Wracamy na ziemię

Po wczorajszych wirtualnych meczach wracam dzisiaj na poziom parkietu, żeby w kilku zdaniach opisać spotkanie towarzyskie rozegrane podczas wtorkowego SKS-u z piłki nożnej. Wpisuje się ono doskonale w Rok Jubileuszu, który powoli dobiega końca. Chcąc uatrakcyjnić zajęcia p. Robert Podlecki zaprosił swoich wychowanków. Stawili się oni w całkiem licznym składzie i rozegrali towarzyski mecz z aktualnymi uczniami.

1

wspólne foto :)

2

Przywitanie kapitanów, Piotrka z Bartkiem

34 5 6 7

Zapytałem opiekuna naszych piłkarzy o jakieś szczegóły, wynik meczu… Pan Podlecki tylko się uśmiechnął. Obecni uczniowie otrzymali solidną lekcję futsalu od swoich starszych kolegów, którzy w swoim dorobku mają medale Wojewódzkiej Licealiady :D Trzeba mieć tylko nadzieję, że ta lekcja przyniesie pozytywny efekt w postaci większego zaangażowania naszych obecnych reprezentantów. Dodatkowym bodźcem dla nich niech będzie zapowiedź kolejnej edycji „Pucharu Podwala”. Wkrótce P. Robert Podlecki poinformuje o terminach. Bądźcie czujni. Teraz ma on dla was jeszcze inną propozycję związaną z piłką nożną. Jakiś czas temu anonsowałem rozpoczęcie kursu dla sędziów piłkarskich. Są już szczegóły. Możecie je poznać z plakatu, który od kilku dni wisi na tablicy ogłoszeń przy pokoju nauczycieli wychowania fizycznego. Jeżeli ktoś z was nie może wytrzymać, albo odbywa właśnie praktyki i chciałby poznać szczegóły, to specjalnie zamieszczam go poniżej. O dodatkowe informacje pytajcie p. Roberta.

kurs sędziowski - plakat1

DOŁĄCZ DO „GWIZDKÓW PODWALA” !!!

Piotr Nizioł

Historyczna Licealiada

Jako uczeń i nauczyciel z polską edukacją jestem związany już ponad 40 lat i powiem, że w najbardziej abstrakcyjnych snach nie śniłem, że doczekam takiej chwili jak dzisiaj. W sali konferencyjnej hali „Globus” zainaugurowana została Licealiada w e-sporcie, a konkretnie rywalizowano w grę FIFA 20. Za moich czasów szkolnych łapało się jajka do koszyka, grało się w prymitywny tenis ewentualnie szalało się Super Mariem :D

łapanie jajek tenis mario bros

Kultowego węża mogłem poganiać po ekranie mojej pierwszej komórki dopiero jak zacząłem zarabiać kasę jako nauczyciel.

snake

Teraz takie „cuda” dostępne są chyba jedynie w Muzeum Techniki w PKiN. Obecnie królują „Wiedźminy”, „Call of Duty”, „Need for Speedy” no i oczywiście „FIFA 20″. Właśnie ta ostatnia gra zadebiutowała dzisiaj w Licealiadzie. Jak przeczytałem komunikat organizacyjny, to otworzyłem oczy ze zdumienia i łapałem przysłowiową opadającą szczękę (żuchwę). W naszym gronie nie mieliśmy zielonego pojęcia jak się zabrać do tego tematu. Zazwyczaj gonimy naszych uczniów nadużywających swoich smartfonów czy przynoszących tablety, a tu trzeba wyłowić z tłumu tych najlepszych w te klocki. Słyszałem o „Padbarze” na Starówce, który organizuje dla swoich gości turnieje w grach komputerowych, ale o uczniach grających „wyczynowo” raczej nie. Na pomysł dotarcia do takich uczniów wpadł p. Piotr Choduń, który zredagował stosowne ogłoszenie i wysłał dyżurnych z jego opublikowaniem do wszystkich klas. Efekt przeszedł najśmielsze oczekiwania. To nie my musieliśmy docierać do tych uczniów, tylko oni przybyli do nas o mało nie tratując samego pomysłodawcę :-o

casting 2 casting

Dalsza część „castingu” miała miejsce wczoraj podczas długiej przerwy w małej sali gimnastycznej. Tam kandydatom do szkolnej drużyny wspólnie z p. Choduniem zadawałem różne pytania mające dać nam obraz zaawansowania naszych uczniów. Ostatni etap walki o miejsca w drużynie miał miejsce w godzinach wieczornych. Kandydaci do drużyny przesyłali mi screeny swoich kont internetowych ze statystykami z „Ligi weekendowej”. Jeszcze dzień wcześniej nie miałem pojęcia, że coś takiego istnieje. Po tych wszystkich skomplikowanych i długotrwałych czynnościach selekcyjnych udało mi się ustalić skład na dzisiejszy turniej. Oto nasza ekipa

Ekipa ZS 1a

Adrian Niewiadomski (II ET), Rafał Wołosiuk (I ATG), selekcjoner :D , Dawid Jóźwik (II ET), Mateusz Żugaj (III FT), Kacper Czubacki (II AT) oraz Gabriel Gałęzowski (II AT).

Punktualnie o 9,30 rozpoczęły się zmagania. Rywalizacja przebiegała w 4 grupach, w których rywalizowano systemem „każdy z każdym”. Z każdej z grup do piątkowego finału awansowało po dwóch najlepszych zawodników. Wśród nich znalazło sie trzech naszych reprezentantów. Zdecydowanie najlepiej spisał się Gabriel Gałęzowski, który zanotował 7 wygranych oraz jeden remis i z imponującym bilansem bramkowym 20 : 0 zdecydowanie wygrał swoją grupę. 6 zwycięstw, jeden remis i jedną porażkę zanotował Mateusz Żugaj, który także wygrał rywalizację w swojej grupie. Trzecim finalistą został Dawid Jóźwik, który 7 razy zwyciężał i przegrał tylko jedno spotkanie. Rafał Wołosiuk z bilansem 5 zwycięstw, 1 remis i 2 porażki w swojej grupie zajął III miejsce a Adrian Niewiadomski z identycznym dorobkiem został sklasyfikowany na IV miejscu w swojej. Kacper Czubacki w dzisiejszym turnieju pełnił funkcję rezerwowego oraz fotoreportera, bo mnie niespodziewanie zdefektował mój smartfon :( Kto wie czy to nie sprawka najlepszego spośród dzisiejszych uczestników turnieju, tajemniczego zawodnika z Państwowych Szkół Budownictwa i Geodezji, który uzyskał komplet 8 wygranych. Trudno się temu dziwić skoro grał w takim uniformie :-o

zawodnik z NASA1

W trakcie dzisiejszego turnieju doszło do kilku spektakularnych pojedynków możliwych tylko w wirtualnym świecie. Najczęstszą osobliwością były mecze w których naprzeciwko siebie grało dwóch Salahów czy innych Neymarów, bo uczestnicy turnieju wybierali te same kluby. Nasi dwaj reprezentanci też zagrali taki mecz.

derby Liverpoolu1

Chociaż Dawid z Gabrysiem grali podobnym składem Liverpoolu, to lepiej swoim „dyrygował” ten drugi i wygrał 2 : 0. Salah Gabrysia był zdecydowanie lepszy, a Alisson Dawida nie ustrzegł się dwóch błędów broniąc bramki swojej drużyny :)

Usłyszałem także szereg neologizmów, które z pewnością przejdą do mojego codziennego języka. Najbardziej podobał mi się zwrot „strzelaj Mbapem” :D Tak instruował grającego drużyną Paris Saint Germain oglądający mecz jego kolega.

Podsumowując całe wydarzenie muszę stwierdzić, że trochę dałem się zaskoczyć. Myślałem, że to mogą być najdłuższe i najnudniejsze zawody na jakich byłem. Rzeczywistość okazała się jednak inna. Oglądając zmagania naszych chłopaków czułem się trochę jak na meczu piłkarskim.

pod czujnym okiem trenera 2a

Jestem pod dużym wrażeniem ich kreatywności oraz zmysłu taktycznego. Trzeba mieć też nie lada rozwiniętą koordynację wzrokowo – ruchową oraz zdolności manipulacyjne dłoni, żeby to wszystko ogarnąć.  Ważne jest jednak i to, żeby nie przesadzać z treningiem czy rywalizacją w sieci. Nic nie jest w stanie zastąpić rzeczywistego uganiania się za piłką z kolegami pod gołym niebem. Mimo wszystko z przyjemnością pójdę na finały, które odbędą się w tym samym miejscu w najbliższy piątek.

Zadowolony trener1

Piotr Nizioł

Zaczęły jak siatkarze…

W dniu dzisiejszym w hali MOSiR przy ul. Łabędziej nasze siatkarki rozpoczęły zmagania w II fazie Licealiady. Przeciwniczkami podopiecznych p. Ewy Jóźwiak są na tym etapie rywalizacji reprezentacje II LO, IX LO oraz PLO im. Paderewskiego. W meczu otwarcia nasze siatkarki uległy 0 : 2 zawodniczkom z II LO. W drugim dzisiejszym spotkaniu okazały się lepsze od swoich przeciwniczek z IX LO pokonując je 2 : 0. Początek zatem taki sam jak chłopaków przed tygodniem. Jak się skończyło, to chyba wszyscy pamiętamy :( Oby dziewczyny w swoim ostatnim meczu, który zostanie rozegrany w piątek (13 XII) o godzinie 11,15 w tym samym miejscu co dzisiejsze mecze, osiągnęły lepszy wynik od swoich kolegów. Kto może niech jedzie na Łabędzią wspierać nasze siatkarki, a kto nie może niech przynajmniej trzyma kciuki.

siatkarki1

Skład naszej drużyny: Anna Bork, Patrycja Dadej, Martyna Górska, Wiktoria Góźdź, Oliwia Klembowska, Magdalena Lemieszek, Klaudia Lewis, Karina Manukyan, Natalia Piasecka, Ewelina Plak, Sylwia Rachwał, Sylwia Sander, Kornelia Smolińska, Wiktoria Wabik i Gabriela Wojtal.

PS Skład ustaliłem na podstawie zgłoszenia. Na zdjęciu nie ma wszystkich. Kto z powyższej listy grał postaram się ustalić jutro.

Piotr Nizioł

Kolejny sukces Patryka

Od jakiegoś czasu uważnie przyglądam się rozwojowi kariery sportowej naszego absolwenta Patryka Saby. Wiele razy miałem okazje przedstawiać wam jego sukcesy osiągane w rozgrywkach Lubelskiej Ligi Tenisa Stołowego Amatorów oraz w turniejach ogólnopolskich. W miniony weekend podczas III Grand Prix Polski Niepełnosprawnych, które odbywało się w Krakowie reprezentujący Integracyjne Centrum Sportu i Rekreacji „START” w Lublinie Patryk Saba zajął III miejsce.

Patryk na III stopniu podium1

Foto: https://www.facebook.com/photo.php?fbid=1784793381652383&set=a.831957160269348&type=3&theater

Jak sam stwierdził z zadowoleniem „jest powtarzalność”. W rozgrywkach grupowych Patryk pokonał wszystkich swoich rywali i znalazł pogromcę dopiero w meczu półfinałowym z późniejszym zwycięzcą turnieju. Dodatkowym smaczkiem jest fakt, że trenerem klubowym Patryka w ICSiR „START” jest inny nasz były uczeń Bartosz Kiciak. Tą droga składam serdeczne gratulacje Patrykowi za osiągnięty wynik a Bartoszowi za sukcesy swojego zawodnika. Jestem przekonany, że jeszcze niejeden raz będę miał okazję informować na blogu o ich kolejnych wspólnych sukcesach.

Piotr Nizioł

Piątek, to weekendu początek

Moje autorskie przysłowie z tytułu dzisiejszego wpisu mówi chyba wszystko. Dzisiaj będzie o propozycjach sportowych na rozpoczęty właśnie weekend.

Imprezy na otwartym powietrzu powoli zapadają w sen zimowy. Piłkarze przenieśli się do hal, biegacze pewnie zakładają łańcuchy na buty przed biegami sylwestrowymi czy zimowymi edycjami City Trail, a żużlowcy szykują swoje maszyny do kolejnego sezonu. Jedną z ostatnich plenerowych imprez będzie z pewnością charytatywna akcja motocyklistów pod nazwą MotoMikołaje.

MotoMikołaje1

foto: Przemysław Swiderski „Kurier Lubelski

Gwiazdorzy w czerwonych uniformach, którzy zamienili poczciwe renifery na jednoślady spotkają się w niedzielę o godzinie 11,30 na Placu Zamkowym skąd udadzą się do lubelskich szpitali z prezentami dla najmłodszych pacjentów. Jeżeli chcecie wesprzeć akcję i przy okazji zobaczyć fajne maszyny, to wybierzcie się w niedzielne przedpołudnie na miejsce akcji. To jedyna niedzielna impreza, którą udało mi się znaleźć. Dużo więcej dziać się będzie natomiast w lubelskich halach w sobotę. Najwcześniej, bo o 15,00 w hali MOSiR im. Zdzisława Niedzieli przy al. Zygmuntowskich kolejny mecz w ramach Energa Basket Ligi Kobiet rozegra ekipa Pszczółka AZS UMCS Lublin. Przeciwniczkami lubelskich koszykarek będzie utytułowana drużyna 1 KS Ślęza Wrocław. Myślę, że trener Krzysztof Szewczyk rozpracuje wrocławską ekipę. Wszak pochodzi z tego miasta. Nie będzie to jedyny mecz koszykówki tego dnia. O godzinie 17,30 w hali „GLOBUS” rozpocznie się spotkanie pomiędzy Startem Lublin i mistrzem Polski Anwilem Włocławek. Kto zechce obejrzeć obydwa mecze musi sprawnie przemieścić się pomiędzy halami. Na zakończenie sobotniego wieczoru można wybrać się ponownie do hali MOSiR na mecz Krispol 1 Ligi. Siatkarze LUK Politechniki podejmować będą czołową drużynę rozgrywek Lechię Tomaszów Mazowiecki. Zachęcam do przyjścia na to spotkanie. Emocję gwarantowane. Jeżeli ktoś przedkłada własną aktywność fizyczną nad oglądanie jak inni rywalizują, to polecam lubelskie sztuczne lodowisko „ICEMANIA”. Tam za niewielkie pieniądze można powozić się na łyżwach do woli. Dzisiaj pod opieką p. Jarosława Muchy na ślizgawce były dziewczęta z klas I BLP i I CLP. Nasz wszechstronnie uzdolniony nauczyciel prezentował podobno swoim uczennicom jak się wykonuje axle, lutze, salchowy i inne rittbergery. Jego podopieczne próbowały naśladować swojego nauczyciela raczej z mizernym skutkiem :D

na łyżwach 2a na łyżwach1skutki jazdy na łyżwach 2a skutki jazdy na łyżwach1

Na koniec p. Jarek zamiast skoczyć poczwórnego rittbergera zdecydował się na … podwójnego hamburgera i zadowolony wrócił ze swoimi uczennicami do szkoły :) Jeżeli chcecie być tak samo zadowoleni, to jeszcze raz polecam wspomniane imprezy, po których zawsze możecie także skoczyć … na hamburgera, kebaba czy pizzę.

Piotr Nizioł

 

 

Siatkarze bez awansu

siatkarze1

Niestety wyniki dzisiejszych spotkań w ramach Licealiady w piłce siatkowej chłopców nie były korzystne dla naszej reprezentacji. Najpierw IV LO gładko pokonało ZS nr 5 i tym samym jedna z furtek do awansu została zamknięta. Drugą szansą było pokonanie ubiegłorocznych mistrzów z Państwowych Szkół Budownictwa i Geodezji 2 : 0. Ten warunek także nie został spełniony i nasi siatkarze pożegnali się z tą edycją rozgrywek plasując się w przedziale miejsc 9 – 12. Rozmawiałem dzisiaj o tym meczu z p. Jarosławem Muchą, który na żywo oglądał mecz naszych chłopaków. Według jego opinii gra w wykonaniu drużyny prowadzonej przez p. Ewę Jóźwiak była lepsza niż przed dwoma dniami. Przeciwnik jednak był z najwyższej półki i nie dał się zaskoczyć. Podobnego zdania był grający w naszej ekipie Piotrek Pietrasiński, z którym także wymieniłem kilka uwag poprzez messengera. Przed naszymi siatkarzami już tylko rywalizacja w plażowej odmianie tej dyscypliny, ale to dopiero pod koniec roku szkolnego. Może wcześniej uda się jeszcze wystartować w jakimś jednym lub w kilku turniejach towarzyskich. W przyszłym tygodniu do rywalizacji w II etapie Licealiady przystąpią siatkarki. Nasze dziewczęta trafiły do grupy II, która swoje mecze będzie rozgrywała w sali sportowej kompleksu przy ul. Łabędziej. Przeciwniczkami naszej reprezentacji będą drużyny II, IX oraz Prywatnego LO im. Paderewskiego. Mecze zaplanowane są na 10 XII z II LO o godz. 10,15 i z IX LO o godz. 12,15 oraz 13 XII z PLO o godz. 11,15. Do kolejnego etapu rywalizacji awansują dwie najlepsze ekipy z grupy. Jeżeli ktoś może być w miejscu rozgrywek i wspierać nasze dziewczyny, to serdecznie zapraszam w ich imieniu.

Piotr Nizioł

Sezon na tańce

7

Naszą szkołę powoli opanowuje szał taneczny. Czym bliżej do studniówki będzie on coraz bardziej zauważalny i słyszalny. Już teraz segment z salą gimnastyczną rozbrzmiewa charakterystycznym rytmem poloneza. Większość klas maturalnych ma już za sobą pierwsze lekcje, na których poznaje i doskonali krok podstawowy oraz figury tego narodowego tańca polskiego, którym tradycyjnie rozpoczynany jest co roku bal studniówkowy. Przy tej okazji mam apel do tegorocznych studniówkowiczów, aby poważnie podeszli do tematu. Czasu mamy bardzo mało. Studniówka już 10 stycznia czyli ciut więcej niż za miesiąc. Biorąc jednak pod uwagę przerwę świąteczną na opanowanie układu zostają nieco ponad trzy tygodnie. Przed świętami planujemy zorganizować w szkole próbę z zaproszonymi partnerami. Po powrocie z ferii świątecznych zechcemy także zrobić próbę generalną w hotelu „In Between”. Bądźcie czujni i śledźcie informacje na tablicy ogłoszeń, na stronie szkolnej oraz na blogu.

Nie samym jednak polonezem żyją nasi studniówkowicze. W zbliżającym się balu swoje przysłowiowe pięć minut będą mieli także miłośnicy tańców standardowych, a konkretnie walca. Ta trudna sztuka :) powoli zanika :( Próbę przezwyciężenia tego negatywnego trendu podjął przed laty p. Albert Czerniak.

11

Obecnie zamierzają kontynuować ją p. Robert Podlecki p. Jarosław Mucha, którzy organizują grupę taneczną mającą przygotować pokaz walca podczas balu studniówkowego. Zajęcia będzie prowadziła zawodowa tancerka Paulina Sidor. Wszystkich zainteresowanych odsyłam do wspomnianych nauczycieli. Potrzebnych jest 6 – 8 par. Nauka przewidziana jest we wtorki w godzinach 16,30 – 18,00 oraz w czwartki w godzinach 13,00 – 14,40. Serdecznie zapraszam w imieniu organizatorów kursu.

Piotr Nizioł

Raz na wozie, raz pod wozem

siatkarze1

Ze zmiennym szczęściem grali dzisiaj nasi siatkarze w II fazie rozgrywek Licealiady. Podopieczni p. Ewy Jóźwiak najpierw pokonali gładko (2 : 0) Zespół Szkół nr 5, by później w takim samym stosunku ulec reprezentacji IV LO.

Do pierwszego spotkania nasi zawodnicy przystąpili mocno zmotywowani, z wielką chęcią wygranej. Nieudany serw na początku spotkania nie speszył naszych chłopaków. Szybko poukładali oni swoją grę i w miarę upływu czasu budowali swoją przewagę. Kiedy jednak sytuacja tego wymagała p. Ewa brała przerwę na żądanie i na bieżąco korygowała błędy w grze swojej drużyny. W tym meczu zagrali chyba wszyscy nasi zawodnicy. Mecz zakończył się naszą wygraną 2 : 0. Oto kilka fotek z tego spotkania.

1

Przedmeczowa mobilizacja

2

Ten serw Piotrka Sokołowskiego trafił w siatkę :(

3

Przez całe spotkanie nasza drużyna była stroną dominującą :)

4

Krótka przerwa na uwagi podczas II seta

5

Radość ze zwycięstwa

7

Pomeczowe podziękowania

W drugim dzisiejszym meczu naszym rywalem była silna ekipa z IV LO, która w meczu otwarcia dzielnie stawiała czoła mistrzom z ubiegłego roku, ekipie PSBiG. Tamten mecz zakończył się wygraną chłopaków z Al. Racławickich 2 : 1. Mecz z IV LO rozpoczął się dla nas optymistycznie. Po kilku minutach gry na tablicy widniał korzystny dla nas wynik. Nasza przewaga w najlepszym okresie gry sięgała 3 punktów. W tym momencie naszym atutem była silna i celna zagrywka. Wystarczyła jednak krótka chwila słabości w grze przy siatce i najpierw zrobił się remis 7 : 7 i później nasi przeciwnicy „odjechali” nam na kilka punktów. Pani Ewa brała czas na wybicie przeciwnika z rytmu i mobilizację swojej drużyny ale set zakończył się niewielką porażką. Po zmianie stron obraz gry się już nie zmienił. Siatkarze z IV LO mieli więcej argumentów w postaci mocniejszego ataku, pewniejszej zagrywki oraz ofiarnej gry w obronie. W drugim secie wygrali ponownie do 23 i cały mecz zakończył się naszą porażką 0 : 2 :( Takie rozstrzygnięcia stawiaja nas w niezbyt komfortowej sytuacji przed czwartkowym meczem przeciwko ekipie PSBiG. Do awansu potrzebujemy wygranej z nimi 2 : 0 lub wygranej ZS nr 5 z IV LO w stosunku 2 : 1. O jedno i drugie będzie niezmiernie trudno, ale wszystko może się zdarzyć. Nasi kibice z pewnością pojawią się na balkonie i w sali gimnastycznej i będą zagrzewać swoich kolegów do walki o zwycięstwo. Ja także będę trzymał kciuki. Poniżej zamieszczam kilka fotek z drugiego dzisiejszego spotkania.

7

Przedmeczowa kurtuazja

8

Fragment II seta

9

Pojedynczy blok, to za mało na mocno zbijających rywali

10

Podwójny także nie zawsze wystarczał do zdobycia punktu :(

11

Pomeczowe podziękowania

W dzisiejszych meczach nasza drużyna grała w następującym składzie: Tymoteusz Ambrozik, Jakub Bieńko, Wojciech Błaziak, Mateusz Borowiec, Igor Dziura, Michał Kania, Kamil Kasperek, Rafał Michna, Maciej Mrozek, Kacper Nowosadzki, Piotr Pietrasiński, Bartłomiej Pyc, Mikołaj Sikora, Krystain Skoczylas, Piotr Sokołowski i Piotr Tomaszewski.

Piotr Nizioł

„Jak jest zima, to musi być zimno”

Cytatem z kultowego „Misia” Stanisława Barei zaczynam kolejny wpis, który będzie traktował o zasadach ubierania się  w okresie zimy. Wprawdzie do kalendarzowej mamy jeszcze trzy tygodnie, ale prognozy wskazują na rychłe ochłodzenie a nawet opady śniegu. Chyba nawet w tej chwili za oknem robi się biało. Nie zawadzi więc jak na początku grudnia, który z racji zbliżających się świąt zawsze kojarzy się z mrozem i śniegiem poruszę ten temat. Rozpocznę zatem od odzienia. O  zasadach bezpieczeństwa podczas zabaw na śniegu i lodzie będzie następnym razem.

Moda młodzieżowa ostatnich lat bardziej nawiązuje do postępującego globalnego ocieplenia niż do wspomnień z tej pory roku waszych rodziców czy dziadków. Powiem szczerze, że obserwując to jak przychodzicie do szkoły, pomimo tego że jestem w styczniu urodzony, to dostaję czasami gęsiej skórki. Zacznę od butów. Moi drodzy ja bardzo lubię sportowy styl i wiem czym są „Converse”, „Superstary” czy „Gazelle”. Wszystkie one fajnie prezentują się na stopie, ale jak jest sucho i ciepło. Można wtedy założyć do nich stopki, dresy lub jeansy ze zwężanymi nogawkami i szpanować :)

converse gazelle superstar

Prawda, że fajnie się prezentują? No ale nie w zimie, na śniegu :-o

w trampkach na śniegu

Taki widok wcale nie należy do rzadkości. Trzeba wiedzieć, że od stóp zaczyna się odczuwanie zimna. Apeluję o rozsądek i przemyślany dobór obuwia na zimę. W dalszej kolejności zajmę się spodniami. Już powyższe zdjęcie zdradza moje intencje w tym zakresie. Nie twierdzę, że dresy są złym wyborem, bo są przecież i takie z polarem. Mnie chodzi raczej o długość spodni a w zasadzie ich wzajemne uzupełnianie się z wysokością buta. Nie jestem zwolennikiem odkrytych części nóg podczas zimy. W tym miejscu dochodzę do kolejnego parametru spodni jakim jest przepuszczalność powietrza, która w sobotę była powodem masowych dyskwalifikacji podczas turnieju skoków narciarskich w Kuusamo. Wprawdzie po ulicach nikt nie zasuwa w kombinezonie do skoków ale przepuszczalność powietrza waszych spodni też często może budzić pewne wątpliwości. Zwłaszcza jak ktoś chce być modny.

poszarpane jeansy

Coś takiego w lecie, to czemu nie :) Zimą to już nie jest takie oczywiste. Jeżeli przesadzicie w tym zakresie, to może się to źle dla was skończyć. Na przykład tak.

nogi po jeansach z dziurami w zimie

Warto więc zawczasu pomyśleć i zaopatrzyć się w zimowe wersje takich jeansów. Mają one równie imponujące dziury tylko, że pozaszywane :) i na pewno jest w nich cieplej.

jeansy patchwork

Kolejną ważną sprawą jest niewątpliwie kurtka. Przypomnę tylko, że występują na rynku kurtki wiosenne, letnie, jesienne, zimowe oraz tak zwane przejściówki. Jak łatwo się domyśleć powinno się je nosić w określonych porach roku. Czasami jednak i z tym zdarzają się problemy i zimową porą można zauważyć dziewczęta z gołymi lędźwiami jak i chłopców w ramoneskach czy bomberach zakładanych jedynie na t-shirt, które niezapięte przy okazji odsłaniają tors gladiatora :D

kurtka pikowana1bomber2

Przyznaję, że to fajne kurtki ale raczej na złotą polską jesień a nie na zimę. No i tak doszliśmy do nakryć głowy. W tym miejscu zacytuję znane powiedzenie polskiej młodzieży „na złość mamie odmrożę sobie uszy”. Nie zalecam nikomu wywiązywać się z takiej obiecanki. Lepiej będzie jak założycie na głowę cokolwiek co przysłoni wasze uszy. Zwłaszcza jak macie w nich duże metalowe kolczyki czy tunele. Zagapienie się w tej kwestii może skutkować naprawdę poważnymi konsekwencjami. Zobaczcie niżej.

odmrożone uszy

Dopełnieniem zimowej garderoby są ponadto szalik i rękawiczki. Zawsze warto mieć te dodatki w kieszeni kurtki, żeby w razie konieczności móc z nich skorzystać.

goła głowa i ręce

Zima to wyjątkowa pora roku, która może przynieść wam wiele radości i niezapomnianych wrażeń. Ja z wielkim sentymentem wspominam zimy mojego dzieciństwa. Pewnie było mi łatwiej, bo nie mieliśmy takich dylematów jak wy teraz. W tamtych czasach w sklepach były w najlepszym razie  ”Relaksy” na nogi,

relaksy

czapka, szalik i rękawiczki robione przez mamę na drutach lub szydełku

robótki na drutach szydełkowanie rękawiczki robione na szydełku

oraz kurtka „Parmalat” na grzbiet. Ta ostatnia była tak kultowa, że inspirowała artystów. Zespół Pabieda skomponował utwór na jej cześć.

kurtka parmalat

Możecie posłuchać klikając w link  https://www.youtube.com/watch?v=UclN6pjyvrU

Oby do wiosny…

Piotr Nizioł