Bardzo pozytywnie zakręceni część 6

Kilka razy zdarzało mi się wykorzystywać mądrość powiedzeń i przysłów polskich. Wygląda na to, że dzisiaj będę musiał odwołać się do kolejnego z nich, które brzmi mniej więcej tak „W piątek zły początek” :) Zamierzałem dzisiaj przedstawić wam kolejnego pozytywnie zakręconego, ale mam ograniczone materiały do wykorzystania. Z bohaterem dzisiejszego wpisu rozmawiałem kilka razy podczas przerw szkolnych poznając bliżej jego sportową pasję. Umówiliśmy się na przesłanie drogą mailową kilku fotek z domowego archiwum i garści informacji o początkach zainteresowań naszego kolejnego „pozytywnie zakręconego”. Codziennie przeglądałem pocztę na dwóch swoich kontach i nic. Postanowiłem zatem nieco poszperać na stronach internetowych w poszukiwaniu materiałów do wykorzystania. Coś udało się znaleźć i spróbuję podzielić się z wami tymi informacjami.

Osobą, którą chcę wam dzisiaj przedstawić jest Bartosz Grochola z klasy II EL.Grochola po udanym wyścigu

Ci z was, którzy regularnie odwiedzają bloga kojarzą go pewnie z zawodami pływackimi, z których pochodzi powyższe zdjęcie. Pływaniem zajmuje się od wczesnych lat dziecięcych. Z zainteresowaniem Bartosza sportem jego rodzice  nie mieli zbytniego problemu. Sami mieli swoje sportowe pasję, a jak wiadomo w takiej atmosferze i dzieci chętniej garną się do różnych aktywności ruchowych. Z rozmowy z Bartoszem dowiedziałem się, że jego mama tańczyła w jednym z lubelskich zespołów pieśni i tańca. Tatę natomiast znam osobiście. Podobnie jak ja gra amatorsko w tenisa stołowego i należy do czołowych zawodników naszej II ligi LLTSA. Miałem okazję parę razy grać przeciwko p. Pawłowi Grocholi i powiem szczerze, że to on z tych potyczek wychodził zwycięsko :(  Szans na rewanż w przyszłym sezonie raczej nie będzie, bo moja JEDYNKA spadnie do II ligi a ARGO p. Pawła niestety wyląduje w III. Wracając do sportowych tradycji rodziny Bartosza należy jeszcze wspomnieć o jego starszym bracie, który dba o nasze bezpieczeństwo podczas zajęć z pływania w AQUA Lublin, gdyż jest tam ratownikiem WOPR. Jak już wspomniałem Bartosz od dziecka zajmował się pływaniem. Wielokrotnie zajmował czołowe miejsca podczas zawodów szkolnych oraz klubowych. Właśnie w tej kwestii liczyłem na maila ze zdjęciami jego trofeów. Może jutro dotrą… Być może czytając to zadacie pytanie, cóż takiego szczególnego jest w pływaniu? Wiele i wielu z was także uczęszczało do różnych szkółek pływackich czy trenowało z powodzeniem w klubach. Dla Bartosza pływanie okazało się być czymś więcej niż tylko skokiem na główkę ze słupka i szybkim mieszaniem wody wszystkimi kończynami :) Pływanie jest w ostatnim czasie dla niego formą poruszania się za piłką :) Bartosz zgłosił swój akces do założonej niedawno drużyny piłki wodnej, i znalazł uznanie trenerki AZS Water Polo Lublin p. Ivany Perusko. Po kilku miesiącach treningu lubelska drużyna zadebiutowała przed własną publicznością w rozgrywkach grupy B I ligi piłki wodnej. Debiut może nie był okazały, bo drużyna Bartosza uległa wyżej notowanym zespołom. W pierwszym meczu z Neptunem Łódź, który wygrał rozgrywki przed rokiem Lublinianie przegrali 9 : 12. W kolejnym dniu turnieju po ambitnej grze znów minimalnie  12 : 14 przegrali z Legią Masters Warszawa. Na zakończenie rozgrywek lubelscy akademicy ulegli 5 : 19 Legii II Warszawa. Wyniki osiągnięte w debiucie na szczeblu krajowym to jedno, doświadczenie wyniesione z tych rozgrywek to drugie. Jestem przekonany, że zaprocentuje ono w kolejnych turniejach. Liczę także na to, że nasz uczeń będzie odgrywał w nich istotną rolę. Serdecznie mu tego życzę. Na koniec kilka fotek z turnieju wyszperanych w sieci.

waterpolo4A

Bartosz chyba stoi na budzie, bo w szlafroku :D

waterpoloA

Ciekawe co krzyczą waterpoliści?

waterpolo2A

Czyżby karny?

waterpolo3A

Wszystkie zdjęcia z piłki wodnej autorstwa Łukasza Kaczanowskiego z Kuriera Lubelskiego

PS Jeżeli doczekam się maila od Bartosza, to uzupełnię dzisiejszy wpis.

Piotr Nizioł

To było do przewidzenia

Oskarrrr

Od kilku miesięcy obserwowałem i później opisywałem na blogu przygotowania reprezentacji Polski U18 w rugby, z naszym uczniem Oskarem Rudzińskim (II BL) w składzie, do zbliżających się Mistrzostw Europy. W ostatnim wpisie dotyczącym tych przygotowań pisałem, że ostateczny skład kadry zostanie podany przez selekcjonera Przemysława Pustkowskiego pod koniec miesiąca. Właśnie ukazał się ten skład na stronie Polskiego Związku Rugby. Tak jak to zapowiadałem, Oskar znalazł uznanie w oczach trenera i już może rozpoczynać pakowanie walizek na wyjazd do Francji. Misja pod nazwą Mistrzostwa Europy U18 rozpoczyna się już 2 kwietnia. Tego dnia nasz uczeń i jego koledzy wyjeżdżają na turniej, który reprezentacja Polski rozpocznie 8 kwietnia meczem przeciwko Holandii. Tych kilka dni poprzedzających ten mecz reprezentanci Polski spędzą w miejscowości St. Malo, gdzie będą doskonalić elementy taktyczne w w defensywie i ofensywie. Postaram się trzymać rękę na pulsie i zamierzam informować o wynikach reprezentacji Polski. Mam także nadzieję, że zbliżający się turniej we Francji będzie ważnym etapem w rozwoju kariery Oskara. Kto wie, może poprawi on osiągnięcie naszego nauczyciela p. Piotra Chodunia, który w roku 1988 uczestniczył w odbywających się w byłej Jugosławii (Makarska) Mistrzostwach Świata U19, a później rozegrał 11 oficjalnych spotkań międzypaństwowych w seniorskiej reprezentacji. O ile wyjazd na Mistrzostwa Europy był do przewidzenia, to na dalszy możliwy scenariusz Oskar musi zapracować swoją bardzo dobrą postawą na boiskach Francji.

Piotr Nizioł

Wiosenny turniej siakówki na półmetku

Przed tygodniem ruszyły długo wyczekiwane przez was rozgrywki piłki siatkowej w postaci Wiosennego Turnieju Piłki Siatkowej. Jak wiecie zgłosiło się do niego sześć drużyn. Większość z nich, to zespoły klasowe – żeńskie, męskie lub koedukacyjne. Zawiązał się także swoisty dream team o dźwięcznej nazwie „Kaniołka”. W ubiegłą środę odbyły się pierwsze spotkania. W meczu inauguracyjnym zagrały ze sobą dwie drużyny z klasy I BL. Zakończył się on niespodzianką, gdyż drużyna I BL „A” naszpikowana reprezentantkami szkoły uległa I BL „B” 1 : 2. W kolejnym spotkaniu do rywalizacji przystąpiła drużyna II BL, której przeciwnikiem była wspomniana ekipa I BL „A” wzmocniona dodatkowo chłopakami. Manewr ten na wiele się nie zdał. Mecz zakończył się wygraną II BL 2 : 0. Poniżej zamieszczam kilka zdjęć z tego meczu.

1 2 3 4 5 6

W ostatnim ubiegłotygodniowym meczu „Kaniołka” bez problemu pokonała ambitnie walczącą drużynę I FT 2 : 0. Rozmawiałem po meczu z p. Ewą Jóźwiak i wspólnie stwierdziliśmy, że I FT może sporo namieszać w rozgrywkach. Obejrzyjcie fotograficzny skrót z tego spotkania.

KaniołkaI FT789

W dniu dzisiejszym p. Ewa zaplanowała kolejne trzy spotkania. W pierwszym z nich drużyna klasy I BT uległa I FT 0 : 2. Jako drugie miało się odbyć spotkanie pomiędzy II BL I BL „B”. Z niewiadomych przyczyn na mecz nie stawiła się młodsza z naszych usportowionych klas mundurowych. Decyzja p. Ewy mogła być tylko jedna. Zwycięstwo walkowerem na korzyść II BL. Chcąc wykorzystać powstałą lukę czasową p. Ewa zaproponowała rozegranie meczu pomiędzy drużynami II BL I FT. Obydwie drużyny przystały na tę propozycję. Mecz był bardzo emocjonujący. Pierwszego seta wyraźnie wygrała drużyna I FT. W drugim zdecydowanie lepszą okazała się moja klasa, w której pierwsze skrzypce grał Piotrek Banaszkiewicz, popisujący się skutecznymi atakami i blokami pojedynczymi. Dzielnie wspierała go reszta ekipy. Tiebreak rozpoczął się od zepsutej zagrywki I FT. Później skuteczną akcję po swoim serwie rozegrała II BL by za chwilę oddać zagrywkę przeciwnikom i zrobiło się 2 : 2. W tym momencie na zagrywce pojawił się Piotrek Banaszkiewicz. Popisał się on serią sześciu asów bądź wygrywających zagrywek i przy zmianie stron II BL prowadziła 8 : 2. Wydawało się, że mecz zakończy się szybciutko. Niestety kolejną zagrywkę „Rekin” posłał w siatkę. W drużynę I FT wstąpiła nadzieja na odrobienie strat. W ich planie o dziwo zaczęli im pomagać zawodnicy II BL serią niewymuszonych błędów. Tak jak szybko uzyskali wysoką przewagę tak dali się dojść w końcówce, która była już popisem I FT. Ich dwa skuteczne ataki zakończyły to emocjonujące spotkanie. W decydującym secie było 15 : 13 dla I FT. Ubiegłotygodniowe przypuszczenia moje i p. Ewy stały się faktem. Nie miałem dzisiaj aparatu i pyknąłem jedynie kilka fotek komórką. Oto one.

1011

Kolejne mecze odbędą się 4 kwietnia. Będą one sportowym akcentem Dni Otwartych. O godzinie 11,00 zmierzą się II BL i „Kaniołka”, a o 11,45 I BL „A” i I BT. W imieniu p. Ewy apeluję o niezawodne przybycie !!!

Piotr Nizioł

Jak to z tym Pucharem Rektora UMCS było…

baner pucharu rektora

Od sukcesu naszych tenisistek stołowych minęło już kilka ładnych dni a ja nie wywiązałem się z obiecanki dotyczącej zdjęć. Nadrabiam zatem tę zaległość. Mam nadzieję, że Dominika Rawska, Danusia Sobczak, Patrycja Umińska i Magda Zdeb mi wybaczą, a ilość fotek zrekompensuje im i wam długie oczekiwanie. Zapraszam do oglądania.

1

Stoły czekały na uczestników już od samego rana

2

 Dominika, Danusia, Patrycja i Magda ochoczo przystąpiły do rozgrzewki

3

Patrycja straszyła potencjalne przeciwniczki topspinem z forehandu :)

4

Danusia w równie efektownym zagraniu

5

Do walki o te okazałe trofea…

6

… przystąpiła całkiem liczna grupa uzdolnionych tenisistek i tenisistów

7

Tak wyglądała po losowaniu drabinka turniejowa dziewcząt 

8

Już po stroju widać było kto przyszedł grać, a kto się polansować :P

9

Patrycja !!! Gdzie ten wyćwiczony forehand ? :)

10

Przeciwniczka Danusi poradziła sobie z jej forehandem i okazała się lepsza :(

11

Patrycja i Dominika równocześnie odprawiają z kwitkiem swoje rywalki, żeby…

14

… w kolejnej rundzie zmierzyć się ze sobą

12

Magda w pierwszym meczu nieco się stresowała…

13

… szybko jednak opanowała debiutancką tremę i poszła zapytać „Kto następny?” 

17

Następna rywalka nie mogła wygrać, bo miała pechowy numer :D :D :D

15

Dominika rozpoczyna kolejny mecz od losowania (nie mylić z lansowaniem)

18

Chuck Norris miał w repertuarze kopa z półobrotu, Dominika „kosę” z backhandu :D

19

Magda w półfinale walczyła ze swoją koleżanką Natalią, a w finale…

20

… z koleżanką Dominiką :)

21

Na sąsiednim stole w finale mężczyzn gra brat Dominiki, Michał 

22

Po finale czas na dogrywkę w zapasach :D :D :D

26

Wygląd drabinki turniejowej dziewcząt po finale

2725

Zgodnie z ceremoniałem najpierw swoje trofea odebrała Magda

28

Dominika swoje odebrała na końcu

23 24

i miała ich najwięcej

29

Później wspólna fotka na pojednanie

31

Turniej zakończyła rodzinna fotografia uczestników gier finałowych z … vipami :P :P :P

30

I ja tam byłem i z sukcesu się cieszyłem :D

A co widziałem, to sfotografowałem i opisałem :P :P :P

Piotr Nizioł

Pożyteczny sprawdzian

Oprócz tenisistek stołowych rywalizujących w Turnieju o Puchar Rektora UMCS w piątek na obiektach sportowych tej uczelni gościły także nasze piłkarki nożne.

1

2

Opiekun naszej drużyny, p. Robert Podlecki, otrzymał specjalne zaproszenie do rozegrania meczu sparingowego ze studentkami. Trenowane przez p. Wojciecha Dankiewicza piłkarki, to bardzo wymagający przeciwnik. Trudno, żeby było inaczej. Trzon drużyny UMCS-u tworzą nasze absolwentki, wielokrotne medalistki Licealiady.

UMCS futsal kobiet

Foto: http://azs.umcs.pl/sekcje-akademickie.html

Na powyższym zdjęciu, pomimo jego kiepskiej jakości, rozpoznaję Paulinę Ruszniak (pierwsza z lewej w górnym rzędzie) i Olę Jankowską (pierwsza z prawej w dolnym rzędzie). Ola z pewnością zagrała przeciwko swoim młodszym koleżankom, bo otrzymałem na to dowód rzeczowy w postaci fotki od p. Roberta.

4

Piątkowy mecz zakończył się zwycięstwem studentek 3 : 0. Wynik tego meczu był sprawą drugorzędną. Obydwu opiekunom chodziło głównie o danie swoim podopiecznym okazji do rozegrania wartościowego sparingu. Dla naszych dziewcząt był to kolejny, istotny etap w przygotowaniach do turnieju finałowego Licealiady, który w przyszły wtorek (4 IV) zaplanowany jest na bocznych boiskach Areny Lublin.

Piotr Nizioł

Dominika zdobyła Puchar Rektora UMCS !!!

puchar rektora umcs

Za sprawą rozgrywek o Puchar Rektora UMCS trwa wyjątkowo obfity w tenisowe sukcesy rok szkolny, w którym nasze dziewczęta zdobyły w Lublinie wszystko co było możliwe do zdobycia czyli mistrzostwo (Dominika Rawska) i wicemistrzostwo (Zuzanna Serafin) indywidualne oraz złote medale w drużynie, a także zaznaczyły swoje znaczące miejsce w województwie poprzez wywalczenie brązowych medali w Wojewódzkiej Licealiadzie Młodzieży Szkolnej w drużynowym tenisie stołowym. Dzisiejszy turniej był sportową częścią Dni Otwartych naszej partnerskiej uczelni. Pomimo swojego towarzyskiego charakteru turniej tenisowy miał bardzo mocną obsadę. Do rozgrywek przystąpiło 17 zawodniczek oraz 15 zawodników ze szkół ponadgimnazjalnych z terenu całego województwa (Lublin, Chełm, Krasnystaw, Nałęczów, Niemce). Naszą szkołę reprezentowały jedynie dziewczęta w osobach Dominiki Rawskiej (III GT) oraz Danusi Sobczak (II AL), Patrycji Umińskiej (I BL) i Magdy Zdeb (I BL). Chciałem wykorzystać nadarzającą się okazję i  dać możliwość sprawdzenia swoich umiejętności w konfrontacji z wymagającymi przeciwniczkami zwłaszcza tej ostatniej trójce, która po wakacjach u boku Dominiki będzie walczyła w obronie naszej pozycji w mieście i w województwie. Zuza Serafin, która intensywnie przygotowuje się do egzaminu maturalnego świadomie zrezygnowała z udziału w turnieju.

Z uwagi na ilość zgłoszonych do turnieju uczestniczek (17) koniecznym było rozegranie meczu pomiędzy dwiema losowo wybranymi zawodniczkami o prawo udziału w turnieju głównym. Podczas lekcji wychowania fizycznego w naszej „pingpongowni” wyjaśniałem wielokrotnie różne systemy rozgrywek i pokazywałem jak przygotować drabinkę turniejową dla 8, 16 czy 32 uczestników. Mam zatem nadzieję, że rozumiecie teraz o czym piszę. Tak się złożyło, że w tej wspomnianej parze znalazła się nasza uczennica Danusia Sobaczak. Jej rywalką w meczu o prawo udziału w turnieju głównym była Karolina Ciepłowska z I LO w Krasnymstawie, która trenuje w Żaczku Fajsławice.  W niedalekiej przeszłości obydwie zawodniczki grały ze sobą wielokrotnie, gdyż uczęszczały do tego samego gimnazjum w Fajsławicach skąd pochodzi liczna grupa naszych utytułowanych tenisistów. Danusia od kilku tygodni jest naszą uczennicą i jej smykałkę do tenisa stołowego wypatrzył niedawno podczas lekcji wychowania fizycznego p. Piotr Choduń. Ja osobiście nie miałem nawet okazji, żeby móc z nią choć trochę popracować na zajęciach pozalekcyjnych. Do turnieju przystąpiła „z marszu” grając moją rakietką. Po zaciętej grze musiała uznać wyższość swojej rywalki przegrywając z nią 1 : 2 i kończąc swój udział w turnieju. Pozostałe nasze zawodniczki nie musiały walczyć o prawo udziału w turnieju głównym. W wyniku losowania Dominika Rawska trafiła na wymagającą Milenę Czępińską IV LO. Przeciwniczką Patrycji Umińskiej była w pierwszej rundzie Natalia Kubera PSBiGMagdzie Zdeb los przydzielił zaś inną uczennicę PSBiG – Aleksandrę Mardoń. Wszystkie nasze reprezentantki okazały się lepsze od swoich rywalek. W drugiej rundzie niestety doszło do bratobójczego pojedynku pomiędzy Dominiką i Patrycją. Patrycja nie kryła rozczarowania z takiego wyniku losowania. Jak przystało na dwukrotną mistrzynię Licealiady lepszą okazała się Dominika i to ona awansowała półfinału turnieju. Magda Zdeb trafiła na tym etapie rozgrywek na Julię Kuleszę z II LO w Chełmie, która do tego etapu rywalizacji dotarła po wyeliminowaniu pogromczyni Danusi Sobczak. Magda skutecznie pomściła porażkę swojej koleżanki i awansowała, podobnie jak Dominika, do półfinału rozgrywek. Półfinałową przeciwniczką Dominiki była Sylwia Manaj II LO w Chełmie. Nasza reprezentantka szybko uporała się ze swoją rywalką i mogła ze spokojem oczekiwać na finałowa przeciwniczkę. Magda  o prawo gry w finale musiała rywalizować z Natalią Łopuch II LO Lublinie, z którą miała okazję wielokrotnie grać, gdyż obydwie … uczęszczały do gimnazjum w Niedrzwicy Dużej. Wyniki tamtych potyczek były różne. Raz jedna, raz druga okazywały się lepsze. Podczas dzisiejszych rozgrywek dwa pierwsze sety wygrała Magda, w dwóch kolejnych góra była Natalia. Przed decydującym setem z opiekunem II LO odbyliśmy rozmowy z naszymi podopiecznymi. Ja okazałem się lepszym analitykiem od p. Krzysztofa Wąsowskiego i udzieliłem swojej zawodniczce trafniejszych wskazówek. Finał, podobnie jak to miało miejsce podczas indywidualnej Licealiady, był wewnętrzną sprawą naszej szkoły. Podczas tego meczu świadomie powstrzymałem się od udzielania wskazówek swoim zawodniczkom. Pozwoliłem im grać tak jak potrafią, bez faworyzowania którejkolwiek z nich. Górę wzięło doświadczenie, choć Dominice wcale nie było tak łatwo pokonać Magdę. Ostateczny wynik to 3 : 1 dla Dominiki. Po meczu zwyciężczyni z satysfakcją stwierdziła, że Magda jest godną następczynią Zuzi. Nagrodą za zwycięstwo turniejowe był zestaw atrakcyjnych nagród. Puchar wprawdzie zastąpiła okazała statuetka :) , a oprócz niej Dominika otrzymała dyplom, koszulkę z logo UMCS oraz voucher na kurs językowy oraz egzamin TOEIC ufundowany przez Centrum Nauczania i Certyfikacji Języków Obcych UMCS. Za drugie miejsce Magda otrzymała podobne nagrody z wyjątkiem wspomnianego vouchera. Pozostałe nasze reprezentantki dostały od organizatora dyplomy za uczestnictwo w turnieju.

PS Z powodu wyjazdu fotki z turnieju zamieszczę jutro lub w poniedziałek.

Piotr Nizioł

Turbokozak

W zasadzie tytuł powinien brzmieć „Turbokozaczka”, bo bohaterką tego popularnego programu emitowanego w  Lidze + była nasza absolwentka, Katarzyna Kiedrzynek.

turbokozak-696x405

Foto: http://www.nowytydzien.pl/lepsza-vadisa-odjidja-ofoe-denisa-popovicia-piotra-grzelczaka/

Tym, którzy nie odbierają kanałów z rodziny canal+ wyjaśniam, że „Turbokozak” jest programem, w którym eksperci sprawdzają umiejętności techniczne czołowych piłkarzy polskich klubów. W ubiegłą niedzielę gospodarze programu uczynili wyjątek i zaprosili do sprawdzenia się bramkarkę Paris Saint – Germain, kapitana piłkarskiej reprezentacji Polski kobiet - Katarzynę Kiedrzynek. Jej udział w programie był wydarzeniem. Nasza absolwentka poradziła sobie rewelacyjnie zostawiając w pokonanym polu takich tuzów naszej ekstraklasy jak Vadis Odjidja – Ofoe Legii Warszawa czy Denis Popović Wisły Kraków. Kasia uzyskała 193 punkty. Więcej od niej zdobyli jedynie Radosław Majewski Lecha Poznań (217 pkt), Dawid Kort Pogoni Szczecin (205 pkt) i Konstantin Vassiljew Jagiellonii Białystok (202 pkt). Krótką informację o udziale Kasi w „Turbokozaku” na swoich łamach zamieścił „Nowy Tydzień w Lublinie”. Możecie zapoznać się z treścią tego artykułu klikając w link pod fotografią. Artykuł o udziale naszej absolwentki w tym popularnym programie nie była jedyną informacją zamieszczoną w ostatnim numerze lubelskiego tygodnika. O Kasi w ostatnich miesiącach głośno było w polskich i światowych mediach. Nasz blog także trzymał rękę na pulsie i informował o wyróżnieniach, które spotykały naszą absolwentkę. W poniedziałkowym wydaniu „Nowego Tygodnia” ukazały się jeszcze dwa artykuły o Kasi. W jednym z nich redaktor Krzysztof Basiński informuje o rozstrzygnięciu plebiscytu „FIFA i FIFPro XI Awards 2016″, w którym Kasia była nominowana do tytułu „Bramkarz roku”. Drugi jest rozmową redaktora Basińskiego z naszym nauczycielem p. Robertem Podleckim, który jako opiekun naszych szkolnych reprezentacji piłkarskich oraz wychowawca Kasi, wspomina czasy jej nauki w naszej szkole. Zachęcam do przeczytania tych artykułów. Dotrzecie do nich klikając w linki pod fotografiami.

kiedrzynek_ranking-696x283

Foto: http://www.nowytydzien.pl/wsrod-najlepszych/

podlecki-696x467

Foto: http://www.nowytydzien.pl/prawdziwy-diament/

Piotr Nizioł

Chęć na Pięć

Wczoraj opisywałem swoje pieszo – samochodowe wojaże po mieście związane z udziałem naszych szkolnych reprezentacji w rozgrywkach piłkarskich i koszykarskich. Dzisiaj w telegraficznym skrócie opiszę prawdziwą imprezę biegową, która odbyła się w minioną niedzielę na trasach Starego Gaju. Punktualnie w południe 674 uczestników rozpoczęło rywalizację w kolejnym biegu z cyklu „Chęć na Pięć”. Wśród nich nie mogło zabraknąć naszych przedstawicieli. Tym razem naliczyłem ich dziewięciu, w tym 2 uczniów i 7 absolwentów, a dokładniej 4 absolwentki i 3 absolwentów.

Najszybciej trasę o długości 5 kilometrów pokonał Andrzej Starżyński z Klementowic, który do przebiegnięcia tego dystansu potrzebował 15 minut i 43 sekund. Z naszych pierwszy na mecie zameldował się Łukasz Augustyniak.

Ruski na trasie Chęć na Pięć

Foto: http://www.dziennikwschodni.pl/galeria.html?gal=999676504&art=1000196154&f=83

Przybiegł on na 15 miejscu ponad 3 minuty za zwycięzcą (18,49).

Ruski na mecie Chęć na Pięć1

Foto: Łukasz Kaczanowski „Kurier Lubelski”

Z kolei niecałą minutę po Łukaszu (19,46) do mety dotarła najszybsza z pań, którą okazała się nasza absolwentka Magda Kłoda. Została ona sklasyfikowana na 30 miejscu.

Magda na trasie Chęć na Pięć1

Foto: http://www.dziennikwschodni.pl/galeria.html?gal=999676504&art=1000196154&f=98

Kolejnym z naszych na mecie, tym razem aktualnym uczniem, był Mateusz Buczek I BL, który z czasem 22,45 zajął 143 miejsce. Na 165 pozycji rywalizację ukończył Bogusław Kukiełka (23,13). Chwilę za nim, dokładnie 10 sekund później, do mety dotarła Kasia Podsiadła (23,23). Nasza była utytułowana piłkarka została sklasyfikowana na 176 pozycji.

Kasia Podsiadła na trasie Chęć na Pięć1

Foto: http://www.dziennikwschodni.pl/galeria.html?gal=999676504&art=1000196154&f=193

Na 223 miejscu niedzielne ściganie po lesie zakończył drugi z aktualnych uczniów I BL, Mateusz Karwowski. Uzyskał on czas 24,49. Na kolejnego z naszych, którym był Bartłomiej Czarnota, trzeba było czekać nieco ponad minutę. Bartek uzyskał czas 26,04 i przybiegł do mety na 314 miejscu. W biegu uczestniczyły jeszcze dwie nasze absolwentki. Mariola Niezbecka z czasem 28,22 ukończyła rywalizację na 436 pozycji, Julia Madej przybiegła jako 572 i uzyskała wynik 31,10.

Przy okazji przypominam o zbliżającej się dużymi krokami „Czwartej Dyszce do Maratonu”, która odbędzie się 9 kwietnia. Zapisy idą pełną parą. Jeżeli zamierzacie wystartować, to warto się pospieszyć, żeby nie zostać na lodzie. Po informacje o tym jak to zrobić odsyłam do p. Roberta Podleckiego, który mam nadzieję, że także wystartuje.

Piotr Nizioł

City Tour

„City Tour” to nie jest nowy cykl biegów ulicznych z udziałem naszych uczniów. Tym razem to ja, trochę na nogach, trochę „Srebrną Strzałą”, przemierzałem nasze miasto wzdłuż i wszerz. Powodem tego były dzisiejsze rozgrywki piłkarskie i koszykarskie dziewcząt w ramach Licealiady. Ale po kolei, żebyście zobaczyli jak wyglądał mój City Tour od samego rana.

Na początek, jak w każdy wtorek, poranna pobudka, szybkie śniadanie i jazda do szkoły na cotygodniowe „mistrzostwa świata” z udziałem klas II ET, III BL i III EL. Dzisiaj jak wiecie mieliśmy z powodu rekolekcji skrócone lekcje. Szybko wszystko przeleciało i po 5 lekcji odprowadziłem III ET do Archikatedry. Stamtąd szybciutko wróciłem na szkolny parking, odpaliłem „Srebrną Strzałę” i pojechałem na ostatni mecz naszych dziewczyn, które pod opieką p. Roberta Podleckiego rywalizowały w rozgrywkach grupowych Liceliady w piłce nożnej.

Reprezentacja dziewcząt 2017 2

Rywalkami naszych dziewcząt, jak wcześniej informowałem, były drużyny XXI LO (Biskupiak), I LO (Staszic) i XXIII LO. Pierwszy mecz z Biskupiakiem, to adaptacja do specyficznej nawierzchni. Tegoroczne rozgrywki zostały przeniesione z hal na „Orliki” ze sztuczną trawą. Nasze dziewczyny wprawdzie szybko wyszły na prowadzenie, ale później długo nie mogły znaleźć drogi do bramki przeciwniczek. Ostatecznie mecz zakończył się naszą wygrana 3 : 1. Drugim rywalem naszej drużyny były dziewczyny ze Staszica. Ten mecz przebiegał już zdecydowanie pod nasze dyktando i zakończył się wynikiem 7 : 0. W ostatnim meczu, na który dotarłem przy stanie 3 : 0, przewaga podopiecznych p. Roberta Podleckiego ani przez moment nie podlegała dyskusji. Nawet gdy po przerwie na boisku pojawiły się zawodniczki rezerwowe naszym rywalkom z XXIII LO trudno było przedostać się pod naszą bramkę. O ich celnym strzale, który mógłby zagrozić naszej bramkarce w ogóle nie było mowy. W tym miejscu dodam, że po dwóch zwycięstwach p. Robert pozwolił broniącej naszej bramki Kasi Zaborek zmienić ubranie i udać się w sukurs naszym koszykarkom, które swoje rozgrywki miały dzisiaj w hali sportowej przy ul. Łabędziej. O tym jednak w dalszej części dzisiejszego wpisu. Wracając do wydarzeń na „Orliku” przy ul. Poniatowskiego, to mecz przeciwko XXIII LO zakończył się naszym zwycięstwem 9 : 0. Z kompletem zwycięstw i bilansem bramkowym 19 : 1 nasze dziewczęta zajęły I miejsce i awansowały do półfinałów rozgrywek, które prawdopodobnie odbędą się na bocznym boisku „Areny Lublin” 4 kwietnia. Drugą drużyną, która awansowała z naszej grupy, były dziewczęta z XXIII LO. Pokonały one reprezentacje I LO 6 : 0 i XXI LO 1 : 0. Trzecie miejsce przypadło ekipie XXI LO, która w bezpośrednim spotkaniu z I LO wygrała 1 : 0. Poniżej zamieszczam kilka fotek zrobionych w trakcie ostatniego meczu naszej drużyny.

1

Pan Robert bacznym wzrokiem obserwował poczynania swojej drużyny

2

Po wymianie kilku podań piłka znalazła drogę do bramki rywalek

3

Nawet nasze rezerwowe mijały rywalki niczym tyczki slalomowe :)

4

Koncertowa gra naszych dziewcząt uciszyła nieliczną grupę kibiców z XXIII LO

5

Kolejna akcja zakończona celnym strzałem

6

Bezradne przeciwniczki mogły z zazdrością patrzeć na kolejną „cieszynkę” naszych :)

7

Pan Robert dziękuje swoim zawodniczkom oraz…

8

… sędziemu dzisiejszych rozgrywek, którym był Karol Szczołko, nasz absolwent :D

Skład naszej drużyny: Wiktoria Dymowska, Patrycja Włodarczyk, Karolina Koss, Amanda Wasilewska, Katarzyna Zaborek, Małgorzata Klimek, Weronika Olszak, Agata Wierzchowska, Eliza Lalak, Angelika Stępień, Katarzyna Goś i Emilia Kozak.

Po ostatnim gwizdku Karola udałem się w kierunku „Srebrnej Strzały” i tutaj spotkała mnie niespodzianka. Jakiś życzliwy zamknął furtkę prowadzącą na parking i musiałem sporo drogi nałożyć :( Przez to spóźniłem się na początek meczu naszych koszykarek, które pod wodzą p. Alberta Czerniaka rywalizowały w hali przy ul. Łabędziej. Gdy tam dotarłem trwała już II kwarta i nasze dziewczęta przegrywały z IX LO różnica 14 punktów.

1

W przerwie meczu p. Albert udzielał swoim zawodniczkom wskazówek i mobilizował do dalszej walki.

2

Wyznaczał także swoim podopiecznym indywidualne zadania na boisku.

3

Po zmianie stron nasze dziewczęta znacznie poprawiły jakość swojej gry oraz skuteczność. Wiele kontrataków kończyło się zdobyczami punktowymi.

4

„Siedziały” także rzuty osobiste wykonywane po faulach przeciwniczek.

5

 Zabrakło jednak czasu i skutecznych zbiórek zarówno w ataku jak i w obronie. Dlatego słabnące z minuty na minutę przeciwniczki zdobywały się jeszcze na skuteczne kontry.

6

Ostatecznie rywalkom udało się utrzymać prowadzenie do końcowej syreny i ostatecznie wygrać z nami 27 : 21 :(

7

Na nic się zdała obecność na widowni Magdy Serafin, której rzuty za 3 punkty w latach ubiegłych zapewniały naszym dziewczynom medale Licealiady. Po meczu nie mieliśmy niestety tęgich min :(

8

Po tym meczu musiałem niestety opuścić miejsce rozgrywek i znowu się przemieszczać, gdyż plany na wtorkowe popołudnie miałem bardzo napięte. Moim sprawozdawcą mianowałem Emilkę Gospodarek. Poinformowała mnie ona, że w kolejnym meczu nasza drużyna uległa 12 : 40 faworyzowanej ekipie z V LO. W meczu o honor podopieczne p. Alberta wygrały z II LO 24 : 22, zajęły III miejsce w grupie i ostatecznie zostały sklasyfikowane na miejscach V-VI w tegorocznej edycji Licealiady.

Skład naszej drużyny: Agata Borkowska, Joanna Latało, Natalia Ruszniak, Patrycja Umińska, Katarzyna Zaborek, Wiktoria Wartacz, Ewelina Ciechańska i Emilia Gospodarek.

Piotr Nizioł

Ostatni przystanek w drodze do Francji

reprezentacja Polski u 18 w rugby

Foto: http://pzrugby.pl/news/aktualnosc/U18MeczekontrolneweFrancji,2963#prettyPhoto

Szykująca się do udziału w Mistrzostwach Europy U 18 w rugby reprezentacja Polski rozpoczęła ostatni etap przygotowań do turnieju, który w dniach 7 – 16 kwietnia odbędzie się na boiskach Francji. W ramach tych przygotowań polski sztab szkoleniowy zaplanował mecz towarzyski z rówieśnikami z Czech. Odbył się on w minioną sobotę (18 III) w Pradze i zakończył zwycięstwem reprezentacji Polski 20 : 8. Wyjazd do Pragi poprzedziła dwudniowa konsultacja w Krakowie. Jak zapewne wiecie, w kręgu zainteresowań selekcjonera naszej kadry, p. Przemysława Pustkowskiego, jest uczeń naszej szkoły Oskar Rudziński II BL, który oczywiście uczestniczył zarówno w konsultacji jak i w meczu.

Oskar1

Rozmawiałem dzisiaj z moim uczniem i podpytałem go o kilka rzeczy. Z rozmowy dowiedziałem się, że Oskar sobotni mecz rozpoczął na ławce rezerwowych i pojawił się na boisku w drugiej połowie, w momencie gdy nasza drużyna przegrywała 0 : 3. Miał on więc swój wkład w odrobienie strat z pierwszej części meczu i ostateczne wysokie zwycięstwo końcowe. Zapytałem go także o to czy może być już pewny swojego wyjazdu do Francji. Odpowiedział mi, że powołania na turniej będą rozesłane ok. 28 marca i dopiero wtedy może się pakować. Ja osobiście sądzę, że takiej odpowiedzi Oskar udzielił mi przez swoją skromność. Z moich rozmów z trenerami klubowymi p. Jackiem Zalejarzem i p. Piotrem Choduniem wiem, że Oskar jest wszechstronnym zawodnikiem, który z powodzeniem może występować na pozycji filara, młynarza lub rwacza. Jak trzeba, to potrafi on także „położyć punkty” jak to miało miejsce podczas niedawnego wyjazdu na mecze kontrolne do Francji. Taki uniwersalny zawodnik wydaje się być bardzo przydatny na wielodniowy turniej. Sądzę, że dane mi będzie potwierdzić informację o powołaniu Oskara do kadry na EURO U 18 we Francji. Liczę także na to, że w czasie kiedy w szkolnym sporcie nie dzieje się zbyt wiele będę miał ciekawe materiały do codziennych wpisów w postaci relacji ze spotkań z udziałem naszego ucznia.

Piotr Nizioł