„Gra o Tron” – kolejny sezon :)

1 2

Dwa zdjęcia … „i wszystko jasne !!!”

W zasadzie mógłbym się ograniczyć do powyższego cytatu z „Kilera” i zakończyć na nim dzisiejszy wpis. Tak długo jednak nie pisałem, a nowy rok szkolny i kolejna edycja „WF z Klasą” za pasem, że postanowiłem zrobić sobie „dziennikarską rozgrzewkę”. Zaczynając wakacje liczyłem na to, że będziecie mi podsyłać jakieś opisy i zdjęcia z waszych wakacyjnych działań. Oprócz Pawła nie zdecydował się jednak nikt. Widać, że wolicie czytać niż pisać. Przez wakacje licznik zanotował kilka tysięcy wejść. Szkoda, że przy każdym wejściu mogliście oglądać jedynie wyczyny Pawła. Dzisiejsze posiedzenie Rady Pedagogicznej dało okazję do zmiany w tej kwestii. Po obradach postanowiliśmy z p. Albertem rozpocząć koleją edycję naszych zmagań, które kiedyś nazwałem „Grą o Tron”. Niewtajemniczonych odsyłam do ubiegłorocznego bloga.

http://blogiceo.nq.pl/zs1lublin/2014/03/25/gra-o-tron-wedlug-piotra-niziola/

Tak późne rozpoczęcie sezonu związane jest z moja kontuzją, której uległem w styczniu. Teraz z nogą jest już OK i mogliśmy już wyjść na kort. Pierwszy set nowego sezonu padł łupem mojego rywala, który zakończył się wynikiem 4:6. Pan Albert zaskoczył mnie swoją szybkością. Ja o takim przemieszczaniu się po korcie mogę jeszcze jedynie pomarzyć. Dodatkowo sprzyjało mu także szczęście. Przy piłce setowej zagrana przez niego piłka „po taśmie” spadła na moja stronę i nie byłem w stanie do niej dobiec. Od początku drugiego seta zabrałem się ostro do roboty i po kilkunastu minutach wygrałem 6:1. Tak rozpędzony zdobyłem także przewagę w trzecim secie i prowadziłem już 5:1 (!!!), gdy nagle w mojej grze coś się zacięło. Pan Albert wykorzystał tę chwilę mojej słabości i wygrał trzy kolejne gemy doprowadzając do stanu 5:4.  Szczęśliwie w kolejnym gemie wrócił mi serwis i ostatecznie wygrałem tego seta 6:4.

Na kolejną odsłonę naszej epickiej batalii umówiliśmy się na piątek na godzinę 8,30. Gdyby ktoś z was był w pobliżu, to zapraszam, będzie obszerniejsza galeria. A jeżeli ktoś ma chęć na wspólne granie, to zapraszam po rozpoczęciu roku szkolnego. Są już rozkłady zajęć i jeżeli znajdziemy dogodne pory, to zanim zrobi się mokro, zimno i ciemno, poodbijamy trochę. Później zostanie nam już tylko tenis stołowy.

Piotr Nizioł