Pechowy czwartek :( … z happy endem :)

Nasze dziewczęta bez medalu :( chłopcy poza turniejem :( :( :( a ja wychodzę na kolejny mecz „JEDYNKI” w LLTSA. Mam nadzieję, że przełamię z kolegami z drużyny dzisiejsze fatum i osiągniemy korzystny wynik z KKS „WIENIAWA”. O wszystkim napiszę po powrocie. Kto nie kładzie się przed północą, to może tutaj zajrzeć.

Dzisiejszy turniej „Final Four” w halowej piłce nożnej dziewcząt rozpoczął mecz pomiędzy Zespołem Szkół nr 5 i V LO.

VLO vs ZS5

Niespodzianki nie było i faworytki z ul. Elsnera wygrały 2 : 0. Stało się jasne, że ZS nr 5 zagra o złoto, V LO o brąz. Z kim przyjdzie im rywalizować o te trofea miało zadecydować nasze spotkanie z Akademickim Liceum Mistrzostwa Sportowego.

E

Naszpikowane zawodniczkami Górnika Łęczna i innych zespołów piłkarskich nasze rywalki ostro ruszyły do ataku. Nasze dziewczęta jednak skutecznie rozbijały te ataki.

H

Niejednokrotnie udawało się nam groźnie skontrować. Brakowało jednak skuteczności lub bramkarka rywalek stawała na wysokości zadania. Oczekujący na trybunach na swoje rozgrywki nasi reprezentanci aż łapali się za głowy po niesamowitych interwencjach bramkarki ALMS-u.

G

Wyrównana walka trwała niemalże do końca pierwszej połowy meczu. Na nieco ponad minute przed gwizdkiem na przerwę zawodniczki z ul. Mełgiewskiej zdobyły gola :(

H

Druga połowa rozpoczęła się równie pechowo jak zakończyła pierwsza. Po ładnej akcji Martyna Gęśla musiała po raz drugi wyjmować piłkę z siatki, a właściwie podnieść ją sprzed bramki bo strzał był tak mocny, że piłka wytoczyła się z powrotem na boisko.

L

W tym półfinale więcej bramek już nie było i mecz zakończył się naszą porażką 0 : 2.

M

Krótki odpoczynek po spotkaniu z ALMS p. Robert Podlecki wykorzystał na omówienie taktyki na mecz o brązowy medal z V LO. Zadanie polegało na tym, żeby zagrać jak wczoraj na „Globusie”. Przypomnę, że nasze zawodniczki wygrały 4 : 0.

N

Harmonogram gier był tak napięty, że po kilku minutach trzeba było zaczynać. Najpierw losowanie, później już walka na całego o każdy metr kwadratowy boiska.

O

Tych wspomnianych metrów kwadratowych było jednak o wiele mniej niż podczas wczorajszego meczu. Zawodniczkom V LO było znacznie łatwiej bronić się przed naszymi atakami. Zastosowały one taktykę „autobusu” w obronie, która o dziwo przynosiła pożądany efekt. Strzały naszych dziewcząt odbijały się od obrończyń V LO lub minimalnie mijały ich bramkę. Taki obraz gry przeważał przez większą część spotkania, które zakończyło się bezbramkowym remisem.

PR S

Przy takim wyniku końcowym regulamin przewidywał 5 – minutową dogrywkę.

T U V

Dogrywka także zakończyła się bezbramkowo, a jej bohaterką była bramkarka drużyny z ul. Lipowej. To był niepokojący sygnał przed rozstrzygającymi rzutami karnymi.

1c

Losowanie wyłoniło kolejność. Poszczególne serie rozpoczynały rywalki, a nasze dziewczęta „goniły’ wynik. W pewnym momencie, po obronionym przez Martynę strzale, mieliśmy okazję na szczęśliwe zakończenie. Jednak i bramkarka rywalek popisała się skuteczną obroną.

1d 1g 1e 1f

Konkurs rzutów karnych trwał dalej. Chyba w ósmej serii po kolejnym trafieniu zawodniczki z V LO do piłki podeszła nasza bramkarka i podobnie jak to zrobiła kiedyś Kasia Kiedrzynek w finale Women’s Champion League trafiła w bramkarkę rywalek :( Brązowy medal przypadł w udziale piłkarkom z V LO.

1z

Skład naszej drużyny: Wiktoria Dymowska, Martyna Gęśla, Emilia Kozak, Weronika Olszak, Eliza Lalak, Małgorzata Klimek, Karolina Łukaszewska, Zuzanna Dąbrowska oraz Paulina Krzysztoń. W dzisiejszych meczach z powodu kontuzji nie mogła zagrać Ewelina Ciechańska.

Po zakończeniu rozgrywek dziewcząt do rywalizacji przystąpili chłopcy. Nasi reprezentanci mieli za rywali drużyny PLO im. Sobieskiego, II LO i Zespół Szkół Ekonomicznych. Nie mogłem zostać na sali, gdyż o 14,00 rozpoczynałem zajęcia. Od p. Roberta Podleckiego otrzymałem jedynie SMS-a następującej treści: „Odpadliśmy po bardzo dziwnych meczach: 5 – 2, 2 – 3 i 1 – 1 tracąc bramkę sekundę do końca”. Nie dysponuję także żadną fotką naszych zawodników. Może jutro coś zdobędę, to zamieszczę. Nasza drużyna wystąpiła w składzie: Bartłomiej Banasiak, Jakub Bancerz, Szymon Bancerz, Damian Filip, Maciej Góralski, Wojciech Górniak, Kacper Kopyciński, Jakub Kwietniewski, Paweł Małek, Maciej Sądej, Artur Stępniak i Hubert Tażbirek.

Na zakończenie dnia, w tej samej pechowej hali MOSiR, moja „JEDYNKA” rozegrała kolejny mecz w ramach Lubelskiej Ligi Tenisa Stołowego Amatorów. Udało nam się odczarować to miejsce, pokonaliśmy KKS „WIENIAWA” 7 : 3 i tym samym utrzymaliśmy fotel lidera III ligi :)

Piotr Nizioł

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

CommentLuv badge