Solidarni z Palestyńczykami?

Jak wielu z nas ma świadomość, że Palestyna została uznana za nieczłonkowskie państwo obserwatora przy Organizacji Narodów Zjednoczonych? Głosowanie w Zgromadzeniu ONZ w listopadzie 2012 r. było dla mieszkańców Zachodniego Brzegu, Strefy Gazy i Wschodniej Jerozolimy, czyli okupowanych terytoriów Palestyny, ważnym gestem solidarności. Jako docenienie ze strony palestyńskiej, flagi państw, które zagłosowały za aktywnym uczestniczeniem Palestyńczyków w najważniejszym forum międzynarodowym, zostały wywieszone na placu przy grobie Yasera Arafata w Ramallah.

Brakuje tam flagi polskiej, nasz reprezentant wstrzymał się od głosu. Był to rezultat różnych kalkulacji wysokiego szczebla, efekt naszych zobowiązań wobec sojuszników, przejaw interesów politycznych. W tę decyzję nie została jednak chyba wkalkulowana solidarnościowa postawa, choć sytuacja starań o rozpoznawalność na arenie międzynarodowej, jest tak bliska historii Polski.

Mieszkam obecnie w Beit Sahur – siostrzanej miejscowości znanego nam wszystkim Betlejem. Są to miejsca zamieszkane głównie przez palestyńskich chrześcijan. Jest to społeczność niewielka, lecz bardzo aktywna w przeważającej mierze muzułmańskim społeczeństwie palestyńskim. Wcześniej, przez ostatni rok, mieszkałam w Jerozolimie i pracowałam dla polskiej organizacji. Przez ten czas wiele zrozumiałam, a przede wszystkim to, jak potrzebna jest zmiany w nastawieniu osób z bezpiecznych krajów względem tych, którzy potrzebują pomocy. Solidarność to bardzo ważny komponent wsparcia, jakie możemy zaoferować w tej sytuacji. Gesty zrozumienia znaczą bardzo wiele dla ludzi z ograniczonymi prawami do samostanowienia.

Wielu napotkanych Palestyńczyków, mówi mi o braku zrozumienia, panujących stereotypach i uprzedzeniach, które blokują proste odruchy sympatii. Z jednej i drugiej strony zapewne. Wielu Polaków przyjeżdża turystycznie do Ziemi Świętej, spędza tu czas, poznaje miejsca i historie oderwane od bieżącego kontekstu i życia codziennego taksówkarza czy sklepikarza. Wiele osób ignoruje fakt, że mają większą zdolność poruszania się po tym kraju niż niejedna osoba urodzona tutaj i mieszkająca na Zachodnim Brzegu, która chce odwiedzić miejsca kultu w Jerozolimie. Często, nawet w okresie Świąt, nie dostają pozwolenia od władz izraelskich. Solidarność staje tutaj w opozycji do ignorowania krzywdy drugiego człowieka, nawet jeśli wymaga to trochę pracy z naszej strony.

Polacy, z historią rozbiorów, okupacji, uzależnienia politycznego i ruchu Solidarności, wydają się idealnym partnerem i wsparciem dla ludzi tutaj. Być może obrazy w mediach kojarzące Palestynę z wybuchami, zamachami czy przemocą, nie pomagają nam zbudować zaufania, a dalej solidarności z tymi, którzy walczą tutaj o swoje prawa.

 

Anna Paluszek

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

CommentLuv badge
css.php