Oj pobiegali sobie

We wczorajszym wpisie w dużym skrócie, z prywatnymi doznaniami i przymrużeniem oka, opisałem udział naszych w 5 Maratonie Lubelskim. Za podjęte wyzwanie i wysiłek włożony w przebiegnięcie 42 kilometrów i 195 metrów należy im się jednak coś więcej. Zanim o godzinie 9,00 zawodnicy ruszyli na trasę odbyli wspólną rozgrzewkę, która w synchronicznym wydaniu pań nieco przypominała chińską gimnastykę Tai Chi,

niczym tai chi 2a

Foto: Łukasz Kaczanowski „Kurier Lubelski”

natomiast w wersji męskiej raczej zabawę w lustrzane odbicie :)

niczym tai chi a

Foto: Łukasz Kaczanowski „Kurier Lubelski”

Na kilkanaście minut przed startem zaczął gromadzić się tłum przed linią startu, a punktualnie o godzinie 9,00 starter dał sygnał do rozpoczęcia biegu.

tłum na starcie1

Foto: Łukasz Kaczanowski „Kurier Lubelski”

Start do maratonu 1

Foto: Wojciech Nieśpiałowski „Dziennik Wschodni”

Na początku dystansu wszystko dopisywało, pogoda i humor. Wojtek Błaszczak w towarzystwie starszych kolegów wyglądał jak biegowy celebryta :)

Wojtek w tłumie 1

Foto: 

https://www.facebook.com/LublinMaraton/photos/pb.1450362671903341.-2207520000.1494273879./1881168108822793/?type=3&theater

W miarę upływu czasu i dystansu pogoda diametralnie się zmieniła. Najpierw zaczęło mżyć, a później rozpadało się nieco bardziej obficie. Biegaczom raczej to nie przeszkadzało. Ich koszulki i tak mokre były od potu. Więc co za różnica? Nie musieli przebiegać przez zraszacze wystawione na trasie i mogli bardziej skoncentrować się na sprawnym przechwyceniu napojów czy produktów żywnościowych oferowanych przez wolontariuszy w strefach bufetowych. Tak było na ul. Kunickiego w okolicach 30 kilometra

zraszacz bufet cukier czekolada

Pojawienie się Wojtka w strefie bufetowej bardzo mnie zaskoczyło. Spodziewałem się wprawdzie jego udziału, ale ledwie zdążyłem wyciągnąć aparat a on już przemknął obok mnie z dwoma kubkami napoju i tyle go widziałem.

Wojtek Wojtek Błaszczak

Chwilę po Wojtku wypatrzyłem p. Marka Mirosława. 30 kilometr minął w dobrej dyspozycji. Zrobiłem mu fotkę, przybiliśmy piątkę i zdążyłem dowiedzieć się, że p. Robert Podlecki został nieco z tyłu i zmaga się z kryzysem.

Marycha

Czekając na p. Roberta miałem okazję podziwiać wyjątkowych uczestników biegu.

Koleżanka Mariolki z Paranienormalnych

W czerwonym stroju, to chyba Gabryśka czyli koleżanka Mariolki, tej z kabaretu Paranienormalni. Kojarzycie?

Szkot

Ciekawe gdzie jego kobza? Pewnie się jej pozbył, żeby mieć lżej :)

Fajna torebka

Ta pani zdaje się pytać „czy podoba ci się torebka, którą kupiłam jak biegłeś?” :D

monocykl

Ja z moim lumbago nie zdecydowałem się na jazdę na normalnym rowerze, a ten pan zasuwa na jednym kole bez trzymanki :-0

W końcu zaniepokoiłem się tym, że p. Robert tak długo się nie pojawia. Ruszyłem w kierunku browaru i w jego okolicy ujrzałem znajoma sylwetkę…

Poldek 2

Złożyłem parasol, żeby zmniejszyć opór powietrza i pomimo bólu w krzyżu, pobiegłem kilkaset metrów dopingując swojego kolegę.

Poldek 3

Poldek 4

Jak już zobaczyłem plecy p. Roberta, to zakończyłem swój „udział” w tegorocznym maratonie. Wyniki poznałem dopiero późnym wieczorem po powrocie z koncertu. Ostatecznie wśród uczestników 5 Maratonu Lubelskiego, w którym zwyciężył Rafał Czarnecki z STS Skarżysko Kamienna uczestniczyły 4 osoby związane z naszą szkołą. Najwyżej sklasyfikowaną była nasza absolwentka Magda Kłoda, która drugi raz z rzędu okazała się najlepszą kobietą !!! Osiągnęła przy tym czas 3 godz. 6 min. 51 sek.

Magda

Foto: Łukasz Kaczanowski „Kurier Lubelski”

Na 351 miejscu (44 w kategorii M20), w swoim debiucie maratońskim, zakończył bieg Wojtek Błaszczak (IV CT). Na pokonanie trasy potrzebował on 4 godzin 16 minut i 7 sekund. Dzisiaj jak gdyby nigdy nic Wojtek przystąpił do egzaminu z języka angielskiego. Mam nadzieję, że poszło mu tak dobrze, albo jeszcze lepiej niż wczoraj. 470 miejsce w kategorii open i 148 w K20 zajęła druga z naszych absolwentek, Mariola Niezbecka. Jej czas, to 4:35:26. Listę naszych uzupełnił p. Robert Podlecki, który w swoim pierwszym biegu maratońskim uzyskał czas 5:30:30 i został sklasyfikowany na 592 pozycji (171 w M40). Brawo WY !!!

Przy okazji 5 Maratonu Lubelskiego odbyło się więcej imprez biegowych. Były wyścigi dzieci, całych rodzin oraz bieg dla tych, którzy z różnych powodów, najczęściej zdrowotnych, nie mogli wystartować w biegu głównym. Był to II Bieg Koziołka na dystansie 10 kilometrów. Wystartowały w nim 422 osoby. Na wysokim 12 miejscu ukończył bieg Łukasz Augustyniak. 67 miejsce zajął Mateusz Buczek (I BL). Na 109 pozycji ukończył bieg Piotr Konopka, a 372 lokatę zajęła Julia Madej. Jeżeli uda mi się zdobyć jakieś dodatkowe zdjęcia z wczorajszych biegów, to je tutaj zamieszczę. Gdybym kogoś pominął, to jak zwykle czekam na informacje. Natychmiast uzupełnię wpis.

Piotr Nizioł

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

CommentLuv badge