Przecieki ze świata golfa

Równo miesiąc temu pisałem o ograniczeniach jakie wprowadził Polski Związek Golfa w dostępie do informacji z turniejów w dyscyplinie, w której spore osiągnięcia odnosi nasz uczeń Wojtek Chyliński (II BL). 

5

Oczywiście przez ten miesiąc nie nastąpił jakiś spektakularny zwrot w polityce informacyjnej związku. Nadal wyniki licznych turniejów rozgrywanych na polach golfowych całego kraju są niedostępne dla przeciętnego śmiertelnika. Szkoda :(               Z popularyzacją tego sportu, moim skromnym zdaniem, ma to niewiele wspólnego. Nie pozostało mi zatem nic innego jak szukanie i pozyskiwanie informacji ze świata golfa z „nielegalnych” źródeł :) Dzisiaj dotarła do mnie informacja w postaci mms-a o ostatnich startach Wojtka. Otrzymałem wyczerpujące informacje o jego udziale w Turnieju o Puchar Prezesa Concordii, który w sobotę odbył się na polu golfowym w Wierzchowiskach. Z wielką radością informuję, że Wojtek zdobył to trofeum i dodatkowo okazał się najlepszym juniorem !!! Przy okazji jego konto powiększyło się o całkiem przyjemną sumkę ;) Wprawdzie w postaci vouchera na zakupy, ale to zawsze coś. Poniżej zamieszczam fotki dołączone do wspomnianego mms-a.

Nagroda Wojtka

To nagroda za wygraną w turnieju głównym

Nagroda Wojtka 2

To dla najlepszego juniora

Dodatkowo w niedzielę na polu golfowym Pierwszego Lubelskiego Klubu Golfowego nad Zalewem Zemborzyckim Wojtek okazał się najlepszy podczas konkursu 2 Putt, który polegał na zagraniu jak najbliżej dowolnie wyznaczonego dołka. Na zadanie każdy z uczestników miał dwa uderzenia, stąd nazwa konkurencji. Wojtek zagrał niczym Tiger Woods  w najlepszych latach i trafił za pierwszym razem !!! :D :D :D

W najbliższy weekend, na polu Kraków Valley Golf & Country Club 18 rozegrany zostanie turniej Audi Junior Tour Kraków, w którym nasz uczeń bronić będzie pierwszego miejsca zdobytego przed rokiem. Liczę na skuteczną grę i kolejne przecieki ze świata golfa.

ODG1

Na zakończenie dzisiejszego wpisu informuję, że z okazji „Ogólnopolskiego Dnia Golfa” jest możliwość spróbowania swoich sił na prawdziwym polu.

tt

Pierwszy Lubelski Klub Golfowy w najbliższą niedzielę (28 V) zaprasza wszystkich chętnych na swoje pole przy ul. Osmolickiej 11 w godz. 11,00 – 16,00. Zgłoszenia należy przesłać na adres akademia@golf.lublin.pl Ilość miejsc jest ograniczona, więc radzę się pospieszyć.

Piotr Nizioł

„Ciosy karate ćwiczyłem z bratem”

Franek Kimono

Kolejny cytat z Franka Kimono świadczy niezbicie o tym, że ponownie będzie o kursie podstawowych technik samoobrony, który przechodzą uczniowie klasy I BL. Wśród wychowanków p. Piotra Chodunia każdy dla każdego jest bratem z jednym małym wyjątkiem… :) W tym przypadku tytuł mógłby brzmieć „Siostro nie tak ostro !!!” :D :D :D

Bliźniaczki

Piątkowe zajęcia z p. kapitan Marią Adamowicz Placówki Straży Granicznej w Lublinie rozpoczęła bardzo intensywna rozgrzewka. Moglibyśmy podobną przeprowadzać na zajęciach wychowania fizycznego, tylko lekcja jest zbyt krótka i nie wystarczyłoby czasu na grę czy inne ćwiczenia. Myślę, że niejedna osoba rozgrzeje się z samego oglądania zdjęć z rozgrzewki do piątkowych zajęć.

rozgrzewka

Na początek było sporo biegu…

krok skrzyżny

W tym okrężnym ruchu dla urozmaicenia zmieniały się rodzaje kroków

krok odstawno dostawny

Każdym z kroków biegano kilka okrążeń 

bieg z krążeniem ramion

W wielominutowy bieg zaangażowane były także ramiona i…

pady w biegu

plecy, bo na sygnał kursanci wykonywali pady :)

pad w przód w biegu

Oberwało się też klatom i brzuchom, bo były i pady w przód :D

skłony w marszu

W końcu p. kapitan dała trochę odsapnąć i pozwoliła maszerować

krążenia przedramion w miejscu

Doszło nawet do tego, że wszyscy stanęli w miejscu, ale nie w bezruchu

nadgarstki i stawy skokowe

Do ćwiczeń z elementami samoobrony trzeba dokładnie rozruszać nawet najmniejsze stawy

stawy kolanowe

Muszą one pracować we wszystkich kierunkach

zbiórka do ćwiczeń

To nie koniec rozgrzewki tylko pozycja wyjściowa do dalszej jej części

skip a

I znowu solidna porcja przebieżek

ciosy proste w biegu

Okazało się, że podczas biegu można ćwiczyć także ciosy

czworakowanie

Można także biegać z wykorzystaniem wszystkich kończyn

czworakowanie odwrotne

Tak też da radę :D

czołganie się

Kto wie co się może w życiu przydać? Może ktoś zechce pójść w ślady p. Alberta ?

przewroty

Nie pamiętam czy to było zamierzone czy jest efektem intensywności rozgrzewki

skoki zajęcze

było naśladowanie czworonogów domowych, krokodyla i zająca :P

na barana

Niektórym nogi odmawiały posłuszeństwa

ciągnięcie

Jak nie można było wziąć „na barana”, to trzeba było ciągnąć albo…

popychanie

pchać

przenoszenie

Po rozgrzewce niektórych trzeba było znosić z maty,

przenoszenie 2

a innych na dalszą część zajęć na nią wnosić 

Po dokładnym rozgrzaniu całego ciała w dalszej części zajęć odbywały się ćwiczenia z mocowaniem w parach. Tutaj prowadząca zaprezentowała także duży zasób znajomości zagadnienia.

walka na nadgarstkiwytrącanie z równowagi walka na klapsy walka kogutów łapki w podporze przed komendą po komendzie przed komendą 2 po komendzie 2

Po tych zabawach z mocowaniem, które wywołały tyle radości przyszedł czas na doskonalenie padów. Te ćwiczenia także wykonywane były w parach ze zmianą funkcji. Wszystko oczywiście poprzedzał pokaz i objaśnienia słowne.

odepchnięcie odepchnięcie 2 szarpnięcie za nogi od tyłu szarpnięcie za nogi z tyłu 2

Uwaga, bo zęby trzy razy nie rosną :D

śruba śruba 2 śruba 3

Po padach przyszedł czas na kontynuację rozpoczętych na poprzednich zajęciach ćwiczeń doskonalących walkę wręcz. Uczniowie doskonalili ciosy proste i sierpowe, kopnięcia na korpus i na nogi. Wszystko z użyciem niezbędnego sprzętu i oczywiście poprzedzone odpowiednim instruktażem.

sprzęt ciosy do tarczy kopnięcia do tarczy

Historia pokazała przewagę karabinu maszynowego nad zwykłym pistoletem. Podobnie jest z zadawaniem ciosów. Większe wrażenie i skuteczność na przeciwniku odnoszą ciosy czy kopnięcia zadawane seryjnie. Po takiej kanonadzie można szybko oddalić się z miejsca zagrożenia i wezwać pomoc.

początek serii koniec serii seria nogami

Zajęcia zakończył krótki pokaz oswobadzania się z chwytu przeciwnika oraz wprowadzenie do sposobów jego obezwładniania za pomocą dźwigni.

chwyt za koszulę uwalnianie się od chwytu chwyt za koszulę 2 uwalnianie się z chwytu przez wykręcenie obezwładnianie przez wykręcenie cios po obaleniu duszenie ćwiczenie dźwigni

Powoli kurs dobiega końca. Jeszcze tylko zajęcia w najbliższy wtorek i koniec. Na ostatnich zajęciach będzie kontynuacja nauczanych technik samoobrony. Planuję oczywiście kolejną fotorelację. Poproszę tylko p. Roberta Podleckiego o zapewnienie materiałów.

Piotr Nizioł

Piotr Nizioł

Co słychać w piłce nożnej ?

Ligowy sezon piłkarski w Polsce i w Europie powoli zbliża się do końca. Kibiców w wielu krajach interesuje czy w Hiszpanii Real utrzyma przodownictwo czy stanie się cud i to Barcelona sięgnie po tytuł. W Niemczech wszystko jest już jasne, walka toczy się już tylko o tytuł króla strzelców. Ciekawie jest także na naszym krajowym podwórku. W Ekstraklasie toczy się zacięta walka o tytuł oraz pozostanie w lidze. Mieszkańców Lubelszczyzny interesuje najbardziej czy Franek Smuda znowu uczyni cuda i w nowym sezonie będziemy mogli kibicować drużynie Górnika Łęczna w najwyższej klasie rozgrywkowej. Nasze szkolne środowisko najbardziej emocjonuje się natomiast rozgrywkami kobiecymi, gdyż właśnie w nich mamy najwięcej przedstawicielek.

Grająca w Paris Saint – Germaine Kasia Kiedrzynek po porażce 0 : 3 z Lyonem zakończy bieżący sezon na 3 miejscu w lidze francuskiej. Oznacza to, że w przyszłym sezonie zabraknie jej drużyny w rozgrywkach Women’s Champions Leaugue :( No chyba, że 1 czerwca PSG pokona Lyon w tegorocznym finale tych rozgrywek i tym samym zapewni sobie prawo do obrony tytułu za rok. Będziemy za to trzymać kciuki. W eliminacjach tych rozgrywek wystąpi natomiast drużyna Medyka Konin, w którym gra inna nasza absolwentka Agata Guściora. Na dwie kolejki przed zakończeniem rozgrywek Ekstraligi kobiet Medyk ma 4 punkty przewagi nad drugą drużyną, którą jest … Górnik Łęczna i może już mrozić szampana :)

W niższych ligach drużynom, w których grają nasze uczennice lub absolwentki nie grozi ani mistrzostwo ani spadek. W bieżącym tygodniu grała jedynie drużyna UKS „Widok” SP 51 (Wiktoria Dymowska, Patrycja Włodarczyk, Karolina Koss, Angelika Stępień i Edyta Bielak). W zaległym meczu 17 kolejki II ligi podopieczne p. Piotra Rodaka przegrały na wyjeździe 0 : 5 z Respektem Myślenice i zajmuje 7 miejsce. Na 9 miejscu plasuje się IFTER SMS Niemce (Aleksandra Jankowska, Natalia Szczygieł, Andżelika Stefaniak). Obydwie drużyny mają raczej zapewniony ligowy byt na kolejny sezon. W III lidze, w której jak wiecie gra LKS Wierzchowiska (Amanda Wasilewska, Paulina Goś, Katarzyna Goś) oraz Perły Lublin (Jagoda Tażbirek) też wszystko jest już prawie jasne. Drużyna z Wierzchowisk najprawdopodobniej zajmie miejsce 2 za rezerwami Górnika Łęczna, a Perły mogą zakończyć rozgrywki na 5-6 miejscu. W następnej kolejce (27 V) te dwie drużyny z naszymi zawodniczkami rozegrają ze sobą mecz XX kolejki ligowej. Spotkanie odbędzie się na bocznym boisku Areny Lublin. Może się wybiorę…

Jeżeli chodzi o piłkę nożną w naszym szkolnym wydaniu, to zapowiadam doroczny turniej o „Puchar Podwala”. Jak zwykle zaplanowaliśmy wspólnie z p. Robertem Podleckim, że rozgrywki odbędą się w czerwcu, a ich zakończenie odbędzie się 20 VI. W najbliższym czasie ukaże się ogłoszenie i rozpoczniemy przyjmowanie zgłoszeń. Bądźcie czujni !!!

Na zakończenie dzisiejszych informacji o piłce nożnej wiadomość z ostatniej chwili. Selekcjoner reprezentacji Polski kobiet, p. Milosz Stępiński powołał kadrę na towarzyskie mecze z Ukrainą (8 VI wyjazd) i Litwą (12 VI Łomża). Milo mi poinformować, że powołania otrzymały dwie nasze absolwentki: Katarzyna Kiedrzynek Agata Guściora.

Piotr Nizioł

„Gdy trzeba będzie ja ciebie obronię. Znam parę chwytów, ciałem zasłonię”

Długo zastanawiałem się nad tytułem kolejnego wpisu o naszym kursie podstawowych technik samoobrony i doszedłem do wniosku, że nie wymyślę nic lepszego od ponownego zacytowania klasyka jakim dla mojego pokolenia był Franek Kimono :)

franek_kimono1

Być może to do jego szlagieru „King Bruce Lee Karate Mistrz” nasi kursanci z I BL pod okiem prowadzącej zajęcia wykonali kolejny układ aeroboxu na rozgrzewkę.

aerobox a

Zanim jednak uczniowie klasy I BL rozpoczęli zajęcia na macie, to ładnie się zachowali składając p. kapitan Marii Adamowicz życzenia z okazji Święta Straży Granicznej, które przypadało właśnie we wtorek. Brawa za czujność !!!

Po tym miłym akcencie zaczęła się jednak ciężka praca. Na początek kursanci doskonalili poznane na poprzednich zajęciach techniki poczynając od tych najprostszych w postaci ciosów prostych. Jeszcze raz prowadząca zajęcia pokazała dokładnie jak należy wyprowadzać taki cios. Panu Robertowi Podleckiemu udało się uchwycić na zdjęciach kolejne fazy tego pokazu. Wyszło prawie jak film :D Zobaczcie !!!

pokaz prawego prostego 3 pokaz prawego prostego 2 pokaz prawego prostego

Po ciosach doskonalono kopnięcia. Szczególną uwagę pani kapitan poświęciła na doskonalenie kopnięcia z kolana. Do tej części zajęć włączył się p. Piotr Choduń.

ty z kolanka ja z bani

Mam nadzieję, że po zaliczeniu kilku kopnięć od swojej wychowanki p. Choduń nie wpadł w furię i nie wykonał swojej popisowej techniki, o której wspominałem w poniedziałek :D Pozostałe pary ćwiczyły ten element samoobrony pod czujnym okiem pani instruktor.

doskonalenie z kolanka doskonalenie z kolanka 2

doskonalenie z kolanka 3

Jak widać na powyższych fotkach niektórzy opanowali ten element całkiem nieźle. Po tej części zajęć przeznaczonej na doskonalenie umiejętności nadeszła pora na nowe rzeczy w postaci elementów walki wręcz. Zapoczątkowała ją zabawa, którą po objaśnieniu mi jej zasad przez p. Chodunia nazwałem sobie „Chcesz z liścia?” :P Polegała ona na próbach zadawania sobie klapsów w różne części ciała z jednoczesnymi unikami przez wszystkich ćwiczących na ograniczonej przestrzeni maty. Przypominało to trochę sumo, w którym takie klapsy nazywa się tsuppari. Tylko, że każdy mógł „walczyć” z każdym. 

zabawa z liścia zabawa z liścia 2

Można powiedzieć, że ta zabawa jest taką „samoobroną w pigułce”. Pani instruktor podczas zajęć wiele razy podkreślała, że samoobrona nie jest po to, żeby nauczyć się bić. Jej istotą jest to, aby w razie agresji ewentualnego przeciwnika móc nie doznać obrażeń ciała poprzez uniki, bloki czy pady, a w sytuacjach szczególnie niebezpiecznych potrafienie zadania skutecznego ciosu pozwalającego na szybkie i bezpieczne oddalenie się w bezpieczne miejsce. Nie ma sensu wdawać się w bijatykę kiedy nie wie się czym dysponuje agresor, a to mogą być różne niebezpieczne przedmioty. W Lublinie może to być nawet korba od „Żuka”, a na taki argument w rękach agresora nie ma mocnych. W takich sytuacjach najlepiej sypnąć piaskiem lub psiknąć zwykłym dezodorantem w oczy napastnika i wykorzystać moment jego dezorientacji na ucieczkę i wezwanie pomocy. Po zabawie „Chcesz z liścia?” elementy walki wręcz ćwiczono w parach. Wszystko oczywiście pod czujnym okiem pani instruktor.

nie bijcie się dziewczyny

Na zakończenie wtorkowych zajęć nastąpiło wprowadzenie do tematyki kolejnego spotkania. W dalszej części kursu będzie okazja do zapoznania się i doskonalenia   rzutów oraz chwytów obezwładniających i dźwigni. Pani kapitan na ochotniku pokazała o co dokładnie chodzi, a p. Robert Podlecki szczegółowo to sfotografował.

obalenie gleba

Kolejne zajęcia przewidziane są na najbliższy piątek. Oczywiście możecie liczyć na kolejną relację z dużą ilością zdjęć.

Piotr Nizioł

Krwawa impra zbliża się !!!

grupy krwi

Już za trzy tygodnie (6 VI) odbędzie się XIII edycja „Krwawej impry na Podwalu”, naszej szkolnej akcji honorowego krwiodawstwa. Chyba nie jesteście przesądni, co? Ja jestem pewien, że ta 13-stka będzie szczęśliwa i zakończy się rekordowo. Wszystkich zainteresowanych udziałem w akcji odsyłam do p. Ewy Jóźwiak, która jako jedna z pomysłodawczyń zajmuje się jej organizacją od samego początku i przyjmuje wstępne deklaracje do tegorocznej edycji. Współpracują z nią także p. Małgorzata Rogowska oraz p. Małgorzata Sobczuk. Od każdej z tych pań dowiecie się jakie warunki musi spełniać kandydat na honorowego krwiodawcę. Szczegółów szukajcie także na szkolnych korytarzach,gdzie porozwieszane są ogłoszenia o akcji. Z pewnością wyczerpujące informacje ukażą się wkrótce na stronie szkolnej oraz na facebooku. Znając waszą aktywność w sieci spodziewam się, że dotrą one także do licznego grona naszych absolwentów, którzy co roku masowo przybywają na Podwale, aby plon akcji był jak najbardziej obfity. W ubiegłym roku udało się pozyskać ponad 9 litrów tego bezcennego leku. Wierzę, że w tym roku będzie to ilość wyrażona dwiema cyframi, może nawet z dwójką na początku. O przebiegu i wyniku akcji poinformuję oczywiście na blogu.

Piotr Nizioł

„Gdy ja dołożę, wtedy nie daj Boże”

Cytatem z utworu „King Bruce Lee karate mistrz” z repertuaru Franka Kimono oznajmiam kontynuowanie dokumentacji kursu podstawowych technik samoobrony rozpoczętego w ubiegłym tygodniu, który realizuje klasa I BL. Drugie zajęcia z p. kapitan Marią Adamowicz z Placówki Straży Granicznej w Lublinie odbyły się późnym popołudniem w miniony piątek w naszej sali gimnastycznej. Miałem okazję przyglądać się tym zajęciom osobiście i dokładnie poznałem czym jest wspomniany w ubiegłym tygodniu AEROBOX, który jest częścią zagadnień przewidzianych w zakresie kursu. Najprościej rzecz ujmując jest to połączenie aerobiku i technik bokserskich w postaci ciosów, bloków i uników. Zajęcia te odbywają się oczywiście przy muzyce. Mam nadzieję, że poniższe zdjęcia pozwolą na zrozumienie tej formy rekreacji ruchowej.

aerobox aerobox2 aerobox3 aerobox4 aerobox5

Po takiej rozgrzewce nasi kursanci przystąpili do utrwalania opanowanych na poprzednich zajęciach padów i przewrotów. Każde ćwiczenie poprzedzał oczywiście pokaz.

przewrót przez bark

Następnie do ćwiczeń przystępowali uczestnicy zajęć. Robili to oczywiście pod bacznym okiem p. kapitan.

przewrót przez bark 2

Po tej części utrwalającej przyszedł czas na naukę i doskonalenie wyprowadzania ciosów. Zanim w ruch poszły pięści, łokcie i nogi nasi kursanci połączyli się w pary.

pary

W celu zapewnienia bezpieczeństwa ćwiczenia te odbywały się z wykorzystaniem tarcz. Wszystko oczywiście poprzedzał odpowiedni instruktaż i stosowny pokaz.

pokaz

Później przyszedł czas na ćwiczenia. Najpierw jedna osoba ćwiczyła ciosy, druga przyjmowała je na tarczę, a później następowała zmiana.

prawy prosty prawy prosty2prawy prosty3 prawy prosty4

Te wyjątkowo męczące i monotonne ćwiczenia wymagały częstych przerw na odpoczynek. Pani instruktor dbała o to, żeby były one efektywne i urozmaicone :)

nagroda2 nagroda

Po ciosach prostych przyszedł czas na sierpowe. Wymagały one zmiany w trzymaniu tarcz, które musiały być skierowane nieco do boku.

sierpowe sierpowe2

Kiedy ręce odmawiały już posłuszeństwa i nie zawsze trafiały gdzie trzeba :) przyszedł czas na kopnięcia. Najpierw ćwiczono technikę potocznie nazywaną  ”z kolanka”. 

pokaz z kolanka z kolanka2

Po wyjątkowo dokładnym pokazie  do ćwiczeń przystąpili uczestnicy zajęć.

ćwiczenie z kolanka ćwiczenie z kolanka2

Gdy ciosy „z kolanka” wychodziły już tak jak trzeba przyszła pora na kolejny stopień wtajemniczenia czyli kopnięcia „z buta” ewentualnie „z laczka” :D Żeby było wiadomo jak kopać i w które miejsce niezbędny był oczywiście pokaz w wykonaniu p. instruktor.

kopiemy z podbicia prostego staramy się trafić tu róbcie to tak

Po takim pokazie wszyscy raźno ruszyli do ćwiczeń.

low kick low kick2 low kick 3

Wychowawca klasy I BL, p. Piotr Choduń ze stoickim spokojem obserwował poczynania swoich podopiecznych, gdyż jeszcze nie nadeszła chwila na jego przyłączenie się do kursu. Jak będą ćwiczone uderzenia „z bani”, to zademonstruje jak się to robi po mistrzowsku :D :D :D

Jak widzicie zajęcia są bardzo urozmaicone i intensywne. Kolejne już jutro. Pewnie będzie równie ciekawie.

Piotr Nizioł

Jesień na wiosnę

Skojarzenie wspomnianych dwóch pór roku w tytule nie jest związane stricte ze średnią dobową temperaturą czy ilością opadów na metr kwadratowy :) Tegoroczna wiosna pod tym względem jest wyjątkowa. Pamiętam kwietniowe dni, gdy wykonywałem różne prace przydomowe ubrany jedynie w krótkie spodenki. Mam także przed oczyma wtorkowe wyjście na basen z klasą II BL, podczas którego przypomnieliśmy sobie jak wygląda śnieg :D czy dzień, w którym suszyłem na kaloryferze przemoknięte ubranie po przybyciu do szkoły na rowerze. Chcąc zatem porównywać tegoroczną wiosnę do pozostałych pór roku musiałbym wymienić wszystkie cztery poszerzone jeszcze o przedwiośnie czy „złotą polską jesień”. Zestawiając w tytule jesień z wiosną miałem na myśli zjawisko „spadania”, bo jak powszechnie wiadomo na jesieni spadają z drzew dojrzałe owoce i zeschnięte liście. Jednych i drugich póki co nie ma jeszcze na drzewach, bo … pospadały minionej jesieni :) . Spadek, o którym po tak obszernym wstępie chcę dzisiaj napisać, przydarzył się mojej „JEDYNCE” w rozgrywkach Lubelskiej Ligi Tenisa Stołowego Amatorów (LLTSA). Po czterech sezonach spędzonych w I lidze LLTSA, po zdobyciu brązowych medali na XX – lecie „JEDYNKI” w sezonie 2014/15 przyszło nam pożegnać się z najlepszymi drużynami.

dyplom lltsa

Zakończony sezon, którego uroczyste podsumowanie odbyło się w piątkowy wieczór w sali konferencyjnej hali „Globus”, od początku nie układał się po myśli mojej drużyny. Po trzech kolejkach opuścił nas czołowy nasz zawodnik, Kamil Szubarczyk, który postanowił szukać szczęścia w drużynie KTS Topspin Kurów grającej w IV lidze Lubelskiego Okręgowego Związku Tenisa Stołowego. Dodatkowo względy rodzinne nie pozwoliły na grę naszej wybitnej absolwentce Kindze Jabłońskiej. W zaistniałej sytuacji zostałem zobligowany do regularnych występów w „Jedynce”, a moja obecna dyspozycja na tle o wiele młodszych rywali, stawia mnie raczej w roli wspomnianego liścia niż dojrzałego owocu :D :D :D Zadanie utrzymania drużyny wśród najlepszych spoczęło więc na barkach naszego absolwenta Pawła Michalca oraz brata Dominiki – naszej Mistrzyni Licealiady, Michała Rawskiego. Nie było to wcale „mission impossible”, bo Paweł i Michał są bardzo dobrymi tenisistami mogącymi z powodzeniem we dwóch grać cały sezon i nie martwić się o ligowy byt. Ważne tylko, żeby mogli zagrać w każdym spotkaniu. Tak się jednak ułożyło, że Paweł podjął pracę. Myśląc o usamodzielnieniu się musi mieć przecież źródło dochodów. Praca którą podjął uniemożliwiała mu bycie dyspozycyjnym przez cały sezon. Paweł nie zagrał aż w 6 meczach !!! Z przyczyn szkolnych (reprezentowanie w zawodach ogólnopolskich, studniówka, wycieczka) pauzował także Michał i ja. Ze wszystkich 22 meczów w sezonie, aż 9 zagraliśmy w dwuosobowym składzie i wszystkie przegraliśmy :( Miejsce w tabeli i spadek do II ligi, to efekt „krótkiej ławki”. Przyszły sezon jest na chwilę obecną wielką niewiadomą w sensie personalnym. Michał po maturze nie wyklucza wyjazdu z Lublina. Priorytetem dla Pawła będzie z pewnością praca. Ja broni nie składam i póki sił, póty będę grał. Tenis stołowy jest moją pasją, bez której nie wyobrażam sobie swojej codzienności. Być może z obecnych uczniów lub tych, którzy dołączą do nas po wakacjach znajdę chętnych do wspólnej zabawy przy zielonych stolikach. Serdecznie zachęcam.

Żeby nie kończyć w pesymistycznym nastroju chcę poinformować, że podczas zakończenia sezonu LLTSA miałem także odrobinę satysfakcji. O grających w różnych drużynach naszych absolwentach pisałem wielokrotnie. Dla ich drużyn i ich samych ten sezon był całkiem udany. Drużyna „LEKWET”, której założycielem i kierownikiem jest Dawid Plewik okazała się najlepszą w rozgrywkach III i w przyszłym sezonie zagra w II lidze. Liczę na to, że będę miał okazję zmierzyć się z nim w bezpośrednim pojedynku naszych drużyn.

Dawid Plewik

Dawid odbiera okazały puchar za zwycięstwo „LEKWET-u” w II lidze LLTSA

„Świdniczanka”, to drużyna w której gra aż trzech naszych byłych uczniów (!!!): Jarek Bądos, Patryk Kisielewicz Paweł Szewczyk. Miniony sezon ich ekipa zakończyła rozgrywki II ligi na 4 miejscu, a Jarek Bądos w rankingu indywidualnym zajął 2 miejsce i  był jedynym zawodnikiem, który dwukrotnie pokonał zwycięzcę tego rankingu !!!

Jarek Bądos

Jarek przyjmuje dyplom i nagrodę za II miejsce w rankingu indywidualnym

Szkoda, że zdarzyły mu się „wpadki” w innych spotkaniach. W przyszłym sezonie będę miał okazję sprawdzić formę Jarka, Patryka i Pawła :) Zapowiada się więc bardzo ciekawy sezon. Już nie mogę się doczekać :P

Piotr Nizioł

Kurs samoobrony

Stałym elementem szkolenia pozalekcyjnego w mundurowych klasach usportowionych jest kurs podstawowych technik  samoobrony. Został opracowany program takich zajęć, które w ramach współpracy z Placówką Straży Granicznej w Lublinie prowadzone są przez funkcjonariuszy tej służby. W bieżącej edycji tych zajęć z klasą I BL prowadzi je kapitan Straży Granicznej Maria Adamowicz - instruktor rekreacji ruchowej o specjalności samoobrona, instruktor taktyki i technik interwencyjnych, instruktor aeroboxu. Zakres zagadnień podczas tego kursu przewiduje ćwiczenia ogólnorozwojowe, pady, postawy do walki, poruszanie się w postawie do walki, ciosy, kopnięcia. Będą także nauczane i doskonalone techniki obrony przed chwytem za odzież, przed duszeniem, przed atakiem niebezpiecznym narzędziem, a także obrona w parterze i dźwignie. Pierwsze zajęcia odbyły się w miniony wtorek, kolejne zaplanowane są na jutro. Poniżej zamieszczam kilka zdjęć z pierwszych zajęć. Będę uzupełniał tę galerię po każdych kolejnych zajęciach.

zbiórka

Pani kapitan zapoznaje ćwiczących z zakresem zagadnień kursu

pozycja w parterze

Naukę postaw do walki i poruszania się w nich poprzedziły intensywne ćwiczenia ogólnorozwojowe

garda

garda 2

Dużą część pierwszych zajęć zajęły postawy do walki

CDN

Piotr Nizioł

Hajda na rowery !!!

nextbike

Pomimo niskich temperatur, zimnego wiatru i padającego czasami śniegu mamy mimo wszystko wiosnę! Niesie to za sobą szereg charakterystycznych działań takich jak prace porządkowe przy domach, rozpalanie grilla czy wzmożona aktywność fizyczna na świeżym powietrzu. W dzisiejszym krótkim wpisie zamierzam zająć się tą ostatnią z wymienionych czynności. Przedwczoraj pisałem o bieganiu. Dzisiaj natomiast chcę zwrócić waszą uwagę na inny sposób aktywnego spędzania czasu wolnego jaką jest jazda na rowerze. Osobiście sezon rowerowy rozpocząłem wraz ze wznowieniem działalności systemu roweru miejskiego. W każdy wtorek przy okazji zajęć na basenie z klasą II BL mam okazję korzystania z oferty Lubelskiego Roweru Miejskiego. W zależności od tego gdzie parkuję „Srebrną Strzałę” pokonuję na rowerze trasę spod hali MOSiR na Plac Zamkowy lub w odwrotnym kierunku. Nasza szkoła posiada atut w postaci usytuowania. Mamy doskonałe możliwości dojazdu różnymi środkami lokomocji. Bezpośrednie sąsiedztwo dworca PKS, niewielka odległość od stacji PKP Lublin Główny, przystanki MPK zlokalizowane w pobliżu szkoły czy duże parkingi w bezpośrednim sąsiedztwie pozwalają na sprawne dotarcie na czas o każdej porze dnia. Od kilku lat możemy także korzystać ze ścieżek rowerowych i stacji Lubelskiego Roweru Miejskiego zlokalizowanych w niewielkiej odległości od szkoły: ul. Bajkowskiego (za ratuszem), Plac Zamkowy, Tarasy Zamkowe, Plac Wolności czy ul. Ruska. Można do nich bezkolizyjnie dojechać z Czubów, Czechowa, Kalinowszczyzny, Bronowic i innych lubelskich dzielnic. Gorąco zachęcam do korzystania z tej formy transportu. Wystarczy 10 PLN lub jak kto woli 10 złotych ;) i można pedałować do woli z korzyścią dla portfela i przede wszystkim zdrowia. Gdyby jednak komuś było mało codziennych dojazdów na rowerze do szkoły, to mam dla takich osób bardzo ciekawą i atrakcyjną ofertę. 21 maja odbędzie się VII Rodzinny Rajd Rowerowy pod nazwą „ROWEROWY LAS”.

rrr

Możecie do niego zaangażować członków swoich rodzin i mile spędzić z nimi niedzielne popołudnie. Poniżej zamieszczam szczegółowy program tej imprezy i zachęcam do udziału.

Program VII Rodzinnego Rajdu Rowerowego

„ROWEROWY LAS”

21 maja 2017 rok, godz. 12.00, Plac Łokietka

 

Przejazd rowerzystów

 

12.00 – Plac Łokietka zbiórka rowerzystów, formowanie peletonu według oznaczenia wybranej trasy

Kolumna rowerzystów tworzona wg kolejności:

Czoło kolumny grupa I: uczestnicy trasy żółtej, 9 km.

Środek kolumny grupa II: uczestnicy trasy czerwonej, 18 km.

Tył kolumny grupa III: uczestnicy trasy niebieskiej, 30 km.

12.15 – start rajdu

 

UWAGA: przejazd prawym pasem jezdni.

 

Festyn rodzinny – ROWEROWY LAS 12:00-17:00

 

12:00 – gotowość wszystkich namiotów ekspozycyjno-prezentacyjnych wystawców na terenie eventowym ośrodka

 

12:30 – spodziewany przyjazd pierwszej grupy rowerzystów głównie rodzin z dziećmi. Do godz. 14:00 przyjazd pozostałych grup rowerzystów.

 

13:00 rozpoczęcie części artystyczno-konkursowej na scenie festynu

  • słowno-taneczno-muzyczne występy grup szkolnych i solistów,
  • zabawy dla dzieci prowadzone przez animatorów kultury,
  • pokazy strażackie i pomocy medycznej,
  • pokazy wojskowe sztuki militarnej,
  • konkursy.

Gastronomia

Dla rowerzystów i obsługi przygotowane będą rozgrzane grille – produkty na grill we własnym zakresie.

Dla mniej aktywnych kulinarnie możliwość zakupu produktów z grilla.

 

Celem naszej imprezy jest popularyzacja aktywnego wypoczynku w gronie rodzinnym, w kontakcie z naturą i prezentacja walorów przyrodniczych województwa lubelskiego.
Nasz rajd od 6 lat cieszy się dużym zainteresowaniem mieszkańców Lublina. W bieżącej edycji chcemy promować lasy Lubelszczyzny i ich potencjał ekologiczny, w tym ścieżki rowerowe Roztocza z jego Parkiem Narodowym, a także Polesie z Parkiem Narodowym. Zaprezentujemy zgromadzonym rowerzystom, małym artystom, kibicom i widzom najpiękniejsze przyrodniczo miejsca na mapie województwa, ze szczególnym uwzględnieniem tras rowerowych w naszych lasach. 

Obecność służb mundurowych będzie okazją do poznania lub ugruntowania wiedzy praktycznej w zakresie ochrony przeciwpożarowej, zasad udzielania pierwszej pomocy i prawidłowych zachowań w ruchu drogowym.

 

ROWEROWY LAS ŁĄCZY LUDZI I OTACZAJĄCĄ NAS PRZYRODĘ.

Dziękujemy, że jesteście z nami!

 

Organizator nie ogranicza możliwości współpracy do przedstawionych propozycji. Jesteśmy otwarci na wszystkie sugestie Naszych Partnerów zarówno co do jej formy, jak i samej organizacji imprezy i prezentacji potencjału Partnera.

 

Kontakt do organizatora:

Marek Wątorski, Prezes Fundacji „Ruchu Solidarności Rodzin”

tel. 502 610 479, email: skarbnik.lublin@solidarnosc.org.pl

 

 

Organizatorzy

Fundacja „Ruchu Solidarności Rodzin”

Region Środkowo-Wschodni NSZZ „Solidarność”

 

Partnerzy

Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych

Poleski Park Narodowy

Roztoczański Park Narodowy

Komenda Miejska Policji w Lublinie

Straż Miejska w Lublinie

Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie

Wojewódzkie Pogotowie Ratunkowe w Lublinie

Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Lublinie

Klub Rowerowy „Maksimum”

Gimnazjum nr 15 w Lublinie

XIV Liceum Ogólnokształcące w Lublinie

Polbruk S.A

MOSiR Lublin

Piotr Nizioł

Jeszcze o piłce wodnej

Niedzielny wpis rozpocząłem od krótkiej wzmianki dotyczącej meczu piłki wodnej. Chciałbym dzisiaj nieco rozwinąć ten temat. Być może komuś spodoba się na tyle, że zechce dołączyć do drużyny Bartosza Grocholi. Ja sam przed niedzielnym meczem byłem zupełnym laikiem w tej dyscyplinie. Po obejrzeniu pierwszego spotkania moja wiedza jest już na takim poziomie, że mogę się nią z wami podzielić.

Przed rozpoczęciem spotkania drużyny, jak w każdej grze zespołowej, odbywają rozgrzewkę na placu gry. W przypadku piłki wodnej oczywiście w basenie :) Tak to wygląda z dołu…

od dołu

a tak od góry.

od góry

Po rozgrzewce sędzia daje sygnał do prezentacji drużyn. Ustawiają się one na brzegu w środkowej części basenu a spiker odczytuje nazwiska zawodników.

prezentacja

Po prezentacji zawodnicy obydwu drużyn witają się ze sobą przybijając sobie „piątki”.

przywitanie

Dalszą częścią rytuału przedmeczowego są okrzyki drużyn mające im dodać otuchy.

okrzyk Neptuna okrzyk AZS

Na tej części w zasadzie kończą się analogie z innymi grami zespołowymi. Przed wejściem do wody zawodnicy obowiązkowo muszą założyć specjalne czepki przypominające pilotki z czasów I wojny światowej :D , które muszą być solidnie zawiązane pod brodą.

wiązanie czepków

Po okrzykach i założeniu czepków zawodnicy wskakują do wody. Każdy robi to w swój osobisty sposób. Jedni wolą skok „na główkę” inni „na bombę”.

skok na główkę skok na bombę

Jeżeli zawodnik niedokładnie zawiąże czepek, to po skoku do wody może wypłynąć na powierzchnię z gołą głową. A czym kończy się pływanie z gołą głową, to nie muszę chyba wyjaśniać. Mama zawsze powtarza „załóż czapkę, bo się przeziębisz !!!” :)

bez czepka

Ci, którzy nie zostaną wystawieni do podstawowego składu mogą założyć szlafrok i usiąść na ławce dla zawodników rezerwowych. Pod żadnym pozorem nie powinni zdejmować czepków, bo w każdej chwili trener może zarządzić zmianę zawodnika. Poza tym zawodnicy rezerwowi w czepkach wyglądają wyjątkowo atrakcyjnie :) :) :)

ławka rezerwowych

Zawody sędziuje dwójka sędziów, główny i pomocniczy. Jeden z nich jest z jednej, drugi z drugiej strony basenu. Przed rozpoczęciem gry sędzia główny ustawia obydwie drużyny przy liniach końcowych ograniczających pole gry. Następnie daje sygnał do rozpoczęcia i udaje się szybkim marszem w kierunku środka pola gry. Tam wrzuca piłkę do wody a zawodnicy obydwu drużyn starają się do niej jak najszybciej dopłynąć i przejąć. Która drużyna zdobędzie piłkę jako pierwsza rozpoczyna rozgrywanie swojej akcji ofensywnej.

przed gwizdkiem rzut sędziowski

Jeżeli chodzi o przepisy gry, to dużo można dowiedzieć się z tablicy wyników.

tablica

Drużyna liczy siedmiu zawodników z bramkarzem, którzy jednocześnie przebywają w basenie, na którym wyznacza się pole gry o wymiarach 20 x 30 m. Bramka ma wymiary 3 x 0,9 m. Głębokość basenu nie może być mniejsza niż 180 cm. Tego wszystkiego co napisałem powyżej z tablicy wyczytać nie można. Reszta już prawie jest. Czas gry w piłkę wodną wynosi 4 x 8 minut. Drużyna na rozegranie akcji ofensywnej ma 30 sekund. Jeżeli nie zakończy jej rzutem, to traci piłkę i swoja akcję rozgrywa drużyna przeciwna.

akcja podbramkowa

Po każdej kwarcie następuje dwuminutowa przerwa podczas której trener ma możliwość konsultacji ze swoją drużyną i podanie napojów… Jakby nie mogli napić się z basenu :P :P :P Po dwóch kwartach następuje zmiana stron.

po kwarcie 2 po kwarcie

Celem gry jest oczywiście umieszczenie piłki w bramce przeciwnika :) Jeżeli się uda, sędzia sygnalizuje to w sposób podobny do koszykówki pokazując na palcach numer zawodnika, który zdobył bramkę.

rozgrywanie i sygnalizacja bramki

Tak jak i w innych grach są techniki dozwolone i zabronione. Dozwolone jest blokowanie i zasłony, tak jak na poniższym zdjęciu.

gra dozwolona

Zabronione jest chlapanie wodą, podtapianie czy łapanie za jakąkolwiek część ciała przeciwnika. Nie wolno stać na dnie, przytrzymywać się lin ograniczających pole gry, uderzać piłki zaciśniętą pięścią czy trzymać ją dwiema dłońmi jednocześnie. Za grę niedozwoloną zawodnik może być ukarany wykluczeniem na … 20 sekund !!! :D Karę zawodnik odbywa w specjalnym polu. Można powiedzieć, że za karę idzie do kąta :P :P :P To ten czerwony kwadrat za linia końcową. Jeden zawodnik może otrzymać dwie kary wykluczenia, kolejna eliminuje go z dalszej gry.

karny kwadrat

To tak z grubsza najważniejsze zasady gry. Jeżeli wam się spodobało, to odsyłam do Bartosza. On z pewnością udzieli szczegółowych informacji odnośnie rozpoczęcia treningów. Osobiście widzę kilku kandydatów w swojej klasie II BL, którzy w sposób mistrzowski opanowali „dyrektorskie” warianty różnych stylów pływackich czyli takie bez wydechu do wody :) To pożądana umiejętność w piłce wodnej, która ciężko przychodzi zwłaszcza tym zawodnikom, którzy wcześniej trenowali pływanie na dystansach.

Piotr Nizioł