„Nie ma czasu załadować”

Musze się Wam wytłumaczyć z faktu, że tak długo niczego nie napisałem. Być może ktoś połączy to ze strajkiem szkolnym ale to nie jest tak. Nie brakuje mi tematów i chęci. Najzwyczajniej w świecie brakuje mi czasu. Pisałem jakiś czas temu o planach administratorów platformy, na której prowadzę bloga. 13 maja zbliża się wielkimi krokami i chcąc ocalić od zapomnienia swoje 6 lat pracy nad dokumentowaniem naszych szkolnych działań każdą wolną chwilę spędzam przed komputerem i kopiuję to co napisałem od września 2013 roku do dzisiaj. Nie mam czasu na spotkania z przyjaciółmi, nie byłem na żadnym koncercie w ramach tegorocznych Kozienalii… :( Jedynie znalazłem chwilę, żeby pojeździć na rowerze :D Do tej chwili udało mi się skopiować już w całości dwa pierwsze blogi, które dokumentują lata 2013 – 2015. Zajrzyjcie może tam jeszcze w celu skopiowania zdjęć, które Was interesują.

https://blogiceo.nq.pl/zs1lublin/   i  https://blogiceo.nq.pl/superstar/

Do skopiowania pozostała mi bieżąca edycja bloga https://blogiceo.nq.pl/superstar22/ , która z pewnością zabierze mi najwięcej czasu, gdyż w ostatnich latach starałem się każdy dzień kończyć nowym wpisem. Nie rozpisuję się zatem tylko wracam do roboty. Mam nadzieję, że przez weekend wyrobię się ze wszystkim.

Piotr Nizioł

Sezon tenisowy zakończony

W sali konferencyjnej hali „Globus” odbyło się podsumowanie zakończonego 52 sezonu Lubelskiej Ligi Tenisa Stołowego Amatorów. Jest to najstarsza tego typu forma rozgrywek w naszym kraju, która nieprzerwanie trwa od roku 1968. Od ćwierć wieku uczestniczy w niej drużyna „JEDYNKA”, która nie tylko nazwą nawiązuje do Zespołu Szkół nr 1. Przez 25 sezonów drużynę tworzyli uczniowie, nauczyciele, absolwenci oraz przyjaciele naszej szkoły. W bieżącym sezonie”JEDYNKA” rywalizowała w III lidze. Od początku należeliśmy do wąskiego grona faworytów i jednego z głównych kandydatów do awansu. O przebiegu rywalizacji i naszych wynikach informowałem średnio raz w miesiącu. Jak zapewne pamiętają stali czytelnicy bloga w ostatniej kolejce ligowej moja drużyna poniosła pierwszą porażkę w sezonie. W jej efekcie spadliśmy w klasyfikacji na drugie miejsce, które gwarantuje nam udział w kolejnym sezonie w rozgrywkach II ligi. Zanim przystąpimy do kolejnego sezonu krótko podsumuję ten zakończony.

W bieżącej edycji rozgrywek w drużynie „JEDYNKA” zagrało w sumie 5 osób. We wszystkich meczach wystąpiła „żelazna para”: Michał Rawski i Paweł Pielak. Ja z uwagi na wycieczkę szkolna oraz kontuzję musiałem w kilku meczach pauzować. W tych spotkaniach zastąpił mnie dwukrotnie nasz uczeń Krzysztof Ciołek oraz jeden raz nasza Wybitna Absolwentka Dominika Rawska. Oprócz sukcesu drużynowego jaki odnieśliśmy wspólnie w tym sezonie nasi dwaj zawodnicy zanotowali także ważne osiągnięcia indywidualne. Michał Rawski z 64 zwycięstwami i tylko dwiema porażkami okazał się najskuteczniejszym graczem III ligi :D a nasza para deblowa Michał Rawski Paweł Pielak okazała się natomiast najlepszą w stawce drużyn III ligi. W całym sezonie odnieśli oni 18 zwycięstw ponosząc w tym czasie tylko cztery porażki. Na wczorajsze uroczyste zakończenie rozgrywek zarząd Stowarzyszenia Tenisa Stołowego Amatorów w Lublinie przygotował mnóstwo trofeów dla najlepszych. Stół z tymi pucharami i statuetkami wyglądał okazale i uginał się pod ich ciężarem.

Trofea LLTSA

Z tej puli znaczna część przypadła naszej drużynie i jej zawodnikom i wyglądała tak.

_20190509_233012

W zakończonym sezonie zawodników związanych z naszą szkołą było więcej niż tylko w „JEDYNCE”. Inny z naszych uczniów Gabriel Gałęzowski był zawodnikiem KTS Optima II , która zakończyła rozgrywki na 17 miejscu w IV lidze. Ze zmiennym szczęściem grało się w tym sezonie naszym absolwentom. Patryk Saba, który reprezentował drużynę o dźwięcznej nazwie Zielone Grądy Żalin II zajął z nią 9 miejsce w IV lidze. Trzech kolejnych: Jarosław Bądos, Paweł Szewczyk i Patryk Kisielewicz występowało w „ŚWIDNICZANCE”. Ich drużyna niestety zakończyła sezon na ostatnim (12) miejscu w II lidze i w kolejnej edycji zajmie nasze miejsce w niższej klasie. Najwyżej z naszych absolwentów sklasyfikowany został Paweł Michalec, którego „ASKO” walczyło o podium I ligi. Ostatecznie drużyna „ASKO” zakończyła rozgrywki na IV miejscu. W rozgrywkach widoczni byli także rodzice naszych byłych uczniów. W IV lidze na 11 miejscu uplasowała się drużyna „AGRO – MAX”, w której występował przez cały sezon p. Marek Kiciak ojciec Bartosza. W II lidze w ekipie „ARGO” grał p. Paweł Grochola ojciec innego Bartosza :)  Jego drużyna została sklasyfikowana na 10 miejscu w II lidze i po przegranym meczu barażowym została zdegradowana do ligi niższej. W tej samej II lidze grał ojciec naszych dwóch absolwentek Anety i Eweliny Chodon p. Dariusz. Występował on w drużynie „Ludwiniak” Ludwin, która zajęła 4 miejsce w II lidze. Na najwyższym poziomie rozgrywkowym występowało dwóch ojców naszych absolwentów. W drużynie www.pod50.pl grał p. Roman Chawryło ojciec Konrada. Jego drużyna zajęła 9 miejsce. Na wysokim 5 miejscu zakończyła rozgrywki drużyna „Ściegienny” Chodel, w której grał p. Dariusz Smaga ojciec Szymona. Przyznacie, że to imponująca grupa miłośników tenisa stołowego. Wszyscy bardzo często spotykamy się w salach, w których toczą się rozgrywki i wspominamy wspólne czasy lekcji, wyjazdów na zawody czy odbyte wywiadówki :D Być może w jubileuszowym roku naszej szkoły uda mi się zorganizować integracyjny turniej tenisowy dla uczniów, absolwentów, rodziców i nauczycieli. Pracuję nad tym.

Piotr Nizioł

NIE ŻAŁUJ GROSZA !!!

Skoro blog ma być archiwizowany i 13 maja nie będzie po nim śladu, to zanim zniknie niech się jeszcze na coś przyda. Przez prawie 6 lat informowałem o Waszych sukcesach na przeróżnych sportowych arenach szkolnych, amatorskich oraz tych profesjonalnych. Do dnia dzisiejszego w trzech edycjach licznik bloga zanotował ponad 480 000 wejść. Niektórzy z Was zaglądają tutaj regularnie inni okazjonalnie. Zakładam jednak, że jest ponad pół tysiąca stałych czytelników. Mam do Was wielką prośbę i liczę na to, że nie odmówicie swojego wsparcia i pomocy. W ostatnim czasie dowiedziałem się o chorobach moich Przyjaciół: Jerzego Senejki z mojego rodzinnego Tomaszowa Lubelskiego oraz Asi Sęk, naszej Wybitnej Absolwentki i obecnie nauczycielki. Obydwoje to ludzie młodzi, pełni energii i marzeń na przyszłość. Choroby na które zapadli wymagają jednak niemałych nakładów finansowych, które przekraczają możliwości nauczycielskiego portfela. Zarówno Jurek jak i Asia zwrócili się z prośbą o wsparcie do ludzi dobrej woli poprzez portal www.zrzutka.pl Na swoim koncie na facebooku udostępniłem te zrzutki. Nie wszyscy jednak jesteście wśród moich znajomych i być może nie macie wiedzy na temat możliwości pomocy Asi i Jurkowi. Nieraz w różnych akcjach charytatywnych, które także relacjonowałem na blogu, pokazywaliście swoje wielkie serce. Zbieraliście żywność, materiały szkolne i środki czystości. Honorowo oddawaliście krew. Zawsze można było na Was liczyć. Myślę, że i tym razem staniecie na wysokości zadania. Zwracam się zatem do Was o wsparcie finansowe na miarę swoich możliwości dla Asi i Jurka. Pamiętajcie, że każdy grosz się liczy. Poniżej zamieszczam screeny ze zrzutki na rzecz Asi Sęk i Jurka Senejko oraz niezbędne linki. Jeżeli sami nie możecie, to poroście swoich rodziców lub udostępnijcie na swoich kontach na facebooku. Każda forma wsparcia, która pozwoli na szybkie zebranie deklarowanych kwot jest na wagę złota. Do roboty Podwale !!!

Asia Sęk.png 1

https://zrzutka.pl/9gycpa

Jurek Senejko.png 1

https://zrzutka.pl/6pxeac

Piotr Nizioł

Sukcesy nie tylko na boisku…

Podczas ogólnopolskiego strajku szkolnego zawieszone były rozgrywki zarówno te nasze wewnętrzne jak i międzyszkolne. Odbywały się natomiast inne imprezy sportowe, w których istotny udział odgrywali nasi uczniowie, absolwenci i nauczyciele. Na szczególną uwagę zasługują nasi rugbiści związani z klubem KS Budowlani Lublin.

Budowlani - logo na piłce

W minioną niedzielę na klubowym boisku przy ul. Krasińskiego juniorzy Budowlanych podejmowali w ramach eliminacji do Mistrzostw Polski Juniorów swoich imienników z Łodzi. Mecz zakończył się imponującym zwycięstwem Lublinian 54 : 5. W składzie lubelskiej drużyny nie mogło oczywiście zabraknąć naszych uczniów Gabriela Brożka z (II AL) i Pawła Siedleckiego z (II ET). Obydwaj należeli do wyróżniających się zawodników na boisku. Wiem to z rozmów, które odbyłem po meczu z ich trenerem p. Jackiem Zalejarzem oraz z sędzią głównym tego spotkania, naszym dobrym znajomym, p. Piotrem Choduniem :) :D :P  Poniżej zamieszczam kilka zdjęć z tego spotkania, których autorką jest mama Gabrysia p. Małgorzata.

Wrzut Gabrysia.jpg 1

Gabryś wprowadza piłkę do gry, sędzia patrzy czy prawidłowo ;)

Sędzia zawsze blisko akcji.jpg a

Sędzia zawsze był blisko akcji :)

Sędzia zawsze na miejscu 2.jpg a

Uważny sędzia zawsze z bliska ocenia sytuację :D

Sędzia jak motylek.jpg 1

Pan Choduń z lekkością motylka podążał za każdą akcją :)

Przyłożenie Pawła 2.jpg a

Przy tym przyłożeniu Pawła sędzia także był na miejscu tylko zanim p. Małgorzata nacisnęła migawkę aparatu, to zdążył się oddalić :D :) :P

Oprócz juniorów Budowlanych Lublin swój mecz ligowy rozgrywali także seniorzy tego klubu, w których szeregach byli nasi absolwenci: Oskar Rudziński, Rafał Szrejber, Piotr Skałecki i Bartłomiej Grabowski. Mecz z Arką Gdynia zakończył się zwycięstwem Lublinian 73 : 7 !!!

Nawiązując do tytułu dzisiejszego wpisu chcę poinformować, że osiągnięcia naszych uczniów trenujących w KS Budowlani Lublin zostały zauważone przez władze województwa. Urząd Marszałkowski Województwa Lubelskiego przyznał stypendia 251 wyróżniającym się i perspektywicznym sportowcom. Wśród nich znaleźli się Gabriel Brożek i Paweł Siedlecki. O szczegółach gali podczas której wręczano te wyróżnienia możecie przeczytać klikając w linki:

https://kurierlubelski.pl/wojewodztwo-lubelskie-przyznalo-stypendia-dla-mlodych-sportowcow-zobacz-zdjecia/ar/c2-14076763  lub

https://www.dziennikwschodni.pl/sport/to-najlepsi-sportowcy-lubelszczyzny-oni-dostali-stypendia-sportowe-od-marszalka-zdjecia-lista-nagrodzonych,n,1000241607.html

Gabryś osobiście odebrał przyznane wyróżnienie. Rozpoznałem go na wielu zdjęciach. Pawła chyba nie było, bo ani ja ani p. Choduń nie dostrzegliśmy go na żadnym z nich. Obydwu chłopakom gratuluję otrzymanych wyróżnień, które są efektem ich ciężkiej pracy oraz osiąganych sukcesów. Życzę im kolejnych, jeszcze większych !!!

Gabryś.jpg 1

Foto: Maciej Kaczanowski „Dziennik Wschodni”

Gabryś 4.jpg 1

Foto: Maciej Kaczanowski „Dziennik Wschodni”

Piotr Nizioł

Wracam na krótko

Po 24 dniach przerwy spowodowanej strajkiem szkolnym wracam do codziennych wpisów. Wracam ale nie na długo. W połowie miesiąca otrzymałem z Centrum Edukacji Obywatelskiej, która jest administratorem platformy blogów, maila z informacją o usuwaniu blogów. Przed rokiem po podobnej korespondencji udało mi się uzyskać zapewnienie, że póki co blogi zostaną i można będzie dalej je prowadzić. Obecna wiadomość nie pozostawia żadnych złudzeń. Zgodnie z jej treścią blogi zostaną poddane archiwizacji (cokolwiek to znaczy) i bezpowrotnie znikną zamieszczone na nich wpisy, zdjęcia i informacje.

Likwidacja blogów

Trochę to przykre, bo to prawie 6 lat mojej pracy, którą dokumentowałem nasze szkolne życie sportowe. Od pierwszego wpisu, który miał miejsce 23 października 2013 roku do dnia dzisiejszego trzy edycje bloga zanotowały ponad 478 000 odwiedzin. Aktualna wersja ma na liczniku już ponad 263 000 wejść. Do 13 maja już wiele ich nie przybędzie ale będę starał się w tym czasie zamieścić to co wydarzyło się podczas strajku i wydarzy się w sporcie w najbliższym czasie z udziałem naszych uczniów, absolwentów i nauczycieli. Jeżeli chcecie zachować jakieś wpisy lub skopiować zdjęcia, to zgodnie z treścią maila sugeruję odszukać je i skopiować na swój komputer. Ja też jestem już w trakcie kopiowania, bo to istna kopalnia wiedzy o naszej szkole.

Piotr Nizioł

Na „Arenie” od rana do wieczora

Korzystając z późnego rozpoczęcia zajęć w szkole oraz pięknej pogody lwią część dnia spędziłem dzisiaj na boiskach bocznych „Areny Lublin” oraz na stadionie głównym. Okazją do tego były finały Licealiady z udziałem męskiej drużyny z naszej szkoły oraz wieczorny mecz towarzyski kobiecych reprezentacji Polski i Włoch z udziałem dwóch naszych absolwentek: Katarzyny Kiedrzynek i Dżesiki Jaszek :) :D :)

Zacznę od przedpołudniowego turnieju finałowego Licealiady. Nasza szkolna drużyna prowadzona przez p. Roberta Podleckiego w półfinałowym meczu zmierzyła się z reprezentacją Akademickiego Liceum Mistrzostwa Sportowego. Nie byliśmy faworytami tego spotkania i jego przebieg to potwierdził. Już w pierwszej akcji meczu piłkarze ALMS-u korzystając ze sprzyjającego wiatru zaskoczyli naszego bramkarza silnym strzałem z dystansu. Po paru minutach było już 2 : 0 a reprezentacja ALMS-u, która składa się z piłkarzy Górnika Łęczna i Motoru Lublin, wcale nie zamierzała zwalniać tempa :(

1 2 3

Nasze kontrataki kończyły się na rosłych obrońcach rywali a nieliczne strzały mijały światło bramki. Po zmianie połów obraz gry się nie zmienił. Nadal przeważali piłkarze z ul. Mełgiewskiej. Nam było tylko o tyle łatwiej, że silny wiatr stał się naszym sprzymierzeńcem. Pod koniec meczu wykorzystał to Kacper Kopyciński, który precyzyjnym strzałem z rzutu wolnego pokonał bramkarza rywali.

78

Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 1 : 6 na korzyść ALMS-u.

9

Oczekując na mecz o III miejsce wspólnie z p. Robertem Podleckim spotkaliśmy się z wyjątkową osobą lubelskiego sportu p. Janem Puchalą, który odkrył i wychował wiele pokoleń wybitnych lubelskich sportowców. Jednym z jego odkryć jest nasza absolwentka Kasia Kiedrzynek, o której będzie w dalszej części dzisiejszego wpisu. Ponadto p. Jan jako wykładowca w Studium Nauczycielskim Wychowania Fizycznego przygotowywał do zawodu przyszłych nauczycieli. Ja, p. Piotr Choduń i p. Robert Rachwał mieliśmy przyjemność być jego studentami.

10 11 12

Po półgodzinnej przerwie rozpoczął się mecz o trzecie miejsce z piłkarzami V LO.

13 14

To było bardzo dziwne spotkanie. Nasza drużyna wcale nie była słabsza a mimo to uległa rywalom 1 : 4 i zajęła IV miejsce w Lublinie. Nasi piłkarze stwarzali sobie sytuacje i często zagrażali bramce przeciwników ale piłka albo trafiała w słupek lub w poprzeczkę, albo z linii bramkowej nawet głową wybijali ją obrońcy rywali. Natomiast to co leciało z drugiej strony wpadało niestety do naszej :(

15 16 17 18 19 20

Po turnieju szybko przemieściłem się na Podwale, odbyłem swoje zajęcia i czym prędzej wróciłem do domu. Zjadłem obiad, przebrałem się, założyłem czapeczkę i szalik bo przecież dzisiaj „Arena Lublin” gościła kobiece reprezentacje Polski i Włoch. Bilet na to wydarzenie miałem już kupiony i woziłem go w samochodzie, żeby nie zapomnieć :)

Bilet Polska vs Włochy.png 1

O 18,00 byłem już na miejscu i oczekiwałem na rozpoczęcie spotkania. W wyjściowym składzie znalazła się nasza wspaniała absolwentka Kasia Kiedrzynek, która oczywiście pełniła funkcję kapitana naszej narodowej reprezentacji.

1 2

Druga z naszych absolwentek Dżesika Jaszek rozpoczęła to spotkanie na ławce rezerwowych i pojawiła się na boisku pod koniec spotkania. Oprócz mnie na trybunach było więcej osób z naszej szkoły. Na trybunie dla VIP-ów moje wprawne oko wypatrzyło całą Rodzinę Podleckich, p. Małgorzatę Sobczuk oraz p. Piotra Chodunia. Gdzieś tam w jednej z lóż :-o zasiadała także p. Małgorzata Biernacka.

6 7

Mecz toczył się w żywym tempie z lekką przewagą Włoszek. Polki jednak mądrze i skutecznie się broniły wyprowadzając od czasu do czasu groźne kontrataki. Włoszki swoją nieznaczną przewagę wykorzystały w 26 minucie skutecznie egzekwując rzut wolny. Niestety zasłonięta przez rywalki Kasia spóźniła się z interwencją i mogła tylko odprowadzić wzrokiem lecącą do bramki i ocierającą się jeszcze o słupek piłkę.

4

Nie minęły jednak 3 minuty i Polki mogły cieszyć się z wyrównania za sprawą Ewy Pajor, która także po rzucie wolnym w zamieszaniu podbramkowym uderzyła piłkę z półwoleja na tyle mocno, że przełamała rękawice bramkarki reprezentacji Włoch :)

5

Wraz z zakończeniem I połowy niestety musiałem szybko ewakuować się ze stadionu.

8

Od przyjaciela otrzymałem bilet na koncert zespołu Teksasy z Wojtkiem Cugowskim, który o 19,00 rozpoczynał się w Studio im. Budki Suflera w Radio Lublin. Jeszcze tylko zmiana garderoby :P na parkingu przed siedzibą radia i już byłem na sali :D

1 2

Ze stadionem byłem w stałym kontakcie i wiem, że mecz zakończył się remisem 1 : 1. Czyli niczego nie straciłem za wyjątkiem sesji zdjęciowej z naszymi absolwentkami, które po zakończeniu spotkania przyszły na trybuny do swoich nauczycieli :D :D :D

20190406_010354

Kasia i Dżesika zasłużyły na wielkie brawa za postawę na boisku oraz za miły gest !!!

Piotr Nizioł

W szachach bez rewelacji

Równolegle z piłkarskimi toczyły się dzisiaj rozgrywki indywidualne w szachach.

1

Pan Jarosław Mucha, który opiekuje się naszymi miłośnikami tej królewskiej gry na turniej zabrał sześciu chłopaków. Chętnych dziewcząt tym razem nie było. Pewnie wszystkie potrafiące grać reprezentowały nas w piłce nożnej :D Najlepiej z naszych zaprezentował się Adrian Dubaj, który został sklasyfikowany na 9 miejscu. W turnieju startowało 44 uczestników z 11 lubelskich szkół.

4 Dubaj

Adrian Dubaj

Pozostali nasi reprezentanci zostali sklasyfikowani na następujących miejscach:

6 Trzebiński

24. Jakub Trzebiński

3 Szajewski

26. Maciej Szajewski

2 Pleszkun

28. Michał Pleszkun

7 Cyranowski

32. Grzegorz Cyranowski

5 Targoński

37. Paweł Targoński

Na szachistów pokroju Emilii Gospodarek czy Bartłomieja Barana, którzy w poprzednich latach wracali z Licealiady z medalami musimy chyba jeszcze troszeczkę poczekać. Mam taką prywatną podpowiedź dla p. Jarosława Muchy. Mniej partyjek z p. Albertem Czerniakiem a więcej ze swoimi zawodnikami. To będzie z większą korzyścią dla wszystkich. No może tylko z wyjątkiem p. Alberta ;)

Piotr Nizioł

Raz na wozie, raz pod wozem

„To nie tak miało być” śpiewała kiedyś Budka Suflera. Chyba nie tylko ja miałem nadzieję, że dzisiejsza Licealiada w piłce nożnej na otwartych boiskach zakończy się awansem do finałów zarówno naszych dziewcząt jak i chłopców. Wierzył w to do końca p. Robert Podlecki i prowadzone przez niego drużyny. Rzeczywistość okazała się jedynie w połowie tak łaskawa i podczas jutrzejszych finałów zagra tylko nasza męska drużyna, choć do końca drżeliśmy o to czy „Biskupiak” nie wyrzuci nas z turnieju.

Jako pierwsi do rozgrywek przystąpili nasi panowie. Poczynania naszej reprezentacji z trybun boisk bocznych „Areny Lublin” śledziła silna grupa najwierniejszych kibiców z Podwala :)

2aa Kibice

Za przeciwników mieliśmy w grupie reprezentacje XIV i XXI LO. Pierwszym rywalem naszych chłopaków byli zawodnicy z XIV LO. Po krótkim rozpoznaniu i bardziej zachowawczej grze podopieczni p. Roberta Podleckiego ruszyli do śmielszych ataków. Poskutkowało to rozwiązaniem się worka z bramkami. Ostatecznie mecz zakończył się naszym wysokim zwycięstwem 6 : 0. Momentami nasi reprezentanci na tyle zdominowali swoich rywali, że trener dał pograć wszystkim swoim zawodnikom. Łupem bramkowym podzielili się: Jakub Bancerz – 2, Bartłomiej Banasiak – 2, Kacper Kopyciński i Maciej Góralski. Oto kilka zdjęć z tego spotkania.

3  5 6 8 9 10 11

Po krótkiej przerwie na regenerację sił czekała na nas reprezentacja „Biskupiaka”. Początek w tym meczu mieliśmy jak marzenie. Po jednej z pierwszych akcji wyszliśmy na prowadzenie. Najwyraźniej szybko zdobyta bramka uśpiła naszych chłopaków, bo bezpośrednio po wznowieniu od środka rywale przeprowadzili składną akcję zakończoną zdobyciem wyrównującego gola. Po tym fakcie przez dłuższy czas trwała bardzo wyrównana gra. Z czasem znowu osiągnęliśmy przewagę, która zaprocentowała zdobyciem trzech kolejnych goli. Kiedy wydawało się, że i drugi mecz wygramy bez problemu coś się zacięło w dobrze do tej pory funkcjonującej „maszynce”. Po kilku stratach piłki i błędach w obronie rywale doprowadzili do wyrównania :( Wynik końcowy spotkania z XXI LO to remis 4 : 4. Bramki dla naszych zdobyli: Maciej Góralski – 2, Maciej Sądej i Bartłomiej Banasiak. Z uwagi na to, że był to ostatni mecz naszych, to bez czekania na rozstrzygnięcie w meczu pomiędzy XIV i XXI LO sędzia zarządził serię rzutów karnych. Nie wiem czy nasi trenowali ten stały fragment gry, ale niestety nie popisali się i ulegli rywalom 0 :2 :( W ostatnim meczu naszej grupy zmierzyli się ze sobą nasi wcześniejsi rywale. Dla „Biskupiaka” cel był prosty, wygrać różnicą 6 bramek. Jego realizację zaczęli bardzo szybko. Już po kilku minutach piłkarze ze wzgórza Czwartek wygrywali 3 : 0. Jeszcze w I połowie XIV LO zdobyło bramkę co tchnęło w naszych chłopaków, ich trenera oraz kibiców odrobinę optymizmu. Zaczęliśmy im kibicować. Po przerwie „Biskupiak” znowu się rozstrzelał chociaż bramkarz XIV LO dokonywał cudów w bramce. Przy stanie 6 : 1 do szczęścia brakowało „Biskupiakowi” tylko jednej bramki. Okazji im nie brakowało ale to zawodnicy XIV LO trafili po raz drugi czym bardzo nas uszczęśliwili :) :D :P Coś tam słyszałem o jakimś zadośćuczynieniu no ale jutro finały :) Oto kilka zdjęć z drugiego meczu naszych piłkarzy z „Biskupiakiem”.

  14 15 16  18 19 20 21 22 23 24 25 27 28 29

Bezpośrednio po męskich rozgrywkach do rywalizacji przystąpiły panie. Dziewczęta za grupowe przeciwniczki miały drużyny II, III i V LO. W takiej też kolejności rozgrywały one swoje mecze. W pierwszym spotkaniu nasze dziewczęta nie bez trudu pokonały zawodniczki I LO 5 : 2. Bramki zdobyły: Wiktoria Dymowska – 2, Małgosia Klimek – 2 i Weronika Bogusz. W drugim spotkaniu naszym przeciwnikiem były dziewczęta z III LO. Optycznie mieliśmy przewagę ale nie potrafiły nasze zawodniczki tego wykorzystać. Rywalki mądrze się broniły i groźnie kontrowały. Przed przerwą fantastycznym uderzeniem z rzutu wolnego wykonywanego spoza linii środkowej prowadzenie dla naszej drużyny zdobyła Wiktoria Dymowska. Po przerwie piłkarki z III LO w jednej z akcji podbramkowych wyrównały i takim rezultatem zakończyło się to spotkanie. W ostatnim meczu graliśmy przeciwko V LO. Nasze zawodniczki pałały chęcią rewanżu za przegrany w rzutach karnych mecz o III miejsce podczas Licealiady w halowej piłce nożnej. Na chęciach się jednak skończyło. Rywalki tym razem nie potrzebowały serii rzutów karnych do zwycięstwa tylko osiągnęły je w regulaminowym czasie gry pokonując nasze dziewczyny 3 : 1 :( Na Podwalu pracuję już ponad 20 lat i nie przypominam sobie takiego roku, żeby nasze dziewczęta kończyły sezon bez medalu :( W końcu to nastąpiło. Mam nadzieję, że po wakacjach dziewczyny wrócą silniejsze i bogatsze o doświadczenie zdobyte w tym roku szkolnym. Szkoda tylko, że naukę kończy spora grupa najbardziej doświadczonych z nich z Wiktorią na czele :(

A C D E F G H I J K L M N O P R S

Składy naszych drużyn:

2 Dziewczyny

Weronika Bogusz, Ewelina Ciechańska, Wiktoria Dymowska, Małgorzata Klimek. Emilia Kozak, Paulina Krzysztoń, Eliza Lalak, Karolina Łukaszewska, Daria Miziołek i Weronika Olszak.

1 Chłopaki

Bartłomiej Banasiak, Jakub Bancerz, Maciej Góralski, Wojciech Górniak, Kacper Kopyciński, Kacper Kucaba, Jakub Kwietniewski, Paweł Małek, Marcin Perdun, Dominik Pioś, Maciej Sądej i Hubert Tażbirek.

Piotr Nizioł

Bolesna porażka na koniec sezonu :( z happy endem :)

logo LLTSA

Dzisiejszym meczem z UKS Ruch Lublin moja „JEDYNKA” zakończyła sezon 2018/19 w Lubelskiej Lidze Tenisa Stołowego Amatarów. Po 21 meczach bez porażki przyszedł ten 22 :) , w którym niestety ponieśliśmy porażkę 4 : 6 :( Ta przegrana kosztowała moją drużynę utratę pierwszego miejsca w III lidze na zakończenie sezonu, który był w tym roku bardzo wyrównany jeżeli chodzi o czołówkę. W dzisiejszym meczu punkty wywalczyli tylko moi koledzy z drużyny: Michał Rawski – 3 i Paweł Pielak – 1. Ja zakończyłem spotkanie bez zwycięstwa. Do zakończenia rozgrywek i poznania ostatecznego kształtu tabeli pozostał jeszcze mecz walczącej tak jak my o awans drużyny Czarnych Koni. Za przeciwników Czarne Konie będą miały ostatni w tabeli Park Farb i inny wynik niż ich wysokie zwycięstwo jest nierealny. Chyba, że ktoś zamknie Czarne Konie w szatni i nie wypuści do ogłoszenia walkowera :) Przy tym planowanym zwycięstwie trzy czołowe drużyny będą miały identyczną liczbę punktów. Regulamin rozgrywek przewiduje w takiej sytuacji ustalenie końcowej kolejności w oparciu o tak zwaną „małą tabelkę” pomiędzy trzema zainteresowanymi drużynami. W tej rywalizacji rozegrane zostały już wszystkie spotkania.  „Jedynka” pokonała „Czarne Konie” i raz z nimi zremisowała. Z UKS-em zremisowaliśmy i w rewanżu ponieśliśmy porażkę. W sumie uzyskaliśmy 4 punkty. „Czarne Konie” do jednego punktu wywalczonego z  nami dodały sobie 3 za zwycięstwo i remis z UKS-em. Ich dorobek to także 4 punkty. UKS „zarobił” 3 punkty na Jedynce i 1 na „Koniach” czyli także 4 !!! Przy równej liczbie punktów o kolejności decyduje bilans setów i tutaj jest ten tytułowy happy end :) Najlepszy bilans mają „Czarne Konie” - 77 wygranych i 72 przegrane sety. Ich bilans wynosi zatem + 5. „JEDYNKA” ma 71 wygranych i 68 przegranych setów czyli bilans +3. Najsłabszy wynik uzyskał młody zespół UKS Ruch, który zanotował 71 wygranych i 79 przegranych setów. Bilans UKS-u to – 8. Kolejność zatem będzie taka:

1. Czarne Konie

2. JEDYNKA

3. UKS Ruch

Dlaczego piszę o happy endzie? Dlatego, że dwie pierwsze drużyny uzyskują automatyczny awans do II ligi a trzecią czeka mecz barażowy z trzecią od końca drużyną  II ligi. Zatem w kolejnym sezonie LLTSA zagramy w II lidze !!! Podsumowanie rozgrywek z uwzględnieniem wszystkich związanych z naszą szkołą drużyn zamieszczę po dokończeniu rywalizacji we wszystkich czterech ligach.

Piotr Nizioł