Siatkarze zaczynają Licealiadę

W chwili gdy to piszę, nasi szkolni siatkarze grają właśnie swój pierwszy mecz w ramach tegorocznej Licealiady. Z uwagi na obowiązki domowe nie mogłem pojechać po południu na Podwale, żeby śledzić rywalizację. Rozmawiałem z opiekunką naszej reprezentacji, p. Ewą Jóźwiak i otrzymałem zapewnienie, że po skończonym meczu prześle mi wiadomość z wynikiem. Może uda się także pyknąć jakąś fotkę. Jak tylko otrzymam wiadomość od p. Ewy, to natychmiast podzielę się nią z wami.

O godzinie 17,34 otrzymałem od p. Ewy SMS-a o treści: „Mecz przegrany z III LO 0:2 (do 8 i 13). Brak przyjęcia, słaba dyspozycja zawodników. Przed nami mecz z Zespołem Szkół Samochodowych i Zespołem Szkół Chemicznych i Przemysłu Spożywczego „ 

Wiadomość krótka lecz wyczerpująca. Mam nadzieję, że po przegranej dziewcząt i chłopców nie nabawimy się kompleksu III LO. Dodatkową atrakcją spotkania był sędzia, którym był p. Jarosław Mucha :) Wielka szkoda, że nikt nie uwiecznił tego na zdjęciu :(   W przekroju całego spotkania arbiter był on najbardziej wyrazistą postacią z naszej szkoły. Podstawy do tej bardzo odpowiedzialnej funkcji p. Jarek nabył w … Liceum Poligraficznym zwyczajowo zwanym „drukarskim” !!! :D :D :D Szkoda tylko, że wyuczonych tam umiejętności, do końca nie pokazał w meczu naszej drużyny :P :P :P

Reprezentacja szkoły wystąpiła w następującym składzie: Jakub Brzozowski, Szymon Adamiak, Łukasz Nowak, Jakub Bieńko, Kacper Nowosadzki, Mikołaj Sikora (I ET), Kamil Kozicki (I BL), Kamil Kasperek, Karol Skoczylas (III BL).

Piotr Nizioł

Porażka :( z III LO

rozgrzewka

Do rozgrzewki nasze dziewczęta przystąpiły z animuszem

Dorotka pomaga przy aantenkach

Pani Dorota jeszcze pół godziny przed egzaminem pomagała w przygotowaniach do meczu :)

odprawa przedmeczowa

Przedmeczowa odprawa

losowanie

Kapitanowie drużyn przy losowaniu

kibice

Wśród kibiców była także p. Bożena Osińska :D

zaczynamy

Zaczynamy !!!

atak naszych w I secie

Większość ataków naszej drużyny kończyła się skutecznym blokiem rywalek

atak III LO

Z kolei przeciwniczki wyprzedzały swoim atakiem nasz blok

gdzie jest piłka

Gdzie jest piłka ?

rzadki obrazek w i secie

Rzadki obrazek w I secie

czas2

Pani Ewa dwukrotnie korzystała z przerwy dla swojej drużyny

w przerwie

W przerwie nawet p. Choduń mobilizował nasze dziewczyny

początek II seta

Początek drugiego seta był obiecujący…

czas3

Później rywalki znowu uciekły naszym i p. Ewa dokonywała korekt w taktyce gry

po meczu

Drugi set zakończył się naszą porażką 13 : 25, a cały mecz 0 : 2

Piotr Nizioł

Powrót Licealiady na Podwale :)

Wielokrotnie, przy okazji relacji z kolejnych zawodów Licealiady, wspominałem o nowych organizatorach tegorocznych rozgrywek. Nowością jest także fakt rozgrywania większości zawodów na obiektach miejskich. I tak mieliśmy możliwość rywalizowania na MOSiRze, w hali „Globus” czy w „AQUA Lublin”. Taka „tułaczka” po mieście wiąże się także z tym, że nasze drużyny piłki ręcznej rywalizowały przy pustych trybunach, bez udziału naszych kibiców. Dzisiaj nastąpiła w tym zakresie istotna zmiana. Do rozgrywek przystąpiły nasze siatkarki, a jako miejsce rywalizacji wyznaczono naszą salę gimnastyczną. Przeciwniczkami naszych dziewcząt prowadzonych przez p. Ewę Jóźwiak były zawodniczki z III LO. Rywalki, to trzecia drużyna z ubiegłego sezonu. Łatwo nie mogło być i nie było :( Nie pomógł nawet nieśmiały doping grupki naszych fanów zgromadzonych jak zwykle na balkonie. Wśród nich byli aktualni i byli uczniowie oraz nauczyciele. Podopieczne p. Ewy rozpoczęły spotkanie bardzo usztywnione. Miały spore problemy w każdym elemencie gry od odbioru zagrywki, przez rozegranie własnej akcji czy grę w obronie po ataku przeciwniczek. Zawodniczki „Unii” szybko uzyskały znaczącą przewagę. Nasze siatkarki pierwszy punkt zdobyły z błędu zagrywki rywalek przy stanie 0 : 9 !!! :( Nie pomogła przerwa na żądanie opiekunki naszej drużyny. Dziewczęta z III LO stale zwiększały swoją przewagę i pierwszego seta wygrały do 10. Po zmianie stron gra naszej drużyny nieco się poprawiła. Tę część gry podopieczne p. Ewy rozpoczęły od prowadzenia 3 : 1 :) Rywalki szybko się jednak pozbierały i za chwilę na tablicy wyników widniał rezultat 3 : 5 na korzyść III LO. Później był okres wyrównanej gry, w której nasze siatkarki kilkukrotnie doprowadzały do remisu lub zbliżały się na 1 punkt. Taki stan utrzymywał się do momentu uzyskania 11 punktów przez naszą drużynę. Później rywalki „włączyły drugi bieg” i szybko uzyskały przewagę kilku punktów, którą stale powiększały do końca spotkania. Ostatecznie tę część gry rywalki wygrały 25 : 13. Był to jedyny rozegrany dzisiaj mecz. Do rozgrywek nie przystąpiła reprezentacja XVIII LO i mecze z jej udziałem zostały zweryfikowane jako walkowery dla nas i III LO. W zaistniałej sytuacji awans do kolejnej fazy rozgrywek uzyskały zawodniczki z „Unii” oraz nasza reprezentacja. O dalszym przebiegu rywalizacji będę informował na bieżąco. Fotorelację z dzisiejszego spotkania zamieszczę jutro.

Skład naszej drużyny: Joanna Luterek (III BL), Natalia Woś, Kamila Walewska (IIIBL), Natalia Sipta, Klaudia Strug (I BL), Julia Blicharz (I BL), Patrycja Umińska (I BL), Dominika Wojewoda (II GT), Magdalena Lipa (II GT), Katarzyna Budzyńska, Agata Pietrak (III BL), Izabela Paruch, Weronika Pikul.

PS W dniu dzisiejszym grono dyplomowanych nauczycieli wychowania fizycznego powiększyła p. Dorota Szczerba, która pozytywnie, z maksymalną ilością punktów, została oceniona przez komisję egzaminacyjną !!! Pani Dorocie składamy serdeczne gratulacje i życzymy dalszych sukcesów w pracy z młodzieżą naszej szkoły !!!

Piotr Nizioł

Polska vs Białoruś

W Łęcznej panie już grają. Ja pilnuję żaru w mojej wędzarni i kątem oka spoglądam na ekran smartfona. I połowa spotkania powoli dobiega końca.

wędzarnia

Polki po bramkach  Agnieszki Winczo (BV Cloppenburg) i Ewy Pajor (VFL Wolfsburg) prowadzą już 2 : 0 :) Po 10 minutach zanosiło się na pogrom. Polki stale zagrażały bramce Białorusinek co udokumentowały dwiema bramkami. Teraz gra nieco się wyrównała. Nasza Agata Guściora rozgrywa dobre spotkanie. Kilka razy groźnie strzelała głową po stałych fragmentach gry, a Kasia Kiedrzynek nie ma zbyt wiele do roboty, gdyż formacja obronna dobrze spełnia założenia taktyczne trenera, Miłosza Stępińskiego. Jak macie blisko do Łęcznej, to można jeszcze zdążyć na II połowę. Ja zostaję w domu, bo muszę być czujny…jak moja kiełbaska :D :D :D

kiełbaska

Mnie zeszło nieco dłużej niż zawodniczkom na stadionie w Łęcznej. Ostatecznie Polki pokonały Białorusinki 4 : 0. W II połowie te same zawodniczki co przed przerwą strzeliły jeszcze po jednym golu. Nasze absolwentki zostały zmienione przez trenera w jej trakcie. Obydwie pokazały się z bardzo dobrej strony. Trzecia nasza absolwentka, Justyna Naklicka, która pełniła obowiązki sędziego technicznego miała ręce pełne roboty. Z uwagi na to, że był to mecz towarzyski trenerzy umówili się na większą niż to przewidują przepisy liczbę zmian. Zagrały wszystkie zgłoszone do meczu zawodniczki a Justynka co chwilę unosiła do góry elektroniczną tablicę z numerami kolejnych piłkarek zdejmowanych i wchodzących na boisko. Wieczorem poszukam fotek z meczu, zaczekam na maila od p. Roberta Podleckiego, który obiecał mi przesłać jak będzie miał jakieś i dodam do dzisiejszego wpisu.

Piotr Nizioł

A może poejchać w sobotę do Łęcznej ?

Jutro, w samo południe na stadionie Górnika Łęczna, dojdzie do ciekawego wydarzenia sportowego. Kobieca reprezentacja Polski, z naszymi dwiema absolwentkami: Katarzyną Kiedrzynek oraz Agatą Guściorą; rozegra towarzyskie spotkanie z Białorusią. Będzie to ostatni w tym roku oficjalny mecz drużyny prowadzonej przez Miłosza Stępińskiego.

Reprezentacja Polski kobiet1

Foto: www.laczynaspilka.pl  Agata (7), Kasia (1)  :)

Bardziej dogodną okazję do obejrzenia naszej reprezentacji mielibyśmy tylko w przypadku meczu na „Arenie Lublin”. Nie ma co jednak narzekać. Kibice Górnika od początku rozgrywek ekstraklasy piłkarskiej chcąc zobaczyć swoich ulubieńców są zmuszeni do zaplanowania „wycieczki” do Lublina. Warto więc poświęcić jutrzejsze przed… i popołudnie na to aby móc na żywo oglądać między innymi bramkarkę Paris Saint – Germain czy obrończynię Medyka POLOmarket Konin. Od p. Roberta Podleckiego dowiedziałem się ponadto, że funkcję sędziego technicznego w trakcie sobotniego spotkania pełnić będzie jeszcze jedna nasza absolwentka, Justyna Naklicka. Trzy „Podwalanki” podczas jednego meczu, to rzadka okazja :)  Jak weźmiecie ze sobą szkolne gadżety (bluzy, koszulki czy jakiś transparent), to może nadarzy się okazja do zrobienia niecodziennych fotografii. Myślę, że warto zamiast rozegrania kolejnej krwawej jatki na Call of Duty, obejrzenia następnego odcinka „Kuchennych rewolucji” czy napawania się widokiem cudeniek zakupionych podczas dzisiejszego Black Friday  :) zorganizować sobie wycieczkę do Łęcznej. Nie wiadomo kiedy nadaży się podobna okazja. Ja osobiście bardzo żałuję, ale niestety nie będę mógł śledzić tego wydarzenia „na żywo” :( Już dawno zaplanowałem sobie na ten dzień zupełnie inne zajęcie. Dla tych, którzy by chcieli a nie mogą pojechać do Łęcznej, istnieje atrakcyjna alternatywa. Portal https://www.laczynaspilka.pl/ przeprowadzi z tego meczu bezpośrednią relację. Zachęcam do obejrzenia. Tych, którzy pojawią się natomiast na stadionie w Łęcznej proszę o jakieś fotki. Chętnie zamieszczę je na blogu.

Informacje o meczu możecie znaleźć pod poniższymi linkami:

http://kobiecapilka.pl/news,12521.html

https://www.laczynaspilka.pl/reprezentacja/reprezentacje-kobiece/reprezentacja-kobieca-a/reprezentacja-polski-kobiet-zagra-z-bialorusia-transmisja-na-laczy-nas-pilka1

Piotr Nizioł

Na Włodawę nie było siły

Dzisiejsza wojewódzka Licealiada w indywidualnym tenisie stołowym została zdominowana przez Zespół Szkół … Zawodowych nr 1 i II LO z Włodawy, w której/których działa Szkoła Mistrzostwa Sportowego o specjalności tenisa stołowego. Zarówno wśród dziewcząt jak i chłopców, w turnieju który odbywał się w Hrubieszowie, triumfowali uczniowie tej/tych szkoły/szkół :-0 W rywalizacji dziewcząt zwyciężyła Natalia Danaj, wśród chłopców najlepszy był Arkadiusz Żuk. Wiele wskazuje na to, że taki układ sił w lubelskim tenisie stołowym na poziomie szkół ponadgimnazjalnych będzie się utrzymywał przez najbliższe lata. Pozostałym szkołom zostanie jedynie walka o dalsze lokaty. Jedną z tych szkół będzie z pewnością nasza. W dzisiejszej rywalizacji jednak nie do końca nam to wyszło. O szczegółach informowałem w relacji „na żywo”. Być może na dyspozycję Dominiki Rawskiej oraz Zuzanny Serafin miał fakt przebytych w ostatnich dniach chorób. W II semestrze bieżącego roku szkolnego czeka nas rywalizacja drużynowa, w której nasze dziewczęta z pewnością będą zaliczały się do głównych faworytek w Lublinie. Jak zdrowie dopisze, to i na poziomie województwa możemy nawiązać walkę z najlepszymi. Dodatkowym naszym atutem może być fakt, że rywalizacja drużynowa będzie odbywała się w szkole w Kocudzy. To szczęśliwe miejsce dla nas. Właśnie tam przed kilkoma laty Kinga Jabłońska zdobyła dla naszej szkoły pierwszy tytuł mistrzowski. Oprócz tego, to szkoła do której uczęszczała Dominika :) Mając to wszystko w pamięci nie zostaje nam nic innego jak zabrać się do solidnego treningu i z nadzieją oczekiwać na rywalizację drużynową.

PS Zdjęcia z dzisiejszego turnieju dołączę jutro do relacji „na żywo”. Zajrzyjcie tam ponownie około południa, po moim okienku :D

Piotr Nizioł

Operacja Hrubieszów

IMG_20161020_150521

Dominika Rawska i Zuzia Serafin grać będą w finałowym turnieju wojewódzkiej Licealiady w indywidualnym tenisie stołowym, Który za kilka godzin rozpocznie się w Hrubieszowie.

1

Awans na te zawody, jak zapewne pamiętacie, wywalczyły sobie przed miesiącem na MOSiR-rze, gdzie Dominika zdobyła tytuł mistrzowski wygrywając w finale z… Zuzią :D Będę na bieżąco informował z Hrubieszowa o przebiegu rywalizacji. Zaglądajcie tutaj od czasu do czasu w trakcie dzisiejszego dnia. No i oczywiście trzymajcie kciuki za powodzenie naszych dziewczyn.

7,30 – Siedzimy z Dominiką i resztą lubelskiej ekipy w wygodnym busiku i jedziemy. Zuzia dołączy w Piaskach.

7,55 – już w komplecie

9,30 – już na miejscu ; dziewczyny rozgrzewają się przy stołach, ja załatwiam formalności

2

9,35 – Dominice dostał się w I rundzie wolny los :) Zuzia zagra z Mają Beczek z Ryk

10,07 – za nami oficjalne otwarcie, zaraz pierwsze gry

3 4

10,20 – Zuzia też już w II rundzie!!!

5

10,40 – Dominika rozpoczyna grę z Klaudią Błaszczuk z Włodawy

6

11,00 – po zaciętym meczu Dominika uległa uczennicy SMS-u 1:3  :(  w międzyczasie Zuzia gładko, 3: 0 pokonała Celinę Krzyżanowską z Chełma :D

7

11,18 – następne gry nasze dziewczęta zagrają: Zuzia z Weroniką Bichtą z Ryk, Dominika z Karoliną Najdyhor z Białej Podlaskiej. Trzymać kciuki!!!

11,25 – Dominika już przy stole

8 9

12,00 – po pięciosetowym maratonie Dominika niestety przegrała i odpadła z turnieju zajmując miejsce w przedziale 17 – 24

12,05 – równolegle, na sąsiednim stole o wejście do półfinału grała Zuzia. Jej przeciwniczką była Weronika Bichta z Ryk. Mecz zakończył się porażką Zuzi :( Czekamy teraz na kolejną przeciwniczkę w rundzie przegranych

10

12,12 – Zuzia zaczyna mecz z Izabelą Łazugą z Łukowa

11

12,22 – koniec zawodów dla nas :( Zuzia niestety przegrała i została sklasyfikowana w przedziale miejsc 9-12

Apetyty były nieco większe, skończyło się pewnym niedosytem :( Teraz czekamy na rozgrywki drużynowe. Mamy wyrównany i solidny skład. W Lublinie liczę na złoto. W województwie spróbujmy poprawić miejsce i humory.

Piotr Nizioł

LKS Wierzchowiska

Po wczorajszym szalonym meczu w Champions League pomiędzy Borussią Dortmund a Legią Warszawa dzisiaj wiele rozmów toczyło się wokół piłki nożnej. W ich trakcie przypomniałem sobie, że mam pewną zaległość w tej kwestii. Obiecałem kiedyś Amandzie Wasilewskiej z III BL, że napiszę o jej drużynie piłkarskiej. Piłkarska środa jest chyba dobrym momentem na nadrobienie tej zaległości.

LKS Wierzchowiska

Ludowy Klub Sportowy Wierzchowiska powstał, widać to na powyższym logo, w roku 1965. W ubiegłym roku obchodził zatem swoje 50 lecie !!! W klubie, oprócz sekcji piłkarskiej męskiej, istnieje drużyna piłki nożnej kobiet, która obecnie wystepuje w III lidze. Trenerem drużyny jest p. Dariusz Kosik, a w jej składzie roi się od naszych uczennic oraz absolwentek. Możecie się o tym przekonać dokładnie przeglądając poniższe zdjęcie.

skład

Ja widzę co najmniej 5 znajomych twarzy :) W dolnym rzędzie, trzecia od lewej, to Dominika Kamińska III BL; piąta od lewej, to nasza ubiegłoroczna absolwentka Paulina Goś. W górnym rzędzie trzecia od lewej, to Natalia Szczygieł, która ukończyła naszą szkołę kilka lat temu; piąta od lewej, to oczywiście Amanda Wasilewska III BL; siódma od lewej, to Kasia Goś II BL. Na tym zdjęciu brakuje Kasi ZaborekIII BL, która w tym sezonie przerwała swoją karierę piłkarską

Kasia Zaborek

Brakuje mi jeszcze fotki Oli Jankowskiej, która jest także naszą absolwentką. Jak tylko uda mi się znaleźć w sieci jakieś zdjęcie, to uzupełnię ten wpis. Może nasze obecne uczennice pomogą mi w tej kwestii.

LKS Wierzchowiska jak już wspomniałem występuje w III lidze kobiet. Obecny sezon jest bardzo udany dla podopiecznych p. Dariusza Kosika. Po I rundzie rozgrywek zawodniczki z Wierzchowisk zajmują w tabeli 2 miejsce tuż za Górnikiem Łęczna II, w którym występują także podstawowe zawodniczki tego klubu, mające na swym koncie mecze w Ekstralidze Kobiet. Piłkarki z Wierzchowisk rozegrały tej jesieni 9 spotkań, z których wygrały aż 8 !!! Uległy tylko rezerwom ekstraligowego Górnika 0 : 4. Imponujący jest także bilans bramkowy drużyny LKS. W rundzie jesiennej strzeliły one 32 bramki, tracąc w tym czasie jedynie 7. Wśród strzelczyń bramek są nasze dobre znajome. Najwięcej, bo 4 zdobyła Natalia Szczygieł.

Natalia

O jedną bramkę mniej ma na swym koncie Aleksandra Jankowska. Jedną bramkę strzeliła także obecna nasza uczennica, Kasia Goś.

Kasia

Jeżeli chodzi o występy w meczach pierwszej rundy, to we wszystkich zagrały dwie nasze absolwentki: Natalia Ola. 8 występów zanotowała w tej rundzie Dominika,

Dominika2

w 5 meczach zagrała Paulina,

Paulina

w 4 Amanda

Amanda

i w 1 Kasia. Runda rewanżowa dopiero na wiosnę. Dziewczęta z pewnością solidnie przepracują przerwę w rozgrywkach, tak aby spróbować zaatakować pozycję lidera. Może własne boisko odegra kluczową rolę w meczu przeciwko Górnikowi Łęczna? Oby tak się stało. Obiecuję, że na wiosnę będę na bieżąco informował o wynikach drużyny z Wierzchowisk.

Wszystkie zdjęcia pochodzą z albumu klubu LKS Wierzchowiska dostępnego na stronie:

https://www.facebook.com/pg/LksWierzchowiska/about/?ref=page_internal

Piotr Nizioł

Hartować czy chorować ?

Lubelski Klub Morsów oficjalnie rozpoczął sezon w pierwszą niedzielę listopada. Miłośnicy kąpieli w zimnej wodzie spotkali się w samo południe w ośrodku „Marina” przy tamie na Zalewie Zemborzyckim. Kąpiel na początku listopada, to jeszcze nic nadzwyczajnego. Ciekawie będzie dopiero jak spadnie śnieg. Pamiętam, że kilka lat temu w takich kąpielach uczestniczył nasz absolwent Tomek Kucharczyk. Jak dotrę do tamtego materiału, to zamieszczę przynajmniej zdjęcie.Teraz musi wam wystarczyć fotka z rozpoczęcia tegorocznego sezonu Lubelskiego Klubu Morsów i krótka relacja z ich spotkania.

1

http://www.kurierlubelski.pl/styl-zycia/a/lubelskie-morsy-rozpoczely-sezon-zdjecia-wideo,11427631/

My w szkole nie mamy możliwości, żeby uskuteczniać podobne działania. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, żeby wykorzystywać ostatnie podrygi jesieni do organizowania zajęć na świeżym powietrzu. Od kilku lat staram się promować takie zajęcia pod nazwą „Hartować czy chorować ?” i z satysfakcją przyznaję, że dotychczas nie miałem problemu z tym, żeby wyciągać ze szkoły na boisko kolejne grupy chętnych uczniów. Zastanawiające jest jednak to, że gustują w tym zwłaszcza chłopcy z klas naszego technikum. Licealiści pod tym względem są bardziej wstrzemięźliwi.

III ET

Korzystając ze słonecznej pogody w dniu wczorajszym oraz dzisiaj przeprowadziłem dwukrotnie zajęcia z klasą III ET. Wczoraj, z uwagi na liczne mokre plamy na boisku, ograniczyliśmy się jedynie do różnych ćwiczeń z piłkami bez gry. Chłopaki doskonalili podania i przyjęcia piłki w miejscu i w ruchu,

podania i przyjęcia

prowadzenie piłki w parach

ćwiczyli strzały do bramki z różnych odległości oraz rozgrywanie stałych fragmentów gry.

rzut rożny

wrzut z autu główka

Dzisiaj boisko było w zdecydowanie lepszym stanie i dało się pograć. Oczywiście takie zajęcia wymagają odpowiedniego stroju oraz intensywnej rozgrzewki.

rozbieganie skip A skip B wieloskoki kroczki pompki przebieżki

Później można już haratać w gałę do upadłego !!!

rozpoczęcie akcja podbramkowa główka

Jeżeli znajdą się jeszcze inne klasy, które zechcą odbyć lekcję w tak sprzyjających okolicznościach natury, to zachęcam. Zaopatrzcie się na tę okoliczność w bluzy dresowe i śmigamy. Ja jestem zawsze gotowy !!!

Piotr Nizioł

Nowa „Dycha” i nowy rekord !!!

Zgodnie z tym co anonsowałem, „Druga Dycha do Maratonu” miała rekordową obsadę jeżeli chodzi o wszystkich uczestników jak i tych z naszą szkołą w tle. Po dogłębnej analizie wyników oraz rozmowie z p. Robertem Podleckim udało mi się ustalić, że w gronie 1409 osób, które dobiegły do mety było aż 17 (!!!) „Podwalan” :) No to po kolei.

Mikołaj na starcie

Zbieżność ustawiona, ciśnienie sprawdzone. Można jechać !!!

Ostatni łyk przed startem

Jeszcze tylko ostatni łyk i w drogę… :)

Zwycięzcą „Drugiej Dychy do Maratonu” został Michał Wojciechowski z Tarnobrzega. Uzyskał on czas 32 minuty i 20 sekund. Drugi na mecie Bartosz Ceberak z Lubartowa stracił do zwycięzcy ponad minutę uzyskując wynik 33,23. Podium uzupełnił Paweł Wysocki z Lublina, który uzyskał czas 33,58. Te znaczące różnice czasowe świadczą o tym, że trasa wczorajszego biegu była bardzo selektywna. To efekt długiego, łagodnego podbiegu ul. Krochmalną i dalej Al. Jana Pawła II oraz nieco krótszego, ale o większym stopniu nachylenia po ul. Filaretów. Jak już wspomniałem wśród rekordowej liczby uczestników była spora grupa naszych uczniów, nauczycieli i absolwentów. W tej edycji biegu najszybciej trasę pokonała Magda Kłoda. Jak zapewne pamiętacie z poprzednich imprez biegowych to nasza absolwentka. Magda pokonała trasę najszybciej ze wszystkich startujących kobiet.

Kłoda na podium1

Częsty widok po biegach z udziałem Magdy :D

Z czasem 38,22 została sklasyfikowana na 40 pozycji. Tuż za nią, na 41 pozycji, finiszował najlepszy z naszych obecnych uczniów, Krystian Wieczorek III ET. Czas Krystiana to 38,28. W kategorii M 16 Krystian został sklasyfikowany na 13 miejscu.

Wieczorek1

Krystian w bramie stadionu

2 sekundy za Krystianem linię mety przeciął nasz absolwent Łukasz Augustyniak.

Augustyniak1

Ruski gonił Krystiana, ale nie dał rady

Na kolejnego z naszych trzeba było czekać blisko 3 minuty. Pierwszą setkę z czasem 41,10 zamykał p. Marcin Jonik. W swojej kategorii M 40 został on sklasyfikowany na 24 pozycji.

Jonik1

Musiało być zimno skoro p. Jonik biegł w koszulce i w czapce

Na 303 miejscu z czasem 45,43 do mety dotarł kolejny nasz absolwent Bogusław Kukiełka. W kategorii M 30 został on sklasyfikowany na 113 miejscu. Kolejni „Podwalacy” pojawiali się w odstępach ok. minutowych. Na 414 miejscu (92 w kategorii M 16 i jedyny, a więc pierwszy na handbike’u) z czasem 47,18 do mety dojechał Mikołaj Komor. Druga z naszych absolwentek, Kasia Podsiadła, uzyskała na mecie czas 47,41. Wystarczył on do zajęcia 437 pozycji w klasyfikacji open i 13 w kategorii K 16. 48,10  to czas osiągnięty przez Pawła Polaczka, który jeszcze przed wakacjami „szlifował” posadzki w naszej szkole. Ze swoim wynikiem Paweł zajął 466 miejsce w kategorii open i 106 w M 16. Ostatnim z naszych, któremu udało się uzyskać wynik poniżej 50 minut był Marcin Podleśny, któremu na mecie zmierzono 49,26 i sklasyfikowano na 557 miejscu ogólnie i 123 w kategorii M 16.

Podleśny1

Uważny czytelnik dostrzeże głowę Marcina

Najmniej do złamania bariery 50 minut zabrakło Rafałowi Sugierowi, który uzyskał czas 50,13 i przybiegł na 629 pozycji (140 w M 16). Trzecia z naszych biegnących w niedzielę absolwentek, Mariola Niezbecka, dotarła do mety na 697 miejscu (28 w K 16). Czas Marioli, to 51,10 i był on o 10 sekund lepszy od tego, który uzyskał Bartek Czarnota. Bartek Został sklasyfikowany na 714 pozycji w kategorii open i 165 w M 16.

Czarnota1

Bartek chwilę po starcie

Kolejnym naszym absolwentem na mecie był Przemek Hejno. Uzyskał on wynik 51,37 , który pozwolił mu na zajęcie 734 pozycji i 170 w M 16. Na 761 miejscu (175 w M 16) do mety dobiegł Paweł Lipert III BL. Czas Pawła to 51,58.

Lipert w bramie1

Paweł kończy bieg

Debiutujący w „Dyszce” Wojciech Błaszczak IV CT uzyskał na mecie wynik 52,28 i zajął 812 lokatę (184 w M 16).

Błaszczak1

Nasz debiutant wbiega na stadion

Kiedy na mecie zameldowali się już wszyscy nasi uczniowie i absolwenci przybiegł ten, który przed paroma laty zapoczątkował w naszej szkole modę na biegi uliczne czyli p. Robert Podlecki.

Poldek z Mikołajem

Spotkanie po latach

Pan Robert niedzielny bieg potraktował ulgowo z uwagi na przebytą niedawno chorobę i czekający go w poniedziałek do sędziowania  mecz. Uzyskany wynik, 54,06 pozwolił mu na zajęcie 913 miejsca ogólnie i 216 w kategorii M 40. Skrupulatny czytelnik bez problemu jest w stanie policzyć, że tłustym drukiem wyróżniłem 16 osób. Co zatem z tą 17, którą zapowiedziałem we wstępie do dzisiejszego wpisu? Otóż tym 17 był Mateusz Karwowski I BL, który zbyt późno zdecydował się na udział w niedzielnym biegu. Wystartował jednak ze wszystkimi i w dobrej kondycji dotarł do mety. Z uwagi na brak chipa nie został mu zmierzony oficjalny czas oraz nie został on sklasyfikowany. Myślę, że następnym razem Mateusz nie będzie czekał z rejestracją do ostatniej chwili i znajdzie się w oficjalnych wynikach kolejnego biegu. Z rozmowy z p. Podleckim dowiedziałem się jeszcze o jednej sprawie. Chodzi o czasy uzyskiwane przez uczestników. W oficjalnych wynikach organizatorzy podają dwie wartości. Jedną jest czas netto, drugą czas brutto. Netto jest rzeczywistym czasem, który dany zawodnik uzyskał od startu do mety. Brutto, to czas który zmierzono zawodnikowi od sygnału startera do momentu przekroczenia linii mety. Przy tak dużej liczbie startujących zawodników, ci stojący na końcu kolumny potrzebują czasami nawet kilku minut zanim faktycznie przekroczą linię startu. Dlatego każdy zawodnik bardziej ceni sobie wynik netto, który jak wspomniałem określa rzeczywisty czas pokonania określonego dystansu. Do ustalenia kolejności na mecie organizatorzy biorą jednak pod uwagę czas brutto. Na pierwszy rzut oka może wydawać się to nieco skomplikowane, ale po chwili zastanowienia każdy powinien to zrozumieć. Jeżeli jednak nie obczajacie tego, to nie pozostaje mi nic innego jak zachęcić was do zapoznania się z tą kwestią podczas biegu. Nic tak nie rozjaśnia jak praktyka. Może dzięki temu poprawimy rekord i dobijemy do 20 :)

PS Fotki z wczorajszego biegu zamieszczę jutro, gdyż mam je zapisane na szkolnym kompie :D

Piotr Nizioł