Historia V: Sosnowieckie synagogi i smutne nic, które po nich pozostało

W książce „Żydzi w Zagłębiu Dąbrowskim i okolicy” pod redakcją Bolesława Ciepieli przeczytałem, że: Pierwsze wzmianki o Żydach, zamieszkujących teren dzisiejszego Sosnowca pochodzą z akt Będzina, gdzie figurują jako świadkowie w procesie z 1694 roku Jakub Gad – Żyd z Sielca i Mordka z Kuźnicy. Wokół Sosnowca, jeszcze nim stał się miastem, gdy był osadą a potem wsią, mieszkały pojedyncze rodziny żydowskie w takich miejscowościach jak: Pogoń, Milowice, Ostra Górka, Wygwizdów oraz Stary Sosnowiec. Największy napływ Żydów nastąpił po wybudowaniu w Sosnowcu  odgałęzienia kolei warszawsko – wiedeńskiej na Śląsk ze stacją graniczną i komorą celną. Spowodowało to zainteresowanie się osadą i pobliskimi miejscowościami przez Żydów, zwłaszcza z kół finansjery.

W roku 1896 z inicjatywy kilku bogatych mieszkańców wyznania mojżeszowego przystąpiono do budowy synagogi. Ważnym wydarzeniem stało się także otwarcie w 1894 roku cmentarza żydowskiego na terenie dawnego cmentarza cholerycznego, który umożliwił powstanie gminy żydowskiej. W 1898 roku powstał Sosnowiecki Okręg Bożniczy. Jego pierwszymi rabinami byli Abram Majer Gitler i Dawid Zaltzstein.

Wielka Synagoga została wybudowana w latach 1894-1896. Jej budowę sfinansowali bogaci żydowscy kupcy z Sosnowca. Generalny remont przeszła w 1910 r. W dniu 9 września 1939 r. hitlerowcy wysadzili synagogę, a następnie rozebrali jej ruiny.

synagoga

Continue reading

Część 1 Niebezpieczeństwa internetu – DarkNet (prezentacja)

Pierwsza ciekawostka – niebezpieczne oblicze internetu
(wiem, lekko nieczytelna, ale nie wiem, jak to zmienić, sorry).

Poniżej również inne oblicze internetu. Film „Na zawsze” Fundacji Dzieci Niczyje jest silnie kontrowersyjny. Jest elementem kampanii „Myślę, więc nie ślę”. Możecie tutaj zobaczyć SPOT tej kampanii oraz niej poczytać szerzej TUTAJ.

YouTube Preview Image

Jak drażliwy jest to temat, wystarczy zobaczyć po wielu głosach blogerów i felietonistów. Bardzo ostro ocenia ten spot oraz film Joanna Keszka w „Wysokich Obcasach”, jeszcze ostrzej wypowiada się Sylwia Kubryńska oraz autorka bloga Szprotest. Z hasłem kampanii zaczyna kontrastować inne, zainicjowane przez analizujących ukazaną sytuację blogerów: „Ufam, więc ślę”.
Ważne jest, że w tej kampanii wykorzystuje się hasła Kartezjusza (Myślę, więc jestem) oraz Sokratesa (Wątpię, więc jestem), które stoją w sprzeczności z nieludzkim (moim zdaniem!) zachowaniem tych, którzy upubliczniają krępujące zdjęcia (czasem też rozmowy) swoich znajomych, nie myśląc o tym, że (po ludzku) mogą ich skrzywdzić. Każdy może się pomylić (i wysłać takie zdjęcie komuś w dobrej wierze), ale to nie znaczy, że teraz na wieczność trzeba się nad taką osobą znęcać za jej pomyłkę.

Internet jest więc groźny i próby doprowadzenia do równości w nim (jak na przykład czytaj tu) moim zdaniem nie udadzą się – zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie chciał wykorzystać sytuację. Oby było takich ludzi jak najmniej.