Pobiegali …

Przeczucie mnie nie zawiodło… Jak wiecie przez większość poprzedniego tygodnia przebywałem na zwolnieniu lekarskim i nie miałem okazji pogadać na temat ewentualnego startu w „Trzeciej Dysze do Maratonu” z naszymi nauczycielami. Pierwszym sygnałem tego, że się nie pomyliłem w swoich „przedbiegowych” zapowiedziach było zdjęcie, które w sobotnie popołudnie otrzymałem od p. Roberta Podleckiego.

Poldek

Drugim i ostatecznym dowodem na to, że dobrze znam swoich kolegów było zapoznanie się z wynikami „Trzeciej Dychy do Maratonu”. Przeglądając je natrafiłem także na nazwisko drugiego naszego nauczyciela p. Marcina Jonika. W sumie w tym nocnym biegu uczestniczyło 1500 osób. Wśród nich, oprócz wspomnianej dwójki, pobiegło jeszcze siedmioro naszych absolwentów. Najlepszy wynik, do czego już zdążyliśmy się przyzwyczaić, wybiegał Łukasz Augustyniak, który z czasem 38:06 zajął miejsce 32. Drugim z naszych na mecie był wspomniany p. Marcin. Wynik osiągnięty przez naszego anglistę także budzi szacunek. Pan Marcin zajął 99 miejsce z bardzo dobrym czasem 40:40. Biorąc pod uwagę warunki pogodowe, niską temperaturę potęgowaną przez wiejący na trasie wiatr oraz ubiegłoroczne perypetie zdrowotne, to osiągnięty czas jest doskonałym wynikiem. Kolejnym uczestnikiem biegu spod znaku ZS 1 był Paweł Siatecki.

Siata z balonami

Paweł z balonami na czele grupy

Foto: Grzegorz Skulimowski

Oprócz zwykłego uczestnictwa pełnił on istotną rolę pacemakera czyli osoby, która dyktuje odpowiednie tempo biegu dla osób chcących osiągnąć określony wynik. Paweł miał za zadanie przyprowadzić na metę grupę biegaczy oscylujących blisko czasu 42:30. Udało się to prawie znakomicie. Paweł ukończył bieg na miejscu 169 z czasem 42:45. Niewielki poślizg spowodowany był zapewne oczekiwaniem na jakiegoś „spóźnialskiego” :)

Na 510 miejscu z czasem 48:15 finiszował p. Robert Podlecki. Widziałem zegarek p. Roberta. To taki wypasiony chyba „Polar”, który oprócz czasu mierzy w procentach dzienny limit przebytego dystansu, ilość kroków i tym podobne parametry. Z podziwem zobaczyłem, że p. Robert niczym powojenni robotnicy odbudowujący naszą stolicę wykonał grubo ponad 400 % dziennej normy :D Nie ma jednak dziwne skoro przed południem nasz nauczyciel sędziował jakiś piłkarski turniej halowy i tam przebiegł ponad 20 kilometrów :-o

Poldek na starcie.jpg 1

Pan Robert Podlecki na starcie

Foto: Maciej Kaczanowski „Dziennik Wschodni”

Poldek na trasie.jpg 1

Na trasie

Foto: Grzegorz Skulimowski

W dalszej kolejności pojawiali się na mecie sobotniego biegu wychowankowie p. Roberta. Na 553 miejscu do mety dobiegł Łukasz Jędrzejewski (48:47), na 644 Katarzyna Podsiadła (50:21), która wśród kobiet sklasyfikowana została na 16 miejscu, a 934 była Mariola Niezbecka (53:46).

Kasia Podsiadła.jpg 1

Kasia z numerem 779 na starcie „Dychy”

Foto: Maciej Kaczanowski „Dziennik Wschodni”

Listę absolwentów „Podwala”, którzy ukończyli nocną „Dychę” byli moi :) wychowankowie. 1289 do mety dobiegła Julia Madej (59:51), a tuż za nią finiszował Piotr Konopka (59:40). Różnice czasowe sugerują raczej odwrotną kolejność, ale do klasyfikacji zaliczany jest czas brutto, który w przypadku Julii wyniósł 1:01:22 , a w przypadku Piotra 1:01:23. Trochę to skomplikowane, ale tak już jest. Mam nadzieję, że jak sobie kupię takiego „Polara” jak ma p. Robert, to i moi wychowankowie na tym skorzystają :D :D :D

Kolejny bieg z cyklu „Dycha do Maratonu” odbędzie się już w wiosennych warunkach, po świętach. O szczegółowym terminie z pewnością poinformuję z odpowiednim wyprzedzeniem i mam nadzieję, że wśród uczestników znajdą się także nasi aktualni uczniowie.

Piotr Nizioł

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

CommentLuv badge