Ulanów – dzień trzeci

10,50

Dzisiejszy dzień rozpoczął się miłym akcentem. Delegacja dziewcząt z klasy II BL przyszła do swojego wychowawcy i do mnie z życzeniami i słodkim prezentem z okazji Dnia Chłopaka :-) Wygłodniali po wczorajszym przytupie wszyscy raźnym krokiem udali się na śniadanie. Po posiłku kierownik wycieczki zarządził sprzątanie i pakowanie, żeby bez obciążenia móc rywalizować w „Wesołej Olimpiadzie”. Współzawodnictwo klas rozpoczęło się od sensacyjnego zwycięstwa klasy „religijnej” (I CT) nad „sportówką” (I BL) w pierwszej konkurencji. O tym spektakularnym sukcesie będzie można przeczytać w najnowszym numerze „Gościa Niedzielnego” :) W kolejnych konkurencjach „belka” motywowana przez swojego wychowawcę zaczęła odrabiać dystans. W chwili gdy to piszę trwa przerwa na regenerację, po której odbędą się decydujące o końcowych wynikach konkurencję. Napiszę o tym w kolejnym wejściu.

14,00

Przedpołudniowa rywalizacja zakończyła się zwycięstwem klasy I BL, która mozolnie, konkurencja po konkurencji odrabiała straty. Myślę, że kluczowa była mobilizacja wychowawcy. Drugie miejsce wywalczyła klasa I CT, trzecie II ET, a tuż za podium uplasowała się klasa I FT. Słowa uznania należą się jednak wszystkim uczestnikom oraz ich wychowawcom, którzy ich wspierali dobrym słowem i pomocą w niektórych konkurencjach. Po zawodach był obiad, szybkie sprzątanie, pakowanie i…  wyjazd :-( W tym momencie jesteśmy gdzieś pomiędzy Niskiem a Janowem Lubelskim. Po powrocie do domu uzupełnię relację z naszego wyjazdu o zdjęcia. Zapraszam wieczorem lub jutro.

Piotr Nizioł

Ulanów – dzień drugi

10,00

Po licznych i wymagających atrakcjach za dnia, noc minęła nadzwyczaj spokojnie. Hotel stoi jak stał a Tanew płynie w tym samym kierunku :-) ) Kierownik ustalił pobudkę na 7,15 tak aby zdążyć na śniadanie serwowane w hotelowej restauracji od godz. 8,00. Do stołu szwedzkiego ustawiła się kolejka rodem z PRL-u :-) Najszybciej zniknęły parówki. Zupełnie jak w „Misiu” :-D Podczas gdy uczestnicy wycieczki się posilali, grupa animatorów przygotowywała dla nich atrakcje. Bezpośrednio po śniadaniu rozpoczęły się zajęcia w podgrupach. Jak zwykle było wiele zadań sprawnościowych i pobudzających myślenie i współpracę. Podczas gdy jedni pochłonięci byli rozwiązywaniem zagadek kryminalnych inni ćwiczyli koordynację na nartach wieloosobowych czy różnych ćwiczeniach równoważnych. Jeszcze inni rozgrywali mecz piłki nożnej na uwięzi, wspinali się na dmuchanej skałce lub jeździli po okolicznych bezdrożach wypasioną furą B-) Humory i pogoda wszystkim dopisują. Poprawł je jeszcze p. Choduń, który w tak zwanym międzyczasie zorganizował transport samochodowy i udał się po zaopatrzenie. Po powrocie wszyscy zakupoholicy mogli udać się do bajecznie zaopatrzonego straganu kierownika wycieczki ;-) Na kolejną relację zapraszam wieczorem.

22,00

Opisywane przed południem działania trwały do obiadu. Dzisiaj była pomidorowa z makaronem i ziemniaki z gulaszem na drugie. Po obiedzie kontynuowaliśmy zajęcia plenerowe. Nastąpiła tylko zmiana polegająca na tym, że to co robili mieszkańcy hotelu „Galicja” przed obiadem, po posiłku robili mieszkańcy hotelu „Tanew” i na odwrót :-D Po zakończeniu zajęć prowadzonych przez animatorów był czas na realizację swoich zainteresowań sportowych. Jedni grali w siatkówkę plażową inni w koszykówkę czy tenisa ziemnego. Pan Robert Podlecki zdecydował się na bieganie. W niedzielę czeka go „Pierwsza Dycha do Maratonu”. Jak widzicie nikt się nie nudził. Tak zeszło nam do kolacji. Po niej wszyscy zaczęli przygotowania do wieczornej dyskoteki, którą zorganizowaliśmy w sali konferencyjnej hotelu „Tanew”. Z satysfakcją stwierdzam, że nasi wycieczkowicze wyjątkowo się bawili. Obecnie wychowawcy klasowi: p. Małgorzata Sobczuk, p. Izabela Woś, p. Przemek Cybul i p. Piotr Choduń ; kończą wieczorne pląsy swoich podopiecznych. Czas na przygotowania do spania, bo jutro czeka uczestników wycieczki kolejna porcja atrakcji w postaci „Wesołej olimpiady”. Oj będzie się działo. Wszystko opiszę jutro.

Piotr Nizioł

Manewry w Janowie rozpoczęte

Gdy większość z was zaczynała swoje zajęcia w szkole klasy I BL, I CT, I FT i II ET z opiekunami spotkała się na parkingu i udała się na doroczne manewry do Janowa Lubelskiego i Ulanowa. Pierwszą atrakcją był park linowy. Po zapoznaniu się z regulaminem i krótkim instruktażu nasi podopieczni rozpoczęli wspinaczkę. Chodząc pod drzewami intuicyjnie wyczuwałem kto znajduje się nade mną. Jak słyszałem „o Jezu!!! ” lub „o Matko Boska”, to wiedziałem, że to ktoś z klasy p. Małgosi Sobczuk :) Jak docierało do mnie „o w mordę” czy „ku…rka wodna”, to był to niezawodny znak, że to ktoś z klasy p. Piotra Chodunia :D . Pozostałe klasy pod opieką p. Izy Woś,  p. Przemka Cybula i p. Roberta Podleckiego grały w tym czasie w paintball. Ciekawe jakie okrzyki tam odchodzą? Domyślam się, że w rodzaju „aj, zostałem zresetowany” lub „game over”. Później grupy się wymienią i jak już wszyscy zaliczą te dwie atrakcje, to udamy się na zasłużony obiad. Może wtedy zamieszczę jakieś fotki.

21,22

Po zrealizowaniu programu w Janowie zapakowaliśmy się do autokarów i ruszyliśmy w kierunku Ulanowa, gdzie mamy przewidziane dalsze zajęcia i noclegi. Po 45 minutach jazdy dotarliśmy na miejsce. Przed obiadem zostaliśmy zakwaterowani. O 16,00 bez konieczności nawoływania wszyscy stawili się na obiedzie. Z apetytem zjedliśmy ogórkową i kotlet drobiowy z ziemniakami. Po posiłku był czas na rozpakowanie się i odświeżenie po podróży i odbytych zajęciach. Ta część programu dziennego zajęła nam czas do kolacji. W chwili obecnej oczekujemy na wyjście na nocne podchody. Część naszej młodzieży jest już na trasie. Moja grupa będzie zamykała dzisiejszą nocną przygodę. Otrzymałem zatem odrobinę czasu na napisanie niniejszej relacji. Na zdjęcia trzeba będzie niestety poczekać. Piszę ze smartfona i nie mam możliwości zmniejszania rozmiaru zdjęć. Musi wam wystarczyć mój opis. Fotorelację zamieszczę po powrocie do Lublina.  

Piotr Nizioł

 

LICEALIADA 2016/2017. Pierwsze koty za płoty

W dniu dzisiejszym w wąwozie na Kalinowszczyźnie odbyły się indywidualne biegi przełajowe, które zainaugurowały rywalizację w ramach Licealiady 2016/2017. Taka formuła współzawodnictwa jest nowością w Licealiadzie. Dotychczas licealiści rywalizowali jedynie w sztafetowych biegach przełajowych. To jednak nie koniec nowości jakie przygotowali w tym roku organizatorzy. Drugą był podział młodzieży licealnej na dwie kategorie wiekowe, które rywalizowały na różnych dystansach. Dziewczęta: rocznik 1999 i młodsze oraz 1997/1998; rywalizowały na dystansie 1000 m. Chłopcy z roczników 1999 i młodsi mieli do pokonania dystans o 500 m dłuższy, a najstarsza grupa męska 1997/1998 biegała na dystansie 2000 m. Opiekunka naszej reprezentacji, p. Beata Klępka, zgłosiła do każdej z tych kategorii po 6 osób. Wydawać by się mogło, że skompletowanie drużyny nie powinno nastręczać wielkich problemów. Od kilku miesięcy, za sprawą p. Marcina Jonika, działa u nas Szkolny Klub Biegowy, którego członkowie chętnie uczestniczą w różnych biegach ulicznych. Jednak w dniu zawodów trzeba było szukać zmienników dla osób, które nagle się rozchorowały lub … pojechały na wycieczkę nie sygnalizując tego wcześniej. Ostatecznie udało się jednak obsadzić wszystkie kategorie wiekowe.

Dziewczęta rocznik 1999 i młodszeMartyna Gęśla (I BT), Emilia Gospodarek (II BL), Katarzyna Goś (II BL), Wiktoria Lipińska (I BL), Julia Pioś ( I BL) i Weronika Wlaszczyk (I BL).

Dziewczęta rocznik 1997/1998Anna Filipek (III EL), Karolina Koss (III BL), Natalia Kwietniewska (IV BT), Joanna Latało (III EL), Patrycja Łucka (IV BT) i Amanda Wasilewska (III BL).

Chłopcy rocznik 1999 i młodsiMateusz Buczek (I DL), Jakub Harbowski (I BT), Kamil Kozicki (I BL), Michał Świeca (I BL), Hubert Tażbirek (I BL) i Karol Wołoszyn (I ET).

Chłopcy rocznik 1997/1998Jakub Cichosz (III BL), Paweł Lipert (III BL), Łukasz Nowak (III FT), Szymon Osuch (III BT), Mateusz Traczyński (III ET) i Krystain Wieczorek (III ET).

Najbardziej wartościowy wynik uzyskała uczennica klasy I BT Martyna Gęśla, która w młodszej kategorii dziewcząt zajęła II miejsce !!! Zdaniem p. Beaty z dziewcząt z tej kategorii na pochwałę zasłużyła także Emilia Gospodarek z II BL. Wśród starszych dziewcząt najlepiej pobiegła Karolina Koss z III BL. Pozostałe dziewczęta pobiegły ambitnie, na miarę swoich możliwości. W tym miejscu chce powiedzieć, że pomimo tego iż zawody odbywały się z wykorzystaniem chipów, to do chwili obecnej nie zostały opublikowane oficjalne wyniki. Jak tylko ukażą się one na stronie Lubelskiego Wojewódzkiego Szkolnego Związku Sportowego, to natychmiast je zamieszczę.

W rywalizacji chłopców duże nadzieję wiązaliśmy z udziałem Jakuba Cichosza, który ma za sobą udane występy w „Dychach do Maratonu” i innych biegach masowych. Na półmetku Kuba prowadził i p. Beata z niecierpliwością oczekiwała go na mecie. Okazało się, że na drugim okrążeniu nasz faworyt doznał kontuzji i nie ukończył biegu :( Szkoda. Dzielnie zastąpił Kubę inny z naszych solidnych biegaczy, Krystian Wieczorek z III ET, który ukończył rywalizację w pierwszej 10. Pozostali nasi reprezentanci w starszej i młodszej kategorii pobiegli ambitnie lecz zajęli dalsze miejsca.

Jak to mówi przysłowie „Pierwsze koty za płoty”. Na inaugurację tegorocznej Licealiady mamy jedno miejsce na podium i kilka wartościowych wyników. W najbliższy poniedziałek (3 X) odbędą się indywidualne zawody lekkoatletyczne, a dwa dni później (5 X) sztafetowe biegi przełajowe. Myślę, że możemy liczyć na dobry występ naszych reprezentantów. Pozostaje mieć tylko nadzieję, że p. Beata Klępka nie będzie miała już problemów z ustaleniem składu na te zawody.

PS Prosiłem o jakieś fotki kilku naszych reprezentantów ale do tej pory nie doczekałem się na nie. Jak coś otrzymam, to postaram się zamieścić na blogu.

Piotr Nizioł

Święto rugby w Lublinie

W przedwczorajszym wpisie dotyczącym meczu Polska Ukraina wspomniałem o towarzyszącej temu spotkaniu potyczce oldboyów z udziałem naszego nauczyciela p. Roberta Rachwała. Myślałem, że poznam szczegóły tego spotkania z rozmowy z p. Robertem, niestety wyjechał on dzisiaj na wycieczkę z jedną z klas. Pogadałem zatem z innym uczestnikiem sobotnich wydarzeń, p. Piotrem Choduniem. Dowiedziałem się od niego, że sobotni mecz seniorów w ramach Rugby Europe Trophy pomiędzy reprezentacjami Polski i Ukrainy, o którym pisałem, był zwieńczeniem całodziennych zmagań toczących się w różnych kategoriach wiekowych w kilku miejscach w Lublinie.

Jako pierwsi rywalizację rozpoczęli najmłodsi adepci rugby. Na obiektach klubowych przy ul. Krasińskiego odbył się Regionalny Turniej Dzieci i Młodzieży. Rywalizacja toczyła się w kategoriach mini żaków, żaków i młodzików. Po zakończeniu zmagań najmłodszych do gry przystąpili kadeci KS Budowlani. Ich rywalami była drużyna Sokoła Lwów. Podopieczni naszego nauczyciela, p. Piotra Chodunia, pewnie wygrali 45 : 14. W składzie lubelskiej drużyny nie dopatrzyłem się tym razem naszego ucznia Oskara Rudzińskiego :( Ciekawe co się stało? Po tym spotkaniu na boisko wybiegli juniorzy KS Budowlani i … seniorzy z Chmielnickiego. Gra toczyła się tylko na przyłożenia i lepsi w tym okazali się starsi i bardziej doświadczeni goście z Ukrainy. Po zakończeniu tej części rozgrywanej przy ul. Krasińskiego rugbyści przenieśli się już na „Arenę”. Najpierw na bocznym boisku rywalizowali ze sobą oldboye z Polski i Ukrainy, a później odbyło się główne wydarzenie soboty czyli mecz seniorów. O zwycięstwie Polaków 22 : 0 już pisałem, teraz w kilku zdaniach przybliżę rywalizację z udziałem p. Roberta Rachwała. Przed rokiem podobne spotkanie zakończyło się remisem 0 : 0. Tym razem zawodnikom obydwu drużyn udało się wykonać po jednym przyłożeniu i mecz zakończył się punktowym remisem 5 : 5. Całe spotkanie w barwach reprezentacji Polski rozegrał nasz nauczyciel. Pan Robert należał do najbardziej walecznych zawodników co przypłacił drobną kontuzją. Na szczęście okazała się ona niegroźna i mógł on dokończyć spotkanie a dzisiaj wyjechać na wycieczkę szkolną w roli opiekuna. Poniżej zamieszczam kilka zdjęć z tego spotkania, które otrzymałem od p. Roberta.

Polska

Reprezentacja Polski

za głowę

Z sorem Rachwałem nie ma żartów… :P

Za nogiiiiiiiiii

Popisowa akcja, młodzi mogą się uczyć :)

Złapany za nogi

„Nosił wilk razy kilka…” :D

Uraz1

Czyżby to efekt akcji z poprzedniej fotografii ? :(

Przyłożenie

To chyba ta kluczowa akcja zakończona przyłożeniem :) :) :)

Z rywalami

Po meczu czas na wspólne zdjęcie

Z Adasiem

Ciekawe czy Adaś pójdzie w ślady Taty i starszych braci?

Piotr Nizioł

Kolejny maraton p. Marcina Jonika !!!

PZU Maraton logo

W dniu dzisiejszym w Warszawie odbył się 38 PZU Maraton Warszawski. Jednym z 5924 biegaczy, którzy ukończyli ten bieg był nasz nauczyciel p. Marcin Jonik. Nie udało mi się osobiście porozmawiać z p. Marcinem. Po biegu otrzymałem od niego jedynie SMS-a, z którego dowiedziałem się, że pogoda do biegania była wymarzona, że ukończył bieg z czasem 3:26:49 i wystarczyło to do zajęcia 683 miejsca wśród mężczyzn (237 w kategorii M40).

Piotr Nizioł

Polska – Ukraina … 22 : 0 !!! :) :) :)

2218

Foto: Łukasz Kaczanowski „Kurier Lubelski”

Reprezentanci Polski chyba podświadomie wyczuli, że wśród zgromadzonych w sobotni wieczór na „Arenie” kibiców zabrakło p. Jacka Kudlickiego  i mnie :) Postanowili więc pozdrowić nas w ten nietypowy lecz oryginalny, widoczny na zdjęciu sposób :D Wtajemniczeni z pewnością zauważyli. Końcowy wynik meczu z Ukrainą 22 : 0 także odbieram osobiście i traktuję jako dedykację ze strony polskich rugbystów.

Tym razem na boisku zabrakło naszych reprezentantów. Były natomiast inne lubelskie akcenty. Tak jak pisałem w zapowiedzi meczowej, w składzie reprezentacji Polski było trzech Lublinian. Na boisku pojawiło się jednak tylko dwóch z nich. Cały mecz rozegrał Wojciech Piotrowicz, który okrasił swój występ zdobyciem aż 17 punktów. W 65 minucie meczu na boisku pojawił się Stanisław Powała – Niedźwiecki. Lukę w drużynie po naszych absolwentach skutecznie zapełnili obecni na trybunach kibice z Podwala. Z sektora dla VIP-ów mecz oglądali p. Piotr Choduń i p. Robert Podlecki ze swoimi Małżonkami.

mms_20160925_223931

Jestem przekonany, że to nie jedyni nasi przedstawiciele podczas tego spotkania. Pisałem, że bilety na ten mecz otrzymały od p. Chodunia nasze uczennice zza wschodniej granicy. Mam nadzieję, że skorzystały z nich. Wierzę, że na trybunach pojawili się jeszcze inni „Podwalacy”. Trudno, żeby było inaczej skoro było tak …

mms_20160925_223907

Jeżeli ktoś posiada jeszcze jakieś fotki z tego spotkania, to zapraszam jutro do siebie. Chętnie powiększę naszą galerię.

Imprezą towarzyszącą meczowi, podobnie jak przed rokiem, było spotkanie Oldboyów Polski i Ukrainy. W meczu tym wystąpił p. Robert Rachwał !!! Otrzymałem od niego dużo fajnych zdjęć. W poniedziałek w szkole porozmawiam z p. Robertem o tym meczu i zamieszczę z niego stosowną fotorelację. Już dzisiaj zapraszam.

Piotr Nizioł

„Złoty” w TV !!!

Początek bieżącego roku szkolnego, to jak dotychczas nieprzerwane pasmo naszych sukcesów medialnych :) !!! Zaczęło się od konferencji prasowej z udziałem p. Piotra Chodunia przed „Reprezentacyjnym Miesiącem w Lublinie”. Później były liczne doniesienia prasowe i na portalach internetowych o naszym sukcesie w programie „WF z Klasą” i wywiady z naszą absolwentką, Kasią Kiedrzynek. W najbliższą niedzielę inny nasz absolwent, Mateusz Złotnicki, poprowadzi spotkanie I ligi pomiędzy GKS-em Katowice Stalą Mielec,które będzie transmitowane przez Polsat Sport Extra.

Złoty

Początek relacji telewizyjnej o godz. 17,45. Do obejrzenia spotkania zapraszam wszystkich miłośników piłki nożnej, w szczególności kandydatów na sędziów piłkarskich. Będziecie mogli zobaczyć w akcji jednego z najbardziej obiecujących arbitrów młodego pokolenia w Polsce. Warto skorzystać z nadarzającej się okazji.

Piotr Nizioł

Piotr Choduń zaprasza na Arenę !!!

W dniu jutrzejszym (24 IX) na „Arenie Lublin” o godzinie 19,30 , a więc przy sztucznym świetle (!!!), odbędzie się mecz pomiędzy reprezentacjami Polski i Ukrainy w rugby. Jest to kolejna, po żużlu, piłce nożnej i koszykówce, odsłona serii wydarzeń sportowych z udziałem reprezentacji Polski w ramach „Reprezentacyjnego Miesiąca w Lublinie”.

rugby

Pan Piotr Choduń, który z ramienia Lubelskiego Okręgowego Związku Rugby oraz  KS „Budowlani” pełni funkcję współorganizatora tego wydarzenia, serdecznie zaprasza na to ciekawie zapowiadające się widowisko.

Chodek

Dla polskich rugbystów będzie to okazja do rewanżu za ubiegłoroczną porażkę 17 : 20, którą ponieśli 9 maja ubiegłego roku. Są jeszcze bilety, które można nabyć na portalu www.kupBilet.onet.pl i w kasach „Areny”. Ich cena jest bardzo przystępna i z pewnością nie zrujnuje waszego budżetu. Wejściówki na ten mecz można nabyć już od 10 PLN !!! Nasza reprezentacja, w której spodziewany jest występ trzech Lublinian (Stanisław Powała – Niedźwiecki, Wojciech Piotrowicz i Rafał Janeczko) liczą na gromki doping swoich ziomali :) Niemały zgryz (komu kibicować?) będą miały nasze tegoroczne pierwszoklasistki z Ukrainy, które otrzymały bilety na ten mecz od p. Chodunia. Ja także liczę na waszą liczną obecność, gdyż sam będę daleko od Lublina na uroczystości rodzinnej. Oczekuję na komentarze i zdjęcia po tym spotkaniu. Mam nadzieję, że mnie mnie zawiedziecie !!!

Piotr Nizioł

Powrót do kadry

W jednym ze swoich wakacyjnych wpisów anonsowałem powrót do reprezentacji naszej absolwentki, Katarzyny Kiedrzynek. Dwa dni temu we Włocławku, po blisko dwóch latach przerwy ponownie można było zobaczyć Kasię w reprezentacyjnym trykocie.

Kiedrzynek1

Foto: Polsat Sport

Okazją do jej powrotu do reprezentacji był ostatni mecz eliminacyjny do Mistrzostw Europy 2017 z Mołdawią. Nasza narodowa drużyna we wcześniejszych meczach straciła już szanse awansu i wtorkowe spotkanie było jedynie z tych „o honor”. Pod wodzą nowego selekcjonera, Miłosza Stępińskiego, polskie piłkarki nożne pokonały drużynę Mołdawii 4 : 0 !!! Kasia rozegrała całe spotkanie i należała do wyróżniających się zawodniczek naszej drużyny. Z tego powodu oraz z racji powrotu do składu Kasia była rozchwytywana przed i po meczu przez dziennikarzy różnych redakcji. Pod poniższym linkiem możecie zapoznać się z wywiadem jakiego udzieliła Kasia portalowi „Łączy nas piłka”

https://www.laczynaspilka.pl/reprezentacja/reprezentacje-kobiece/reprezentacja-kobieca-a/wywiad-katarzyna-kiedrzynek-po-telefonie-od-selekcjonera-mialam-lzy-w-oczach1

Powrót bramkarki Paris Saint Germaine do reprezentacji był z pewnością tematem numer jeden, ale nie jedynym akcentem wtorkowego meczu z „Podwalem” w tle. Formacją obrony dowodziła w tym meczu inna nasza absolwentka Agata Guściora.

Guściora

Foto: Cyfrasport Agencja Fotograficzna

Jak wywiązała się ze swojego zadania świadczy „zerowe konto z tyłu” naszej reprezentacji. Z takim stoperem jak Agata nasza reprezentacja i Kasia mogą być spokojne w defensywie. Mało tego. Jak mówił mi p. Piotr Choduń - wychowawca Agaty, który oglądał to spotkanie w TV; Agata swoimi długimi i celnymi podaniami stwarzała bramkowe okazje naszym napastniczkom. Póki co wśród nich nie ma jeszcze naszych uczennic czy absolwentek, ale wszystko przed nimi. Może w przyszłości, któraś z obecnych zawodniczek np. Widoku Lublin dołączy do swoich starszych koleżanek. Niezbadane są wyroki boskie… :) Tymczasem nasze młode piłkarki grały zaległe spotkanie 1 kolejki II ligi z drużyną DAP Dębica. Dzisiejszy mecz zakończył się remisem 2 : 2. Nie znalazłem szczegółów tego spotkania, ale jutro postaram się dowiedzieć wszystkiego od swoich uczennic: Edyty Bielak lub Angeliki Stępień. Jeżeli będą w ich relacji jakieś istotne fakty z udziałem naszych uczennic, to natychmiast uzupełnię ten wpis.

Piotr Nizioł