Uważaj Wojtek. Nadchodzę !!!

Pisząc niedawno o kolejnych sukcesach Wojtka Chylińskiego (II BL) informowałem o zbliżającym się Ogólnopolskim Dniu Golfa zachęcając do odwiedzenia Akademii Golfa przy Zalewie Zemborzyckim. Nie wiem czy mój apel spotkał się z jakimś odzewem. Ja skorzystałem z zaproszenia i o umówionej porze zjawiłem się na strzelnicy golfowej. Jakież było moje zdumienie jak w bramie klubu usłyszałem „O sor Nizioł. Dzień dobry”. Osobą, która tak mnie przywitała była Małgosia Łabiga, moja była uczennica, absolwentka naszej szkoły. Nawet i tutaj mamy swoich ludzi. Niesamowite :D

F

Po chwili oczekiwania zjawił się także instruktor. Najpierw trochę porozmawialiśmy o golfie, o Wojtku, a następnie p. Zbyszek objaśnił mi nazwy i do czego służą wszystkie te kije znajdujące się w wózku. Teraz już wiem co to są irony, woody i puttery :D i co oznaczają numery na kijach.

E

Po tej teoretycznej części wprowadzającej przyszła pora na praktykę. Udałem się na stanowiska treningowe gdzie pod okiem p. Zbyszka ćwiczyłem najpierw uderzenia na odległość. Pierwsze z nich wyszło mi znakomicie. Piłeczka poszybowała ponad 100 m. P. Zbyszek zaczął wątpić czy rzeczywiście pierwszy raz w życiu miałem kij golfowy w dłoniach. Z czasem starałem się kierować kolejne piłeczki w określone części pola. Z tym różnie mi wychodziło :D :D :D Ta umiejętność wymaga jednak sporo treningu. W podobnych sytuacjach zawsze powtarzam, że najgorsze pierwsze 10 lat :P

A

Po uderzeniach na odległość, które kosztowało mnie sporo sił i potu, przeszedłem na tę część pola, gdzie ćwiczyłem putterowanie czyli „zaganianie” piłeczki do dołka. G

To wychodziło mi całkiem nieźle. Po kilkunastu minutach ćwiczeń zacząłem odczuwać ból w odcinku krzyżowo – lędźwiowym kręgosłupa.To od tego częstego schylania się.

C

Postanowiłem zatem  nie wyciągać piłek z dołka i po kilku minutach wyglądał on niczym kurze gniazdo  :D

D

Ta godzinka w Akademii Golfa minęła dość szybko. Wystarczyła jednak do tego, żeby pomyśleć o ponownych odwiedzinach. Kto wie czy wkrótce nie udam się do Wierzchowisk na tamtejsze pole, żeby doskonalić swoje golfowe rzemiosło i rozegrać pierwszy oficjalny mecz. Możesz zaczynać się bać Wojciechu :P :P :P Nadchodzę !!!

B

Piotr Nizioł

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

CommentLuv badge