Część 1 Niebezpieczeństwa internetu – DarkNet (prezentacja)

Pierwsza ciekawostka – niebezpieczne oblicze internetu
(wiem, lekko nieczytelna, ale nie wiem, jak to zmienić, sorry).

Poniżej również inne oblicze internetu. Film „Na zawsze” Fundacji Dzieci Niczyje jest silnie kontrowersyjny. Jest elementem kampanii „Myślę, więc nie ślę”. Możecie tutaj zobaczyć SPOT tej kampanii oraz niej poczytać szerzej TUTAJ.

YouTube Preview Image

Jak drażliwy jest to temat, wystarczy zobaczyć po wielu głosach blogerów i felietonistów. Bardzo ostro ocenia ten spot oraz film Joanna Keszka w „Wysokich Obcasach”, jeszcze ostrzej wypowiada się Sylwia Kubryńska oraz autorka bloga Szprotest. Z hasłem kampanii zaczyna kontrastować inne, zainicjowane przez analizujących ukazaną sytuację blogerów: „Ufam, więc ślę”.
Ważne jest, że w tej kampanii wykorzystuje się hasła Kartezjusza (Myślę, więc jestem) oraz Sokratesa (Wątpię, więc jestem), które stoją w sprzeczności z nieludzkim (moim zdaniem!) zachowaniem tych, którzy upubliczniają krępujące zdjęcia (czasem też rozmowy) swoich znajomych, nie myśląc o tym, że (po ludzku) mogą ich skrzywdzić. Każdy może się pomylić (i wysłać takie zdjęcie komuś w dobrej wierze), ale to nie znaczy, że teraz na wieczność trzeba się nad taką osobą znęcać za jej pomyłkę.

Internet jest więc groźny i próby doprowadzenia do równości w nim (jak na przykład czytaj tu) moim zdaniem nie udadzą się – zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie chciał wykorzystać sytuację. Oby było takich ludzi jak najmniej.

Zaczęło się…

Nadszedł czas na dwa posty na temat niebezpieczeństw internetu .

Będą prezentacje, zdjęcia, filmiki – wszystko, cała śmietanka (to tylko zapowiedź), więc cierpliwie czekaj czytelniku… (to nie będzie pouczanie czy coś takiego, tylko opis problemu, przyczyn i skutków).

(Praca trwa!)

ccbync
[F
lickr, Kim Tairi, ccbync]

A przedszkole?

W przedszkolu była prowadzona akcja „Duży czyta Małemu”. Na pomysł wpadli uczniowie i uczennice z II gimnazjum. Postanowiłem zapytać, jak takie zajęcia wyglądały.

dcm7

Na moje pytanie odpowiadała Laura: „Przyszłam do przedszkola na wyznaczony czas (był ustalony z wychowawcami w przedszkolu). Musiałam wcześniej przygotować sobie fragment z odpowiedniej książki, co nie było łatwe, bo należało dobrać tekst do odbiorców, czyli dzieci. Zaraz po moim przyjściu opowiedziałam o sobie, swoich zainteresowaniach, pokazałam maskę związaną z teatrem, a dzieci chętnie zadawały mi pytania. Przeczytałam oczywiście przygotowany tekst, bajkę „Szewczyk Dratewka” – musiałam się bardzo starać, by naśladować głosy, bo zauważyłam, że dzieciom się to bardzo podobało. Generalnie tak to wyglądało :) Do kontynuacji akcji zgłosiły się kolejne osoby.”

dcm1

Praca z przedszkolakami nie wymaga pokonywania wielu kilometrów – wystarczy zejść trzy piętra niżej. W budynku naszej szkoły mamy przedszkole „Skrzaty z Przyszłością”.

dcm4