Rozgrzewka

Przygotowania tegorocznych maturzystów do Studniówki wkraczają w decydującą fazę. Dzisiaj po raz pierwszy odbyły się próby poloneza z partnerkami i partnerami zaproszonymi przez naszych „studniówkowiczów”. Od godziny 13,00 sala gimnastyczna rozbrzmiewała  rytmami znanymi z filmu „Pan Tadeusz”. Kolejne grupy po kilka razy szlifowały swoją taneczną formę. Jednym wychodziło dobrze, innym jeszcze lepiej. Byli też tacy, którym szło jak po grudzie. Nie martwcie się jednak. W takich sytuacjach zawsze powtarzam, że najgorsze pierwsze 10 … lat !!! Później już leci z górki :) Nad sprawnym przebiegiem dzisiejszych pląsów, jak zwykle, czuwała grupa naszych niestrudzonych wuefistów. Od strony logistycznej wszystko koordynował p. Piotr Choduń. Dzielnie wspierała go w tym p. Ewa Jóźwiak. Specjalistą od umówionych sygnałów – znaków od wielu lat jest p. Robert Podlecki. Jak machnie ręką, to choćby pałki z nieba leciały, to tancerze zrobią wszystko. Za akustyka robił jak zwykle Dj Robert Rachwał. Ja się wycwaniłem i zająłem się dokumentacją fotograficzną. Efekty możecie obejrzeć pod tekstem. Jak zwykle nieocenionych wskazówek udzielał oczywiście p. Albert Czerniak. Ten to zawsze wie jak i gdzie postawić nogę :) czy w którą stronę się odwrócić. Rymowałem o tym przed ubiegłoroczną studniówką 17 grudnia 2014:

http://blogiceo.nq.pl/superstar/2014/12/17/nawet-czlowiek-nie-czuje-jak-mu-sie-rymuje/

Dzisiaj nie mam takiego zacięcia. Ale, kto wie? Może jutrzejszy dzień natchnie mnie i „popełnię” kolejną rymowankę.

1 2 3 4 5 6

Dzisiaj tylko tyle. Więcej zamieszczę po próbie generalnej w Hotelu „Victoria”. Zapraszam także „Do słuchania” !!!

Piotr Nizioł

 

WITAJCIE W 2016 RO(C)KU !!!

Kiedy ktoś zadawał mi dzisiaj pytanie: „Jak minął okres świąteczno-noworoczny?”; bez zastanowienia odpowiadałem, że … szybko :( Jeszcze świeżo w pamięci miałem ostatni dzień w szkole przed świętami, podczas którego łamaliśmy się opłatkiem składając sobie życzenia.  Tego dnia mogliśmy także obejrzeć jasełka ze sportowymi akcentami zakończone żywiołową belgijką na kilkadziesiąt par. Brawa dla Siostry za przygotowanie!

1 2 3 4 5 6 7 8

Dopiero co zaczynałem łapać oddech po intensywnym świętowaniu i witaniu Nowego Roku, a już trzeba było meldować się w pracy. Na domiar złego miałem dzisiaj na 7,30 i aż 8 godzin z „okienkiem”. Jakby tego wszystkiego było mało, to jeszcze temperatura potęgowała dzisiejszy dyskomfort. Dobrze, że przynajmniej dnia przybywa. Przysłowie mówi, że „Na Nowy Rok przybywa dnia na barani skok”. Ile to dokładnie jest, to można zobaczyć w kalendarzu z zaznaczonym wschodem i zachodem słońca. Co robić zatem w tak „sprzyjających” okolicznościach natury? Okazuje się, że w naszym mieście jest kilka możliwości. Swego czasu zachęcałem do wybrania się na lodowisko i teraz o tym przypominam. Mamy także kolejną zimową atrakcję, a mianowicie otwarty stok narciarski na „Globusie”. Zdradzę wam tajemnicę, że p. Albert Czerniak jest instruktorem narciarstwa. Możecie go męczyć, to zorganizuje wam wyjście na stok. Nie zapominajcie także o „AQUA Lublin”. Część rekreacyjna tego kompleksu, z zewnętrznymi basenami oraz sauny mogą być ciekawym doświadczeniem. Pamiętać tylko trzeba, żeby po kąpieli dobrze się wysuszyć i odpowiednio ubrać na drogę powrotną. Jest jeszcze jedna atrakcja, która oprócz temperatury może podnieść także poziom adrenaliny. Spróbowaliśmy tego wspólnie z p. Robertem Podleckim. Warte polecenia.

9

10 11 12 13

Na progu 2016 roku życzę Wam wszystkiego najlepszego!!! Niech będzie to rok wielu waszych sukcesów, także sportowych!!! Żebyście po jego skończeniu mogli go mile wspominać i z nadzieją oczekiwać kolejnego, jeszcze lepszego!!!

PS. W zakładce do słuchania znane już gwiazdy światowego show businessu w przeboju o Nowym Roku. Polecam !!!

Piotr Nizioł