„Walka o życie”…

Posted by :) in Bez kategorii | Leave a comment

W piątek 31.10.2014r do naszej szkoły przyjechała grupa teatralna  z  Krakowa. Jest ona szk0001u nas częstym gościem (odwiedza nas co roku), a jej przestawienia przygotowywane są specjalnie dla młodzieży i trzeba przyznać – bardzo pouczające. Te krótkie spektakle nie są o księżniczkach, czy o miłości, ale o rzeczach, z którymi nastolatki spotykają się na co dzień .W zeszłym roku przedstawienie dotyczyło uzależnienia od gier, komputera, Internetu. Tym razem odbył się spektakl profilaktyczny dotyczący alkoholizmu.  Tak jak na wstępie uprzedził nas jeden z aktorów, spektakl był dość nietypowy, a nawet zagadkowy. Dlaczego nietypowy? Ponieważ fabułę każdy mógł interpretować tak jak chciał, przedstawienie pozostawiało dużo niedopowiedzeń, które sami mogliśmy sobie wyobrazić.

Spektakl pt. „Walka o życie” opowiadszk0002ał o młodym człowieku, który budzi się w nieokreślonym miejscu. Zarówno my, jak i główny bohater nie wiemy gdzie on się znajduje. Chłopak jest zdezorientowany, nie pamięta co się stało, nie wie gdzie jest i chce jak najszybciej wrócić do domu. Nagle słyszy głos, który chce mu pomóc i próbuje odpowiedzieć na jego wszystkie pytania. Z czasem  dowiadujemy się wielu rzeczy o chłopcu. Bohater, o którym mowa miał problem z alkoholem, pierwszy raz napił się gdy był w 5 klasie. Chłopak oczywiście uważał, że to nic takiego, bo przecież pił każdy, a on nie chciał być gorszy. Wiele razy wracał do domu pijany, jego mała siostrzyczka chowała się przed nim, a matka płakała. Ale nie przejmował się tym, był egoistą, myślał tylko o sobie. Głos powiedział mu również, że wczoraj w noc sylwestrową był na imprezie, na której się upił i … uderzył swoją dziewczynę raz, drugi, trzeci i gdyby nie koledzy mógłby ją zabić.

Chłopak krzyczy, że to nie prawda, że nigdy by jej nie skrzywdził, wypiera się, ale chyba w głębi serca wie co się z nim działo i czuje, że po alkoholu nie jest sobą i to co słyszy mogło się zdarzyć.

Dziewczyna wybiegła z imprezy, on pobiegł za nią, w pewnym momencie przewrócił się i już się nie podniósł. Był grudzień, zima -32 0C.

Ja w tym momencie zamarłam. Teraz wszystko stało się jasne, ten chłopaszk0003k już nie żył, był martwy albo walczył  w szpitalu o życie, a jego dusza zatrzymała się gdzieś pomiędzy niebem a ziemią. Przez nałóg stoczył się na dno, aż w końcu alkohol go zabił. Wszystko zależy od Boga, czy da mu jeszcze jedną szansę, czy nie. Chłopak bardzo pragnie tej szansy i obiecuje, że wykorzysta ją w stu procentach. Ale czy ją dostanie? To zależy od nas. Zostaliśmy poproszeni abyśmy się zastanowili i napisali w domu czy ten chłopak na to zasługuje, czy nie i dlaczego. Można by powiedzieć, ze jego los jest w naszych rękach.

Przedstawienie miało nas przestrzec przed nałogiem, alkoholem, który może być zabójczy dla tak młodych, nadal rozwijających się organizmów, jak nasze. Miało skłonić do refleksji i dać nam do myślenia… i trzeba przyznać, że cele te zostały osiągnięte.

Ania i Julia :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

CommentLuv badge