Historyczna Licealiada

Jako uczeń i nauczyciel z polską edukacją jestem związany już ponad 40 lat i powiem, że w najbardziej abstrakcyjnych snach nie śniłem, że doczekam takiej chwili jak dzisiaj. W sali konferencyjnej hali „Globus” zainaugurowana została Licealiada w e-sporcie, a konkretnie rywalizowano w grę FIFA 20. Za moich czasów szkolnych łapało się jajka do koszyka, grało się w prymitywny tenis ewentualnie szalało się Super Mariem :D

łapanie jajek tenis mario bros

Kultowego węża mogłem poganiać po ekranie mojej pierwszej komórki dopiero jak zacząłem zarabiać kasę jako nauczyciel.

snake

Teraz takie „cuda” dostępne są chyba jedynie w Muzeum Techniki w PKiN. Obecnie królują „Wiedźminy”, „Call of Duty”, „Need for Speedy” no i oczywiście „FIFA 20″. Właśnie ta ostatnia gra zadebiutowała dzisiaj w Licealiadzie. Jak przeczytałem komunikat organizacyjny, to otworzyłem oczy ze zdumienia i łapałem przysłowiową opadającą szczękę (żuchwę). W naszym gronie nie mieliśmy zielonego pojęcia jak się zabrać do tego tematu. Zazwyczaj gonimy naszych uczniów nadużywających swoich smartfonów czy przynoszących tablety, a tu trzeba wyłowić z tłumu tych najlepszych w te klocki. Słyszałem o „Padbarze” na Starówce, który organizuje dla swoich gości turnieje w grach komputerowych, ale o uczniach grających „wyczynowo” raczej nie. Na pomysł dotarcia do takich uczniów wpadł p. Piotr Choduń, który zredagował stosowne ogłoszenie i wysłał dyżurnych z jego opublikowaniem do wszystkich klas. Efekt przeszedł najśmielsze oczekiwania. To nie my musieliśmy docierać do tych uczniów, tylko oni przybyli do nas o mało nie tratując samego pomysłodawcę :-o

casting 2 casting

Dalsza część „castingu” miała miejsce wczoraj podczas długiej przerwy w małej sali gimnastycznej. Tam kandydatom do szkolnej drużyny wspólnie z p. Choduniem zadawałem różne pytania mające dać nam obraz zaawansowania naszych uczniów. Ostatni etap walki o miejsca w drużynie miał miejsce w godzinach wieczornych. Kandydaci do drużyny przesyłali mi screeny swoich kont internetowych ze statystykami z „Ligi weekendowej”. Jeszcze dzień wcześniej nie miałem pojęcia, że coś takiego istnieje. Po tych wszystkich skomplikowanych i długotrwałych czynnościach selekcyjnych udało mi się ustalić skład na dzisiejszy turniej. Oto nasza ekipa

Ekipa ZS 1a

Adrian Niewiadomski (II ET), Rafał Wołosiuk (I ATG), selekcjoner :D , Dawid Jóźwik (II ET), Mateusz Żugaj (III FT), Kacper Czubacki (II AT) oraz Gabriel Gałęzowski (II AT).

Punktualnie o 9,30 rozpoczęły się zmagania. Rywalizacja przebiegała w 4 grupach, w których rywalizowano systemem „każdy z każdym”. Z każdej z grup do piątkowego finału awansowało po dwóch najlepszych zawodników. Wśród nich znalazło sie trzech naszych reprezentantów. Zdecydowanie najlepiej spisał się Gabriel Gałęzowski, który zanotował 7 wygranych oraz jeden remis i z imponującym bilansem bramkowym 20 : 0 zdecydowanie wygrał swoją grupę. 6 zwycięstw, jeden remis i jedną porażkę zanotował Mateusz Żugaj, który także wygrał rywalizację w swojej grupie. Trzecim finalistą został Dawid Jóźwik, który 7 razy zwyciężał i przegrał tylko jedno spotkanie. Rafał Wołosiuk z bilansem 5 zwycięstw, 1 remis i 2 porażki w swojej grupie zajął III miejsce a Adrian Niewiadomski z identycznym dorobkiem został sklasyfikowany na IV miejscu w swojej. Kacper Czubacki w dzisiejszym turnieju pełnił funkcję rezerwowego oraz fotoreportera, bo mnie niespodziewanie zdefektował mój smartfon :( Kto wie czy to nie sprawka najlepszego spośród dzisiejszych uczestników turnieju, tajemniczego zawodnika z Państwowych Szkół Budownictwa i Geodezji, który uzyskał komplet 8 wygranych. Trudno się temu dziwić skoro grał w takim uniformie :-o

zawodnik z NASA1

W trakcie dzisiejszego turnieju doszło do kilku spektakularnych pojedynków możliwych tylko w wirtualnym świecie. Najczęstszą osobliwością były mecze w których naprzeciwko siebie grało dwóch Salahów czy innych Neymarów, bo uczestnicy turnieju wybierali te same kluby. Nasi dwaj reprezentanci też zagrali taki mecz.

derby Liverpoolu1

Chociaż Dawid z Gabrysiem grali podobnym składem Liverpoolu, to lepiej swoim „dyrygował” ten drugi i wygrał 2 : 0. Salah Gabrysia był zdecydowanie lepszy, a Alisson Dawida nie ustrzegł się dwóch błędów broniąc bramki swojej drużyny :)

Usłyszałem także szereg neologizmów, które z pewnością przejdą do mojego codziennego języka. Najbardziej podobał mi się zwrot „strzelaj Mbapem” :D Tak instruował grającego drużyną Paris Saint Germain oglądający mecz jego kolega.

Podsumowując całe wydarzenie muszę stwierdzić, że trochę dałem się zaskoczyć. Myślałem, że to mogą być najdłuższe i najnudniejsze zawody na jakich byłem. Rzeczywistość okazała się jednak inna. Oglądając zmagania naszych chłopaków czułem się trochę jak na meczu piłkarskim.

pod czujnym okiem trenera 2a

Jestem pod dużym wrażeniem ich kreatywności oraz zmysłu taktycznego. Trzeba mieć też nie lada rozwiniętą koordynację wzrokowo – ruchową oraz zdolności manipulacyjne dłoni, żeby to wszystko ogarnąć.  Ważne jest jednak i to, żeby nie przesadzać z treningiem czy rywalizacją w sieci. Nic nie jest w stanie zastąpić rzeczywistego uganiania się za piłką z kolegami pod gołym niebem. Mimo wszystko z przyjemnością pójdę na finały, które odbędą się w tym samym miejscu w najbliższy piątek.

Zadowolony trener1

Piotr Nizioł

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

CommentLuv badge