Andrzej Kopeć – fragmenty wywiadu.

Fragmenty wywiadu z panem Andrzejem Kopciem:

z1 z2(…) „Mieszkanie znajdowało się na VIII piętrze… No i Gienek Szumiejko, jak posłyszał dobijanie się do drzwi, oczywiście nie otworzył, ale jak zobaczył, że już drzwi są wywarzane, to uciekł przez okno po piorunochronie. Miał przeszkolenie skoczka spadochronowego, więc mu to jakoś nieźle poszło. I nie miał butów, bo nie zdążył już włożyć butów. Miał przy sobie klucz do mieszkania Milewskiego.” (…)
(…) „Ale zrobili mi rewizję nie tylko w mieszkaniu, ale, ponieważ mam nad jeziorem Raduńskim chatę, włamali się do tej chaty. Jak przyjechałem w końcu maja do  chaty, zobaczyłem zniszczone drzwi, zabite tylko deskami. Więc pojechałem do Chmielna złożyć zawiadomienie o włamaniu na posterunku milicji. No a dzielnicowy mówi:
- Proszę pana, ja tam byłem – przyjechał  cały oddział komandosów w kamizelkach kuloodpornych. Wzięli mnie z sobą jako świadka. Ponoć miał się ukrywać bandyta z Solidarności z bronią, no i do tych pana drzwi strzelali, mocne były. Dopiero przy trzecim pocisku drzwi puściły – no, ale oczywiście nic nie znaleźli.
Ja mówię do dzielnicowego:
- Proszę pana, mógł pan wpaść na to, że u najbliższego gospodarza były klucze od domku.
- Proszę pana, ja się bałem,  ja nic nie miałem do gadania, ja się sam bałem.” (…)
(…) „W porozumieniu z Wałęsą urządziliśmy jego porwanie. Trzeba było go tak porwać, żeby wyszedł spod kontroli SB-ków. No i tak się złożyło, że Wałęsa przyjeżdża  z pracy, parkuje przed swoim domem na Zaspie, a na tym samym parkingu już był zaparkowany samochód Stefana Gomowskiego. Innych miejsc parkingowych w pobliżu nie było, więc SB-cy musieli zaparkować kilkadziesiąt metrów dalej. Wtedy Wałęsa niepostrzeżenie przeszedł do fiata Stefana Gomowskiego, położył się na tylnym siedzeniu i odjechali.” (…)
(…) „Przygotowując to spotkanie woziłem też innych uczestników w to miejsce, między innymi miałem zabrać z Sopotu Jacka Merkla i Lecha Kaczyńskiego, którzy w górnym Sopocie  w jakimś domku nocowali. Przychodzę do tego domku pod wskazany adres. Pukam. Podaję hasło. Otwiera dziewczyna, z którą byliśmy kiedyś na spływie kajakowym. Wszystko się obracało mniej więcej w tym samym gronie. Wchodzę do pokoju, gdzie spał Merkel z Kaczyńskim i witam się z Merklem, bo najpierw, bo jego znałem, z Kaczyńskim przedtem się nie widziałem i Kaczyński nie chce ze mną rozmawiać.
-Proszę pana, to pomyłka jakaś. O co chodzi, ja pana nie znam.
Jacek mówi
-Lechu, spokojnie, to swój człowiek.
Ten znowu zaczyna jakieś swoje obiekcje. No, w końcu dał się przekonać. I mówi
-Pierwszy raz mi się zdarza, żebym w tej robocie spotkał kogoś, kogo przynajmniej od dziesięciu lat nie znam.” (…)
(…) „Oczywiście, że się bałem, bo od początku się obawiałem tego, bo nie było tego wiadomo. We wrześniu 80 roku możliwy był taki scenariusz, że tych, którzy się zgłosili, którzy coś zaczynali organizować, to zwiną i gdzieś wywiozą. Także jakieś ryzyko było. W stanie wojennym też było ryzyko. No, ale ja, jak miałem podjąć jakąś decyzję, co mam robić, to zawsze sobie myślałem, czy mój ojciec by mnie za to pochwalił, czy nie – a postępowałem tak, żeby postępować zgodnie z tym, jak mnie ojciec wychował.” (…)

z3

Piotr Krysiuk – fragmenty wywiadu.

nota_biograficzna ksiazkaFragmenty wywiadu:

(…) „Po zakończeniu wojny, w maju 1945 roku i rozwiązaniu Armii Krajowej, dziadek wstąpił do organizacji „Wolność i Niepodległość” (Organizacja ta zajmowała się zwalczaniem komunistycznej władzy ludowej na obszarach Polski wyzwolonych od Niemców). W czerwcu dla dziadka i innych zaczęła się kolejna wojna…Wojna ludzi tej samej narodowości….wojna Polaków z Polakami…wojna bardziej brutalna… Rozpoczęły się obławy NKWD i UB na byłych partyzantów AK i innych, którzy działali cały czas w podziemiu i zwalczali tzw. władzę ludową.”

(…) „18 czerwca 1946 roku, w Augustowie, dziadek został aresztowany przez Urząd Bezpieczeństwa Publicznego. Oprawcy wymusili na nim podpisanie zeznań i w październiku 1946 roku, wyrokiem sądu w Białymstoku, dziadek został skazany na 8 lat więzienia. Miesiąc później został przewieziony bydlęcym wagonem do więzienia we Wronkach.”

(…) „Transport do Wronek nie różnił się niczym od metod niemieckiego gestapo…Dziadek wspomina, że osoby starsze i mniej sprawne, wrzucane były na skrzynię ładunkową tak jak drewno – za ręce i nogi, metodą rozhuśtania.(…) Najbardziej dokuczał więźniom głód, stres, pluskwy i rewizje…zimą było zimno tak, że woda zamarzała w dzbankach, natomiast latem nie było czym oddychać….Dziadek najbardziej tęsknił za chlebem, którego mógłby się najeść do syta…(…) Wiele osób w więzieniu chorowało na gruźlicę i jak wspomina dziadek, takich chorych więźniów specjalnie przenoszono do różnych cel, by zarażali współwięźniów.”

(…)”Po odzyskaniu przez Polskę całkowitej niepodległości, w 1991 roku, dziadek został przyjęty do Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej i został odznaczony „Odznaką Pamiątkową Akcji Burza”. W roku 1994, odbyła się w Białymstoku rozprawa o unieważnienie wyroku wydanego za rządów Bieruta. Dziadek został zrehabilitowany, otrzymał odszkodowanie i został awansowany do stopnia sierżanta Wojska Polskiego, a następnie w 2001 roku do stopnia podporucznika. Został też odznaczony Krzyżem Armii Krajowej i Krzyżem Partyzanckim. Doceniono też działania dziadka na rzecz ojczyzny i odznaczono do Srebrnym Krzyżem Zasługi, Brązowym Medalem za Zasługi dla Obronności Kraju, Medalem 40-lecia Polski Ludowej i za pracę zawodową Złotą Odznaką Związku Nauczycielstwa Polskiego.”

projekt- skany 028 projekt- skany 026

Władysław Dybowski – fragmenty wywiadu.

projekt- skany 002Władysław Dybowski urodził się dnia 18.05.1926 roku. Mieszkał w małej miejscowości w Lubocinie wraz z rodzicami i dwanaściorgiem rodzeństwa. Gdy miał 16 lat, w roku 1942 został zabrany przez wojska niemieckie do obozu koncentracyjnego w Potulicach. W obozie przebywał od 1942 do 1945 roku. Po powrocie do domu ( po ponad 3 latach niewoli ), źle wspominał pobyt w obozie i wolał o tym nie rozmawiać.

Obecnie ma 88 lat i z jego rodzeństwa została jedynie siostra Marysia, która nadal mieszka w ich rodzinnym domu w Lubocinie.

Fragmenty wywiadu z p. Józefem Dybowskim (synem p. Władysława Dybowskiego):

(…) „Niemcy wkroczyli na tamte tereny i wtedy na, na tej ludności wymuszali podpisanie volkslisty, żeby o współpracę. Rodzina ojca nie podpisała tej listy, więc Niemcy dali im piętnaście minut na zabranie najpotrzebniejszych rzeczy i musieli pieszo iść, mówił do Pucka. Tam czekał transport, wywieźli ich do Bydgoszczy do obozu, a z tego obozu byli kierowani do prac, do niemieckich właścicieli ziemskich. No i mówił , że było ciężko, głodowali tam, ciężka praca była, dostawali sto pięćdziesiąt gram chleba na cały dzień. A tak to jedzenie musieli po cichu gdzieś kraść , jak była karma, przykładowo ziemniaki gotowali w parownikach to kradli te ziemniaki, żeby przeżyć. Tam była rodzina wywieziona cała ojca – to była rodzice jego i dwanaściorga dzieci było ich. Wszystkich wywieźli. Do tej pory żyje tylko ojciec. Ma osiemdziesiąt osiem lat i najmłodsza siostra ojca- ma siedemdziesiąt pięć lat.”

(…) „Jak ojciec widział , że ktoś chleb wyrzucił to mówił: ,,Oj , wy to nie znacie głodu”. I wtedy opowiadał jak to w obozie było. Co oni jedli. To, co zdążyli, to zabrali i co mieli pod ręką. Jakieś tam ubrania musieli dostawać. Jak wojsko radzieckie wkroczyło to byli w swoich ubraniach. Wojsko wkroczyło później tego właściciela tam rozstrzelali na miejscu i mojego ojca też chcieli, ale oficer zdążył przyjechać i wstrzymał wojsko.”

 

Wywiady – postęp prac.

Do tej pory udało się nam zebrać wiele informacji, dokumentów dotyczących naszych świadków. Przeprowadziliśmy wywiady i obecnie zajmujemy się transkrypcjami.

Myślimy o tym, jak ciekawie zaprezentować wyniki naszej pracy społeczności szkolnej. Chłopcy chcą przeprowadzić grę , w której uczniowie całej szkoły będą poszukiwać ukrytych zadań dotyczących ich świadka i rozwiązywać je. Dla zwycięskiej klasy przewidziane są nagrody

Z nagranych wywiadów i zebranych materiałów będziemy montować filmiki.

SP82

 

Wywiad z p.J.Uszlińską, z 16.04.2014 (o Piotrze Krysiuku)

zdj1Grupa III- „Piotr Krysiuk i jego droga do niepodległości”

Uczennice realizujące projekt: Jabłońska Zofia, Siciarek Maja, Zacharska Marianna

Naszym świadkiem jest pani Justyna Uszlińska (nasza wychowawczyni i nauczycielka języka angielskiego), która opowiada o swoim nieżyjącym już dziadku Piotrze Krysiuku.

Pan Piotr w 1943 roku wstąpił do Armii Krajowej i aktywnie działał w partyzantce. Po zakończeniu II wojny światowej, dla dziadka pani Justyna zaczęła się druga wojna – wojna Polaków z Polakami. Pan Piotr został aresztowany przez Urząd Bezpieczeństwa Publicznego i skazany na 8 lat więzienia we Wronkach.

Z wywiadu dowiadujemy się w jaki sposób transportowano więźniów, w jak nieludzkich warunkach więźniowie byli przetrzymywani, jak wyglądały przesłuchania podejrzanych.

Dziadek pani Justyny dzielił się swoimi wspomnieniami z rodziną i udzielił również wywiadu dla lokalnej gazety, w miejscowości, w której mieszkał.

Pomimo takich przeżyć dożył 89 lat.

nota_biograficznazwolnienie_z_wiezienia

 

Wywiad z 13.03.2014 (pan Józef Dybowski o Władysławie Dybowskim)

DSCF0092Grupa I- „ Stracona młodość- wspomnienia z obozu w Potulicach”

Uczennice realizujące projekt: Wiktoria Dybowska, Weronika Szulc, Zuzanna Zygmańska, Klaudia Banaszek.

Naszym świadkiem jest Pan Józef Dybowski , który opowiada o swoim ojcu Władysławie (obecnie mającym 88 lat- niestety zły stan zdrowia nie pozwolił na osobistą relację ) wywiezionym wraz z całą rodziną( rodzice, dziadkowie i dziesięcioro dzieci) do obozu w Potulicach. Wywiezienie do obozu było skutkiem odmowy podpisania volkslisty. Pan Władysław spędził tam 3,5 roku. Tak jak większość więźniów wykorzystywany był do prac rolnych na pobliskich folwarkach. Chociaż był nastolatkiem musiał wykonywać wszystkie ciężkie prace jak dorosły mężczyzna. Więźniowie pracowali w gospodarstwach przez całe dnie , na noc przywożeni byli do obozu. Z relacji pana Dybowskiego dowiedzieliśmy się dlaczego doszło do aresztowania, jak ono wyglądało , w jakich warunkach żyli więźniowie, jakie było wyżywienie, jak wyglądała niewolnicza praca. Na szczęście cała rodzina przeżyła obóz. Pan Władysław opowiadał swoje wojenne przeżycia dzieciom i wnukom, ale nigdy nie chciał pojechać i zobaczyć miejsc , gdzie „stracił” część swojej młodości.

DSCF0089

 

Wywiad z 10.03.2014 (pan Andrzej Kopeć)

zdj2Grupa II – „Solidarność- czułem się wtedy potrzebny”

Uczniowie realizujący projekt : Maksymilian Bulczak, Marcin Wilk, Leonard Zacharski, Tomasz Augustis.

Naszym świadkiem historii jest Pan Andrzej Kopeć, który opowiedział nam o swojej działalności w „Solidarności”. Pan Kopeć był pracownikiem Politechniki Gdańskiej, gdzie aktywnie tworzył struktury Niezależnego Związku Zawodowego „Solidarność”. Aktywnie działał również w podziemiu , kiedy ogłoszono stan wojenny. Między innymi zajmował się udzielaniem pomocy działaczom „Solidarności”, którzy musieli ukrywać się.( nawiązywanie kontaktów, szukanie mieszkań). Poznaliśmy wiele interesujących szczegółów i niesamowitych historii dotyczących podziemnej „Solidarności” Szczególnie rozbawiła nas historia Pana Eugeniusza Szumiejko, który uciekał z 8 piętra po piorunochronie przed funkcjonariuszami SB, czy też upozorowane porwanie Lecha Wałęsy.

PanKopec

 

Pan Piotr Krysiuk

PiotrK

Piotr Krysiuk urodził się 08.06.1922r. w Starożyńcach, gmina Lipsk, powiat Augustów (zmarł 07.03.2011r. w Olecku).

Pan Piotr jako młody chłopak wstąpił w 1943 roku do Armii Krajowej.

Po wojnie, w 1946 roku, został aresztowany przez Urząd Bezpieczeństwa Publicznego i osadzony w więzieniu.

Po wyjściu z więzienia, w 1950 roku, przyjechał do Olecka i podjął naukę w szkole zawodowej. Po ukończeniu szkoły pracował jako intendent w internacie, kierownik gospodarczy a następnie referent administracyjno – gospodarczy. Ukończył w międzyczasie liceum i zdał maturę.

W roku 1950 poznał swoją przyszłą małżonkę – Mariannę Talmon. W 1952 roku na świat przyszła ich córka Jadwiga, w 1954 roku, syn Edward. W trakcie swego życia, trzy razy został dziadkiem oraz doczekał przyjścia na świat prawnuczki.

Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, został przyjęty do Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej i mianowany na pierwszy stopień oficerski podporucznika WP.

Odznaczenia pana Piotra: Krzyż Armii Krajowej, Krzyż Partyzancki, Srebrny Krzyż Zasługi, Brązowy Medal za Zasługi dla Obronności Kraju, Medal 40-lecia Polski Ludowej, Złota Odznaka ZNP.

2014-03-12 16.10.22