Stokrotka o jej filmie

Zbliżamy się coraz bardziej do zakończenia prac na kursie. Dzisiaj napiszę parę zdań o filmie, który postaram się zrealizować. Mam nadzieje, że zainteresuje on chociaż małe grono osób. Zacznijmy więc od sprawy najważniejszej, a mianowicie fabuły.

„Portret wielokrotny”, w moim zamierzeniu, ma być przedstawieniem jednej osoby, całkowicie pochłoniętej przez jej pasje. Kadry poza tą jedną postacią, świecą pustkami. Nie wiele też usłyszycie, pomijając fragmenty książek. Będzie to portret osoby tajemniczej, czy odgadniecie co kryje się w jej duszy?

Czas, by poznać aktorkę

tumblr_n68otuTeL01tb9ueeo1_1280

 

i główne miejsce akcji

tumblr_n59rchgo551tb9ueeo1_1280

 

a także jeden z elementów jej biurka

tumblr_n59iqxhzyw1tb9ueeo1_1280

 

 

Mam nadzieję, że mój film was zaciekawi. Posłuchajcie artysty, którego muzykę, będzie można usłyszeć w tle.

YouTube Preview Image

 

Stokrotka mówi o teledyskach

Przedstawię wam kilka teledysków moich ulubionych wykonawców. Wspomnę, że uwielbiam to połączenie muzyki z obrazem. Tutaj jednak znajdą się wyjątkowe, moim zdaniem, teledyski. Oto osiem (znów) pięknych utworów, z równie wspaniałym zobrazowaniem muzyki.

1. Wild Child – Pillow Talk

Kocham ten zespół i ich muzykę, w Polsce  nie dostępną na płycie, ale na youtube już tak (dzięki bogu!). Teledysk jest dobrym zobrazowaniem słów piosenki, a przy tym również na wysokim poziomie artystycznym.

 

2. Lana Del Rey – Ride

Myślę, że akurat ta postać jest znana w szerszym gronie. Lubię bardzo jej muzykę, to jak i o czym śpiewa, szczególnie teraz gdy kieruje się w trochę „mroczniejsze” klimaty. Jednak ten teledysk jest moim ulubionym. Lubię na niego patrzeć, lubię jego klimat i przemówienie, które go rozpoczyna. Wszystko w nim do siebie pasuje

 

3. Rhye – Open

Zacznę od tego, że pierwsza scena zawładnęła mym sercem. Uwielbiam, gdy w ciemności wyróżnia się mocno oświetlona twarz. Poza tym lubię sceny kamerowane z ręki. Teledysk jest ładny, piosenka jest ładna, i wszystko jest przyjemne.

 

4. Tom Odell – Another Love

Bardzo podoba mi się ta historia. Muzyka z kolejną minutą buduje dramatyzm opowieści, jest to bardzo dobry dyskurs pomiędzy X muzą, a muzyką.

 

5. Calvin Harris ft. Florence Welch – Sweet Nothing

Nie przepadam za muzyką Calvina Harrisa w przeciwieństwie do muzyki Florence i jej zespołu. Dla mnie w tym utworze najważniejszy jest wokal i śpiewane słowa. Teledysk dodatkowo zwiększa odczuwane przez nie emocje.

 

6. The Family Rain – Trust me… I’m genius

Tutaj bardzo urzekły mnie zwolnienia, i ukazanie w ciągu nich twarzy postronnych ludzi. Pasują one do danego fragmentu utworu. Poza tym to historia, która nas zaskakuje swoim zakończeniem. Myślę, że nikt na nie nie wpadł. A może?

 

7. David Bowie – Stars (Are out tonight)

Ten teledysk to mały majstersztyk. Historia, sposób w jaki ją opowiedziano, aktorzy (Tilda Swinton!). Wszystko mi się tu podoba (tylko muzyka sprawia, że nie jest na miejscu pierwszym). Także klimat drugiej części teledysku zwraca moją szczególną uwagę. Polecam.

 

 

8. Blackbird Blackbird – All

W tym filmiku podoba mi się klimat, dynamiczny montaż z uwzględnieniem detali. No i moja ulubiona piosenka zespołu.

 

 

Stokrotka mówi o reżyserach

W tym poście opowiem wam o moich ulubionych reżyserach i filmach, które stworzyli, a moim zdaniem są godne polecenia.

1. DARREN ARONOFSKY

Tak, to właśnie Aronofsky jest moim ulubionym reżyserem. Wątpliwości związanych z tym miejscem, nie miałam absolutnie żadnych. Aronofsky odpowiada mi swoją wrażliwością, zaciekawia mnie historiami, które opowiada, wciąga w wir filmu charakterystycznym dla siebie montażem. Nie jestem w stanie oderwać oczu od dzieła, które stworzył. Mroczny klimat panujący w Requiem dla snu, Czarnym Łabędziu, czy Pi jeszcze bardziej przekonuje mnie do tego twórcy. Jeżeli tworząc filmy miałabym się na kimś wzorować, to zdecydowanie byłby to Aronofsky. Jako, że jestem przekonana, że większość z was słyszała o Requiem dla snu (mój ulubiony film) na dole umieszcza trailer filmu Pi.

 

2. Stephen Daldry

Filmy Daldry’ego są niezwykle eteryczne (zwłaszcza mój ulubiony-Godziny), i pomimo trudnych tematów, których dotykają, mają w sobie pewną delikatność. Jeżeli powiedziałam, że filmy Aronofsky’ego posiadają mrok, to filmy Daldry’ego posiadają jasność. Nie oznacza to, że dobrze się kończą, bo w większości wypadków tak nie jest. To sprawa klimatu, które po prostu się odczuwa. Godziny posiadają piękną ścieżkę dźwiękową i choć ja raczej nie oglądam parę razy tych samych filmów, to między innymi ten, jest wyjątkiem. Lektor jest chyba najbardziej znanym filmem artysty. Jednak mi, bardziej niże Lektor spodobał się film Straszliwie głośno, niesamowicie blisko, opowiadający historię niezwykłego chłopca. Wszystkie jego filmy szczycą się piękną muzyką i historiami, które wzruszają do łez.

 

3. Richard Ayoade

Reżyser ten dopiero zaczyna tworzyć własne filmy. O ile się nie myle, ma na koncie dwa, jednak ja obejrzałam niestety tylko jeden. Jego najnowszy film, na razie pozostaje dla mnie niedostępny, co mam nadzieje niedługo się zmieni Jest dużo twórców, którzy zachwycili mnie jednym filmem, ale nie znaczą dla mnie zbyt dużo. Jednak on jest wyjątkowy, bo bardzo długo Moja łódź podwodna była moją ulubienicą. Jest to film naprawdę magiczny z balladami Alexa Turnera. Opowiada o nietuzinkowym chłopaku, który boryka się ze swoimi problemami, mniejszymi i nieco większymi. Gdy czytałam opinie dotyczące tego filmu, to zobaczyłam, że wiele ludzi zarzuca mu, „ładność”. Może dziwnie to brzmi, ale nawet jeżeli jest „stworzony, po to by się podobać”, to ja nie widzę w tym nic złego, a wręcz przeciwnie, podoba mi się to, zwłaszcza, że film szczyci się także inteligentną fabułą, a nie wyłącznie ładnymi kadrami.

 

4. Buz Luhrmann

Luhrmanna lubię za niepowtarzalny styl. Jego film „Romeo i Julia” oglądaliśmy na lekcji, a później dyskutowaliśmy o tym, czy to kicz czy sztuka. Owszem, Luhrmann ociera się o tą cienką granicę, i pewnie niektórych denerwuje, ale mnie to nie zniesmacza, ani nie odrzuca. Wręcz przeciwnie, cenię tego reżysera. Przy okazji wspomnę, że ścieżka do filmu „Wielki Gatsby” jest powalająca. Szczególnie piosenka „Over the love” Florence.

 

5. Wes Anderson

Jego najnowszy film Grand Budapest Hotel to podobno perełka, mam nadzieje, go zobaczyć, ale do tej pory widziałam dwa jego dzieła. Kochankowie z księżyca i Pociąg do Darjeeling. Kochankowie opanowali moje serce szturmem, Pociąg powolnie, ale w końcu też wyrobił sobie w mojej głowie pewne miejsce. Spodobały mi się, dzięki nieszablonowym historiom, zaskakiwaniu widza, i ręki reżysera, którą dostrzegam od pierwszego kadru. Nie lubię reżyserów, których film, może należeć też do kogoś innego, lubię dostrzegać w nich te same cechy i chyba szczególnie to sprawia, że reżyser staje się przeze mnie lubianym, jeśli oczywiście jego estetyka mi się spodoba.

 

6. Xavier Dolan

Xavier jest osóbką, która mnie zaintrygowała. Jego pierwszy film, który widziałam :Wyśnione miłości” odrzucał mnie, tytułem, wyglądem głównych bohaterów (to okropne, ale to jak wyglądają, ma duży wpływ na mój odbiór filmu), poszczególnymi kadrami. Męczyłam się z nim, ale gdy go obejrzałam, uznałam, że nie był to czas zmarnowany. Nie chciałam więcej oglądać jego filmów, ale gdzieś przeczytałam, że w innych filmach jest mroczniejszy i sięgnęłam po „Zabiłem moją matkę”. I to co w wcześniejszym filmie mnie denerwowało, teraz mi się spodobało. Ujęcia, w spowolnionym tempie, z muzyką, wyjątkowa przerwa w filmie. Polecam.

 

7.Stanisław Bareja

Końcówka będzie nasz rodzima, w związku z dyskusją o polskich produkcjach, choć nie Bareja w tej dyskusji nie jest brany pod uwagę ze względu na czas tworzenia. Niewiele było filmów, przy których śmiałam się do łez, a jednym z tych nielicznych był Poszukiwany, poszukiwana. Bareja w każdym swoim filmie podaje nam sporą dawkę komizmu, ukazując absurdy peerelowskiej rzeczywistości. Lubię cofać się do przeszłości, może dlatego lubię te filmy, które śmieszyć czasami mnie przerażają. Przeraża mnie świadomość, że sytuacje które oglądam, choć teraz wydają się niemożliwe, miały kiedyś miejsce. Ci mi zrobisz jak mnie złapiesz? Nie wiem jak was, ale taki tytuł zawsze zachęci mnie do zobaczenia filmu.

 

8. Piotr Dumała

Trudno nazwać Dumałę moim ulubionym reżyserem, ale chciałabym zwrócić na niego uwagę wszystkim, którzy mogliby się w jakiś sposób zainteresować filami animowanymi. Dumała charakteryzuje się własnym stylem, i umiejętnością przekazania klimatu opowiadanej historii. Mi najbardziej spodobał się film Ściany, ale zamieszczam link także do Latających włosów, również godnych uwagi.

 

Moja lista dziesięciu ulubionych reżyserów skończy się na ósemce, ponieważ nie chciałabym na silę wpisywać tutaj kogoś, kto nie zasługuje dla mnie na to miano. Dumała i tak już tutaj widnieje, jako nazwijmy to, mały bonus. Jestem ciekawa, czy ktoś z kursu podziela moje uwielbienia dla tych panów (trochę mi szkoda, że nie znalazła się tutaj żadna kobieta). Jeżeli nie znacie filmów, które zostały wspomniane wyżej, gorąco zachęcam do ich obejrzenia, i mam nadzieje, że się spodobają.

Stokrotka mówi o filmach

Witajcie! W moim pierwszym wpisie opowiem wam o filmach, o których nie wspomniałam w sprawozdaniu a jednak siedzą mi głęboko w głowie.

Kiedy zobaczyłam, że mamy napisać o naszych ulubionych filmach, to następnego dnia jadąc ze szkoły autobusem (to najlepsze pół godziny w ciągu dnia dla mnie na wymyślanie wszystkiego) zapisywałam z tyłu zeszytu tytuły filmów, które pierwsze przyszły mi do głowy, które były oczywistością przy tym pytaniu, które nasunęły mi się gdy rozmyślałam o czymś innym. Napiszę tutaj dwa zdania o paru filmach, których tytuły zapisałam w zeszycie, a o których z różnych przyczyn nie wspomniałam w sprawozdaniu.

Pierwszy film, który zapisałam, a nie przywołałam go w sprawozdaniu to Marzyciele.

7533837.3

 

Tak jak głosi plakat, w filmie usłyszymy między innymi Janis Joplin, którą jego bohaterzy, żyjący w Paryżu, uwielbiali. Między trójką bohaterów rodzi się dziwna relacja, film wciąga, choć dla mnie był momentami niesmaczny. Pomimo to polecam go, ze względu na swój specyficzny klimat i bliską nam tematyką dotyczącą młodych ludzi.

 

 

 

600full-the-aviator-poster

Aviator to wspaniały film z kilku powodów – postaci Howarda Hughesa (lubię wariatów) graną przez Leonarda DiCaprio (drugi powód) i Katharine Hepburn graną przez Cate Blanchett (powód trzeci). Uwielbiam tą aktorkę. Obejrzę wszystko w czym gra. Nawet jeśli to western – Zaginione – a ja nie przepadam za westernami.

MV5BMTg4ODkzMDQ3Nl5BMl5BanBnXkFtZTgwNTEwMTkxMDE@._V1_SY317_CR0,0,214,317_

Wiele osób, które znam, powiedziałoby, że ten film jest nudny i się dłuży. Może i wciąga jak Django (wspaniała ścieżka dźwiękowa) ale jego przekaz łączy się z tym co sama wyznaje i myślę, że warto poświęcić dwie godziny i dwadzieścia jeden minut (jak twierdzi filmweb) żeby go zobaczyć i się nad nim zastanowić.