Na „Arenie” od rana do wieczora

Korzystając z późnego rozpoczęcia zajęć w szkole oraz pięknej pogody lwią część dnia spędziłem dzisiaj na boiskach bocznych „Areny Lublin” oraz na stadionie głównym. Okazją do tego były finały Licealiady z udziałem męskiej drużyny z naszej szkoły oraz wieczorny mecz towarzyski kobiecych reprezentacji Polski i Włoch z udziałem dwóch naszych absolwentek: Katarzyny Kiedrzynek i Dżesiki Jaszek :) :D :)

Zacznę od przedpołudniowego turnieju finałowego Licealiady. Nasza szkolna drużyna prowadzona przez p. Roberta Podleckiego w półfinałowym meczu zmierzyła się z reprezentacją Akademickiego Liceum Mistrzostwa Sportowego. Nie byliśmy faworytami tego spotkania i jego przebieg to potwierdził. Już w pierwszej akcji meczu piłkarze ALMS-u korzystając ze sprzyjającego wiatru zaskoczyli naszego bramkarza silnym strzałem z dystansu. Po paru minutach było już 2 : 0 a reprezentacja ALMS-u, która składa się z piłkarzy Górnika Łęczna i Motoru Lublin, wcale nie zamierzała zwalniać tempa :(

1 2 3

Nasze kontrataki kończyły się na rosłych obrońcach rywali a nieliczne strzały mijały światło bramki. Po zmianie połów obraz gry się nie zmienił. Nadal przeważali piłkarze z ul. Mełgiewskiej. Nam było tylko o tyle łatwiej, że silny wiatr stał się naszym sprzymierzeńcem. Pod koniec meczu wykorzystał to Kacper Kopyciński, który precyzyjnym strzałem z rzutu wolnego pokonał bramkarza rywali.

78

Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 1 : 6 na korzyść ALMS-u.

9

Oczekując na mecz o III miejsce wspólnie z p. Robertem Podleckim spotkaliśmy się z wyjątkową osobą lubelskiego sportu p. Janem Puchalą, który odkrył i wychował wiele pokoleń wybitnych lubelskich sportowców. Jednym z jego odkryć jest nasza absolwentka Kasia Kiedrzynek, o której będzie w dalszej części dzisiejszego wpisu. Ponadto p. Jan jako wykładowca w Studium Nauczycielskim Wychowania Fizycznego przygotowywał do zawodu przyszłych nauczycieli. Ja, p. Piotr Choduń i p. Robert Rachwał mieliśmy przyjemność być jego studentami.

10 11 12

Po półgodzinnej przerwie rozpoczął się mecz o trzecie miejsce z piłkarzami V LO.

13 14

To było bardzo dziwne spotkanie. Nasza drużyna wcale nie była słabsza a mimo to uległa rywalom 1 : 4 i zajęła IV miejsce w Lublinie. Nasi piłkarze stwarzali sobie sytuacje i często zagrażali bramce przeciwników ale piłka albo trafiała w słupek lub w poprzeczkę, albo z linii bramkowej nawet głową wybijali ją obrońcy rywali. Natomiast to co leciało z drugiej strony wpadało niestety do naszej :(

15 16 17 18 19 20

Po turnieju szybko przemieściłem się na Podwale, odbyłem swoje zajęcia i czym prędzej wróciłem do domu. Zjadłem obiad, przebrałem się, założyłem czapeczkę i szalik bo przecież dzisiaj „Arena Lublin” gościła kobiece reprezentacje Polski i Włoch. Bilet na to wydarzenie miałem już kupiony i woziłem go w samochodzie, żeby nie zapomnieć :)

Bilet Polska vs Włochy.png 1

O 18,00 byłem już na miejscu i oczekiwałem na rozpoczęcie spotkania. W wyjściowym składzie znalazła się nasza wspaniała absolwentka Kasia Kiedrzynek, która oczywiście pełniła funkcję kapitana naszej narodowej reprezentacji.

1 2

Druga z naszych absolwentek Dżesika Jaszek rozpoczęła to spotkanie na ławce rezerwowych i pojawiła się na boisku pod koniec spotkania. Oprócz mnie na trybunach było więcej osób z naszej szkoły. Na trybunie dla VIP-ów moje wprawne oko wypatrzyło całą Rodzinę Podleckich, p. Małgorzatę Sobczuk oraz p. Piotra Chodunia. Gdzieś tam w jednej z lóż :-o zasiadała także p. Małgorzata Biernacka.

6 7

Mecz toczył się w żywym tempie z lekką przewagą Włoszek. Polki jednak mądrze i skutecznie się broniły wyprowadzając od czasu do czasu groźne kontrataki. Włoszki swoją nieznaczną przewagę wykorzystały w 26 minucie skutecznie egzekwując rzut wolny. Niestety zasłonięta przez rywalki Kasia spóźniła się z interwencją i mogła tylko odprowadzić wzrokiem lecącą do bramki i ocierającą się jeszcze o słupek piłkę.

4

Nie minęły jednak 3 minuty i Polki mogły cieszyć się z wyrównania za sprawą Ewy Pajor, która także po rzucie wolnym w zamieszaniu podbramkowym uderzyła piłkę z półwoleja na tyle mocno, że przełamała rękawice bramkarki reprezentacji Włoch :)

5

Wraz z zakończeniem I połowy niestety musiałem szybko ewakuować się ze stadionu.

8

Od przyjaciela otrzymałem bilet na koncert zespołu Teksasy z Wojtkiem Cugowskim, który o 19,00 rozpoczynał się w Studio im. Budki Suflera w Radio Lublin. Jeszcze tylko zmiana garderoby :P na parkingu przed siedzibą radia i już byłem na sali :D

1 2

Ze stadionem byłem w stałym kontakcie i wiem, że mecz zakończył się remisem 1 : 1. Czyli niczego nie straciłem za wyjątkiem sesji zdjęciowej z naszymi absolwentkami, które po zakończeniu spotkania przyszły na trybuny do swoich nauczycieli :D :D :D

20190406_010354

Kasia i Dżesika zasłużyły na wielkie brawa za postawę na boisku oraz za miły gest !!!

Piotr Nizioł

W szachach bez rewelacji

Równolegle z piłkarskimi toczyły się dzisiaj rozgrywki indywidualne w szachach.

1

Pan Jarosław Mucha, który opiekuje się naszymi miłośnikami tej królewskiej gry na turniej zabrał sześciu chłopaków. Chętnych dziewcząt tym razem nie było. Pewnie wszystkie potrafiące grać reprezentowały nas w piłce nożnej :D Najlepiej z naszych zaprezentował się Adrian Dubaj, który został sklasyfikowany na 9 miejscu. W turnieju startowało 44 uczestników z 11 lubelskich szkół.

4 Dubaj

Adrian Dubaj

Pozostali nasi reprezentanci zostali sklasyfikowani na następujących miejscach:

6 Trzebiński

24. Jakub Trzebiński

3 Szajewski

26. Maciej Szajewski

2 Pleszkun

28. Michał Pleszkun

7 Cyranowski

32. Grzegorz Cyranowski

5 Targoński

37. Paweł Targoński

Na szachistów pokroju Emilii Gospodarek czy Bartłomieja Barana, którzy w poprzednich latach wracali z Licealiady z medalami musimy chyba jeszcze troszeczkę poczekać. Mam taką prywatną podpowiedź dla p. Jarosława Muchy. Mniej partyjek z p. Albertem Czerniakiem a więcej ze swoimi zawodnikami. To będzie z większą korzyścią dla wszystkich. No może tylko z wyjątkiem p. Alberta ;)

Piotr Nizioł

Raz na wozie, raz pod wozem

„To nie tak miało być” śpiewała kiedyś Budka Suflera. Chyba nie tylko ja miałem nadzieję, że dzisiejsza Licealiada w piłce nożnej na otwartych boiskach zakończy się awansem do finałów zarówno naszych dziewcząt jak i chłopców. Wierzył w to do końca p. Robert Podlecki i prowadzone przez niego drużyny. Rzeczywistość okazała się jedynie w połowie tak łaskawa i podczas jutrzejszych finałów zagra tylko nasza męska drużyna, choć do końca drżeliśmy o to czy „Biskupiak” nie wyrzuci nas z turnieju.

Jako pierwsi do rozgrywek przystąpili nasi panowie. Poczynania naszej reprezentacji z trybun boisk bocznych „Areny Lublin” śledziła silna grupa najwierniejszych kibiców z Podwala :)

2aa Kibice

Za przeciwników mieliśmy w grupie reprezentacje XIV i XXI LO. Pierwszym rywalem naszych chłopaków byli zawodnicy z XIV LO. Po krótkim rozpoznaniu i bardziej zachowawczej grze podopieczni p. Roberta Podleckiego ruszyli do śmielszych ataków. Poskutkowało to rozwiązaniem się worka z bramkami. Ostatecznie mecz zakończył się naszym wysokim zwycięstwem 6 : 0. Momentami nasi reprezentanci na tyle zdominowali swoich rywali, że trener dał pograć wszystkim swoim zawodnikom. Łupem bramkowym podzielili się: Jakub Bancerz – 2, Bartłomiej Banasiak – 2, Kacper Kopyciński i Maciej Góralski. Oto kilka zdjęć z tego spotkania.

3  5 6 8 9 10 11

Po krótkiej przerwie na regenerację sił czekała na nas reprezentacja „Biskupiaka”. Początek w tym meczu mieliśmy jak marzenie. Po jednej z pierwszych akcji wyszliśmy na prowadzenie. Najwyraźniej szybko zdobyta bramka uśpiła naszych chłopaków, bo bezpośrednio po wznowieniu od środka rywale przeprowadzili składną akcję zakończoną zdobyciem wyrównującego gola. Po tym fakcie przez dłuższy czas trwała bardzo wyrównana gra. Z czasem znowu osiągnęliśmy przewagę, która zaprocentowała zdobyciem trzech kolejnych goli. Kiedy wydawało się, że i drugi mecz wygramy bez problemu coś się zacięło w dobrze do tej pory funkcjonującej „maszynce”. Po kilku stratach piłki i błędach w obronie rywale doprowadzili do wyrównania :( Wynik końcowy spotkania z XXI LO to remis 4 : 4. Bramki dla naszych zdobyli: Maciej Góralski – 2, Maciej Sądej i Bartłomiej Banasiak. Z uwagi na to, że był to ostatni mecz naszych, to bez czekania na rozstrzygnięcie w meczu pomiędzy XIV i XXI LO sędzia zarządził serię rzutów karnych. Nie wiem czy nasi trenowali ten stały fragment gry, ale niestety nie popisali się i ulegli rywalom 0 :2 :( W ostatnim meczu naszej grupy zmierzyli się ze sobą nasi wcześniejsi rywale. Dla „Biskupiaka” cel był prosty, wygrać różnicą 6 bramek. Jego realizację zaczęli bardzo szybko. Już po kilku minutach piłkarze ze wzgórza Czwartek wygrywali 3 : 0. Jeszcze w I połowie XIV LO zdobyło bramkę co tchnęło w naszych chłopaków, ich trenera oraz kibiców odrobinę optymizmu. Zaczęliśmy im kibicować. Po przerwie „Biskupiak” znowu się rozstrzelał chociaż bramkarz XIV LO dokonywał cudów w bramce. Przy stanie 6 : 1 do szczęścia brakowało „Biskupiakowi” tylko jednej bramki. Okazji im nie brakowało ale to zawodnicy XIV LO trafili po raz drugi czym bardzo nas uszczęśliwili :) :D :P Coś tam słyszałem o jakimś zadośćuczynieniu no ale jutro finały :) Oto kilka zdjęć z drugiego meczu naszych piłkarzy z „Biskupiakiem”.

  14 15 16  18 19 20 21 22 23 24 25 27 28 29

Bezpośrednio po męskich rozgrywkach do rywalizacji przystąpiły panie. Dziewczęta za grupowe przeciwniczki miały drużyny II, III i V LO. W takiej też kolejności rozgrywały one swoje mecze. W pierwszym spotkaniu nasze dziewczęta nie bez trudu pokonały zawodniczki I LO 5 : 2. Bramki zdobyły: Wiktoria Dymowska – 2, Małgosia Klimek – 2 i Weronika Bogusz. W drugim spotkaniu naszym przeciwnikiem były dziewczęta z III LO. Optycznie mieliśmy przewagę ale nie potrafiły nasze zawodniczki tego wykorzystać. Rywalki mądrze się broniły i groźnie kontrowały. Przed przerwą fantastycznym uderzeniem z rzutu wolnego wykonywanego spoza linii środkowej prowadzenie dla naszej drużyny zdobyła Wiktoria Dymowska. Po przerwie piłkarki z III LO w jednej z akcji podbramkowych wyrównały i takim rezultatem zakończyło się to spotkanie. W ostatnim meczu graliśmy przeciwko V LO. Nasze zawodniczki pałały chęcią rewanżu za przegrany w rzutach karnych mecz o III miejsce podczas Licealiady w halowej piłce nożnej. Na chęciach się jednak skończyło. Rywalki tym razem nie potrzebowały serii rzutów karnych do zwycięstwa tylko osiągnęły je w regulaminowym czasie gry pokonując nasze dziewczyny 3 : 1 :( Na Podwalu pracuję już ponad 20 lat i nie przypominam sobie takiego roku, żeby nasze dziewczęta kończyły sezon bez medalu :( W końcu to nastąpiło. Mam nadzieję, że po wakacjach dziewczyny wrócą silniejsze i bogatsze o doświadczenie zdobyte w tym roku szkolnym. Szkoda tylko, że naukę kończy spora grupa najbardziej doświadczonych z nich z Wiktorią na czele :(

A C D E F G H I J K L M N O P R S

Składy naszych drużyn:

2 Dziewczyny

Weronika Bogusz, Ewelina Ciechańska, Wiktoria Dymowska, Małgorzata Klimek. Emilia Kozak, Paulina Krzysztoń, Eliza Lalak, Karolina Łukaszewska, Daria Miziołek i Weronika Olszak.

1 Chłopaki

Bartłomiej Banasiak, Jakub Bancerz, Maciej Góralski, Wojciech Górniak, Kacper Kopyciński, Kacper Kucaba, Jakub Kwietniewski, Paweł Małek, Marcin Perdun, Dominik Pioś, Maciej Sądej i Hubert Tażbirek.

Piotr Nizioł

Bolesna porażka na koniec sezonu :( z happy endem :)

logo LLTSA

Dzisiejszym meczem z UKS Ruch Lublin moja „JEDYNKA” zakończyła sezon 2018/19 w Lubelskiej Lidze Tenisa Stołowego Amatarów. Po 21 meczach bez porażki przyszedł ten 22 :) , w którym niestety ponieśliśmy porażkę 4 : 6 :( Ta przegrana kosztowała moją drużynę utratę pierwszego miejsca w III lidze na zakończenie sezonu, który był w tym roku bardzo wyrównany jeżeli chodzi o czołówkę. W dzisiejszym meczu punkty wywalczyli tylko moi koledzy z drużyny: Michał Rawski – 3 i Paweł Pielak – 1. Ja zakończyłem spotkanie bez zwycięstwa. Do zakończenia rozgrywek i poznania ostatecznego kształtu tabeli pozostał jeszcze mecz walczącej tak jak my o awans drużyny Czarnych Koni. Za przeciwników Czarne Konie będą miały ostatni w tabeli Park Farb i inny wynik niż ich wysokie zwycięstwo jest nierealny. Chyba, że ktoś zamknie Czarne Konie w szatni i nie wypuści do ogłoszenia walkowera :) Przy tym planowanym zwycięstwie trzy czołowe drużyny będą miały identyczną liczbę punktów. Regulamin rozgrywek przewiduje w takiej sytuacji ustalenie końcowej kolejności w oparciu o tak zwaną „małą tabelkę” pomiędzy trzema zainteresowanymi drużynami. W tej rywalizacji rozegrane zostały już wszystkie spotkania.  „Jedynka” pokonała „Czarne Konie” i raz z nimi zremisowała. Z UKS-em zremisowaliśmy i w rewanżu ponieśliśmy porażkę. W sumie uzyskaliśmy 4 punkty. „Czarne Konie” do jednego punktu wywalczonego z  nami dodały sobie 3 za zwycięstwo i remis z UKS-em. Ich dorobek to także 4 punkty. UKS „zarobił” 3 punkty na Jedynce i 1 na „Koniach” czyli także 4 !!! Przy równej liczbie punktów o kolejności decyduje bilans setów i tutaj jest ten tytułowy happy end :) Najlepszy bilans mają „Czarne Konie” - 77 wygranych i 72 przegrane sety. Ich bilans wynosi zatem + 5. „JEDYNKA” ma 71 wygranych i 68 przegranych setów czyli bilans +3. Najsłabszy wynik uzyskał młody zespół UKS Ruch, który zanotował 71 wygranych i 79 przegranych setów. Bilans UKS-u to – 8. Kolejność zatem będzie taka:

1. Czarne Konie

2. JEDYNKA

3. UKS Ruch

Dlaczego piszę o happy endzie? Dlatego, że dwie pierwsze drużyny uzyskują automatyczny awans do II ligi a trzecią czeka mecz barażowy z trzecią od końca drużyną  II ligi. Zatem w kolejnym sezonie LLTSA zagramy w II lidze !!! Podsumowanie rozgrywek z uwzględnieniem wszystkich związanych z naszą szkołą drużyn zamieszczę po dokończeniu rywalizacji we wszystkich czterech ligach.

Piotr Nizioł

Sportowe akcenty w Dniu Otwartych Drzwi

Jak co roku na początku kwietnia po Targach Edukacyjnych organizujemy w szkole Dzień Otwartych Drzwi dla kandydatów na uczniów naszej szkoły. Tegoroczna edycja różniła się od poprzednich tym, że skierowana była do uczniów trzecich klas wygaszanych gimnazjów oraz do uczniów klas ósmych szkół podstawowych.

Dzień Otwartych Drzwi 2019.png 1

Osobiście w tym roku nie byłem zaangażowany w przebieg tego przedsięwzięcia. Gdzie byłem i co robiłem napisałem wczoraj :) Moi koledzy po fachu uczestniczyli natomiast we wczorajszym przedsięwzięciu. Jednym z punktów programu w sali gimnastycznej były pokazy tańca towarzyskiego. Koordynatorem tej części była p. Dorota Szczerba. Prosiłem ją o zrobienie kilku zdjęć i mam nadzieję, że nie zapomniała. Tymczasem fotka z facebooka szkolnego nieznanego autorstwa :)

Tańce.jpg 1

Foto: https://www.facebook.com/search/top/?q=zesp%C3%B3%C5%82%20szk%C3%B3%C5%82%20nr%201%20im.%20w%C5%82adys%C5%82awa%20grabskiego%20w%20lublinie&epa=SEARCH_BOX

Oprócz tańców jak zwykle p. Albert czerniak prowadził zajęcia na siłowni. W tym przypadku o zdjęcia będzie trudniej, no chyba że jakiś nasz szkolny fotograf zajrzał do siłowni i coś uwiecznił. Oprócz tych przedsięwzięć odbywały się normalne zajęcia na boisku szkolnym a nawet na bieżni. Popytam jutro obecnych podczas Dnia Otwartych Drzwi, może ktoś zapuścił się w te rejony naszej szkoły i zrobił jakieś foty. Jeżeli coś dostanę, to natychmiast uzupełnię dzisiejszą galerię.

Piotr Nizioł

 

Śladami legend lubelskiego sportu

W dniu dzisiejszym nasza szkoła zapełniła się uczniami ostatnich klas gimnazjów i szkół podstawowych. Wszystko to oczywiście w ramach Dnia Otwartych Drzwi. Na ten szczególny dzień nasza młodzież pod opieką swoich nauczycieli przygotowała szereg atrakcji, które prezentowała kandydatom na przyszłych uczniów. Były pokazy artystyczne, sportowe oraz szereg innych przedsięwzięć. Nie wszyscy jednak uczestniczyli w tych działaniach. Ci dla, których zabrakło zajęcia przy organizacji Dnia Otwartych Drzwi skorzystali z okazji i pod opieką innych nauczycieli mogli udać się na przeróżne wycieczki przedmiotowe. Mnie przypadła w udziale opieka nad pozostałością klasy I EL, gdyż duża jej część uczestniczyła w pokazach artystycznych oraz w oprowadzaniu po szkole naszych dzisiejszych gości. Zaplanowałem dla nich wycieczkę „Śladami legend lubelskiego sportu”. Na miejsce zbiórki przybyła bardzo skromna, trzyosobowa grupka z tej klasy: Klaudia Biskup, Patrycja Pawłowska i Karol Jakubczyk. Pomimo tak nielicznej reprezentacji postanowiliśmy udać się na wspólną wycieczkę, aby nie wyjść na niepoważnych, bo wcześniej telefonicznie pytałem o możliwość zwiedzania lubelskich obiektów sportowych i zarezerwowałem wizytę w Centrum Historii Sportu w Lublinie. Zwiedzanie rozpoczęliśmy od Stadionu Lekkoatletycznego przy al. Piłsudskiego. Obiekt ten został przebudowany i ponownie oddany do użytku w roku 2017. W ubiegłym roku odbyły się na nim 94 Mistrzostwa Polski w Lekkiej Atletyce z udziałem ponad 400 wybitnych sportowców. Korzystając z obecności na tym obiekcie zapoznałem naszych uczniów z najbardziej znanymi postaciami lubelskiej lekkoatletyki z Leszkiem Duneckim jego małżonką Małgorzatą czy Ewą Pisiewicz, którzy szlifowali tutaj swoją formę przed igrzyskami olimpijskimi, mistrzostwami Europy czy Polski. Wspomniałem także o współczesnych gwiazdach tej dyscypliny sportu związanych z naszym regionem, o Pawle Fajdku, Sofii Ennaoui czy Malwinie Kopron. Nasza trójka wycieczkowiczów miała także możliwość zapoznania się z nawierzchnią bieżni i wystartowała do dalszego zwiedzania.

0

Kolejnym obiektem, który odwiedziliśmy była sala sportowa Startu Lublin, w której przed laty trenowali i grali wybitni lubelscy koszykarze. Wychowankiem tego klubu był Ireneusz Mulak olimpijczyk z Moskwy (1980). Innym lubelskim koszykarzem olimpijczykiem był wychowanek Lublinianki Andrzej Kasprzak. W sali, do której z racji prowadzonego remontu zaglądaliśmy jedynie przez okno, grał także legendarny Kent Washington, pierwszy czarnoskóry koszykarz na polskich parkietach. Na mecze z jego udziałem przychodziły tłumy kibiców.

4

Tuż obok obiektów Startu Lublin znajduje się Stadion Miejski, który „pamięta” największe sukcesy piłkarzy Motoru Lublin, który kiedyś grał w ekstraklasie oraz niezapomniane wyścigi żużlowców. Przy okazji wizyty na tym stadionie nie mogłem pominąć nazwisk takich lubelskich piłkarzy jak: Władysław Żmuda, Jacek Bąk czy Arkadiusz Onyszko. Dwaj pierwsi występowali w Motorze, trzeci natomiast był zawodnikiem Lublinianki. Jeżeli chodzi o żużlowców, to na torze przy Al. Zygmuntowskich ścigał się niezapomniany Marek Kępa oraz legenda światowego speedwaya Hans Nielsen, który w latach 1991 – 1994 był zawodnikiem Motoru Lublin. To właśnie od niego rozpoczął się napływ obcokrajowców do polskiej ligi i trwa on nieprzerwanie do dziś kiedy nasza PGE Ekstraliga jest najsilniejsza na świecie. Już w najbliższą sobotę rusza kolejny jej sezon z udziałem naszych lubelskich żużlowców ze Speed Car Motoru, którzy po 24 latach przerwy wracają do elity. Przy okazji odwiedzin tego stadionu spotkaliśmy legendę lubelskiego radia i telewizji redaktora Witolda Miszczaka, z którym odbyliśmy rozmowę na temat lubelskiego siatkarza nr 1 Tomasza Wójtowicza, który z pewnością wielokrotnie odwiedzał te same co my dzisiaj obiekty. Grać może w nich nie grał, bo był zawodnikiem Avii Świdnik.

3

Po drugiej stronie Al. Zygmuntowskich znajduje się największy lubelski kompleks sportowy pod dachem czyli Hala MOSiR im. Zdzisława Niedzieli połączona z AQUA LUBLIN. 

1

Przy wejściu do hali natknęliśmy się na podążające na codzienny trening koszykarki Pszczółki AZS UMCS Lublin. Już w środku mogliśmy podejrzeć trening tenisistów stołowych, moich kolegów z Lubelskiej Ligi Tenisa Stołowego Amatorów. Odwiedzając główną halę tego kompleksu wspomniałem naszym uczniom o sukcesach lubelskich piłkarek ręcznych, które mają na koncie 20 tytułów Mistrzyń Polski, 11 zdobytych Pucharów Polski oraz Puchar EHF. Wypada w tym miejscu wspomnieć o paru nazwiskach związanych z klubem. Ograniczę się do tych, które rodzinnie związane są z Lublinem. Nie może w tym gronie zabraknąć Iwony Nabożnej, Izabeli Puchacz, Kingi Achruk córki Małgorzaty Byzdry czy Moniki Marzec. Obecnie domową salą MKS Perła Lublin jest Hala Globus, ale za czasów MKS, Montexu czy Bystrzycy Lublin była nią stara, dobra hala MOSiR.

2

Z Al. Zygmuntowskich udaliśmy się w ostatni etap naszej dzisiejszej wycieczki, którym była Arena Lublin. Pokazałem naszej młodzieży boiska boczne ze sztuczną nawierzchnią, na których trenują i grają drużyny młodzieżowe a także rugbiści KS Budowlani Lublin. Przy tej okazji wspomniałem wycieczkowiczom o naszych nauczycielach, absolwentach i uczniach związanych z tym klubem. Z pewnością w kategoriach legendy lubelskiego rugby można mówić o p. Piotrze Choduniu, który w barwach lubelskiej drużyny rozegrał aż 183 mecze w ekstralidze i 11 razy wystąpił w reprezentacji Polski. Był także uczestnikiem Mistrzostw Świata Juniorów w roku 1988. Takimi legendami mogą w przyszłości stać się nasi aktualni uczniowie Gabriel Brożek (II AL) i Paweł Siedlecki (II FT), którzy już teraz są reprezentantami Polski U 18.

6

Z bocznych boisk przeszliśmy pod właściwy stadion piłkarski i na zakończenie dzisiejszej wycieczki zwiedziliśmy Centrum Historii Lubelskiego Sportu.

7

Tam moi wycieczkowicze przekonali się, że nie bujałem opowiadając o znanych postaciach lubelskiego sportu. W tym niewielkim muzeum zgromadzonych jest wiele pamiątek przekazanych właśnie przez te „Legendy Lubelskiego Sportu”.

Piotr Nizioł

Może nie zapeszę…

logo LLTSA

Dobiegają końca rozgrywki Lubelskiej Ligi Tenisa Stołowego Amatorów. W kończącym się tygodniu rozgrywana była przedostatnia kolejka ligowa.

Jedynka 2018 2019

Występująca w III lidze moja drużyna „JEDYNKA”, która od początku sezonu przewodzi stawce drużyn w dwóch ostatnich kolejkach mierzy się z głównymi rywalami w walce o awans do II ligi. Naszym piątkowym rywalem była ekipa „Czarnych Koni”, która po pierwszej rundzie zajmowała w tabeli miejsce trzecie. Mecz był bardzo wyrównany i zakończył się podziałem punktów (5:5). Ja niestety nie pomogłem swojej drużynie i zakończyłem mecz z trzema porażkami na koncie :( . Na szczęście mam dwóch pewniaków, którzy stanowią o sile „JEDYNKI”. Michał Rawski wygrał wszystkie swoje pojedynki singlowe, Paweł Pielak dodał dwa zwycięstwa i to zapewniło nam remis. Zabrakło skuteczności w końcówce debla, którym moi koledzy mogli przechylić szalę zwycięstwa na naszą korzyść. Po piątkowym remisie mamy 2 punkty przewagi nad drugą i trzecia drużyną. Ostatni mecz gramy w najbliższą środę z UKS Ruch Lublin. To bardzo silna drużyna, która po I rundzie zajmowała drugie miejsce w tabeli. Do utrzymania pozycji lidera na zakończenie sezonu i bezpośredniego awansu wystarczy nam nie przegrać. Możemy także zapewnić sobie zwycięstwo w lidze ponosząc minimalną porażkę 4:6 lub nawet 3:7. Porażka w większych rozmiarach może nas zepchnąć na drugie a nawet na trzecie miejsce w tabeli i konieczność gry o awans w meczu barażowym. Zagramy jednak o pełną stawkę. Trzymajcie za nas kciuki !!!

Tabela przed ostatnią ligową kolejką

Tabela 31 III 2019

Piotr Nizioł

„Puchar Podwala”. Wyniki rywalizacji w grupie „A”

Puchar-Podwala-1-169x300

Z półgodzinnym opóźnieniem spowodowanym rekolekcjami i praktykami uczniowskimi klasy II ET rozpoczęły się dzisiaj rozgrywki grupy „A” w ramach „Pucharu Podwala”. Zanim drużyny przystąpiły do gier odbyły regulaminową rozgrzewkę oraz wysłuchały zasad według których toczy się rywalizacja, które przedstawił p. Robert Podlecki.

aaI ET rozgrzewka

I ET sprawdza swojego bramkarza :D

aaII BT rozgrzewka

II BT doskonali podania i przyjęcia piłki

aaIIICT rozgrzewka

Bramkarz III CT, Artur Stępniak, sprawdza czy piłka jest dobrze napompowana ;)

aa zasady

Pan Robert Podlecki w krótkim wykładzie o zasadach  rywalizacji

Jako pierwsze do rywalizacji przystąpiły klasy III CT I ET.

aaIIICT

III CT - w dolnym rzędzie od lewej: Mateusz Gorecki i Emilia Kozakw górnym rzędzie od lewej: Jakub Adamczyk, Piotr Rzeczycki, Artur Stepniak i Kacepr Kopyciński.

Prowadzący dzisiejsze mecze Ernest Kamiński przeprowadził losowanie i dał gwizdkiem sygnał do rozpoczęcia spotkania. Optyczną przewagę od początku mieli obrońcy trofeum z klasy III CT. Długo jednak nie mogli pokonać naszego reprezentacyjnego bramkarza Jakuba Kwietniewskiego, który strzegł bramki I ET. Dopiero po ładnych kilku minutach udało się to innemu reprezentantowi naszej szkoły Kacprowi Kopycińskiemu. W ostatniej akcji meczu ten sam zawodnik sprytnym lobem ponownie pokonał bramkarza klasy I ET. Oto kilka fotek z tego spotkania.

aa I ET vs III CT 1

Losowanie

aa I ET vs III CT 2

Gwizdek na rozpoczęcie i nieudana próba zaskoczenia bramkarza I ET w wykonaniu Kuby Adamczyka

aa I ET vs III CT 3

III CT w natarciu

aa I ET vs III CT 4

Kacper Kopyciński rusza z kontrą po skutecznej obronie Artura Stępniaka

aa I ET vs III CT 5

Masowe ustawianie :) Kacper ustawił piłkę, Ernest mur w przepisowej odległości a Kuba wskazał odpowiednie miejsce swoim kolegom z drużyny

aa I ET vs III CT 6

II BT obserwuje swoich dzisiejszych rywali i ustala taktykę a ja steruję dronem :D

aa I ET vs III CT 7

Precyzyjne dogranie do Kacpra i będzie gol

aa I ET vs III CT 8

Pomeczowa kurtuazja

III CT – I ET 2 : 0. Bramki: Kacper Kopyciński 2

W drugim meczu spotkały się ekipy II BT III CT. Mając już 12 minut w nogach i po bardzo krótkim odpoczynku III CT nie dominowała już tak nad swoim rywalem jak w poprzednim spotkaniu. Więcej z gry miała nawet drużyna II BT, która po ładnej akcji całego zespołu i celnym strzale Jakuba Kiepury objęła prowadzenie. Faworyci spotkania z wielkim animuszem rzucili się do odrabiania strat ale dobrze dysponowany był dzisiaj bramkarz klasy II BT Karol Wójcik. Skapitulował dopiero po rykoszecie, który go zmylił. Strzelającym był Jakub Adamczyk i to na jego konto została zapisana wyrównująca bramka. Remis utrzymał się do końcowego gwizdka sędziego. Oto krótka fotorelacja z tego spotkania.

aa II BT

II BT: w dolnym rzędzie od lewej: Karol Wójcik, Radosław Wilczek Jakub Kiepura, w górnym rzędzie od lewej: Karol Burzak, Konrad Dąbrowski, Karol Witek Maciej Frąk

aa III CT vs II BT 1

II BT skutecznie rozbija atak III CT

aa III CT vs II BT 2

III CT wielokrotnie próbowała zaskoczyć młodszych kolegów ze stałych fragmentów gry

aa III CT vs II BT 3

Większość akcji III CT inicjował Kacper Kopyciński

aa III CT vs II BT 4

Kolejny stały fragment gry

aa III CT vs II BT 5

Wyrównujący gol Jakuba Adamczyka

aa III CT vs II BT 6

Pomeczowe podziękowania

II BT – III CT 1 : 1. Bramki zdobyli: Jakub Kiepura dla II BT Jakub Adamczyk dla III CT

W oczekiwaniu na przybycie klasy II ET, która odbywa praktyki w kolejnym meczu zmierzyły się klasy I ET II BT. Zmotywowani korzystnym wynikiem z obrońcą trofeum zawodnicy II BT nie zamierzali zwalniać tempa. Pierwszoklasiści byli tylko tłem dla rozpędzonych starszych kolegów, wśród których brylował zwłaszcza Jakub Kiepura. Wtórowali mu także Karol Witek Maciej Frąk. Dobrze w bramce radził sobie Karol Wójcik. Jednak ambitnym zawodnikom z I ET udało się strzelić honorowego gola. Zapraszam do obejrzenia kilku fotek z tego spotkania.

aa II BT vs I ET 1

Losowanie

aa II BT vs I ET 2

I ET odważnie rozpoczęła spotkanie

aa II BT vs I ET 3

Starsi uczniowie z II BT szybko opanowali sytuację

aa II BT vs I ET 4

Jeden z nielicznych ataków I ET

aa II BT vs I ET 5

Brawa po składnej akcji zakończonej bramką

aa II BT vs I ET 6

Fizyki nie oszukasz 

aa II BT vs I ET 7

Kolejna bramka w wykonaniu II BT

aa II BT vs I ET 8

II BT do końca kontrolowała przebieg wydarzeń na boisku

aa II BT vs I ET 9

Ktoś tu chyba oglądał kiedyś Włodzimierza Smolarka :D

aa II BT vs I ET 10

W oczekiwaniu na końcowy gwizdek

aa II BT vs I ET 11

Można sobie podziękować za grę

I ET – II BT 1 : 4. Bramki Zdobyli: dla I ET Dawid Jóźwik i dla II BT Jakub Kiepura 2 oraz Karol Witek Maciej Frąk.

Około godziny 14,00 pojawili się w szkole zawodnicy z klasy II ET.

aa II ET

II ET. Stoją od lewej: Jakub Brzeziński, Dominik Pioś, Karol Koproń, Rafał Woch i Kacper Wronka.

Niech pozostanie ich słodką tajemnicą jakich argumentów użyli w celu przekonania swoich opiekunów praktyk do wcześniejszego zwolnienia ;) Przed nimi jednak było bardzo trudne zadanie. Czekały ich trzy mecze po kolei z każdą z ekip. Dodatkowym problemem okazało się wykluczenie z rozgrywek jednego z uczniów :( którego zachowanie pozostawiało wiele do życzenia. Nie będę pisał o szczegółach ale niech ta sytuacja będzie dla pozostałych uczestników naszych rozgrywek przestrogą przed naśladownictwem. W pierwszym z trzech meczów zawodnicy II ET stawili czoła ekipie III CT. Przewaga jednego zawodnika była w tym meczu decydująca. Pomimo ambitnej gry zawodnicy II ET wysoko przegrali z obrońcami „Pucharu Podwala”. Oto kilka zdjęć z tego meczu.

aa II ET vs III CT 1

III CT rozpoczyna od  środka

aa II ET vs III CT 2

Emilka Kozak dzielnie radziła sobie z przeciwnikami

aa II ET vs III CT 3

Z konieczności rozgrywającym II ET był bramkarz Jakub Brzeziński

aa II ET vs III CT 4

Pomimo osłabienia Kacper Wronka pokonał Artura Stępniaka

aa II ET vs III CT 5

Przy tym rzucie rożnym Jakub Brzeziński interweniował tak niefortunnie, że piłka znalazła się w jego bramce :(

III CT – II ET 5 : 1. Strzelcy bramek: dla III CT Kacper Kopyciński 3, Emilia Kozak i Jakub Brzeziński (sam.) oraz Kacper Wronka dla II ET.

W kolejnym meczu przeciwnikiem II ET byli piłkarze I ET, którzy po dwóch porażkach nie mieli już szans na awans z grupy. Była to chyba bardzo istotna przyczyna ich małego zaangażowania w grę. Wykorzystali to starsi koledzy, którzy grając w osłabieniu odnieśli zasłużone zwycięstwo. Zobaczcie jak do tego doszło.

aa I ET vs II ET 1

Przywitanie kapitanów drużyn i losowanie

aa I ET vs II ET 2

I ET wylosowała „narzutki” :D i musi się w nie ubrać

aa I ET vs II ET 3

II ET  rozpoczyna spotkanie

aa I ET vs II ET 4

Od początku spotkania II ET ruszyła do frontalnego ataku

aa I ET vs II ET 5

I ET z rzadka kontrowała

aa I ET vs II ET 6

Przy niekorzystnym wyniku w końcówce nawet bramkarz I ET ruszył do ataku

aa I ET vs II ET 7

No i po meczu…

II ET – I ET 3 : 1. Bramki zdobyli: Kacper Wronka 2 Dominik Pioś dla II ET oraz Mateusz Majchrowski dla I ET.

Ostatnim rywalem II ET była reprezentacja II BT. Spotkanie to miało zadecydować, która z tych drużyn, obok klasy III CT, uzyska awans do kolejnej rundy rywalizacji o „Puchar Podwala”. Zmęczeni jak „konie po westernie” i „oddychający rękawami” zawodnicy z II ET zwrócili się do swoich rywali z propozycją zagrania meczu w składach czteroosobowych. Ku ich zdziwieniu i radości, bo poprzedni rywale grali w pełnych składach, klasa II BT wyraziła zgodę :D Decyzja ta spotkała się z wielkim uznaniem p. Roberta Podleckiego i moim. Przypomnieliśmy sobie sytuację z meczu pomiędzy rugbistami Budowlanych Łódź z naszymi Budowlanymi Lublin, w którym kontuzji uległ zawodnik gospodarzy. Wspomniana sytuacja wydarzyła się po wykorzystaniu regulaminowych zmian i Łodzianie zmuszeni byli grać w czternastu. Trener Budowlanych Lublin, którym był wtedy nasz nauczyciel p. Piotr Choduń w celu wyrównania szans postanowił zdjąć z boiska jednego ze swoich zawodników. Mecz zakończył się zwycięstwem drużyny z Łodzi. Decyzja ta spotkała się z wielkim uznaniem gospodarzy, którzy zgłosili naszego nauczyciela do dorocznej nagrody Fair Play przyznawanej przez Polski Komitet Olimpijski. Kapituła postanowiła przyznać p. Piotrowi ChoduniowiDyplom Fair Play PKOl za czyn czystej gry”. Możecie przeczytać o tym klikając w link: https://blogiceo.nq.pl/superstar/2015/06/19/fair-play-w-sporcie/ Klasa II ET zasłużyła także na wielkie słowa uznania za swoją postawę. Tym większe, że podobnie jak to miało miejsce we wspomnianym meczu rugby zakończyło się to ich porażką i odpadnięciem z dalszej rywalizacji. Będziemy jednak o tym pamiętać i w stosownym czasie nagrodzimy postawę chłopaków z II BT. Poniżej zamieszczam kilka fotek z tego wyjątkowego spotkania.

aa II BT vs II ET 1

Przedmeczowe losowanie

aa II BT vs II ET 2

Zaczyna II ET

aa II BT vs II ET 3

Rzut rożny dla II ET

aa II BT vs II ET 4

Jeden z goli zdobytych przez II ET

aa II BT vs II ET 5

Ostatnia akcja meczu i kolejny gol

aa II BT vs II ET 6

Jakubie Kiepura wstawaj !!! Razem ze swoją klasą zrobiliście coś wyjątkowego i możecie chodzić z wysoko podniesionymi głowami. Zasługujecie na brawa !!!

aa II BT vs II ET 7

Pomeczowe podziękowania i gratulacje

Tabela grupy „A”

Tabela grupy A 2

Wkrótce podam informacje o dalszym przebiegu rozgrywek. Zaglądajcie tutaj.

Piotr Nizioł

Pierwszy komplecik w LLTSA

Od kilku tygodni lansuję :) na blogu naszego czołowego tenisistę stołowego Gabriela Gałęzowskiego z I AT. Chyba skutecznie mi to wychodzi, bo z Gabrysia jest już celebryta pełną gębą i zauważyłem zmianę jego zdjęcia profilowego na Facebooku :D Jak chcecie ją ujrzeć, to zapraszajcie go do grona znajomych i oglądajcie. Ja zamieszczam fotkę, którą sam wykonałem podczas Licealiady drużynowej.

Gałęzowski

Wraz z popularnością stale rośnie także forma sportowa naszego ucznia, który doskonali swoje rzemiosło tenisowe w KTS Optima Lublin. We wczorajszym meczu IV Lubelskiej Ligi Tenisa Stołowego Amatorów, w którym jego ekipa rywalizowała z drużyną „Bez spiny” i wygrała 9 : 1 Gabriel Gałęzowski wywalczył swój pierwszy komplet czyli trzy wygrane indywidualne. W pięciu rozegranych spotkaniach odniósł on cztery zwycięstwa a wczoraj do tego dorobku dołożył trzy kolejne :)   Brawo !!! Na kolejne punkty będzie okazja za tydzień podczas ostatniego meczu sezonu 2018/2019. Łatwo nie będzie, bo KTS Optima II zagra z „Ogrami”, najlepszą drużyną grupy „brązowej” IV ligi. Wierzę jednak, że nasz reprezentant da z siebie wszystko i poprawi swój dotychczasowy bilans gier. Po wakacjach czeka go kolejny sezon. Kto wie? Jak będzie robił stałe postępy, to może zgłoszę Gabriela do swojej drużyny „Jedynka”, która gra o jeden poziom wyżej a przy sprzyjających rozstrzygnięciach w dwóch ostatnich kolejkach ligowych może uzyskać awans do II ligi. Trenuj Gabryś, to będzie transfer !!!

Piotr Nizioł

Puchar Podwala

Puchar-Podwala-1-169x300

Pozostając w tematyce piłkarskiej informuję o kontynuacji rozgrywek o „Puchar Podwala”. W najbliższy czwartek 28 marca swoje mecze rozegrają drużyny z grupy „A”: kl. I BT, I ET, II ET i III CT. Po zakończeniu rekolekcji o godz. 12,30 rozpoczynamy.

12,30   III CT – I ET

12,45    II BT – III CT

13,00   I ET – II BT

13,15   III CT – II ET

13,30   II ET – I ET

13,45   II BT – II ET

Bardzo prosimy wszystkie uczestniczące w rozgrywkach klasy o punktualność. Rozegranie spotkań według powyższego harmonogramu pozwoli nam na bardziej komfortowe rozplanowanie dalszej fazy rozgrywek. Przy okazji zamieszczam tabelę końcową grupy „C”, w której jak wcześniej informowałem odbyło się tylko jedno spotkanie. Pozostałe klasy nie mogły dogadać się między sobą a w wyznaczonym terminie się nie stawiły. Tabela uwzględnia walkowery z klasami II FT i IV FT oraz obustronny walkower pomiędzy klasami I FT i I AL

Grupa „C”

1.   II FT -   9 pkt  bramki 8 : 1

2.   IV FT -  6 pkt  bramki 7 : 2

3-4 I FT   -  0 pkt bramki   0 : 9

       I Al   -  0 pkt bramki   0 : 9

Piotr Nizioł