progi kropili wodą święconą. Inny zwyczaj to stawianie wody i wieszanie ręczników, by dusze zmarłych mogły się obmyć po długiej podróży, a także ogrzać przy piecu, w którym palił się ogień. Babcia pamięta, że goszczono w domach żebraków, albo jak na nich mówiono dziadów. Gospodarze wierzyli, że modlitwa dziada ma szczególne znaczenie, a także dusza zmarłego krewnego przybywająca na ziemię w dzień zaduszny może przybrać właśnie postać dziada czy żebraka. Babcia opowiadała, że ludzie rozpalali ogniska na rozstajnych drogach, cmentarzyskach i paliły się do wschodu słońca, aby błąkające dusze mogły przy nich odnaleźć drogę, odpocząć i ogrzać się. Prawie wszystkie groby na cmentarzu usypane były z ziemi albo piasku. Krzyże były żelazne, czasami groby były ogradzane metalowym płotkiem. Nazwiska zmarłych pisane były farbą ręcznie. Ale babcia mówi, że najważniejsza jest modlitwa.

3 thoughts on “Opowiadanie babci Danuty o Zaduszkach

  1. Olu,

    Stworzyłaś interesujący, bogaty w treść wpis, który powstał dzięki zgromadzeniu informacji w najlepszy z możliwych dla badacza sposobów – dzięki rozmowie z babcią! Gratuluję Ci! Ponadto zredagowałaś tekst znakomicie – czyta się go z przyjemnością i można w nim odnaleźć literacki walor :) Takie źródło informacji to prawdziwy skarb, a tobie udało się go odkryć! Mam nadzieję, że jeszcze będziemy mieli okazję przeczytać na waszym EtnoBlogu podobny wpis :)

    Pozdrawiam ciepło,
    Dorota Marszałek
    dorotamarszalek ostatnio opublikował…Blogi 2.0 – wielkie otwarcieMy Profile

  2. Pingback: » Blog Archive » Podsumowanie modułu III

  3. Stworzyłaś bardzointeriesujący wpis. Informacje zgromadzone od rodziny są bardzo cenne, ponieważ mogą one przetrwać dzięki temu wiele pokoleń. Z tych wspomnień nauczyłam się bardzo dużo. Pozdrawiem Jessica z Antropokulti.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

CommentLuv badge