Tuż za podium

Image

Budowlani - logo na piłce

Juniorzy KS Budowlani Lublin prowadzeni przez p. Piotra Chodunia Pawłem Siedleckim oraz z Gabrielem Brożkiem w składzie zajęli IV miejsce podczas rozgrywanej w Sosnowcu Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży w Sportach Letnich. Młodzi rugbiści z Lublina w decydującym o medalu spotkaniu ulegli swoim rówieśnikom z Orkana Sochaczew. Może znajdą się tacy, którzy poczują niedosyt, ale zapewniam was, że bycie czwartą drużyną w Polsce ma też swoją wartość. Ja gratuluję chłopakom i ich trenerowi. Szczegółowe wyniki i może jakieś fotki zamieszczę wkrótce.

Piotr Nizioł

Stadion Śląski 9 lipca 2018

Po kilku godzinach snu, poprzedzonych dzieleniem się wrażeniami z niedzielnego koncertu na Narodowym, siedziałem już za kierownicą mojej „Czarnej Błyskawicy” i pomykałem kultową „Gierkówką” na Śląsk, gdzie zaplanowałem drugi dzień tourne po polskich stadionach. Na chorzowskim Stadionie Śląskim zwanym także „Kotłem Czarownic”, który był areną historycznych występów piłkarskiej reprezentacji Polski oraz naszych wspaniałych żużlowców, w poniedziałek odbył się koncert jednej z legend hard rocka, amerykańskiej grupy Guns N’ Roses.

Guns N' Roses logo

Z uwagi na małą ilość snu, sporą odległość, którą miałem do pokonania oraz brak miejsc hotelowych w promieniu 50 kilometrów od Chorzowa świadomie odpuściłem sobie dwa supporty przed gwoździem programu. Na parking dotarłem około 19,00 i czym prędzej udałem się na stadion.

1

Dojeżdżając na miejsce przez otwarte okno upewniłem się, że zdążyłem

2

Jeszcze selfie z synem przed tunelem na płytę i zaczynamy zabawę :)

Po kilkunastu minutach oczekiwania, które wykorzystałem na zlokalizowanie i spotkanie się ze znajomymi, ruszyłem w kierunku sceny. Nie było to łatwe zadanie, gdyż spragniony dobrej muzyki tłum szczelnie wypełnił obydwa sektory na płycie boiska. Dotarłem, gdzie mogłem i oczekiwałem na rozpoczęcie koncertu. Ku mojemu zdziwieniu rozpoczęło się dość wcześnie, kiedy słońce oświetlało jeszcze stadion.

3

Sygnałem do rozpoczęcia zabawy było pojawienie się na ogromnych telebimach czołgu, który prąc do przodu niszczył wszystko co spotkał na swojej drodze.

4

Po takim wstępie obudził się we mnie stary instynkt rockmana, zdjąłem czapeczkę, rozpuściłem włosy i oddałem się szaleństwu w rytmie „It’s So Easy„.

5

Później hity zespołu leciały jeden za drugim. Chyba jako czwarty w kolejności był „Welcome To The Jungle” podczas którego ktoś z publiczności cisnął na scenę szalik reprezentacji Polski. Szkoda, że takiego kibica jak Axl Rose pozyskaliśmy dopiero teraz, kiedy nasza reprezentacja może oglądać Mundial jedynie w telewizji :)

6

Skoro nie dane jest nam śledzenie występów naszych na stadionach Rosji, to przynajmniej mamy gwiazdy rocka na rodzimych, równie pięknych obiektach. Z satysfakcją stwierdzam, że to godne zastępstwo. „Gunsi” dali czadu na Śląskim. Do wokalnej formy Axla dostosowali się jego koledzy i … koleżanka z zespołu.

7

Melissa Reese oprócz gry na klawiszach wspierała Axla wokalnie

8

Slash „szył” na gitarze jak za dawnych dobrych czasów

11

Duff McKagan oprócz gry na basie jak zwykle zaśpiewał kilka utworów podczas których Axl zmieniał swoje kapelusze :)

Perkusista Guns N' Roses 1

          Frank Ferrer walił po garach aż miło :D                Foto: https://gunsnroses.com.pl/forum/news-20/sto-lat-frank!-15193/

12

Izzy Stradlin znakomicie dotrzymywał kroku Slashowi i…

12a

prowadził z nim fantastyczne pojedynki i dialogi gitarowe :)

9

Axl Rose okazał się także zdolnym pianistą :-o

13

Publiczność szalała z zachwytu

14

Kolejne próby zejścia muzyków ze sceny i pożegnania się z widownią kończyły się fiaskiem. Żywiołowa publiczność domagała się ciągle bisów i ku powszechnej radości doczekiwała się ich. Wszystko ma jednak swój początek i koniec. Finał musiał nastąpić. Kiedy wybrzmiewały ostatnie takty „Paradise City” scena rozświetliła się niczym „Żyleta” przy Łazienkowskiej w Warszawie :D :P :) . Po ponad 3 godzinach i 30 minutach koncert dobiegł końca. Byłem na wielu koncertach zespołów z absolutnego światowego topu, ale takiej porcji muzyki w wykonaniu jednego z nich jeszcze nie zaznałem. Zazwyczaj tyle trwa koncert gwiazdy razem z supportem. Oprócz długości koncertu moje oczekiwania przeszedł repertuar. Wśród swoich sztandarowych hitów zespół zagrał także kilka coverów innych, znanych wykonawców. Nie mogło oczywiście zabraknąć „Knockin’ on Heaven’s Door” Boba Dylana, ale „Wish You Were Here” z reprertuaru Pink Floyd czy „Whole Lotta Rosie” AC/DC, to była dla mnie miłe niespodzianki. Zatkało mnie niemal gdy w trakcie solo Slasha rozpoznałem ścieżkę dźwiękową z filmu „Ojciec chrzestny„. Ten powszechnie znany motyw muzyczny zgrabnie przeszedł w „Sweet Child O’ Mine„. Tego typu niespodzianek było podczas tego koncertu na pęczki. Podobno zespół wróci do Polski w 2019 roku.

15

Po poniedziałkowej uczcie dla oczu i uszu nie wyobrażam sobie, żeby mogło mnie wtedy zabraknąć. Wam też sugeruję odłożenie paru złotych i kupno biletu. Nie będziecie żałować.

Opisałem wam swoje wakacyjne przygody na polskich stadionach, teraz czekam na rewanż z waszej strony. Chętnie zamieszczę. Życząc miłego wypoczynku wakacyjnego pozdrawiam serdecznie.

Piotr Nizioł

PGE Narodowy 8 lipca 2018

Zespołu The Rolling Stones przedstawiać chyba nie muszę. Może muzyki nie kojarzycie, ale nazwę z pewnością słyszał każdy. Jeżeli jest inaczej, to powiem, że jestem w głębokim szoku. To tak jakbym ja nie słyszał o Justinie Bieberze :)

logo

W zasadzie wszystko co mógłbym napisać o tym legendarnym zespole powinno zrobić na was przeogromne wrażenie. Poczynając od tego, że zespół powstał w 1962 roku i nieprzerwanie występuje do dzisiaj. Poprzez to, że pierwszy koncert w Polsce, a właściwie dwa, Stones’i zagrali 13 marca 1967 roku czyli ponad 51 lat temu. Byłem wprawdzie wtedy na świecie, ale jedyną melodię której słuchałem to było coś w rodzaju „a, a, a kotki dwa, szaro – bure obydwa…” :) i nie mogłem być na tym wyjątkowym wydarzeniu. Tamte koncerty odbyły się w Sali Kongresowej Pałacu Kultury i Nauki im. Józefa Stalina  w Warszawie, która mieści ok. 800 osób, a do uczestnictwa w tych dwóch koncertach przyznaje się niemal tyle osób co uczestniczyło w niedzielnym koncercie na Narodowym :D :D :D O tamtych koncertach jest jeszcze mnóstwo innych ciekawych przekazów. O części z nich możecie przeczytać klikając w poniższy link.

https://www.polskieradio.pl/6/8/Artykul/350779,Fakty-i-mity-o-warszawskim-koncercie-The-Rolling-Stones-z-1967-roku

Niedzielny koncert był piątym w historii występów Stones’ów w Polsce. Pomyślałem sobie, że z uwagi na upływający czas i częstotliwość występów zespołu w naszym kraju, warto będzie się wybrać na to wyjątkowe wydarzenie. Może jak przyjadą kolejny raz, to będę za stary, żeby wyruszyć w podróż do Warszawy lub innego równie odległego miasta :P Bo o to, że zespół będzie jeszcze w stanie zagrać jestem spokojny. Oni są niezniszczalni i wiecznie żywi niczym Lenin, Presley i Jackson razem wzięci. Zasiadłem więc do kompa w dniu 1 marca b.r. o godz. 10,30 i co chwila klikałem, żeby złożyć zamówienie. Udało się o godzinie 10,51 !!! Od tamtej pory odliczałem dni trzymając kciuki, żeby nie wydarzyło się coś takiego jak w 2006 roku, kiedy Keith Richards podczas wypoczynku na wyspie Fidżi spadł z palmy :) i musiał przejść operację. Planowany koncert … odwołano. Tym razem wszystko poszło jak trzeba i w niedzielę pojechałem do Warszawy.

1

Wyposażony w czarne polo z jęzorem :P ruszyłem na Narodowy

0a

Żeby mój syn nie miał takich dylematów jak ja, to zadbałem też o bilet dla niego

Oczekiwanie na koncert gwiazdy wieczoru wypełnił trębacz i puzonista Trombone Shorty z zespołem Orleans Avenue. Przed jego występem nie znałem człowieka, natomiast po zakończeniu koncertu moje skojarzenia „dęciaków” z hejnałem mariackim, widowiskami cyrkowymi czy z pochodami pierwszomajowymi skończyły się chyba na zawsze. Zespół żywiołowo grał muzykę jazzową, funk, pop, hip – hop a nawet rap. Nie sądziłem, że trąbka i puzon pasuje do tych wszystkich gatunków. A jednak można :D

4

Po prawie godzinnej rozgrzewce publiczności przez gości z Ameryki na scenie pojawiła się ekipa techniczna, która zajęła się przygotowaniem sceny dla gwiazdy wieczoru. W pewnym momencie zgasły światła, na czterech olbrzymich telebimach pojawiły się charakterystyczne usta z wywalonym jęzorem :P a z głośników ogromnej mocy konferansjer wykrzyczał „Ladies and gentlemen – The Rolling Sones !!! i się zaczęło…

5

Kiedy zabrzmiały pierwsze  takty „Street Fighting Man” tłum na płycie stadionu i na trybunach zafalował, a gdy zaczął śpiewać Mick Jagger, to zapanowało istne szaleństwo, które trwało przez bite dwie godziny.

5a

Były uniesione w górę ramiona, rytmiczne podskoki, fruwające marynary, a nawet lądujące na scenie elementy damskiej bielizny :-o . Zupełnie jak na archiwalnych zapisach koncertów z lat 60 – tych. Mogę tylko  żałować, że nie udało mi się nabyć biletów na płytę. Wszystkie sprzedały się w kilka minut.

Ja

Z trybun miałem natomiast pogląd na całą scenę i dobrą słyszalność. Akustyka ponoć nie jest mocną stroną naszego reprezentacyjnego stadionu, ale inżynierowie dźwięku stanęli na wysokości zadania i nie miałem problemów z rozpoznawaniem kolejnych utworów czy ze zrozumieniem tego co mówił frontman zespołu, a trzeba przyznać, że w tym zakresie przygotował się on znakomicie. Pamiętam pielgrzymkę Benedykta XVI i jego wypowiedzi w języku polskim jak nas wita i z czego błogosławi :D . Mick Jagger okazał się zdolniejszym poliglotą. Pomiędzy kolejnymi przebojami zawsze powiedział coś miłego w naszym ojczystym języku: „Jak leci Warszawa?”, „To jest nasz piąty koncert w Polska”, „Polska to piękny kraj” i wiele innych. Aplauz wywołał mówiąc, „Jestem za stary, żeby być sędzią, ale jestem wystarczająco młody, by śpiewać” czy przedstawiając swoich kolegów:

6

„Król pierogów - Ron Wood !!!

7

gitara i śpiew - Keith Richards !!!

7a

perkusja - Charlie Watts !!!”

Niedzielny koncert trwał dwie godziny i był dla mnie swoistą podróżą w czasie. Słuchając kolejnych przebojów przypominałem sobie dyskoteki z podstawówki, wycieczki szkolne, wypady z kolegami do Krakowa na zakupy czy nasze „osiemnastki”. Nie mogło się to wszystko odbyć bez „Brown Sugar„, „Paint It Black„, „Jumpin’ Jack Flash„, „Like A Rolling Stone” czy „Satisfaction„. Nie ma na świecie drugiego takiego zespołu. Dlatego jeżeli ziści się hasło wyświetlone na telebimach po zakończeniu ich koncertu „Do zobaczenia wkrótce”, to nie zastanawiajcie się ani minuty tylko klepcie bilety. Warto…

8 9 10

Piotr Nizioł

Maraton na Śląskim

Śląski z Kubą

Wczoraj był czas jedynie na trzy kropeczki, bo po koncercie Guns N’Roses musiałem zrobić jeszcze ze trzy kilosy „z buta” do „Czarnej Błyskawicy”, a później dojechać jeszcze do hotelu. To był istny maraton muzyczny. Szczegóły po powrocie z tourne. Pozdrawiam !!!

Piotr Nizioł

NIECH MOC I BEZPIECZEŃSTWO BĘDĄ Z WAMI !!!

Yoda

Przed wami jeszcze tylko łomot w domu ;) i zasłużone wakacje !!! Co będziecie robić w ich trakcie zależy od waszej inwencji. Nieważne jaką formę wypoczynku wybierzecie. Na pewno znajdą się tacy, którzy będą odpoczywać biernie, inni wybiorą aktywną jego formę. Jedni będą intensywnie spędzać wolny czas, inni w sposób siedzący będą nabijać level na „FIFA 18″, na „Counter strike’u” lub innej kultowej grze. W każdej z tych form znajdziecie dla siebie wiele frajdy, ale musicie się także liczyć z zagrożeniami, które podczas wakacji na was czyhają. Rok temu napisałem obszerną instrukcję jak sobie radzić podczas kąpieli, wędrówek górskich czy wycieczek rowerowych. Niczego nowego w tym zakresie nie wymyśliłem. Zanim udacie się na plażę, w góry czy w miejską dżunglę na rowerze, to proponuję kliknąć w poniższy link i przypomnieć sobie te zasady. Stosując się do nich czas upłynie wam radośnie i bezpiecznie, a we wrześniu spotkamy się w komplecie, w dobrych humorach i z masą wspaniałych wspomnień

 

https://blogiceo.nq.pl/superstar22/2017/06/22/6581/

 

Ja też planuję odpoczynek. Zanim to jednak nastąpi, to w nadchodzącym tygodniu czeka nas jeszcze w szkole posiedzenie Rady Pedagogicznej, później wydawanie zaświadczeń o zdaniu egzaminu maturalnego i postępowanie rekrutacyjne do szkoły. Dopiero po tym wszystkim udam się na zasłużony odpoczynek. Nie znaczy to, że na blogu nic się nie będzie działo. Jak wydarzą się jakieś ciekawe rzeczy z udziałem naszych uczniów, nauczycieli czy absolwentów, to z pewnością o tym napiszę. Zaglądajcie więc tutaj czasami. Do zobaczenia we wrześniu.

Piotr Nizioł

 

Nie szata zdobi Nizioła :P

Czas Mundialu sprzyja zarabianiu pieniędzy poprzez reklamę. Niektórzy twierdzą, że zbytnie zaangażowanie się naszych reprezentantów i trenera w różnego rodzaju kampanie reklamowe może być przyczyną porażki z Senegalem. Jednak nie tylko nasi reprezentanci zostają twarzami akcji reklamowych różnych firm. Na potwierdzenie tej tezy mogę dać przykład jednej z sieci handlującej sprzętem RTV, którą reklamuje komiksowy Tytus. Właśnie postać wymyślona przez obchodzącego kilka dni temu swoje 95 urodziny Papcia Chmiela była dla mnie inspiracją do tytułu dzisiejszego wpisu. Pamiętam, że w jednej z ksiąg przygód „Tytusa, Romka i Atomka” chyba w „Akcji Bieszczady” gdy poczciwy szympans stracił swój t-shirt powiedział „Nie szata zdobi człowieka tylko szympans szatę” :) Ja tę mądrość literacką sparafrazowałem, bo sam stałem się twarzą reklamową wyjątkowej kampanii. Niestety nie zarobiłem na niej ani grosza, a nawet musiałem do niej coś dołożyć z mojej pensji nauczyciela :D :) :P

Kozłowanie

Gdyby p. Albert miał takiego zawodnika, to byłby medal w Licealiadzie :D

Uwagaaaaaa

Uwagaaaaaaaaaaa !!!!!!!!!!!!

Piłka na palcu

Udało się !!!

Co mam w woreczku

Pokaż megacwaniaczku co masz w plecaczku

Co można nosić w torbie

Mam piłeczki do żonglereczki ;) i nie zawaham się ich użyć

Żonglerka

Normalnie „Sztukmistrz z Lublina” :D

Ta czy ta

„Mamo !!! Ta czy ta?”

Podobno jutro ci co zamawiali jeszcze inne elementy garderoby otrzymają swój towar. Ja też spodziewam się jeszcze nowej „bejsbolówy”. Zachęcam do tego, żeby przed wakacyjnymi wojażami spakować do plecaka te osobliwe wdzianka oraz do sfotkowania się w równie osobliwych miejscach. Mój adres mailowy znacie, wysyłajcie więc na niego swoje zdjęcia. Chętnie je zamieszczę. Tym, którzy przegapili okazję nabycia takich twarzowych ubranek zalecam większą czujność po wakacjach. Pewnie jeszcze będzie okazja do tego, żeby nadrobić to zaniedbanie.

Piotr Nizioł

Jakub jakiego nie znacie

Prawdopodobnie nie ma w szkole osoby, która nie zna, przynajmniej z widzenia, bohatera dzisiejszego wpisu – Jakuba Mazura z klasy II FL. Jest to uczeń bardzo widoczny w naszej szkolnej społeczności. Często można go spotkać w bibliotece, chętnie udziela się w różnych przedsięwzięciach kulturalnych, charytatywnych, promujących szkołę, uczestniczy w konkursach przedmiotowych i innych. Tych kilka zdjęć poniżej, które pobrałem z jego konta na facebooku, dobitnie pokazują jego charakter, zainteresowania i wyjątkowe poczucie humoru.

Kuba na ławce RMF 1 Kuba w Sejmie 1 Kuba w stroju ludowym 1Jeden z 10

Taki Kuba, to codzienność. Pewnie nie raz i nie dwa mieliście okazję oglądać go w podobnych sytuacjach. Ja w kończącym się roku szkolnym poznałem jeszcze jedną jego odsłonę, którą oprócz mnie zna chyba tylko p. Albert Czerniak pracujący z Kubą w ubiegłym roku szkolnym. Takiego Jakuba raczej nie znacie, bo nie macie na to okazji, gdyż ma on indywidualne zajęcia z wychowania fizycznego. Popatrzcie co na nich wspólnie robimy.

Kuba na bieżni

Kuba najchętniej korzysta z mechanicznej bieżni. Zdziwilibyście się patrząc na wyświetlacz po zakończeniu zajęć. Kto wie czy po wakacjach Jakub nie zasili swoją osobą Szkolnego Klubu Biegowego. Znając jego wytrzymałość oraz wyjątkową postawę patriotyczną można się spodziewać jego udziału w Mili Pamięci Ofiar Komunizmu lub w Nocnej Mili Niepodległości. Na dłuższe dystanse jeszcze przyjdzie czas.

Drugą lubianą formą aktywności ruchowej Kuby, którą w ubiegłym roku „zaraził” go p. Albert Czerniak są ćwiczenia na siłowni. W naszych rozmowach o Kubie p. Albert wiele razy podkreślał jego systematyczność, zaangażowanie i efekty jakie osiągnął.

RRZakładanie obciążenia na suwnicęNa suwnicyfrancuz

Kuba ze sztangą przed lustrem

Zakładanie obciążenia na sztangę Wyciskanie

Może obciążenia jakie zauważacie na zdjęciach nie są bardzo imponujące, ale musicie wziąć poprawkę na to, że Jakub ćwicząc indywidualnie nie czeka jak wy na swoją kolejkę. Nie robi sobie zbyt długich przerw przez co intensywność zajęć robi swoje.

Dużą satysfakcją dla mnie jest to, że udało mi się zainteresować Kubę moim ulubionym sportem czyli tenisem stołowym. Przez ten rok poczynił on bardzo duże postępy we władaniu rakietką :) Jego umiejętności nie są jeszcze na takim poziomie, żeby myśleć o zawodach, ale niejednemu z was mógłby pokazać miejsce w szeregu.

Piątka z KubąForhand 1 Wymiana 2 Piątka z Jakubem

Mojemu uczniowi szczególnie przypadł do gustu rytuał tenisowy polegający na przybijaniu piątki na początku i na zakończenie zajęć.

Jak widzicie Kuba pasuje jak ulał do sportowo – rockandrollowego charakteru naszego bloga. Piszę to z całkowitą odpowiedzialnością, bo przez ten rok szkolny oprócz pasji sportowych Jakuba poznałem także jego muzyczny gust. Telefon Kuby pełen jest przeróżnej muzyki, którą umilaliśmy wspólne ćwiczenia na siłowni czy podczas zajęć na bieżni czy rowerku stacjonarnym. To był  wyjątkowy rok mojej pracy. Dzięki Kuba !!!

Piotr Nizioł

Nie tylko Mundial

Turniej w Rosji jest imprezą sportową, która przyciąga przed telewizory miliardy widzów na całym świecie. Chyba żadna inna impreza sportowa, kulturalna czy wydarzenie polityczne nie może pod tym względem równać się z Mundialem. Ale piłka nożna to nie tylko Mundial. To także rozgrywki krajowe na różnych poziomach. Przez natłok wielu innych informacji, które zamieszczałem w ostatnim czasie na blogu, nieco zaniedbałem ten obszar rywalizacji z udziałem naszych uczniów i absolwentów. Dzisiaj nadrabiam te zaległości i zachęcam do zapoznania się z rozstrzygnięciami we wszystkich rozgrywkach kobiet i mężczyzn.

Zacznę od najwyższych lig. Tutaj zdecydowanie na pierwszy plan wysuwa się drużyna naszych reprezentantek kraju: Agaty Guściory Dżesiki Jaszek.

GKS Górnik Łęczna

GKS Górnik Łęczna jak zapewne pamiętacie w pięknym stylu sięgnął po mistrzostwo kraju !!! W ostatnim meczu sezonu pewne swego Łęcznianki pokonały największego rywala w walce o tytuł Medyka Konin 3 : 2. W meczu tym zagrała jedynie Agata, która spędziła na boisku pełnych 90 minut.

Druga z drużyn (AZS PSW Biała Podlaska) rywalizujących na tym poziomie, w której występuje Kinga Niedbała w rozgrywkach Ekstraligi zajęła miejsce 9.

AZS PSW Biała Podlaska

W swoim ostatnim meczu sezonu drużyna Kingi pokonała Unifreeze Górzno 5 : 1. Nasza absolwentka weszła z ławki w 71 minucie meczu i zagrała już do końca.

Kolejne żeńskie drużyny mające w swoich składach nasze uczennice i absolwentki występują w II lidze.

Widok Lublin

Widok SP 51 Lublin w ostatnim meczu sezonu podejmował Łysicę Bodzentyn i wygrał 5 : 1. Dwukrotnie na listę strzelczyń wpisała się uczennica klasy II BL Wiktoria Dymowska. W meczu tym zagrała także nasza tegoroczna absolwentka Angelika Stępień. Lubelska drużyna zakończyła sezon na trzecim stopniu podium. Brawo !!!

LKS Wierzchowiska

Druga z drużyn występująca na tym poziomie rywalizacji, LKS Wierzchowiska po zwycięstwie 3 : 1 nad Starówką Nowy Sącz została sklasyfikowana na 6 miejscu w lidze. W meczu tym wystąpiła jedynie Natalia Szczygieł, która grała od pierwszej do ostatniej minuty.

W III lidze kobiet występują dwie drużyny ze znajomymi nazwiskami w składzie. Tak się złożyło, że Perły Lublin GKS Górnik II Łęczna zmierzyły się ze sobą w ostatniej kolejce spotkań.

Perły Lublin  VS GKS Górnik Łęczna

Mecz zakończył się remisem 1 : 1. Tym razem w składzie lubelskiej drużyny zabrakło Jagody Tażbirek, natomiast w drużynie gości cały mecz rozegrała Emilia Kozak (II CT). Na koniec sezonu Górnik zajął III miejsce, Perły natomiast V. Tyle o piłce nożnej w wydaniu kobiecym. Teraz czas na panów.

Zacznę także od najwyższej klasy rozgrywkowej, w której występuje ktoś z Podwala.

Logo MOTOR

Tym kimś jest Kacper Kopyciński (II CT), który grając w Motorze Lublin zajął III miejsce w Centralnej Lidze Juniorów U 19. Starsi koledzy z drużyny mogą brać przykład z młodzieży :) W kończącym sezon spotkaniu młodzi piłkarze z Lublina pokonali na wyjeździe swoich rówieśników ze Stali Rzeszów 2 : 0 !!! Kacper rozegrał całe spotkanie.

Kolejnych przedstawicieli Podwala udało mi się namierzyć w Klasie Okręgowej.

Piaskovia Piaski

Na tym poziomie w Piaskovii Piaski występuje nasz tegoroczny absolwent Bartłomiej Barwiak, który nie tak dawno uległ kontuzji, a w ostatnim meczu sezonu widniał już w wyjściowej jedenastce. Zupełnie jak Kamil Glik :D , który w ekspresowym tempie dochodzi do pełnej dyspozycji po kontuzji barku odniesionej podczas zgrupowania kadry w Arłamowie. W ostatnim meczu sezonu drużyna Bartka pokonała na wyjeździe Avię II Świdnik 2 : 0, a nasz absolwent spędził na boisku 87 minut. Na koniec rozgrywek drużyna z Piask sklasyfikowana została na 9 miejscu. Na 14 miejscu ukończyła rozgrywki drużyna GKS Niemce, w której występują nasi absolwenci: Michał Kubera, Sławomir Latek i Ireneusz Majewski. Cała trójka pokazała się w  ostatnim meczu sezonu, w którym uległa Turowi Milejów 0 : 1 i w przyszłym sezonie będzie występować w Klasie A :( Michał zagrał do 83 minuty, Sławek przez całe spotkanie, a Irek wszedł na boisko po przerwie. Rywalem GKS-u w przyszłym sezonie z pewnością nie będzie drużyna Karola Wołoszyna (II ET) Unia Wilkołaz, która okazała się najlepszą drużyną grupy I Klasy A.

Unia Wilkołaz

W meczu kończącym sezon Unia uległa na własnym boisku Iskrze Krzemień 4 : 5, a nasz uczeń całe spotkanie przesiedział na ławce rezerwowych.

Perła Borzechów

Nawet na taką pozycję w swoim zespole nie mógł liczyć kolega  z klasy Karola, Norbert Uniłowski, który jest zawodnikiem Perły Borzechów. Jego drużyna udanie zakończyła rozgrywki pokonując na wyjeździe Płomień Trzydnik Duży 1 : 0 i kończąc sezon na 10 miejscu.

KS Ciecierzyn

W grupie II Klasy A występuje KS Ciecierzyn, którego zawodnikiem jest nasz absolwent Robert Sidor. Jego ekipa w ostatnim meczu sezonu pokonała na wyjeździe Serokomlę Janowiec 1 : 0, a Robert grał do 77 minuty. Po tym zwycięstwie ekipa z Ciecierzyna zajęła bezpieczne 11 miejsce w tabeli.

Trawena Trawniki

Trawena Trawniki, w której występują Szymon Bancerz (III FT) absolwent Gabriel Parada zakończyła tegoroczne rozgrywki grupy III Klasy A na 3 stopniu podium !!! W ostatnim meczu sezonu Trawena zremisowała 3 : 3 z GLKS Głusk. W meczu tym zagrał jedynie Gabryś, Szymona nie było natomiast w składzie na to spotkanie.

Oleśnia Oleśniki

W tej samej lidze występuje także Oleśnia Oleśniki, której zawodnikiem jest nasz absolwent Witold Niezbecki. W meczu kończącym sezon Oleśnia przegrała z Victorią Rybczewice 2 : 4, a Witek rozegrał w swojej drużynie całe spotkanie. Drużyna z Oleśnik zakończyła rozgrywki na 10 miejscu.

Legion Tomaszowice

W IV grupie Klasy A występuje Legion Tomaszowice z tegorocznym absolwentem Rafałem Sabą w składzie. Jego drużyna uległa w kończącym sezon meczu Wikingowi Leśniczówka 1 : 2 i ostatecznie zajęła 8 miejsce w tabeli.

Sezon 2017/2018 zakończył się także w Klasie B. W IV grupie tej klasy występowały w zakończonym sezonie trzy drużyny z naszymi absolwentami w składzie.

Perła Mełgiew

LKS Wierzchowiska

Mila Turka

Bramki Perły Mełgiew strzeże Przemysław Hajkowski, w LKS Wierchowiska występuje Cezary Grum, a zawodnikiem Mili Turka jest Łukasz Mrozik. W ostatniej kolejce los skojarzył ze sobą drużyny Przemka i Łukasza. Przekonywujące zwycięstwo 6 : 3 odniosła Perła i tym samym przypieczętowała pierwsze miejsce w lidze i awans do Klasy A. Gratulacje !!! Mila Turka ukończyła rozgrywki na 8 miejscu. Zarówno Przemek jak i Łukasz rozegrali przeciwko sobie całe spotkanie. LKS Wierzchowiska zakończył sezon wyjazdowym zwycięstwem 4 : 1 z Wirem Dorohucza, które dało drużynie z Wierzchowisk 4 miejsce w lidze. Cezary wyszedł w podstawowym składzie i został zmieniony w 75 minucie spotkania.

Wszystkim piłkarkom i piłkarzom gratuluję postawy na boiskach ligowych oraz osiągniętych wyników. Życzę owocnego wypoczynku, żeby w kolejnym sezonie grać i walczyć o jak najlepsze miejsca. Postaram się co jakiś czas informować na blogu o przebiegu rywalizacji w waszych rozgrywkach.

Piotr Nizioł