POWODZENIA !!!

Dzisiaj rozpoczynają się matury. Z uwagi na okoliczności, gołym okiem, bez przyłbicy, widać ich wyjątkowość. Czy będzie łatwiej czy trudniej? Na chwilę obecną odpowiedzi na to pytanie  nie zna jeszcze nikt. Wszystkim maturzystom, życzymy połamania długopisów. Mocno trzymamy za was kciuki. Powodzenia !!!

Kciuki z brodą 1

Jak kciuki trzyma Nizioł z brodą, to musi się udać :)

Piotr Nizioł

Uwaga na kleszcze !!!

Z każdym tygodniem następuje stopniowe luzowanie obostrzeń nałożonych z powodu epidemii koronawirusa. Do lasu możemy chodzić swobodnie już od dłuższego czasu, a warunki pogodowe i sama potrzeba skutecznie do tego zachęcają. Z korespondencji z Wami wiem, że spacerujecie i biegacie także po parkach i łąkach. Wszystko to bardzo nas cieszy jednak musicie pamiętać o jednej rzeczy. Podczas takich eskapad czyha na Was wiele różnego rodzaju zagrożeń. O ruchliwych arteriach już wielokrotnie pisałem, dzisiaj zajmiemy się zagrożeniami tymi biologicznymi. Ciekawy materiał o zagrożeniu ze strony kleszczy przesłał mi p. Robert Podlecki. On z racji swojego zamiłowania do biegania jest zmuszony do tego, żeby zwracać na to uwagę i jako doświadczony „leśny człowiek” podzieli się dzisiaj z Wami swoimi radami. Zachęcam do lektury. Piotr Nizioł

Uwaga na Kleszcze !!! Biegasz , spacerujesz po lesie- uważaj  kilka rad, jak się chronić przed pasożytem

Mieszkając blisko Starego Gaju często na trening biegowy, spacer z dziećmi i psem wybieram się do lasu. Ostatnio wiele słyszy się o…

Takie to małe stworzenie z tego kleszcza, a tak bardzo potrafi napsuć krwi człowiekowi. Sprawdź, jak bezpiecznie biegać po lasach, parkach i łąkach oraz jak postępować, jeśli temu małemu pasożytowi uda się dorwać do Twojej skóry, by spotkanie z nim nie zepsuło Ci całego sezonu, a nawet całego życia.

kleszcze 1

1. Unikaj miejsc, w których czyha kleszcz

Wbrew pokutującym wciąż opiniom kleszcze raczej nie skaczą na nas z drzew – zazwyczaj czyhają na swoje ofiary na szczycie wysokiej trawy albo na krzakach, mniej więcej na wysokości łydki. Dlatego warto wkładać wysokie skarpety albo spodnie z długimi nogawkami i biegać środkiem ścieżki, unikając ocierania się o rosnącą wokół niej roślinność, na której czają się kleszcze. Nie daje to gwarancji bezpieczeństwa, ale zmniejsza ryzyko. No i przynajmniej utrudnisz draniom życie.

2. Stosuj chemiczne repelenty na kleszcze

Zanim wybierzesz się na bieganie, zabezpiecz ciuchy środkiem odstraszającym kleszcze. Thomas Mather, dyrektor Center for Vector-Borne Disease and Tick Encounter Resource Center na University of  Rhode Island, zaleca spryskiwanie butów i spodenek biegowych repelentami zawierającymi permetrynę, środek owadobójczy, którym zwykle leczy się wszawicę. Impregnacja butów, skarpetek i reszty odzieży produktami z permetryną w stężeniu 0,5% jest skuteczna przez miesiąc na obuwiu i przez 70 prań na ubraniach. Ale uwaga: środek jest wysoce toksyczny dla kotów i organizmów wodnych!

3. Biegaj w jasnym stroju

To mit, że kleszcze przyciągają jasne kolory naszego stroju – te pajęczaki są ślepe, więc jest im kompletnie obojętne, w co jesteśmy ubrani. Dlatego, gdy wybierasz się na trening na łono natury, nawet do miejskiego parku, możesz włożyć na siebie co tylko chcesz, ale najlepiej zakładaj właśnie jasne rzeczy. Oczywiście z długim rękawem – to utrudni dostęp do skóry. Na jasnych tkaninach łatwiej zauważysz kleszcza szukającego dogodnego miejsca do wkłucia, szczególne ledwo widoczne czarne larwy i nimfy.

kleszcze 2

4. Dokładnie szukaj czarnej kropki

Po powrocie wypierz ciuchy w maksymalnej dopuszczalnej temperaturze. Weź natychmiast prysznic i dokładnie obejrzyj całe ciało. Poproś kogoś, by przyjrzał się miejscom, które trudno samemu zobaczyć. Szczególną uwagę zwracaj na linię włosów, szyję, miejsca za uszami, pod kolanami i w zgięciach łokci – wszędzie tam, gdzie skóra jest delikatna. Pępek, pachy, pachwiny i kostki również.

5. Działaj szybko, ale bez paniki

Kleszcz, dopóki nie jest opity, jest malutki, więc może być trudno go znaleźć. Gdy już opije się krwi, może mieć rozmiar ziarnka grochu. Jeśli go znajdziesz, nie wpadaj w panikę: mniej więcej do 24 godzin od ukąszenia chorobotwórcze mikroby jeszcze się nie przenoszą i ryzyko zakażenia jest stosunkowo niewielkie. Poza tym nie każdy kleszcz jest zarażony groźnymi dla Ciebie wirusami czy bakteriami.

6. Usuń kleszcza z ciała

Możesz to zrobić nawet zwykłą pęsetą. Nie próbuj go nerwowo wyrywać palcami, bo możesz wycisnąć zakażoną treść jego brzucha pod skórę, tylko uchwyć go jak najbliżej skóry i zdecydowanym ruchem wyrwij, ciągnąc prosto do góry. Nie wykręcaj insekta, aby nie rozerwać go i nie pozostawić jego aparatu gębowego w ciele. Nie smaruj też tłuszczem ani benzyną, bo możesz spowodować, że zdenerwowany kleszcz zwymiotuje do rany – a to właśnie w układzie pokarmowym pasożyta znajdują się wywołujące boreliozę krętki Borrelia burgdorferi.

Usunięcie kleszcza pęsetą wymaga pewnej zręczności, ale możesz też użyć dostępnych w aptekach specjalnych przyrządów, takich jak szczypce, lasso, pompka czy kleszczołapki. Jeszcze bezpieczniej będzie, jeśli użyjesz urządzenia, które przed próbą wyjęcia zamrozi drania. Australasian Society of Clinical Immunology zaleca takie postępowanie, by zapobiec zwymiotowaniu przez niego treści żołądka pod skórę.

Po usunięciu kleszcza zdezynfekuj miejsce ugryzienia środkiem do odkażania ran i dokładnie umyj ręce. Nie wyrzucaj wyjętego z rany kleszcza – może być konieczne jego przebadanie (o tym w dalszej części tekstu).

7. Obserwuj miejsce ukąszenia

Charakterystyczny rumień w kształcie rozszerzającego się koła z kropką pośrodku pojawia się dopiero od tygodnia do dwóch od zakażenia. Jednak taki podręcznikowy rumień występuje jedynie w 20% przypadków. W pozostałych ma on inny kształt, lepiej więc każde zaczerwienienie pokazać lekarzowi. Uwaga – około 20% ludzi chorych na boreliozę nie miało rumienia w ogóle. Dlatego monitoruj ogólny stan swojego zdrowia – jego pogorszenie, nawet  gdy objawy przypominają zwykłe przeziębienie lub grypę, może świadczyć o zachorowaniu. Nie wahaj się skorzystać z pomocy lekarskiej.

8. Wyślij kleszcza na badanie

Wyciągniętego żywego kleszcza połóż na białej kartce i popatrz, czy się rusza. Jeśli nie, prawdopodobnie oderwałeś mu tylko odwłok. Głowy nie usuwaj już samodzielnie – pozwól zająć się nią lekarzowi; jeśli tego nie możesz zrobić, po kilku dniach organizm i tak sam się jej pozbędzie. Usuniętego kleszcza możesz wysłać do laboratorium, która sprawdzi, czy pasożyt był nosicielem jakiejś groźnej choroby: między innymi boreliozy, kleszczowego zapalenia mózgu czy babeszjozy. Koszt takiego badania to 150-300 złotych. Jeśli wynik będzie negatywny, możesz spać spokojnie.

9. Zaszczep się na kleszczowe zapalenie mózgu

Przeciwko boreliozie, najpopularniejszej chorobie przenoszonej przez kleszcze, medycyna nie wynalazła jeszcze skutecznej szczepionki, ale możesz w taki sposób zabezpieczyć się przed inną, równie niebezpieczną chorobą wirusową – kleszczowym zapaleniem mózgu. Harmonogram szczepienia jest następujący: drugą dawkę przyjmuje się około 1-3 miesiące po pierwszej, trzecią w odstępie 9-12 miesięcy po drugiej. Czwarta dawka jest dawką przypominającą i przyjmuje się ją po 3 latach od trzeciego szczepienia. Kolejne dawki przypominające zaleca się podawać co 5 lat.

Jak informuje Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego – Państwowy Zakład Higieny szczepionki przeciw kleszczowemu zapaleniu mózgu cechuje wysoka skuteczność – na 100 szczepionych powyżej 95 osób wytwarza przeciwciała ochronne zabezpieczające przed powikłaniami. Szczepionka na kleszczowe zapalenie mózgu jest odpłatna  – koszt jednej dawki to około 80-120 złotych. Pozdrawiam !!!

Robert Podlecki

Pierwszy sukces w izolacji

Po prawie czterodniowej „kwarantannie” wraca nasz blog. Moje liczne monity przyniosły w końcu skutek i administratorzy z Centrum Edukacji Obywatelskiej w końcu odmrozili nam bloga :) Wierzę, że to wyjątkowa sytuacja i w przyszłości nie będzie już takich problemów technicznych. Na początek mam bardzo dobrą informację do przekazania. Aktualny Mistrz Licealiady w e-sporcie (FIFA 20) Gabriel Gałęzowski (II AT) zajął II miejsce w II Amatorskim Turnieju FIFA 20 zorganizowanym w ramach Amatorskich Lig Lublina. Impreza ta była jedną z pierwszych, które odbyły się po stopniowym luzowaniu obostrzeń związanych z epidemią koronawirusa. W turnieju uczestniczyło 32 graczy w różnym wieku. Obok uczniów szkół podstawowych byli także starsi uczniowie, studenci oraz dorośli. Rozgrywki trwały przez cały ubiegły tydzień. Od poniedziałku do czwartku toczyły się rozgrywki eliminacyjne w grupach a w piątek odbyła się faza finałowa, w której nasz uczeń spisał się znakomicie zajmując II miejsce !!! Brawo !!! Jest to chyba pierwszy, bo o innych nie słyszałem, sukces naszego ucznia podczas izolacji. Ze zrozumiałych względów turniej odbywał się bez udziału publiczności, a zawodnicy grali w maseczkach. Nie posiadam żadnej dokumentacji fotograficznej. Dysponuję jedynie tym co jest dostępne w internecie. Oto parę zdjęć ze strony organizatora.

Gabryś Gabryś 2 II miejsce Gabrysia

Foto: https://www.facebook.com/AmatorskieLigiLublin/

Gabrysiowi gratuluję kolejnego sukcesu. Innych zachęcam do śledzenia podobnych wydarzeń i do uczestnictwa w nich. Zainteresowanych taką rywalizacją informuję, że w przyszłym tygodniu odbędzie się I Charytatywny Turniej FIFA 20 „GRAJ Z MOTOREM”, w którym oprócz chętnych, którzy się zapiszą, udział wezmą między innymi aktualni piłkarze lubelskiej drużyny.

Graj z Motorem

Udało mi się załatwić u organizatorów taką formułę zapisów, że kwota wpisowego zasili konto zbiórki pieniężnej na rzecz męża naszej absolwentki Patrycji. Już kilka razy nagłaśniałem na blogu tę zbiórkę, ale jeżeli ktoś z Was jeszcze nie wie o czym piszę, to zachęcam do zapoznania się ze sprawą poprzez kliknięcie w poniższe linki. Przeniosą one Was na stronę zbiórki oraz na licytacje internetowe, z których dochód także zasila konto leczenia Norberta.

Norbert Drążkiewicz

https://www.siepomaga.pl/dla-norberta?fbclid=IwAR2k55XJLS0FmPazN7DuDtwO6lHH3-v4Yfct1YLgUfUtaiE3FfJqEHJinq8

https://www.facebook.com/groups/576248079602335/

Piotr Nizioł