Pewny awans koszykarzy.

1

Przed kilkoma dniami, zapowiadając dzisiejsze mecze naszych koszykarzy, życzyłem im przynajmniej jednego zwycięstwa, które powinno wystarczyć do awansu. Zadanie zostało wykonane przez nich z nawiązką. Nasza drużyna najpierw wygrała z XXI LO (33:18), by w meczu o I miejsce w grupie pokonać Prywatne Liceum Ogólnokształcące im Królowej Jadwigi (44:30). Obydwa mecze przebiegały pod dyktando podopiecznych p. Alberta Czerniaka. Mecz z „Biskupiakiem” rozpoczął się od naszego prowadzenia 4:0. Później rywale zanotowali skuteczny rzut za 3 punkty i to był jedyny moment, w którym wynik oscylował koło remisu. W dalszej części gry nasi koszykarze sukcesywnie powiększali swoją przewagę i po trzech kwartach wiadomo było, że tego meczu nie mogą przegrać. Podopieczni p. Alberta zdominowali grę pod koszami. Brylował w tym elemencie gry zwłaszcza Rafał Kosior, który pod koszem rywali zbierał i skutecznie dorzucał, a pod naszym „rozdawał czapy” na lewo i prawo. Ważnym elementem były także przechwyty. Tutaj prym wiódł Patryk Chołody, który niczym po spożyciu soku z gumijagód, skakał we wszystkich kierunkach i zjawiał się tam, gdzie nie spodziewali się jego rywale. Jedynym elementem, w którym lepsi byli goście, były rzuty za 3 punkty. Przy ich 3 udanych próbach, my zanotowaliśmy jedynie rzut w wykonaniu Mateusza Wtykło. Po ładnie wyglądającej dla oka grze, mecz zakończył indywidualną akcją najlepszy na parkiecie Rafał Kosior, który równo z gwizdkiem sędziego efektownym wsadem ustalił wynik spotkania na 33:18. Do poziomu gry naszych koszykarzy dostosowali się także kibice. Początkowo na balkonie dominowała grupa fanów z „Biskupiaka”. Pozwolili sobie nawet na odśpiewanie „Gramy u siebie ! Biskupiak gramy u siebie !”, co uaktywniło naszych, wśród których prym wiedli uczniowie klasy III ET z Karolem Łabigą jako głównym „zapiewajło”. Brawo Chłopaki !!! Wymiana „serdeczności” trwała przez całe spotkanie, ale to nasi kibice na koniec meczu zaśpiewali „Nie ma lepszego od szkoły Władka Grabskiego !!!”.

2

I się zaczęło…

3 4

„Gramy u siebie …?” :/

5

Ciut za daleko :(

6 7

 

Może zdążę na II kwartę… :P

 

8 9 10

Zaśpiewamy coś?

11 12

Kurde, jak ja to zrobiłem ?

13

Podaj do mnie, podaj do mnie !!!

14

Żelazna dyscyplina w obronie.

15 16

„Idźcie do domu, my nie powiemy nikomu!!!”

17

Z kulturą chłopaki. Trzy, cztery !!! „Nie ma lepszego …!!!” :)

18

O, teraz dobrze :)

19

Ma się tego kica.

20

Panie sędzio !!! Coś tu nie gra. Miało być po pięciu.

21

… i koniec meczu !!!

22 23 24

W meczu o I miejsce w grupie gra naszych koszykarzy wyglądała jeszcze lepiej. Co prawda przeciwnikom udało się poprzez podwojenie krycia, ograniczyć skuteczność Rafała Kosiora, ale przy takim obrocie sprawy ciężar gry wziął na siebie Marek Janisiewicz. Do swoich przechwytów większą skuteczność rzutową dołożył Patryk Chołody i to on zdobył najwięcej punktów dla naszej drużyny (17). Bardzo dobrze w tym spotkaniu dogrywał piłki do kolegów Mateusz Wtykło. Lepiej niż w poprzednim meczu prezentował się także Krystian Błazikowski, który dzielnie walczył pod koszami. Słowa uznania należą się także naszym rezerwowym: Pawłowi Gąsce i Pawłowi Polaczkowi, którzy wejściami z ławki pozwalali na odpoczynek naszym podstawowym zawodnikom. Po meczu opiekun drużyny nie szczędził komplementów swoim zawodnikom. Zdaniem p. Alberta był to najlepszy mecz naszej drużyny w tegorocznej Licealiadzie. Ja nie podzielam entuzjazmu swojego kolegi. Uważam, że najlepszy mecz dopiero przed nimi. Oby o medal !!!

Skład i zdobycze punktowe naszych zawodników w obydwu spotkaniach:                         Rafał Kosior – 18 i 11                                                                                                                Patryk Chołody – 4 i 17                                                                                                             Marek Janisiewicz – 0 i 10                                                                                                       Mateusz Wtykło – 9 i 0                                                                                                             Krystian Błazikowski – 2 i 4                                                                                                     Paweł Gąska – 0 i 2                                                                                                                 Paweł Polaczek – 0 i 0 pkt.

25

 

PS. Zakończyły się także rozgrywki w pozostałych grupach. W wyniku rozstrzygnięć naszymi przeciwnikami w kolejnej fazie rozgrywek będą:

dziewczęta: IV LO, ZS nr 5 i I LO,

chłopcy: PSBiG, ZS Elektronicznych i IX LO.

Początek rozgrywek już w najbliższą środę. Zapraszamy na balkon !!!

Piotr Nizioł

Śmiech na sali…

Anonsując dzisiejsze rozgrywki grupowe dziewcząt w halowej piłce nożnej liczyłem na obfite w emocje popołudnie w naszej sali gimnastycznej. Oczekiwania to jedno, rzeczywistość zaś drugie. Z zaplanowanych sześciu spotkań odbyło się tylko jedno pomiędzy naszą reprezentacją a drużyną III LO. Pozostałe szkoły, które zgłosiły się do rozgrywek nie stawiły się dzisiaj do rywalizacji oddając punkty bez gry. Zastanawiam się czy opiekunowie tych drużyn przypadkiem nie przeczytali wczorajszego wpisu i z obawy przed tęgim laniem swoich drużyn woleli zostać u siebie. Doprawdy kuriozalna i śmiechu warta sytuacja.

Wracając do meczu pomiędzy naszą drużyną a reprezentacją III LO, zakończył się on naszym pewnym zwycięstwem 5 : 1. Obydwie drużyny oczywiście awansowały do dalszego etapu rozgrywek. Spotkaniu przyglądała się liczna grupa kibiców, wśród których można było spotkać także nasze absolwentki i absolwentów. Wygląda na to, że mój wczorajszy apel spotkał się ze zrozumieniem. Oby tak dalej.

0 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10

Po meczu, czując duży niedosyt, p. Robert Podlecki zarządził wewnętrzną grę swoich podopiecznych. W tym celu podzielił je na dwie drużyny i w trakcie gry ćwiczył z dziewczętami różne warianty taktyczne.

11 12

 

Skład naszej drużyny: Paulina Goś II BL, Dominika Gembka II BL, Magda Petelska II BL, Magda Serafin II BL, Katarzyna Bordzoł II BL, Justyna Staniak II BL, Katarzyna Zaborek I BL, Karolina Koss I BL, Dominika Kamińska, Paulina Sarzyńska, Iza Włodarczyk, Dżesika Jaszek III BL.

14

 

Piotr Nizioł

„Wyprawa po złote runo”

Wszystkich miłośników mitów greckich chcę na wstępie uspokoić. Oprócz zapożyczenia tytułu, żadnych innych szczegółów z wyprawy Jazona i Argonautów nie zamierzamy wprowadzać do naszego szkolnego życia sportowego. Nie będzie zatem jakichkolwiek intryg, czarów czy krwawych aktów zemsty. Naszym Jazonem będzie p. Robert Podlecki, Argonautami – reprezentacja piłkarek a tytułowym runem – złote medale Licealiady. Dla trenera drużyny, która w minionym dziesięcioleciu, aż dziewięć razy zdobywała tytuł mistrzowski i raz była druga, inny cel nie wchodzi w rachubę. Misja rozpoczyna się jutro. Pierwszymi rywalkami naszych dziewcząt będzie reprezentacja XIX LO. Mecz rozpocznie się o godzinie 13,00. Kolejnymi przeciwniczkami podopiecznych p. Podleckiego będą drużyny: III LO (14,30) oraz Zespołu Szkół Chemicznych i Przemysłu Spożywczego (15,30). Nasza drużyna ze swoim opiekunem serdecznie zaprasza na balkon i liczy na gorący doping, który poprowadzi ich po złoto oraz przywróci uśmiech na twarze.

1

Tych, którym czas i inne obowiązki nie pozwolą na przyjście, zapraszam na bloga jutro wieczorem (po skokach !!!). Przygotuję dla Was relację ze wszystkimi szczegółami

Piotr Nizioł

Bliżej awansu.

Nasza męska drużyna koszykarska w swoim drugim meczu grupowym odniosła bardzo ważne zwycięstwo nad zespołem II LO. Do wczorajszego spotkania obydwie drużyny przystąpiły z dużym wzajemnym szacunkiem. Pierwsza kwarta zakończyła się raczej piłkarskim wynikiem 2 : 2. Trudno powiedzieć czy była to zasługa „żelaznej obrony” czy słabej skuteczności rzutowej. Dla mnie było to wzajemne badanie sił. Druga kwarta nie zmieniła obrazu gry. Obydwie drużyny nadal realizowały założenia taktyczne swoich opiekunów polegające na uważnej grze obronnej. W tej części gry nieco poprawiła się skuteczność, jednak wynik nadal był remisowy 9 : 9. Drugą połowę lepiej zaczęli nasi rywale, którzy po udanych akcjach w ofensywie zakończyli trzecią kwartę sześciopunktowym prowadzeniem 13 : 19. W ostatniej kwarcie podopieczni p. Alberta Czerniaka mozolnie zaczęli odrabiać straty. Pomogła im w tym poprawa skuteczności  rzutów osobistych, z których w tej części gry nasi zawodnicy zdobyli aż 9 punktów. Czwarta kwarta zakończyła się wynikiem 15 : 8 dla nas, a cały mecz jednopunktowym zwycięstwem 28 : 27.

Do końca rozgrywek grupowych pozostały nam do rozegrania mecze z XXI LO oraz Prywatnym Liceum Ogólnokształcącym im. Królowej Jadwigi. Zwycięstwo w jednym z tych spotkań powinno zagwarantować nam awans. Nie będzie to jednak proste zadanie, gdyż obydwa mecze nasi zagrają jednego dnia (27 II godz. 14,00 i 16,00). Dodatkową trudnością będzie także to, że w dniu dzisiejszym odszedł ze szkoły podstawowy zawodnik naszej drużyny – Adrian Grzyb. W tym miejscu mam do Was prośbę. Stawcie się licznie na balkonie i zniwelujcie tę stratę, bądźcie „dodatkowym zawodnikiem” naszej drużyny !!! Ja osobiście wierzę, że te niedogodności wpłyną mobilizująco na naszych koszykarzy, a wygrana w meczu z II LO doda im wiary we własne umiejętności i w praktyce otworzy im drogę do awansu.

1

Zdjęcie archiwalne. Wczoraj na meczu nie było fotografa.

Piotr Nizioł

Idzie wiosna!!!

Na nic zdały się nasze zabiegi przywołujące zimę. Wygląda na to, że możemy ją oglądać jedynie w telewizji podczas transmisji z Mistrzostw Świata w Narciarstwie Klasycznym czy zawodów Pucharu Świata w różnych sportach zimowych. Tam zdarza się, że zbyt obfite opady śniegu, silny wiatr czy ekstremalnie niska temperatura torpedują plany sportowców. U nas natomiast słoneczko, ciepło, świergot ptaków i … ruch na boisku. Rok temu pisałem, że ten ostatni wyznacznik jest niezaprzeczalnym symptomem nadejścia wiosny. W tym roku jej zwiastunami na Podwalu byli chłopcy z klasy I ET, z grupy p. Jarosława Muchy. Zachęceni słoneczna pogodą i dodatkowo zmotywowani ściskiem na sali gimnastycznej spowodowanym zmianami w planie lekcji, postanowili zakończyć sezon halowy i rozegrali mecz piłkarski na świeżym powietrzu. Zaraz po nich na boisko wybiegła klasa III ET. Grupę naszych etatowych „morsów”, pod moją nieobecność, na świeże powietrze wyprowadził p. Robert Rachwał. Prognoza pogody na najbliższe dni nie przewiduje znaczących zmian. Może znajdą się zatem naśladowcy? Zachęcam.

1

2

Piotr Nizioł

Koszykarski piątek.

   W swoim ostatnim meczu grupowym, nasze koszykarki wysoko pokonały reprezentację Zespołu Szkół Odzieżowo – Włókienniczych 64 : 12 i z drugiego miejsca awansowały do dalszego etapu rywalizacji. Pomimo wysokiej wygranej, opiekun naszej drużyny p. Albert Czerniak, nie był do końca zadowolony z postawy swoich podopiecznych. Z rozmowy z nim dowiedziałem się, że dziewczęta nie realizowały założeń taktycznych a stylem gry dopasowały się do swoich dzisiejszych rywalek. Dobrze, że przynajmniej w skuteczności rzutowej były od nich zdecydowanie lepsze. Cieszy awans i fakt, że uraz Anity Stępień okazał się lekki i mogła ona zagrać w dzisiejszym meczu. Liczymy na jej dobrą grę w kolejnych spotkaniach. Z innych, godnych odnotowania faktów z tego meczu, był debiut w drużynie Dominiki Ligęzy. Czekamy teraz na rozstrzygnięcia w pozostałych grupach eliminacyjnych, składy grup i terminarz spotkań. Zanim to jednak nastąpi będziemy emocjonować się rozgrywkami męskimi, które dzisiaj rozpoczęły się w naszej sali gimnastycznej. Na inaugurację nasza reprezentacja pokonała drużynę Zespołu Szkół Samochodowych  44 : 10. I w tym przypadku p. Albert bardziej był zadowolony z wyniku niż z gry prowadzonej przez siebie drużyny. Po meczu narzekał na brak gry zespołowej. W rozmowie telefonicznej ze mną twierdził, że w grze jego podopiecznych zbyt dużo było popisów indywidualnych i gry „pod publiczkę”. Trudno mi z tym twierdzeniem polemizować, gdyż nie widziałem w akcji ani dziewcząt ani chłopaków i opieram się tylko na tym co usłyszałem. W przyszłym tygodniu czekają nas kolejne mecze z udziałem naszej reprezentacji: 23.02 z II LO oraz 27.02 z XXI LO i Prywatnym Liceum Ogólnokształcącym im. Królowej Jadwigi. Liczymy na Waszą obecność i gorący doping.

Skład drużyny chłopców:

Rafał Kosior III BL,

Mateusz Wtykło III ET,

Patryk Chołody III BL,

Adrian Grzyb II BL,

Paweł Gąska I BL,

 Adrian Oleksiejuk I BL,

Marek Janisiewicz.

PS. Zamieściłem kilka zdjęć do poprzedniego wpisu.

                                                                                        Piotr Nizioł

Zabrakło pączków?

W swoim drugim meczu grupowym nasze koszykarki uległy drużynie IX LO. Końcowy wynik nie w pełni obrazuje przebieg spotkania. Z relacji opiekuna naszej drużyny, wynika że w pierwszej połowie meczu nasze koszykarki dotrzymywały kroku swoim rywalkom. Pierwsza kwarta zakończyła się dwupunktowym prowadzeniem IX LO, a w drugiej kwarcie był nawet wynik remisowy 14: 14. Źle zaczęło się dziać dopiero po zmianie stron. Podopiecznym p. Alberta Czerniaka zaczęło brakować sił, a przede wszystkim skuteczności. Przeciwniczki, wśród których grają dwie zawodniczki I-ligowego AZS-u, trafiały w tym czasie seriami i dosyć szybko powiększały przewagę. Na domiar złego, w końcówce meczu, odnowił się jakiś uraz naszej najlepszej rzucającej – Anicie Stępień, która zmuszona była opuścić parkiet. Ostatecznie mecz zakończył się zwycięstwem IX LO 53: 25. Nie dopytałem p. Alberta czy przed dzisiejszym meczem były pączki. Wynik końcowy wskazuje raczej na ich brak. Za dwa dni ostatni mecz grupowy przeciwko Zespołowi Szkół Odzieżowo – Włókienniczych. Panie Albercie, Pan leci do jakiejś cukierni i będzie dobrze!!!

1 2 3 4 5 6 7

Piotr Nizioł

Pączek dobry na wszystko !!!

   Wielbiciele Talentu Adama Małysza z pewnością pamiętają jaki zbawienny wpływ na jago formę miała bułka z bananem. Docenili to nawet jego najwięksi rywale, którzy przed zawodami, na komendę „ein, zwei…” zajadali się tymi przysmakami:    https://www.youtube.com/watchv=GuvVCM3aSuM                                                                                                                                                 Na podobny pomysł poprawienia formy swoich podopiecznych wpadł p. Albert Czerniak. Bułkę z bananem zastąpił jednak poczciwym pączkiem. W poprzednim wpisie wspomniałem o zajęciach sportowych w „tłusty czwartek”. Sądziłem, że chodziło jedynie o tradycję, ale wszystko wskazuje na to, że zabieg p. Alberta miał drugie dno. Po takim dodatku do treningu forma naszych koszykarek osiągnęła taki poziom, że w trakcie inauguracji Licealiady podopieczne p. Alberta rozgromiły swoje rywalki z Zespołu Szkół Ekonomicznych aż 54 : 4 !!! W życiu bym nie przypuszczał, że to tak może zadziałać. Tym większe brawa dla pomysłodawcy i sponsora. No to teraz przed każdym kolejnym meczem proponuję po jednym pączku dla każdej zawodniczki a wyniki przyjdą same. Trzeba tylko zadbać o to, żeby konkurencja nas nie podejrzała.

Skład i zdobycze punktowe naszej drużyny:

Dominika Pietrzak 3bt    2pkt

Magda Serafin 2 bl               7pkt

Anita Stępień 3 bl               24pkt

Patrycja Kanadys 3 bl            2 pkt

Wiktoria Olszewska 2al          3 pkt

Angelika Wożniak 4 ct           14 pkt

Paulina Sikora 1 el               2 pkt

Latało Joanna 1 el               0 pkt

 

Piotr Nizioł

Ferie, ferie i po feriach. Sprawozdanie z Lokalnej Akcji Sportowej.

   Po dwóch tygodniach wolnego wracam do swojej „radosnej twórczości”. Mam nadzieję, że po powrocie do szkolnych obowiązków znajdziecie odrobinę czasu, żeby tutaj zajrzeć. Jak zwykle będą bieżące informacje o tematyce sportowej a także relacje z udziału naszych reprezentantek i reprezentantów w Licealiadzie. Na początek zamieszczę jednak sprawozdanie z działań, które jak co roku podejmowane są w trakcie ferii przez naszych nauczycieli wychowania fizycznego, a które w ramach programu „WF z Klasą” są dla nas Lokalną Akcją Sportową.

   Ferie zimowe 2015 przeszły już do historii. Za nami także kolejna edycja naszej autorskiej akcji pod nazwą „Ferie na sportowo – bezpiecznie i zdrowo”. O początkach akcji, jej inicjatorach, motywach powstania oraz celach pisałem na blogu w poprzedniej edycji programu „WF z Klasą”: http://blogiceo.nq.pl/zs1lublin/2014/02/06/sprawozdanie-z-lokalnej-akcji-sportowej-ferie-na-sportowo-bezpiecznie-i-zdrowo/ Dzisiaj nie chcę tego powtarzać. Skupię się na tegorocznym jej przebiegu a także na refleksjach prowadzących zajęcia oraz moich własnych po rozmowach z nimi. Przebieg tegorocznej akcji był bardzo zróżnicowany. Obok dni, podczas których sala gimnastyczna czy siłownia tętniły życiem, zdarzały się też takie, w trakcie których jedyną chętną do zajęć osobą był prowadzący. Ogólnie podczas 10 dni w zajęciach prowadzonych przez nauczycieli wychowania fizycznego za przysłowiowe „dobre słowo” uczestniczyło nieco ponad 80 osób. W tej grupie przeważającą była młodzież z naszej szkoły. Tradycyjnie na wspólne zajęcia zjawili się także nasi absolwenci oraz dzieci naszych pracowników. Ciekawostką był udział w akcji kilkunastoosobowej grupy młodych rugbistów z KS Budowlani Lublin, którzy ćwiczyli pod okiem p. Piotra Chodunia. Prowadzący już zapowiedział kolejną nowinkę. Zamierza on wkrótce zorganizować pokaz bezkontaktowej formy gry, która nosi nazwę rugby tag. Dużą atrakcją był trening piłki nożnej, zorganizowany przez p. Roberta Podleckiego, w którym uczestniczyły dziewczęta razem z chłopakami. Podczas tych zajęć nie mogło oczywiście zabraknąć naszych absolwentów. Po wspólnym kopaniu piłki był czas na grę w ping – ponga oraz testy wydolnościowe. Znany ze swojej kreatywności p. Albert Czerniak wpadł na osobliwy pomysł uatrakcyjniający prowadzone przez siebie zajęcia, które przypadły w „tłusty czwartek”. Po intensywnym treningu koszykarskim poczęstował uczestników tradycyjnym pączkiem. Ciekawe co by wymyślił, gdyby przyszło mu prowadzić zajęcia w „Walentynki”? Na słowa uznania zasłużył także p. Jarosław Mucha, który wychodząc naprzeciw oczekiwaniom uczestników prowadzonych przez siebie zajęć zorganizował dla nich dodatkową porcję ćwiczeń na siłowni poza oficjalnym harmonogramem. Tak w dużym skrócie wyglądała tegoroczna akcja. Jeżeli chodzi o atrakcyjność i różnorodność zajęć, to było jak zwykle. Nieco gorsza niż w latach poprzednich była natomiast frekwencja. Według prowadzących po części spowodowane było to wyjątkową jak na te porę roku pogodą. Słoneczna aura i brak śniegu sprzyjały spędzaniu wolnego czasu na świeżym powietrzu. Być może wypaliła się także formuła naszej akcji. Będziemy chyba musieli zastanowić się nad jej modyfikacją. Być może trzeba będzie wrócić do zajęć z elementami rywalizacji. Z pewnością ten i inne pomysły przedyskutujemy na najbliższym zebraniu zespołu nauczycieli wychowania fizycznego. Jestem przekonany, że do przyszłorocznej akcji przystąpimy z nowymi pomysłami, które znacząco wpłyną na poprawę frekwencji. Już teraz zapraszam Was do udziału w naszych zajęciach podczas ferii 2016.

1 2 3 4 5

6

7

8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19

20

21

22 23 24 25 26

 Piotr Nizioł