Czerwiec 3rd, 2012 by kasia2217

KATARZYNA CZERLIŃSKA

KAROLINA FIERKA

JULIA ŻYGOWSKA

 

 

 

 

KOSTKA RUBIKA MNIE KRĘCI

 

Niegdyś robiła furorę wśród tłumu znudzonych nastolatków, znudzonych zabawkami i szarzyzną PRL-U. Dziś lekko zapomniana układanka, choć nadal trzyma się w ramach dyscypliny sportowej i sposobu na życie – kostka Rubika. (Nie)zwykły sześcian, którego głównym celem jest ułożenie każdego boku w innym kolorze. Wydaje się proste, lecz czy ktoś jeszcze dziś potrafi sprostać temu zadaniu?

 

Krótka historia kostki

W 1974 roku Erno Rubik, węgierski architekt i rzeźbiarz, wpadł na pomysł stworzenia zabawki, nadającej się dla wszystkich. Okazało się to wielkim sukcesem, bardzo szybko sześcian rozpowszechnił się na całym świecie. Były to czasy naszych rodziców, więc spytałyśmy się ich, czy pamiętają pojawienie się w domach nowej zagadki i jak przeżyły te fascynujące chwile:

- Bardzo szybko – odpowiedziała jedna z mam. – Po chwili odpadła jedna część i całość poszła do kosza. – Inni odpytywani mówili podobnie, ale nie wyrażali się negatywnie o tym przedmiocie.

Niegdyś kostka była mile widzianą, a nawet fascynującą i pochłaniającą wiele czasu zabawką, lecz słabej jakości. Wiele lat temu, kiedy nasi rodzice mieli mniej więcej po 10 lat, układanka ta dopiero wchodziła na półki sklepów. Zapewne prototyp kostki był daleki od ideału. Była to nowość, więc spowodowała ogromny szał.

Jeden z zawodowych graczy – Adam Polkowski, podzielił się z nami, co skłoniło go do zainteresowania się kostką:

- Odczuwałem chęć zrobienia wrażenia na kolegach, rodzicach i samym sobie. Ułożenie kostki było dla mnie niezwykłym wyzwaniem i to dodało mi motywacji.

Na pytanie, czym najbardziej zafascynowała go ta układanka odpowiedział:

- Złożoność, geometria, nieograniczone możliwości.

Dzieci i młodzież szukała zajęcia dla siebie, dlatego ta łamigłówka sprawdziła się jako zabójca czasu. W szybkim tempie uczniowie rozgryźli, jak ją ułożyć, lecz okres popularności kostki skończył się dosyć szybko, jak każdy z takich jednostrzałowców.

 

Dalsze losy sześcianiku

     Po niedługim czasie kostka istniała już tylko jako kolorowa, sześcienna ozdoba na półce. Ludzie zapomnieli jak ją układać. „Ech… Kiedyś to umiałem, ale to było dawno” – wspominał jeden z przechodniów.  Jak to możliwe, że tyle osób bawiło się tą zagadką, a nikt nie potrafił już jej poskładać? Skierowałyśmy to pytanie do mieszkańców gdańskiego Przymorza.

- To wymagało wiele czasu i ćwiczeń, żeby zapamiętać wszystkie ruchy. Ja nie przykładałem dużej wagi do tego zajęcia, więc szybko ulotniła się moja wiedza na ten temat.

Później zadawałyśmy pytanie: skąd było wiadomo, jak ją ułożyć?

– Sami to rozgryzaliśmy, niektórzy umieli, a niektórzy udawali, że  umieją – odpowiadali pytani.

 

Magia czy prosta sztuczka?

Spotkałyśmy również chłopca na przystanku autobusowym, układającego kostkę bardzo szybko. Poprosiłyśmy go o wyjaśnienie nam tego, co robił.

- Hm… Zaczynam od zrobienia cross’a na białej ściance, potem rogów. Potem muszę wykonać kilka ruchów F2L’em…

- E… – skomentowałyśmy, przerywając jego wypowiedź.

- Już tłumaczę. – zaśmiał się – Na początku powinno się ułożyć krzyż, tzw. cross, z białych kostek. Potem  układam rogi. Wszystko to robię na wyczucie, ale później muszę zapamiętać wiele ruchów, by dokończyć pracę. Trzeba się nauczyć mnóstwa różnych kombinacji.

- W jaki sposób można to zrobić? – z ciekawością zapytałyśmy rubikowego „maniaka”.

- Niektórzy po prostu obserwują, jak ktoś wykonuje dane obroty, ale speedcuberzy, czyli ludzie układający kostkę na czas, wolą korzystać ze specjalnych algorytmów. Są to kombinacje ruchów zapisanych literami. Każda z nich odpowiada kierunkowi wykonania kolejnego posunięcia. Na przykład „L” to obrót lewej ścianki w przód, a „L’” lewej ścianki w tył. – odpowiedział.

- To oznacza, że jest tak dużo osób, których fascynuje ta łamigłówka?- pytałyśmy dalej.

- Oczywiście. Od kilkudziesięciu lat ludzie z całego świata uprawiają speedcubing. Najłatwiej ich spotkać na zawodach… O! Mój autobus. Lecę, cześć… – I pobiegł.

Zaciekawione tym, co usłyszałyśmy postanowiłyśmy zagłębić się w ten temat…

 

I się zaczęło…

     Pierwsze mistrzostwa w układaniu kostki Rubika na czas miały miejsce w Budapeszcie w 1982 roku. Jednak do historii przeszły zawody z roku 2007,  na których pojawił się sam Erno Rubik. W tym wydarzeniu wzięło udział około 300 zawodników z 30 różnych państw. W Polsce pierwsze zawody odbyły się w 2007 roku.

Dotarłyśmy do uczniów, którzy byli kilka razy na takim turnieju. Z ich informacji wynika, że konkurs zazwyczaj trwa jeden lub dwa dni. Zazwyczaj liczba osób uczestniczących to około 100, jednak jest to zależne od szczeble zawodów, jak w każdym sporcie

- Oznacza to, że speedcuberzy uważają to zajęcie za sport? – spytałyśmy jednego z odpytywanych.

- Zdecydowana większość. Jesteśmy bardzo zaangażowani w tę dyscyplinę. Poświęcamy kostce każdą chwilę, by wyćwiczyć swoje ruchy, robić je płynnie i szybko. Jest nam o tyle łatwiej, że nasz atrybut jest mały, więc możemy go zabierać prawie wszędzie.

- Czyli wszędzie zabieracie ze sobą również stopery?

- Timer’ów używamy najczęściej w domu. Istnieją specjalne tzw. stackmaty dla speedcuber’ów. Zostały one pierwotnie stworzone do speed stackingu, czyli układania kubków na czas, lecz okazało się, że budowa tych stoperów idealnie pasuje dla kostkowiczów. Stackmaty są bardzo wygodne, głównie ze względu na to, że uruchamiane są czujnikami, do których przykłada się na chwilę obydwie dłonie, po czym się je podnosi, a czas zaczyna płynąć. Urządzenie to jest przymocowane najczęściej do maty, która łagodzi upadek kostki, kiedy speedcuber rzuca ją po ułożeniu, by jak najszybciej położyć znowu swoje ręce na określone wcześniej miejsce.

- Czy na zawodach też używa się stackmaty?

- Zawsze. Ale zwykłych, małych stoperów też nie brakuje, gdyż każdemu zawodnikowi towarzyszy przy ułożeniu sędzia. Zajmuje się on dostarczeniem pomieszanej już wcześniej kostki zawodnikowi, sprawdzaniem czy wszystko jest jak należy i mierzeniem czasu.

- Kto więc miesza te kostki?- zapytałyśmy.

- Mieszacze. Dostają oni scrumble czyli spis algorytmów, by każda zagadka była tak samo pogmatwana jak u innych graczy.

 

Wszechstronność- główna cecha niesamowitej układanki

     Kostka Rubika to nie jedyne istniejące puzzle i speedcubing nie opiera się tylko na niej. Układane są bardzo różne typy kostek: czwórka, megaminx, dwójka, master magic, pyraminx, A to ledwie kilka przykładów ich rodzajów, jednak nie trzeba ich rozpracowywać tylko dłońmi, ponieważ można użyć tylko jednej z nich (one-handed), albo  spróbować stopami (with feets) lub z zasłoniętymi oczami (blindfolded). Niektóre rekordy z pewnych konkurencji wynoszą nawet kilka sekund!

 

Bliżej internetu…

W Polsce została kilka lat temu stworzona ważna dla polskiego speedcubingu strona internetowa, a mianowicie www.kostkarubika.org. Z ciekawości jak powstała, spytałyśmy o nią mistrza Adama  Polkowskiego:

- Stworzenie strony to jeden z najważniejszych kroków, jakiego wraz z przyjacielem, podjąłem się na drodze speedcubingowej przygody. Zajęło to wiele tygodni i zarwanych nocy. Strona cały czas się rozwija i najprawdopodobniej nigdy nie przestanie działać.

Administratorzy zorganizowali przez nią zawody internetowe, nieoficjalne, zwane Ligą PSS (Polskiego Stowarzyszenia Speedcubingu).

Z prośbą o wyjaśnienie jak powstała ta grupa również zgłosiłyśmy się do Adama.

-  Grupa ludzi o podobnych zamiłowaniach, kilku zapaleńców z wizją… i tak się zaczęło wspólne rozwijanie grupy.

W zawodach może uczestniczyć każdy. Nie różnią się one dużo od konkursu w realu. Zasady są mniej więcej te same. Każdemu wyświetlają się takie same scrumble, ale trzeba ich użyć samemu. Zawodnik ma 15 sekund na obejrzenie już pomieszanej przez siebie zabawki. Trzeba ułożyć 12 kostek, potem wyniki wstawić do Ligi, po czym automatycznie jest obliczana średnia, bez najgorszego i najlepszego czasu. Najlepsi osiągają wyniki około 10 sekund. Jedna runda trwa niecały tydzień (od poniedziałku do piątku). W jednym sezonie jest ich kilkanaście. Za każdą rundę uczestnik zyskuje punkty. Co jakiś czas dla wylosowanych speecuber’ów z Ligi są rozdawane nagrody.

- Podoba mi się ten pomysł. W ten sposób można mieć motywację, by ćwiczyć. – mówi jeden z odpytywanych przez nas speedcuber’ów.

- Nikt jednak nie wie w ten sposób, czy ktoś nie oszukuje, prawda?

- Tak, lecz układacze są ze sobą zaprzyjaźnieni, a  nawet jeśli się nie znają, to  szanują siebie nawzajem i ufają sobie. Świat kostki przyciąga do siebie, gdyż po pewnym czasie ma się poczucie przynależności do grupy miłośników ludzi o tych samych pasjach, zainteresowaniach. Wszyscy też zdrowo ze sobą rywalizujemy, co również jest przyjemne – wyznał mistrz.

Osoby, które wygrywają w tych wyścigach mają okazję wygrać często cenne nagrody. Najlepsi potrafią się z takiego zajęcia utrzymywać, i to całkiem nieźle. Niektórzy sądzą jednak, że kostka, to mimo wszystko zajęcie nie na dłuższą metę.

- Postanowiłem przystopować ze speedcubing’iem – mówi Adam Polkowski, mistrz Polski w układaniu kostki Rubika oraz wielokrotny organizator imprez speedcubing’owych. – W tej chwili jestem już starszy niż na początku swojej drogi z kostką, więc zaczynam odczuwać na sobie wyzwania dorosłego życia. Potrzebna mi jest stała praca, a także muszę dbać o rodzinę.

 

Kostka Rubika- zwykła zabawka, dla niektórych całe życie

Ludzie układają kostkę mając lat osiem, dwadzieścia, czy nawet siedemdziesiąt. Nie ma żadnego przedziału wiekowego, jest ona dobra dla każdego. Może być tylko chwilowym zainteresowaniem albo całym życiem. Wiele jednak osób na całym świecie może stwierdzić, że kostka Rubika ich kręci.

Epilog – wywiad cz. 3

Maj 4th, 2012 by kasia2217

Witamy Was wszystkich po raz ostatni. Jest to nasza ostatnia notka, kolejnym naszym krokiem już będzie napisanie reportażu z tego, co uzbierałyśmy przez te kilka miesięcy. Starałyśmy się wywiązywać ze wszystkich obietnic, a szczególnie z jednej i chyba wiecie o co chodzi ;) Dlatego też na zakończenie:

 

Wywiad z Adamem Polkowskim, wielokrotnym Mistrzem Polski w układaniu kostki Rubika oraz organizatorem wielu imprez speedcubing’owych.

Speedcuberzy: Jak długo układasz kostkę Rubika?
Adam Polkowski „Sajgon”: Kostkę nauczył mnie układać mój tata wiele lat temu, jednak sportowo zająłem się tym w 2005 r.
S.: Jak to się stało, że się ją nauczyłeś układać?
A.P.: Odczuwałem chęć zrobienia wrażenia na kolegach, rodzicach i samym sobie. Ułożenie kostki było dla mnie niezwykłym wyzwaniem i to dodało mi motywacji.
S.: Co Cię w niej tak zainteresowało?
A.P.: Złożoność, geometria, nieograniczone możliwości.
S.: Z jakich powodów układasz kostkę i czy z czasem zmieniły się one?
A.P.: Jak wyżej. W późniejszym czasie dała mi ona poczucie przynależności do grupy miłośników, możliwość rywalizacji i odnoszenia sukcesów na arenie międzynarodowej.
S.: W jaki sposób poznałeś innych speedcuber’ów?
A.P.: Początkowo przez Internet. W późniejszym czasie zacząłem uczestniczyć w zawodach na terenie całego kraju.
S.: Jak powstało PSS?
A.P.: Grupa ludzi o podobnych zamiłowaniach, kilku zapaleńców z wizją… i tak się zaczęło wspólne rozwijanie grupy.
S.: Skąd wziął się pomysł o stworzeniu strony kostkarubika.org i ile wymagało to wysiłku?
A.P.: Stworzenie strony to jeden z najważniejszych kroków jakiego, wraz z przyjacielem, podjąłem się na drodze speedcubingowej przygody. Zajęło to wiele tygodni i zarwanych nocy. Strona cały czas się rozwija i najprawdopodobniej nigdy nie przestanie działać. :)
S.: Co spowodowało, że zdecydowałeś się przystopować ze speedcubing’em?
A.P.: Wyzwania dorosłego życia. Praca, rodzina.
S.: Jakie uczucia towarzyszą Tobie, gdy układasz kostkę na zawodach?
A.P: Dreszczyk emocji, gorączka rywalizacji. Zawsze wiem, że może się wydarzyć coś niezwykłego i padnie jakiś rekord J
S.: Dlaczego ważne jest wybranie odpowiedniej kostki?
A.P.: Wybór kostki jest ważny, ale dopiero w dalszym etapie kariery. Na początku niemal każda kostka jest dobra do treningu. Natomiast, jako szybki speedcuber każdy szuka kostki dla siebie. Kostka dopasowuje się do ręki jak but do nogi.
S.: Czym jest dla Ciebie kostka w życiu i co wniosła ona do niego?
A.P..: Jest dla mnie bardzo ważna. Dzięki niej poznałem wielu wspaniałych ludzi, zwiedziłem cały kraj, a nawet Europę, jak również mogłem kształtować charakter i konsekwencje.

Dziękujemy panu Adamowi za poświęcenie nam chwili.
Cieszymy się z tego, że nam się udało przeprowadzić ten wywiad.
Dziękujemy również Wam, za to, że byliście z nami.

Pozdrawiamy
Speedcuberzy

Mała samoocena :)

Kwiecień 6th, 2012 by kasia2217

Witamy :) Powoli kończy się czas trwania zbierania informacji do naszego reportażu. Z tego powodu chciałyśmy podzielić się z Wami własnymi odczuciami, towarzyszącymi nam przy kilkumiesięcznej pracy, podsumowawując, co zdziałałyśmy.

Musimy przyznać, że nie było łatwo. Jednym z czynników okazała się pogoda, gdyż wszystko, co robiłyśmy odbywało się w czasie zimowym. Ale jedynym prawdziwym wydarzeniem, wymagającym od nas lekkiego zziebnięcia, była ankieta, którą postanowiłyśmy zrobić, chodząc po mieszkaniach – w końcu falowce są duże (chociaż na galeriach też jest zimno ;) ).  Skoro już mowa o ankiecie… Bardzo pożądana okazała się wtedy cierpliwość i umiejętność rozmowy. Ludzie rzadko mieli ochotę nawet na krótką pogawędkę, trzeba było wysilić mięśnie twarzy i uśmiechać się jak najładniej i najdłużej, żeby przekonać domowników, że nie gryziemy.

Szukanie kolejnych informacji w tak szybkim tempie też na pewno nie było proste. Każda z nas ma bardzo dużo zajęć, a mimo to trzeba znaleźć czas i na reportaż. Jednak udało się nam, chociaż niestety czasem za późno się do tego zabierałyśmy i skutki nie były takie, jakie byśmy sobie wymarzyły.

Pracując w grupie, musimy wyznaczać sobie równe obowiązki, więc mimo tego, że nieraz łatwiej było zrobić coś po swojemu, trzeba zaufać drugiej osobie i powierzyć jej zadanie. Komunikacja jest w takich sytuacjach bardzo ważna.
Kolejnym utrudnieniem było milczenie od strony pana Adama. Skupiłyśmy się na tym, a trzeba było iść dalej, a to zostawić aż do odpowiedzi. W końcu doszłyśmy do tego wniosku i kontynuowałyśmy zbieranie informacji.

Co do plusów. Temat, jaki wybrałyśmy, jest dla nas ciekawy i same chętnie się w niego zagłębiałyśmy. Rozmowy z ludźmi i poznawanie nowych, ciekawych rzeczy wzbogaca nas w nowe doświadczenia i daje nam miłe wspomnienia. Na pewno też nauczyłyśmy się trochę systematyczności, co jest niezbędne w każdej sytuacji.

Na koniec chciałybyśmy Was poinformować, że mamy świąteczną niespodziankę. Pan Adam odpisał na mail’a i zgodził się odpowiedzieć na nasze pytania internetowo, więc to jeszcze nie koniec naszej pracy.

Szczęśliwych i zakręconych świąt Wielkanocnych życzą:
Speedcuberzy

Kostka – co myślą uczniowie?

Marzec 31st, 2012 by kasia2217

Zawędrowałyśmy dalej, chociaż w sposób podobny, druga ankieta. Tym razem ułożyłyśmy 10 pytań i rozmawiałyśmy tylko z tymi, którzy układają kostkę głównie w naszym gimnazjum. Nie było łatwo, ale znalazłyśmy 10 osób.
Podstawową, ale ważną informacją są dla nas czasy tych uczniów. U większości z nich wynoszą one kilka minut, lecz znalazłyśmy trzech speedcuber’ów z wynikami około trzydziestu/czterdziestu sekund. Zaczęli oni bawić się tą układanką ponad rok temu, reszta od kilku miesięcy. Większość z naszych rozmówców na pytanie o to w jaki sposób zaczęli zaglębiać się w tajemnice kostki odpowiadała, że byli ciekawi, więc znaleźli instrukcje w Internecie, zazwyczaj na stronach spryciarze.pl albo kostkarubika.org . Ale niektórzy mieli inne powody, np. zarazili się pasją od znajomych czy rodziny.
Pytałyśmy również naszych ankietowanych, czy znają innych układających. Te trzy „szybkie” osoby mają takich znajomych wielu i w większości ich czasy wynoszą od 15 sekund do 3 minut. Okazuje się, że najlepszym sposobem na znalezienie innych speedcuber’ów jest po prostu pójście na zawody. Jednak tylko dwie osoby uczestniczyły w takowych. Najczęściej odpytywani nie wiedzieli nawet o istnieniu takich imprez, więc byli zaskoczeni, kiedy się o tym dowiadowywali. Ale komentarze naszych dwóch uczniów na temat speedcubing’owych wydarzeń były takie: „Atmosfera, panująca na zawodach jest nieopisana, panuje zdrowa rywalizacja i jest zabawnie. Czasami to już w ogóle, można zobaczyć nawet ścigających się w rozpakowywaniu długopisów!” oraz „Ludzie są życzliwi i mają w sobie dużo chęci do pomocy i nauczenia się czegoś nowego”.
Co do sposobu układania… Można znaleźć w Internecie bardzo dużo różnych instrukcji, nie ma żadnej złej, każda zaprowadzi nas do celu,do ułożenia tej „magicznej” zabawki. Jednak są te mniej i bardziej profesjonalne. Najczęściej stosowaną metodą wśród początkujących okazuje się LBL, jednak najpopularniejsz i najlepiej rekomendowaną okazuje się być Fridrich, który jest niestety bardzo trudny i by się go nauczyć powinno się wykuć bardzo wielu algorytmów. Sposoby można łączyć, dlatego tak właśnie nasi „szybcy” rozwiązują problem z Fridrichem, układają, mieszając te metody.
U ankietowanych nie było nikogo, kto by tak się interesował kostką, żeby myśleć o staniu się mistrzem w tej dziedzinie. Układają oni po prostu jako hobby. Oczywiście, każdy chce się stać jak najlepszy, ale często zwyczajnie brakuje czasu, gdyż jest wiele ważniejszych spraw. „Jeśli chcę stać się lepsza, powinnam nauczyć się jeszcze 40 ruchów na pamięć, które są zwane F2L’em. Jest to jedna z części metody Fridrich. Jasne więc jest, że musiałabym poświęcić na to trochę czasu” mówi pewna uczennica.
Pozostaje ostatnie pytanie: Ile i jakie kostki potrafisz ułożyć? Tutaj, jak można się domyślić, „szybcy” odpowiedzieli najciekawiej. Otóż jeden z nich umie rozgryźć aż sześć różnych układanek. Są to: zwykła, tzw. trójka; dwójka (2x2x2); czwórka; piątka; teraminx (12 – ścienna 7x7x7) oraz pyraminx (w kształcie piramidki). To zdecydowanie dużo. Inna osoba potrafi jeszcze ułożyć Mirror Block, czyli kostkę z tym samym, srebrnym kolorem na każdej ściance, ale z innymi kształtami kostek.
Podsumowując:
Nie znalazłyśmy wielu speedcuber’ów, chociaż jak na jedno gimnazjum, czy trudno się dziwić? Właściwie, można powiedzieć, że jest to dość duża frekfencja. Mamy dowód na to, że młodzież interesuje się jeszcze czymś innym niż gra na komputerze, że ma ochotę poświęcić trochę czasu, by nauczyć się sposobów na rozgryzienie tej starej (ale jarej ;) ) zagadki. Co do zawodów, okazuje się, że są one ważnym zdarzeniem, dla tych bardziej wtajemniczonych. Wiemy teraz również, że ludzie rzadko myślą o kostce, jako o sporcie, w którym można się stać sławnym. Ale czy mają rację?
Jest to jedno z pytań, na które ciągle nie ma z naszej strony odpowiedzi. Mamy nadzieję, że wyjaśnimy parę spraw później. Na razie pozostaje nam podziękować ankietowanym za poświęcenie nam kilku minut. Jesteśmy bardzo zadowolone z wyników :)

Do kolejnej notki
Speedcuberzy

Liga PSS

Marzec 16th, 2012 by kasia2217

Hej :) Mamy dwie wiadomości: dobrą i złą. To może najpierw ta druga. Niestety, pan Adam dalej nie odpowiada. Za to dobra wiadomość jest taka, że odbywają się ogólnopolskie zawody. Bierze w nich udział bardzo wielu speedcuber’ów, a rozgrywają się … w Internecie.
Tak, nazywa się to „Liga PSS” i trwa od kilku lat. Zaczęło się 26.07.2010. Polega to na tym, że układaczom wyświetlają się algorytmy mieszające (scrumble) i wstawiony jest też obrazek z wyglądem kostki po jej pomieszaniu, żeby każdy wiedział, że nie pomylił scrumble’i. Układacze najczęściej mają specjalne stopery, zwane stackmatą, które są uruchamiane poprzez położenie obydwu dłoni na wyznaczone miejsce. Stosuje się też stopery komputerowe, często specjalnie zaprogramowane dla kostkowiczów. Zawodnik ma 15 sekund na obejrzenie już pomieszanej przez siebie zabawki. Trzeba ułożyć 12 kostek, potem wyniki wstawić do Ligi, po czym automatycznie jest obliczana średnia, bez najgorszego i najlepszego czasu. Najlepsi osiągają wyniki około 10 sekund. Jedna runda trwa tydzień (od poniedziałku do piątku). W jednym sezonie jest ich kilkanaście. Za każdą rundę uczestnik zyskuje punkty. Co jakiś czas dla wylosowanych speecuber’ów z Ligi są rozdawane nagrody.
Liga nie różni się znacząco od zawodów w realu, na których jest do ułożenia 5 kostek i jest wiele konkurencji – Liga skupia się na sześciu kategoriach. Na zawodach oddaje się swoją kostkę mieszaczom i czeka się na sędziego, który przyjdzie z już pomieszaną zabawką. W Internecie nie ma sędziów, ale wszystko jest nieoficjalne, poza tym to właśnie jest główna zasada speedcubing’u i to łączy speedcuber’ów – wszystko opiera się na zaufaniu. Rzadko zdarzało się, żeby – na całym świecie – ktoś oszukiwał. Amatorzy kostki Rubika są sobie zawsze bliscy.
http://kostkarubika.org/liga.php?pod=runda&runda=11&kat=333oh&sezon=1&rok=2012

Do kolejnej notki ;)
Speedcuberzy

Wywiad w drodze cz.2

Marzec 6th, 2012 by kasia2217

Od jakiegoś czasu czekamy na odpowiedź pana Adama na naszego e-maila. Jesteśmy wciąż dobrej myśli, ale nie możemy poprzestać tylko na jednym wywiadzie, więc będziemy się również starać o jakiś kontakt z innymi speedcuber’ami. Bardzo chciałybyśmy zdać relacje z jakichś zawodów, lecz niestety w najbliższym czasie nie zapowiada się na żadną imprezę, dlatego postaramy się przepytać innych ludzi, będących kiedyś na zawodach – w tym nie tylko speedcuber’ów – o ich wrażenia. Mamy kilka pomysłów na to, gdzie skierujemy nasze kolejne kroki, więc niedługo zdamy kolejny raport z naszych działań.

Do kolejnej notki ;)
Speedcuberzy

Wywiad w drodze…

Luty 25th, 2012 by kasia2217

Od kilku dni staramy się skontaktować z byłym prezesem Polskiego Stowarzyszenia Speedcubingu i Mistrzem Polski, Adamem Polkowskim. Ustaliłyśmy już pytania, jakie byśmy zadały i jesteśmy dobrej myśli. Doszły nas wieści o tym, że pan Adam może w najbliższym czasie być zajęty, więc musimy szybko wykorzystać ostatnią okazję na rozmowę. Jesteśmy pewne, że nam się uda i za kilka dni dodamy kilka nowych, ciekawych informacji ze świata speedcubing’u.

A oto pytania, które chcemy skierować do  Adama Polkowskiego:

Jak długo układa pan kostkę Rubika?
Jak nauczył się pan układać –II- -II-?
Jak to się stało, że zaczął pan układać kostkę na jak najszybszy czas?
Gdzie odbyły się pana pierwsze zawody i które zajął pan miejsce?
Co było głównym celem PSS?
Jak widział pan na początku rozwój strony kostkarubika.org?
Jak pan ocenia poziom speedcubing’u w Polsce?
Ile kostek potrafi pan układać?
Czy kostka Rubika to sport?

 

Do kolejnego wpisu
Speedcuberzy

Zawody

Luty 14th, 2012 by kasia2217

Kiedy więc zaczęło się układanie kostki na czas?
Pierwsze mistrzostwa odbyły się w Budapeszcie w 1982 roku, jednak najbardziej, można powiedzieć, znanymi zawodami w układaniu kostki Rubika są Mistrzostwa świata, które odbyły się w dniach 5-7.10.2007 roku również w stolicy Węgier. Na tej imprezie pojawił się architekt Erno Rubik, który w 1974 roku wynalazł słynną zabawkę. W tym wydarzeniu wzięło udział około 300 osób z 30 różnych państw. Na większości zawodach w układaniu kostki Rubika są dodatkowe konkurencje. Najbardziej popularnymi są układnie kostki z zawiązanymi oczami lub przy użyciu jednej ręki.
Następne mistrzostwa, ale już Europy były w 2008 roku w hiszpańskim Bilbao. Gospodarzem kolejnych Mistrzostw Świata w 2009 roku byli Niemcy (Düsseldorf). W Polsce, zawody w układaniu kostki Rubika na większą miarę odbyły się trzy razy. Pierwsze w Gdańsku (Mistrzostwa Pomorza) były w dniu 28 lutego 2008 roku. Głównym organizatorem był  Adam Polkowski. Podobnie jak tych zawodów , również w Gdańsku w 2009 roku. Dnia 12 lutego 2011 roku odbyły się Pierwsze Otwarte Mistrzostwa Ziemi Łódzkiej.

Zawody w Łodzi. Speedcuberzy rozgrzewają się przed wielkim wyścigiem z czasem.

Speedcuberzy

Kostka ciągle żyje!

Styczeń 20th, 2012 by kasia2217
W ostatnich dniach przeprowadziłyśmy ankietę o naszej układance. Stwierdziłyśmy, że najlepiej będzie ułożyć  pytania bardzo proste, ale dające nam dużo informacji. Zdecydowałyśmy się pochodzić po mieszkaniach w naszych blokach (żeby było cieplej).
Za każdym razem, kiedy drzwi się otwierały na naszych twarzach pojawiały się szerokie uśmiechy i zaczynałyśmy rozmowę. Jednak często po naszych pierwszych słowach, w których oznajmiałyśmy, że chcemy zadać trzy krótkie, proste pytanka o kostce Rubika, ludzie odpowiadali: „Nie, dziękuję” i zamykali drzwi. Chociaż było to irytujące, nie poddawałyśmy się i próbowałyśmy dalej.
Prawie zawsze, po naszym oświadczeniu, że będzie to ankieta o kostce Rubika, osoba podnosiła lekko brwi i mówiła: „Kostce Rubika?! A co ja mogę o niej powiedzieć?”. Wtedy zadawałyśmy pierwsze pytanie, sprawdzające, czy ktoś kiedyś tę zabawkę miał, albo ma. Zdecydowanie przeważała tutaj odpowiedź: „Tak, kiedyś każdy ją trzymał ciągle przy sobie”. Wypowiedzenie tego jednego zdania często było dla nas zachętą do dalszego odpytywania, ponieważ zdawałyśmy sobie sprawę, że ta osoba już zrozumiała, że nie będzie tak trudno ani boleśnie.
Na nasze kolejne zdanie o zdolności ułożenia tej łamigłówki, wiele ludzi mówiło „Ech, wtedy to umiałem… To było dawno temu”. Przechodziłyśmy do kolejnej kwestii, a mianowicie: Kiedy ostatnio mieszkańcy widzieli osobę z kostką. I tutaj następowało chwilowe zamyślenie, a potem: „Czy ja wiem… Rok temu? Może dwa. W telewizji widziałem.” Rzadko kiedy słyszałyśmy inną odpowiedź, ale się zdarzały, np: „Kilka miesięcy temu, w szkole” albo „Mój kolega ciągle chodzi wszędzie z tą zabawką w ręku i potrafi ją ułożyć w minutę!”.
Jesteśmy bardzo zadowolone z wyników naszej ankiety. Wykazała ona, że kostka Rubika była kiedyś bardzo popularna i większość osób nie miało trudności z jej rozgryzieniem. Ale ostatnie pytanie udowodniło, że chociaż moda na tę układankę panowała lata temu, to jest ona nadal uniwersalną zabawką dla wszystkich i jeszcze długo pożyje. Po za tym dowiedziałyśmy się, że nie wolno ukazywać ludziom swojego zmęczenia, za to zawsze sprawiać wrażenie pełnych energii. To dobra lekcja :)
Speedcuberzy

Nasze postępy :)

Styczeń 9th, 2012 by kasia2217

Nasza praca wre! Rozmawiałyśmy już z administratorem strony   www.kostkarubika.org i omawiałyśmy z nim wstępnie wywiad z Mistrzem Polski – Adamem Polkowskim.  Mamy w planach również przeprowadzenie ankiety wśród przechodniów sprawdzającą wiedzę ludzi na temat kostki rubika.

Pozdrawiamy, Speedcuberzy