Co znajduje się w zbiorach Europejskiego Centrum Solidarności?

Uczestnicy ważnych dla Polski wydarzeń historycznych często, przekonani o wielkim znaczeniu tych chwil, fotografowali, jak to określają – „dla wnuków”. Robienie zdjęć, zwłaszcza w czasie stanu wojennego, było zazwyczaj niebezpieczne. Groziło aresztowaniem, a w najlepszym przypadku konfiskatą aparatu. Nowy aparat nie było łatwo nabyć…. Takim odważnym ludziom, fotografom zawodowym, ale i fotoamatorom, zawdzięczamy kolekcję ponad 42 tys. zdjęć, które trafiły do archiwum fotograficznego Europejskiego Centrum Solidarności. Są to fotografie w formie tradycyjnych odbitek, negatywów i slajdów oraz plików cyfrowych wykonanych z oryginalnych historycznych zdjęć. Trafiają do nas poprzez poszukiwania w przepastnych szufladach domowych archiwów, czasem są przynoszone do archiwum przez autorów lub właścicieli. Pochodzą głównie z lat 1980 – 1989. Uwieczniają początki „Solidarności”, strajki sierpniowe na Wybrzeżu, pielgrzymki do Polski Jana Pawła II, początek stanu wojennego i zamieszki na ulicach miast w czasie jego trwania, obozy dla internowanych, osobę i pogrzeb ks. Jerzego Popiełuszki, strajki w 1988, rok 1989 – Okrągły Stół, kampanię wyborczą przed pierwszymi wolnymi wyborami parlamentarnymi, okres prezydentury Lecha Wałęsy.

Opracowujemy je w sposób naukowy – opisujemy zdarzenia i osoby na nich występujące, ustalamy daty wykonania, a potem udostępniamy wszystkim zainteresowanym do wystaw, publikacji i badań naukowych. Służą też projektowaniu przyszłej wystawy stałej ECS.

ECS_T_F_0060 Janusz Balanda Rydzewski

Fot. Janusz Bałanda-Rydzewski

Nasze fotografie to historie zatrzymane w kadrze. Często opowiadają dzieje osób na nich pokazanych lub skrywają losy swoich autorów. Interesującym przykładem tego, jak fotografowanie może zmienić życie autora, jest przypadek Tadeusza Kłapyty.

Przyjechał do Gdańska z małego miasteczka w Kotlinie Kłodzkiej podczas urlopowych wędrówek latem 1979 roku. Zafascynowało go morze i miasto, ale przede wszystkim stoczniowe dźwigi. W Stoczni Gdańskiej były wolne miejsca pracy. Podjął życiową decyzję – zwalnia się z pracy, pakuje plecak i wyrusza na podbój świata. Został stolarzem okrętowym w Stoczni Gdańskiej im. Lenina. Mieszkał w hotelu robotniczym. Słuchał opowiadań kolegów o sytuacji w pracy. Czuł ich niezadowolenie. Dowiedział się, że  istnieją Wolne Związki Zawodowe. W ręce wpadły mu podziemne publikacje Ruchu Młodej Polski i „Robotnika Wybrzeża”. Udzielił mu się nastrój rosnącego napięcia. Wybuchł strajk. Tadeusz Kłapyta zapamiętale fotografował. Negatywy po kryjomu wywoływał u siebie w hotelu, a odbitki wykonywał w ciemni podczas wyjazdów do rodzinnego domu w Wilkanowie. Później fotografował tragiczne wydarzenia stanu wojennego. Aresztowano go w lutym 1982 „na gorącym uczynku”. Służba Bezpieczeństwa przeszukiwała hotel, a przezorny kolega z pokoju ukrył jego cenne fotograficzne archiwum. Z pewnością dzięki brakowi dowodów Tadeusz otrzymał zaledwie wyrok trzech miesięcy aresztu za naruszenie Dekretu o Stanie Wojennym. Dyscyplinarne wypowiedzenie „za porzucenie pracy” w stoczni wysłano na adres domowy.

Po wyjściu na wolność pomimo odwołań nie został przywrócony do pracy. Ponownie spakował swój plecak i wraz z fotografiami wrócił w rodzinne strony. Tak niepokorne uprawianie fotografii zmieniło bieg jego życia. Po wielu latach swoje archiwum przekazał do zbiorów Europejskiego Centrum Solidarności. Jego fotografie doczekały się publikacji w kilku książkach i są eksponowane na wystawach.

Grażyna Goszczyńska

Dział Fotograficzny ECS

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

CommentLuv badge
css.php