Zaklinanie zimy.

   Rozpoczęła się przerwa świąteczno – noworoczna. W szkole odbyły się Jasełka oraz spotkania opłatkowe, a na dworze …

„Śniegu nima,

Mrozu nima.

Gdzie ta … ZIMA ?”

Wobec takiego rozwoju wydarzeń klasa II EL ze swoim wychowawcą, p. Piotrem Choduniem, postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce. Nie czekając  na nadejście zimy postanowili oni wyjść jej naprzeciw. Na miejsce spotkania wybrali sobie lodowisko „ICEMANIA”. Może to zawstydzi zimę i w końcu wyjdzie ona z ukrycia. Jeżeli jednak i ten manewr nie przyniesie spodziewanych rezultatów, to po powrocie do szkoły zachęcamy wszystkie klasy do inwazji na „ICEMANIĘ”. Warto. Zresztą sami zobaczcie.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17

PS. Bez względu na pogodę pamiętajcie o zachowaniu bezpieczeństwa podczas zimy. Na sankach nie zjeżdżajcie na ulicę lub do lasu. Nie jeździjcie na łyżwach po zamarzniętych akwenach wodnych. Jeżdżąc na nartach pamiętajcie o kasku. Ubierajcie się odpowiednio do warunków atmosferycznych.

Piotr Nizioł

Pewny awans tenisistek.

   Po rozegraniu indywidualnej Licealiady w tenise stołowym, podczas której trzy nasze reprezentantki uplasowały się na miejscach w pierwszej dziesiątce, a dwie z nich uzyskały kwalifikację do zawodów wojewódzkich, ze spokojem oczekiwałem na losowanie grup eliminacyjnych „drużynówki”. Nasza drużyna, broniąca srebrnego medalu sprzed roku, w losowaniu była rozstawiona z numerem 2. Los nie był dla nas zbyt łaskawy. Do naszej grupy trafiły drużyny Zespołu Szkół Elektronicznych, IV LO oraz jeden z faworytów do medali, drużyna VII LO. W ubiegłym roku szkolnym VII LO nawet nie przystapiło do rywalizacji. W bieżącym zaś rozpoczęły naukę w tej szkole dwie zawodniczki II - ligowego KTS Optima Lublin i od razu drużyna z ul. Farbiarskiej stała się obok obrończyń tytułu mistrzowskiego (V LO) głównym kandydatem do najcenniejszych medali.

   Rozgrywki grupowe odbyły się 18 grudnia w naszej sali gimnastycznej zaraz po zakończeniu „Dni otwartych”. Z bliżej nieznanych powodów, do rozgrywek nie przystąpiła reprezentacja Zespołu Szkół Elektronicznych. Do awansu wystarczyło zatem wygrać jeden mecz. W pierwszym spotkaniu nasze dziewczęta: Dominika Rawska i Zuzanna Serafin; zmierzyły się z drużyną faworytek. Niespodzianki nie było. Rywalki wygrały 3 : 0. W kolejnym meczu drużyna VII LO zmierzyła się z reprezentacją IV LO. W tym meczu różnica w grze była jeszcze bardziej widoczna. Nasze dziewczęta wygrały nawet jednego seta, zaś zawodniczki IV LO w każdym z meczów zdobywały zaledwie po kilka punktów. W ostatnim meczu nasza drużyna zmierzyła się z reprezentacją IV LO. Był to mecz jednostronny. Zarówno Dominika jak i Zuzia wygrały swoje gry pojedyncze by za chwilę zwyciężyć także w grze podwójnej. Końcowy wynik meczu, to 3 : 0 dla naszej drużyny. Wynik ten oczywiście zagwarantował nam zajęcie II miejsca w grupie i pewny awans do dalszej fazy rozgrywek, które odbędą się w połowie stycznia przyszłego roku. 

   W takiej dyspozycji jak w czwartkowe popołudnie, nasza drużyna smiało może celować w jeden z medali. Prawdopodobnie będzie to brąz. Chyba , że przed półfinałami dojdzie do bezpośredniego spotkania pomiędzy V a VII LO. Za taki scenariusz trzymajcie kciuki.

1

2

3

4

5

Piotr Nizioł

 

Dzień otwartych drzwi szkoły.

   Jak co roku, w przeddzień przerwy świąteczno – noworocznej, nasza szkoła organizuje „Dzień otwartych drzwi”. Tego dnia podejmujemy szereg działań mających na celu zainteresowanie uczniów klas III gimnazjum ofertą edukacyjną naszej szkoły. W różnych miejscach w szkole, nasza młodzież pod opieką nauczycieli, organizuje koncerty, pokazy, warsztaty, lekcje pokazowe czy treningi. W tych działaniach zawsze jest miejsce na jakiś akcent sportowy. Staramy się, żeby każdorazowo było to coś innego niż podczas poprzedniej edycji. Tym razem nauczyciele wychowania fizycznego promowali szkołę w czterech miejscach. Podczas części ogólnej w auli prezentował się zespół aerobiku sportowego przygotowany przez p. Dorotę Szczerbę. Niestety nie posiadam zdjęć z tego występu, gdyż aula pękała w szwach i trudno było dopchać się do środka. W dużej sali gimnastycznej odbywał się pod okiem p. Roberta Podleckiego trening piłki nożnej połączonych drużyn dziewcząt i chłopców. Odwiedzająca nas młodzież oglądała poczynania naszych reprezentantów i mogła także porozmawiać z prowadzącym zajęcia i z uczestnikami. Trzecim miejscem, w którym można było spotkać się z naszymi sportowcami była „pingpongownia”, w której do Licealiady przygotowywała się nasza żeńska drużyna. Każdy chętny mógł spróbować swoich sił w grze przeciwko Dominice lub Zuzi na jednym z dwóch przygotowanych stołów. Piętro wyżej, w małej sali gimnastycznej, prezentowała się grupa tancerzy. Przygotowali oni układy break dance i hip hopu.

   Oficjalnie „Dzień otwartych drzwi szkoły” zakończył się o godzinie 13,00. Jednak jeszcze przez jakiś czas można było spotkać na korytarzach i w różnych salach naszych dzisiejszych gości. Jestem przekonany, że wśród odwiedzającej nas  młodzieży, są nasi przyszli uczniowie.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15

Piotr Nizioł

Nawet człowiek nie czuje jak mu się rymuje.

PAN ALBERT

czyli

Ostatnia próba na Podwalu.

Historia zmyślona z grudnia 2014 roku

w 12 obrazach wierszem.

  

Poloneza czas zacząć. – Pan Rachwał się zjawia…

Przynosi bumboxa i w czwórki ustawia.

1

2

Pan Albert tymczasem podał rękę … Zosi*

I klatę wypinając, w pierwszą czwórkę prosi.

3

Za nim młodzież w następne się gromadzi,

Sor Rachwał dał czadu, Pan Albert prowadzi.

4

Nad parkietem przeróżne buty połyskują nowe,

Nawet Mikołaj zmienił gumy na zimowe.

 5

Pan Choduń po sali biega z karteczkami,

Ustala kto zatańczy z naszymi szefami.

6

By z tańczących nagle nikt nie zmylił kroku,

Pilnuje sorka Szczerba , patrząc groźnie z boku.

7

Pomaga jej chętnie Poldek, który rękę wznosi

I żeby partnerzy klęknęli, stanowczo ich prosi.

8

Sorka Ewa tym razem po sali nie lata,

Bo jej klasa zatańczy, ale za dwa lata.

Na sali nie widać także sora Muchy,

On na osobności ćwiczy kocie ruchy.

Pani Beatka do tańca nie ma dzisiaj głowy.

Siedzi wciąż przy kompie, pisze temat nowy.

Jak w końcu to zrobi, sprawdzi zaraz w necie

Jak wodzirej radzi sobie na parkiecie.

Tam Pan Albert stąpa niby od niechcenia,

Ale z jego kroków, z pewnego spojrzenia

Można i zamiary i myśli odczytać.

Wtem stanął i zaczął swą partnerkę pytać:

9

Czy dalej katujemy taniec narodowy?

Czy może zatańczymy inny, standardowy?

I już się sposobi, pstryka głośno z palca.

Panie Rachwale !!! Pan zapoda walca !!!

I słychać na sali całkiem nowe nuty,

Pan Albert wreszcie zasznurował buty.

W tym czasie zniknęła mu jego partnerka.

Lecz dla takiego tancerza, to strata niewielka.

On samodzielnie, niczym primabalerina

W tanecznym amoku ciało swe wygina.

10

Gdy zobaczyły to tańczące dziewczyny,

Zaczęły doń stroić swe zalotne miny.

I już Pan Albert, niczym Pan Maserak

Zaczyna swym uczniom partnerki zabierać.

11

Do dzisiaj pewnie tańczyłby walczyka

Gdy nagle znienacka ucichła muzyka.

12

Znowu Pan Albert rozwiązał sznurówki

I wrócił do swej kochanej koszykówki.

Ja tam z aparatem byłem i zdjęcia robiłem,

A co widziałem i słyszałem, krótko opisałem.

 

*ulubione imię żeńskie Pana Alberta, które nadaje każdej nieznajomej uczennicy

 

Piotr Nizioł

Uwertura do zjazdu absolwentów.

   5 lat temu z okazji 60-lecia Szkoły odbył się III Zjazd Absolwentów. Następny prawdopodobnie odbędzie się na 70-lecie za kolejnych 5 lat. Dla niektórych to oczekiwanie wydaje się być zbyt długie. Przyjaźnie zawarte podczas nauki w naszej szkole są tak silne, że nasi absolwenci szukają tylko okazji, aby spotkać się ze sobą oraz ze swoimi nauczycielami. Do takiego osobliwego spotkania doszło w miniona niedzielę (14 XII) w … Białej Podlaskiej. W hali tamtejszej Państwowej Szkoły Wyższej (PSW) odbył się turniej finałowy Akademickich Mistrzostw Województwa Lubelskiego w futsalu kobiet. W turnieju tym oprócz gospodyń grały także reprezentacje trzech lubelskich uczelni: Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej (UMCS), Politechniki Lubelskiej (PL) oraz Wyższej Szkoły Społeczno – Przyrodniczej (WSSP). W lubelskich drużynach grało 5 naszych absolwentek (!!!!!): Aleksandra Jankowska, Sylwia Pietrasińska, Paulina Ruszniak i Milena Winiarczyk w barwach UMCS oraz Edyta Smolak w WSSP. Z trybun swoje koleżanki gorąco dopingowały inne nasze absolwentki, obecnie studentki AWF w Białej Podlaskiej: Kinga Niedbała i Agata Guściora; oraz nasza była uczennica Angelika Grzywna. Każda z wymienionych (oprócz Angeliki) to wielokrotna mistrzyni Licealiady m. Lublin w halowej piłce nożnej dziewcząt. Angelika po pamiętnym finale z ubiegłego roku szkolnego jest jedynie srebrną medalistką. Jakby tego było mało, to niedzielne zawody sędziowali … nasi absolwenci: Łukasz i Kamil Szczołko !!! W tak doborowym towarzystwie nie mogło oczywiście zabraknąć tego, który doprowadził do tych mistrzowskich tytułów wspomniane nasze absolwentki a braciom Szczołko otworzył drzwi do kariery sędziowskiej. Mam oczywiście na myśli p. Roberta Podleckiego, który podczas turnieju pełnił funkcję sędziego głównego. Przyznacie chyba, że to niecodzienna sytuacja. Gdyby to miało miejsce w Lublinie, to jeszcze można to sobie wyobrazić. Takie spotkanie w Białej Podlaskiej może oznaczać tylko zbliżający się wielkimi krokami kolejny jubileusz naszej szkoły z IV Zjazdem Absolwentów.

   Z kronikarskiego obowiązku chcę poinformować, że niedzielny turniej, czwarty raz z rzędu, wygrała naszpikowana zawodniczkami ekstraklasy drużyna PSW z Białej Podlaskiej. Drugie miejsce zajęła reprezentacja UMCS-u, trzecie Politechniki Lubelskiej a czwarte WSSP. Towarzysko zwyciężyli oczywiście … NASI  ABSOLWENCI  ZE SWOIM OPIEKUNEM !!!

biala amwl 1

PS Na zdjęciu brakuje Edyty

Piotr Nizioł

Plan minimum wykonany !!!

W dniu dzisiejszym, w sali gimnastycznej V LO przy ul. Lipowej, odbyły się rozgrywki grupy III Drużynowej Licealiady m. Lublin w tenisie stołowym chłopców. Za rywali los przydzielił nam gospodarzy turnieju oraz drużyny XIV LO oraz Zespołu Szkół Chemicznych i Przemysłu Spożywczego. Faworytem rozgrywek byli ubiegłoroczni brązowi medaliści z V LO. Pozostałe trzy reprezentacje prezentowały zbliżony poziom i każdy wynik był praktycznie możliwy. Do dwójki naszych zawodników, którzy grali w zawodach indywidualnych: Arkadiusza Ścibiora i Patryka Zygi (obydwaj III ET); dołączył w dzisiejszym turnieju Daniel Mazurek z kl II BL.

Pierwszy mecz, z XIV LO, rozpoczął się dla nas niezbyt optymistycznie. Wracający do drużyny Daniel dał się zaskoczyć w pierwszym secie swojemu rywalowi i gładko przegrał 3 : 11. Po zmianie stron nastąpiła w jego grze całkowita metamorfoza. Daniel wygrał drugiego seta 11 : 2 ! Decydujący set , to znowu droga pod górę. Rywal szybko uzyskał kilkupunktową przewagę i pewnie zmierzał po końcowy sukces. Prowadził już 10 : 6 i miał cztery kolejne piłki meczowe. Daniel wykazał się jednak dużą odpornością psychiczną i konsekwentną realizacją obranej taktyki. W grze „na przewagi” Daniel wygrał seta i cały mecz. W drugim pojedynku singlowym Arek Ścibior bez problemów pokonał swojego przeciwnika. W grze podwójnej nasza para, Arek i Patryk, w dwóch setach wygrała i tym samym mecz z XIV LO zakończył się naszym zwycięstwem 3 : 0. W równolegle rozgrywanym meczu pomiędzy V LO i ZSChiPS lepsi okazali się gospodarze i wygrali jak my 3 : 0.

Kolejnym naszym przeciwnikiem była drużyna V LO. Tak jak można było przypuszczać moi podopieczni nie nawiązali walki z gospodarzami i ulegli im 0 : 3. W meczu pomiędzy XIV LO i ZSChiPS lepsi okazali się ci pierwsi. W tym momencie drużyna z ul. Lipowej miała już awans w kieszeni. O drugim, premiowanym awansem miejscu ,miał zadecydować nasz ostatni mecz z ZSChiPS. O wynik spotkania pomiędzy V LO i XIV LO byłem spokojny.

Do ostatniego meczu Daniel z Arkiem przystąpili bardzo skoncentrowani. Zwłaszcza Arek po porażce z V LO był bojowo nastawiony. W efekcie pokonał swojego rywala w dwóch setach do zera !!! Być może przez zdobycie kolejno 22 punktów chciał sprawić mi przyjemność. J Ja jednak tego nie pochwaliłem. Rywalowi przez szacunek należy się zawsze przynajmniej 1 punkt. Ale cóż było począć skoro w pierwszym secie przy stanie 0 : 10 przeciwnik zaserwował w siatkę a w końcówce drugiego po ewidentnych wystawach Arka nie potrafił trafić w stół. Co zrobić? Takie jest życie. Daniel w swoim meczu również okazał się lepszy od przeciwnika i gra podwójna była już tylko formalnością. Arek z Patrykiem odprawili swoich rywali dosyć szybko i mecz zakończył się naszym pewnym zwycięstwem 3 : 0.  Z dwoma zwycięstwami i jedną porażką w turnieju zajęliśmy II miejsce i uzyskaliśmy prawo gry w kolejnej fazie Licealiady, która odbędzie się w styczniu przyszłego roku w sali LCEZ przy ul. Magnoliowej. Tam już będzie zdecydowanie trudniej, jednak nie zamierzamy odpuszczać. Plan minimum wykonaliśmy, ale apetyt rośnie w miarę jedzenia. Chłopaki obiecali potrenować przez okres przerwy świąteczno-noworocznej. Może przy odrobinie szczęścia uda się poprawić VII lokatę sprzed roku. Tego możecie nam życzyć na NOWY ROK !!!

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

Piotr Nizioł

„Kto tak pięknie gra, kto tak pięknie gra?”

TO JA !!!

Zając

TO JAAAAAAAAAAAAAA !!!

Bocian

Tytuł dzisiejszego wpisu zapożyczyłem z piosenki  SPPT Chałturnik (kto ich jeszcze pamięta?) z 1973 roku. To była pierwsza myśl jaka mi przyszła do głowy, gdy przychodząc w niedzielne południe do szkoły po mój zeszyt z ocenami, usłyszałem z sali gimnastycznej odgłosy meczu piłkarskiego. Uchyliłem drzwi i zobaczyłem znajome twarze. Zapewne większość z uczniów ma jeszcze świeżo w pamięci środową imprezę charytatywną „Pomóż dzieciom przetrwać zimę” i przedstawienie „Tylko Biedronka nie ma ogonka”, w którym p. Krzysztof Zając zagrał … Zająca a p. Jerzy Chruściel – Bociana. Starsi uczniowie być może pamiętają także brawurową grę p. Krzysztofa na perkusji podczas akademii z okazji Święta Niepodległości. Być może i p. Jerzy ma ukryte talenty muzyczne , o których kiedyś się dowiemy. Ale żeby jeszcze grali w piłkę? Tego chyba się nie spodziewaliście. Ja natomiast czyhałem na nich z aparatem już od jakiegoś czasu. Dzisiaj się udało. Nasi angliści z grupą przyjaciół od kilku lat spotykają się w niedzielne przedpołudnia na naszym szkolnym boisku lub w sali gimnastycznej, żeby wspólnie pokopać piłkę. Z rozmowy z p. Krzysztofem dowiedziałem się, że w ostatnich dwóch latach tylko dwa razy nie udało im się zebrać składu. Taką skuteczność ta grupa przyjaciół osiągnęła dzięki programowi „esemesowemu”. Wszyscy zainteresowani dostają SMS-y z informacją, odpowiadają na nią i za chwilę otrzymują kolejnego SMS-a z informacją kto przyjdzie pograć. Bardzo pomysłowe. Do niedawna, razem z nimi, kopał piłkę p. Artur Korgul. Kontuzja jakiej się nabawił pewnej niedzieli niestety nie pozwala mu obecnie na takie spędzanie wolnego czasu. Cieszy to, że nie tylko nauczyciele wychowania fizycznego znajdują po szkole czas na aktywny wypoczynek. Wypoczęty i zrelaksowany nauczyciel, to ………………………………………………   (wypełnić wg uznania).  A jak Wy spędzacie czas wolny w weekendy?

1 2 3 5 6 4 7

Piotr Nizioł

Nowe zajęcia pozalekcyjne – opis zadania do wyboru.

   Zajęcia ruchowe przy muzyce mają w naszej szkole długą i bogatą historię i same w sobie nie są czymś nowym. Istotne jest jednak to, że nasi nauczyciele wychowania fizycznego nie popadają w rutynę, stale doskonalą swój warsztat i przez to gwarantują naszym uczniom najnowsze trendy w tej formie aktywności ruchowej.

Zaczynając prace na Podwalu w roku 1994 zetknąłem się z zajęciami przy muzyce w formie zupełnie odmiennej od gier i zabaw ze śpiewem z jakimi miałem styczność w szkole podstawowej, w której wcześniej uczyłem. Pracująca wtedy w szkole p. Ewa Krzak była wielką entuzjastką aerobiku i elementy tej formy aktywności ruchowej wplatała w prowadzone przez siebie lekcje. Wtórowała jej w tym, zresztą robi to z powodzeniem do dziś, p. Ewa Jóźwiak. Zapał obydwu naszych nauczycielek udzielił się także panom uczącym wychowania fizycznego. Dwóch z nich, p. Piotr Choduń i ja, uczestniczyło w warsztatach z aerobiku i stretchingu. Umiejętności nabyte w tych warsztatach pozwoliły nam na uatrakcyjnienie prowadzonych zajęć z grupami żeńskimi. Dalszy rozwój zajęć sportowych przy muzyce w naszej szkole związany jest z zatrudnieniem p. Doroty Szczerby. To właśnie z jej inicjatywy pojawiły się w szkole profesjonalne stepy, które zastąpiły zwykłe ławeczki gimnastyczne wykorzystywane dotychczas do step aerobiku. Pojawienie się tego sprzętu w szkole bardzo uatrakcyjniło lekcje wychowania fizycznego. Zajęcia przy muzyce przestały kojarzyć się jedynie z dziewczętami. Na stepach chętnie zaczęły ćwiczyć grupy męskie i trzeba przyznać, że sprawia im to wiele frajdy. Przykładem tego może być opisywana w I edycji programu „WF z Klasą” lekcja otwarta prowadzona przez p. Alberta Czerniaka. Tych, którzy chcą przypomnieć sobie lub zapoznać się z tym przedsięwzięciem odsyłam do starego bloga ( http://blogiceo.nq.pl/zs1lublin/ ), do wpisu z 7 lutego 2014 roku. Wracając do wpływu p. Doroty na jakość naszych zajęć ruchowych przy muzyce wspomnieć należy, że z jej inicjatywy powstał szkolny zespół aerobiku sportowego, który swoimi występami często urozmaicał szkolne imprezy oraz uczestniczył w konkursach międzyszkolnych. Wcześniej działały w szkole grupy cheerleaderek, które prowadziły p. Ewa Krzak i p. Ewa Jóźwiak. Pani Dorota wraz z p. Ewą Jóźwiak była pomysłodawczynią i współorganizatorką „Wiosennych Turniejów Aerobiku Sportowego” organizowanych przez naszą szkołę. Gdyby Wydział Oświaty Urzędu Miejskiego nie wycofał się ze współpracy, to kolejne edycje konkursu mielibyśmy co roku. Zainteresowanie szkół biorących udział w konkursie było bardzo duże. Może, jak znajdziemy zamożnych sponsorów chcących nas wesprzeć finansowo,  kiedyś wrócimy do tego przedsięwzięcia. Pani Dorota Szczerba jest autorką programu „Bądź fit”, który propaguje wśród uczestników zdrowy styl życia poprzez właściwe odżywianie oraz aktywne spędzanie czasu wolnego. W ramach tego programu p. Dorota zaprosiła do naszej szkoły w celu przeprowadzenia zajęć warsztatowych dla nauczycieli oraz uczniów, instruktorów pilatesu i zumby. Zajęcia te cieszyły się dużym zainteresowaniem.

Tak w dużym skrócie wyglądały dotychczas w naszej szkole zajęcia przy muzyce. Myślę, że w tym względzie na tle innych szkół nie mamy powodów do wstydu. Wręcz przeciwnie, mamy się czym pochwalić. Niedawno okazją do tego była lekcja otwarta p. Doroty, którą opisywałem na tym blogu 2 grudnia. Wspomniałem wówczas, że w lekcji wzięły udział dziewczęta uczestniczące w zajęciach pozalekcyjnych w ramach programu „Bądź fit”. Zajęcia te od początku obecnego roku szkolnego prowadzi p. Dorota w ramach zajęć z ART. 42 KN. Uczestniczy w nich stale około 20 dziewcząt. Innymi, nowymi zajęciami ruchowymi przy muzyce są cotygodniowe „spotkania z zumbą” prowadzone przez instruktora, Pawła Borówkę. Zajęcia te gromadzą także kilkunastoosobową grupę miłośników zajęć przy muzyce, w tym także chłopców. W styczniu przyszłego roku, p. Borówka poprowadzi w naszej szkole zajęcia warsztatowe dla nauczycieli lubelskich szkół. Grupa p. Borówki nie jest jedyną, która przy gorących rytmach spędza czas na zajęciach pozalekcyjnych. Inną stworzył p. Piotr Choduń spośród uczennic klasy I BT. Pan Choduń może nie jest rasowym „zumbiarzem” ale ten kto go zna, wie że jest on wielkim miłośnikiem zabaw i niezastąpionym wodzirejem. Grupa przez niego stworzona uświetniła swoim występem imprezę charytatywną „Pomóż dzieciom przetrwać zimę”, a on sam , po brawurowym odegraniu roli wieloryba w przedstawieniu „Tylko Biedronka nie ma ogonka” , rozkręcił szkolne karaoke.

Opisane nowe zajęcia pozalekcyjne przy muzyce to jeszcze nie wszystko. Jest jeszcze coś, co o tej porze roku powtarzamy systematycznie. Dużymi krokami zbliża się studniówka i trzeba przygotować naszą młodzież do zatańczenia poloneza i walca. Inne tańce, przypominające kocie ruchy, pląsy zaklinanego węża czy skutki użycia gazów paralityczno – drgawkowych są naszej młodzieży znane. Te tradycyjne i klasyczne wymagają natomiast wielu godzin żmudnej pracy. Odbywa się ona na lekcjach wychowania fizycznego ale także w ramach zajęć pozalekcyjnych. Tradycją naszą jest próba generalna w miejscu zabawy studniówkowej z zaproszonymi gośćmi. Chodzi o to, żeby właśnie ci zaproszeni poznali nasz układ poloneza i opanowali wszystkie jego figury. O to, że nasi uczniowie poradzą sobie z tym i nie będą podpierali ścian możemy być spokojni. Nasza praca podczas lekcji wychowania fizycznego  oraz na zajęciach pozalekcyjnych to gwarantuje.

fitball

Zajęcia aerobiku sportowego

zumba

Występ grupy p. Chodunia

4

Zumba z Panem Zumbiarzem :)

Choduń rozkręca imprezę

Pan Choduń rozkręca imprezę

polonez

„Poloneza czas zacząć…”

Piotr Nizioł

Piłkarze z charakterem !!!

W dniu dzisiejszym w naszej sali gimnastycznej odbył się turniej ćwierćfinałowy Licealiady m. Lublin w halowej piłce nożnej chłopców. O dwa miejsca w turnieju półfinałowym walczyły reprezentacje czterech szkół: II LO, XIV LO, Zespołu Szkół Budowlanych i nasza szkoła. W wyniku rozegranych spotkań do dalszych gier awansowała nasza reprezentacja oraz drużyna z II LO.

Pierwsze miejsce zajęte przez podopiecznych p. Roberta Podleckiego nie przyszło wcale łatwo. Początek turnieju mógł napawać optymizmem, gdyż bez większych problemów nasza drużyna pokonała XIV LO aż 7 : 0. Rywale mogli zdobyć gola honorowego w ostatnich sekundach meczu wykonując rzut karny podyktowany za faul naszego bramkarza w polu karnym. Między słupkami stanął Przemek Hajkowski i z konfrontacji z rywalem wyszedł obronną ręką. Schody zaczęły się w następnym meczu i trwały do końca turnieju. Ich pokonanie wymagało sporego wysiłku fizycznego piłkarzy oraz zmysłu taktycznego i umiejętności motywacyjnych ich opiekuna. Kolejny mecz, z Zespołem Szkół Budowlanych, rozpoczął się po myśli naszych rywali. Szybko wyszli oni na prowadzenie po jednym z kontrataków i jeszcze szybciej podwyższyli na 2 : 0 po rozpoczęciu naszych ze środka. W tym momencie p. Podlecki poprosił o czas dla drużyny. Podczas męskiej rozmowy ze swoimi zawodnikami dokonał zmian w składzie i ustawieniu na boisku oraz zmotywował ich do większego zaangażowania. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Najpierw bramka kontaktowa, później wyrównująca i wkrótce dwie kolejne. To zdawało się już ustawić rozwój wypadków na boisku. Gra nieco się uspokoiła i nasi zaczęli ją kontrolować. Wystarczył jednak chwilowy moment rozluźnienia i tym razem to rywale zdobyli gola kontaktowego na 3 : 4. Do końca meczu pozostawało już niewiele czasu. Przeciwnicy widząc szansę na remis rzucili się do frontalnego ataku zapominając o zabezpieczeniu własnej bramki. Wykorzystali to nasi piłkarze i po jednej z kontr strzelili kolejnego gola. Dwubramkowe prowadzenie w końcówce meczu uspokoiło naszych i znów w ich grze pojawiło się rozluźnienie. Na tym etapie na taki moment dekoncentracji nie można jednak sobie pozwalać. Kosztowało to naszych utratę gola i niepotrzebnie wprowadziło nerwowa końcówkę. Udało się jednak dowieźć korzystny wynik (5 : 4) do końca spotkania. W tym momencie nasza drużyna była już pewna awansu. Istotne było tylko to czy wyjdziemy z grupy z pierwszego czy z drugiego miejsca. O tym miał zadecydować mecz z reprezentacją II LO. W meczu tym nasza drużyna ponownie musiała „gonić wynik”. Pod koniec pierwszej połowy piłkarze II LO, po ładnej akcji zespołowej strzelili tak zwanego „gola do szatni”. W przerwie meczu w głównych rolach wystąpili opiekunowie drużyn: p. Krzysztof Wąsowski (II LO) i nasz p. Robert Podlecki. Gdyby to była kolejna „Dycha do Maratonu”, to pewnie górą byłby opiekun gości. Był to jednak mecz piłki nożnej i bogata przeszłość piłkarska naszego opiekuna wzięła górę. Obydwaj trenerzy dokonali zmian bramkarzy. Pan Krzysztof postawił na trenującego w klubie piłkarskim, zaś p. Robert wrócił do Mateusza Łukomskiego, który wprawdzie niepewnie bronił w poprzednim meczu ale w rozegraniu piłki i stworzeniu przewagi liczebnej w polu jest nieoceniony. Ten manewr naszego trenera powiódł się w 100 %. Nasi piłkarze szybko wyrównali i w kolejnych minutach drugiej połowy podwyższali wynik aż do stanu 5 : 1.

Dzisiejsze mecze pokazały charakter drużyny p. Podleckiego. W grach zespołowych nie jest wielką sztuką strzelanie kolejnych goli czy zdobywanie punktów grając ze słabszą drużyną. Bardziej istotna jest umiejętność podnoszenia się po upadku. To nasza drużyna pokazała dzisiaj dwukrotnie. Brawo Chłopaki !!! Tak trzymać !!!

Skład naszej drużyny:

Przemysław Hajkowski, Mateusz Łukomski, Jakub Cichosz, Sebastian Gałązkiewicz, Karol Wójcik, Arkadiusz Małecki, Krystian Drozd, Arkadiusz Ścibior, Paweł Kozak i Daniel Leszczyński.

Na koniec kilka słów chciałbym poświęcić naszym kibicom. Po moich krytycznych uwagach jakie zamieszczałem w komentarzach do meczów siatkarskich, dzisiaj nastąpiła spora zmiana. Przez dwa pierwsze mecze z udziałem naszej drużyny balkon żywiołowo dopingował naszych. W ostatnim meczu, który rozgrywany był około godziny 16,00 zabrakło już niestety kibiców śpiewających a zostali jedynie klaszczący. Ważne jednak, że byli i niech już tak zostanie.

piłkarze1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 15 16 17 18

14

PS Wczorajszy turniej sędziował Paweł Polaczek z II BL.

Piotr Nizioł