Deja vu

Mam nadzieję, wręcz jestem przekonany, że znaczenie tego francuskojęzycznego zwrotu użytego w dzisiejszym tytule jest powszechnie znane i nie będzie wymagało wyjaśniania. Wrażenie, że podobną historię w swojej pracy już kiedyś przeżyłem, odniosłem kiedy w oknie sali nr 54 (?) pojawiła się p. Zofia Kukiełka i poprosiła o nieco wstrzemięźliwości w wyrażaniu swojej radości z nowych doświadczeń sportowych. Jej klasa pisała właśnie sprawdzian z historii :) , a ja z p. Robertem Podleckim, zainspirowani odbywającym się właśnie turniejem wielkoszlemowym na kortach Rolanda Garrosa, postanowiliśmy zapoznać naszych podopiecznych z tenisem ziemnym. W związku z odejściem tegorocznych maturzystów, którzy stanowili grupę międzyoddziałową z klasą II BL,  borykamy się z problemem małej liczebności naszych grup na zajęciach. Aby móc cokolwiek robić prowadzimy zajęcia koedukacyjne. Rozłożyliśmy więc siatkę, wydaliśmy rakietki, piłki i po krótkim instruktarzu do gry przystąpiła klasa II BL. Frajdy przy tym było co niemiara. Stąd wspomniana interwencja p. Zofii. Co chwila okazywało się, że rakietka jest dziurawa :) , piłka za mała czy kort za wąski :D Często musiałem wykazywać się nie lada pomysłowością, aby odzyskiwać piłki lądujące poza naszym ogrodzeniem. To zajęcie także wydało mi się znajome. Po chwili namysłu uświadomiłem sobie, że o tej porze roku, kiedy mamy już praktycznie zrealizowany przedmiotowy plan dydaktyczny, fundujemy naszym uczniom zajęcia, podczas których zapoznajemy ich z dyscyplinami rzadko spotykanymi w szkołach. Takim sportem jest właśnie tenis ziemny. Podobnie jest co roku. Można się o tym przekonać zaglądając do bloga z I edycji programu „WF z klasą”.

http://blogiceo.nq.pl/zs1lublin/2014/05/27/owoce-naszej-gry-o-tron/

A B C D E F G H

Podczas gdy my przybliżaliśmy klasie II BL zasady oraz technikę gry w tenisa, na boisku z drugiej strony szkoły p. Piotr Choduń odkurzał z dziewczętami z klas II BT i II FT zapomnianą grę w ringo. Miały one okazję przekonać się, że te małe oponki nie są częściami zamiennymi do hulajnogi, a sprzętem sportowym. Tutaj także było bardzo wesoło. Na marginesie dodam, że twórcą ringo jest nasz rodak, znany przed laty szermierz i dziennikarz Włodzimierz Strzyżewski.

1 2 3 4

Inne klasy mogą spodziewać się w najbliższych dniach kolejnych niespodzianek na lekcjach. Magazyn za kratą na balkonie pełny jest rzadkich i tajemniczych eksponatów, które czasy świetności mają już za sobą. Warto je odkurzyć i pokazać do czego służyły.

PS Znalazłem dwa utwory pasujące jak ulał do dzisiejszego wpisu. Zapraszam do zakładki „Do słuchania”.

Piotr Nizioł

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

CommentLuv badge