Tydzień z Wybitnymi cz. 2

Jeżeli myśleliście, że na Adasiu i Kindze zakończę relacje z udziałem naszych Wybitnych Absolwentów, to muszę was rozczarować. Kiedy mamy wolne w szkole zawsze mogę liczyć na naszych absolwentów. W wydarzeniu, które chcę dzisiaj wam przybliżyć uczestniczyły dwie z nich, w tym jedna  z grona Wybitny Absolwent Zespołu Szkół nr 1 im. Władysława Grabskiego AD 2013. Trzeba przyznać, że to był wyjątkowy rocznik. To już 3 osoba z grona 12, którą opisuję w tym tygodniu.

Wybitny Absolwent 2013 z opisem

Tematem dzisiejszego wpisu jest finał Pucharu Polski Kobiet rozegrany pomiędzy GKS Górnik Łęczna KKS Czarni Sosnowiec Wydarzenie odbyło się w Łodzi w godzinach popołudniowych i było transmitowane przez telewizję Polsat Sport Extra. W drużynie z Łęcznej grają dwie nasze absolwentki, Agata Guściora Dżesika Jaszek. Żeby móc poczuć namiastkę atmosfery meczowej umówiliśmy się na wspólne oglądanie transmisji z p. Robertem Podleckim p. Piotrem Choduniem. Pomysł okazał się przysłowiowym strzałem w 10 – tkę za sprawą postawy na boisku naszych absolwentek, które rozegrały fantastyczne zawody. Piłkarki GKS-u po zdobyciu Mistrzostwa Polski sięgnęły po drugie w tym roku trofeum pokonując Czarnych 3 : 1.

Kibice przed telewizorem

Wynik meczu otworzyła w 8 minucie spotkania nasza Wybitna Absolwentka, Agata Guściora, która w zamieszaniu podbramkowym po rzucie rożnym przytomnie skierowała piłkę do bramki przeciwniczek. Zobaczcie radość Agaty po tym golu.

Agata po zdobyciu gola

Niewiele czasu upłynęło od bramki Agaty, gdy podopieczne trenera Piotra Mazurkiewicza po strzale Eweliny Kamczyk i rykoszecie Fischerovej powiększyły swoją przewagę na 2 : 0. Później Sosnowiczanki raźniej zabrały się do roboty i jeszcze przed przerwą strzeliły gola kontaktowego. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 2 : 1 na korzyść Górnika Łęczna. Druga rozpoczęła się od mocnego uderzenia Górnika z udziałem innej naszej absolwentki, Dżesiki Jaszek, która po szybkiej akcji prawą stroną boiska zwodem „położyła” bramkarkę Czarnych i umieściła piłkę w jej bramce !!!

Dżesika po zdobyciu gola

Po golu Dżesiki było już „po zawodach” :) . Stroną dominującą były zawodniczki z Łęcznej, jednak Sosnowiczanki czasami groźnie kontratakowały. Po jednej z takich kontr piłka znalazła się w bramce Górnika, ale sędzia dopatrzył się pozycji spalonej co potwierdził gospodarz naszego wczorajszego kibicowania ;) W 79 minucie meczu boisko opuściła nasza Dżesika. Był to swoisty ukłon dla niej ze strony trenera, który za jej postawę na boisku sprawił jej „standing ovation” od fanów zgromadzonych na trybunach. Po meczu nasza absolwentka została wybrana zawodniczką meczu (!!!) i otrzymała pamiątkową statuetkę.

Dżesika Zawodniczka Meczu

Foto: facebook Łączy Nas Piłka Kobieca

Możecie przeczytać o tym wyróżnieniu dla Dżesiki klikając w link

http://kobiecapilka.pl/news,14849.html

Po zakończeniu spotkania obydwie nasze absolwentki były wręcz rozchwytywane przez dziennikarzy, którzy na gorąco prosili o komentarze pomeczowe

.

Agata na ściance Dżesika na ściance

Kulminacyjnym punktem wczorajszego wydarzenia była feta po wręczeniu trofeum, o które walczyły obydwie drużyny. Radości i emocji było co niemiara.

GKS z Pucharem Polski

Foto: Krzysztof Szymczak „Dziennik Łódzki”

Gratulując naszym absolwentkom i ich drużynie wypada życzyć, aby za rok miały one tyle samo albo i więcej powodów do świętowania. Może wzorem piłkarek ręcznych MKS Perła Lublin futbolistki z Łęcznej zaznaczą swoja pozycję na arenie międzynarodowej. Trzymam kciuki.

Piotr Nizioł

Tydzień z Wybitnymi

Jeszcze nie wybrzmiały echa mojego weekendowego spotkania z Adasiem Świrgoniem, a spotkała mnie kolejna miła niespodzianka. Ale po kolei.

W poniedziałek wieczorem zadzwonił do mnie trener drużyny tenisowej TBV Sygnał, której w tym sezonie sędziuję domowe mecze w ligach żeńskich i męskich. Poprosił mnie o obsługę rewanżowego meczu w fazie play off przeciwko drużynie KS Galaxy Białystok. Stawką tego spotkania było uzyskanie prawa gry w barażu o I ligę kobiet. Mecz odbył się wczoraj późnym popołudniem w małej sali MOSiR. Wpisując przed meczem do protokołu meczowego nazwiska grających pań nic nie zwróciło mojej szczególnej uwagi. Zawodniczki lubelskiej drużyny były mi oczywiście znane odwrotnie do przyjezdnych. Kiedy sprawdzałem stan stołów i wysokość siatek usłyszałem „dzień dobry sorze”. Odpowiadając na pozdrowienie podniosłem wzrok i zobaczyłem naszą Wybitną Absolwentkę AD 2013 Kingę Jabłońską, wielokrotną mistrzynię i medalistkę Licealiady indywidualnej i drużynowej na szczeblu miejskim oraz wojewódzkim, uczestniczkę Ogólnopolskiej Licealiady, wreszcie reprezentantkę Polski na Mistrzostwa Europy Juniorów (!!!) Natychmiast uświadomiłem sobie, że przecież Kinga pochodzi z Białegostoku a przed kilkoma laty wyszła za mąż. Nie znałem jej nowego nazwiska i dlatego byłem bardzo zaskoczony tą sytuacją. Serdecznie się przywitaliśmy i odbyliśmy krótką rozmowę. Dowiedziałem się z niej, że nasza absolwentka po 3 latach przerwy wróciła do tenisa stołowego jako zawodniczka KS Galaxy Białystok oraz trenerka AZS UMCS Optima Lublin, bo nadal mieszka w naszym mieście. Nie mogliśmy sobie pozwolić na dłuższą pogawędkę, bo za kilka minut rozpoczynało się spotkanie, a Kinga była w trakcie rozgrzewki.

Rozgrzewka Kingi

Kinga, to zawodniczka z prawej strony na pierwszym planie

Po prezentacji drużyn, która jest stałym punktem każdego spotkania tenisowego, nieco nagiąłem procedury przedmeczowe i pyknąłem sobie fotki z obydwiema drużynami :)

Prezentacja

Kinga druga z prawej pełniła funkcję kapitana drużyny

Z Galaxy

KS Galaxy Białystok

Z Sygnałem

TBV Sygnał Lublin

Myślałem, że po meczu dokończymy rozmowę, ale ostatnia gra, którą sędziowałem, trwała dosyć długo i Kinga z przyczyn osobistych musiała opuścić salę. Pomachała mi jedynie na do widzenia. Wcześniej jednak umówiliśmy się na rozmowę. Może przy okazji też troszeczkę poodbijamy, gdyż klub którego jest trenerką mieści się po sąsiedzku, w siedzibie Straży Miejskiej przy bazarze :)

Z reporterskiego obowiązku informuję, że mecz zakończył się wynikiem 5 : 5, podobnie jak pierwsze spotkanie w Białymstoku. Do wyłonienia drużyny, która zmierzy się w barażu o awans do I ligi z ekipą SKTS II Sochaczew niezbędne było liczenie setów. Okazało się, że ich bilans w dwumeczu wyniósł 35 : 34 (!!!) na korzyść drużyny lubelskiej, która jak możecie zobaczyć na zdjęciu stanowi mieszankę rutyny z młodością. Z niecierpliwością oczekuję na finałową potyczkę, a o jej wyniku postaram się poinformować.

Jeżeli ktoś ma ochotę popatrzeć na przebieg wczorajszego meczu, to polecam zapis z klubowego profilu lubelskiej drużyny na facebooku. Wystarczy kliknąć poniższy link:

https://www.facebook.com/kssygnallublin/videos/1647971878650942/

Piotr Nizioł

Nasi „plażowicze” też bez medali ale z pucharem !!!

Wczoraj na boiskach do plażowej piłki siatkowej w campusie Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego odbyła się Licealiada w tej bardzo widowiskowej dyscyplinie sportu.

piłka

Naszą szkołę reprezentowały po dwie pary żeńskie i męskie. Oto ich zestawienia: dziewczęta:

Patrycja i Weronika

ZS1 I – Patrycja Umińska, Weronika Wlaszczyk (obydwie II BL)

Klaudia i Julia

ZS1 II: Klaudia Strug, Julia Blicharz (obydwie II BL)

chłopcy:

Mrozek i Błaziak

ZS1 I: Maciej Mrozek (I FT), Wojciech Błaziak (I ET)

Plażówka druga para z kim teraz

ZS1 II: Kamil Kasperek, Jakub Bieńko (obydwaj II FT)

Opiekunami naszych drużyn podczas tych zawodów byli:

Ewa

p. Ewa Jóźwiak, która w pełnym słońcu :) na gorąco analizowała grę swoich podopiecznych

Chodek w krzakach

oraz p. Piotr Choduń, który niczym Jagiełło w 1410 :P dowodził dziewczynami ze swojej klasy :D

Do zawodów zgłosiło się 14 par żeńskich z 10 lubelskich szkół. W turnieju męskim wystąpiło aż 21 par reprezentujących 11 szkół. Nasze pary występowały ze zmiennym szczęściem. W rywalizacji chłopców para Mrozek/Błaziak po dwóch porażkach została sklasyfikowana w przedziale miejsc 17-21. Para Kasperek/Bieńko z bilansem dwóch wygranych i dwóch porażek zajęła miejsce w przedziale 9-12.

Plażówka nasi faworyci 1 Plażówka nasi faworyci Plażówka nasza druga para w grze 2 Plażówka nasza druga para w grze

Zdecydowanie lepiej radziły sobie nasze żeńskie pary, a zwłaszcza nasza „jedynka” czyli Patrycja Umińska i Weronika Wlaszczyk, które szły jak burza aż do półfinałów. Tam musiały uznać wyższość zawodniczek z Akademickiego Liceum Mistrzostwa Sportowego, a w spotkaniu o III miejsce przegrały z drugą parą V LO i ostatecznie zajęły miejsce IV. Druga z naszych par zanotowała jedno zwycięstwo i dwie porażki ostatecznie plasując się w przedziale miejsc 9-12.

Strug i Blicharz Umińska i Wlaszczyk 2 Nasze dziewczyny widziane okiem Chodka

Widok z miejscówki p. Chodunia :)

Radość Patrycji

Po tym geście radości ze zwycięstwa nad parą I LO wykonanym przez Patrycję nasza para zameldowała się w półfinale. Tam nasze dziewczyny trafiły na silną parę z ALMS. Do połowy seta trwała zacięta walka, później rywalki „odjechały” naszym, nie dały się już dogonić i to one miały powody do radości.

Zadowolone zawodniczki ALMS

W spotkaniu o brązowy medal Patrycja z Weroniką walczyły z parą nr 2 z V LO, w którym jeszcze funkcjonują klasy o profilu siatkarskim w ramach Szkolnych Ośrodków Siatkarskich.

Mecz o III miejsce Serw Weroniki w meczu o III miejscePo meczu o III miejsce

Bardziej doświadczone i ograne rywalki pokonały naszą parę i sprzątnęły naszym dziewczynom medal sprzed nosa :( Jednak tym razem organizatorzy się popisali i przewidzieli puchar dla drużyny z IV miejsca :D :D :D

Stolik z trofeami

Ten puchar bez tasiemek od medali jest dla naszej pary

Nasze dziewczyny odbierają puchar

Weronika z Patrycją odbierają dyplomy i puchar za IV miejsce

Dyplom Wlaszczyk Dyplom Umińska

Imienne dyplomy otrzymały obydwie zawodniczki

Najlepsze siatkarki plażowe

Najlepsze siatkarki plażowe ze swoimi opiekunami, ale bez p. Chodunia, który…

Chodek w krzakach 2

… jeszcze długo w samotności „rozgrywał w myślach” mecz półfinałowy :(

PS Zapomniałem o rezerwowych dziewczętach. Były to Weronika i Wiktoria Lipińskie  z klasy II BL.

Piotr Nizioł

Adaś bez medalu

LEKKA_ATLETYKA_plakat_amp_460x640mm_druk1

Jak już informowałem w miniony weekend na lubelskim stadionie lekkoatletycznym przy Al. Piłsudskiego odbywały się Akademickie Mistrzostwa Polski. Uczestniczył w nich nasz absolwent, obecnie student Uniwersytetu Warszawskiego, Adam Swirgoń, który startował na dystansach 1500 m, 3000 m oraz w sztafecie 4 x 400 m. W żadnej z tych konkurencji nie udało mu się stanąć na podium, ale walczył bardzo dzielnie i w tych ekstremalnie trudnych warunkach osiągnął wartościowe wyniki bijąc nawet swój rekord życiowy na dystansie 1500 m.

Osobiście kibicowałem Adasiowi podczas drugiego dnia zawodów kiedy rywalizował na dystansie 3000 m i w biegu rozstawnym 4 x 400 m. Start do tej pierwszej konkurencji zaplanowany był na godzinę 14,30 i się nieco opóźnił, a ta druga rozpoczęła się bez poślizgu o godzinie 16,30 :-o Przyznacie chyba, że trzeba mieć „końskie zdrowie”, żeby w tak krótkim odstępie czasu rywalizować na najwyższych obrotach w obydwu biegach.

Adaś na 3000 A

Adaś (ten w pomarańczowej koszulce) na pierwszym okrążeniu

Adaś na 3000

Ostatnie metry morderczego biegu

Adaś rywalizował w najsilniejszej grupie zawodników mając 19 rywali. Oprócz jego stawki w biegu rywalizowało jeszcze 5 równie licznych grup. Jego wynik to 8 minut 46 sekund i 73 setne części sekundy i 14 miejsce w gronie blisko 100 sklasyfikowanych. Po rywalizacji indywidualnej przyszła pora na sztafety. W tej konkurencji Uniwersytet Warszawski rywalizował w drugiej grupie z 7 innymi ekipami. Takich grup było 6 czyli około 45 sztafet. Zespół Adasia uzyskał czas 3:29,79 i został sklasyfikowany w pierwszej dziesiątce mistrzostw.

Adaś w sztafecie

Adaś odebrał pałeczkę jako pierwszy i pierwszy przekazał kolejnemu koledze :)

Ja z Adasiem po biegu

Zgadnijcie, który z nas ma 3400 metrów w nogach :D

Pogodzenie studiowania na Uniwersytecie Warszawskim z profesjonalnym treningiem, to nie lada sztuka, zwłaszcza jak od czasu do czasu gra się jeszcze amatorsko w tenisa stołowego :) Nasz Wybitny Absolwent wie o tym doskonale i po zakończonych zawodach nie miał nawet czasu na niedzielny obiad z rodziną. Czym prędzej spakował swój bagaż i udał się na pobliską stację PKP, żeby jak najszybciej dotrzeć do Warszawy. Zanim do niej dotarł, to jeszcze wysłał mi SMS-a z podziękowaniami za wsparcie podczas jego startów.

Adaś z bagażami

PS To ja dziękuję Adaś za pamięć i zaproszenie na te zawody. Pozdrawiam !!!

Piotr Nizioł

List z zaproszeniem od Adasia

Przeglądając dzisiejszą pocztę zauważyłem wśród nadawców otrzymanych maili znajome nazwisko. Napisał do mnie nasz Wybitny Absolwent AD 2013 Adaś Swirgoń. Pisałem o nim wielokrotnie przy różnych okazjach i do dzisiaj nie mam pewności czy jest on najlepszym biegaczem średniodystansowym wśród tenisistów stołowych czy najlepszym tenisistą stołowym wśród biegaczy średniodystansowych :)

AdaśAdaś

Będąc uczniem naszej szkoły zdobywał trofea i w jednym i w drugim. Mnie  jako opiekunowi szkolnej reprezentacji tenisa stołowego bardziej utkwiły w pamięci jego sukcesy przy tenisowych stołach, ze srebrnym medalem Wojewódzkiej Licealiady Młodzieży Szkolnej na czele, który wraz z kolegami zdobył w Zamościu w 2013 roku.

Medaliści

W ostatnich latach częściej jednak opisuję jego sukcesy lekkoatletyczne. Ostatnio przy okazji Biegu Pamięci Żołnierzy Wyklętych „Tropem Wilczym”, w którym był najlepszy.

FB_IMG_1520262727379

Jeżeli chodzi o tenis stołowy, to nie schował swojej rakietki do szuflady. Nadal jest czynnym zawodnikiem reprezentującym klub KS Perła Rokitno, z którym w zakończonym sezonie zajął 3 miejsce w III lidze Lubelskiego Okręgowego Związku Tenisa Stołowego. Dzisiejszy list od Adasia związany jest jednak z jego zamiłowaniem do biegania. Zapytałem o pozwolenie i otrzymałem zgodę na opublikowanie jego listu w całości. Oto jego treść.

Mail od Adasia

Nie wiem czy osobiście będę mógł wybrać się na te zawody, ale postaram się być na „Starcie” przynajmniej jednego dnia. Zachęcam natomiast innych do odwiedzenia naszego pięknego stadionu lekkoatletycznego i trzymania kciuków za udane starty naszego Wybitnego Absolwenta, który wystartuje na dystansach: 1500 m, 800 m i w sztafecie 4 x 400 m w barwach AZS Uniwersytet Warszawski.

Piotr Nizioł

I ET najlepsza w piłce ręcznej

W ubiegłym tygodniu zakończyły się rozgrywki o Mistrzostwo Szkoły w piłce ręcznej. Sygnalizowałem to już na początku tego tygodnia ale z powodu poniedziałkowej awarii sieci i mojego wtorkowego wyjazdu podsumowaniem rozgrywek zajmuję się dopiero teraz.

Jak zapewne pamiętacie do rozgrywek zgłosiło się 6 reprezentacji klasowych, które zostały podzielone na dwie grupy eliminacyjne. Po rozegraniu wszystkich spotkań grupowych w finale o miano najlepszej klasowej drużyny piłki ręcznej spotkały się ze sobą reprezentacje I ET I FT.

I ET

I ET: Kacper Woronka, Karol Kaproń, Dominik Pioś, Ewelina Plak, Ernest Gryczan, Jakub Chmiel, Jakub Kot

I FT

I FT: do ustalenia :)

1 2 3 4

5

6

7

Mecz zakończył się wygraną I ET 9 : 6 (6:3) i to ta klasa wywalczyła puchar ufundowany przez Samorząd Uczniowski naszej szkoły, który kapitanowi drużyny wręczył organizator rozgrywek p. Robert Rachwał.

Puchar

Wręczenie pucharu

Optymistyczny jest fakt, że w finale spotkali się uczniowie klas pierwszych. Jest nadzieja, że dzięki temu po wakacjach będzie miał kto uzupełnić skład naszej szkolnej reprezentacji, który po odejściu klas maturalnych nieco się uszczuplił. Zwycięzcom gratulujemy, pokonanym życzymy udanego rewanżu za rok.

Piotr Nizioł

Zostań honorowym dawcą krwi

zostań dawcą

Jak co roku nasza szkoła włącza się do akcji honorowego krwiodawstwa. Dotychczas nasza wewnątrzszkolna akcja znana była pod nazwą „Krwawa impra”. Tym razem w różnych miejscach w szkole możecie spotkać zunifikowane plakaty zachęcające do wzięcia udziału w kolejnej edycji akcji. U nas odbędzie się ona 05.06.2018 w godzinach 8,20 – 13,00. Wszystkich chętnych do wzięcia udziału zapraszam do kontaktu z koordynatorkami akcji, którymi są: p. Ewa Jóźwiak, p. Dorota Szczerba, p. Małgorzata Sobczuk oraz p. Małgorzata Rogowska. Wszystkie panie udzielą wam niezbędnych informacji dotyczących warunków jakie należy spełnić oraz wpiszą was na listę chętnych i określą przybliżony czas zgłoszenia się do punktu pobrań, który jak co roku będzie zlokalizowany w naszych klasopracowniach. Apeluje także o rozpropagowanie naszej akcji poprzez wasze konta na portalach społecznościowych.

Piotr Nizioł

I BL z brązowym medalem

I BL

I BL – Rosja

III FT

III FT – Belgia

W „małym finale” Pucharu Podwala 2018 reprezentacja klasy I BL (Rosja) pokonała ekipę III FT (Belgia) 5 : 2 i zdobyła brązowe medale tegorocznej edycji rozgrywek. Pewnie znajdą się tacy, którzy powiedzą, że to trochę nie po kolei. Najpierw finał, później mecz o brąz… Zgadza się, nie powinno tak być. Szkoła ma jednak swoją specyfikę. Trudno jest dopasować terminy dla każdej z klas. Jednak nie to kiedy (?) ale że się odbyło jest najważniejsze.

Dzisiejsze spotkanie rozpoczęło się podobnie jak wczorajszy finał od oryginalnego losowania, które chyba wyprze na stałe tradycyjną metodę „orzeł czy reszka?” :)

Losowanie II

Losowanie wygrał Bartek Pyc I BL. Być może była to szczęśliwa wróżba dla jego drużyny, choć jako pierwsi ze strzelonej bramki cieszyli się uczniowie z III FT. Po składnej akcji lewą strona boiska Patryk Rzedzicki zachował się jak rasowy napastnik i posłał piłkę do bramki obok bezradnego bramkarza klasy I BL.

I BL ze środka Gol Rzedzickiego na 1  0

Szybka bramka uśpiła nieco starszych chłopaków, którzy chyba poczuli się zbyt pewnie i dali się zaskoczyć pierwszoklasistom. Jeszcze dobrze nie ochłonęli po starcie prowadzenia jak po rzucie rożnym wykonanym przez Bartka Pyca  a’la Kazimierz Deyna I BL podwyższyła wynik spotkania na 2 : 1.

III FT ze środka po 2 golu

Gol Pyca z rogu

Po tych dwóch szybkich ciosach III FT poukładała nieco swoją grę osiągając nawet lekką przewagę. Efektem tej dominacji był wyrównujący gol strzelony jeszcze przed gwizdkiem p. Roberta Podleckiego sygnalizującym zakończenie I polowy.

Strzał z dystansu w I połowieJeden na jednego w I połowieI BL ze środka po 2 golu

Poczynania swoich podopiecznych z uwagą śledzili z balkonu trenerzy obydwu ekip. W przerwie spotkania udzielili oni swoim podopiecznym wskazówek co do taktyki na II połowę. Słyszałem jak p. Piotr Choduń mówił do swoich co się stanie jak przegrają :) , że mają zagrać „na zero z tyłu”. Tego co powiedział p. Jarosław Mucha nie słyszałem, ale z pewnością mobilizował swoich podopiecznych do większego zaangażowania w grę i wykorzystania „dłuższej ławki rezerwowych”.

Trenerzy

Gra w II połowie przebiegała pod dyktando podopiecznych p. Chodunia, którzy wzorowo realizowali zalecenia swojego opiekuna. Mądrze bronili i skutecznie atakowali. Nie było widać po nich zmęczenia choć w odróżnieniu od swoich rywali grali bez zawodników rezerwowych. Często zaskakiwali starszych i bardziej doświadczonych kolegów szybkimi atakami i raz po raz zagrażali ich bramce. Po 3 strzelonych bramkach ustalili oni wynik spotkania na 5 : 2 i to na ich szyjach zawisły brązowe medale.

Gra w obronie I BLAkcja pod bramką BelgiiI BL w ataku w II połowie Kotłowanina pod bramka Belgii Szybki atak I BL w II połowie

Medale swoim podopiecznym wręczał p. Piotr Choduń. Po ceremonii medalowej zdobywcy brązu ze swoim nauczycielem dumnie pozowali do pamiątkowego zdjęcia.

Dekoracja I BL I BL z trenerem

Piotr Nizioł